Co to za nowela?

Pomysł, żeby zmienić kodeks karny i wykorzystać go do ochrony przed homofobicznymi przestępstwami nie jest nowy. Skutecznie rzuciła go Agata Teutsch z Fundacji Autonomia – w styczniu 2008 roku podczas tzw. okrągłego stołu organizacji LGBTQ. Już wtedy propozycja zmiany uwzględniała nie tylko przestępstwa popełnione na tle orientacji seksualnej i tożsamości płciowej, ale także na tle płci, wieku oraz niepełnej sprawności. Kilka miesięcy później w Toruniu jeden z nas przygotował pierwszą wersję projektu wraz z częściowym uzasadnieniem – dotyczącym przestępstw homofobicznych. Zaaprobowały go wszystkie organizacje LGBTQ uczestniczące w drugim „okrągłym stole”, we wrześniu 2008 roku. Ustalono też wówczas, że projekt trafi do sejmu jako poselski, a nie obywatelski. W lutym 2009 roku, na zlecenie KPH, opinię nt. projektu sporządziła prof. Eleonora Zielińska z Instytutu Prawa Karnego Uniwersytetu Warszawskiego, a jej uwagi dotyczące brzmienia art. 256 § 1 i art. 257 zostały uwzględnione.

Ponad 2 lata zajęło dokończenie projektu – przede wszystkim z uwagi na trudność w przygotowaniu części uzasadnienia dotyczącej przestępczości na tle płci oraz niepełnej sprawności. Choć okresowo pisaniu projektu towarzyszyło zainteresowanie większej liczby osób i organizacji LGBTQ, to nie udało się powiększyć liczby autorów poza początkową (jednego). Rozczarowujący był też niemal całkowity brak odzewu organizacji pozabranżowych; SPR listownie rozesłało projekty noweli, opinie prof. E. Zielińskiej i zaproszenia do współpracy do ponad 70 organizacji, z czego odpowiedziała jedna.

Na czym polega zmiana prawa zawarta w nowelizacji?

Czym właściwie są przestępstwa z nienawiści?

Nazwa „przestępstwa z nienawiści” może mylić, bo jest tłumaczeniem określenia „hate crimes” a zarazem skrótem myślowym. Przestępstwa te charakteryzują się tym, że ofiara reprezentuje taką grupę społeczną, do której osoba popełniająca przestępstwo jest uprzedzona (stąd lepszą nazwą jest „przestępstwa motywowane uprzedzeniami”). Decydujące o popełnieniu przestępstwa jest to, że osoba popełniająca przestępstwo uderza nim w całą grupę społeczną, której nie akceptuje, a nie tylko w konkretną osobę. Innymi słowy: do pobicia pary lesbijek dochodzi dlatego, że są lesbijkami (i tego nie ukrywały, np. szły ulicą trzymając się za ręce), a nie dlatego, że osoba dokonująca pobicia chciała pobić kogokolwiek, a jedynym celem ataku znajdującym się w pobliżu była właśnie para lesbijek.

Przestępstwa z nienawiści są najgroźniejszą formą dyskryminacji, a dyskryminacja to każde działanie wynikające z uprzedzeń, czyli negatywnego nastawienia do danej grupy społecznej i każdej osoby należącej do tej grupy.

W różnych krajach do przestępstw z nienawiści zalicza się różne czyny, m.in. przemoc fizyczną, przemoc psychiczną, nawoływanie do nienawiści, nawoływanie do przestępstwa, a nawet przestępstwa przeciw mieniu (w tym kradzieże, włamania, oszustwa i wymuszenia). W Polsce tylko niektóre „zwykłe” przestępstwa (groźby, przemoc, publiczne znieważenie, naruszenie nietykalności cielesnej) mają swoje odpowiedniki w postaci przestępstw z nienawiści.

Mowa nienawiści

Mowa nienawiści (ang. „hate speech”) to zbiorcze określenie wypowiedzi, które okazują uprzedzenia do danej grupy społecznej. Mową nienawiści są w m.in. groźby (np. „zabiję cię, czarnuchu”) i znieważenia (np. „ty cuchnący żółtku”), a także nawoływanie do nienawiści w stosunku do danej grupy społecznej (np. „Żydzi na Madagaskar”). Mową nienawiści są też wypowiedzi obraźliwe i poniżające dla danej grupy społecznej (np. „większość pedofilów to geje”, „homoseksualizm jest takim samym zboczeniem jak zoofilia i nekrofilia”).

Czy dziś nie ma ochrony przed homofobicznymi przestępstwami z nienawiści?

Obecnie w ogóle nie ma takich przestępstw. Oznacza to, że pobicie geja z powodu jego orientacji seksualnej będzie traktowane jak zwykłe pobicie, a tzw. kwalifikacja prawna (czyli ocena rozmiaru skutków przestępstwa) będzie zależeć od tego, jak poważne miało następstwa. Poza najpoważniejszymi przypadkami oznacza to zagrożenie niską karą lub wręcz odmowę ścigania przestępstwa przez Policję i konieczność ścigania przez ofiarę we własnym zakresie (tzw. oskarżenie prywatne).

Homofobiczna mowa nienawiści może być obecnie karana tylko w nielicznych przypadkach:
- gróźb skierowanych do konkretnej, jasno wskazanej osoby – wówczas jest to „zwykła” groźba, ale ściga ją Policja,
- zniesławienia (poniżenia w oczach innych osób) – ściganie następuje z oskarżenia prywatnego,
- znieważenia (np. obelgi) – ściganie następuje z oskarżenia prywatnego, a ponadto zagrożenie karą jest dużo niższe niż w przypadku znieważenia np. osób pochodzenia żydowskiego albo osób określonego wyznania (także rzymskokatolickiego).

Z tych powodów uznano, że poniższa wypowiedź, wyemitowana w lipcu 2007 roku przez toruńskie Radio GRA, nie była groźbą, a „niekaralnym ostrzeżeniem”: To by dostał w łeb ode mnie. Za takie sceny. Przecież tego nie powinno być, nie? To bym ich ścigał. By się paczkę zebrało i towarzystwo by musiało troszeczkę dostać po czerepie. Wypowiedź ta była skierowana pod adresem wszystkich osób odwiedzających klub dla osób LGBTQ. Ponieważ autor wypowiedzi nie wskazał z nazwiska, kto by od niego dostał w łeb, nie podał adresu osób, które by ścigał, ani nie pokazał palcem, kto miałby troszeczkę dostać po czerepie, prokuratura i sąd uznały, że wypowiedź nie była groźbą – bo do groźby trzeba „skonkretyzować” adresata. Inaczej jest, gdy adresatem jest osoba należąca do grupy chronionej (albo cała ta grupa) – jak np. osoby określonego wyznania, rasy czy narodowości. Osoby LGBTQ nie mają takiego statusu, więc można je – w powyższy sposób – „niekaralnie ostrzegać” bez ograniczeń.

W obecnym stanie prawnym uznano też, że napaść i pobicie geja, do którego doszło w toruńskim parku w 2009 roku, było „naruszeniem czynności narządu ciała trwającym nie dłużej niż siedem dni” (art. 157 § 2 kk), co jest ścigane z oskarżenia prywatnego. Innymi słowy: pobity ma sam ustalić, kto go napadł (w tym dowiedzieć się, gdzie ta osoba mieszka), napisać i opłacić tzw. prywatny akt oskarżenia oraz uczestniczyć we wszystkich rozprawach. Gdyby osoby LGBTQ były objęte ochroną przed przestępstwami z nienawiści na równi np. z osobami niewierzącymi albo pochodzenia azjatyckiego, całą sprawę poprowadziłaby Policja, a w sądzie stawiałby się prokurator. Różne jest też zagrożenie karą: z art. 157 § 2 kk można wymierzyć grzywnę, ograniczenie wolności albo pozbawienie wolności do dwóch lat (przy czym kara pozbawienia wolności prawdopodobnie nie zostałaby zastosowana lub zawieszono by jej wykonanie). Tymczasem za przestępstwo z nienawiści – gdyby ta kategoria chroniła osoby LGBTQ – sprawcy groziłaby wyłącznie kara pozbawienia wolności (sąd musiałby ją orzec, nie mógłby poprzestać na grzywnie czy ograniczeniu wolności) nawet do trzech lat.

Dziś przestępstwa z nienawiści do osób LGBTQ mają miejsce, tylko nie widać tego w oficjalnych statystykach ani sprawozdaniach. Ofiar nie pyta się o orientację seksualną ani tożsamość płciową – jednak nie przez delikatność ani żeby uszanować ich intymność. Informacja w tym zakresie nie ma znaczenia, bo przestępstwo na szkodę osoby LGBTQ jest traktowane jak zwykłe przestępstwo, a nie jak przejaw dyskryminacji, z którą powinno walczyć państwo. Ponieważ informacje w tym zakresie nie są zbierane, to ich nie ma, a skoro ich nie ma, to można twierdzić, że taka przestępczość nie występuje i nie ma powodów, żeby zmienić kodeks karny i rozszerzyć zapewnianą przez niego ochronę na osoby LGBTQ. Taką politykę konsekwentnie uprawiają wszystkie polskie władze – niezależnie od wyniku wyborów ani obsady stanowisk.

Jak jest w innych krajach?

Pomysł zmiany kodeksu karnego w powyższym zakresie nie jest ideą nową ani egzotyczną. Podobne przepisy wprowadziło wiele krajów m.in. Norwegia, Szwecja, Dania, Finlandia oraz Islandia. Prawo francuskie wprowadziło drastyczne kary za homofobię – nawet do 20 lat ciężkiego więzienia za szczególne znęcanie się na tle homofobicznym. Krajami, które wyróżniają przestępstwa homofobiczne są także Wielka Brytania, Włochy, Hiszpania, Holandia, Grecja, Belgia, Austria, Litwa, Słowenia, Irlandia, Lichtenstein i Luksemburg.

Co dalej?

Co wyniknie z inicjatywy organizacji LGBTQ – zobaczymy. Cieszymy się już ze względu na to, że finalny produkt – konkretna propozycja przepisów nowelizujących wraz z obszernym uzasadnieniem – ujrzał światło dzienne. Wciąż mało mamy tego typu rzeczowych, branżowych inicjatyw. 03 marca projekt został przekazany wicemarszałkowi Sejmu celem dalszego procedowania. Z pewnością nowela spotka się z oporem władz: dotychczas Minister Sprawiedliwości twierdził, że przestępstwa na tle orientacji seksualnej i tożsamości płciowej nie są istotnym zagrożeniem dla dobra wspólnego jakim jest bezpieczeństwo publiczne (korespondencja do wglądu u autorów tekstu). Także Elżbieta Radziszewska negatywnie wypowiedziała się o pomyśle karania za słowa, tłumacząc, że ludzi trzeba edukować. Projektowana zmiana będzie testem dla nowej Rzeczniczki Praw Obywatelskich, prof. Ireny Lipowicz, której dotychczasowe stanowisko można nazwać życzliwie neutralnym. Jej poprzednik, dr Janusz Kochanowski, choć nie najlepiej odbierany przez osoby LGBTQ, popierał postulat zmian w kodeksie karnym.


Autorzy:

zdjęcie Krzysztof Śmiszek

Krzysztof Śmiszek

Przewodniczący Polskiego Towarzystwa Prawa Antydyskryminacyjnego, były wieloletni koordynator Grupy Prawnej Kampanii Przeciw Homofobii. W latach 2008-2010 prawnik i koordynator programowy w EQUINET. Od stycznia 2011 r. asystent naukowy w Zakładzie Praw Człowieka Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Warszawskiego.

zdjęcie Przemek Szczepłocki

Przemek Szczepłocki „Multilicus”

Rocznik ’79, prawnik, na rzecz osób LGBTQ działa od początku 2006 roku, oficjalnie: osoba wchodząca w skład zarządu Stowarzyszenia „Pracownia Różnorodności” (www.spr.org.pl)

335 komentarzy do:Co to za nowela?

  • KAFor

    [Re: Co to za nowela?]

    Bardzo potrzebny tekst.

  • Jakbyco

    [Re: Co to za nowela?]

    „Choć okresowo pisaniu projektu towarzyszyło zainteresowanie większej liczby osób i organizacji LGBTQ, to nie udało się powiększyć liczby autorów poza początkową (jednego). „

    Pewnie. Łatwiej latać do klubów. Problem ten zdaje się powszechny – ludziom się nie chce działać, robić, organizacje wiecznie się skarżą na brak rąk do pracy, gardłować o paradzie się każdemu chce, a pójść na nią – już niekoniecznie…

    Bardzo dziękuję za ten tekst, bo nie znam się na prawie, a teraz będę umiała przynajmniej coś znajomym powiedzieć. I wielki szacunek dla twórców nowelizacji – to na pewno nie była łatwa praca, a przecież nikt za to nie zapłaci nie wierzę.

    A, jeszcze jedno.

    „Mową nienawiści są też wypowiedzi obraźliwe i poniżające dla danej grupy społecznej (np. „większość pedofilów to geje”, „homoseksualizm jest takim samym zboczeniem jak zoofilia i nekrofilia”).”

    No, przekonajcie do tego naszych polityków. Chłe chłe.

  • Abiekt

    [Re: Co to za nowela?]

    „Pewnie. Łatwiej latać do klubów” – a może po prostu nie ma zbyt wielu prawników, którzy/które znają się na tym temacie?

  • Peter Pan

    [Re: Co to za nowela?]

    @ Abiekt

    Jak już chcesz być taki poprawny politycznie, to proponowałbym prawników/prawniczek, którzy/które, bo z tego jak sobie ,,połamałeś” to zdanie, wyszłaby forma ,,prawników, które”.
    A tą nie zadowoliłbyś raczej ani kobiet ani mężczyzn pracujących w tym zawodzie.
    W taki oto sposób można komuś zrobić niedźwiedzią/niedźwiedzicową przysługę.

  • zewsząd i znikąd

    [Re: Co to za nowela?]

    Jak paru polityków będzie musiało stanąć przed sądem za takie porównania (homoseksualności do zoofilii itp.), to szybko się przyzwyczają, że istnieje takie prawo.

  • Peter Pan

    [Re: Co to za nowela?]

    Prawo antydyskryminacyjne obejmujące także osoby LGBT jest konieczne. Powinno zabraniać nawoływania do nienawiści oraz np. zwalniania z pracy z powodu orientacji seksualnej.

    Pomysł traktowania przemocy na tle homofobicznym, inaczej niż przemocy na innym tle jest natomiast absolutnie chory.
    Po pierwsze dlatego, że pewne rzeczy trudno ustalić.
    Ktoś mógł być całkiem hetero i ,,dostać”
    za to, że miał koszulkę, która ,,na ośce” uchodzi za pedalską. Ktoś inny mógł być homo a dostać za to, że np. pojawił się ,,na nieswoim terenie”.
    To, które z tych przestępstw jest homofobiczne ? Jeżeli policja, jak proponują autorzy, zapyta ofiarę o orientację, to wyjdzie na to, że to drugie tak a to pierwsze nie.
    Po drugie, ja bym bardzo nie chciał, żeby o tym, która ofiara jest bardziej poszkodowana a która mniej, decydowało cokolwiek innego niż faktyczne szkody, jakie poniosła. Jak ktoś zostanie skrojony za to, że jest gejem to bardziej go to boli niż kogoś kto został skrojony za to, że jest gruby ? A jak został za to zabity to bardziej nie żyje niż ktoś kto został zabity za coś innego ?

  • Jakbyco

    [Re: Co to za nowela?]

    @z&z

    Ja raczej miałam na myśli, że „już natentychmiast” nasi politycy takie prawo uchwalą, bicz na samych siebie… Potrzebna jest na pewno szeroko zakrojona kampania dokładnego wyjaśniania co to jest mowa nienawiści i przestępstwo z nienawiści. Dlatego tak mnie ucieszył ten artykuł, bo uzyskałam konkretną wiedzę, a nie „bo mi się zdaje”.

  • Walpurg

    [-> Peter Pan]

    Miałbyś rację, gdyby w tej chwili nie istniało żadne prawo dodatkowo biorące kogoś w ochronę. Tymczasem jak widać na skanie są już grupy „wyróżnione”. Czyli nie można napisać do kogoś ” ty pieprzony katolu”, za to MOŻNA napisać to, co w ostatnich dniach pojawiło się na jednym z for związanych ze szczecińskimi kibolami, cytuję:
    „Niech się w takim razie z tym pogodzą i zaczną tolerować to, że są nietolerowani, a następnie niech wyp… do pieca”, „Zapamiętywać twarze i likwidować te kur… jak jakaś się na mieście trafi! Śmierć pedałom!”.

    Są chyba 2 drogi – albo w ogóle likwidujemy ten przepis i nikomu nie przyznajemy specjalnej ochrony, albo niech dopiszą i powody homofobiczne.

    Przypominam też, że to właśnie określenia typu „ciota” i „pedał” są uważane przez samo społeczeństwo za NAJBARDZIEJ obraźliwe określenia. Jeśli więc karze się za mniej obraźliwe, czemu nie karać za najbardziej obraźliwe?

  • cinclus

    [Re: Co to za nowela?]

    Już gdzie indziej pisałem, że wielka szkoda, że zabrakło w tym katalogu różnic społecznych czy materialnych. No ale trudno wymagać od de facto JEDNEJ osoby, żeby była w stanie wszystko ogarnąć i przewidzieć wszystkie przypadki nienawiści.
    Tym bardziej głęboki ukłon za konsekwentne drążenie tematu i popychanie sprawy do przodu.

    Przy okazji po raz kolejny ujawnia się niemoc i jałowość działań naszego środowiska, wobec której dyskusja na temat kształtu parady staje się zwykłym, nic nieznaczącym biciem piany. Coś, jak „dyskusja o wyższości Świąt Wielkiej Nocy nad Świętami Bożego Narodzenia”. To nie jest zarzut, tylko obserwacja smutnego faktu.
    (Dalszy ciąg komentarza okazał się na tyle długi i obok tematu, że uznałem, że nie będę tu zaśmiecał dyskusji swoimi wątpliwościami i przemyśleniami, tylko prześlę go do redakcji Homików, a ta, jeśli uzna, że ma to jakikolwiek sens, albo go gdzieś umieści, albo nie.)

  • Multilicus

    [Re: Co to za nowela?]

    Jako współautor tekstu oraz autor noweli wyjaśniam wątpliwość podniesioną przez użytkownika Peter Pan: nowelizacja usuwa zaimek „jej” z dotychczasowego brzmienia art. 119 par. 1 kk oraz art. 257 kk. Prowadzi to do tego, że bez znaczenia staje się, czy osoba pokrzywdzona przestępstwem z nienawiści faktycznie posiada cechę, z powodu której osoba popełniająca takie przestępstwo jest do niej uprzedzona. Już w obecnej sytuacji prawnej jest to problem – po pierwsze dowodowy (jak wykazać np. przynależność etniczną? poza oświadczeniem osoby pokrzywdzonej nie ma przecież innego dowodu – certyfikatów się nie wydaje), po drugie taki, że badać należy motywację osoby popełniającej przestępstwo, a nie to, czy naprawdę ugodziła ona swoim czynem we właściwą osobę.

    Drugą wątpliwość – jak sądzę – wyjaśnił Walpurg: wyodrębnianie osób, grup lub kategorii korzystających ze szczególnej ochrony prawnej nie jest pomysłem nowym i już ma miejsce. Proponowana nowelizacja stanowi wyłącznie reakcję na obserwowany stan rzeczy. Gdy poziom homofobii spadnie w sposób zauważalny, to narzędzie jego zwalczania w postaci sankcji karnej przestanie być potrzebne i będzie można z niego zrezygnować.

    Tyle w skrócie.

  • Lilianne E. Blaze

    [Re: Co to za nowela?]

    „Pomysł traktowania przemocy na tle homofobicznym, inaczej niż przemocy na innym tle jest natomiast absolutnie chory. (…)
    Po drugie, ja bym bardzo nie chciał, żeby o tym, która ofiara jest bardziej poszkodowana a która mniej, decydowało cokolwiek innego niż faktyczne szkody, jakie poniosła.”

    W skrocie, polowicznie masz racje.

    Chore byloby gdyby np. za pobicie (liczby z powietrza) osoby hetero grozilo 2-8 lat, a osoby homo 5-10 lat.

    Natomiast to co spowodowalo (/bylo pretekstem) przestepstwo i jakie jest prawdopodobienstwo ze sprawca ponownie dopusci sie takiego samego lub podobnego czynu jest bardzo wazne i na etapie sledztwa i w sadzie. A tu te przepisy sa bardzo potrzebne, co potwierdza i teoria i praktyka.

    I oczywiscie tak, jesli sa dwa przypadki pobic z tym samym efektem dla ofiary, ale jedno sad ma wszelkie podstawy zakladac ze bylo jednorazowym wybrykiem spowodowanym (lub „spowodowanym”) przez okreslone okolicznosci, drugie bo ktos „mial potrzebe pobic pedala”, to powinien wziac pod uwage ze prawdopodobienstwo powtorki drugiego jest o wiele wieksze i zasadzic wyzsza kare (uzasadnienie jest bardzo proste – jedna z funkcji kary jest prewencja). Natomiast jedno i drugie powinno miescic sie w tych samych „widelkach” (x-y lat), inaczej rzeczywiscie byloby to uprzywilejowanie danej grupy potencjalnych ofiar.

    Osobna kwestia jest to, ze w tej chwili wyroki za przestepstwa przeciw zdrowiu i zyciu w ogole sa idiotycznie niskie.

  • Lilianne E. Blaze

    [Re: Co to za nowela?]

    „Prowadzi to do tego, że bez znaczenia staje się, czy osoba pokrzywdzona przestępstwem z nienawiści faktycznie posiada cechę”

    Pobicie kogos „bo wygladal na geja / Zyda” jest aktem homofobii / antysemityzmu bez wzgledu na to czy ofiara rzeczywiscie byla gejem / Zydem.

  • Peter Pan

    [Re: Co to za nowela?]

    @ Multi

    Dzięki za wyjaśnienie. To, co piszesz w poście wygląda dość logicznie. Z wyjątkiem zakończenia, które jest nieco absurdalne. Zawsze, w każdym społeczeństwie istnieją grupy skrajne- takie jak neofaszyści/kibole i zawsze zagrażają one mniejszościom. Do tego jeszcze w niektórych krajach, takich jak ten, w którym się wychowałem, są bardzo ,,przyjemne” grupki islamskich fanatyków.
    Nie opowiadajmy, więc że przepisy, które chcemy wprowadzić są dla ,,złej” Polski i na jakiś czas, tylko zastanawiajmy się czy mają sens i czy będą działać.

  • Peter Pan

    [Re: Co to za nowela?]

    Walpurg,
    Po tym doprecyzowaniu Multilicusa, stwierdzam, że w dużej mierze zgadzam się z poglądem Twoim oraz z tym Lilianne na temat postępowania w przypadku przestępstw motywowanych nienawiścią do konkretnej grupy. Przynajmniej w takim kształcie w jakim ono w komentarzach wszystkich was występuje.
    Gdyby miał jednak zostać stworzony jakikolwiek priorytet, np. w rodzaju pierwszeństwa pomocy ofierze tego rodzaju przestępstw przez policję (jak to, jeśli się nie mylę miało lub ma miejsce w Szwecji), to byłbym temu absolutnie przeciwny. Podobnie jak przeciwny byłbym ewentualnym wyższym wyrokom za jednorazowe przestępstwo dokonane na osobie LGBT (przypadek recydywy byłby tu bardziej dyskusyjny)- w tym punkcie nie zgadzam się z Lilianne.

    Jestem natomiast absolutnym przeciwnikiem karania hate speech, poza przypadkiem, gdy jest ono nawoływaniem do konkretnych czynów karalnych, jak to, co cytujesz z jakiegoś forum kiboli.
    Karanie za słowo ,,pedał”, to cenzura.
    Nawiasem mówiąc, bardzo ciekawie przeciwko karaniu za hate speech, wypowiedziała się osoba, o której pozytywne cytowanie, nikt, kto zna moje wypowiedzi z tego forum, by mnie nie podejrzewał: Judith Butler :)

  • Lilianne E. Blaze

    [Re: Co to za nowela?]

    ” Podobnie jak przeciwny byłbym ewentualnym wyższym wyrokom za jednorazowe przestępstwo dokonane na osobie LGBT (przypadek recydywy byłby tu bardziej dyskusyjny)- w tym punkcie nie zgadzam się z Lilianne.”

    Chyba nie do konca sie rozumiemy – uwazam ze jesli sad uzna ze ktos kierowal sie uprzedzeniami do danej grupy powinno to byc brane pod uwage jako czynnik zwiekszajacy prawdopodobienstwo recydywy i zagrozenie dla otoczenia jakie prezentuje soba sprawca, wiec moze byc podstawa do dluzszej odsiadki, ale w ramach tego samego minimum-maximum co dla „zwyklego” przestepstwa.

  • stereo-typ

    [Re: Co to za nowela?]

    No proszę, proszę! Jednak Litwa to dziwny kraj! Wprowadzają przepisy ewidentnie wymierzone przeciwko gejom ale jednocześnie mają w swoim kodeksie karnym wyróżnienie przestępstw homofobicznych….

  • Peter Pan

    [Re: Co to za nowela?]

    @ Lilianne

    Myślę, że się rozumiemy :)
    Ustalenie związku między homofobicznym przestępstwem a recydywą, nie jest takie oczywiste.
    Gdy ktoś wypisuje na forach internetowych, że chciałby ,,pozabijać pedałów” i wprowadzi to pragnienie w życie, to owszem, ale wtedy można mu ,,dołożyć lata” za podżeganie do nienawiści.
    W innych przypadkach, większość chuliganów nie koncentruje się na jednej grupie, tylko wymyśla preteksty. Komuś dadzą w mordę za to, że popatrzył na ich dziewczynę, komuś innemu za to, że się uśmiechnął a komuś za to, że wygląda na geja. Koncetrowanie się na jednej grupie jest rzadkie i dotyczy głównie neonazistów, (którym też można dać większą karę za propagowanie ideologii przemocy).

    Trzymając się tego przykładu, sytuacja, w której taki chuligan, który jak twierdzę, ma już na koncie kilka pobić, dostaje więcej, gdy pobije kogoś z pobudek homofobicznych niż kiedy pobije kogoś za kibicowanie jakiejś drużynie czy rzut oka na jego dziewczynę, byłaby, moim zdaniem, całkiem chora.
    Recydywę w przypadku takiego chuligana, należy przewidywać tak czy inaczej, ponieważ, gdy ktoś jest w stanie pobić kogoś niemalże za nic, to znaczy, że pewnie na jednym takim pobiciu nie skończy.

  • KaFor

    [Re: Co to za nowela?]

    Dla mnie główny atut tej zmiany polega na tym, iż od tego momentu przestępstwa z nienawiści będą ścigane z urzędu, co przenosi ciężar sprawy z osoby poszkodowanej na prokuraturę.

  • co?

    [Re: Co to za nowela?]

    „Czy dziś nie ma ochrony przed homofobicznymi przestępstwami z nienawiści?

    Obecnie w ogóle nie ma takich przestępstw. „

    ?????????????

  • smaug

    [Re: Co to za nowela?]

    nullum crimen sine lege – jeśli prawo czegoś nie zakazuje, nie jest to przestępstwem.

  • Stefan

    [Re: Co to za nowela?]

    Prawo powinno zdefiniowac gejow.
    Nie moze byc tak by koles ktory zostal zbity za to, ze bzyknol dziewczyne kolegi domagal sie jego ukarana 3 latami wiezienia mowiac ze jest gejem.
    Trzeba ustawowo zdefiniowac gejow i kryteria ich uznawania by za gejow nie podawali sie niesolidni dluznicy czy nie placacy pensii na czas.




Skomentuj

  

  

  

Obraz CAPTCHY

*

Możesz używać następujących tagów HTML

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Pamiętaj: zamieszczając komentarze akceptujesz regulamin

napisz do nas: listy@homiki.pl

Homiki.pl. Czasopismo zarejestrowane w Sądzie Okręgowym Warszawa Praga pod nr 2372 więcej »
Nr ISSN: 1689-7595

Powered by WordPress & Atahualpa