Karpiem w Paradę Równości

Świętowanie bywa przyjemne, nawet wtedy, gdy nie do końca wiadomo, co się świętuje. Przykład? Proszę bardzo: Pierwsza Komunia – małe dzieci idą sobie ubrane jak aniołki i przystępują do świętego sakramentu, licząc w duchu na konsolę lub quada – jak pisała ostatnio Magdalena Środa. I nie ma w tym nic złego. Ja liczyłem na rower, a poziom religijności był u mnie wtedy równie głęboki, jak galareta robiona przez moją mamę. Wszyscy szli, szedłem i ja. Ze świętowaniem łączy się tradycja. Na Boże Narodzenie większość katolików je karpia, bo je. I nie obchodzą ich wymysły ekologów, że nie wolno nosić żywych karpi w reklamówce z marketu. Takie instrumentalne i bezduszne podejście do karpia, ma coś wspólnego z podejściem Polaków do innych – do osób, które głosu nie mają lub im się go odbiera. Traktowanie są z góry, co najwyżej z bezrefleksyjnym potakiwaniem głową.

Ale nie o jedzeniu będzie. Chyba. Parada Równości za pasem. Im dalej, tym mam coraz bardziej mieszane uczucia. Komitet Organizacyjny całkiem różnorodny, nieco kontrowersyjny, ale działa. Pojawił się nawet plakat z Żakliną. Chciałem go poprawić w paincie, ale okazało się, że brakuje mi zdolności graficznych. Pocieszyłem się, że nie tyko mi. Potem przeczytałem wypowiedź rzeczniczki, że: „Celem Parady Równości jest świętowanie i promowanie otwartości, tolerancji i równości. Na pewno nie jest nim walka związki partnerskie – choć wiele osób idzie właśnie, dlatego – tym, co nas zbiera 11 czerwca 2011 jest umiłowanie do tych trzech wartości a nie cel polityczny. W samym nawet Komitecie Organizacyjnym są osoby, które związkom są przeciwne, ale wspierają nadal te trzy wartości i dlatego idą w Paradzie Równości”. Odczułem wielką ulgę, że tak dobitnie powiedziano mi, że w Komitecie są osoby przeciwne związkom partnerskim. I, że nadal chcą uczestniczyć w marszu, to naprawdę budujące. Ale jeśli są przeciw związkom, to znaczy, że chcą małżeństw homoseksualnych? Jeśli tak, to chyba najbardziej otwarty, tolerancyjny i równy Komitet wszech czasów. Coś mi jednak podpowiada, że tak nie jest…

Świętowanie tych trzech wartości niebezpiecznie koresponduje z kpiną. Ja nie rozumiem, jak w kraju, gdzie osoby homoseksualne oficjalnie nie istnieją jako rodzina, która prowadzi gospodarstwo domowe; nie mogą przysposabiać i adoptować dzieci; dziedziczyć po swoim partnerze/partnerce; zawrzeć legalnego związku – można świętować takie wartości. To tak jakby, ktoś nam zrobił wielką łaskę, że w miarę bezpiecznie możemy funkcjonować w społeczeństwie. A my wdzięczni, z łezką w oku, prawie na mentalnych kolanach dziękujemy za dwadzieścia lat wolności. Że możemy być oficjalnym singlami. Powtarzam: Nie musimy dziękować! Nie bądźmy karpiami, załadowanymi do reklamówki przez polityków z napisem „Nie dotykać, nie kontaktować się”, którzy przypominają sobie o nas podczas kampanii wyborczych. I kiwają głowami w odpowiedzi na postulaty różnych organizacji, z których potem nic sobie nie robią.

Obawiam się, że organizatorzy Parady Równości tak mocno odżegnujący się od politycznego kontekstu pisząc kolokwialnie – odlecieli – bardzo, bardzo daleko. Rozumiem kontestujące postulaty, wyłamujące się manifesty, ale pozwolić sobie na to można dopiero, gdy już coś się osiągnie, poza bywaniem w modnych klubach, wśród kanapowej elity, która ma się tak do sytuacji Kasi i Basi z Suwałk, jak karp do ryby po grecku. No, nie da się. To nie przejdzie. Najpierw zrównajmy swoje prawa z heteroseksualną częścią społeczeństwa, później świętujmy nasze osiągnięcia. Nie na odwrót. Inaczej zacznie się robić groteskowo i śmiesznie, choć to śmiech przez łzy.
Na pocieszenie dodam, że Tatiana Okupnik dołączyła do Komitetu Honorowego. Jako słynna obrończyni gejów i lesbijek, znana w całej Europie – stanowi zaplecze honorowe parady. Szkoda, że polscy artyści oraz artystki otwarcie i bez poczucia zażenowania mówią o mniejszościach seksualnych, dopiero, gdy wyjadą na zachód i lizną trochę świata lub – gdy widzą w tym interes. Przecież można tu i teraz. Ale nie czepiam się. I naprawdę trzymam kciuki, żeby wszystko się udało. Bez ironii, ta nie przystoi przecież w tak ważnych sprawach.

Tymczasem odbył się pierwszy Marsz Równości w Łodzi. Marsz oprócz tego, że kolorowy i wesoły w porównaniu do smutnych panów z kontrmanifestacji, to jeszcze polityczny. Hasła mówią same za siebie: „My też płacimy podatki”, „Chcę mieć żonę”, „Związki Partnerskie Teraz”, „Prawa lesbijek i gejów prawami człowieka”. Druga strona nie była dłużna i niosła „Dwaj faceci nie mogą mieć dzieci”, „Łódź wolna od homo propagandy”. Czy ktoś tam świętował równość, tolerancję? Pewnie tak, ale nie odżegnywał się od politycznego aspektu. Czy wszyscy chcieli związków partnerskich albo małżeństw? Pewnie nie, ale nikt takiego transparentu nie niósł. Bynajmniej nie po stronie marszu równości.

Im bardziej polityczny jest marsz czy parada, tym mocniej przebija się do mediów i silniej prowokuje konserwatywne środowiska, które powtarzają się ze swoją argumentacją jak schabowy w Niedzielne popołudnie. Ciągle ten sam, tylko panierka bardziej przypalona. Zasada jest taka – im więcej postulatów środowiska mniejszości seksualnych w przestrzeni publicznej i w mediach, tym większa możliwość na ich wdrożenie. Niestety spotkania, debaty, wieczorki z książką organizowane gdzieś tam, po cichu – przyciągają osoby już przekonane. Nowych można policzyć na palcach jednej ręki. Nie oznacza, że nie trzeba ich organizować. Są potrzebne, podobnie jak marsze czy parady równości. Działanie wielokierunkowe, taka dywersyfikacja inicjatyw – ich form i treści, służą naszym sprawom, o ile nie wykluczają się wzajemnie. Bynajmniej nie w sytuacji, gdy jeszcze niczego nie wywalczyliśmy, oprócz możliwości organizowania się w taki czy inny sposób, a to naprawdę niewiele. Na pewno za mało by świętować.

Damian Niebieski Idealista, który mimo wszystko wierzy w szczęśliwe zakończenia. Lubi czytać fantasy. Odkąd pamięta chciał wyruszyć w podróż do Skandynawii i kiedyś to na pewno zrobi. Lato spędza najdalej od słońca, zasłuchany w ulubione utwory muzyczne. Obecnie stawia kolejne kroki w dorosłym życiu i dmucha i chucha, aby się udało.

Autorzy:

zdjęcie Damian Niebieski

Damian Niebieski

Idealista, który mimo wszystko wierzy w szczęśliwe zakończenia. Lubi czytać fantasy. Odkąd pamięta chciał wyruszyć w podróż do Skandynawii i kiedyś to na pewno zrobi. Lato spędza najdalej od słońca, zasłuchany w ulubione utwory muzyczne. Obecnie stawia kolejne kroki w dorosłym życiu i dmucha i chucha, aby się udało.

18 komentarzy do:Karpiem w Paradę Równości

  • Peter Pan

    [Re: Karpiem w Paradę Równości]

    Polacy – bezduszni dla karpia i dla siebie nawzajem. Masakra, jaki to tani chwyt felietonistyczny. Ziomuś, poczytaj sobie o tym jak się robi foie gras we Francji czy ile ludzi zajmuje się polowaniami a nawet kłusownictwem, w Skandynawii.
    Dowiesz się wówczas, że burackie okrucieństwo w stosunku do zwierząt ani nie jest szczególnie „polskie” ani nie jest dobrą metaforą na te personalne okołoparadowe wojenki, którymi homiki tu przynudzają od dłuższego czasu.

    Oczywiście w kwestii „polityczności”, autor ma rację, tylko nie wiem ile razy można jeszcze wałkować ten temat i do czego, oprócz karpia, całą tą pedalską tragedię w 100 aktach, przyrównać.

  • [Re:]

    1) O ile wiem, odpowiednie przepisy prawne od pewnego już czasu zakazują sprzedawania żywych karpi w reklamówkach.
    2) Odsyłam do słownika w zakresie użycia i znaczenia słowa „bynajmniej”.
    Co do „politycznego meritum” – pełna zgoda… :-)

  • Icek Rabi

    [Re: Karpiem w Paradę Równości]

    No, w tym roku zapewne będzie bardzo politycznie – czytaj: SLD będzie za wszelką cenę usiłowało się podłączyć pod wszystko, byle tylko wyraźniej zaistnieć na scenie politycznej. Może nawet zobaczymy posła Kalisza tańczącego (pół)nago na jakiejś platformie? A może pójdzie (no, może raczej powiozą go…) w pierwszym rzędzie z tęczową flagą, trzymając jakiegoś kochanka za rączkę (np. Kazia Kutza)? Wszystko jest możliwe, w końcu wybory za pasem!

  • Srulek Zylbersztajn

    [Re: Karpiem w Paradę Równości]

    Poseł Kalisz to znany kobieciarz – na pewno nie jest gejem! Nago wolałbym zobaczyć posła Arłukowicza. No i jakiegoś z PSLu, bo tam podobno mają największe.

    Dziś „kątem ucha” słyszałem, że Arłukowicz niby popiera „jakieś” uregulowanie kwestii związków osób tej samej płci, ale od projektu ustawy dystansuje się. Mówił coś o umowie cywilno-prawnej, o rozwiązaniach francuskich. Widać, że zaczyna lawirować. A przecież mógłby poprzeć te związki, skoro akcentuje swoją niezależność, pluralizm partyjny i jest nowym nabytkiem PO – Tusk nie odstawiłby go na bok tak od razu.

  • Srulek Zylbersztajn

    [Re: Karpiem w Paradę Równości]

    Proponuję stworzyć listę homofobicznych kanalii wśród posłów – na wzór słynnej listy kanalii stanu wojennego.

    Mam pierwsze propozycje. Wystarczyło włączyć telewizor. Kolejność przypadkowa:

    1. Elżbieta J.
    2. Mariusz K.
    3. Stanisław Ż.

    Skończymy pewnie na ok. 350.

  • Srulek Zylbersztajn

    [Re: Karpiem w Paradę Równości]

    Uważam, że w zdaniu:

    Obecnie stawia kolejne kroki w dorosłym życiu i dmucha i chucha, aby się udało.

    brakuje przecinka pomiędzy „dmucha” a „i”.

  • Srulek Zylbersztajn

    [Re: Karpiem w Paradę Równości]

    [komentarz usunięty. przypominam, ze komentarze nie na temat będą usuwane. detr.]

  • d_biskupa

    [Re: Karpiem w Paradę Równości]

    Przybij pionę, Alex! Też mnie wkurza to nagminne mylenie bynajmniej z przynajmniej. Na razie mówią tak buraki i felietoniści homików, ale czuję, że zaraza będzie się rozprzestrzeniać.

  • Srulek Zylbersztajn

    [Re: Karpiem w Paradę Równości]

    @ d_biskupa & Alex

    Macie problemy. Ja teksty, które komentuję, czytam TYLKO w ostateczności. Po co narażać się na „bynajmniej”?

  • d_biskupa

    [Re: Karpiem w Paradę Równości]

    Tekst o nieczytaniu komentowanych artykułów był ulubionym żartem mojego nieodżałowanego przyjaciela, Krzysia. Apeluję do ciebie, Srulku, żebyś uszanował jego pamięć i żartował inaczej.

  • Wojtaszek

    [Re: Karpiem w Paradę Równości]

    „Na Boże Narodzenie większość katolików je karpia”. I tu autor się myli. Jestem pewien, że na przykład w Meksyku większość katolików na Boże Narodzenie je coś zupełnie innego, a w krajach afrykańskich większość katolików w ogóle niewiele je. Rozumiem, że chodziło o to, że większość Polaków je karpia – bez względu na wyznanie czy jego brak. Co do tego byłbym w stanie się zgodzić, chociaż ja akurat nie jem (mimo że jestem katolikiem) – zazwyczaj przyrządzamy łososia albo pangę. W katolickich domach w Polsce tradycyjnie w wigilię jadano śledzie. Karp został spopularyzowany dopiero we wczesnym PRLu, co było uwarunkowane gospodarczo, a nie religijnie. Rozumiem, że za każdym razem i za wszelką cenę trzeba dołożyć winnym złu całego świata katolikom, ale akurat w tym przypadku to nie ma sensu.

    Poza tym parada, tak jak „spotkania, debaty i wieczorki” również przyciąga osoby już przekonane. Nie słyszałem jeszcze, żeby ktoś powiedział „Głosicie tak wspaniałe hasła, że od dziś was popieram”

  • Srulek Zylbersztajn

    [Re: Karpiem w Paradę Równości]

    Ryby są podobno zdrowe, a na pewno są smaczne. Karp do najsmaczniejszych nie należy. U mnie w domu na święta karpia się przyrządzało i nie przyrządza nadal, chociaż to można zrobić koszerne.

    Na wszelki wypadek dodam, że do macy dodaje się wody!

  • Peter Pan

    [Re: Karpiem w Paradę Równości]

    Wojtaszek,
    nikt, kto jest choć odrobinę rozsądny nie atakuje katolików, tylko albo kościół jako instytucję albo bigoterię albo brak odpowiedniego rozdziału kościoła od państwa.
    Oczywiście także one nie są winne „całemu złu” świata, z pewnością natomiast winne są części zła, jakie spotyka gejów i lesbijki.
    Naprawdę tego nie kumasz ?
    Kościół obrał taką drogę, jaką obrał. Za sprawą Jana Pawła II upadło aggiornamento, zaczęła się antymodernistyczna obsesja i tropienie dekadencji, gdzie się da.
    We Włoszech, w Niemczech, we Francji istnieją grupy katolików i teologów, którzy przeciwko temu protestują i chcą reform.
    Mówię o tym z określonego powodu. Otóż, uważam, że geje mogą potrzebować wiary tak samo jak inni ludzie i mogą też być katolikami. Jednak nie powinni zaklinać rzeczywistości.
    Stosunek katolicyzmu do gejów jest jaki jest i jak jesteś katolikiem to działaj na rzecz jego zmiany, zamiast się użalać, że „bynajmniej-Ziomuś” tego karpia cytuje z „antykatolicką” intencją. Może ma ku takiej intencji powody ?

  • Wojtaszek

    [Re: Karpiem w Paradę Równości]

    @ Peter Pan

    Jasne, wszystko kumam, ale ja pisałem o karpiach. Katolików można (słusznie) obwiniać o bardzo wiele rzeczy, ale z tym karpiem gość przegiął! :D

    To tak jakby oskarżać gejów o to, że w USA krowy są hodowane w nieludzkich warunkach. Są, ale co ma piernik do wiatraka? Rozmawiajmy na temat.

  • Srulek Zylbersztajn

    [Re: Karpiem w Paradę Równości]

    Wojtaszek ma rację. On po prostu sprzeciwia się ośmieszaniu religii i tradycji katolickiej za pomocą argumentów wywodzących się z fałszywie pojmowanej troski o los zwierząt, wegetarianizmu i innych herezji.

  • Srulek Zylbersztajn

    [Re: Karpiem w Paradę Równości]

    Dziś jadłem hamburgera i dziękuję Bogu za krowę, której mięso stało się mym pokarmem.

  • Srulek Zylbersztajn

    [Re: Karpiem w Paradę Równości]

    Gdy jest się kosmopolitą, najłatwiej najeżdżać na rodaków i na wiarę ojców. Np. Chińczycy i Hiszpanie jedzą jądra, a nawet penisa byka. Tylko to nie kole w oczy, bo to egzotyka i multi-kulti. Co z tego, że byka wykastrowali? Kosmopolicie zawsze wygodniej trwożyć się, że karpia zabijają i choinkę ścinają na święta. A kto zatroszczy się o bycze cojones?

  • Graf

    [Re: Karpiem w Paradę Równości]

    „Narodzenie większość katolików je karpia”

    Agnostycy też jedzą, ateiści też jedzą. Ateiści jedzą też np. kurczaki. Czy więc ateiści sa winni niehumanitarnego chowu kurczaków w klatkach?

    „Zasada jest taka – im więcej postulatów środowiska mniejszości seksualnych w przestrzeni publicznej i w mediach, tym większa możliwość na ich wdrożenie.”

    Zgadzam się w 100%. I w ten sposób powinniśmy działać na Paradach i Marszach Równości.

    http://grfcagliostro.blogspot.com/




Skomentuj: alexanderson Anuluj odpowiedź

  

  

  

Obraz CAPTCHY

*

Możesz używać następujących tagów HTML

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Pamiętaj: zamieszczając komentarze akceptujesz regulamin

napisz do nas: listy@homiki.pl

Homiki.pl. Czasopismo zarejestrowane w Sądzie Okręgowym Warszawa Praga pod nr 2372 więcej »
Nr ISSN: 1689-7595

Powered by WordPress & Atahualpa