Co się działo na mszy żałobnej za Darię Jedyną

Dnia 11 marca tego roku odbyła się msza żałobna za Darię Chmielewską. Zmarła w wieku 38 lat. Była m. in. założycielką portalu www.lesbijka.net .

Podczas mszy żałobnej w kościele rzymskokatolickim ksiądz Andrzej Kuflikowski w kazaniu powiedział do uczestników, w tym bliskich i znajomych zmarłej, m.in. że nasza miłość jest grzeszna i nieodpowiedzialna, a zamiast wspominać Darię powinnyśmy/powinniśmy modlić się i nawracać (Monika Czaplicka). Czując się dotknięci, na znak niemego protestu, niektórzy wyszli z kościoła. Fakt, że ksiądz pozwolił sobie na takie zachowanie, jest bulwersujący. Ksiądz Andrzej Kuflikowski zawiódł jako osoba duchowna, jako duszpasterz i jako człowiek.

Monika Czaplicka, uczestniczka ceremonii pogrzebowej i mszy żałobnej, wystosowała po tym zdarzeniu list protestacyjny do proboszcza, pod którym podpisały się i inne osoby. Przywołuje się w nim słowa Katechizmu Kościoła Katolickiego. Czy tamy tam: znaczna ilość mężczyzn i kobiet przejawia głęboko osadzone skłonności homoseksualne. Osoby takie nie wybierają swej kondycji homoseksualnej; dla większości z nich stanowi ona trudne doświadczenie. Powinno się traktować je z szacunkiem, współczuciem i delikatnością KKK 2358. Wspólna msza żałobna, która miała być wyrazem szacunku, pamięci i pożegnaniem (MC) nie dość, że taką nie była, to przysporzyła jeszcze więcej bólu osobom opłakującym Darię.

Ksiądz, który zgodził się na katolicki pochówek i mszę, musiał mieć ku temu podstawy. Rażąco jednak nie zastosował się do przepisów kultu, gdyż: przygotowując obrzędy pogrzebu, należy uwzględnić życie zmarłego i okoliczności jego śmierci. Rytuał przewiduje wiele formuł do wyboru (…). Należy wybierać takie, które najlepiej odpowiadają okolicznościom. W obrzędzie ostatniego pożegnania (…) formuły można użyć zawsze, nawet wtedy, gdy możemy się odwoływać tylko do miłosierdzia Bożego. (…) Słowa, które celebrans wypowiada muszą być zgodne z rzeczywistą sytuacją. Duszpasterz powinien tę sytuację znać. (nr 8 Instrukcja Liturgiczno-duszpasterska Episkopatu o pogrzebie i modlitwach za zmarłych 5 V 1978). Zaznaczmy, że śp. Daria zmarła po ciężkiej chorobie oraz brała udział m. in. w akcji „Nienawiść boli”.

Niestety w codziennej praktyce kościelnej, jak widać, brak nie tylko znajomości podstaw wiary czyli katechizmu, lecz także wyczucia. Księdzu zabrakło również zwykłego ludzkiego współczucia, empatii czy taktu. W obliczu śmierci każdego człowieka wypada zamilknąć.

Ksiądz zawiódł także nadzieje, czy też resztki nadziei, jakie w stosunku do Kościoła katolickiego mieli uczestnicy pogrzebu. Oczekiwali słów otuchy i współczucia. Nie dość, że nie otrzymali pocieszenia, to jeszcze spotkali się z potępieniem. To niestety przykra rzeczywistość tego Kościoła. Czas nie zmieni chyba stosunku Kościoła katolickiego do osób homoseksualnych. Możemy to zrobić my – między innymi nie godząc się na takie zachowanie i protestując przeciwko homofobii w Kościele.

[mTV]

Polecamy lekturę komentarzy do całej sprawy u naszych blogerów, którzy odnieśli się do niej z różnych perspektyw: trzyczesciowygarnitur.blogspot.com, Abiekt aż dwa razy.

Z relacją z pogrzebu autorstwa Moniki Czaplickiej można zapoznać się m.in. TU.

161 komentarzy do:Co się działo na mszy żałobnej za Darię Jedyną

  • KaFor

    [Re: Co się działo na pogrzebie Darii Jedynej]

    (*) dla Darii

  • Jakbyco

    [Re: Co się działo na pogrzebie Darii Jedynej]

    Trudno oczekiwać nagle od kościoła radykalnej zmiany nauczania w kwestii osób homoseksualnych. Ale taktu, przyzwoitości, dobrej woli, a nawet racjonalnego myślenia „ewangelizacyjngeo” (czy obrażani się nawrócą? na pewno :/ ) – chyba można?

  • Peter Pan

    [Re: Co się działo na pogrzebie Darii Jedynej]

    Myślę, że o tej sprawie mówi się nieco zbyt delikatnie. Tymczasem Polsce przydałby się jakiś nowy Boy-Żeleński.
    Pewne rzeczy trzeba nazwać po imieniu. Są mądrzy księża i jest dużo otwartych katolików, ale kościół jako organizację należy ostro krytykować i to nie na poziomie konkretnych zdarzeń, ale całej ideologii, na której jest ufundowany.
    Jestem pewien, że gdyby pani Daria była złodziejką, biła własne dzieci lub niszczyła ludzi intrygami, ksiądz nic by na ten temat nie powiedział. I nie wynika to z jego konstrukcji psychicznej, tylko ze zjawiska typowego dla kościoła.
    Księża są na tym etapie rozwoju psychoseksualnego, na którym są chłopcy w wieku 13-16 lat. Ich życie jest ciągłą walką z popędem seksualnym, co sprawia, iż seks widzą wszędzie i wszędzie też próbują go cenzurować. To właśnie dlatego takie mowy usłyszeć można na pogrzebach lesbijek, gejów, prostytutek, cudzołożników/cudzołożnic a nie damskich bokserów, złodziejek, ludzi krzywdzących dzieci. Ci pierwsi kojarzą się z seksem, czy mówiąc językiem psychoanalizy z ,,pragnieniem”.
    Kościoły protestanckie, niegdyś jeszcze bardziej purytańskie, rewidują swój stosunek do gejów i lesbijek, prezerwatyw a nawet seksu przedmałżeńskiego. Tam nie ma celibatu a pastorowie są normalnymi mężczyznami, mającymi zdrowy stosunek do własnej seksualności. W tym środowisku chłopców bojących się własnej erekcji będzie niestety nadal tak jak jest.

  • gonia

    [Re: Co się działo na pogrzebie Darii Jedynej]

    Zachowanie księdza nie podoba mi się i oczywiście potępiam takie praktyki, ale czy ktoś pomyślał jak czuje się rodzina zmarłej, tak krótko po śmierci, kiedy to internet i gazety rozpisują się na ten temat, czy nie zachowujemy się jak ten ksiądz, któremu zabrakło szacunku dla zmarłej i jej przyjaciół, a nam brakuje go do żałoby którą przeżywa rodzina…. :(

  • Jakbyco

    [Re: Co się działo na pogrzebie Darii Jedynej]

    @gonia
    Ale zaraz. Przecież nikt nie pisze ani o Darii, ani o jej rodzinie, a już w szczególności nikt nie pisze nic niestosownego o niej.

    A swoją drogą – Daria była działaczką, z tego co rozumiem. Więc w jakiś sposób ta debata, która się toczy, jest kontynuacją jej działalności.

  • Soniasonia

    [Re: Co się działo na pogrzebie Darii Jedynej]

    A nie sądzicie, że to hipokryzja? Że skoro rodzina wybrała pogrzeb katolicki, to powinna się była liczyć z tym, że ksiądz na pogrzebie coś takiego powie? Miał do tego prawo, w końcu takie jest nauczanie kościoła katolickiego, a i tak postąpił lepiej niż niektórzy pastorzy amerykańscy, którzy na pogrzebach przedwcześnie zmarłych osób LGBT mówią, że są one już potępione i nic tego nie zmieni.

  • Peter Pan

    [Re: Co się działo na pogrzebie Darii Jedynej]

    @ Sonia

    Nie zgadzam się z Tobą. Pogrzeb zamawia zazwyczaj rodzina i choćby ze względu na jej dobro, ksiądz powinien o zmarłym/zmarłej mówić wyłącznie dobrze.

  • czytelniczka

    [Re: Co się działo na pogrzebie Darii Jedynej]

    To nie był pogrzeb. To była msza za duszę. Zamówiona przez przyjaciółki, o ile dobrze gdzieś doczytałam.

  • Peter Pan

    [Re: Co się działo na pogrzebie Darii Jedynej]

    Jeśli to była msza to te koleżanki za nią zapłaciły. Powinny żądać zwrotu kasy od tego klechy.

  • krzsz1986

    [Re: Co się działo na pogrzebie Darii Jedynej]

    Obawiam się, że zwrot pieniędzy nie wchodzi w grę. Nie ma na to odpowiednich przepisów. Poza tym zamawiając mszę w kościele, należy brać pod uwagę, że treści przekazywane w czasie tej mszy będą zgodne z oficjalną nauką Kościoła, a nie skrojone na miarę zamawiającego. Słowo klecha było zbędne.

    nasza miłość jest grzeszna i nieodpowiedzialna, a zamiast wspominać Darię powinnyśmy/powinniśmy modlić się i nawracać – to mogło zaboleć, ale niestety słowa grzeszna i nieodpowiedzialna w praktyce kościelnej są uznawane za raczej delikatne i mało dosadne, zwłaszcza to drugie. Faktycznie lepiej by było, gdyby ksiądz po prostu nie nawiązywał do życiorysu zmarłej, a kazanie ograniczył do „biblijnego” minimum. Z drugiej strony, jeśli w zamyśle zamawiających miała być to msza branżowa (a wiele na to wskazuje), zupełnie nie dziwi mnie nieprzemilczenie homoseksualizmu. Można to dosyć dobrze uzasadnić, ale nie chcę się rozpisywać i podejrzewam, że nikt nie będzie zainteresowany.

    Mam pytanie do ludzi, którzy byli na tej mszy. Skąd (i czy w ogóle) ten ksiądz wiedział, że:
    1. zmarła była lesbijką.
    2. na pogrzebie było wiele osób homoseksualnych i czy było to jakoś widać albo czy ksiądz mógł o tym wiedzieć?

  • d.biskupa

    [Re: Co się działo na pogrzebie Darii Jedynej]

    No właśnie. Ja też czytałam, że to była msza za duszę, a nie pogrzeb. Nius na homikach to jak zawsze zabawa w głuchy telefon.

    I jeśli faktycznie koleżanki poszły i zamówiły mszę „za duszę”, to mi to wygląda na prowokację, tak jakby same się prosiły o odpowiednie kazanie. No i miały farta, bo trafiły na idiotę, który dał się podpuścić. Jakby klecha był inteligentniejszy, to by sobie lepiej poradził z delegacją z lesba.pl.

  • Peter Pan

    [Re: Co się działo na pogrzebie Darii Jedynej]

    Msza za duszę odbywa się chyba w czasie pogrzebu ? No chyba, że zamówiły jeszcze oddzielną mszę … .

    Też już zaczynam się w tym gubić. Tak czy inaczej, lesbijki też mogą być religijne i chcieć się modlić za swą koleżankę. Mógł to być też ,,prezent” dla rodziny Darii, która to mogła być religijna.
    Faktycznie szkoda, że takie rzeczy nie zostały w tym niusie jakoś wyjaśnione.

  • krzsz1986

    [Re: Co się działo na pogrzebie Darii Jedynej]

    Ponawiam prośbę o udzielenie odpowiedzi na postawione przeze mnie powyżej pytania. Nie chcę przesądzać, czy to była prowokacja, dopóki nie uzyskam odpowiedzi na te pytania. Sam nie mam pojęcia, skąd ksiądz mógł wiedzieć o orientacji seksualnej zamawiających mszę, a jego słowa wskazują na to, że wiedział.

    Jeśli rodzina zmarłej jest religijna, a koleżanki lesbijki chciały zrobić prezent rodzinie, to powinny nie zamawiać mszy. Pomodlić się można w domu. Można też zamówić mszę, ale jakoś „dyskretniej”. Trzeba przyjąć do wiadomości, że Kościół nie jest instytucją demokratyczną. Można spierać się o udział Kościoła w życiu społecznym, w polityce, ale opisana tutaj sprawa dotyczy „spraw wewnętrznych”. Jeśli ktoś jest niewierzący albo, delikatnie mówiąc, z dystansem podchodzi do nauk Kościoła, to oczywiście ma prawo pojawić się na mszy (żeby rodzinie było miło, żeby oddać hołd koleżance), ale w takiej sytuacji powinien stać cicho w kruchcie zamiast urządzać burdy.

    Cytowane tutaj obszernie fragmenty kościelnych przepisów pozostają bez większego związku z tą sprawą.

  • szampans

    [Re: Co się działo na pogrzebie Darii Jedynej]

    Nie bardzo wiem, jak można być homoseksualnym praktykującym katolikiem, wiedząc, że Kościół robi wszystko, aby społeczeństwo wyrzuciło gejów i lesbijki poza margines. Rezultaty poważnych badań naukowych są przez Kościół celowo ignorowane: ma on interes w mnożeniu grzechów, aby mieć z czego rozgrzeszać i po to, aby ostracyzm wobec gejów pozostał motorem napędzającym kandydatów do seminariów.
    Seksualność kobieca jest w Kościele fanaberią – kobieta ma do niej prawo, jeśli ma ona służyć prokreacji. Jeśli kobieta nie ma zamiaru płodzić, powinna służyć Kościołowi jako zakonnica.

    Kościół, to nasz największy wróg, choć procent homoseksualnych duchownych jest zatrważający. Ale cóż, ich homoseksualizm staje się w Kościele cechą bardzo pozytywną: nigdy nie płodzą, więc Kościół nie musi płacić alimentów i nie ma problemu ze spadkiem.

  • d.biskupa

    [Re: Co się działo na pogrzebie Darii Jedynej]

    Krzysiu, zajrzałam właśnie do tego linkowanego w niusie tekstu Czaplińskiej (sorry, jeśli przekręciłam nazwisko). Dziewczyna pisze, że rodzina nie chciała im (czyli komu?) powiedzieć, gdzie i kiedy będzie pogrzeb, więc one sobie pomyślały, że potrzebują rytuału przejścia i jakoś tak w związku z tym wyszło, że uderzyły do kościoła na Gocławiu w tej sprawie. Potem pisze wyraźnie podekscytowana, że kościół wypełnił tłum lasek. No a potem klecha coś palnął (nie wiadomo dokładnie co) i zaczęła się jatka: one po kolei demonstracyjnie wychodziły, a ministranci robili im zdjęcia. Później wiadomo: listy, portale, tok fm, czyli niezła impreza…

  • krzsz1986

    [Re: Co się działo na pogrzebie Darii Jedynej]

    Fragment relacji autorstwa Moniki Czaplickiej:

    Ksiądz ogłosił, że nie przyszłyśmy żegnać Darii, a dlatego, że Chrystus wzywa nas do nawrócenia z naszej grzesznej miłości. Że Daria przed śmiercią się rozliczyła ze swoimi
    grzechami i teraz jest z Bogiem, a więc my jeszcze mamy szansę na zmianę. Powiedział jeszcze więcej, ale przestałyśmy słuchać.

    Rozumiem, że taki światopogląd może nie podobać się. Mi też się nie podoba. Jednak raczej trudno uznać to za krytykę zmarłej. To chrześcijańskie miłosierdzie, troska o bliźniego. Upomnienie jest wyrazem troski i miłości bliźniego. Pismo Święte dopuszcza publiczne upomnienie. Ktoś kto chodzi do Kościoła częściej niż na pogrzeby znajomych, nie powinien być zaskoczony takimi wypowiedziami. Księża namawiają do nawracania się, tzn. do porzucania tego, co Kościół uważa za grzeszne.

    Wszystko wskazuje na to, że to był pogrzeb. Skąd ksiądz wiedział, że jest tam delegacja lesbijek? Przecież musiał wiedzieć, skoro wypowiedział takie słowa. Oczekuję z niecierpliwością na uzupełnienie tych informacji.

  • d.biskupa

    [Re: Co się działo na pogrzebie Darii Jedynej]

    Szampans, o ile pamiętam, ty się tu nie raz chełpiłeś znajomością z połową episkopatu. Może idź się podziel tymi przemyśleniami ze swoimi kumplami, co?

    PS: Żeby była jasność, ja się teoretycznie zgadzam ze wszystkim, co w tym wątku pisze Peter Pan. Nie upieram się też, że Czaplicka i spółka planowały prowokację. Ale jeśli nie, to ktoś się tu wykazał wyjątkowo malutką wyobraźnią.

  • d.biskupa

    [Re: Co się działo na pogrzebie Darii Jedynej]

    Czytaj, Krzysiu, uważnie. Czy ty masz maturę?? To nie był pogrzeb, a czarny wiedział, że to delegacja lesbijek, bo same się do niego zgłosiły. A mogły iść do Niemca. Cyrk byłby ten sam, tylko w milszej atmosferze.

  • krzsz1986

    [Re: Co się działo na pogrzebie Darii Jedynej]

    @ d. biskupa

    Doczytałem. Trzeba przejść na pierwszą stronę. Tam wyjaśnione są okoliczności. Zamieszczony w artykule na homikach link, prowadzi od razu na drugą stronę tekstu.

    Niestety nie mogłyśmy iść na pogrzeb, ponieważ rodzina nie chciała udostępnić terminu ceremonii. Wiele osób uznało, że to przejaw homofobii, a rodzina wstydzi się orientacji Darii i jej znajomych. Nie chcę oceniać, ponieważ na początku tego tygodnia w gazecie pojawiło się podziękowanie dla znajomych od rodziców Darii.

    Niezależnie od tego dlaczego – nie miałyśmy możliwości uczestniczyć w czymś, co w socjologii nazywa się rytuałem przejścia. Krótko mówiąc chciałyśmy się jakoś pożegnać z Darią, żeby móc spokojnie żyć dalej. Nie wiem kto wpadł na ten pomysł, ale została zamówiona msza na Gocławiu w Kościele ojca Pio, na piątek na 19.15. Na miejscu pojawiło się około 60 osób, głównie dziewczyn. Niesamowity widok.

    Czyli jednak to nie był pogrzeb. W tekście na homikach mowa jest o Monice Czaplickiej, uczestniczce ceremonii pogrzebowej. To sformułowanie niestety wprowadza w błąd. Być może pani Monika była również na pogrzebie, jednak opisana sytuacja miała miejsce na mszy za zmarłą. Tym bardziej nie rozumiem, po co cytuje się kościelne przepisy regulujące obrzędy pogrzebowe. To już nie tylko wprowadza w błąd, ale też utwierdza w błędzie.

    Do Redakcji: Jeśli cytuję zbyt obszerne fragmenty tekstu, proszę o usunięcie cytatów i pozostawienie mojego komentarza.

  • krzsz1986

    [Re: Co się działo na pogrzebie Darii Jedynej]

    @ d.biskupa

    Moja droga, to artykuł na homiach wprowadził mnie w błąd. Tutaj wyraźnie piszą o pogrzebie. Maturę z czytanek mam, owszem, rozszerzoną, zaliczoną na 90%.

  • d.biskupa

    [Re: Co się działo na pogrzebie Darii Jedynej]

    Aha, to dobrze. Cieszę się! Mama musiała być dumna :)

  • krzsz1986

    [Re: Co się działo na pogrzebie Darii Jedynej]

    Jeśli to była msza zamówiona przez lesbijki dla lesbijki, to moim zdaniem, ksiądz zachował się OK. Przynajmniej tak mogę ocenić jego zachowanie na podstawie przekazu pani Czaplickiej – nigdy nie dowiem się, co dokładnie powiedział. Mógł wprawdzie przemilczeć ten cały homoseksualizm, ale ktoś inny mógłby uznać taką postawę za niedopełnienie obowiązków.

    @ d.

    Oczywiście, że była.

  • krzsz1986

    [Re: Co się działo na mszy żałobnej za Darię Jedyną]

    Rozumiem, że chodziło o prowokację. Gdyby ktoś jednak upierał się, że jest inaczej, to również nie powinien wyciągać zbyt optymistycznych wniosków na temat wspaniałej kościelnej homofobii. Zobaczcie: przecież nie od dziś wiadomo, że lesbijki i geje są na bakier z nauką Kościoła. Opiniotwórcza część środowiska LGBT, w tym publicyści homików.pl, podnoszą często problem nadmiaru obecności Kościoła w polskiej polityce, w polskim życiu społecznym. Nagle umiera kobieta. Przyjaciele ze środowiska LGBT, wierzący bądź nie, ale jednak świadomi stosunku Kościoła do homoseksualistów i homoseksualistów do Kościoła, chcą zaspokoić bardzo ludzką potrzebę odbycia rytuału przejścia. Gdzie uderzają? Do kościółka! :-) Dlaczego nikt nie zaproponował świeckiego rytuału przejścia? Wśród przyjaciół pani Darii byli przecież niewierzący. Byli na pewno też tacy, którzy otwarcie krytykują Kościół za jego wszechobecność. Można było przeprowadzić świecką ceremonię. Któż inny, jeśli nie osoby LGBT, ma być prekursorem niezależności od Kościoła w tej dziedzinie?

    Szczególną uwagę radzę zwrócić na ten fragment:

    Niezależnie od tego dlaczego – nie miałyśmy możliwości uczestniczyć w czymś, co w socjologii nazywa się rytuałem przejścia. Krótko mówiąc chciałyśmy się jakoś pożegnać z Darią, żeby móc spokojnie żyć dalej. Nie wiem kto wpadł na ten pomysł, ale została zamówiona msza na Gocławiu w Kościele ojca Pio, na piątek na 19.15. Na miejscu pojawiło się około 60 osób, głównie dziewczyn. Niesamowity widok.

    Tu dobrze widać, że nawet pani Czaplickiej trudno jest uzasadnić wybór kościelnego, katolickiego rytuału przejścia. Czyli jednak prowokacja?

  • jk

    [Re: Co się działo na mszy żałobnej za Darię Jedyną]

    nie widze w tym prowokacji. trudni mi jest uzasadnic dawanie kasy homofobicznej organizacji ale widac daria czula sie zwiazana z ta instytucja. problem w tym ze krk to instytucja totalitarna, w ktorej trudno o zmiany. nie wszyscy ktorzy saw krk wyznaja jego zasady i sie zgadzaja z nimi. mysle ze to maly odsetek. mnie jako ateiste dziwi w ogole religia, ale jesli ktos jest wierzacy to pewnie jego pragnieniem jest jednak dzialac w danym kosciele, a nawet zmieniac go na lepsze. tak tez patrze na dzialania „okolopogrezbowe”.

  • Peter Pan

    [Re: Co się działo na mszy żałobnej za Darię Jedyną]

    Krzysiu,
    wszystko to, co piszesz w tym wątku przypomina mi taką sytuację, w której jakaś kobieta zostaje zgwałcona a wszyscy zastanawiają się czy sprowokowała gwałciciela swoją mini oraz obcisłą koszulką.
    Taki strój, z pewnością prowokuje gwałcicieli, ale to nie usprawiedliwia w najmniejszym stopniu ich czynu.
    Tak samo jest z tym klechą. Nawet jeśli lesbijki urządziły jakąś prowokację, to i tak nie usprawiedliwia jego słów. I nie mów, Krzysiu, że kościół ma prawo tak postępować, bo takie są jego poglądy.
    Poglądy ma każdy z nas i nie oznacza to, że strzelamy nimi jak z armaty, nie licząc się z tym, że czasem mogą komuś wyrządzić krzywdę lub przykrość.

    Zmarły człowiek jest przede wszystkim zmarłym człowiekiem i ksiądz może się odnieść wyłącznie do tego ogólnego aspektu śmierci. Nie ma żadnego obowiązku odnosić się do poglądów i zachowań danej osoby za życia, o których zazwyczaj zresztą niewiele wie.
    Takie zachowanie jest więc zwykłym ciemnogrodzkim chamstwem i będzie nim niezależnie od tego czy koleżanki Darii chciały się modlić czy rozpętać medialną burzę oraz niezależnie od tego czy taka forma ,,rytuału przejścia” była konsekwentna w stosunku do na co dzień reprezentowanych przez nie poglądów.

  • KaFor

    [Re: Co się działo na mszy żałobnej za Darię Jedyną]

    Piszcie bardzo proszę komentarze pod tekstem Moniki Czaplickiej na ten temat.

    @Peter Pan – świetny komentarz

    dodam: to tak, jakbym była z moją żoną na mszy za śp. mego tatę, a ksiądz by mówił o naszej „grzesznej (?) miłości”.

    Chamstwo, brak wyczucia, ideologia zamiast teologii.

  • krzsz1986

    [Re: Co się działo na mszy żałobnej za Darię Jedyną]

    @ Peter Pan

    Oczywiście zupełnie nie zgadzam się z Tobą. Czuję niedosyt po Twoim komentarzu, bo w ogóle pomijasz wiele kwestii, które poruszyłem. Odpowiem szerzej po obiedzie.

  • krzsz1986

    [Re: Co się działo na mszy żałobnej za Darię Jedyną]

    @ Peter Pan et al.

    wszystko to, co piszesz w tym wątku przypomina mi taką sytuację, w której jakaś kobieta zostaje zgwałcona a wszyscy zastanawiają się czy sprowokowała gwałciciela swoją mini oraz obcisłą koszulką

    Niezupełnie. Porównanie bardzo nietrafione. W swoich komentarzach kwestię „prowokacja czy nie” traktuję jako drugorzędną, jako ciekawostkę. Serio nie zauważyłeś tego? Jest dokładnie przeciwnie niż piszesz: starałem się przede wszystkim wykazać, że nikt tutaj nie został zgwałcony. Z teksu pani Czaplickiej wynika, że ksiądz nie powiedział nic złego o zmarłej, wręcz przeciwnie, a jedynie upomniał lesbijki. I tyle.

    Tak samo jest z tym klechą.

    Moim zdaniem nie masz prawa używać tak mocnych słów. To tak jakbym o zmarłej pisał lesba, a przecież nie śmiałbym. Jeśli dalej będzie się mówić tutaj o klechach, to ja zacznę pisać o lesbach. Proste.

    Nawet jeśli lesbijki urządziły jakąś prowokację, to i tak nie usprawiedliwia jego słów. I nie mów, Krzysiu, że kościół ma prawo tak postępować, bo takie są jego poglądy.
    Poglądy ma każdy z nas i nie oznacza to, że strzelamy nimi jak z armaty, nie licząc się z tym, że czasem mogą komuś wyrządzić krzywdę lub przykrość.

    Moim zdaniem ten błąd wynika z niezrozumienia funkcjonowania Kościoła i instytucji wyznaniowych w ogóle. Kościół ma prawo tak postępować. Kościół nie świadczy usług z zakresu psychoterapii (dzięki Bogu!), nie jest od poklepywania po plecach. Należy się spodziewać, że w kwestiach., które Kościół uznaje za bardzo ważne, znaczna część kapłanów będzie bardzo stanowcza. Taką kwestią jest homoseksualizm. Oczywiście nie podoba mi się stosunek Kościoła do osób homoseksualnych. Nie podoba mi się ingerencja Kościoła w politykę. Z tego samego powodu nie podobają mi się próby mieszania się lesbijek w sprawy wewnętrzne kościoła – nie można narzucić księdzu, co ma mówić na kazaniu. Svenie, jaki z Ciebie liberał? :) Tutaj nie chodzi o przykrość. Wątpię, by lesbijkom było przykro. Moim zdaniem udają, przynajmniej większość. Część na pewno cieszy się, że może teraz dokopać księdzu – moim zdaniem to radość nieuzasadniona.

    Zmarły człowiek jest przede wszystkim zmarłym człowiekiem i ksiądz może się odnieść wyłącznie do tego ogólnego aspektu śmierci. Nie ma żadnego obowiązku odnosić się do poglądów i zachowań danej osoby za życia, o których zazwyczaj zresztą niewiele wie.

    W przypadku niektórych osób jednak trochę wiadomo. Wskazana jest delikatność, to oczywiste, ale nic mi o tym nie wiadomo, by ksiądz mógł odnosić się tylko do ogólnego aspektu śmierci. Skąd taki pomysł??? Jeśli ktoś chce takiej ceremonii, powinien skorzystać z usług świeckich mistrzów ceremonii pogrzebowych. Na pewno zgodziliby się poprowadzić uroczystość żałobną. Poza tym z tekstu Czaplickiej wnioskuję, że w tym duszpasterskim upomnieniu chodziło bardziej o żywych niż o zmarłą.

    Takie zachowanie jest więc zwykłym ciemnogrodzkim chamstwem i będzie nim niezależnie od tego czy koleżanki Darii chciały się modlić czy rozpętać medialną burzę oraz niezależnie od tego czy taka forma ,,rytuału przejścia” była konsekwentna w stosunku do na co dzień reprezentowanych przez nie poglądów.

    Moim zdaniem nie udało ci się wykazać, że było to „ciemnogrodzkie chamstwo”. Używasz mocnych słów, ale one same w sobie nie stanowią argumentów. Relacja pani Czaplickiej pozwala domniemywać, że ksiądz zachował się w miarę delikatnie.

  • krzsz1986

    [Re: Co się działo na mszy żałobnej za Darię Jedyną]

    Kwestię „prowokacja czy nie” traktuję jako drugorzędną. Być może jestem zbyt pobłażliwy. Niestety wiele wskazuje na to, że chodziło o prowokację. Jeśli tak było, to przyznam, że zupełnie nie pojmuję, jak można śmierć koleżanki wykorzystać do prowokacji. To byłoby okropne!

  • Absolutely Fabulous

    [Re: Co się działo na mszy żałobnej za Darię Jedyną]

    Jaką prowokację? Partnerce Darii i jej przyjaciółkom (czyli osobom de facto jej najbliższym, bo rodzina już z nią dawno nie utrzymywała kontaktów) odmówiono możliwości udziału w pogrzebie. Ponieważ dziewczyny chciały ją pożegnać godnie i zgodnie z jej wiarą, zamówiły za nią mszę. Przyszły do kościoła, by się pomodlić, wysłuchać mszy i złożyć ostatni hołd zmarłej. Pisanie o prowokacji jest równie bezduszne jak zachowanie księdza (który o tym, kim była Daria, dowiedział się od „życzliwych”, którzy znaleźli w sieci informację o mszy żałobnej i postanowili napuścić księdza na partnerkę i przyjaciółki Darii – więcej tu: http://rebelya.pl/discussion/20931/pederaci-zapraszaja-sie-wzajemnie-na-msze-trzeba-zaprotestowac/).

    Rzadko się zgadzam z Peterem Panem, ale tu się z nim zgadzam: w obliczu śmierci wypada zamilknąć. I okazać minimum empatii. Dotyczy to zarówno księdza, jak i niektórych komentujących. Nikomu nie życzę, by nie tylko nie mógł pochować najbliższej mu osoby, ale też by nie mógł jej godnie pożegnać. A właśnie to się w tym przypadku wydarzyło.

  • krzsz1986

    [Re: Co się działo na mszy żałobnej za Darię Jedyną]

    Nie upieram się, że to była prowokacja. Mówiłem, że dla mnie to kwestia drugorzędna. Nie wiem, co dokładnie powiedział ksiądz, bo mnie tam nie było. Wiedzę na ten temat czerpię głównie z artykułu pani Czaplickiej i w tym artykule niczego strasznego nie znajduję. Osoba, która bywa w kościele częściej niż na pogrzebach i ślubach znajomych, wie, że w kościele bardzo często można usłyszeć niewygodną „prawdę”. Rzecz jasna, chodzi o „prawdę” kościelną. :-) Ci którzy uważają, że ksiądz zachował się bezdusznie, nie rozumieją charakteru zawodu wykonywanego przez tego człowieka. Nie od dziś znany jest stosunek Kościoła do osób homoseksualnych. Czasem pewnych spraw ksiądz nie może przemilczeć, bo ktoś inny mógłby uznać to za niedopełnienie obowiązków.

    Trzeba było zorganizować świecką ceremonię, a osoby wierzące mogą pomodlić się na cmentarzu, w domu, w kościele podczas zwykłej mszy – Bóg jest wszędzie.

  • krzsz1986

    [Re: Co się działo na mszy żałobnej za Darię Jedyną]

    @ AF et al.

    Oto co piszą na http://rebelya.pl/discussion/20931/pederaci-zapraszaja-sie-wzajemnie-na-msze-trzeba-zaprotestowac/

    Otrzymałam informację, że dziś zostanie odprawiona Msza za znaną działaczkę lesbijską.

    Ksiądz Proboszcz nie widzi niczego złego w tym, że dziś po 19.00 w kościele Św. o. Pio zbiorą się warszawscy pederaści, którzy wspominać będą znaną lesbijkę. Nie ma żadnej pewności co do ostatecznego pojednania się z Bogiem p. Chmielewskiej.

    Niepokój co do przypuszczenia, że jawnogrzesznicy mogą chcieć przystąpić do Komunii Świętej a zatem dopuścić się czynu świętokradczego odparty został zapewnieniem, że katolicyzm to religia miłości a nie nienawiści.

    Szukacie tutaj dziury w całym, moi drodzy.

  • Absolutely Fabulous

    [Re: Co się działo na mszy żałobnej za Darię Jedyną]

    Życzę ci, abyś nigdy nie znalazł się w takiej sytuacji, w jakiej znalazła się partnerka Darii. Mimo to, że najwyraźniej musiałbyś się w niej znaleźć, żeby zrozumieć, co się tak naprawdę wydarzyło. Ale w tym przypadku lepiej, byś pozostał w niewiedzy.

  • krzsz1986

    [Re: Co się działo na mszy żałobnej za Darię Jedyną]

    @ AF

    Próbujesz grać na emocjach, ale to nie są argumenty. Co tak naprawdę się wydarzyło? No właśnie co? Czy tylko to co opisała pani Czaplicka, czy jeszcze coś? Myślę, że napisała o wszystkim lub prawie wszystkim.

    Partnerka pani Darii faktycznie znalazła się w bardzo trudnej sytuacji przede wszystkim ze względu na złe relacje z rodziną zmarłej. Domyślam się, relacje nie układały się dobrze lub nie układały się w ogóle nie z jej winy. Ale to nie była wina księdza. Wrogowie osób LGB ze strony rebelya.pl wyraźne napisali, że ksiądz proboszcz nie widział nic niestosownego w odprawieniu mszy za lesbijkę. Mimo, iż to wrogowie, nie mam powodu, by akurat w tej sprawie im nie wierzyć.

  • stereo-typ

    [Re: Co się działo na mszy żałobnej za Darię Jedyną]

    No nieźle! Mamy już dwie – całkowicie odmienne – wersje przebiegu nieszczęsnej mszy. Oto co piszą na rebelya.pl:

    „Mszę świętą homoseksualni aktywiści przekształcili w skandaliczną i odrażającą prohomoseksualną manifestację.
    Podczas liturgii, w piątek, 11 marca o godz. 19:15 w kościele pw. św. Ojca Pio w Warszawie przy ul. Gen. Fieldorfa zgromadziła się grupa radykalnych działaczy organizacji homoseksualnych, w tym mężczyźni przebrani za kobiety. Podczas kazania, na którym ksiądz przypomniał naukę katolicką nt. grzechu homoseksualizmu, aktywiści homoseksualni krzyczeli i miotali wyzwiska pod adresem Księdza, zakłócając brutalnie nabożeństwo.

    Mimo tak brutalnego i haniebnego ataku na sakralność Mszy, Ksiądz Proboszcz pomimo tego, że wcześniej nie wiedział, jakie środowisko i za kogo zamówiło Mszę św., wcześniej poinformowany przez wiernych telefonicznie o niebezpieczeństwie profanacji w sposób godny podziwu ostrzegł zgromadzonych o grzeszności stosunków homoseksualnych i śmiało, chwalebnie i z wielkim spokojem przedstawił zgromadzonym naukę Kościoła Katolickiego nt. grzechu sodomii, czym skłonił aktywistów do manifestacyjnego opuszczenia świątyni”

    Zastanawiam się, po co zakłócać nabożeństwo, które się samemu zamówiło i za nie ZAPŁACIŁO?

  • krzsz1986

    [Re: Co się działo na mszy żałobnej za Darię Jedyną]

    @ stereo-typ

    To na pewno Ty czy znów ktoś się pod Ciebie podszywa?

    Niezależnie od rozstrzygnięcia kwestii oryginalności stereo-typa odpowiedź na postawione przez niego pytanie jest bardzo prosta.

  • stereo-typ

    [Re: Co się działo na mszy żałobnej za Darię Jedyną]

    @ krzsz1986

    Tym razem to ja. A jak nie chcesz mieć w przyszłości dylematu czy to ja czy mój klon to mi podpowiedz jak zastrzec nicka bo już widzę, że sam do tego nie dojdę :-P

  • reader

    [Re: Co się działo na mszy żałobnej za Darię Jedyną]

    @Absolutely Fabulous

    Tych informacji nigdzie oficjalnie nie podano, a przecież jeśli to prawda to to stanowi całe sedno problemu, a nie co se jakiś ksiądz chlapnął na kazaniu.

    Uniemożliwienie udziału w pogrzebie partnerce zmarłej to zwykłe bestialstwo i to zachowanie tzw. „rodziny” (bo trudno nazwać rodziną kogoś z kim, jak piszesz, od lat nie utrzymuje się kontaktu) winno być tutaj nagłaśniane i piętnowane. To wkońcu oni nie uszanowali zmarłej i najbliższych jej osób.

    To znaczy o ile to prawda. I szkoda, że cała historia nie została opisana od początku do końca, tylko fakty wyłażą fragmentami na forach. Z dotychczasowych opisów wynikało raczej, że terminu pogrzebu nie podano znajomym, a nie najbliższym Dari osobom. Przecież to drastycznie zmienia odbiór całej sytuacji.

  • krzsz1986

    [Re: Co się działo na mszy żałobnej za Darię Jedyną]

    @ stereo-typ

    W miejscu, w którym wpisujesz treść komentarza, kliknij na „Nowy użytkownik”. Potem trzeba wybrać „Rejestracja nowego użytkownika”. Dalej zgodnie z instrukcjami. Nie wiem, czy w nazwie użytkownika (login) może być myślnik – może tak, może nie.

  • stereo-typ

    [Re: Co się działo na mszy żałobnej za Darię Jedyną]

    @ krzsz1986

    Czyli mam się zarejestrowac? Zrobiłem to już 3 lata temu. :-) Dlatego zastanawiam się jakim cudem ktoś mógł użyć mojego nicka? Poza tym Twój login wyświetla się na niebiesko i jest podkreślony. Mój – jak wszystkie pozostałe jest czarny i niepodkreślony.

  • KaFor

    [Re: Co się działo na mszy żałobnej za Darię Jedyną]

    @stereo-typ

    skoro rejestrowałeś się już, to wybierając opcję ‚nowy użytkownik’ zaloguj się. :)

  • krzsz1986

    [Re: Co się działo na mszy żałobnej za Darię Jedyną]

    @ stereo-typ

    Nie jesteś chyba zalogowany. Kliknij na „Nowy użytkownik” i wpisz login oraz hasło. Hasła pewnie nie pamiętasz. Można skorzystać z opcji „Zapomniałeś hasła?” (dostępna po kliknięciu na „Nowy użytkownik”). Jeśli używasz Firefoxa, nie powinno być problemu z zapamiętaniem loginu i hasła w przeglądarce – warto to zrobić, żeby nie było potrzeby logować się za każdym razem.

  • KaFor

    [Re: Co się działo na mszy żałobnej za Darię Jedyną]

    „Twój login wyświetla się na niebiesko i jest podkreślony. Mój – jak wszystkie pozostałe jest czarny i niepodkreślony.”

    ja mam to samo – mimo zalogowania się. (?)

  • krzsz1986

    [Re: Co się działo na mszy żałobnej za Darię Jedyną]

    @ stereo-typ

    Nicki raczej nie są zastrzeżone. Doraźnie można używać nawet zarejestrowanych, ale nie można zarejestrować takiego samego po raz drugi. Jeśli zalogujesz się, to Twój też będzie podświetlony na niebiesko i wtedy nie będzie wątpliwości, kto pisze. Tzn. tak mi się wydaje.

  • krzsz1986

    [Re: Co się działo na mszy żałobnej za Darię Jedyną]

    @ stereo-typ & KaFor

    Wy chyba nie jesteście jednak zalogowani. Może nie macie w przeglądarce ustawionego zapamiętywania haseł? Wtedy musielibyście logować się za każdym razem.

  • stereo-typ

    [Re: Co się działo na mszy żałobnej za Darię Jedyną]

    OK. W tej chwili jestem ZALOGOWANY. I co? Mój nick jest jaki? Niebieski czy czarny?

  • krzsz1986

    [Re: Co się działo na mszy żałobnej za Darię Jedyną]

    Nie wiem już sam, a jak podacie w nawiasie mail?

  • krzsz1986

    [Re: Co się działo na mszy żałobnej za Darię Jedyną]

    Chyba wiem. Musisz podać adres email. Wtedy nick się podświetla, bo jest hiperłączem do wysyłania maila.

  • reader

    [Re: Co się działo na mszy żałobnej za Darię Jedyną]

    Jesteśmy, jesteśmy, a ty krzysz masz cyba włączone udostępnianie innym swojegoadresu email

  • Absolutely Fabulous

    [Re: Co się działo na mszy żałobnej za Darię Jedyną]

    @krzsz
    Śmierć nie jest czymś, co się obejmuje rozumowo, a właśnie emocjonalnie. Dlatego właśnie twierdzę, że nie jesteś w stanie zrozumieć tej sytuacji.

    @reader
    Informacja była na wydarzeniu na FB, na którym zapraszano na mszę za Darię. Pojawiła się też w komentarzach na Kobiety Kobietom. Z tym że nie oceniałabym rodziny Darii tak ostro – przypuszczam, że oni się bali, co będzie, gdy na pogrzeb Darii zjadą się jej przyjaciółki. Nie chcieli, by „inni” się dowiedzieli, kim była i co robiła Daria. I – paradoksalnie – swoją postawą przyczynili się do nadania jej śmierci daleko większego rozgłosu, niż by miała, gdyby po prostu zaprosili jej partnerkę na pogrzeb. Ale mimo wszystko nie potępiałabym ich – oni stracili dziecko, niezależnie od tego, jak się układały ich relacje.

    @stereo-typ (lub osoba się pod ciebie podszywająca, bo już się pogubiłam)
    Niektóre uczestniczki mszy, wychodząc z kościoła, głośno dały wyraz oburzeniu słowami księdza. I tyle. Nie było tam żadnych radykalnych działaczy, zapewniam.

  • stereo-typ

    [Re: Co się działo na mszy żałobnej za Darię Jedyną]

    @ krzsz1986

    Chodzi Ci o tzw. drugiego meila w ustawieniach?

  • krzsz1986

    [Re: Co się działo na mszy żałobnej za Darię Jedyną]

    @ stereo-typ

    Jak wcześniej pisałem, a potem wspomniał też reader, mam udostępniony swój adres email. Dlatego jest hiperłącze.

  • stereo-typ

    [Re: Co się działo na mszy żałobnej za Darię Jedyną]

    No OK. Dopisałem meila (z góry zaznaczam że jest fikcyjny!). Zobaczymy czy zadziała?
    P. S.
    Wszystkich użytkowników przepraszam za tego off-topa.

  • krzsz1986

    [Re: Co się działo na mszy żałobnej za Darię Jedyną]

    @ AF

    Z pewnością nie jestem w stanie objąć rozumem bólu najbliższych po śmierci pani Darii. Natomiast jestem w stanie zrozumieć postawę księdza, który nikomu nie odmawia prawa do pochówku katolickiego, do mszy za duszę, ale z drugiej strony trzyma się swojej wiary. To nie powinno być dla nikogo niespodzianką. Chyba, że ktoś mało bywa w kościele i czerpie swoje wyobrażenia na temat instytucji wyznaniowych z amerykańskich filmów.

    Ostentacyjne opuszczenie świątyni, wypowiadane przy tym uszczypliwości były niestosowne. Głównie ze względu na szacunek dla zmarłej. Nagle okazało się, że nie modlitwa za zmarłą jest ważna, ale niezadowolenie ze stosunku Kościoła do związków jednopłciowych. Z drugiej strony nikt nikogo nie trzyma siłą w kościele, na mszy. Można wyjść w trakcie.

  • krzsz1986

    [Re: Co się działo na mszy żałobnej za Darię Jedyną]

    @ stereo-typ

    Działa OK. Od razu zastrzegasz, że adres fikcyjny, żeby nie dostawać setek wiadomości od wielbicieli. ;)

  • stereo-typ

    [Re: Co się działo na mszy żałobnej za Darię Jedyną]

    @ Absolutely Fabulous

    Z góry założyłem, że na rebelya.pl zrobili „z igły widły” i to w taki sposób, żeby wygladało, że spokojny, grzeczny i potulny kapłan został sprowokowany wulgarnym zachowaniem wynaturzonych sodomitów. Już samo skrzykiwanie się na mszę, której nikt z tego towarzystwa nie zamawiał i za którą nie zapłacił, świadczy o tym, jakie mieli intencje.

  • Absolutely Fabulous

    [Re: Co się działo na mszy żałobnej za Darię Jedyną]

    Czyli że gdyby na mszy żałobnej za Lecha Kaczyńskiego ksiądz powiedział, że jego córka żyje w nieczystości, cudzołoży i ma w grzechu poczęte dziecko, to nikt, a już szczególnie sama zainteresowana, nie powinna się oburzyć, bo po prostu ksiądz trzyma się swojej wiary? Czy też może jednak msza za zmarłą nie jest najlepszą okazją, by wypominać grzechy tym, którzy cierpią po jej utracie?

  • stereo-typ

    [Re: Co się działo na mszy żałobnej za Darię Jedyną]

    @ krzsz1986

    Wielbicielom (zwłaszcza płci męskiej, dobrze zbudowanym brunetom, nie starszym niż 30 i pasywnym w analu) bez oporów podam prawdziwego meila :-P
    Nie chce po prostu wyrzucać ton spamu (sam portal o tym ostrzega).

  • krzsz1986

    [Re: Co się działo na mszy żałobnej za Darię Jedyną]

    @ AF

    Znów cytat z Czaplickiej:

    Ksiądz ogłosił, że nie przyszłyśmy żegnać Darii, a dlatego, że Chrystus wzywa nas do nawrócenia z naszej grzesznej miłości. Że Daria przed śmiercią się rozliczyła ze swoimi
    grzechami i teraz jest z Bogiem, a więc my jeszcze mamy szansę na zmianę. Powiedział jeszcze więcej, ale przestałyśmy słuchać.

    Tutaj nie wypomina się niczego zmarłej, wręcz przeciwnie. Poza tym ten ksiądz nie mówił o konkretnych ludziach z imienia i nazwiska, tylko ogólnie: o grzechu, o tym co Kościół uważa za grzech.

  • krzsz1986

    [Re: Co się działo na mszy żałobnej za Darię Jedyną]

    @ stereo-typ

    To chyba zaszły u Ciebie jakieś zmiany. Nie tak dawno pisałeś, że jesteś zajęty. ;-) Pasywnych tutaj chyba nie znajdziesz (a dużego masz?). Nawet nasza najdroższa maturzystka, Sonia jest aktywna. :)

  • Absolutely Fabulous

    [Re: Co się działo na mszy żałobnej za Darię Jedyną]

    Nie odpowiedziałeś na moje pytanie. Czy msza żałobna to czas na wypominanie zebranym ich grzechów?

  • krzsz1986

    [Re: Co się działo na mszy żałobnej za Darię Jedyną]

    @ AF

    Msza żałobna, msza za duszę to tak naprawdę zwykła msza święta. Prawie każda msza jest za kogoś, za coś. W czasie mszy świętej można (a może nawet trzeba?) napominać grzeszników i wzywać ich do porzucenia grzechu. Ten ksiądz (wg relacji pani Czaplickiej) czyni to dosyć delikatnie. Jeśli wiedział albo domyślił się, że przyszło dużo osób homoseksualnych, to jako kapłan czuł się zobowiązany przypomnieć stanowisko Kościoła.

  • Absolutely Fabulous

    [Re: Co się działo na mszy żałobnej za Darię Jedyną]

    Czyli gdyby to była msza za Kaczyńskiego, a ksiądz, domyślając się, że jest w kościele jego córka, napomniał rozwodników, to byłoby ok?

  • stereo-typ

    [Re: Co się działo na mszy żałobnej za Darię Jedyną]

    @ krzsz1986

    „To chyba zaszły u Ciebie jakieś zmiany. Nie tak dawno pisałeś, że jesteś zajęty.”

    Ależ ja wcale nie napisałem, że szukam męża. :-P

  • krzsz1986

    [Re: Co się działo na mszy żałobnej za Darię Jedyną]

    @ AF

    Nie wiem. Bardzo możliwe, że mówiłby o nierozerwalności małżeństwa. Należy się spodziewać, że prezydent jest traktowany inaczej: pewnie byłoby coś o jego zasługach, o ojczyźnie, o patriotyzmie, itp.

    Gdyby jednak mszę zamówiło stowarzyszenie rozwodników, jestem niemal pewien, że teksty o nierozerwalności małżeństwa przybrałyby bardziej dosadną formę.

    @ stereo-typ

    Kiedyś faktem „zajęcia” tłumaczyłeś (podobnie jak teraz – na wszelki wypadek) swój brak zainteresowania innymi facetami. ;-) Ciekawe, czy Twój chłopak to czyta. ;-) A może po prostu chodzicie na boki. Kto Was tam wie? ;)

  • Absolutely Fabulous

    [Re: Co się działo na mszy żałobnej za Darię Jedyną]

    Jeszcze raz: czy byłoby to w porządku i nie powinno nikogo oburzać?

  • krzsz1986

    [Re: Co się działo na mszy żałobnej za Darię Jedyną]

    Gdyby jednak mszę zamówiło stowarzyszenie rozwodników, jestem niemal pewien, że teksty o nierozerwalności małżeństwa przybrałyby bardziej dosadną formę. – tak, to byłoby w porządku.

  • stereo-typ

    [Re: Co się działo na mszy żałobnej za Darię Jedyną]

    @ krzsz1986

    Pierniczysz mój drogi, że aż przykro czytać. Na każdej mszy są jacyś grzesznicy i jakoś nie na każdej kapłan czuje się zobowiązany do tego, żeby przypominać jakie jest stanowisko Kościoła odnośnie zdrady małżeńskiej, nieumiarkowania w jedzeniu i piciu czy urządzaniu zabaw hucznych w czasach zakazanych.
    Obecności lesbijek na mszy nie musiał się domyślać bo odpowiednio wcześniej został wręcz zasypany donosami o tym, kim są ci, którzy tę mszę zamówili (cała akcja została dogłębnie opisana tutaj: http://rebelya.pl/discussion/20931/2/pederaci-zapraszaja-sie-wzajemnie-na-msze-trzeba-zaprotestowac/)

  • Absolutely Fabulous

    [Re: Co się działo na mszy żałobnej za Darię Jedyną]

    Pytam o mszę za Lecha Kaczyńskiego zamówioną przez jego przyjaciół oraz najbliższą mu osobę, w tym wypadku córkę.

  • reader

    [Re: Co się działo na mszy żałobnej za Darię Jedyną]

    @AF
    Naprawde spora liczba osób nie śledzi facebooka i nie ma konta na kobiety-kobietom. Tego typu informacje powinny być w artykułach, które poszły w Polske. Jes lisą prawdziwe.

    A co do oceny krewnych, to partnerka jest najbliższą osobą i częścią rodziny, nie jedną z przyjaciółek :/. Czy się to komuś podoba czy nie.

    Miałam pare pogrzebów w swoim otoczeniu i wiem, że jak ktoś jest w autentycznej żałobie, to stara się uszanować zmarłą osobe i wszystko co było jej drogie. Nawet wbew własnym poglądom. O własne małostkowe uprzedzenia i o to co ludzie powiedzą to martwią się jedyni ludzie, dla których liczą się tylko ich własne cztery litery.

  • krzsz1986

    [Re: Co się działo na mszy żałobnej za Darię Jedyną]

    @ AF

    Sytuacja, o którą pytasz jest nieporównywalna, bo wtedy musiałby powiedzieć wprost do Marty Kaczyńskiej, co Kościół myśli o jej poczynaniach. To nie byłoby w porządku. Mógłby jednak pojawić się wątek „nierozerwalności małżeństwa”. Dlaczego nie?

    @ stereo-typ

    Na każdej mszy są jacyś grzesznicy i jakoś nie na każdej kapłan czuje się zobowiązany do tego, żeby przypominać jakie jest stanowisko Kościoła odnośnie zdrady małżeńskiej, nieumiarkowania w jedzeniu i piciu czy urządzaniu zabaw hucznych w czasach zakazanych.

    Na każdej mszy są grzesznicy i w kazaniu zawsze przekazuje się jakąś naukę, w szczególności mówi, co jest grzechem i że trzeba się nawrócić. Nie masz racji – kapłan czuje się zobowiązany. Ponieważ grzechy są bardzo różne – tak samo jak ludzie w kościele, nie zawsze jest mowa o wszystkich możliwych grzechach. To byłoby niewykonalne. Jeśli jednak już przypadkiem zebrało się dużo homoseksualistów, to nic dziwnego, że ksiądz postanowił wspomnieć o homoseksualizmie. Proste, więc chyba zrozumiesz.

  • stereo-typ

    [Re: Co się działo na mszy żałobnej za Darię Jedyną]

    @ krzsz1986

    Najwidoczniej rzadko bywasz na mszach (ja też nieczęsto – ale najwidoczniej częściej). Natomiast zgadzam się co do jednego. Ksiądz o którym mówimy skorzystał z jedynej prawdopodobnie okazji przemawiania do dużej liczby osób homoseksualnych. Kładę nacisk na słowo SKORZYSTAŁ!
    Skorzystał bowiem w ten sposób, że mszę za duszę zmarłej zmienił w propagandową pogadankę. Jako funkcjonariusz zachował się wzorowo. Jako człowiek – podle. W dodatku zrobił to za pieniądze tych, których (w ich osobistym mniemaniu) obraził.

  • stereo-typ

    [Re: Co się działo na mszy żałobnej za Darię Jedyną]

    „przez stereo-typ dodano: 18-03-2011

    Czyli mam się zarejestrowac? Zrobiłem to już 3 lata temu. :-) Dlatego zastanawiam się jakim cudem ktoś mógł użyć mojego nicka? Poza tym Twój login wyświetla się na niebiesko i jest podkreślony. Mój – jak wszystkie pozostałe jest czarny i niepodkreślony.”

    Trzeba było logować się od razu po rejestracji ;) Zdarzają się takie cuda, że ktoś może używać wszystkich nicków…

  • stereo-typ

    [Re: Co się działo na mszy żałobnej za Darię Jedyną]

    @ stereo-typ

    No cóż! Naiwnie założyłem, że użytkownicy tego portalu trzymają jakiś poziom i nie podkradają sobie nicków jak klasyczne dzieci neostrady. Co do Ciebie się pomyliłem. Nikt nie jest wszechwiedzący :-)

  • Absolutely Fabulous

    [Re: Co się działo na mszy żałobnej za Darię Jedyną]

    @reader
    No właśnie nie wiem, czy powinny. Daria była działaczką, ale trudno ją uznać za osobę publiczną. To była raczej cicha bohaterka, robiła wiele, ale niewiele się o niej mówiło. Zauważ, że również jej śmierć początkowo przeszła praktycznie niezauważona. Bo tak naprawdę żadna z osób, które były z nią blisko, nie udziela się na naszych portalach, a w każdym razie nie na tyle, by o niej napisać. Dopiero po mszy zrobiło się naprawdę głośno. I to jest ponura ironia losu – rodzina chciała, by nikt się nie dowiedział, a wyszło… no, wiadomo jak.

    Ja w ostatnich latach bywam niestety głównie na pogrzebach i napatrzyłam się na przeróżne sytuacje, niektóre równie niefajne jak ta z zatajeniem miejsca pogrzebu Darii. Ale mimo wszystko – nie znam jej rodziców i nie chcę ich oceniać.

  • stereo-typ

    [Re: Co się działo na mszy żałobnej za Darię Jedyną]

    @ krzsz1986

    „Ostentacyjne opuszczenie świątyni, wypowiadane przy tym uszczypliwości były niestosowne. Głównie ze względu na szacunek dla zmarłej. Nagle okazało się, że nie modlitwa za zmarłą jest ważna, ale niezadowolenie ze stosunku Kościoła do związków jednopłciowych”

    Czyli zachowały się dokładnie tak samo jak ten ksiądz. (Bo przecież ksiądz nie modlił się za zmarłą tylko uprawiał propagandę) Dla niego nie intencja w której zamówiono mszę była ważna tylko okazja, żeby „ponawracać”.

    Sorki że dopiero teraz ale wcześniej jakoś mi umknęło.

  • stereo-typ

    [Re: Co się działo na mszy żałobnej za Darię Jedyną]

    @stereo-typ

    Tutaj każdy jest wszechwiedzący ;) O jakim poziomie Ty mówisz? Tutaj miałby być jaki poziom? Wolne żarty :P

  • stereo-typ

    [Re: Co się działo na mszy żałobnej za Darię Jedyną]

    @ stereo-typ

    Tysz prowda! Dopóki będą tu przyłaziły takie typy jak Ty to o poziomie nie ma co mówić :-)

  • proto-typ

    [Re: Co się działo na mszy żałobnej za Darię Jedyną]

    Ludzie, dajcie już spokój…

  • krzsz1986

    [Re: Co się działo na mszy żałobnej za Darię Jedyną]

    @ stereo-typ

    Ksiądz ma prawo mówić, że Kościół nie akceptuje związków homo. To proste jak drut.

  • stereo-typ

    [Re: Co się działo na mszy żałobnej za Darię Jedyną]

    @ krzsz1986

    Jasne że ma (a ktoś to neguje?). Zastanawiam się jedynie czy msza w intencji osoby zmarłej może się odbyć z niemal całkowitym pominięciem tej osoby?
    Jeśli ksiądz tak bardzo przejmuje się swoją rolą dlaczego nie zorganizuje spotkania na temat stanowiska Kościoła w tej sprawie i nie zaprosi na nie wszystkich zainteresowanych? Ja w każdym razie chciałbym wiedzieć czy idę do kościoła modlić się za zmarłego czy na propagandową pogadankę. Tak byłoby uczciwiej ze strony księży.

  • krzsz1986

    [Re: Co się działo na mszy żałobnej za Darię Jedyną]

    Z pominięciem? Teraz już nie wiem, o co chodzi. Temat został wyeksploatowany.

  • d.biskupa

    [Re: Co się działo na mszy żałobnej za Darię Jedyną]

    Kto spośród szanownych dyskutantów wie, o czym dyskutuje? Kto właściwie wie, co dokładnie powiedział ten wstrętny ksiądz? Pewnie ty, stereo-typku, skoro wiesz na pewno, że zachował się podle.

    Afera nie stała się głośna dlatego, że rodzinie przesadnie zależało na kameralnym pogrzebie, tylko dlatego, że Czaplickiej zależało na tym, żeby głośna się stała. To Czaplicka rozpętała internetową burzę. Podając przy tym minimum faktów, przez co cały czas publicznie roztrząsamy stosunki rodzinne zmarłej itp. A tym czasem na blogu Abiekta czytamy jeden z komentarzy, a w nim między innymi:

    Jestem ateistką, nie wyszłam z kościoła, wysłuchałam, choć nie wszystko było ciekawe, czy zgodne z moimi poglądami, patrzeniem na świat. Gdy ktoś chce pożegnać bliską mu osobę, to myśli o niej, a nie o sobie. Nie ma mowy również o wspominanych w komentarzach dwóch tygodniach, msza była załatwiana z dnia na dzień, po tym, gdy rodzina bojąc się, jak sama określiła, „manifestacji”, postanowiła o pochówku tylko na osób z więzami krwi. Do końca kwietnia, codziennie w tym samym kościele odprawiana będzie msza intencyjna za Darię. To też przejaw dyskryminacji, nietolerancji czy czego tam?

  • stereo-typ

    [Re: Co się działo na mszy żałobnej za Darię Jedyną]

    @ krzsz1986

    Nie jestem pewien czego nie wiesz ale jeśli chodzi o moje „z pominięciem” to wyjaśniam:
    Co było punktem wyjścia w całej sprawie? Śmierć Pani Darii (nie byliśmy na „ty” więc nie czuję się upoważniony do pisania o Niej w innej formie). W Jej intencji zamówiono też mszę. Czyli Ona, Jej życie i Jej śmierć powinny być mottem przewodnim. Czy były? Nie były! I w tym właśnie tkwi problem. Ksiądz mógł przecież odprawić mszę jak należy a na koniec zaprosić wszystkich zebranych na spotkanie np. w salce katechetycznej poświęcone stanowisku Kościoła w sprawie osób homoseksualnych. Wilk byłby syty i owca cała. Ale tego nie zrobił. Dlaczego? Zakładam, że w salce, po zdjęciu szat liturgicznych musiałby dyskutować jak „równy z równym” a ponieważ – być może – nie czuł się na siłach do takiej rozmowy wykorzystał sacrum do wygłoszenia pogadanki absolutnie nie związanej z intencją w jakiej miała być (nadal mam wątpliwości czy była) odprawiana msza. Powtarzam: jako funkcjonariusz zachował się wzorowo, jako człowiek – podle.

  • KaFor

    [Re: Co się działo na mszy żałobnej za Darię Jedyną]

    Gry odchodzi człowiek d. biskupa, dla tych, którzy zostają NAJBARDZIEJ – tu na Ziemi – potrzebne jest wsparcie, uszanowanie żałoby żyjących, w spółuczestniczenie w bólu.

    Zamiast pochylenia się nad żałobą ludzi, była pogadanka umoralniająca – to jest niedopuszczalne na mszy za duszę osoby zmarłej.

    PS. Uważam, iż – poza zachowaniem księdza – zbyt małą wagę przykłada się do tego, iż rodzina od lat nie utrzymująca kontaktów z Darią przeprowadziła jej pogrzeb, tymczasem jej partnerka (jak rozumiem) nie mogła w nim uczestniczyć. To jest nieludzkie.

  • krzsz1986

    [Re: Co się działo na mszy żałobnej za Darię Jedyną]

    „Jej życie i Jej śmierć powinny być mottem przewodnim.”

    Takie rzeczy to nie w kościele, mój drogi. Skąd Ty bierzesz takie dziwne pomysły? Tak można urządzić sobie ceremonię świecką.

  • Absolutely Fabulous

    [Re: Co się działo na mszy żałobnej za Darię Jedyną]

    „Takie rzeczy to nie w kościele, mój drogi. Skąd Ty bierzesz takie dziwne pomysły? Tak można urządzić sobie ceremonię świecką.”
    ???
    Ależ oczywiście, że w kościele! Ktoś tu ma strasznie schematyczne pojęcie o tej instytucji. Tymczasem bywa bardzo różnie, od schematycznych kazań po bardzo wzruszające wspomnienia, jeżeli ksiądz się pofatygował, by się dowiedzieć czegoś o osobie, która zmarła.

  • stereo-typ

    [Re: Co się działo na mszy żałobnej za Darię Jedyną]

    @ krzsz1986

    A co Ty widzisz w tym dziwnego??? Bywałem na wielu mszach „za duszę ś. p.” i zazwyczaj w kazaniu ksiądz wspominał o zmarłym ew. wychodząc od jego życia rozwijał jakiś ogólniejszy wątek. Ty chyba rzeczywiście zbyt rzadko bywasz na mszach… Oczywiście mam na myśli msze odprawiane krótko po pogrzebie. Co innego msza np. w 20 rocznicę śmierci.

  • d.biskupa

    [Re: Co się działo na mszy żałobnej za Darię Jedyną]

    Trudno wyrokować w sprawie, o której wie się tak niewiele. Osobiście jestem w stanie bez problemu wyobrazić sobie całkowity brak złej woli po obu stronach, mimo że obie strony, koniec końców, znalazły się w bardzo konfrontacyjnej sytuacji. Grupa lesbijek poszła zamówić mszę katolicką za znajomą działaczkę LGBT. Niewykluczone, że bez złych intencji, ale doprawdy trudno było oczekiwać, że ksiądz zupełnie zignoruje, kto za kogo chce się modlić. Jasne, gdyby miał więcej klasy albo inteligencji, poradziłby sobie może lepiej. Ale ja wciąż nie wiem, co takiego strasznego powiedział (i w jakim dokładnie kontekście). Poza tym, jakkolwiek by się nie zachował, wystarczyłaby iskra, żeby dziewczyny wybuchły. I żadna herbatka na plebanii pożaru by nie ugasiła. Nawet jeśli poszły ze szczerą intencją modlitwy za zmarłą, to musiały w pewnym momencie wyczuć wyjątkowość swojego zgromadzenia się w kościele–Czaplicka przyznaje to zresztą niemal wprost–a w tej sytuacji niestety łatwo było zapomnieć o pierwotnych intencjach i ulec emocjom, które inaczej większość z nich starałaby się zapewne stłumić.

  • stereo-typ

    [Re: Co się działo na mszy żałobnej za Darię Jedyną]

    @ d.biskupa

    Zawsze miałem o Tobie jak najlepsze zdanie. Teraz przecieram oczy ze zdumienia! Naprawdę nie łapiesz, że rzecz nie w tym co ksiądz powiedział ale w tym, co niemal zupełnie pominął? Czyli samą Panią Darię, jej życie i jej śmierć.

  • stereo-typ

    [Re: Co się działo na mszy żałobnej za Darię Jedyną]

    @ d.biskupa

    „Niewykluczone, że bez złych intencji…”

    Udało Ci się popełnić text roku! Przecież one za tę mszę ZAPŁACIŁY do diabła!!! Sugerujesz, że ktoś wyrzuca własną kasę dla wątpliwej przyjemności powkurzania jakiegoś księdza?

  • krzsz1986

    [Re: Co się działo na mszy żałobnej za Darię Jedyną]

    @ stereo-typ

    Nie wiem, w jakim świecie żyjesz. Pani Daria była lesbijską działaczką – ksiądz nie mógł tego wychwalać, gloryfikować. Nie wyobrażam sobie, żeby rozwijał szerzej wątek założenia portalu dla lesbijek.

  • krzsz1986

    [Re: Co się działo na mszy żałobnej za Darię Jedyną]

    @ stereo-typ

    Za przyjemności czasem trzeba płacić. Nie byłoby nic dziwnego w tym, że ktoś płaci za możliwość powkurzania księdza. Zamówienie mszy to mały wydatek, a tutaj zrzucało się chyba wiele osób. Oczywiście nie twierdzę, że ktoś chciał wkurzyć księdza.

  • Kika

    [Re: Co się działo na mszy żałobnej za Darię Jedyną]

    Nie wiedziałam, że katolicki pogrzeb lesbijki może wzbudzić aż takie emocje. Od rana o tym bębnią. Oglądałam w „Pytaniu na śniadanie” wywiad z facetem z UKSW oraz grubą lesbą (wie ktoś kto to w ogóle jest?). Robicie z igły widły, naprawdę. Lesba w TV się skompromitowała, szukała ewidentnie rozgłosu. Jej cyniczne uśmieszki i szukanie dziury w całym… Chyba na potrzeby tego portalu. Ksiądz zrobił tak, jak uważał za słuszne. Mogli nie urządzać katolickiego pogrzebu i po sprawie. Chociaż teraz homiki mają o czym dyskutować i tracić czas.

  • krzsz1986

    [Re: Co się działo na mszy żałobnej za Darię Jedyną]

    @ Kika

    Nie chodzi tutaj o pogrzeb.

  • Kika

    [Re: Co się działo na mszy żałobnej za Darię Jedyną]

    Przecież wiem, że nie. O rozgłos.

  • d.biskupa

    [Re: Co się działo na mszy żałobnej za Darię Jedyną]

    @ stereo-typ

    Niestety nie dane mi było wysłuchać homilii. Nie mogę więc ocenić, czy była ubogacająca bardzo, czy tylko troszkę. Nawet jeśli faktycznie ksiądz się źle zachował, można było sobie darować robienie z tego afery, czy to w kościele, czy potem w mediach i internecie. Z tego, co AF pisze, wnioskuję, że ta Daria nie była sama jakąś zadymiarą, więc może by sobie tego nie życzyła, co?

  • stereo-typ

    [Re: Co się działo na mszy żałobnej za Darię Jedyną]

    @ krzsz1986

    Skończ z tą demagogią. Ktoś tu oczekiwał od księdza gloryfikacji? Sam przyznałeś, że powiedział to co powiedział bo miał w kościele dużą grupę lesbijek. Czy obecność na mszy takiej lub innej grupy osób powinna być podstawą do wygłaszania takiego a nie innego kazania? Czy to wogóle powinno być brane pod uwagę?
    Wogóle co to za jakieś „specjalne traktowanie”? (z niem.: sonderbehandlung – zainteresowani mogą sobie sprawdzić co to słowo oznacza).
    Zdarza się, że ksieża odprawiają msze za dusze bandytów, nawet bossów mafii. Jakoś wtedy potrafią ominąć ten „wstydliwy” wątek ich biografii. A jeśli już naprawdę nie dało się odprawić mszy za duszę Panii Darii to trzeba było wyjść na środek kościoła i ogłosić, że msza się nie odbędzie a pieniądze są do odebrania w zakrystii. No tak! Ale przecież kasa!

  • stereo-typ

    [Re: Co się działo na mszy żałobnej za Darię Jedyną]

    @ d.biskupa

    Zawsze można powiedzieć: „O! Deszcz pada!”. Wiem o tym.

  • krzsz1986

    [Re: Co się działo na mszy żałobnej za Darię Jedyną]

    @ Kika

    Nie w tym rzecz. Rozgłos czy nie, prowokacja czy nie – to kwestia interpretacji. Ja mówię o faktach: po długiej i wyczerpującej dyskusji udało się nam ustalić, że sprawa nie dotyczyła pogrzebu, a mszy za duszę zmarłej. Nie mylić ze spotkaniem wspominkowym.

    @ stereo-typ

    Nie chcę się powtarzać. Odpowiedź na wszelkie Twoje wątpliwości można znaleźć w moich wcześniejszych komentarzach.

  • stereo-typ

    [Re: Co się działo na mszy żałobnej za Darię Jedyną]

    @ krzsz1986

    Z Twoich wcześniejszych komentarzy wynika, że ksiądz był cacy a lesbijki były be!

  • Kika

    [Re: Co się działo na mszy żałobnej za Darię Jedyną]

    @krzsz1986, widzę, że potrzebowaliście całego wieczora, bu ustalić tak ważny szczegół jakim jest odróżnienie mszy od pogrzebu. Niestety te dwa terminy się łączą, cokolwiek byś pisał. Nadal nie widzę w tym niczego innego oprócz rozgłosu. Rozdrabniasz gówno na atomy mój drogi, inaczej ująć się tego nie da.

  • krzsz1986

    [Re: Co się działo na mszy żałobnej za Darię Jedyną]

    @ Kika

    Rozdrabniam to gówno po to, żebyś mogła je łatwiej łyknąć, moja droga. ;) Po prostu wyrażam swój sprzeciw wobec niesprawiedliwości i roszczeniowej postawie niektórych osób wobec Kościoła.

  • d.biskupa

    [Re: Co się działo na mszy żałobnej za Darię Jedyną]

    Stereo-typ, błagam, przecież nie masz już 15 lat. Powinieneś już wiedzieć, że czasem niestety lepiej udać, że to deszcz. Jeszcze raz powołam się na cytowany już wyżej przeze mnie komentarz: „Gdy ktoś chce pożegnać bliską mu osobę, to myśli o niej, a nie o sobie.”

  • stereo-typ

    [Re: Co się działo na mszy żałobnej za Darię Jedyną]

    Ja już kończę swoją (nad)aktywność w tym temacie. Zastanawia mnie tylko jeszcze coś. O ile wiem, głównym celem działalności duchownych powinna być ewangelizacja czyli zbliżanie ludzi do Boga i do Kościoła. Mam poważne wątpliwości (szczerze mówiąc nie mam żadnych wątpliwości) czy ksiądz o którym tu mówimy odniósł w tej dziedzinie spektakularny sukces czy raczej totalną porażkę? Moim zdaniem wtopił tak, że bardziej się już nie dało.

  • Kika

    [Re: Co się działo na mszy żałobnej za Darię Jedyną]

    @krzsz1986, rozdrabnianie jest potrzebne bardziej Tobie. Pogryź jeszcze dokładniej, będzie lepiej smakować. Widzę, że jesteś zapalonym Katolikiem. Może powinieneś zostać homo-księdzem? (a może nim jesteś i dlatego tak zawzięcie bronisz swojego środowiska)

  • krzsz1986

    [Re: Co się działo na mszy żałobnej za Darię Jedyną]

    @ stereo-typ

    Moim zdaniem, wykazał się miłosierdziem, mówiąc, że one przyszły tam, prowadzone przez Jezusa. Ale nie chciały słuchać… trudno…

  • stereo-typ

    [Re: Co się działo na mszy żałobnej za Darię Jedyną]

    @ d.biskupa

    No trudno! Miałem już nic nie pisać ale muszę… Owszem! „Gdy ktoś chce pożegnać bliską mu osobę, to myśli o niej, a nie o sobie.” O ile mu się na to pozwoli…
    Jak ulał pasuje tu mój ulubiony cytat: „Nigdy nie zapominaj kim jesteś, bo zawsze znajdzie się ktoś, kto ci o tym przypomni”

  • krzsz1986

    [Re: Co się działo na mszy żałobnej za Darię Jedyną]

    @ Kika

    Jakbyś czytała moje komentarze, to wiedziałabyś, dzidziu, że nie podoba mi się stosunek Kościoła do gejów czy mieszanie się Kościoła do polityki. Z drugiej nie podobają mi się próby narzucenia ks. co ma mówić na kazaniu.

  • Kika

    [Re: Co się działo na mszy żałobnej za Darię Jedyną]

    @krzsz1986, nie życzę sobie nazywania mnie dzidzią itp. Masz chyba jakiś problem. Nie podoba Ci się stosunek Kościoła do gejów, ale sam jesteś zwolennikiem tej instytucji. Może zmień kościół na inny?

  • krzsz1986

    [Re: Co się działo na mszy żałobnej za Darię Jedyną]

    @ Kika

    Nie czytasz ze zrozumieniem. Wpadłaś tu po kilkudziesięciu komentarzach innych osób i nie łapiesz o co chodzi. Twoje wnioski na mój temat są płytkie i nieprawdziwe. Zajmij się czymś innym albo przeczytaj najpierw całą dyskusję od początku.

  • stereo-typ

    [Re: Co się działo na mszy żałobnej za Darię Jedyną]

    @ krzsz1986

    Czaplicka twierdzi, że w tym samym zdaniu (o Jezusie) powiedział też, że: „…nie przyszłyśmy żegnać Darii…”.
    Wiesz co? W d…e sobie wsadź takie miłosierdzie! Nie przyszły pożegnać bliskiej osoby tylko po co?

  • Peter Pan

    [Re: Co się działo na mszy żałobnej za Darię Jedyną]

    @ krzsz

    Trochę już ginę w tych komentarzach, bo rozpętała się poważna dyskusja, ale jedno muszę tu powiedzieć także ,,na przyszłość”.
    Nie porównuj słowa ,,klecha” ze słowem ,,lesba”, bo to są dwie zupełnie inne sprawy.
    Czym innym jest obrażanie kogoś z powodu cech, które są wrodzone lub na które nie ma się wpływu (wiek, płeć, rasa, orientacja, stan zdrowia itp) a czym innym jest użycie słowa określającego obraźliwie pewną grupę ludzi wyznających poglądy, których nie lubimy a które są przedmiotem WYBORU człowieka.
    Prosiłbym więc, żebyś tego nie zestawiał w jednym rzędzie.

    Oczywiście, można powiedzieć, że gdybym był grzeczny i kulturalny, to nie mówiłbym takich słów. Tylko, że nie jestem i i tak już robię co mogę, żeby tu nie wstawiać tysiąca przekleństw (robię to tylko z głębokiej miłości do detrollatora).
    Mój brak grzeczności w stosunku do klech motywuję też ideologicznie. Cały problem z nimi i ich stosunkiem do homoseksualizmu, polega bowiem na prostej koszarowej mentalności, strachu przed zachwianiem koherencji męskiej grupy, przez pożądanie jednego z jej członków.
    Ten sam mechanizm działa i w wojsku i w sportowych szatniach. Różnica polega jedynie na tym, że w kościele ubrana została w ,,piękną” ideologię i całą masę grzeczniutkich haseł.
    Po lekturze kilku forów dla gejów-katolików, stwierdziłem, że ja tą grzeczność pier####.
    Bo różnice między szatnią a kościołem są trzy:
    - w szatni ogólnie nie jest grzecznie – jak się komuś nie podoba homoseksualizm można go zwyzywać lub się z nim pobić – reguły są jasne
    - przykłady zachodnie pokazują, że wojsko i sport reformują się o wiele szybciej niż kościół
    - z szatni/ koszar można wyjść; kościół niszczy psychikę swoich homoseksualnych wyznawców, np. doradzając im metody ,,leczenia”, o których wiadomo, że są niebezpieczne, rodząc w nich poczucie winy itp.

    Jaki to ma związek ze sprawą ? Duży. Otóż ja nie lubię grzeczności. Gdyby księżulo na co dzień wyzywał lesbijki, nazywał je zbokami itp., to mimo rzeczywistej dezinformacji jaka panuje w tym konkretnym przypadku, mielibyśmy pewność, że dziewczyny zwariowały ,,idąc w paszczę lwa”. Tymczasem to co robi kościół, to jest właśnie takie grzeczniutkie pitolenie o tym, że niby trzeba ,,oceniać czyny a nie osoby”, że tylko ,,czynny homoseksualizm” jest zły, że należy wybaczać itp.
    A jak przychodzi co do czego, to okazuje się, że w żadnym z tych punktów nie ma nawet elementarnej konsekwencji. Krytyka kościołą staje się natomiast trudna, bo jest ,,grzeczny” i to my wychodzimy na wariatów, którzy Bóg wie czego chcą od biednego księdza i od kościoła, który to TYLKO mówi, co uważa za słuszne … .

    Oczywiście trzeba też wziąć pod uwagę, że ten konkretny przykład jest zagmatwany i zaczynam już się zastanawiać czy akurat ten ksiądz jest najczarniejszą postacią kościoła. Powtarzam, więc że zamiast niszczyć tego konkretnego księdza lepiej zająć się bardziej podstawową krytyką organizacji, której jest częścią.

  • krzsz1986

    [Re: Co się działo na mszy żałobnej za Darię Jedyną]

    W tej wypowiedzi zapewne chodziło, że to Boża Opatrzność przywiodła je do świątyni.

  • Kika

    [Re: Co się działo na mszy żałobnej za Darię Jedyną]

    @krzsz1986, nie umiem czytać ze zrozumieniem? Ty umiesz, bo masz pewnie klucz odpowiedzi i cwaniakujesz. Widzę, że masz się za alfę i omegę, ale rzeczywistość jest brutalniejsza. Ja mam zająć się czymś innym? Jestem na forum od godziny, a Ty chyba od samego rana sądząc po ilości komentarzy. Wracając do tematu to właśnie takie mam zdanie a Tobie nic do tego. Nie masz prawa zwracać mi uwagi w tak bezczelny sposób, Każdy może wyrazić swoją opinię. Czytałam całą dyskusję. Ponad połowa jest bezproduktywna, strata na czytanie a co dopiero pisanie.

  • stereo-typ

    [Re: Co się działo na mszy żałobnej za Darię Jedyną]

    @ krzsz1986

    No widzisz! Boża Opatrzność zrobiła co mogła a jeden klecha sp…lił sprawę!

  • krzsz1986

    [Re: Co się działo na mszy żałobnej za Darię Jedyną]

    @ Kika

    Bezczelna to jesteś ty, stosując swoje gówniane porównania, rozumiesz, dziumdziu?

  • krzsz1986

    [Re: Co się działo na mszy żałobnej za Darię Jedyną]

    Słuchajcie, skoro już wszyscy wszystko sobie w tym temacie napisaliśmy, wrócę do spraw praktycznych: czy muszę podawać maila, żeby zastrzec swój nick i, jeśli tak, to czy musi być on prawdziwy? :)

    To pisałam ja, wasza dupcia, tylko sobie testuję różne rzeczy.

  • krzsz1986

    [Re: Co się działo na mszy żałobnej za Darię Jedyną]

    @ stereo-typ

    Nie, to wina tych lesb. Trzeba było pokornie wysłuchać kazania.

  • krzsz1986

    [Re: Co się działo na mszy żałobnej za Darię Jedyną]

    O nie, dupa się podszywa pode mnie skutecznie??? Czy to możliwe, żeby homiki. pl pozwalały na rejestrowaniu użytkowników o tych samych nickach??

  • stereo-typ

    [Re: Co się działo na mszy żałobnej za Darię Jedyną]

    @ krzsz1986 czyli dupcia

    Tak, musisz… może być zmyślony…

  • krzsz1986

    [Re: Co się działo na mszy żałobnej za Darię Jedyną]

    A pierdolcie się, pojeby, z dupą biskupa na czele!

  • Kika

    [Re: Co się działo na mszy żałobnej za Darię Jedyną]

    @krzsz1986, nie będę się zniżać do Twojego poziomu i kończę rozmowę. Człowiek nie może się wypowiedzieć, bo znajdzie się ktoś taki jak Ty i wyzywa od dziumdzi. Pisałam, że rzeczywistość jest brutalniejsza, jednak Ty tego nie rozumiesz. Dziwię się trochę innym, że angażują się w dyskusję z kimś, kto po kilku niewygodnych komentarzach poucza i obraża. Gówniane jest Twoje zachowanie tutaj, nie znasz zasad etykiety, nie szanujesz ludzi.

  • stereo-typ

    [Re: Co się działo na mszy żałobnej za Darię Jedyną]

    @ krzsz1986

    No przeginasz już na całej linii! Jeszcze do niedawna walczyłeś o prawo księży do mówienia tego co zechcą. Teraz chcesz już odebrać ludziom prawo do niesłuchania tego co mówią księża! Totalitaryzm czystej wody!

  • krzsz1986

    [Re: Co się działo na mszy żałobnej za Darię Jedyną]

    @ stereo-typ

    Zmyślasz. Można księdza nie słuchać, można.

    Wkurwia mnie, że dupa albo ktoś inny podszywa się pode mnie. To jest świństwo!

  • facebook

    [Re: Co się działo na mszy żałobnej za Darię Jedyną]

    „A pierdolcie się, pojeby, z dupą biskupa na czele!” – świetny tekst! Ten i wiele innych znajdziecie na jedynym oficjalnym fanklubie krzsz1986 na Facebooku! Zapraszam do komentowania i polubienia!

    Oficjalny fanklub KRZSZ1986 na Facebooku

  • krzsz1986

    [Re: Co się działo na mszy żałobnej za Darię Jedyną]

    Ktoś jest nieźle posrany… lecisz na mnie, facebook czy co?

  • krzsz1986

    [Re: Co się działo na mszy żałobnej za Darię Jedyną]

    Sam jestem posrany chyba, nie wiem po co się loguję tutaj :( Można pisać bez rejestracji.

  • krzsz1986

    [Re: Co się działo na mszy żałobnej za Darię Jedyną]

    Komuś odjebało. Lecz się, bo będzie kolejny zgon.

  • Peter Pan

    [Re: Co się działo na mszy żałobnej za Darię Jedyną]

    To skandal! Temat bardzo ważny dla nas homików, a wy urządzacie sobie zabawy w komentarzach.

    @krzsz1986

    Opamiętaj się i nie przeklinaj tak!

  • krzsz1986

    [Re: Co się działo na mszy żałobnej za Darię Jedyną]

    @ PP

    Sorry, ale po prostu niektórzy wyprowadzają z równowagi. Kika przychodzi z jakimś gównem, ktoś się pode mnie podszywa – chyba z braku argumentów. A jakiś świr założył mój „fanklub” na facebooku.

  • d_biskupa

    [Re: Co się działo na mszy żałobnej za Darię Jedyną]

    O kurde, Krzysztof, strasznie cię przepraszam! Chciałam tylko sprawdzić, czy można używać zarejestrowanych już nicków. Myślałam, że moje intencje są oczywiste.

    No, no, tak trochę przeczuwałam, że jesteś leciutko szurnięty :)

  • Peter Pan

    [Re: Co się działo na mszy żałobnej za Darię Jedyną]

    @krzsz1986

    Co to znaczy, że Kika przychodzi z jakimś gównem? Czemu obrażasz innych użytkowników? Wystawiasz sobie niezłe świadectwo w ten sposób. O ile mnie pamięć nie myli, mnóstwo razy byłeś proszony o opanowanie się. Nie świruj…

  • krzsz1986

    [Re: Co się działo na mszy żałobnej za Darię Jedyną]

    @ d_biskupa

    Zawsze podpisujesz się d.biskupa

  • stereo-typ

    [Re: Co się działo na mszy żałobnej za Darię Jedyną]

    @ krzsz1986

    Skoro twierdzisz, że można nie słuchać księdza to co się czepiasz tych dziewczyn, że nie chciały słuchać?

  • krzsz1986

    [Re: Co się działo na mszy żałobnej za Darię Jedyną]

    @ PP

    Kika mówi, że rozdrabniam gówno na atomy. Ja jej na to, że dzięki temu łatwiej je łyknie. Logiczne.

  • d_biskupa

    [Re: Co się działo na mszy żałobnej za Darię Jedyną]

    Okazuje się, że kropki są na homikach dyskryminowane. Trudno, trzeba się będzie przyzwyczaić do podkreślenia :(

  • krzsz1986

    [Re: Co się działo na mszy żałobnej za Darię Jedyną]

    @ stereo-typ

    Nie, nie czepiam się za to. Absolutnie nie. Wręcz przeciwnie: mówiłem, że trzeba było zrobić świecką ceremonię. Ja czepiam się tylko tego, że one się czepiają.

  • Peter Pan

    [Re: Co się działo na mszy żałobnej za Darię Jedyną]

    @krzsz1986

    Przykro mi, ale w tym przypadku miała rację. A Ty mogłeś wykazać się większym opanowaniem i napisać mądrze, a przede wszystkim w kulturalny sposób. Bardzo łatwo można wyprowadzić Cię z równowagi.

  • d_biskupa

    [Re: Co się działo na mszy żałobnej za Darię Jedyną]

    PS: Podałam oczywiście prawdziwy adres email. Proszę więc tylko o przemyślane wiadomości od zainteresowanych bliższym kontaktem. Swoje fotki można załączać w dowolnym formacie :)

  • krzsz1986

    [Re: Co się działo na mszy żałobnej za Darię Jedyną]

    @ PP
    A moim zdaniem nie miała racji i zachowała się równie niekulturalnie jak ja potem. I wcale nie jest mi przykro! :)

  • stereo-typ

    [Re: Co się działo na mszy żałobnej za Darię Jedyną]

    @ krzsz1986

    Przykro mi ale teraz to już kłamiesz! Czepiasz się już samego tego, że nie wysłuchały i wyszły! „…to wina tych lesb. Trzeba było pokornie wysłuchać kazania”

  • krzsz1986

    [Re: Co się działo na mszy żałobnej za Darię Jedyną]

    @ stereo-typ

    Nie masz racji. To była jedynie sugestia, jak można było zachować się godnie, by uszanować pamięć zmarłej.

  • Peter Pan

    [Re: Co się działo na mszy żałobnej za Darię Jedyną]

    @krzsz1986

    Ale Kiki komentarzy nie ma na facebooku. Właśnie otworzyłem sobie linka, którego ktoś tu zamieścił i trochę się uśmiałem. Są Twoje „najlepsze” komentarze. Naprawdę będziesz sławny, może trafisz na pudelka ;)

  • krzsz1986

    [Re: Co się działo na mszy żałobnej za Darię Jedyną]

    @ Peter Pan

    Czasem, rzadko ponosi mnie, ale to są skrajne sytuacje, np. gdy ktoś robi brzydkie żarty albo najeżdża na mnie. Ktoś założył mój „fanklub”, bo po prostu zdrowo mu odwaliło. ;-) Poza tym pisałem tutaj zupełnie poważne komentarze. Te z fb są raczej półserio. Cenię poczucie humoru. U innych i u siebie.

  • Peter Pan

    [Re: Co się działo na mszy żałobnej za Darię Jedyną]

    @krzsz1986

    Niestety nie mogę się z Tobą zgodzić. Komentarze z facebooka pokazują Twoje drugie „ja”, złośliwe i wulgarne.

  • krzsz1986

    [Re: Co się działo na mszy żałobnej za Darię Jedyną]

    @ Peter Pan

    Trudno. Nie jestem tutaj po to, żeby się Tobie przypodobać. Jeśli jestem wulgarny, to dlatego, że tego wymaga sytuacja. Czasem trzeba użyć argumentów adekwatnych do tych, które przedstawia rozmówca. Złośliwy raczej nie bywam.

  • Peter Pan

    [Re: Co się działo na mszy żałobnej za Darię Jedyną]

    @krzsz1986

    Człowiek kulturalny nigdy nie bywa wulgarny. A Ty czasami zachowujesz się jak gnida, taka prawda. Jesteś złośliwy. Idealny przykład: kiedyś mężatka pisała o swoim problemie (miłość do kobiety). Ty nie mogłeś się opanować i musiałeś przywalić: „Ciekawe kto zaspokaja pani męża” – coś w tym stylu. To było ŻENUJĄCE.

  • krzsz1986

    [Re: Co się działo na mszy żałobnej za Darię Jedyną]

    @ Peter Pan

    Widocznie nie jestem kulturalny.

    Tamta mężatka, o ile dobrze pamiętam, chełpiła się zdradą, której się dopuszczała.

  • Peter Pan

    [Re: Co się działo na mszy żałobnej za Darię Jedyną]

    @krzsz1986

    Może źle pamiętasz. Nie powinieneś jej tak odpisywać, chociażby dlatego, że była od Ciebie sporo starsza. Pozwól, że Cię pouczę ale nie umiesz czytać ze zrozumieniem. Powinieneś iść już spać. Dobranoc.

    PS Tylko nie napisz mi „Ssij”, „zrób se palcem” lub coś w tym stylu.

  • krzsz1986

    [Re: Co się działo na mszy żałobnej za Darię Jedyną]

    @ Peter Pan

    Nie, nie, wiem, że palcem nie lubisz. Nie wiem, ile tamta pani miała lat. Tutaj wiek ma mniejsze znaczenie. Można napisać, że ma się X, a mieć Y lat.

  • KaFor

    [Re: Co się działo na mszy żałobnej za Darię Jedyną]

    a moderatorki / moderatorzy śpią
    - osoba / osoby, które się tu zabawiają włąśnie mają nieźle pogibane – choć nieliczne – komórki mózgowe

  • Peter Pan

    [Re: Co się działo na mszy żałobnej za Darię Jedyną]

    @krzsz

    Ten ostatni Peter Pan to nie byłem ja.
    Ten sam palant, który podszywa się pod wszystkich po kolei, postanowił zabawić się moim nickiem.

  • Peter Pan

    [Re: Co się działo na mszy żałobnej za Darię Jedyną]

    P.S.
    Mój ostatni komentarz tutaj to ten bardzo długi.

    Pozdro
    Sven,
    de enige echte Peter Pan op deze forum ;)

  • krzsz1986

    [Re: Co się działo na mszy żałobnej za Darię Jedyną]

    I niech ktoś teraz powie, że ja bez powodu się wściekam…

  • Peter Pan

    [Re: Co się działo na mszy żałobnej za Darię Jedyną]

    Krzysiu,
    mam nawet lekką pretensję do Ciebie. Czy uwierzyłeś, że Sven mógłby napisać zdanie:

    „Pozwól, że Cię pouczę ale nie umiesz czytać ze zrozumieniem”.

    Przecież to jakiś debil pisał. To zdanie jest całkiem niegramatyczne ;) )

  • krzsz1986

    [Re: Co się działo na mszy żałobnej za Darię Jedyną]

    Zwróciłem uwagę na to zdanie, ale nie na gramatykę, tylko na to, że jest nieprawdziwe. ;) Poza tym byłem w szoku! ;)

  • Ewa

    [Re: Co się działo na mszy żałobnej za Darię Jedyną]

    Tak, dyżury całodobowe. Nic dziwne, że powstają te fankluby :) ))))))

    Tylko, że to nie jest śmieszne……….

  • [...]

    [Re: Co się działo na mszy żałobnej za Darię Jedyną]

    [już. wystarczy.]




Skomentuj: reader Anuluj odpowiedź

  

  

  

Obraz CAPTCHY

*

Możesz używać następujących tagów HTML

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Pamiętaj: zamieszczając komentarze akceptujesz regulamin

napisz do nas: listy@homiki.pl

Homiki.pl. Czasopismo zarejestrowane w Sądzie Okręgowym Warszawa Praga pod nr 2372 więcej »
Nr ISSN: 1689-7595

Powered by WordPress & Atahualpa