Festiwal, by zmienić Lublin. Lublin, by zmienić Festiwal

LGBTQ i inne mniejszości ożywiają Lublin. To miasto między Polską a Ukrainą stanowiło przed Zagładą centrum kultury żydowskiej, a w XVI wieku ośrodek Reformacji. Sto sześćdziesiąt lat temu, Narcyza Żmichowska, feministka i autorka powieści Poganka (przełożonej ostatnio na angielski przez Ursulę Phillips) opiewała miłość między kobietami i za swój bunt wolnościowy uwięziona została przez władze carskie w Zamku Lubelskim. W międzywojniu, awangardzista Józef Czechowicz pisał poezję homoerotyczną i fotografował żydowski Lublin.

Choć uprzedzenia są silne, wyłania się dziś homo-Lublin: działają grupy upominające się o prawa mniejszości (Kampania Przeciw Homofobii, stowarzyszenie Faber Homo, Amnesty International, kolektyw alternatywny Tektura). Lubelscy artyści uczestniczyli w wystawach Pawła Leszkowicza Miłość i demokracja oraz Ars Homo Erotica w warszawskim Muzeum Narodowym. Ale Lublin nie jest wolny od polityki antymniejszościowej: w roku 2006 została zakazana wystawa przeciw fundamentalizmowi Tiszert dla wolności, a w roku 2009 skinheadzi zagrozili pokojowemu zgromadzeniu LGBTQ. Mimo naszych protestów, w roku 2010 neonazistowski marsz przeszedł głównymi ulicami miasta, w tym dawnej dzielnicy żydowskiej.

Przedstawiona w Galerii Labirynt podczas Festiwalu Transeuropa, wystawa Miłość to miłość ewokuje przestrzeń inności w sercu lubelskiego Starego Miasta, Żydowskiego Miasta Lublina. Ekspozycja przeciwstawia się wykluczeniom kulturowym w Lublinie i wzywa do równych praw w całej Europie. Wystawa prezentuje kampanię widzialności lesbijek i gejów Niech nas zobaczą, zakazywaną i wandalizowaną w roku 2003, ale popieraną przez Izabelę Jarugę-Nowacką, feministkę i obrończynię praw LGBTQ, która zginęła w katastrofie smoleńskiej. Na wystawie podobne kampanie z Chorwacji, Włoch i Wielkiej Brytanii tworzą panoramę sztuki aktywistycznej. Takie współdziałanie sztuki i sfery publicznej mogłoby zostać określone jako performowanie praw człowieka w sztuce (Lois Weaver i Lois Keidan), demokracja performatywna (Elżbieta Matynia), polityka rzeczy drobnych (Jeffrey C. Goldfarb) czy rewolta intymna (Julia Kristeva).

Kurator wystawy, Paweł Leszkowicz, uważa sztukę queer za nową dysydencję w Europie: to sztuka intymnej demokracji. Według niego, wobec represyjnego tła, kultura wizualna i kampanie LGBT rozwijają się dynamicznie, reprezentując seksualny/polityczny bunt i tworząc alternatywną egzystencję oraz społeczeństwo obywatelskie. W swych wystawach, Leszkowicz dowodzi, że nowa fala sztuki queer jest niezwykle silna w Europie Środkowo-Wschodniej. „Czas walki”, jak nazwał on jedną z części wystawy Ars Homo Erotica, inspiruje wyraz artystyczny.

Leszkowicz argumentuje, że miłość pogłębia i personalizuje ideał demokratyczny, demokracja zaś promuje różne modele miłości. Przeciwstawiając się nietolerancji i politycznej homofobii, sztuka współczesna w naszej części Europy to pierwszy krok ku demokracji intymnej, która oznacza akceptację różnorodnych kultur, różnorodnych tożsamości, różnorodnych miłości.

W ramach Festiwalu Transeuropa w Cluj Napoca odbywa się wystawa Pulse, in the Veil insirowana Ars Homo Erotica Leszkowicza. Organizatorzy rumuńskiej ekspozycji piszą, że pokaz stanowi „gest polityczny poprzez otwarcie dialogu na temat miłości i pragnienia tej samej płci w Rumunii, w miejscu, gdzie jest to nadal tabu”. W Lublinie Festiwal Transeuropa obejmuje Miłość to miłość, debaty, warsztaty i prezentację o niepokornych Żydówkach pochodzących z Lubelszczyzny: rewolucjonistce Róży Luksemburg, przywódczyni Bundu Beli Szapirze i artystce queer Nan Goldin. Spotkanie z Ireną Grudzińską-Gross, współautorką studium Złote żniwa. Rzecz o tym, co się działo na obrzeżach zagłady Żydów zaplanowano w Ośrodku „Brama Grodzka-Teatr NN”, który odnawia żydowskie życie w mieście. Inne dyskusje o żydowskim, ukraińskim i romskim Lublinie odbędą się także na Festiwalu Transeuropa. Międzykulturowość, płeć, queer i ekologia stanowią główne tematy Festiwalu.

Aktualne pozostaje pytanie etyczne: jak praktykować gościnność, żyć razem, troszcząc się o siebie i Innych, szanować tożsamości oraz różnice? Jak pielęgnować nasze wspólne człowieczeństwo – z uchodźcami umierającymi na granicach UE, kobietami, migrantami zamienionymi w niewolników, z Żydami, Romami, bezdomnymi, bezrobotnymi, osobami transgenderowymi i homoseksualnymi? Jak ograniczyć nadmierne, wręcz patologiczne, hołdowanie ścisłemu należeniu do „normy” (dominujący naród, heteronormatywność, grupa uprzywilejowana ekonomicznie) ze szkodą dla tych, którzy nie należą?

Inspirowani Biblią hebrajską, filozofowie Levinas i Derrida projektowali miejsce spotkania, myślenia i troski o inność w pomyśle kosmopolitycznego miasta otwartego (ville franche) czy miasta-schronienia (ville refuge). Ich komentatorzy, Simon Critchley i Richard Kearney, określają to miasto jako przestrzeń, gdzie „migranci mogą szukać schronienia od prześladowań, zastraszenia i deportacji”. Myślicielka Hélène Cixous rozwija ideę gościnności w jej nadzwyczajnych pismach teatralnych i innych tekstach. W trakcie odwiedzin w Lublinie, historyk sztuki Piotr Piotrowski mówił o pojęciu muzeum krytycznego, które mogłoby inspirować „krytyczne, samokrytyczne miasto”; samokrytyczne otwarte miasto schronienia jest pilnie potrzebne tu i teraz.

Lublin szczyci się teatrem eksperymentalnym i sztuką. Galeria Labirynt przedstawiła prace feministyczne Zofii Kulik i Natalii LL; Waldemar Tatarczuk z Magdaleną Linkowską pracują nad nowym programem Galerii i podczas Festiwalu Transeuropa zaprezentują heterodoksyjne przedstawienia Madonny w malarstwie Katarzyny Hołdy. Żywimy nadzieję, że Miłość to miłość i inne wydarzenia Festiwalu wzmocnią na nowo różnorodność Lublina. Wystawa pielęgnuje dysydencję seksualną i odmienność uczuciową – i otwiera miasto. Czy Lublin będzie znów cosmopolis? Czy znikną fobie przeciw gejom, kobietom, „przybyszom”? To zależy od nas.

Przygotowana w Lublinie, wystawa Miłość to miłość. Sztuka jako aktywizm LGBTQ – od Brytanii po Białoruś bada performatywne kampanie praw LGBT i sztukę queer w Europie. Poprzez estetykę, różnorodność miłości proponuje etykę równych praw. Mniejszości uczuciowe – zawsze twórcze w Lublinie – komponują swój autoportret; obok prac Igora Grubića (Chorwacja), Franko B (Włochy/Wielka Brytania) i grupy Bergamot (Białoruś), są tu kampanie z różnych regionów kontynentu i zawierają naszą fotografię – pary gejowskiej z Lublina – oraz instalację stu książek LGBT, wymyśloną w tym mieście. Ponad granicami, ponad uprzedzeniami, wystawa tworzy obraz gość-innych Lublina i Europy.

Obrazy z wystawy „Miłość to miłość” Festiwalu Transeuropa w Lublinie (kurator: Paweł Leszkowicz) w Galerii Labirynt; otwarcie 5 maja o godz. 19. O 17:30 rozmowa z Robertem Biedroniem, o 20 – z Kazimierą Szczuką.

Bergamot, Queer Belarus, video performance, 2010

Chorwacka lesbijska organizacja LORI, Miłość jest miłością, fotografia, (2002)

Igor Grubic, East Side Story, instalacja wideo, 2006-2008

Karolina Breguła, Kampania Przeciwko Homofobii, Niech nas zobaczą, fotografia, 2003

Tomek Kitlinski, Queer bibliotherapy, instalacja, 2010

Autorzy:

zdjęcie Tomek Kitliński

Tomek Kitliński

Autor książek „Obcy jest w nas” oraz „Miłość i demokracja. Rozważania o kwestii homoseksualnej w Polsce” (rozdział o Czechowiczu). Absolwent filologii angielskiej UMCS, uzyskał także Dyplom Studiów nad Tekstem i Obrazem pod kierunkiem Julii Kristevej na Uniwersytecie Paryskim Diderota. Był stypendystą Fulbrighta w Centrum Badań o Demokracji na nowojorskim uniwersytecie New School. Mieszka w Lublinie. Jest członkiem klubu „Krytyki Politycznej” w Lublinie i pisze felietony w wortalu www.homiki.pl

4 komentarzy do:Festiwal, by zmienić Lublin. Lublin, by zmienić Festiwal

  • d_biskupa

    [Re: Festiwal, by zmienić Lublin. Lublin, by zmienić Festiwal]

    Co to [...] znaczy „dysydencja”? Albo „intymna demokracja”? Straszny bełkot. To raz, a dwa: wspomniane w tekście rumuńskie miasto (Cluj) po polsku nazywa się Kluż.

    Najgorzej, jak kartofel sili się na bycie humanistą…

  • Tomek

    [Re: Festiwal, by zmienić Lublin. Lublin, by zmienić Festiwal]

    W Cluj/Kluż schronili się „innowiercy” zwani wówczas dysydentami z Polski, arianie. To była dysydencja w XVII wieku, a teraz działa dysydencja-bunt lgbt.

  • Peter Pan

    [Re: Festiwal, by zmienić Lublin. Lublin, by zmienić Festiwal]

    Tomek Kitliński nazywa różne akcje LGBT „dysydenckimi” i zapewne uważa siebie samego za Miłosza tej „dysydencji”.
    Wzruszające.

    Niezwykle inteligentne jest też zestawienie „lubelskich” fobii: wobec gejów, przybyszów oraz … kobiet.
    100 punktów za polityczną poprawność, 200 za feministyczny bełkot, 1000 za błyskotliwość.
    Nienawiść do gejów, imigrantów, Romów to atawistyczna reakcja na inność. Nienawiść do kobiet (lub do mężczyzn), jeśli u kogoś występuje, ma zupełnie inne podłoże psychologiczne. Czarnoskóry albo przegięty gej pojawiający się w jakiejś dziurze wzbudza sensację i niechęć, bo jest kimś kogo ta dziura nie widuje na co dzień. Jest odmieńcem.
    Chyba, że Lublin to miasto samych facetów, którzy jak zobaczą „babę” to nie wiedzą co to.

  • Muzz

    [Re: Festiwal, by zmienić Lublin. Lublin, by zmienić Festiwal]

    [...] Jak można publikować tekst osoby, która jest organizatorem tego wydarzenia??? Czy tylko Kitliński jest w stanie o tym napisać??? Żenada!!! Wielki działacz ze Wschodu!




Skomentuj

  

  

  

Obraz CAPTCHY

*

Możesz używać następujących tagów HTML

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Pamiętaj: zamieszczając komentarze akceptujesz regulamin

napisz do nas: listy@homiki.pl

Homiki.pl. Czasopismo zarejestrowane w Sądzie Okręgowym Warszawa Praga pod nr 2372 więcej »
Nr ISSN: 1689-7595

Powered by WordPress & Atahualpa