Było źle, a jest jeszcze gorzej

Jako że szron na głowie i nie to zdrowie (na szczęście w sercu ciągle maj) miałam dobre parę lat temu przyjemność obserwować początki dwóch niezwykle istotnych manifestacji równościowych. Manify i Parady Równości, bo o nich tutaj mowa, na stałe wpisały się w kalendarium wydarzeń najważniejszych dla osób, które walczą z dyskryminacją.

Początki jednej i drugiej były podobne. Różnicą było to, że Manify od samego początku szły pod jasno i precyzyjnie sformułowanymi hasłami, zaś Parady Równości początkowo cieszyły się znacznie większą frekwencją niż manifestacje feministyczne. Ale obydwie kształtowały postawę obywatelską i dawały możliwość głośnego wyrażenia swojego niezadowolenia w sposób pokojowy i jednocześnie widoczny. Obydwie startowały także z tej samej pozycji. Grupa nawiedzonych i szalonych (żeby nie było, piszę to z pełnym podziwem i szacunkiem) działaczek i działaczy postanowiła zrobić rzecz niemożliwą. Wyciągnąć ludzi z różnych grup społecznych, o różnych poglądach, statusie materialnym, orientacji psychoseksualnej, płci etc. na ulicę. Zjednoczyć ich we wspólnym celu. Brzmi jak sen wariata? Owszem. Ale udało się. I teraz trudno sobie wyobrazić warszawski marzec bez Manify, a okres późnowiosenny lub wczesnoletni bez Parady Równości.

Jednak z czasem różnice zaczęły się pogłębiać. Organizatorkom Manif początkowo przytrafiały się większe lub mniejsze potknięcia, jak chociażby słowa wykluczające osoby nieheteroseksualne. Jednak nie tylko szybko się reflektowały, uczyły się na własnych błędach, ale do dziś jeszcze przepraszają za swoje nieprzemyślane zachowania. Miejsce wśród uczestników Manif obecnie znajdzie dla siebie niemal każdy (kto chce, rzecz jasna!). W jakiś magiczny sposób kobiety (być może i mężczyźni) organizujące coroczny przemarsz ulicami Warszawy w okolicach 8 marca potrafiły do swojej idei przekonać nawet te osoby, które wcześniej myślały, że feministki to banda nawiedzonych kobiet, które walczą o prawa feministek. Pielęgniarki, kobiety pracujące w supermarketach, związki zawodowe i wiele, wiele innych reprezentantek różnych grup zawodowych czy społecznych, mimo że hasła przewodnie nie zawsze dotyczą bezpośrednio ich życia zawodowego czy problemów ich dotykających, rokrocznie stawiają się na Manifie. I pomimo zmiennej i zazwyczaj niesprzyjającej aury (w tym roku mrozu i deszczu) liczba uczestniczek i uczestników z roku na rok jest coraz większa. Czego niestety nie można napisać o Paradach Równości.

Największą frekwencją cieszyły się dwie Parady – ta z 2005 i ta z 2006 roku (nie biorę pod uwagę Europride, bo to zupełnie innego rodzaju wydarzenie). Pierwsza przeszła do historii jako zakazana. I właśnie brak zgody ówczesnego prezydenta miasta Lecha Kaczyńskiego wyzwolił w ludziach siłę i gniew. Spowodował, że zamiast góra tysiąca uczestników pojawiło ich się tam kilka razy więcej. Kolejna Parada wzmocniła ten przekaz. A później było tylko gorzej. Zabrakło siły napędowej w postaci złości, zabrakło myśli przewodniej i zabrakło celu, który byłby w stanie zmobilizować ludzi do wyjścia na ulicę. Coraz więcej osób przestało widzieć sens w paradowaniu ulicami miasta i wolało udać się na spacer do parku, zostać w domu itd. itp.

Jednym z powodów mógł być fakt, że organizatorzy Parad, w przeciwieństwie do organizatorek Manif, od początku unikali jak ognia mocnych i, co tu ukrywać, zdecydowanie politycznych haseł.
Dla porównania – myśli przewodnie Manif i Parad z tego samego okresu:

2006
Manifa: Walczmy razem! Bądźmy wolne! Brońmy swoich praw!
Parada Równości: Kultura różnorodności

2007
Manifa: Marsz solidarności kobiet
Parada Równości: Kochaj bliźniego swego

2008
Manifa: Zdrowie kobiet!
Parada Równości: Żyj! Kochaj! Bądź!

2009
Manifa: Każda ekipa – ta sama lipa
Parada Równości: 40 lat równości, 20 lat wolności

2011
Manifa: Dość wyzysku! Wymawiamy służbę!
Parada Równości: Wszyscy chcą kochać

A może to, że unikali nawet jasno sprecyzowanych postulatów. Dopiero kiedy zajmujący już wtedy eksponowane stanowisko w SLD Wojciech Olejniczak stwierdził w 2006 roku, że przecież osoby nieheteroseksualne nie zgłaszają żadnych postulatów dotyczących związków partnerskich, więc Sojusz nie będzie się tymi kwestiami zajmować, w 2007 roku pojawiły się z naszej strony konkretne deklaracje. Przetrwały do roku 2010, kiedy to zamiast Parady mieliśmy Europride.

Wydawać by się mogło, że w bieżącym roku, jako że wielokrotnie krytykowana Fundacja Równości ustąpiła pola, a jej miejsce zajęli znani co prawda z innych akcji i wystąpień, ale jednak nowi organizatorzy, będzie lepiej. Przynajmniej takie były zapowiedzi.

Niestety rzeczywistość okazała się nie być wcale taka różowa. Spuśćmy zasłonę milczenia na wpuszczane w sieć filmy z obrad Komitetu Organizacyjnego Parady Równości 2011 (w skrócie: KOPR 2011) i opisy zagranicznych wojaży jego członków. Ale nie da się już pominąć różowego, a jakże, potworka, który początkowo został przedstawiony jako plakat promujący tegoroczną Paradę. Fatalne zdjęcie (nic nie ujmując Żaklinie), fatalne wykonanie i przede wszystkim brak jakiegokolwiek przekazu. Reakcje nań możecie prześledzić chociażby na blogach (Abiekt, Trzyczesciowygarnitur) czy na oficjalnej stronie Parady na Facebooku.

Na fali dyskusji o plakacie pojawiły się pytania o cele i postulaty tegorocznej Parady, jak również wątpliwości, czy takowe istnieją. W odpowiedzi nań rzecznik Parady Mariusz Drozdowski, bardziej znany jako Jej Perfekcyjność, napisał/a w komentarzu na jednym z wyżej wymienionych blogów m.in.: Potwierdzam, że celem Parady Równości 2011 nie jest uchwalenie ustawy o rejestrowanych związkach partnerskich. Nie będę łapać za słówka i tłumaczyć, że nawet najliczniejsza Parada nie jest w stanie uchwalić żadnej ustawy, bo od tego mamy Sejm i Senat. Ważniejsza jest bowiem dalsza część oświadczenia: Celem Parady Równości jest świętowanie i promowanie otwartości, tolerancji i równości.

Trudno w tym momencie nie stwierdzić, że dziwna jest świętowanie równości przy jednoczesnym wykluczeniu jednego z najważniejszych jej przejawów, czyli choć częściowego zrównania w prawach, jakim są związki partnerskie. Wykluczenie owo ma jednak swój powód: Ustalenie takiego celu uważamy za zbyt wykluczające. Są wśród osób w Komitecie Organizacyjnym – a więc i w środowisku LGBTQ! – osoby przeciwne takim rozwiązaniom i chcemy to uszanować.

Co więc jest celem tegorocznej Parady? Ze słów rzecznika/czki można wywnioskować, że tak naprawdę przemarsz ulicami stolicy ma na celu świętowanie. Świętowanie czego? – zapytam, jak wiele osób przede mną. Otwartości? Tolerancji? Równości? W Polsce? Czyżby był to dowód na to, że światy równoległe istnieją, i że organizatorzy Parady Równości żyją w innym niż większość z nas?

Zaniepokojona nieco tymi wypowiedziami osoby reprezentującej KOPR 2011 oraz Komitet Honorowy tejże, zadzwoniłam do Krystiana Legierskiego (pierwszego członka Komitetu Honorowego) z prośbą o komentarz. Otrzymana od niego odpowiedź nieco mnie uspokoiła. Krystian, być może zaniepokojony otrzymaną przeze mnie informacją, skontaktował się Łukaszem Pałuckim (współorganizatorem Parady). I usłyszał, że informacje przekazane przez Jej Perfekcyjność nieco mijają się z prawdą i że komitet jak najbardziej myśli o postulatach politycznych.

Mamy więc, jak to zwykle na miesiąc przed warszawskimi Paradami bywa, nieliche zamieszanie. Ciekawe są za to jego powody. Mnie przychodzą do głowy dwa: albo członkowie KOPR 2011 z uwagą czytają komentarze „nieistniejącego” środowiska LGBTQ etc. i biorą głos ludu pod uwagę, za co należy im się pochwała, bo oznacza to, że naprawdę Parada jest dla wszystkich. Albo komitet kompletnie nie wie lub nie panuje nad tym, co w ich imieniu głosi rzecznik/czka. Osobiście mam nadzieję, że wygrywa powód numer jeden.

I dlatego podpowiadam organizatorom Parady trzy główne postulaty, które są nadal aktualne:
1. Prawo do zawierania związków.
2. Prawo do rzetelnej edukacji.
3. Ochrona przed mową nienawiści.
A ich rozwinięcie można znaleźć na stronie www.paradarownosci.pl/page.php?page=4 lub www.miloscniewyklucza.pl/postulaty.html.

Małgorzata Rawińskaikona ruchu LGBTQ w Polsce, pierwsza wyoutowana lesbijka w polskiej telewizji, współzałożycielka i członkini kabaretu Barbie Girls, znana także jako Rude de Wredne. Współtworzy wraz ze swoja partnerką Ewą Tomaszewicz bloga www.trzyczesciowygarnitur.blogspot.com

Autorzy:

zdjęcie Małgorzata Rawińska

Małgorzata Rawińska

ikona ruchu LGBTQ w Polsce, pierwsza wyoutowana lesbijka w polskiej telewizji, współzałożycielka i członkini kabaretu Barbie Girls, znana także jako Rude de Wredne. Współtworzy wraz ze swoja partnerką Ewą Tomaszewicz bloga http://www.trzyczesciowygarnitur.blogspot.com

81 komentarzy do:Było źle, a jest jeszcze gorzej

  • Peter Pan

    [Re: Było źle, a jest jeszcze gorzej]

    Zastanawiam się, o czym jest ten artykuł.
    Parady są największym błogosławieństwem dla gejów. Pierwsza Manifa była wydarzeniem wiekopomnym a każda następna przypominała polskim kobietom, że feministka rozumie każdą z nich osobno i wszystkie razem.
    Gdzieś to już słyszałem.
    Dalej dowiadujemy się, że Jej Perfekcyjność ma gdzieś poważne postulaty, ponieważ woli tańczyć z błyszczącą miednicą na głowie oraz opowiadać Konarzewskiej i Pacewiczowi o swoim „zanikającym penisie” (cytuję z pamięci). To też nie jest nowość.
    Jedynie ta autokrytyka i słuszna uwaga, iż wielu spośród działaczy LGBT to osoby nawiedzone coś tutaj rzeczywiście wnosi.

  • Peter Pan

    [Re: Było źle, a jest jeszcze gorzej]

    Słówko o Manifach:

    Tak, obecnie chodzą na nie kobiety walczące o prawa pracownicze.
    Feministki wymyśliły sobie bowiem, iż prawa pracownicze to prawa kobiet a niskie płace pielęgniarek to nie problem aktualnej polityki czy budżetu państwa, lecz patriarchatu.
    I tak doszło do wspaniałej symbiozy. Pielęgniarki mogą liczyć na bezwarunkowe poparcie a feministki tworzą swoją utopię „siostrzaństwa”. Utopię, która przesłania im racjonalne myślenie i jakikolwiek inny poziom wrażliwości społecznej niż ten, który można wpisać w wizję „kobiecej solidarności”.
    Kiedy na skutek strajków w służbie zdrowia, miały w tym kraju miejsce dantejskie sceny, feministki postanowiły „wspierać dziewczyny”. Kiedy w środku lata, ciężko chorych i przerażonych zaistniałą sytuacją, starszych ludzi przewożono z jednych szpitali do drugich, jedynie Kinga Dunin zadała pytanie czy aby sprawy nie zaszły za daleko.
    A. Graff pisała o duchu rewolucyjnej kobiecej solidarności jakiego poczuła w Białym Miasteczku, Szczuka opowiadała o „patiaachacie” w telewizji.

  • Wiktor Sidoruk

    [Re: Było źle, a jest jeszcze gorzej]

    @ Peter Pan
    Artykuł streszcza sytuację – dzięki temu inni, zaniepokojeni o przekaz polityczny parady, nie będą sami musieli dopytywać się u organizatorów o przesłanie (czy w ogóle będzie).
    A celem artykułu, jak rozumiem, jest presja – publiczna – na organizatorów, by tegoroczna parada jednak „bezideowa” nie była.
    Dzięki temu artykułowi (ale presja jest oczywiście wielokanałowa, wielomediowa) wiemy, co się dzieje, a organizatorzy będą wiedzieli, że patrzy im się na ręce. [Czy pojawią się w nich jakieś transparenty, czy tylko baloniki :-) ]

  • Jakbyco

    [Re: Było źle, a jest jeszcze gorzej]

    @PP
    Błagam, nie udawaj, że nie umiesz czytać ze zrozumieniem, bo i tak Ci nie uwierzę.
    W artykule chodzi – i to widać na pierwszy rzut oka – że parada nie powinna być apolityczna i nie powinna wykluczać.
    A z feministkami to chyba naprawdę jakiś uraz masz :) – autorka używa Manify jako porównania, bo to impreza podobna, a droga rozwoju z daleko większymi sukcesami, a Ty znowu tę samą śpiewkę, którą już wszyscy znają. Pliz, wróć pod tekst o FALu, bo tu nie o feministki chodzi, a o mechanizm efektywnego pozyskiwania uczestników i zwolenników.

  • gosc

    [Re: Było źle, a jest jeszcze gorzej]

    A ja jestem pierwszym gejem który…. i tu mógłbym wymienić wiele, wiele zdarzeń, ale czułbym się chyba onieśmielony gdybym miał o sobie napisać „ikona” ruchu gejowskiego. No ale jeśli Rawińskiej poprawia to humor to ….

    [Redakcja tylko tytułem wyjaśnienia pragnie nadmienić, że ta notka bio jest autorstwa redakcji]

  • gościówa

    [Re: Było źle, a jest jeszcze gorzej]

    @gość
    Serio nie rozumiesz zabiegu ironii? :) )

  • WS

    [Re: Było źle, a jest jeszcze gorzej]

    @ gość
    Ikon LGBTQ nigdy dość!
    Ujawnij się, pani Rawińska na pewno chętnie się posunie. :)

  • gość

    [Re: Było źle, a jest jeszcze gorzej]

    „wraz ze swoja partnerką Ewą Tomaszewicz”

    a nie żoną?

  • Małgorzata Rawińska

    [Re: Było źle, a jest jeszcze gorzej]

    gość1: jak Ci to poprawi humor w niektórych środowiskach, głównie gejowskich, zwana również „agresywną, męską lesbijką” ;P
    gościówa: A z przyjemnością:) Miejsca dla ikon mamy dość:)
    gość2: Nie w Polsce.

  • Srulek Zylbersztajn

    [Re: Było źle, a jest jeszcze gorzej]

    Pani Rawińska męska? Nigdy w życiu! Co najwyżej chłopięca.

    Tak w ogóle to ma pani ładne nazwisko…

  • gość2

    [Re: Było źle, a jest jeszcze gorzej]

    Co się zmieniło od czasu tej wypowiedzi:

    „Ostatnio odbierałam pocztę za Ewę i pani zapytała, kim dla mnie ona jest. Odpowiedziałam: żoną.”

  • Srulek Zylbersztajn

    [Re: Było źle, a jest jeszcze gorzej]

    Gościu 2 nic nie rozumie. Normalnie mówi się „partner” / „partnerka”, ale dla wywołania efektu lekkiego szoku można użyć „mąż” / „żona”.

    Wyobraźcie sobie następującą sytuację. Facet idzie do mięsnego i kupuje górę kiełbasy. Ekspedientka uśmiecha się i mówi: „Pan ma chyba dużą rodzinę”. Facet odpowiada: „nie, to dla dwóch chłopów – dla mnie i dla mojego męża”. Ekspedientka jest w lekkim szoku. Ewentualnie proponuje suchą krakowską.

  • gosc2

    [Re: Było źle, a jest jeszcze gorzej]

    Normalnie gdy jest się w małżeństwie mówi się moja żona.

    Skąd ta zmiana?

    Sprawa jest dla mnie przedziwna nie tylko z tego powodu, bo w Szwecji osoby z Polski, w Polsce mieszkające, nie mogą zawierać tam małżeństw.

  • Srulek Zylbersztajn

    [Re: Było źle, a jest jeszcze gorzej]

    Gościu 2, daj już spokój. Kogo interesuje nazewnictwo lesbijek?

  • czytelniczka

    [Re: Było źle, a jest jeszcze gorzej]

    News w prawej kolumnie wskazuje, że organizatorzy parady ogarnęli się, zorientowali, że odcinanie od postulatów politycznych tylko im zaszkodzi – i czym prędzej zamotali, że chodzi co prawda o równość, ale nikogo nie wykluczają i nawet ci od nudnych związków partnerskich, a nawet czarni (!) mogą przyjść…

    Cóż, lepiej to niż nic.

  • Srulek Zylbersztajn

    [Re: Było źle, a jest jeszcze gorzej]

    Czarni? Pewnie, że mogą. Nie mam nic przeciwko apetycznym murzynom.

  • Absolutely Fabulous

    [Re: Było źle, a jest jeszcze gorzej]

    @gosc2
    Bosz, co za offtop.
    Ale dobrze:
    Tak jak już kilkakrotnie mówiłyśmy i pisałyśmy, nasze małżeństwo nie jest ważne w Szwecji. Możemy jednak na jego podstawie ubiegać się o uznanie go w krajach, w których nasze obywatelstwo jest przeszkodą. Ślub nie był ślubem dla uzyskania praw należnych małżonkom (choć najchętniej taki byśmy wzięły – w Polsce rzecz jasna), tylko dla uzyskania dodatkowego rozgłosu dla spraw osób niehetero w Polsce. Co się udało, nieprawdaż?

    Co do nazewnictwa, to wybacz, ale się czepiasz. Nazywamy się różnymi mianami, jak chyba każda para. A ja osobiście słowo „partnerka” lubię znacznie bardziej niż „żona”, ze względu na konotacje znaczeniowe.

  • gosc2

    [Re: Było źle, a jest jeszcze gorzej]

    Mnie interesuje. Poświecanie tyle miejsca paradzie gdy po wygranej w konkursie SAS były roztaczane wielkie nadzieje, a teraz o tym cisza, jest zajmowaniem się tematami zastępczymi.

    Pod tekstem jak już ktoś komentował można przeczytać „ikona” itd. To przegięcie.

    Dlatego tam bardzo interesuje mnie sprawwa ‚ślubu’, bo ślub to formalizacja związku, tymczasem autorka jest w zarejestrowanym w USA konkubinacie, nie zmienil się ich stan cywilny.

    Nieprawdą jest też to: „szwedzkie małżeństwo jest uznawane w krajach, w których obowiązuje takie samo prawo jak w Szwecji” – ponieważ nie ma możliwości zawarcia małżeństwa przez Polki, które nie miszkają w Szwecji.

    W Szwecji jako Polki tu mieszkające nie mogły zawrzeć małżeństwa, więc to lipa, a nikt na ten nie zwraca najmniejszej uwagi. Mówienie zatem: „dalej jesteśmy starym dobrym małżeństwem, tyle że z papierkiem” jest zwyczajnie nieprawdą.

    Była to zabawa dla zabawy, ani na jotę nic nie zmieniła w praktyce.

    Po konkursie była taka wypowiedź: „Okazało się, że w ten sposób możemy ruszyć temat związków partnerskich w Polsce.”

    W jaki sposób pytam? W żaden.

    To żerowanie na ludzkich nadziejach. Tak nie powinno się robić, a potem jeszcze nazywać ‚ikoną’.

  • Absolutely Fabulous

    [Re: Było źle, a jest jeszcze gorzej]

    @gosc2
    Szczerze – nie rozumiem, o co Ci chodzi. W Szwecji obowiązuje takie prawo a nie inne. Urzędnik, który udzielał nam ślubu, poinformował nas, że Szwecja nie może uznać naszego małżeństwa, bo uznaje tylko związki zawarte w krajach o takim samym prawodawstwie. Mieli zmienić prawo, bo zrobili taki konkurs? No nie żartuj! Para niemiecka dostała informację, że, choć w Szwecji ich związek nie jest ważny, to na jego podstawie mogą zarejestrować związek w Niemczech. My rzecz jasna tego nie możemy zrobić, bo w Polsce nie ma takich związków. Proste.

    Mamy za to prawo uważać się za małżeństwo, tak jak mają takie prawo osoby, które wzięły w Polsce ślub humanistyczny, choć według prawa jest on dokładnie tyle samo wart co nasz.

    Co do ruszenia tematu związków partnerskich w Polsce – raczysz chyba żartować. W wyniku konkursu przez kilka miesięcy dzięki tej akcji większość mainstreamowych mediów trąbiło wokół potrzeby wprowadzenia tego typu związków w Polsce? Mało? Pokaż mi drugą akcję, która miała taki oddźwięk medialny. I bynajmniej nie przypisujemy tej zasługi sobie – to efekt pracy mnóstwa ludzi, którzy uwierzyli, że warto się w to zaangażować. I zgadnij co – mamy z nimi kontakt. I nie są rozczarowani. I doskonale zdają sobie sprawę, że był to niewielki krok na drodze do równości.

    Śmieszne jest swoją drogą, że nie wiesz, skąd się wzięła żartobliwa nazwa „ikona”. Bo bynajmniej nie pojawiła się po ślubie.

  • gość3i3/4

    [Re: Było źle, a jest jeszcze gorzej]

    gość2: strasznie boli Cię ta ikona, prawda? Żałujesz kobiecie? A znana była już dużo, dużo wcześniej. Sprawami równości zajmowała się kiedy niejeden czytelnik i komentujący jeszcze w pieluchach biegali;) Poza tym wyraźnie masz napisane: [Redakcja tylko tytułem wyjaśnienia pragnie nadmienić, że ta notka bio jest autorstwa redakcji]. Więc sama Rawińska się tak nie nazywa. I sądząc po jej komentarzach, ma do tego spory dystans.
    A ruszyły temat związków partnerskich, bo czy wcześniej media zwracały na tę kwestię, tyle uwagi? Na pewno nie.
    Poza tym pokazały politykom, że nie mogą tak do końca zasłaniać się niechęcią społeczeństwa do tego typu rozwiązań prawnych.
    Mam wrażenie, że czepiasz się dla idei, jakieś osobiste zatargi z autorką bloga, czy zwyczajna zazdrość sfrustrowanego aktywisty, którego nikt nie docenia?:)

  • gosc2

    [Re: Było źle, a jest jeszcze gorzej]

    Ktoś kto dzień w dzień pisze o paradzie, której jeszcze nie było, nazywa chamsko rzeczniczkę parady i świadomie mija się z prawdą nie powinien się dziwić gdy nie jest traktowany poważnie, jak tu: ‚ikona’.

    Nie było małżeństwa. Szwecja nie udziela małżeństw osobom miejszkającym w Polsce. Należało to powiedzieć ludziom po powrocie by nie robili sobie niepotrzebnie nadziei. To okrutne w tym wszystkim.
    Zabawa tego typu dorosłym ludziom nie przystoi.

  • Srulek Zylbersztajn

    [Re: Było źle, a jest jeszcze gorzej]

    Zajmujecie się głupotami zamiast czcić nowe relikwie: zaschniętą krew menstruacyjną i włos łonowy, który przylepił się do podpaski wielokrotnego użytku.

  • Absolutely Fabulous

    [Re: Było źle, a jest jeszcze gorzej]

    Jeszcze a’propos tematów zastępczych:
    Na blogu zajmowałyśmy się również ubiegłoroczną Paradą. Równie zaciekle, swoją drogą, co Adam Biskupiak pewnie dobrze pamięta. I wieloma innymi wydarzeniami. Ale jak rozumiem, to też były tematy zastępcze, które miały odwrócić uwagę od… No, od czego? ;P

  • Absolutely Fabulous

    [Re: Było źle, a jest jeszcze gorzej]

    @gosc2
    Bosz, a jednak osobista uraza? No to czekam na kolejnego newsa na Gaylife:) Tylko obawiam się, że będzie to news nieco przebrzmiały, bo o tym, jak to wygląda od strony prawnej, wielokrotnie już mówiłyśmy. Tak, masz rację, że to okrutne, że według polskiego prawa nie jesteśmy małżeństwem (choć wzięłyśmy ślub). Tak samo jak okrutne jest to, że nie są nimi te setki tysięcy par, które chciałyby nimi być. Ale jakoś mam wrażenie, że ten konkurs nie był po to, byśmy mogły wziąć za granicą ślub, tylko żeby w Polsce kiedyś była taka możliwość. Nie dla nas. Dla wszystkich. O co cały czas walczymy, również przez postulowanie, by temat związków partnerskich był widoczny podczas Parady. Temat zastępczy? Nie, logiczna konsekwencja naszych dotychczasowych działań w tej sprawie.

  • gosc2

    [Re: Było źle, a jest jeszcze gorzej]

    „konkurs nie był po to, byśmy mogły wziąć za granicą ślub”

    Kolejny raz kłamstwo. SAS zorganizował konkurs którego nagrodą miało byc małżeństwo przez ślub w samolocie.

    Małżeństwa nie było. Nie macie prawa również w Szwecji się nim nazywać. Zwłaszcza w Szwecji, bo nikt wam go tam nie udzielił. Bawicie się dziewczynki żerując na ludzkiej naiwności”.

  • przez gość3i3/4

    [Re: Było źle, a jest jeszcze gorzej]

    Chcę tylko zauważyć że częściej o paradzie, której jeszcze nie było, na blogu pisze Abiekt. Ciekawe jakie są jego PRAWDZIWE powody? :)

  • dubiduu

    [Re: Było źle, a jest jeszcze gorzej]

    gosc2- Ty tak naprawdę, czy sobie żarty stroisz ?
    Bijesz pianę na temat wydarzenia, które się już zamknęło. Może bardziej wprost napisz o co Ci chodzi, bo powtarzanie, że małżeństwa zawarte za granicą nie są FORMALNIE ważne w Polsce, jest śmieszne. No naprawdę, odkryłeś tajemnicę…
    Wszyscy o tym wiemy od lat i chyba stąd postulaty o związki partnerskie.

  • Adler

    [Re: Było źle, a jest jeszcze gorzej]

    Widzę, że mój imiennik jako anonimowy, a przepraszam tym razem ukrywający się pod przykrywką gość2, zbiera materiał na kolejny wstrząsający news na gejowskim pudelku?;)

  • Absolutely Fabulous

    [Re: Było źle, a jest jeszcze gorzej]

    Tak, rzeczywiście nikt nam go nie udzielił. Media kłamią, a to, co pokazali w telewizji to sprytna manipulacja TVN-u.

    SAS zorganizował konkurs, w którym nagrodą był ŚLUB w samolocie (wedding in the air). Dopuścił do niego pary z całego świata, więc ewentualne zarzuty jeśli chodzi o ważność/nieważność proszę kierować do organizatorów konkursu.

    Dla nas natomiast konkurs nie był po to, by wziąć ów ślub (choć była to cudowna chwila), lecz po to, by nadać rozgłos sprawom mniejszości niehetero w Polsce. Co zresztą wielokrotnie mówiłyśmy w trakcie jego trwania – że nam nie zależy na zwycięstwie, a na rozgłosie dla naszych spraw. Zaprzeczysz, że się udało? Nie sądzę! Widzisz różnicę między powiedzeniem, co ten ślub oznaczał dla nas, a tym, czym był w założeniu organizatorów? Czy jeszcze dokładniej wytłumaczyć?

  • Srulek Zylbersztajn

    [Re: Było źle, a jest jeszcze gorzej]

    Dlaczego nikt nie chce rozmawiać o cipkach?

  • Małgorzata Rawińska

    [Re: Było źle, a jest jeszcze gorzej]

    Aha, a wszystko zostało nakręcono w studiu TVN-u. Tak naprawdę nigdzie nie poleciałyśmy;)

  • gosc2

    [Re: Było źle, a jest jeszcze gorzej]

    Wystarczyło sprawdzić w urzędzie w Szwecji.

    Kto kłamie musi bardzo uważać na to co mówi.

  • Srulek Zylbersztajn

    [Re: Było źle, a jest jeszcze gorzej]

    Gość2, naucz się stawiać przecinki, a dopiero potem pouczaj ludzi.

  • Absolutely Fabulous

    [Re: Było źle, a jest jeszcze gorzej]

    Sęk w tym, że ja nie kłamię. Choć bardzo się starasz to udowodnić.
    A może o Paradzie pogadamy? Wszak to temat tego tekstu. To jak z tymi postulatami? Będą? Nie będzie?

  • Adam Biskupiak

    [Re: Było źle, a jest jeszcze gorzej]

    Hmmm Ewa wywolalas mnie do tablicy …. ;) )) tak zawziecie dyskutowano zarowno o EuroPride jak i moich i nie tylko moich potyczkach. No coz, jak sie bierzesz za organizowanie imprez masowych i do tego dla bardzo zroznicowanej grupy odbiorcow, musisz byc gotowy na krytyke. Rowniez szanowny komitet KOPR. Owszem nie zawsze bylo to przyjemne, z czescia rzeczy sie nie zgadzalem, ale czesc informacji uznalem jako cicha lekcja …

    Co do slubu w samolocie. Drogi gosciu2 uwazam ze, przepraszam za kolokwializm, pieprzysz. Od samoego poczatku bylo wiadomo ze slub ten nie bedzie wazny w Polsce, ze jego celem jest naglosnienie sprawy i braku regulacji prawnych w tym zakresie w Polsce. Jezeli myslales inaczej to jestes naiwny i glupi i w najmniejszym stopniu nie znasz prawa polskiego. Nawet gdyby uznano to malzenstwo w Szwecji, to w Polsce pod zadnym wzgledem nie bylo by nadal uznawane. Czy wtedy tez bedziesz mial pretensje ze dziewczyny oficialnie nie sa w zwiazku malzenskim ?? A moze w ramach glupawej retoryki uznasz ze powinny wyjechac z Polski skoro juz zawarly zwiazek malzenski w konkursie ?? To co piszesz jest bez sensu.

    Powiem tam, jezeli oddales jeden swoj glos w konkursie i teraz zalujesz, oddam ci jego rekompensate… wez jeden z wielu moich.

  • gosc2

    [Re: Było źle, a jest jeszcze gorzej]

    „Nawet gdyby uznano to malzenstwo w Szwecji, to w Polsce pod zadnym wzgledem nie bylo by nadal uznawane”

    W końcu ktoś napisał prawdę: gdyby uznanow Szwecji.

    NIGDZIE nie można uznać czegoś czego nie było. Małżeństwa Szwecja nie udzieliła. Aktu ślubu nie ma. Nie ma czego GDZIEKOLWIEK uznawać.

    Lesbijki z Polski zrobiły szopkę w samolocie.

  • KaFor

    [Re: Było źle, a jest jeszcze gorzej]

    Trochę historii (inaczej) – 2004 r. –

    http://www.gaylife.pl/artykul.php?id=27

  • KaFor

    [Re: Było źle, a jest jeszcze gorzej]

    Dzieki tekstowi Małgosi mogłam się przyjrzeć jak to z paradą wyglądało wcześniej. Potem trafiłam na tekst, do którego link podałam powyżej: o paradzie 2004.

    Tą ostatnią (2004) szykowal komitet, który składał się (w swoim członie zasadniczym) z osób jakie dziś szykują pr2011. Czyli koło potoczyło się wracając ku początkom.

    Jest już badzo mało czasu do statru parady 2011, lecz wciaż jest jeszcze czas i możliwości by korzystając z doświadczeń 7 ostatnich lat uwypuklić szczególnie to co w tym wszystkim jest najważniejsze (o czym pisze Gosia):

    trzy główne postulaty, które są nadal aktualne:
    1. Prawo do zawierania związków.
    2. Prawo do rzetelnej edukacji.
    3. Ochrona przed mową nienawiści.

  • ...

    [Re: Było źle, a jest jeszcze gorzej]

    Nazywanie czyjegoś ślubu szopką, bo nie ma on mocy prawnej, jest obrzydliwe. Ludzka zawiść, która nie potrafi uszanować nawet tak pięknego momentu w czyimś życiu (czy tylko ja widziałam te łzy?), jest czymś, co mnie przeraża.
    A parada powinna być polityczna. Tyle w temacie.

  • KaFor

    [Re: Było źle, a jest jeszcze gorzej]

    BTW: minister Sikorski spowodował, że niektóre portale gazet internetowych zablokowały u siebie możliwość komentowania.

    Niektóre portale umożliwiają komentowanie, ale po wsześniejszej ich akceptacji.

    Nie wiem jaki jest ruch na homiki.pl (natężenie wpisywanych komentarzy), myslę jedna, że to zowiazanie drugie jest warte rozważenia.

  • Srulek Zylbersztajn

    [Re: Było źle, a jest jeszcze gorzej]

    Komentowanie po akceptacji to rozwiązanie śmiechu warte, bo pod pretekstem cenzury można dopuszczać do głosu tylko tych, którzy myślą poprawnie. Jeśli Redakcja nie chce ryzykować, można co najwyżej zamknąć komentarze.

    Pod tym tekstem padło wiele mocny słów, być może przykrych, ale raczej nie obraźliwych. A Sikorski poczuł się dotknięty, bo najeżdżano na jego rodzinę z powodu żydowskiego pochodzenia (chyba).

    W porównaniu do komentarzy na onecie czy dzienniku, tutaj mamy pełną kulturę. Wystarczy zajrzeć do komentarzy na wspomnianych portalach, a od razu rzucą się w oczy: wydoopcone lemingi, komoruski, pisiory, kondonek i wielu innych.

  • Diabeł

    [Re: Było źle, a jest jeszcze gorzej]

    Też uważam, że homiki powinny moderować komentarze. Swoje zdanie każdy może powiedzieć u cioci na imieninach. Najbardziej poważane media na świecie – jak np. BBC pozwalają na komentarze, tylko po zatwierdzeniu – jeśli spełniają określone kryteria. Jest gwarancja że są na temat, napisane z sensem, nikogo nie obrażają, i wnoszą coś do dyskusji.

  • Srulek Zylbersztajn

    [Re: Było źle, a jest jeszcze gorzej]

    Czyli takie jak moje.

  • Srulek Zylbersztajn

    [Re: Było źle, a jest jeszcze gorzej]

    Inną metodę stosują na forum PiS.

    Przede wszystkim pisać mogą tylko zarejestrowani. Poza tym zarejestrować można się w dwóch kategoriach:
    - członek PiS
    - sympatyk PiS
    Brak innej opcji.

    Przy rejestracji trzeba obowiązkowo podać:
    - imię
    - nazwisko
    - PESEL
    - adres e-mail
    - województwo
    - powiat
    - gminę

    Dziś nie grozi nam dojście PiSu do władzy. Kiedyś było inaczej. Człowiek, który podał im te dane, musi potem bardzo uważać co pisze.

  • Rozsadny

    [Re: Było źle, a jest jeszcze gorzej]

    Stara prawda mowi, ze nieobecni nie maja racji. Komitet Organizacyjny jest otwarty na wszystkich, jego posiedzenia sa jawne i oglaszane w internecie. W sposob demokratyczny ta grupa realizuje uchwalone cele. Za to na tej stronie wywewnetrzniaja sie ludzie ktorzy ani razu nie przyszli na spotkanie Komitetu i swoje madrosci zachowuja na swoje blogi. Moze wato zmienic adres strony na sfrustrowane-homiki.pl ?

  • Jacek

    [Re: Było źle, a jest jeszcze gorzej]

    Popieram mojego przedmówcę. Środowisko SOFy chciałoby zjeść ciastko i zarazem je mieć. Albo się odpowiada na wielokrotne zaproszenia i przychodzi na spotkania komitetu i ma się realny wpływ na decyzje np. dotyczące m.in. plakatu, hasła. Albo – tak jak swego czasu np. Ewa deklarujemy, że „nie po drodze” nam z organizatorami parady, nie włączamy się w organizację imprezy. Tylko że wtedy traci się wpływ na decyzje organizatorów, co nie znaczy, że na wygląd parady (można przyjść na nią z przyjaciółmi własnym transparentem). Nie ma co bawić się w kierowców z tylnego siedzenia. To kombinatorstwo, brak przejrzystości.

    Bez sensu jest tez używanie zwrotów typu „nowi organizatorzy”. Jak już wspomniała KaFor, właśnie tegoroczni organizatorzy są starzy, to powrót do źródeł, Szymon Niemiec z KOPR jest założycielem parady, ostatnio w bardzo podobnym składzie członkowie KOPR organizowali zakazaną przez Kaczyńskiego paradę w 2004 r. a więc 7 lat temu.

  • KaFor

    [Re: Było źle, a jest jeszcze gorzej]

    Wśród ok. 2 mln (szacunkowo) społeczności LGBT jest kilkadziesiąt osób prężnie działających na rzecz kultury, nauki, poprawy codziennego bytu w Polsce.

    Tysiące pozostałych osób, w tym spoza W-wy, z innych miast, bardzo małych miejscowości, nie mają kompletnie nic wspólnego z tymi osobami, które aktywnie działają w obszarze sprawa ‚lgbtqaetc.”.

    Te tysiące osób to czego pragną to:

    1. Prawa do formalizacji związków.
    2. Prawa do rzetelnej edukacji.
    3. Ochrony przed mową nienawiści.
    4. Refundacji korekty płci.

    Parada lgbt, której organizatorzy nie uwypuklają w sposób absolutnie szczególny!tych postulatów nie jest niczym innym, jak tylko zawracaniem ‚głowy’ mieszkańcom W-wy i pusta zabawą.

    Gdy ktoś bierze sie za organizację parady i nie rozumie tych spraw powinnien czym prędzej otrzymać wielkiego BANA od ludzi mających tego świadomość.

    Wciąż mam (nikłą bo nikłą) nadzieję, że kopr pójdzie jeszcze po rozum do głowy i pokaże klasę (mimo dotychczasowych wpadek).

    Liczę na to. Jak będzie zobaczymy wszyscy.

  • Jacek

    [Re: Było źle, a jest jeszcze gorzej]

    Złożę wniosek na komitecie w poniedziałek, aby wasz różowy transparent „Żądamy związków partnerskich” puścić na czele parady jeszcze przed platformą organizatorów. :)

  • KaFor

    [Re: Było źle, a jest jeszcze gorzej]

    Jacku, będę Ci osobiście bardzo wdzieczna jeśli TEN wniosek zostanie przyjęty.

    Nagłośnienie tego przez kopr madialnie nada szczególnego charakteru Paradzie Równości 2011, a to z kolei spowoduje, iż będzie wiecej osób na niej oraz WSZYSCY rzeczywiście będą odczuwać autentyczną radośc, iż wspólnie idziemy pod sztandarami postulatów tak ogromnie ważnych.

    Ludzie pragną godnie żyć w Polsce. Odpowiedzialność od nas wszystkich wymaga byśmy o to walczyli.

    Jeszcze raz dziękuję i nabieram większej nadziei.

  • Srulek Zylbersztajn

    [Re: Było źle, a jest jeszcze gorzej]

    Mam pytanie nie na temat. Pani prezes SOF podpisuje się Uschi „Sass” Pawlik. O co chodzi z tym „Sass”?

  • Peter Pan

    [Re: Było źle, a jest jeszcze gorzej]

    Ja się tak zastanawiam: o co cała ta sprawa ? Tak naprawdę, jedyna istotna rola parady jest taka, że wprowadza temat LGBT do debaty publicznej.
    Przy czym, wprowadza coraz mniej. Na początku było dużo dyskusji, w zeszłym roku też coś tam mówiono, bo Pride był międzynarodowy, więc nie wypadało go olać.
    Poza tym, wygląda to tak, że od dłuższego czasu, media prezentują jedynie krótki materiał z parady i czasem im się nawet nie chce angażować w to reporterów, więc wklejają jakieś zdjęcia sprzed kilku lat albo z Berlina.
    Po prostu od kilku lat wiadomo, że w maju robi się ciepło, kwitną kwiaty, uczulające pyłki fruwają w powietrzu a geje maszerują po różnych miastach. Ludzie się do tego przyzwyczaili. Poza głośnymi fanatykami, oczywiście.
    Kogo, więc to tak na serio obchodzi czy będzie politycznie ? Przecież i tak nikt nie będzie analizował tych haseł. Najwyżej Superstacja zaprosi „na okoliczność” Biedronia z jakąś Najfeld. Ona powie, że jak pokazały badania amerykańskich chrześcijan z „pasa biblijnego”, geje zjadają ze smakiem swój kał. I wtedy może Biedroń coś odpowie, że nie zjadają, natomiast chętnie zawieraliby związki. Tak się odbywa debata na temat a nie poprzez analizę haseł i postulatów.
    Także, w ogóle nie czaję o co aż tak spinka … .

  • Peter Pan

    [Re: Było źle, a jest jeszcze gorzej]

    Korekta:
    Biedroń odpowie
    oraz
    debata na TEN temat

    Sorry !

  • KaFor

    [Re: Było źle, a jest jeszcze gorzej]

    Gdy hasla sa dobrze widoczne i artykułowane do ludzi trafia wyraxny przekaz PO CO wychodzimy na ulice, czego sie domagamy.

    W tym roku o ile będzie to dobrze zrobione (hasła) przez to, że w paradzie pójdą osoby z KH, osoby bardzo znane zainteresowanie mediów bedzie nie tylko kolorystyką parady, ale i też naszymi hasłami – myślę, że osoby z KH będą się rownież wypowiadały.

    Dodatkowo jest na to szansa w miasteczku równości.

    Gdy oglądam parady w krajach, wktórych jest coraz bliżej do pełnej równości, np. z Australii, tam w ramach parady, na podwyższeniu przez megafony wypowiadają się różne osoby właśnie na rzecz równości.

    Tam przekaz jest bardzo jasny, nikt nie ma najmniejszej wątpliwości dlaczego ludzi wyszli na ulice, czego się w ten sposób domagają. przy tym jest i kolorowo i tanecznie, różnorodnie i radośnie – bo ludzie czują z soba jedność idąc pod sztandarami ważnych haseł.

  • KaFor

    [Re: Było źle, a jest jeszcze gorzej]

    BTW: przyłaczam sie do pytania:

    Pani prezes SOF podpisuje się Uschi „Sass” Pawlik. O co chodzi z tym „Sass”?

    Dodaję: o co chodzi z ‚ikoną’ M.R.?

    Nie wszyscy wiedzą, a warto przecież wiedzieć, gdy się wspólnie prowadzi rozmowy. :)

  • Srulek Zylbersztajn

    [Re: Było źle, a jest jeszcze gorzej]

    Po prostu warto wyjaśnić tą kwestię, bo ktoś mógłby powiedzieć, że to zakamuflowana opcja niemiecka.

  • Absolutely Fabulous

    [Re: Było źle, a jest jeszcze gorzej]

    W kwestii „nieobecni nie mają racji”:
    Aktywistów i aktywistek jest w Polsce jak na lekarstwo. I ich doba, tak jak wszystkich, trwa 24 godziny, więc nic dziwnego, że nie angażują się we wszystko (bo to fizycznie niemożliwe), tylko tam, gdzie jest im „po drodze”.

    Zresztą to tak naprawdę sprawa drugorzędna. Bo czy Parada jest dla jej uczestników czy jej organizatorów? Ja zawsze uważałam, że to pierwsze, ale oczywiście mogę nie mieć racji. A rolą organizatorów jest przemarsz zaplanować, zabezpieczyć, zgłosić oraz przyciągnąć nań owych uczestników i uczestniczki. Pytanie brzmi: jak (o tym jest zresztą powyższy tekst). Czy opowiadając im o queerze i o tym, że postulat związków partnerskich wyklucza tych, którzy są im przeciwni? Czy też mówiąc im: tak, wiemy, w jakiej rzeczywistości żyjecie, to też jest nasza rzeczywistość. To jest też wasza Parada i również o was będziemy na niej mówić. Oficjalnie, a nie na zasadzie „weźcie transparent i przyjdźcie”. Transparent z dowolnym hasłem to każdy może sobie wziąć, tyle że nic mu z tego nie przyjdzie, gdy zasłonią go baloniki, a okrzyki zagłuszy kakofoniczna muzyka.

    Zresztą mam wrażenie, że organizatorzy Parady nie są tak odporni na „głos ludu”, jak by to mogło wynikać z komentarzy jej rzeczniczki. O czym świadczy choćby powyższy komentarz o różowym transparencie.

  • KaFor

    [Re: Było źle, a jest jeszcze gorzej]

    Dziś w Łodzi:
    homoseksualiści domagali się związków partnerskich

    w rytm bębnów „Żądamy związków partnerskich”.

    - Chodzi nam o to, co gejom i lesbijkom w cały kraju. Chcemy normalnie egzystować i zawierać związki. Móc dziedziczyć po sobie

    http://lodz.gazeta.pl/lodz/1,35136,9597837,Geje_i_lesbijki_kontra_obroncy__tradycyjnej_rodziny_.html

  • reader

    [Re: Było źle, a jest jeszcze gorzej]

    Po pierwsze, to też nie rozumiem całej akcji z pomysłem by zlikwidować paradę, następnie grożenie bojkotem, by na koniec walczyć o jej odzyskanie. Tyle, że krytyka pada nie tylko ze strony warszawskich działaczy-blogerów. Poczynania organizatorów negatywnie oceniają również potencjalni uczestnicy z całej Polski i zapraszanie ich w odpowiedzi na spotkania organizacyjne to zwyczajnie pokazywanie środkowego palucha.
    Ale już pal diabli sam wygląd parady, hasło, plakat czy kolejność transparentów, przy okazji wyszło pare naprawdę niefajnych rzeczy. Najpierw szopka z rzekomym patronatem H.G-W i zaproszenie homofobstwa do udziału. Teraz dla odmiany okazało się, że rzecznikiem komitetu jest osoba, która jest przeciw prawu do formalizacji związków dla par jednopłciowych. Przecież to tak jakby rzecznikiem imprezy z okazji Dnia Dziecka został zdeklarowany miłośnik dziecięcej pornografii. Co będzie następne? Udział w paradzie grupy ODWAGA z transparentami wzywającymi do leczenia homo, samoobrzucanie jajami, a może propozycja o objęcie honorowego patronatu nad paradą przez Rzydzyka z Cameronem.
    Istnieją poglądy, które nie zasługują ani na szacunek ani na wkluczanie, bo zwyczajni są poglądami szkodzącymi jakiejś grupie i zaprzeczają idei równości. I szanowne Itty Bitty Titty Committee może sobie stawać na uszach i udawać, że czarne jest białe, a i tak tego nie zmieni.

  • Absolutely Fabulous

    [Re: Było źle, a jest jeszcze gorzej]

    Co do „tej całej akcji”, to zauważ, że rozważania o likwidacji Parady były teoretyczne – chodziło o zastanowienie się, czy to jedyna opcja i czy jest to po prostu format odpowiedni dla Polski. I szczerze mówiąc, nadal wychodzi mi, że nie, ale może się jeszcze kiedyś przekonam. Skoro jednak Parada w tym roku będzie i z pewnością odbije się jakimś tam echem w mediach, to zależy mi, by postulat wprowadzenia związków partnerskich był na niej widoczny. Nie tyle więc chodzi o odzyskanie, a o uwzględnienie również kwestii politycznych. Do bojkotu nie wzywałam, nie wzywam i na Paradzie, o ile nic nieprzewidzianego się nie wydarzy, na pewno będę, więc tu się nie wypowiadam.

  • Absolutely Fabulous

    [Re: Było źle, a jest jeszcze gorzej]

    A w temacie Itty Bitty Titty Committee polecam ten tekst:
    http://seraphielos.blogspot.com/2011/05/czas-na-post-queer.html

  • Jacek

    [Re: Było źle, a jest jeszcze gorzej]

    @ Absolutely Fabulous

    organizatorzy Parady nie są tak odporni na „głos ludu”, jak by to mogło wynikać z komentarzy jej rzeczniczki. O czym świadczy choćby powyższy komentarz o różowym transparencie.

    Jestem tylko jednym z organizatorów. Mój komentarz świadczy tylko o tym, z czym nigdy się nie kryłem: że jestem gorącym zwolennikiem wprowadzenia do polskiego systemu prawnego instytucji związków partnerskich.

    Dlatego, niezależnie od dotychczasowego – wybitnie niechętnego – stosunku środowiska SOFy do mnie i do reszty komitetu – wznosząc się ponad prywatne animozje – w najbliższy poniedziałek 16 maja złożę wniosek, aby puścić różowy transparent całkiem z przodu, przed platformą organizatorów. Ale to cały komitet rozpatrzy ten wniosek i w demokratyczny sposób podejmie decyzję.

    Po spotkaniu komitetu jego decyzję opublikuję na Gaylife.

  • KaFor

    [Re: Było źle, a jest jeszcze gorzej]

    Zatem czekamy Jacku do jutra – bardzo proszę byś zrobił tu również jutro wpis (wiele osób nie ma konta na Gaylife, a artykuły tam są zwykle możliwe do przeczytania tylko dla zarejetrowanych użytkowników).

  • Srulek Zylbersztajn

    [Re: Było źle, a jest jeszcze gorzej]

    O to chodzi, że jak chcesz przeczytać, to masz założyć sobie konto. ;)

  • Srulek Zylbersztajn

    [Re: Było źle, a jest jeszcze gorzej]

    [detr uprasza o umieszczanie komentarzy dotyczących treści artykułu. inne komentarze będą usuwane]

  • d_biskupa

    [Re: Było źle, a jest jeszcze gorzej]

    Olaboga, Wisła się pali, czyli burza w szklance wody i typowa ciotodrama w internecie. Ktoś tam wydał oświadczenie, ktoś inny wyraził kategoryczny sprzeciw, na blogach zawrzało, w komentarzach zabulgotało, lada chwila pojawią się listy otwarte, a za nimi pójdą pozwy. A tymczasem sprawa jest totalnie pozbawiona znaczenia. Jakiekolwiek byłoby oficjalne stanowisko jakichś komitetów, ludność w Polsce już i tak zdążyła się nauczyć wiązać wszelką działalność LGBT w sferze publicznej z walką o związki. Obawiam się wręcz, że dla znacznej części społeczeństwa poza skojarzeniem ze związkami i adopcją osoby LGBT nie istnieją. A już na pewno nie trzeba żadnych oficjalnych postulatów homofobom: pedały nie paradują w sprawie związków? spryciarze, pozwolimy im paradować, to nam te związki wprowadzą potem tylnymi drzwiami.

  • Srulek Zylbersztajn

    [Re: Było źle, a jest jeszcze gorzej]

    Tylnymi drzwiami…uuuu… zabrzmiało groźnie.

  • Srulek Zylbersztajn

    [Re: Było źle, a jest jeszcze gorzej]

    A teraz komentarz na temat:

    Dopiero dziś, po jednym z komentarzy d_biskupa, postanowiłem przeczytać artykuł Było źle, a jest jeszcze gorzej.

    Przeczytałem oświadczenie „Jej Perfekcyjnego”. Wniosek jeden: „Jej Perfekcyjny” zaczyna zjadać własny ogon. ;) Idąc jego tropem, można dojść do zaskakujących wniosków. Np. może warto zrezygnować z parady, bo jej organizacja oznacza wykluczenie tych, którzy parad nie popierają? ;)

    Parada bez postulatów politycznych nie ma sensu. Przynajmniej nie w Polsce. Tutaj ludzie wychodzą na ulicę z pobudek politycznych, a nie po to, żeby pokazać, jak dobrze potrafią się bawić [e4.pudelek.pl]. Polacy [lastbaron.blox.pl] to nie Haitańczycy, którzy potrafią świetnie się bawić nawet na rumowisku.

  • Peter Pan

    [Re: Było źle, a jest jeszcze gorzej]

    Tak, ciotodrama. A wynika ona oczywiście z tego, co Peter Pan z charakterystyczną dla siebie inteligencją, elokwencją i urokiem osobistym, opisuje tu od dłuższego czasu.
    Mianowicie : z ideologicznych aberracji i dostosowywania życia do ideologii zamiast (ewentualnie) ideologii do życia.
    Pojawiają się, więc ludzie, którzy w imię swojego (queerowego) ideolo nie chcą związków. Nie tylko dla siebie, lecz dla wszystkich. A gdy takie postulaty jednak, wbrew ich wizji tego, co geje robić powinni, zostają przez kogoś podniesione, to oni czują się … (uwaga, uwaga najbardziej nadużywane lewackie hasełko) WYKLUCZENI.
    I tak zaczynają się dyskusje, które mogą trwać wiekami.
    Czy związki reprodukują heteronormę ? Kto jest wykluczony, kto podwójnie wykluczony a kto jest wykluczony na maksa i na amen ? Kogo tym razem „wykluczyła” parada ? Kogo „wyklucza” polityczna, kogo taneczna ?

    Tymczasem, jak zwykle, wystarczyłyby proste i racjonalne kategorie. Ktoś organizuje paradę, ktoś przychodzi. Można trochę czasu przeznaczyć na polityczną przemowę (jak w Szwecji) a potem zadowalać pragnienie zabawy różnych Perfekcyjności. Brak związków jest dla wielu ludzi problemem. Obecność związków nie przeszkodzi natomiast różnym fanatykom w realizowaniu ich queerowego obłędu. Będą się mogli w nim zatracać nadal, aż zostaną naprawdę „wykluczeni” i umieszczeni tam, gdzie już teraz jest ich miejsce.

  • Peter Pan

    [Re: Było źle, a jest jeszcze gorzej]

    Dodam jeszcze, że oprócz osób LGBT, które mówią tylko o związkach oraz tych, które związków nie chcą, gdyż nie pasują im one, do ich wizji „nowego, niehetornormatywnego człowieka”, jest jeszcze trzecia grupa. Uważa ona, że związki nie są obecnie priorytetem.
    Można je uchwalić, jak będzie odpowiedni układ sił w parlamencie. A teraz zająć się raczej pozostałymi dwoma punktami, które słusznie wymieniła M. Rawińska.

  • Srulek Zylbersztajn

    [Re: Było źle, a jest jeszcze gorzej]

    „Peter Pan z charakterystyczną dla siebie inteligencją, elokwencją i urokiem osobistym”

    Czy znów ktoś podszywa się pod Petera?

    Jeśli chodzi o samą paradę, apelują, by nie używać w trakcie parady dziwnej symboliki, np. gwiazdy Dawida.

  • d_biskupa

    [Re: Było źle, a jest jeszcze gorzej]

    Ależ ty głupi jesteś, Peter! W dodatku gonisz już w piętkę. Zwróć łaskawie uwagę, że przeciwko queerowemu według ciebie brakowi politycznych postulatów protestują właśnie osoby, które ty regularnie za ten queer atakujesz, czyli Homiki, Pawliki i inne Abiekty. Natomiast pomysł, żeby tych postulatów oficjalnie nie podnosić, wyszedł od Adlera i jego kumpli, którzy więcej mają wspólnego z Fantomem (tudzież dawną Utopią) niż queerem. Spór jest czysto towarzyski: po prostu niewłaściwa grupa dorwała się w tym roku do organizowania parady. Brak takich czy innych postulatów to tylko pretekst. Nieistotny, bowiem–co pisałam wyżej–dla społecznego odbioru parady nie będzie miał najmniejszego znaczenia.

  • Srulek Zylbersztajn

    [Re: Było źle, a jest jeszcze gorzej]

    Wszystko jasne. Po prostu ci bardziej rozwiąźli nie chcą związków!

  • Peter Pan

    [Re: Było źle, a jest jeszcze gorzej]

    @ d_biskupa

    Przede wszystkim nie jestem głupi, tylko mądry jak Konfucjusz. Po drugie z tymi queerami, odniosłem się do Perfekcyjności, nie homików.pl, które akurat w tej kwestii, reagują w miarę rozsądnie.

    Generalnie chodziło mi jednak nie o tę akurat odsłonę całej tej farsy, tylko całą tę rytualną „dyskusję o paradach”. Ona zaczyna się ideologicznie wokół tych pytań, które zacytowałem i to jest pierwszy stopień aberracji. Dalej wchodzą w to różne rozgrywki osobiste i towarzyskie. A jeszcze dalej przekonanie, że wszystko to razem ma jakieś kolosalne znaczenie i, że warto o rzeczach, które można sobie jak dorośli ludzie przedyskutować przygotowując tę paradę, informować czytelników, jak o jakiejś śmiertelnie istotnej dyskusji.

    A o tym, że tym razem to głównie prywata, też miałem napisać i nawet podać przykład.
    Otóż wczoraj usłyszałem „kątem ucha” wzmiankę o jakimś Marszu w jakimś mieście. Nie dosłyszałem w jakim, więc chciałem sprawdzić. I co? Ani słowa o tym na homikach.
    Całe to paradowe podniecenie, jest więc podnieceniem kilku osób, które opisują tu swoje prywatne potyczki i dziecinne wojenki a o tym, co robią inni, w innych miastach, nie raczą nawet wspomnieć.

  • d_biskupa

    [Re: Było źle, a jest jeszcze gorzej]

    [Detrollator uprasza o trzymanie się tematu, a komentarzy pod artykułem o coming oucie nie włączy, bo coming out i problemy z nim związane to nieistotne nudy na pudy, w przeciwieństwie do queerów, parad, związków i adlerów.]

  • Peter Pan

    [Re: Było źle, a jest jeszcze gorzej]

    @ detrollator

    No, to akurat jest miażdżąca, ale nie recenzja, lecz autorecenzja.
    Bo to właśnie czytając homiki, można odnieść wrażenie, iż poza paradami i wojną z jakimś kolesiem, który się nazywa „orzeł” (po niemiecku), nic nie jest w życiu osób LGBT istotne.

  • Absolutely Fabulous

    [Re: Było źle, a jest jeszcze gorzej]

    „Całe to paradowe podniecenie, jest więc podnieceniem kilku osób, które opisują tu swoje prywatne potyczki i dziecinne wojenki a o tym, co robią inni, w innych miastach, nie raczą nawet wspomnieć.”

    Zapraszam na naszego bloga – jest relacja nawet nie z jednego, ale z dwóch łódzkich wydarzeń:)

  • KaFor

    [Re: Było źle, a jest jeszcze gorzej]

    Prezentacja flagi dla Ursynowa na czerwiec:

    http://www.youtube.com/watch?v=Qs8cF-yFkSk&feature=youtu.be

  • mamona

    [Re: Było źle, a jest jeszcze gorzej]

    Widzę, że teraz wszyscy dzwonią w każdej sprawie do Legierskiego, jak do jakiegoś Pana Boga..

  • nieide

    [Re: Było źle, a jest jeszcze gorzej]

    Parada. Sama nazwa. „efektowne widowisko z udziałem wielu osób” (sjp.pwn) Ja nie chcę mieć nic wspólnego z jakąkolwiek paradą. To nie dla mnie. Nie chcę być częścią widowiska. Nie, nie, nie. I nie chcę by inni byli częścią jakiejś parady. Chcę by było jak najmiej osób na tym świecie które będą uczestniczyły w jakichkolwiek paradach. I to mój cel.

  • nieide

    [Re: Było źle, a jest jeszcze gorzej]

    Tamten komentarz napisałem do rzeczy. A teraz myślę na ile odpłynę od rzeczy.

    Pracę na rzecz osób homoseksualnych będę utożsamiał tylko z tym ze staraniami by osoby homoseksualne jak najbardziej różniły się od pana Adlera.

    Drugie zdanie od rzeczy miało być opowiedzeniem o debilskim wydarzeniu z akademika, ale ogólniej: ja nie uczestniczę w imprezach i jestem niezadowolony z tego, że tak powszechna jest odmienność ode mnie.

  • nieide

    [Re: Było źle, a jest jeszcze gorzej]

    Peterze Panie: jesteś za możliwością adopcji dzieci przez pary jednopłciowe?




Skomentuj

  

  

  

Obraz CAPTCHY

*

Możesz używać następujących tagów HTML

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Pamiętaj: zamieszczając komentarze akceptujesz regulamin

napisz do nas: listy@homiki.pl

Homiki.pl. Czasopismo zarejestrowane w Sądzie Okręgowym Warszawa Praga pod nr 2372 więcej »
Nr ISSN: 1689-7595

Powered by WordPress & Atahualpa