Manifowy zawrót głowy!

To już tradycja. W marcu w polskich miastach kolejny raz będą odbywać się manify. Pierwszy przemarsz miał miejsce w 2000 roku. Dzisiaj to wydarzenia-instytucje, wokół których organizowanych jest wiele innych imprez. Postanowiliśmy zebrać informacje o nich i zaprosić Was do uczestnictwa.

Dzień Kobiet w Parlamencie Europejskim
Zapraszamy do poczytania na Feminotece

Gdańsk
8 marca wychodzimy z domu na ulice, w przestrzeń publiczną, żeby pokazać, że ona i do nas należy. Stajemy się widzialne, głośno wypowiadamy nasze zdanie, bez którego demokracja jest niepełna i kaleka.
Wszystkich tych, którzy uczestniczą w życiu publicznym, którym zależy na rozwoju społeczeństwa obywatelskiego, gorąco zachęcamy do wzięcia udziału w manifestacji z okazji Dnia Kobiet – święcie demokracji.

W tym roku Manifa rozpocznie się 6 marca o godz. 12.00. Pod hasłem „Solidarni/e przeciwko wyzyskowi kobiet” przejdziemy spod kina Krewetka (ul. Karmelicka 1) do pomnika Neptuna na Długim Targu.

A do tego konferencja „Kobieta w kulturze” http://www.kobietawkulturze.pl/

Kraków
Krakowski Komitet Manifowy serdecznie zaprasza w niedzielę 6 marca o godz. 13 na Manifę 2011!

19 marca 1911 r. odbyły się pierwsze krakowskie obchody Międzynarodowego Dnia Kobiet. Rozpoczął je wiec w budynku dawnej Ujeżdżalni. Następnie kilka tysięcy kobiet wyruszyło pod pomnik Mickiewicza, a później do magistratu przy Placu Wszystkich Świętych, gdzie na ręce prezydenta Leo złożone zostały postulaty politycznego równouprawnienia kobiet oraz żądania ochrony zdrowia, życia i godnej płacy dla kobiet pracujących. I my, spadkobierczynie krakowskich emancypantek, podążymy niemal 100 lat później wyznaczoną przez nie trasą. 6 marca 2011 roku, upamiętniając 100. rocznicę pierwszych obchodów Dnia Kobiet w Krakowie, rozpoczniemy Krakowską Manifę tak jak w 1911 roku, pod dawną Ujeżdżalnią (budynek Ujeżdżalni został zburzony w ubiegłym roku) przy ul. Rajskiej, naprzeciwko Wojewódzkiej Biblioteki Publicznej, następnie przejdziemy historyczną trasą na Rynek i zakończymy naszą demonstrację pod urzędem miasta.

Miejsce: Kraków, dawna Ujeżdżalnia (ul. Rajska naprzeciw biblioteki)
Czas: 6 marca, godz. 13.00

http://manifakrakow.blox.pl/html

Wydarzeń okołomanifowych jest ilość ogromna – zapraszamy do bardzo przejrzystego kalendarza: http://po100laty.files.wordpress.com/2011/02/kalendarz-marcowy-2011.pdf

Łódź
DEMOgrafia głupcze! – to hasło tegorocznej Manify.

Miejsce: Łódź, Pasaż Schillera
Czas: Wtorek, 8 marca, godz. 15.30

Tego samego dnia odbędzie się debata polityczna „Kobiety mówią: sprawdzam”:
Miejsce: Łódź, w Prexerze
Czas: godz. 19.00

O 20.00 na wieczór filmowy zaprasza kino „Cytryna”.

http://www.gender.lodz.pl/

Olsztyn
II Manifa w Olsztynie!
Zapraszamy na II Olsztyńską Manifę oraz inne wydarzenia, które jej towarzyszą:

Piątek 4.03.2011
18:00 /Wernisaż/ Stary Zaułek ul. Rodziewiczówny 8
Debiut Studenckiego Biura Wystaw Artystycznych! Studenci Wydziału Sztuki zaprezentują swoje prace inspirowane Kobietą w jak najszerszym znaczeniu tego słowa. Organizacja: SBWA

Sobota 5.03.2011
16:00 /Warsztaty/ Centrum Społeczne MS ul. Kopernika 14A
Warsztaty „Asertywność – Jak komunikować się z ludźmi?” prowadzi psycholożka Aleksandra Salczyńska. Warsztaty są darmowe, max 15 os. Zgłoszenia na olsztyn@kph.org.pl. Organizacja: KPH Olsztyn

Niedziela 6.03.2011
12:00 /!Marsz!/ Most Jana – Wysoka Brama – Ratusz
Marsz, marsz! Weźcie transparenty i dużo dobrego humoru! W tym roku idziemy pod hasłem „Dzień Kobiet – 100 lat ku Wolności”. O oprawę artystyczną zadba Scena Margines, marsz zakończymy happeningiem pod Ratuszem

14:30 /Poczęstunek/ Centrum Społeczne MS ul. Kopernika 14A
Po trudach marszu kolektyw „Jedzenie Zamiast Bomb” rozdawać będzie dla uczestników darmowy wegetariański posiłek, po którym przystąpimy do dyskusji. Organizacja: WBW

15:00 /Dyskusja/ Centrum Społeczne MS ul. Kopernika 14A
Dyskusja dla wszystkich chętnych, tematem przewodnim będzie hasło „Olsztyńska Manifa – co dalej?”. Podczas której będziemy dzielić się naszymi spostrzeżeniami, opiniami oraz planami związanymi z naszymi działaniami. Każdy głos, każda krytyka, każda sugestia mile widziana!

18:00 /Swap Party!/ Pozytywka Stare Miasto 27/26 lok. 6
Impreza na której wymieniamy niechciane rzeczy. Przynieś wszystko co zalega
w szafie i wymień się z innymi uczestnikami. Impreza jest darmowa. Regulamin:
www.kofemina.pl. Organizacja: Kofe(m)ina

Poniedziałek 7.03.2011
19:00 /Spektakl/ Spichlerz MOK ul. Piastowska 13
Spektakl „Kolebka do wynajęcia” Białego Teatru, na kanwie „Opowieści podręcznej” Margaret Atwood. Wizja świata, w którym kobieta jest całkowicie odczłowieczonym przedmiotem służącym prokreacji, towarem na sprzedaż i do użytku. Organizacja: Kofe(m)ina

Wtorek 8.03.2011
15:30 /Warsztaty+Prezentacja/ OCOP ul. T.Szewczenki 1
Prezentacja wystawy multimedialnej „100 kobiet-100 zawodów”.16:00 warsztat z zakresu stereotypów w miejscu pracy dla pracowników szkół. Prowadzące: Monika Falej, dr Edyta Borys. Organizacja: Fika

17:00 /Warsztaty/ Wydział NS UWM ul. Głowackiego 17
Warsztay „Niewolnicy wizerunku. Jak używać ciała by nie stracić siebie.” Poruszamy temat ciała, seksualności i standardów zachowań zależnych od płci. Warszaty są darmowe. Zgłoszenia na www.kofemina.pl. Orgarnizacja: Kofe(m)ina

Środa 09.03.2011
17:00 /Pokaz filmu/ Pozytywka Stare Miasto 27/26 lok. 6
Zaprezentujemy film „Gwiazdy XXX – portret intymny” (wstęp od 18 lat!) Po projekcji dyskusja panelowa z udziałem ekspertów na temat konsekwencji uprzedmiotowienia ciała w zachowaniach seksualnych. Organizacja: Kofe(m)ina

Sobota 19.03.2011
21:00 /Impreza Kobieca/ Stary Zaułek ul. Rodziewiczówny 8
Impreza pomanifowa odbędzie się pod hasłem „Panowie grają dla Pań”, po warsztatach, dyskusjach i filmach czas odpocząć w tym wypadku aktywnie. Zagwarantuje to nam Olsztyński Kolektyw Tas w składzie: Notrust, Feel (dj) oraz Kasia (wokal) oraz dwie sceny jakie nam przygotowali. Główna scena zaowocuje w techno minimal, electro oraz live acty, scena mała to break beat i dubstepy Więcej info wkrótce.
Organizatorzy:Scena Margines, KPH Olsztyn, Warmińska Biblioteka Wolnościowa, Kofe(m)ina, Fika, Studenckie Biuro Wystaw Artystycznych, Młodzi Socjaliści
Partnerzy: TAS, Pozytywka, Stary Zaułek

http://www.manifa.olsztyn.pl/

Poznań
6 marca 2011 – Babskie Miasteczko.
Urząd Miasta Poznania, godz. 11-15.

7 marca 2011 – Zbiórka krwi we współpracy z Regionalnym Centrum Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa w Poznaniu pod patronatem Szpitala im. Raszei.
Krew zostanie przekazana Oddziałowi Ginekologiczno-Położniczemu Szpitala im. Raszei w Poznaniu.
Pl. A.Mickiewicza, godz. 12-17.

8 marca 2011 – Manifa 2011. W tym roku pod hasłem „DOŚĆ WYZYSKU!”
Deptak Półwiejska (skrzyżowanie z Kwiatową),
godz. 18.00.

9 marca 2011 – debata „Poznań przyjazny kobietom?” o potrzebach kobiet i budżecie miasta Poznania. Udział wezmą radne miasta Poznania, przedstawicielki organizacji pozarządowych, policji (trwają ostateczne uzgodnienia terminu).

10 Marca 2011 – impreza kobieca organizowana przez Stowarzyszenie Dni Równości i Tolerancji pod matronatem Konsoli.
Klub Buena Vista, Św.Marcin 8,
godz. 20.00. Wejście – 5 zł.

19 marca 2011 – konferencja dotycząca przemocy wobec kobiet w Polsce „Nie do pobicia”, współorganizowana wraz IFMSA Poznań.
Coll. Stomatologicum, ul. Bukowska 70, sala 202

Szczecin
Manifa wyruszy 5 marca o godz. 12 z Placu Lotników

http://szczecin.kph.org.pl/index.php/2011/02/26/5-marca-manifa-roznorodnosci-2/

Śląska Manifa

ROZGRZEWKA
poniedziałek 07.03.2011
RED CUBE Katowice

„Różne oblicza kobiet” – maraton filmowy
16:00 – kino europejskie – „Pianistka”
18:30 – kino azjatyckie – „Rewolucjonistka Utena” (The Movie)
20:15 – kino polskie – „Lejdis”
22:30 – kino amerykańskie – „Grindhouse: Death Proof”

ŚLĄSKA MANIFA 2011
pod patronatem/matronatem Marszałek Aleksandry Gajewskiej-Przydygi i Członkini Zarządu Aleksandry Banasiak

Wtorek 08.03.2011
12.00 – KONFERENCJA PRASOWA w Urzędzie Marszałkowskim w Katowicach z udziałem Przedstawicielek Śląskiego Sejmiku oraz przedstawicieli i przedstawicielek komitetu organizacyjnego VI Śląskiej Manify dot. otwarcia społecznej dyskusji w regionie na temat przyjęcia Europejskiej Karty Równości (dokument dostępny na blogu Manify)

13.00 – OTWARCIE GOTOWALNI VI MANIFY W „ZŁOTYM OŚLE” 16.30 – PLAC PRZED URZĘDEM WOJEWÓDZKIM (POD POMNIKIEM WOJCIECHA KORFANTEGO) → HAPPENING MANIFOWY

17.00 – Rusza Pochód Manifowy! Spod śląskiego Urzędu Wojewódzkiego.
18.00 – Na rynku nastąpi uroczyste zamknięcie tegorocznej śląskiej Manify.
Od 18.00 impreza towarzysząca „Manifa w Red Cube” – impreza taneczna, wstęp wolny

http://www.manifaslask.blogspot.com/

Toruń
V Toruńska manifa- Aktywność nie gryzie!
Manifa 2011Kolektyw Kocurra zaprasza na piątą toruńską manifę, która odbędzie się w formie rowerowej masy krytycznej. Weźcie gwizdki, ubierzcie się kolorowo i przybywajcie na Rynek Nowomiejski w niedzielę 6 marca o godzinie 15:00. W programie przejazd ulicami miasta i konkursy na najlepiej przybrany rower i najciekawsze przebranie!

# 9 marca
Kolektyw Kocurra zaprasza na filmy o kobiecych inicjatywach pracowniczych i lokatorskich. Pokaz zacznie się o godzinie 18:00 w Pokoju z Kuchnią w CSW. Zaczniemy od nagradzanego na wielu festiwalach „Made in L.A.”(2007), następnie pokażemy „Białe miasteczko” (2008) o protestach pielęgniarek oraz film „Strajk matek” (2010), dotyczący sytuacji kobiet zajmujących pustostany w Wałbrzychu.

Uwaga, po filmach spotkanie z reżyserką „Strajku matek”, Magdą Malinowską!

Dokładne informacje już wkrótce na stronie internetowej Kolektywu Kocurra: kocurrra.pl

Warszawa
Gazetka manifowa

Organizatorką Manify jest Porozumienie Kobiet 8 Marca. Tegoroczną Manifa jest dedykowana Izabeli Jarudze-Nowackiej – polityczce i wspaniałej kobiecie, która walczyła o prawa kobiet i grup wykluczonych.

Manifa:
6 marca 2011, niedziela, 12.00
Plac Defilad – parking pod Pałacem Kultury i Nauki od strony Marszałkowskiej
Warszawskiej Manifie towarzyszy Festiwal „Rewolucje Kobiet” (http://rewolucjekobiet.blogspot.com)

Ramówka:
2.03 (środa)
- „Pippi Pończoszanka” reż. Agnieszka Glińska, godz. 12:00, Teatr Dramatyczny
- „Król kłania się i zabija” reż. Agnieszka Korytkowska-Mazur, godz. 19:30,
Teatr Dramatyczny

3.03 (czwartek)
- „Pippi Pończoszanka” reż. Agnieszka Glińska, godz. 12:00, Teatr Dramatyczny

- Debata Manifowa: „Solidarność czy wyścig szczurów: jaka Polska XXI
wieku?”, godz. 18:00, siedziba ZNP ul. Juliana Smulikowskiego 6/8, (sala kolumnowa 1 piętro), organizuje Porozumienie Kobiet 8 Marca

4.03 (piątek)
- „Pippi Pończoszanka” reż. Agnieszka Glińska, godz. 13:00 i 18:00, Teatr Dramatyczny

- Białorusinki i Polki: co wiemy o sobie – spotkanie.
Koncert „FolkRoll i Nasta Niakrasava” start godz. 19:00, Skład Butelek,
ul. 11 Listopada 22

5.03 (sobota)
- „Pippi Pończoszanka”, reż. Agnieszka Glińska, godz. 14:00, Teatr Dramatyczny

- Spotkanie wokół książki Pun Ngai „Pracownice chińskich fabryk”,
godz. 18:00, Centrum Społeczne MS ul. Hoża 5/7 m.81, organizuje grupa: Kobiety z
Inicjatywą (Inicjatywa Pracownicza) i Oficyna Wydalnicza Bractwa Trojka

- „Orlando. Pułapka? SEN”, przygotowanie: Damski Tandem Twórczy + Projekt Orlando, godz. 19:00,
COCOdeORO, ul. Potocka 14 (wejście od Marii Kazimiery), www.orlando.u-f-a.pl

6.03 (niedziela) Manifa!
„Dość wyzysku! Wymawiamy służbę!”
Godz. 12:00, Plac Defilad 1 (parking od ul. Marszałkowskiej)
organizuje: Porozumienie Kobiet 8 Marca

7.03 (poniedziałek)
- W łonie aksamitnej rewolucji – m.in. pokaz filmu ,,Narodziny jakie znamy” Eleny Tonetti-Vladimirowej, godz. 18:00, Biosfera, ul. Al. Niepodległości 80

8.03 (wtorek)
DZIEŃ KOBIET
- Mary Wollstonecraft: rozważna czy romantyczna? – dyskusja wokół książki
„Wołanie o prawa kobiety”, godz. 17:00, Nowy Wspaniały Świat, ul. Nowy
Świat 63 (róg Świętokrzyskiej), organizuje Wydawnictwo Mamania

-Weź w podróż mamę (Maroko) – spotkanie, godz. 19:00, SensNonsensu, ul. Wileńska 23, organizuje Totutotam

- Catch me! – Kiermasz designerek i designerów tworzących i projektujących artykuły hand made;
Po kiermaszu energetyczna impreza taneczna!, godz. 18:00, Zwiąż Mnie, ul. 11 Listopada 22, organizuje Klub Zwiąż Mnie

9.03 (środa)
- Iran oczami kobiet – spotkanie wokół książki Shahrnush Parsipur „Kobiety bez
mężczyzn”, godz. 19:15, Wrzenie Świata

- Spacer: „Kobiety Pragi”, godz. 18:00 (czas spaceru 2h), miejsce spotkania – ul. 11 Listopada 22 pod klubem „Zwiąż Mnie” (wcześniejsze zapisy!)
- Prezentacja o Kobietach Pragi, konkurs z nagrodami! – godz. 20:00, Zwiąż Mnie, ul. 11 Listopada 22, organizuje Zwiąż Mnie

10.03 (czwartek)
Międzynarodowy Dzień Mężczyzn
18:00 O męskim feminizmie – Projekcja filmu ” Maska twardziela, o męskosci we wspolczesnym swiecie” i dyskusja – prowadzenie: Alina Synakiewicz z Fundacji Feminoteka.
19:00 Projekt Balkans calling – Pokaz filmu – Sivi camion crvene boje – reż. Srđan Koljević, 2004, Niemcy, Słowenia, Serbia i Czarnogóra
21:00 – Muzyczne męskie mikstury! – DJ Jungle Feeling
Zwiąż Mnie, ul. 11 Listopada 22, organizuje Zwiąż Mnie
(wstęp: 5 zł)

11.03 (piątek)
- Na dwóch kołach Paryż – Dakar – wrażeniami i zdjęciami z podróży podzieli się Joanna Modrzewska, godz. 19:00, Instytut Reportażu ul. Gałczyńskiego 7, organizuje PK8M i Wrzenie Świata

12.03 (sobota)
- JA, SAMA!
11:00 – 14:00 Warsztaty ozdabiania ubrań – prowadzi Magdalena Jaworska
(zapisy pod adresem zwiazmnie.kultura@gmail.com ; cena 35 zł) organizuje Zwiąż Mnie

13.03 (niedziela)
Turniej kobiecej piłki nożnej, godz. 11:00 – 17:00, Hala Sportowa OSiR
Targówek, ul. Ossowskiego 25

Wrocław
Obywatelska Koalicja
„Wrocławski Marzec Kobiet – Manifa 2011″
Zaprasza Wrocławianki i Wrocławian, młodzież i seniorów, Rodziny z dziećmi, Imigrantki i imigrantów do wspólnych działań i solidarności w walce o sprawiedliwy ład społeczny, o równą płacę za równą pracę, o godne emerytury, o szacunek dla każdego człowieka, uczestnicząc w Manifie udzielasz poparcia w słusznej sprawie.
W czasie Manify przedstawimy listę osób oraz instytucji, które otrzymały w roku 2010 „czerwone Kartki” za brak wdrożenia polityki równościowej, zaniechania i naruszenia w zakresie obszaru dyskryminacji.
Spotkajmy się na WROCŁAWSKIM RYNKU 6 marca 2011 o godz. 13.00 pod pomnikiem Fredry!

[nj, sass]

80 komentarzy do:Manifowy zawrót głowy!

  • Peter Pan

    [Re: Manifowy zawrót głowy!]

    Uff! Kamień spadł mi z serca!
    Tak się tu ostatnio skoncentrowaliście na paradach i debacie w Sejmie, że już się bałem, że zapomnieliście o Manifie.

    Mam nawet małą propozycję na wystawę 100 kobiet- 100 zawodów, gdyż, podobnie jak feministki, jestem zwolennikiem obalania stereotypów na temat ,,kobiecych zawodów”.

    http://www.dailymotion.pl/video/xa34y8_benny-benassi-satisfaction_music

    Niech żyje manifa! Hasta la victoria !

  • Soniasonia

    [Re: Manifowy zawrót głowy!]

    Obrzydliwe g**** i równie obrzydliwe „fale dźwiękowe”, bo tegotego nie da się nazwać muzyką.

  • stereo-typ

    [Re: Manifowy zawrót głowy!]

    @ Peter Pan

    Szkoda, że w dziedzinie obalania stereotypów na temat „męskich sportów” wykazujesz zupełnie odwrotną tendencję. ;-)

  • krzsz1986

    [Re: Manifowy zawrót głowy!]

    Widziałem dziś w TV feministkę. Główny problem: kasjerka w Tesco zarabia mniej niż robotnik na budowie…

  • Loth

    [Re: Manifowy zawrót głowy!]

    i co mają znaczyć zostawione trzy kropki??

  • d.biskupa

    [Re: Manifowy zawrót głowy!]

    Zapowiada się kolejna na homikach debata w sprawie interpunkcji, hihi… (trzy kropki!)

  • krzsz1986

    [Re: Manifowy zawrót głowy!]

    @ Loth

    To nie trzy kropki, ale wielokropek. Nie miał nic znaczyć. Pomyliłem się. Na ogół nie używam wielokropka. Możesz sobie wymazać dwie zbędne kropki korektorem na ekranie monitora.

  • krzsz1986

    [Re: Manifowy zawrót głowy!]

    Mój manifest feministyczny

    Kobiety na traktory!
    Kobiety do łopaty!
    Kobiety do betoniarek!
    Kobiety do kopania rowów!
    Kobiety do kopalni!
    Kobiety za kierownice tirów, śmieciarek i szambiarek!

  • Peter Pan

    [Re: Manifowy zawrót głowy!]

    A ja mogę te 3 kropki uzupełnić.
    Jestem też za tym, żeby bibliotekarki zarabiały więcej od górników, pielęgniarki więcej od policjantów a sprzątaczki więcej od strażaków.
    Jeżeli dziś tak nie jest, to jest to, moim feministycznym zdaniem, dowód na to, że ,,kobiece zawody” są dyskryminowane. I niech żaden seksista nie gada nic o ryzyku zawodowym i tym podobnych bzdurach. W bibliotece też można spaść z drabiny, niektórzy pacjenci są gorsi od bandytów, a zmywanie podłogi niszczy kręgosłup bardziej niż jakieś wymyślone przez mężczyzn dla potwierdzania ich fallicznego ,,bohaterstwa”, pożary.

    Dzisiaj geje-feministki miały swój wielki dzień, jeden z tych dwóch w roku, wokół których kręci się ich życie.
    Parada i manifa. Ja bym im tego nie chciał psuć. I dlatego: też jestem dziś feministką, tak jak oni/one. Byłem nawet na manifie, pogwizdałem sobie i myślę, że teraz jesteśmy już bliżej celu. Także dzięki mnie i dzięki mojemu gwizdkowi.
    Hasta la victoria i Hasta luego !

  • krzsz1986

    [Re: Manifowy zawrót głowy!]

    Peter Pan uzupełnić trzy kropki Lotha. Bynajmniej nie moje. ;-)

    Przykład sprzedawczyni (oczywiście coraz częściej widuje się sprzedawców) i robotnika budowlanego jest dobry, bo w obu przypadkach o zarobkach w dużym stopniu decyduje rynek. M.in. ze względu na brak silnych związków zawodowych. Górnicy zarabiają stosunkowo dobrze, ale należy się spodziewać, że również wolny rynek dosyć wysoko wyceniłby ich pracę, chociaż ich przywileje emerytalne są nie do zaakceptowania. Nie zapominajmy o nauczycielach, a właściwie nauczycielkach – profesja wysoko sfeminizowana, silna korporacja zawodowa, gwarantująca stosunkowo dobre zarobki (biorąc pod uwagę sytuację demograficzną i powszechność kwalifikacji niezbędnych do wykonywania tego zawodu). Gdy do nauczycielek dołączą górniczki będzie git.

  • Peter Pan

    [Re: Manifowy zawrót głowy!]

    Krzysiu,
    jesteś seksistą i mizoginem i takimi tekstami próbujesz potwierdzić swoją męskość, której na pewno Ci brakuje.
    My, feministki chcemy, żeby kobiety także mogły pracować w kopalni czy na budowach- jesteśmy konsekwentne. Jak społeczeństwo będzie równouprawnione to kobiety z pewnością też będą wybierały takie zawody.
    Na razie jednak na transparentach piszemy o tym, że ma być więcej kobiet w polityce, biznesie, na stanowiskach dyrektorskich. Od czegoś trzeba zacząć, prawda ? No to zaczynamy od tego co miłe.
    Właściwie, jeżeli odwołujemy się do socjalistycznej wartości, czyli równości, to nie ma żadnego logicznego wytłumaczenia, dlaczego miała by ona obowiązywać w polityce a w kopalni nie, szczególnie, że jako feministki lubimy hasło ,,prywatne jest polityczne”, które oznacza, iż równość ma być na wszystkich poziomach społeczeństwa.
    To jest taki problem logiczny, który mamy, ale zdradzę Ci sposób radzenia sobie z nim.
    Jak jakiś samiec, zwróci nam na to uwagę, trzeba powiedzieć, że ma małego ptaszka lub opisać go jak ja Ciebie na początku wypowiedzi.
    To zwykle załatwia sprawę.

  • krzsz1986

    [Re: Manifowy zawrót głowy!]

    Parytety w zarządach i radach nadzorczych oraz na stanowiskach dyrektorskich – normalnego człowieka krew zalewa i powiem szczerze: każdy kto to popiera, jest moim zdaniem nienormalny.

    Jest już problem z parytetami na listach wyborczych – trzeba szukać „zapchaj-dziur” płci żeńskiej, żeby listę zatwierdzono.

    Ale walczcie sobie, feministki. Będzie sobie potem same lizać te wasze kudłate cipki.

  • krzsz1986

    [Re: Manifowy zawrót głowy!]

    Będziecie*

  • Lilianne E. Blaze

    [Re: Manifowy zawrót głowy!]

    „Jestem też za tym, żeby bibliotekarki zarabiały więcej od górników, pielęgniarki więcej od policjantów a sprzątaczki więcej od strażaków.
    Jeżeli dziś tak nie jest, to jest to, moim feministycznym zdaniem, dowód na to, że ,,kobiece zawody” są dyskryminowane.”

    Czy to ma byc jakis zart? Mam nadzieje. Gornicy zarabiaja tyle ile zarabiaja bo wszyscy sie boja ze znow przyjada, i sie „upomna o swoje”. Dodajmy, za skandaliczne warunki bezpieczenstwa w kopalniach odpowiedzialne sa w duzej mierze te ukochane przez lewice zwiazki zawodowe.

    Policjanci i strazacy _powinni_ zarabiac duzo, na normalnych warunkach, za rzeczywista prace (wlaczajac nadgodziny) i zagrozenie, emerytury etc powinni miec liczone na ogolnych zasadach. Tak, oczywiscie ze w policji sa bandyci, i ich nalezy z niej po prostu usunac, ale jest rowniez wielu autentycznych bohaterow i po prostu porzadnych ludzi ktorzy narazaja zycie dla bezpieczenstwa innych.

    „My, feministki chcemy, żeby kobiety także mogły pracować w kopalni czy na budowach- jesteśmy konsekwentne”

    W firmie nieraz trzeba przeniesc jakis sprzet ktory „troche” wazy. Przy obecnym kodeksie pracy moge zlecic to pracownikowi-mezczyznie, albo zrobic to sama. Proszac o to pracownika-kobiete lamalabym prawo i prosilabym sie o proces ktory prawdopodobnie zostawilby mnie w skarpetkach. Nie uwazam sie za jakas sierote – ofiare patriarchatu a moj kregoslup nie jest ze styropianu, najczesciej po prostu robie to sama i mam spokoj. Sadze ze jest to dosc dobra ilustracja moich pogladow na tzw. dyskryminacje kobiet na rynku pracy. Dyskryminuja w wiekszosci nie pracodawcy, a „rownosciowe” przepisy powodujace ze czesto po prostu zatrudnienie mezczyzny jest bardziej oplacalne i bezpieczniejsze.

    Jesli w Polsce jest jakas organizacja feministyczna ktora chce rzeczywistego zrownania praw – rownego wieku emerytalnego, zniesienia limitow* dlugosci pracy / przenoszonych „ciezarow” (w szczegolnosci tych zroznicowanych ze wzgledu na plec), rownego dostepu do kopaln i wojska (w tym pracy pod ziemia i na froncie), to ja o takiej jeszcze nie slyszalam. Chetnie uslysze.

    ( * nie jestem przeciwko limitom jako takim, ale uwazam ze powinny byc regulowane w konkretnej umowie o prace, nie narzucane przez panstwo, tym bardziej nie ze wzgledu na plec)

    „Parytety w zarządach i radach nadzorczych oraz na stanowiskach dyrektorskich – normalnego człowieka krew zalewa i powiem szczerze: każdy kto to popiera, jest moim zdaniem nienormalny. „

    Zgadzam sie z tym.

    „Jest już problem z parytetami na listach wyborczych – trzeba szukać „zapchaj-dziur” płci żeńskiej, żeby listę zatwierdzono.”

    Zgadza sie.

    „Krzysiu,
    jesteś seksistą i mizoginem”

    Najwyrazniej ja tez.

    I szowinistyczna, klasistowska, ekonomicznie wykluczajaca swinia przekonana ze o pracy i wynagrodzeniu powinny decydowac wylacznie kompetencje.

  • Peter Pan

    [Re: Manifowy zawrót głowy!]

    Lilianno,
    oczywiście, że sobie tutaj jaja robiłem.
    Czy na serio uwierzyłaś w moje cudowne, feministyczne nawrócenie ?
    Tak na serio, zgadzam się prawie w 100% z tym, co napisałaś i choć w przeciwieństwie do Ciebie nie jestem libertarianinem, to
    definiuję się jako liberał, więc Twoje poglądy są mi bliższe niż te ,,standardowe” w naszym środowisku ;)
    Podejrzewam, że niechęć do różnych lewicowych utopii w rodzaju parytetów zdecydowanie nas łączy :)
    I oczywiście też jestem mizoginistycznym wrogiem klasowym … .

    Pozdro!

  • krzsz1986

    [Re: Manifowy zawrót głowy!]

    Określenie „ideologia lewicowa” jest trochę mgliste. W tym konkretnym przypadku teoretycznie chodzi o równouprawnienie, które samo w sobie stanowi ideę bardzo słuszną, a niestety w praktyce bywa opacznie rozumiane. Szczerze mówiąc, mój sprzeciw wobec parytetów nie wynika z żadnej ideologii poza zdrowym rozsądkiem. Nie wykluczam, że w jakiejś innej sytuacji innego rodzaju lub podobny parytet może mieć sens. Manifowy feminizm na pierwszy plan wysuwa postulaty związane z równouprawnieniem. Niestety równouprawnienie w tym wypadku oznacza nieuzasadnione uprzywilejowanie. To musi budzić sprzeciw. Gdyby udało się wykazać, że istnieją poważne, zewnętrzne przeszkody w dostępie kobiet do polityki, mały parytet (35%) byłby uzasadniony. Na szczęście w Polsce takich przeszkód nie ma, np. już na drugą kadencję na prezydenta stolicy wybrano kobietę, która zresztą przez prawie 9 lat była prezesem NBP.

  • Peter Pan

    [Re: Manifowy zawrót głowy!]

    Lewicowe jest takie myślenie, iż mamy na pewne problemy patrzeć z perspektywy kolektywów.
    I jeżeli grupa kobiet nie jest tak reprezentowana w polityce/ zarządach etc., jak mężczyźni, to znaczy, że jest dyskryminowana.
    Ja uważam, że należy zapobiegać dyskryminacji płci na poziomie jednostek. Natomiast czy w polityce będzie 10, 30 czy 50% kobiet, to już kwestia ich wyboru.
    Różne organizacje feministyczne mogą zachęcać kobiety do udziału w polityce, mogą to też robić kobiety, które już tam są.
    Ale odgórne ustalanie ile państwo chciałoby widzieć procent tej czy innej grupy w takim czy innym kontekście społecznym, to jest sytuacja, w którym państwo steruje społeczeństwem.

  • Peter Pan

    [Re: Manifowy zawrót głowy!]

    sytuacja, w której …
    Sorry!

  • krzsz1986

    [Re: Manifowy zawrót głowy!]

    Przedstawicielka Partii Kobiet: to przede wszystkim kobiety odczuły podwyżkę podatku VAT.

    ;-)

  • Peter Pan

    [Re: Manifowy zawrót głowy!]

    @ krzsz

    Myślę, że jeśli feministka z TV użyła słowa ,,odczuły” to mogła mieć rację.
    Wizyta w jakimkolwiek domu pokazuje, ile przedmiotów potrzebuje na co dzień przeciętna kobieta a ile przeciętny mężczyzna. Zwiedzanie można zacząć od łazienki, potem przejść do szaf z ciuchami oraz schowka na buty.
    Z tej perspektywy, można powiedzieć, że faktycznie kobiety bardziej odczuwają kryzys.

  • Peter Pan

    [Re: Manifowy zawrót głowy!]

    Korekta:

    nie tylko kryzys, ale także VAT i w ogóle wszystko, co odbija się jakoś na tzw. ,,budżecie domowym”.

  • krzsz1986

    [Re: Manifowy zawrót głowy!]

    @ Peter Pan

    Wizyta w wielu domach pokazałaby, że na te przedmioty bardzo często zarabia w większym stopniu mąż niż żona. ;) Poza tym to była feministka: ona nie wydaje wiele na ciuchy, buty i kosmetyki.

  • Magda

    [Re: Manifowy zawrót głowy!]

    Feministka przecież nie ma męża, więc na wszystko musi zarobić sama. Zatem pani w tv, mówiąc w ich imieniu, miała rację.

  • krzsz1986

    [Re: Manifowy zawrót głowy!]

    @ Magda

    Nie ma męża chyba, że jest krypto-feministką… Poza tym jeśli nie ma męża, to nie zmienia faktu, że nie potrzebuje tych wszystkich rzeczy jako feministka.

  • Magda

    [Re: Manifowy zawrót głowy!]

    Nie potrzebuje butów?
    To w czym chodzi na manify?

  • krzsz1986

    [Re: Manifowy zawrót głowy!]

    Nie potrzebuje ich więcej niż mężczyzna. Wniosek: nie została dotknięta podwyżką VAT bardziej niż facet.

  • WS

    [Re: Manifowy zawrót głowy!]

    Wasza diagnoza, że kobietom się nie chce, że się nie garną do polityki, do zarządów (że mogą, ale nie chcą) jest słuszna, ale płytka. Tą argumentacją posługują się zwolennicy patriarchatu, konserwatyści, także mizogini.
    Bo właśnie o to chodzi, że problemem jest to, że im się nie chce. I konserwatyści zatrzymują się na tej konstatacji (bo to im z różnych względów odpowiada), a feministki, czy lewica, pytają: dlaczego im się nie chce i co zrobić, by się im chciało?
    I nie piszcie o „parytecie”, bo nie dość, że te 35% ustalili sobie głównie faceci, to jeszcze sprawili, że w obiegu publicznym nazywa się to właśnie „parytetem”.

  • Magda

    [Re: Manifowy zawrót głowy!]

    To moja domowa feministka jakaś wypaczona jest. Nic tylko buty, ciuchy, błyskotki i kosmetyki. I nie chce sobie dać wytłumaczyć, że tego nie potrzebuje. A szkoda, bo miałabym więcej kasy na spódnice i książki kucharskie.

  • Peter Pan

    [Re: Manifowy zawrót głowy!]

    @ WS

    Ja bym zrobił inne rozróżnienie.
    Otóż zarówno konserwatyści, jak i lewica mają coś takiego, że ,,chcą, żeby inni chcieli” zachowywać się tak, jak im się podoba.
    Konserwatyści ,,wiedzą”, że kobiety w głębi duszy chcą siedzieć w domu, bo taka jest ich ,,naturalna rola” a inne wybory są wynikiem fałszywej świadomości wywołanej dekadencką modą. I, żeby kobietom pomóc, gotowi są nawet wprowadzać płatną pracę domową.
    Feministki/lewica ,,wiedzą” natomiast, że kobiety absolutnie nie chcą siedzieć w domu i w głębi duszy chcą robić dokładnie to samo co faceci. Ich inne wybory są także tu wynikiem fałszywej świadomości tylko, że spowodowanej patriarchatem.

    A liberałowie nie wierzą w kolektywy. Nie ma niczego takiego jak wspólny interes wszystkich kobiet. Kobietą jest tak samo Środa, jak są nimi wszystkie te panie, które z własnej woli zostają w domu i pozwalają się utrzymywać mężom.
    Mnie interesuje tylko to, żeby osoba (czytaj: jednostka), która chce być politykiem mogła nim być. Jeśli ktoś jej to utrudnia z powodu płci, powinna złożyć sprawę do sądu.
    Natomiast to, że kobiet jest ,,tylko” ileś tam procent w polityce nie świadczy o żadnej dyskryminacji. Tak samo jak fakt, iż w balecie mężczyźni stanowią kilka procent, nie oznacza, że środowisko baletowe dyskryminuje mężczyzn, tylko, że mężczyźni o wiele rzadziej lubią balet.

  • krzsz1986

    [Re: Manifowy zawrót głowy!]

    @ WS

    Co w takim razie ogranicza kobiety?

  • krzsz1986

    [Re: Manifowy zawrót głowy!]

    Ustalenie parytetów na atrakcyjnych stanowiskach w polityce czy w biznesie z pewnością jest w interesie kobiet, ale czy to sprawiedliwe? A może, ŚREDNIO licząc, kobiety do niektórych rzeczy mniej się nadają niż mężczyźni i dlatego jest ich mniej?

    Czy kasjer w Tesco zarabia więcej niż kasjerka?

  • Peter Pan

    [Re: Manifowy zawrót głowy!]

    Nie chodzi o to, kto się do czego nadaje, lecz o to kto, jakich dokonuje wyborów i jakie to ma przełożenie w statystykach.
    Nie chodzi więc o to, że kobiety mniej się nadają na polityków, tylko o to, że rzadziej nimi chcą być.

  • krzsz1986

    [Re: Manifowy zawrót głowy!]

    Tak, chociaż o tym, że ktoś się nie nadaje może przesądzać sam brak chęci.

  • krzsz1986

    [Re: Manifowy zawrót głowy!]

    Prof. Środa: mężczyzna wraca po pracy i odpoczywa, a kobieta wraca po pracy i zajmuje się domem.

    Powstrzymam się od dywagacji na temat tego, z jakiej pracy i po ilu godzinach wraca przeciętny mężczyzna, a z jakiej kobieta. Ciekawe czy Pani Profesor wie z doświadczenia, o czym mówi… ;-) Obawiam się, że nie. Nawet jeśli, to po co było iść za mąż? ;-)

  • WS

    [Re: Manifowy zawrót głowy!]

    @ Peter Pan
    Niestety, to ciągle jest diagnoza tego, co na wierzchu. Pytanie jest – dlaczego tak jest (dlaczego kobietom się nie chce). I konserwatyści/mizogini mówią/sugerują, że jest tak, bo kobiety do pewnych spraw się nie nadają, że nie chce im się, bo to jest ich natura, że naturą ich jest siedzieć w domu, w rejonach kuchennych.
    Feministki/lewica wskazują, że to co najmniej nie jest pewne, że to nie jest skłonność naturalna/genetyczna, że co najmniej przyczyną mogą być stosunki społeczne, tradycja, „promęskie” religie, etc.
    Natomiast „jak powinno być” nie wynika oczywiście z żadnych badań, nauki, czy czegoś tam, tylko ze światopoglądu. A pewną wskazówką do odpowiedzi na to pytanie jest odpowiedź na post:

    @ krzsz1986:
    Nie wiem, czy konkretnie na tym stanowisku i w tej sieci, ale odpowiedź brzmi: TAK – kobiety zarabiają (statystycznie, zatem w niektórych miejscach nie, ale w większości tak) mniej także na tych samych stanowiskach (nawet w ramach jednej firmy), co mężczyźni.

  • krzsz1986

    [Re: Manifowy zawrót głowy!]

    @ WS

    A skąd wiesz, że zarabiają mniej? A może te stanowiska są jedynie podobne, nie takie same? Czy ktoś przedstawił kiedyś jakiś dowód? Proste badanie statystyczne nie wystarczy.

  • krzsz1986

    [Re: Manifowy zawrót głowy!]

    Jeśli już gadamy o kobietach, to może trochę z innej beczki…

    Czy zauważyliście modę na pozowanie do zdjęć jakoś tak… od tyłu? Chodzi o to, że gdy jest jakaś impreza dla celebrytów (albo zwykła) to kobiety często pozują w taki sposób:
    dupcia 1 [e4.pudelek.pl]
    dupcia 2 [e3.pudelek.pl]
    dupcia 3 [e2.pudelek.pl]
    dupcia 4 [e2.pudelek.pl]
    Wyglądają jak kocie albo klacze, które wypinają tyłek, gdy chcą, by pokrył je samiec.

  • Peter Pan

    [Re: Manifowy zawrót głowy!]

    @ WS

    Jak się ustala parytet, to to już nie jest pytanie. To już jest odpowiedź – bardzo konkretna i bardzo uderzająca w konkretne jednostki.
    Myślę, że jest o wiele lepszy sposób niż parytety.
    Otóż kiedy kobiety zaczną uważać za atrakcyjniejszych, facetów latających z pieluszkami niż tych, którzy robią karierę, ta proporcja, całkowicie się odwróci. Wtedy panowie będą się chwalić swymi umiejętnościami w zakresie prac domowych, jak dziś samochodami i statusem społecznym. A panie będą rządziły światem.

    Poza tym jest jeszcze jedna kwestia. Otóż, wbrew temu, co się wydaje feministkom, w życiu jest więcej opcji niż kuchnia lub sejm.
    Wiele kobiet pracuje, ale wybiera sobie inne zawody. Mężczyźni natomiast wykonują zarówno najlepsze, jak i najgorsze prace . Jak parytet to i tu i tu. I w Sejmie i w oczyszczalniach ścieków.
    A jak uznajemy, że kobiety powinny mieć równą reprezentację tylko tam, gdzie jest cool, czyli w biznesie i polityce, to powiedzmy chociaż, że kobiety są po prostu lepszymi ludźmi, którym się należy bilet na posady lecz, broń Boże, nie praca za parę złotych wśród smrodu i niebezpieczeństw, którą dalej pozostawimy mężczyznom- jako gorszej płci. To przynajmniej będzie uczciwa i logiczna argumentacja. Ta obecna to teoria spisku + roszczeniowe myślenie.

  • czytelniczka

    [Re: Manifowy zawrót głowy!]

    Moim ślicznym i elokwentnym dyskutantom na koniec debaty :*
    http://www.youtube.com/watch?v=m_aubcM-vIs&feature=player_embedded

    Sugeruję obejrzeć do końca.

  • krzsz1986

    [Re: Manifowy zawrót głowy!]

    Niestety elokwencją toś nie błysnęła. Co najwyżej kokieterią… to takie kobiece.

  • WS

    [Re: Manifowy zawrót głowy!]

    @ Peter Pan
    Krytykujesz pomysły, propozycje rozwiązań, postulaty, etc., które sam feministkom przypisujesz! :-)
    Tak niestety wygląda większość krytyki ze strony konserwatywnej: nikt tam sobie nie zadaje nawet trudu, by poznać diagnozy społeczne feministek, proponowane rozwiązania, postulaty. Wymyśla się r z e k o m e postulaty i się je następnie krytykuje, ośmiesza, wykazuje ich bezsens. To jest polemika nieuczciwa.

    Dalej krótko: parytet (ani tym bardziej ten potworek dzisiejszy – „parytet”) nie jest celem, tylko narzędziem. Nie: niech kobiety zaczną cenić bardziej partnerskich mężczyzn (bo niby jak to mają i dlaczego nagle to zrobić?), tylko: najpierw coś trzeba zmienić, żeby do większości kobiet w ogóle dotarło, że tak można, że może być inaczej (a dotrzeć można choćby przez „wymuszoną” – nie na nich, tylko na społeczeństwie! – równość: m.in. /a nie t y l k o/ w ciałach politycznych, zarządzających).

    Ale może już więcej nie będę pisał, bo trochę dziwna ta dyskusja o feminizmie – w kręgu samych facetów prawie. :-)
    Pozdrawiam i oddajmy głos kobietom. Także w Sejmie! :-)

  • Nemo

    [Re: Manifowy zawrót głowy!]

    „Powstrzymam się od dywagacji na temat tego, z jakiej pracy i po ilu godzinach wraca przeciętny mężczyzna, a z jakiej kobieta.”

    Ależ dywaguj, proszę bardzo, skoro już ci nie przyjdzie do głowy, by po prostu poszukać tych danych w diagnozie społecznej. Albo opowiedz, jak to u Ciebie bywało. Bo u mnie mama wracała po 8 godzinach pracy w laboratorium (praca stojąca, wymagająca ciągłego skupienia), plus przynajmniej raz w tygodniu po 24 godzinach pracy non stop (bo brała dyżury w szpitalu). Ojciec wracał po 8 godzinach pracy, na którą składała się praca przy komputerze plus wykłady.

    Przykład numer dwa: kto jest Twoim zdaniem bardziej zmęczony po pracy – kasjerka z Tesco, która przez 12 godzin, 6 dni w tygodniu siedzi na kasie wymiennie z pracą w magazynie i układaniem towaru na półkach, czy budowlaniec, który przez 8 godzin, 5 dni w tygodniu pracuje na rusztowaniach? Nie podjąłbym się ocenić, kto z nich jest bardziej wykończony.

    Itd. Panowie to nie tylko górnicy, a panie to nie tylko biurwy. Nie warto posługiwać się uproszczeniami.

  • krzsz1986

    [Re: Manifowy zawrót głowy!]

    @ Nemo

    Czy Twój ojciec jako pracownik laboratorium zarobiłby więcej niż Twoja mama? Czy Twoja mama jako wykładowczyni zarobiłaby mniej niż ojciec? Wątpię.

    Problemem, o którym słychać w mediach, gdy do studia wpuszczają feministkę, są przede wszystkim płace osób o raczej niskich kwalifikacjach, które pracują w zawodach z tzw. wolnego rynku pracy. Szkoła, uczelnia, szpital to trochę inna bajka.

    Widziałeś/Widziałaś plakat manify? Czy Twoim zdaniem pani z plakaty to laborantka, czy wykładowca z wyższej uczelni?

  • krzsz1986

    [Re: Manifowy zawrót głowy!]

    @ Nemo

    Nie słyszałem, żeby kasjerka pracowała 12 h dziennie przez 6 dni. To prawie 2 etaty, nie popadajmy w przesadę. Jeśli Twoim zdaniem budowlaniec na rusztowaniach ma lżej, zachęć kasjerkę, by zatrudniła się na tym samym stanowisku i robiła to samo. Jeśli prawo na to nie pozwala, to walcz o jego zmianę w tym zakresie.

  • Nemo

    [Re: Manifowy zawrót głowy!]

    @krzsz
    A kto był bardziej zmęczony, gdy wracał z pracy – moja mama czy ojciec? A kto zajmował się potem domem, dziećmi, sprzątaniem, gotowaniem? Piszesz o porównaniu pracy przeciętnej kobiety i mężczyzny i o tym, które z nich „ma prawo” być bardziej zmęczone po pracy – no to masz dwoje przeciętnych ludzi, moich rodziców. Co Ci nie gra w tym porównaniu? Co do zarobków – kobiety wykładowczynie zarabiają mniej niż mężczyźni wykładowcy – znowuż odsyłam do GUS-u.

    Doskonale widzę, kto jest na plakacie, nie mam za to pojęcia, co ma plakat do „przeciętnego mężczyzny i przeciętnej kobiety”, o których piszesz. A już kompletnie nie rozumiem, czemuż to nauczycielki (szkoła), pielęgniarki (szpital) miałyby być poza zainteresowaniami feministek. Byłeś na Manifie? Słyszałeś postulaty? Widziałeś, jakie związki zawodowe wzięły w niej udział?

    I naprawdę nie wiesz, jakie są realia pracy w hipermarketach? Różnice między czasem pracy i zakresem obowiązków na umowach i w rzeczywistości? Może w takim razie przejdź się tam i pogadaj z pracownikami, bo doskonale widać, że o nisko płatnej pracy fizycznej wiesz bardzo niewiele, a już na pewno jej nie zaznałeś. Naprawdę uważasz, że kasjerka z Tesco jest i od pracy zarobkowej, i domowej, a jej mąż budowlaniec może się po pracy swobodnie wylegiwać z piwem przed telewizorem, bo on ma taką ciężką dniówkę? Czy może jednak jakieś partnerstwo byłoby wskazane?

  • Nemo

    [Re: Manifowy zawrót głowy!]

    Argumenty w stylu „Jeśli Twoim zdaniem budowlaniec na rusztowaniach ma lżej, zachęć kasjerkę, by zatrudniła się na tym samym stanowisku i robiła to samo” są bez sensu. Oczywiste jest, że pani kasjerka nie zostanie budowlańcem (w drugą stronę jest to możliwe), to jednak nie powód, by uznawać jej pracę za gorszą, mniej męczącą i mniej wartą. Godziwe warunki pracy i płacy należą się i kasjerce, i budowlańcowi.

  • krzsz1986

    [Re: Manifowy zawrót głowy!]

    @ Nemo

    Kobieta wykładowczyni nie musi być równa mężczyźnie wykładowcy: może prowadzić mniej zajęć, mieć niższy tytuł, stopień, itp. Może być też odwrotnie.

    Jeśli Twój ojciec nie chciał wykonywać obowiązków domowych, to trudno: widziały gały, co brały. Mogła sobie mama poszukać lepszego męża. Za pracę domową Państwo nie może płacić. Ludzie w rodzinie powinni sami się nią dzielić wg ich własnego poczucia sprawiedliwości i wg swoich zdolności oraz czasu, którym dysponują. Jeśli kobieta już w okresie narzeczeństwa widzi, że chłopak nie garnie się do zmywania czy sprzątania, to powinna przed ślubem zastanowić się, czy chce takiego męża. Nikt nikogo nie zmusza w dzisiejszych czasach do zawarcia związku małżeńskiego.

    Jeśli chodzi o porównanie pracy kasjera w Tesco i budowlańca, to wiem jedno: gdybym był zmuszony do takiej pracy, to zostałbym kasjerką ;-) W moim odczuciu jest to praca lżejsza fizycznie, w bardziej przyjaznych warunkach (chociażby ze względu na temperaturę), bezpieczniejsza, wymagająca znacznie niższych kwalifikacji (łatwiej nauczyć się obsługiwać kasę niż kłaść tynki, płytki, łatwiej ustawiać pastę do zębów na półce niż wykonań więźbę dachową). Zresztą, zarówno zawody związane z handlem, jak z budownictwem należą do tych zawodów, w których o wynagrodzeniach w bardzo wysokim stopniu decyduje rynek – nie można mieć do rynku pretensji, że kasjer zarobi mniej niż budowlaniec. Nie mówię wcale o nisko-płatnej pracy fizycznej, bo robotnik bez żadnych kwalifikacji (kopacz rowów) raczej nie zarobi więcej niż kasjerka. A jeśli dostanie o parę złotych więcej, to tylko dlatego, że dysponuje większą siłą mięśni i jest w stanie znieść mniej korzystne warunki atmosferyczne. Jak baba chce kopać rowy, to niech kopie. Oby tylko wyrobiła tą samą normę co facet.

  • krzsz1986

    [Re: Manifowy zawrót głowy!]

    @ Nemo

    „Argumenty w stylu „Jeśli Twoim zdaniem budowlaniec na rusztowaniach ma lżej, zachęć kasjerkę, by zatrudniła się na tym samym stanowisku i robiła to samo” są bez sensu. Oczywiste jest, że pani kasjerka nie zostanie budowlańcem (w drugą stronę jest to możliwe), to jednak nie powód, by uznawać jej pracę za gorszą, mniej męczącą i mniej wartą. Godziwe warunki pracy i płacy należą się i kasjerce, i budowlańcowi.”

    To co powyżej nazywasz oczywistym decyduje o różnicach w płacy! To sedno sprawy! Godziwe warunki płacy i pracy należą się wszystkim, owszem, ale to nie znaczy, że wszystkim należy się jednakowe wynagrodzenie. Za pracę, którą jest w stanie wykonywać więcej osób, na ogół płaci się mniej. To jest oczywista oczywistość. Proszę jednak przez pomyłkę nie wziąć mnie za skrajnego wolnorynkowca (jak Lilianne).

  • Absolutely Fabulous

    [Re: Manifowy zawrót głowy!]

    Wykładowczyni może mieć też ten sam stopień naukowy, prowadzić tyle samo zajęć, a nadal zarabiać mniej. I o tej sytuacji mówimy.

    Nie napisałem, kto zajmował się domem. Zadałem za to pytanie: kto Twoim zdaniem powinien to robić? Kto, z dwójki tych przeciętnych ludzi, miał większe prawo być zmęczony i komu bardziej należał się odpoczynek? Potrafisz to ocenić?

    Co do kasjerek – zapytam wprost: pracowałeś kiedyś fizycznie? Ponad normę? Po 12 godzin dzień w dzień? Bo wyobraź sobie, że ja mam za sobą i pracę „typowo” fizyczną (malowanie, układanie płytek, sprzątanie ulic), i taką uważaną za „lżejszą”, ale bez przerw i w większym wymiarze godzin (praca w kuchni). I nie potrafię ocenić, która była gorsza i bardziej męcząca. Bardzo mnie za to śmieszą dywagacje studencików i innych inteligencików, co to nigdy łopaty w ręku nie mieli, a kopalnię czy stocznię widzieli na obrazku w malowance, nad ciężką pracą górników i budowlańców przy kompletnym lekceważeniu pracy pielęgniarek czy kasjerek.

  • Nemo

    [Re: Manifowy zawrót głowy!]

    Bosz, przepraszam, widzę, że się podszyłem pod @Absolutely (korzystanie z jednego komputera czasem szkodzi). Ale chyba się nie obrazi, wszak poglądy ze mną dzieli, choć nie głowę;P

  • krzsz1986

    [Re: Manifowy zawrót głowy!]

    @ Nemo

    1. W którym momencie powstają różnice w zarobkach? Możesz to wyjaśnić?

    2. Kto powinien zajmować się domem? Nie wiem. Nie można tego odgórnie nakazywać. Tą kwestię każda rodzina powinna rozwiązać we własnym zakresie. Nie ma jednego przepisu. Przykłady, które znam z życia:
    (a) żona pracuje dłużej i zarabia więcej, mąż zarabia trochę mniej i ma bardziej elastyczne godziny pracy – więcej obowiązków domowych przypada mężowi,
    (b) pochłonięty pracą mąż utrzymuje (na bogato) cały dom, który został wybudowany za jego pieniądze, a żona nie pracuje zawodowo i robi w domu wszystko: gotowane, prawnie, dokładne sprzątanie, wożenie dzieci do szkoły, uprawia warzywa – jest szczęśliwa, że żyje w dostatku dzięki swojemu mężowi, a on oczywiście docenia jej pracę, na rynku pracy żona ze względu na swoje wykształcenie nie ma szans na pracę, która pozwoliłaby jej zarobić 1/5 tego, co mąż,
    (c) wdowa samotnie wychowuje dzieci: musi pracować i zrobić wszystko w domu – oczywiście nie będzie w stanie prowadzić domu w taki sposób, jak pani z przypadku (b) – cóż, takie jest życie, na meblach osiada kurz,
    (d) mąż i żona pracują, mąż pracuje fizycznie ciężko, żona fizycznie lekko, mąż zarabia trzy razy tyle co żona, „tradycyjny” podział obowiązków nie budzi niczyjego sprzeciwu.
    Potrafię sobie wyobrazić jeszcze co najmniej jedną sytuację:
    (e) dwie leniwe lesbijki mieszkają razem i żądnej nie chce się ani gotować, ani sprzątać – wolą narzekać na facetów, o których wiedzą zresztą niewiele. :)

  • WS

    [Re: Manifowy zawrót głowy!]

    @ krzsz1986
    Argument „widziały gały, co brały” jest zgrany i demagogiczny. A ściślej – nieprawdziwy. Po to właśnie są działania feministek, po to walka o takie protezy jak parytety czy „parytety”, by właśnie gały widziały, co biorą albo co mogłyby brać. W tak konserwatywnym społeczeństwie, jakie mamy, w tak patriarchalnym i przesiąkniętym „naukami religijnymi” – kobiety widzą właśnie najczęściej ojca z piwem oglądającego meczyk, a matkę w kuchni na drugim etacie. A potem odtwarzają to we własnej rodzinie, z własnym facetem.
    Jest niedobór facetów „partnerskich”, bo kto ma ich tego partnerstwa nauczyć – ojciec przy meczu i piwie, czy matka, która innego modelu związków, niż ten „nierównościowy”, nie zna?
    Po to są zatem różne narzędzia, pomysły, protezy, by jednak poruszyć te kobiety, by chociaż otworzyć im oczy, że może, że mogłoby być inaczej.

    „Nikt nikogo nie zmusza do zawarcia związku małżeńskiego” – kolejna demagogia, zgrane hasło alamikke. Właśnie, że kobiety są zmuszane – przez warunki ekonomiczne, przez presję społeczną, przez religię, przez brak innych wzorców, etc.

    A za poglądy, które tu głosisz, można Cię nazwać nie tylko „skrajnym wolnorynkowcem”, ale wręcz darwinistą ekonomicznym czy społecznym. :-)
    Feministki nie głoszą, że kobiety są takie same, jak mężczyźni (to hasło przypisywane im przez drugą stronę). Walczą natomiast o to, by choćby z racji oczywistych różnic biologicznych nie dyskryminowano ich np. ekonomicznie (proponuje się im niższą pensję, gdyż są pracownikiem bardziej „ryzykownym”, bo mogą pójść na urlop macierzyński).
    Ale nie będę tu streszczał przecież feminizmu. :)
    Mój postulat formalny: żeby przeciwnicy feminizmu/feministek nie polemizowali z argumentami, które sami dostarczają lub tworzą.
    Się rozpisałem, przepraszam i pozdrawiam!

  • krzsz1986

    [Re: Manifowy zawrót głowy!]

    @ WS

    O Boże, Ty jesteś mężczyzną. Może jeszcze nie „urosła” Ci cipka zamiast fiutka. ;)

    Argument „widziały gały, co brały” moim zdaniem jest bardzo dobry. Poza tym podobało mi się, to co napisał o Peter Pan o oczekiwaniach samych kobiet: sam spotkałem się nie raz z tym, że kobieta od mężczyzny oczekuje większej zaradności niż ta, którą sama jest w stanie się wykazać. Po prostu garstce feministek nie przychodzi do głowy, że wiele kobiet poluje na „dobre partie”, bo wiążą swój dobrobyt z mężczyzną. Nie można potępiać tych kobiet. Kobiety nie są zmuszane do zawierania małżeństw przez warunki ekonomiczne, ale chcą zawierać małżeństwa w celu poprawy swoich warunków ekonomicznych. To zasadnicza różnica.

  • Absolutely Fabulous

    [Re: Manifowy zawrót głowy!]

    @Nemo
    Luz, nawracaj, ja nie mam czasu na dyskusje. Tylko nie pisz pod moim nickiem w rodzaju męskim, bo Peter Pan znów z heteronrmą wyskoczy;)

  • WS

    [Re: Manifowy zawrót głowy!]

    @ krzsz1986
    Argument, że wiele kobiet… nie jest argumentem. Bo i wielu mężczyzn „partnerskich” jest i wiele innych różnorodności występuje. I nieuczciwy (bo nieprawdziwy, wymyślony i wciąż powtarzany przez konserwatystów) jest zarzut wobec feministek, że one chcą wszystkie kobiety do czegoś nakłaniać, zmieniać – one chcą tylko pokazać, że można inaczej, że jest właśnie wiele opcji. A wybór chcą pozostawić tym kobietom – ale wybór prawdziwy („przynajmniej „prawdziwszy”), czyli oparty na większej samoświadomości oraz większej świadomości społecznej (zmiana warunków wewn. i zewn.).

    A co do mojej płci, to dodam, że mój jedyny internetowy kontakt z feministkami skończył się tym, że nazwały mnie seksistą, zasugerowały, że jestem rasistą oraz zaczęły przebąkiwać o domniemanej pedofilii!? :-) Serioserio niestety. Zatem nie tyle bronię feministek (na pewno nie wszystkie na to zasługują), tylko feministyczne diagnozy i postulaty.

  • Peter Pan

    [Re: Manifowy zawrót głowy!]

    @ WS

    Nie głoszą, że są takie same ? No … to akurat zależy które. Od Simon de Beauvoir do Judith Butler ciągnie się dość długa tradycja feminizmu, który uważa, że różnice płci są konstruktami społecznymi.

  • @Nemo

    [Re: Manifowy zawrót głowy!]

    Zapomniałeś o:
    (f) Jeden leniwy gej mieszkający z mamusią, która wszystko wokół niego robi, więc ma mnóstwo czasu, by wymyślać, na co narzekają kobiety, o których nie wie kompletnie nic:D

    Kiedy powstaje ta różnica w płacach wykładowcy i wykładowczyni? Sam bym chciał to wiedzieć. Ale pewnie w momencie podpisywania umowy. Wszak płacę na większości stanowisk określają widełki. I jednemu można dać z górnego limitu, a drugiej z dolnej.

  • WS

    [Re: Manifowy zawrót głowy!]

    @ Peter Pan

    Aaaa!! Poddaję się. Nic (więcej) o nich, bez nich!
    Proszę o kobiety i/lub feministki o przejęcie pałeczki. [Żart niezamierzony, ale - w podglądzie - samouświadomiony] :-)

    Dobranoc!

  • krzsz1986

    [Re: Manifowy zawrót głowy!]

    @ WS

    Boskie! Jeśli nawet feministki posądziły Cię o pedofilię, to musisz być niezłym freakiem. ;-)

    Też jestem za tym, żeby pokazywać kobietom, że można inaczej, cokolwiek miałoby to znaczyć. Edukacja będzie służyła wszystkim. Mężczyznom również: w końcu to oczekiwanie kobiet, że pan domu na wszystko zarobi, a ona tylko na waciki, jest bardzo przytłaczające dla tysięcy mężczyzn. Niech im będzie lżej! Jestem jednak przeciwny dekretowaniu tego, ile ma zarabiać mężczyzna, a ile kobieta albo tego, jak każda płeć ma być reprezentowana na listach wyborczych. Edukować, zachęcać – tak. dawać fory – nie.

  • krzsz1986

    [Re: Manifowy zawrót głowy!]

    @ Nemo

    Przede wszystkim proszę odpierdolić się od mojej mamusi. :-) Ona wie, co robi.

  • @Nemo

    [Re: Manifowy zawrót głowy!]

    Krzsz, ależ ja nie pisałem o Tobie, to był taki przykład tylko. Czyżbym trafił? Studencik inteligencik na garnuszku u rodziców? Przepraszam:D

  • WS

    [Re: Manifowy zawrót głowy!]

    @ krzsz1986

    Z tą pedofilią to był tylko taki zwykły (czyli obrzydliwy) wirtualny lincz, gdy się kogoś bez sensu okłada coraz większymi pałami…

    Dobra, idę jednak spać, bo jak nie „pałeczki”, to „pały”… :D

  • krzsz1986

    [Re: Manifowy zawrót głowy!]

    @ WS

    Hm… nie ma dymu bez ognia. ;-) Dobrej nocy! Niech Ci się przyśni Bolek i Lolek. ;-)

    @@Nemo

    Nie ze mną te numery, cipeczko. Nie raz byłem tutaj atakowany w taki sposób i dobrze wiem, o co chodzi. A kto powiedział, że jestem studentem?

  • @Nemo

    [Re: Manifowy zawrót głowy!]

    Oj, ktoś jest przewrażliwiony na swoim punkcie, i to bardzo:D No jak nie studencik, to może czas się już od rodziców wyprowadzić, co, dzieciaczku?

  • krzsz1986

    [Re: Manifowy zawrót głowy!]

    @ @ Nemo

    A Ty siurku, mieszkasz z mamusią? A może z samym tatusiem? :-)

  • @Nemo

    [Re: Manifowy zawrót głowy!]

    Z dwiema adoptowanymi mamusiami chwilowo (tymi z punktu e). Ale niestety już za parę dni kończy się błogie usługiwanie moim paniom i wracam do mojego nieinteligenckiego, robotnicznego i świetnie płatnego życia w mojej drugiej ojczyźnie, gdzie nawet najniżej wykwalifikowani mają szanse na godne życie.

  • krzsz1986

    [Re: Manifowy zawrót głowy!]

    @ @ Nemo

    Współczuję. Tych mamuś. Cipki też im liżesz?

    W twojej drugiej ojczyźnie prace niewymagające żadnych kwalifikacji wykonują Polacy, bo zapewne tubylcom nie pozwala to godnie żyć – nadasz się świetnie. :-)

  • krzsz1986

    [Re: Manifowy zawrót głowy!]

    Zapnij mnie! [i160.photobucket.com]

  • d.biskupa

    [Re: Manifowy zawrót głowy!]

    Swoją drogą ciekawe, co się stało z detrollatornią. Tramwaj ją przejechał?

  • krzsz1986

    [Re: Manifowy zawrót głowy!]

    Nie zmieniaj tematu, tylko lepiej napisz, czyś chłop, czy baba i ile masz lat. Come out.

  • @Nemo

    [Re: Manifowy zawrót głowy!]

    Odpuść sobie swoje obrzydliwe seksualne teksty, chłopczyku. Bo jak mamusia przeczyta, to sam sobie będziesz obiadki gotował.

    Uwielbiam takich chłopaczków co to pozują na wrażliwych na dolę robotników czy górników, ale jak już się z takim spotkają, to nie potrafią ukryć pogardy dla nich. Wyobraź sobie, inteligenciku, że nie każdy ma pracujących mamusię i tatusia, co im obiadek pod nos podsuną i zapłacą za utrzymanie, by synuś mógł studiować, niektórzy nie mają wyjścia, muszą emigrować, by utrzymywać bliskich i siebie. Ale co ty możesz o tym wiedzieć inteligenciku z mamusinej łaski.

    Jak dla mnie to koniec dyskusji. Miłego, pełnego poczucia wyższości nad innymi życia.

  • d.biskupa

    [Re: Manifowy zawrót głowy!]

    Jestem w wieku twojej mamy, ale za to golę cipkę. Chodź do mnie, kotuś!

  • krzsz1986

    [Re: Manifowy zawrót głowy!]

    @@Nemo

    Spiep**** dziadu. Po pierwsze, nikim nie gardzę. Na pewno nie robotnikami. Po drugie nie udaję wrażliwego. Wrażliwy po prostu jestem. Widocznie nie spotkałeś jeszcze niewrażliwych, czego zresztą nie życzę.

  • krzsz1986

    [Re: Manifowy zawrót głowy!]

    @ d.biskupa

    A skąd wiesz, ile lat ma moja mama? Jesteś jednak babą? Czy może facet, tylko zbabiały?

  • @Nemo

    [Re: Manifowy zawrót głowy!]

    Taa, teksty o lizanu cipy i o tym, do czego nadaje się Polak na obczyźnie to objaw wielkiej wrażliwości. Żenujący jesteś.

  • krzsz1986

    [Re: Manifowy zawrót głowy!]

    @ @ Nemo

    To była odpowiedź na twoje kpiny ze mnie.

  • @Nemo

    [Re: Manifowy zawrót głowy!]

    No tak, to usprawiedliwia chamstwo i pogardę.

  • krzsz1986

    [Re: Manifowy zawrót głowy!]

    Pogardy nie było. Chyba, że z Twojej strony, gdy pisałeś o „studencikach” czy „dzieciaczkach”.

  • krzsz1986

    [Re: Manifowy zawrót głowy!]

    Hasło manifowe: „Woźna 1100, poseł 11000″

    :D

    A woźny, a posłanka? ;-)




Skomentuj

  

  

  

Obraz CAPTCHY

*

Możesz używać następujących tagów HTML

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Pamiętaj: zamieszczając komentarze akceptujesz regulamin

napisz do nas: listy@homiki.pl

Homiki.pl. Czasopismo zarejestrowane w Sądzie Okręgowym Warszawa Praga pod nr 2372 więcej »
Nr ISSN: 1689-7595

Powered by WordPress & Atahualpa