Krakusy, marsz na Radziszewskiego!

W miniony piątek (11.02.) w krakowskim Bunkrze Sztuki otwarto wystawę prac Karola Radziszewskiego Backstage. Dzień później można było zwiedzić wystawę w towarzystwie samego autora – wykorzystałem tę okazję, aby prace laureata Paszportu „Polityki” lepiej zrozumieć.

Od jakiegoś czasu o wystawie tej jest głośno – pisała o niej prasa, informowały TVP i Radio Kraków a już na dworcu autobusowym przyjezdnych wita i zaprasza do Bunkra Sztuki dużych rozmiarów billboard z promującą Beckstage pracą Janek z cyklu Studio (patrz niżej).


Janek z cyklu Studio (2010)

Co ciekawe, sam autor twierdzi, że jest to „autoportret z modelem”, gdyż widoczne w lewym górnym rogu zaciemnienie to… palec Radziszewskiego. W Bunkrze Sztuki ten właśnie obraz jest zaprezentowany w formie dużej fototapety (6,5 x 4 m) wyklejonej na ścianie klatki schodowej pomiędzy parterem a piętrem (obok księgarni Ha!artu).

W internecie wystawa jest promowana skrótem jednego z wyświetlanych w jej ramach filmów:


Zapowiedź wystawy złożona z fragmentów filmu Backstage (2011)

Tytuł wystawy odnosi się do kulis czy też zaplecza pracy artysty a na to składają się nie tylko miejsca (np. przestrzeń pracowni) ale i relacje pomiędzy artystą a jego modelami. Widzowie mają stać się świadkami, jak dokonuje się swoista redefinicja męskiego aktu i jak ciało staje się elementem sztuki współczesnej.

Wejściu na ekspozycję towarzyszy cytat z Naumana mówiący, że wszelka działalność artysty w pracowni jest już sztuką. Radziszewski umieścił go tam jednak ironicznie jako „pustą figurę z historii sztuki”. Za kotarą zaś czeka nas pierwsza niespodzianka. To wyświetlany na całej ścianie film Painters z 2007 roku. Film został nagrany ukrytą kamerą i przedstawia robotników malujących blok sąsiadujący z ówczesnym mieszkaniem Radziszewskiego.


Klatka z filmu Painters (2007)

Młodzi i rozebrani malarze chodzą po rusztowaniach, wspinają się na wyższe poziomy, schodzą niżej, jedzą, piją, rzucają czymś, rozmawiają, uśmiechają się do siebie. Zbliżenia na ich umięśnione ciała wywołują wrażenia nie tylko estetyczne, ale i erotyczne. W tych ciałach tkwi ogromny ładunek erotyzmu. Ale po chwili uświadamiamy sobie, że przecież to przestrzeń publiczna a nie film erotyczny – obok przechodzą emeryci, bawią się i biegają dzieci. Być może więc, każdy widzi to, co chce zobaczyć – zdaje się mówić Radziszewski.

W sali obok znajduje się pierwsza część fotografii. Najpierw możemy zobaczyć rysunek oraz cykl zdjęć, które miały być przygotowaniem artysty do niezrealizowanego projektu Studium do rannego powstańca.


Studium do rannego powstańca (2010)

Są tam także fotografie pochodzące z różnych wcześniejszych projektów i planów zdjęciowych (między innymi z kręcenia filmu o św. Sebastianie, prezentowanego w ramach warszawskiej wystawy Ars Homo Erotica). Łączy je to, że próbują uchwycić i zdefiniować relację artysty z modelami w różnych sceneriach (pracownia, las).

W dalszej kolejności, vis-a-vis wspomnianych zdjęć, wyświetlany jest kolejny film – Studium (2009) przedstawiający często pojawiającego się u Radziszewskiego modela.


Studium (2009)

Na piętrze wkraczamy na utrzymaną w surowej stylistyce salę pełną czarno-białych zdjęć z cyklu MariosDIK (2009) skonfrontowanych ze znajdującym się po drugiej stronie pełnym intertekstualnych odniesień muralem.


Z cyklu MariosDIK (2009)

W kolejnej sali możemy zobaczyć wyświetlany na całej ścianie zapis videoperformance`u Ready 2 Die (2009) mającego miejsce w galerii MS2 w Łodzi. Tytuł tego działania artystycznego wziął się z tatuażu, który miał na sobie model jeszcze przed wzięciem udziału w projekcie.


Klatka z videoperformance`u Ready 2 Die (2007)

W Krakowie widzimy (okiem trzymającego kamerę Radziszewskiego) sam zapis działań modela. W czasie performance`u w Łodzi widzowie mogli zobaczyć ten sam obraz, tyle że był on wówczas na żywo transmitowany z pomieszczenia obok, w którym przebywał model, ubrany początkowo w garnitur, koszulę i muszkę, następnie rozbierający się do naga, ścinający maszynką włosy i robiący pompki.

Zanim zbliżymy się do klatki schodowej (tej z fototapetą) wkraczamy jeszcze do malej salki, przypominającej sex-kino, w której wyświetlany jest półgodzinny film Backstage zrealizowany w tym roku. To właśnie kadry z tego filmu tworzą zapowiadający wystawę filmik na portalu Youtube.

Film został nakręcony dokładnie w miejscu, w którym widz może go zobaczyć. Jest to zapis castingu, na który przybyli do Krakowa młodzi mężczyźni zaproszeni poprzez ogłoszenia. Modele przychodząc byli przekonani, że jest to casting „do czegoś”. Dopiero później dowiadywali się, że właśnie wzięli udział w działaniu twórczym, o które artyście chodziło.

Radziszewski rozmawia z nimi o ich wstydzie, o barierach, jakie muszą pokonać, by zdjąć kolejne warstwy ubrań, o możliwej reakcji ich bliskich. Nie naciska, nie zmusza, tylko proponuje. Czy wszyscy się rozebrali? W których momentach pojawiły się blokady? Jak reagowali? Na te pytania można odpowiedzieć idąc na wystawę do Bunkra Sztuki.

Modele Radziszewskiego, jak sam mówi, to zazwyczaj młodzi, heteroseksualni mężczyźni. Często pracuje z tymi samymi chłopakami, którzy podobają mu się i wie, jak sprawdzą się w kolejnych projektach.

W zamieszczonym w katalogu wywiadzie Ciało ubrane w sztukę Radziszewski mówi: „Większość swoich pokazów próbuję budować na kilku poziomach. Dla widzów, którzy odbierają sztukę czysto formalnie i wrażeniowo staram się, aby wystawa była atrakcyjna wizualnie. Drugi poziom jest dla widzów, którzy przeczytają teksty w katalogu i będą chcieli wejść w projekt głębiej. Trzeci poziom dedykuję tym, którzy interesują się sztuką i historią sztuki i będą chcieli wyłuskać z prezentacji jeszcze więcej W moim odczuciu ta wystawa dotyczy też samego medium fotografii i wideo, jest w niej dużo zabaw i rozgrywek z historią sztuki, które dla przeciętnego widza bez przygotowania merytorycznego mogą nie być czytelne. (…) To jest moje oko, moi modele, moja wystawa. Dzielę się tym, można sobie z tego wziąć, co się chce, ale jest to przede wszystkim mój głos.”

Karol Radziszewski oprowadzał po wystawie i bardzo otwarcie mówił o swoich fascynacjach. Był też gotowy odpowiedzieć na każde pytanie, sam do zadawania pytań zachęcał. Zainteresowanie było całkiem spore (około 50-60 osób). Okazja zwiedzenia wystawy z autorem powtórzy się 8 marca!

Wybierzcie się koniecznie! Radzę tylko zarezerwować na to minimum godzinę czasu (sam film Backstage trwa ponad pół godziny).

————————————–
Bunkier Sztuki,
Kraków, pl. Szczepański 3a
Kuratorki wystawy: Lidia Krawczyk, Beata Nowacka-Kardzis
Wystawa trwa od 12 lutego do 3 kwietnia 2011
Zwiedzane od wtorku do niedzieli, w godz. 11.00 -18.00
Bilety po 6 zł, ulgowe (w tym dla studentów) – 3 zł
http://www.bunkier.art.pl

Wystawie towarzyszy katalog z tekstami kuratorek oraz krytyków: Kai Pawełek, Łukasza Gorczycy i Wojtka Szymańskiego, analizujących działania Karola. Publikację wzbogaca obszerny wywiad przeprowadzony z artystą przez Karolinę Kolendę i Wojtka Szymańskiego.

Uwaga!
05 marca będzie Dzień Otwarty – po wystawie ponownie będzie oprowadzał autor w towarzystwie Michała Zygmunta.


Karol Radziszewski – (ur. 1980 r.); autor instalacji, akcji, fotografii i filmów wideo, performer, malarz i kurator. Wydawca i redaktor naczelny „DIK Fagazine”.

Laureat głównej nagrody III Edycji konkursu Samsung Art Master (2006), trzykrotny stypendysta Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego (2002, 2006, 2009), finalista Nagrody Fundacji Deutsche Bank „Spojrzenia” (2007) oraz laureat Paszportu Polityki w kategorii sztuki wizualne za rok 2009.

W swojej twórczości polemizuje z tradycją neoawangardy, stereotypami obecnymi w kulturze współczesnej oraz tematami tabu. Często wykorzystuje w pracach wątki homoseksualne. Jest otwartym gejem (na gali rozdania Paszportów Polityki dziękował rodzicom, obu babciom i chłopakowi).

Krzysztof Halama (Walpurg) – bloger (Walpurg.pl, Walpdrive.pl), witkacolog-amator, w sztuce lubiący groteskę, w ludziach – indywidualizm, w partnerach – testosteron, zapalony eMKaeMowiec (miłośnik komunikacji miejskiej). Mimo wszystko mężczyzna. Życiowe motto: „Lepiej być kanciastym Czymś niż okrągłym Niczym” (C.F. Hebbel)

Autorzy:

zdjęcie Krzysztof Halama (Walpurg)

Krzysztof Halama (Walpurg)

Bloger (Walpurg.pl, Walpdrive.pl), witkacolog-amator, w sztuce lubiący groteskę, w ludziach – indywidualizm, w partnerach – testosteron, zapalony eMKaeMowiec (miłośnik komunikacji miejskiej). Mimo wszystko mężczyzna. Życiowe motto: „Lepiej być kanciastym Czymś niż okrągłym Niczym” (C.F. Hebbel)

35 komentarzy do:Krakusy, marsz na Radziszewskiego!

  • krzsz1986

    [Re: Krakusy, marsz na Radziszewskiego!]

    Małe sprostowanie: na gali rozdania Paszportów Polityki Radziszewski podziękował przede wszystkim Bogu i gejom. ;) Babcia, chłopak zostali wymienieni w drugiej kolejności. Cytat: Chciałem tu zacytować Lady Gagę i podziękować Bogu i gejom. Dziękuję rodzicom, babciom, bratu Kamilowi, mojemu chłopakowi Pawłowi oraz dyrekcji Zachęty za to, że pozwoliła mi nasiusiać w ten torcik. Oczywiście wyszło bardzo tanio. Inspirować się Gagą to trochę obciach, a co dopiero ją cytować? A same zdjęcia, przynajmniej te, które tutaj pokazujecie są wyjątkowo przeciętne.

  • Walpurg

    [Re: Krakusy, marsz na Radziszewskiego!]

    Widzisz, ale zapamiętałeś! A setek innych artystów dziękujących za różne nagrody nikt nie pamięta!

  • krzsz1986

    [Re: Krakusy, marsz na Radziszewskiego!]

    @ Walpurg
    Zapamiętałem przypadkiem, bo czytałem o tym w Polityce, a cytat bez trudu znalazłem. Na pewno bym tego nie przywołał, gdyby Autor (dopiero sprawdziłem kto) nie wspomniał o babciach Radziszewskiego. ;) Czasem lepiej nie zostać zapamiętanym.

  • d.biskupa

    [Re: Krakusy, marsz na Radziszewskiego!]

    No to 5 czy 8 marca będzie oprowadzał? A może i 5 i 8? Nie to, że jestem osobiście zainteresowana. Dyndające penisy to sobie mogę w necie obejrzeć. Poza tym przygnębia mnie widok taniej bielizny.

  • krzsz1986

    [Re: Krakusy, marsz na Radziszewskiego!]

    @ d.biskupa

    Zgrabna dupcia wygląda dobrze nawet w tanich majtkach, a biskupim zadom nic nie pomoże, nawet majtki Triumph.

  • Walpurg

    [Re: Krakusy, marsz na Radziszewskiego!]

    5 marca, w sobotę!

  • Peter Pan

    [Re: Krakusy, marsz na Radziszewskiego!]

    Dupa i Krzysiu, nie rozumieją niestety różnicy pomiędzy aktem jako rodzajem sztuki a zdjęciem, które służy jako ,,podkładka” do brandzlowania.
    Jak ktoś się chce na tej wystawie podjarać, to może faktycznie lepszy jest internet.

    Radziszewski ma ciekawe pomysły. Te zdjęcia, które tu widzę, należą chyba do nurtu doszukiwania się dyskretnego erotyzmu w codziennych sytuacjach. To obecnie modne. Jest też jakaś próba definiowania ,,męskości”- tu nie mam pewności czy szczera czy powodowana tym, że jest to obecnie bardzo eksponowany w kulturze temat.

    Mam tylko jeden problem z tym Radziszewskim. Wiem, że w sztuce wolno więcej, ale filmowanie kogoś z ukrycia wydaje mi się bardzo nie fair. Nota bene, gdyby Radziszewski był hetero/bi i kręcił w ten sposób filmy z kobietami, zaraz dostałoby mu się od feministek.
    I akurat w tym wypadku przyznałbym im rację.

  • krzsz1986

    [Re: Krakusy, marsz na Radziszewskiego!]

    @ Peter Pan

    Aleś się uczepił! Ogarnij się trochę. To dupa pisała, że w necie ogląda lepsze fiuty. Ja napisałem tylko tyle, że moim zdaniem zdjęcia są przeciętne, czyli innymi słowy, nie widzę w nich nic ciekawego. Nie chodziło jednak o ich przydatność do walenia konia. Nawet przez myśl mi to nie przeszło, bo przyznam szczerze, że te fotki ani trochę mnie nie podnieciły.

    Nie wiem też, skąd Ci przyszło do głowy, że na zdjęciach uwieczniono sytuacje codzienne.

  • Peter Pan

    [Re: Krakusy, marsz na Radziszewskiego!]

    @ krzsz

    Siedzenie na krześle, poranne wstawanie czy też zdejmowanie koszulki, należą w moim życiu do czynności codziennych … . Jak to jest w Twoim, oczywiście nie wiem.

    Właściwie miałem już nie odpisywać, ale nieustannie mnie zadziwia jak dosłownie rozumiesz niektóre powiedzenia … . Oceniłeś zdjęcia jako ,,przeciętne”. Może i takie są, ale jestem ciekawy w odniesieniu do czego ? Do zdjęć innych twórców czy do pornosów ?

  • krzsz1986

    [Re: Krakusy, marsz na Radziszewskiego!]

    @ Peter Pan

    Przyjrzałem się dosyć uważnie prezentowanym wyżej zdjęciom i uważam, że tylko część (mniej niż połowa) przedstawia tzw. czynności codzienne. Zaskoczę Cię, ale również w moim przypadku do czynności codziennych należy siedzenie na krześle (czasem nawet z fiutkiem na wierzchu) czy zdejmowanie koszulki.

    Oceniłem zdjęcia jako przeciętne. Czy w odniesieniu do pornosów? Na pewno. Czy w odniesieniu do zdjęć innych twórców? Nie wiem, prawdopodobnie tak. Chodziło jednak przede wszystkim o odniesienie mojego wrażenia po obejrzeniu wybranych zdjęć do tekstu Walpurga. Po prostu nie wiem, o co tyle szumu. Sądzę, że wykrzyknik w nagłówku nie jest uzasadniony. Nie bez znaczenia jest też wypowiedź autora zdjęć, o której wspomniałem w pierwszym poście i która sugeruje, by podchodzić z rezerwą do twórczości tego pana.

  • Jakbyco

    [Re: Krakusy, marsz na Radziszewskiego!]

    http://warszawa.gazeta.pl/warszawa/1,95190,9113567,Mural_z_mlodymi__nagimi_torsami_nie_spodobal_sie_muzeum.html

    „W obrazie Karola Radziszewskiego dostrzegł zbyt wiele erotyki. Na pytanie, czy obraz całującej się (mieszanej) pary powstańców, też nie zostałby zaakceptowany, Jan Ołdakowski odpowiada: – Ale oni zapewne byliby w mundurach albo przynajmniej ubrani, a nie nadzy jak w projekcie Karola. Musimy szanować emocje tych starszych ludzi – powstańców – bo to przede wszystkim dla nich stworzyliśmy nasze muzeum.”

    Ot, ciekawostka

  • d.

    [Re: Krakusy, marsz na Radziszewskiego!]

    „Nie chodziło jednak o ich przydatność do walenia konia. Nawet przez myśl mi to nie przeszło, bo przyznam szczerze, że te fotki ani trochę mnie nie podnieciły.” – ale język!
    Napisz nam więcej o tym, co cię podnieca a co nie. Aha, i koniecznie jeszcze o tym kiedy i jak lubisz się masturbować, nasz drogi krzsz!

  • krzsz1986

    [Re: Krakusy, marsz na Radziszewskiego!]

    @ d.

    Lubię rano, czasem w ciągu dnia, a na ogół nie lubię wieczorem. Podniecają mnie fajni, męscy faceci. Dobrze jak są chociaż trochę owłosieni, a nie kręcą mnie wydepilowane wymoczki.

  • Peter Pan

    [Re: Krakusy, marsz na Radziszewskiego!]

    Żenada na maksa … .

  • krzsz1986

    [Re: Krakusy, marsz na Radziszewskiego!]

    @ Peter Pan

    Bo co? W końcu „jesteśmy” pod tekstem o wystawie zdjęć artysty, który po pierwsze lubi przełamywać tabu, a po drugie nie kryje swojej fascynacji seksualnej modelem.

  • honestly

    [Re: Krakusy, marsz na Radziszewskiego!]

    Tutaj male info dla tych, ktorzy juz sie podgrzali by kupic jakas prace autora wystawy.
    http://www.artinfo.pl/?pid=catalogs&sp=auctions&sartist=RADZISZEWSKI%20Karol&sobj=1&lng=1
    Ceny dosc ‚przystepne’, tylko czy to jest to co chcialbym powiesic na scianach u mnie w domu? Raczej nie.
    Mowi sie, ze sztuka powinna prowokowac, pobudzac do myslenia, wzruszac. Coz, po obejrzeniu wielu prac autora smialo stwierdze, ze prowokowac to one moga moherowe babcie. Pobudzily takze moje myslenie – obejrzenie wystawy to strata czasu. A jesli chodzi o wzruszenie, to mozna tylko wzruszyc ramionami.

  • Arc-en-terre

    [Re: Krakusy, marsz na Radziszewskiego!]

    Koniecznie muszę się wybrać, choć przypuszczam, że będę jedną z nielicznych kobiet na tej wystawie :)

  • gośció

    [Re: Krakusy, marsz na Radziszewskiego!]

    Radziszewski jest synem Radziszewskiej!

  • krzsz1986

    [Re: Krakusy, marsz na Radziszewskiego!]

    A czyim ma być synem? Goździkowej?

  • Wujek Dobra Rada

    [Re: Krakusy, marsz na Radziszewskiego!]

    @krzsz1986

    Cholera, pojechałeś. Peter Pan ma rację, d.biskupa także. Nie widzisz, że oni z Ciebie kpią? Jeśli nie umiesz odbierać sztuki, to się nie wymądrzaj. Widocznie jesteś spaczony przez pornografię. Inaczej byś się nie kompromitował (tak sądzę). Peter Pan bardzo dobrze Cię podsumował. Nie myślisz, wszystko odbierasz dosłownie. Czasami trzeba troszeczkę pomyśleć, inaczej człowiek staje się pośmiewiskiem :/ Kurde, Krzysiek, Trzeba Cię trochę podszkolić. Pisanie o waleniu konia, fiutach i Twoich preferencjach seksualnych nie są rozwiązaniem sytuacji. Tu potrzebny jest inny styl, coś innowacyjnego! Ludzie znają Cię z prostactwa, wulgarności, pisania żenujących komentarzy itp. Stałeś się taką małą forumową dziwką. To nie wróży świetlanej przyszłości :/

  • krzsz1986

    [Re: Krakusy, marsz na Radziszewskiego!]

    @ Wujek Dobra Rada

    Odbierać sztukę? Co to za tandetny język? Nie odbieram wszystkiego dosłownie, nie wiem skąd taki pomysł. Proszę zwrócić uwagę, że nie porównywałem zdjęć Radziszewskiego do pornosów dopóki nie wspomniał o tym PP. Peter Pan zresztą ma do mnie osobisty uraz i szuka dziury w całym, gdy cokolwiek napiszę. Poza tym on tutaj ostatnio prawie wszystkiego się czepia, ale zapewne to poczciwy chłopak. Z tobą jest gorzej. Idź leczyć kompleksy gdzieś indziej. I nie udawaj Wujka, dziecko, bo jedzie od Ciebie małolatem na kilometr. Aha, zastanów się, jaka przyszłość czeka ciebie, dzidziu. Dziwką nie byłem, nie jestem i nie będę, zapamiętałeś fajfusie?

  • Wujek Dobra Rada

    [Re: Krakusy, marsz na Radziszewskiego!]

    @ krzsz1986

    Muszę przyznać szczerze, że się nie spodziewałem takiej odpowiedzi. Zaskakujesz dalej ;) Z tego wszystkiego pozwolę sobie na przeanalizowanie Twoich wypocin, bo sytuacja tego wymaga.

    „Odbierać sztukę? Co to za tandetny język?”
    Tak dziecko. ODBIERAĆ SZTUKĘ. Tandetny język? Hm, a walenie konia, fiuty itd to nie jest tandetny język, co nie? :)

    „Nie odbieram wszystkiego dosłownie, nie wiem skąd taki pomysł”
    Przykład z tego wątku: d.biskupa napisała, byś napisał co Cię podnieca, kiedy się masturbujesz itd. Ewidentnie były to ŻARTY, ironia z jej strony. Człowiek na poziomie nie odpowiedziałby na to pytanie. Zapewne przemilczałby. Oczywiście odpowiedziałeś TANDETNYM JĘZYKIEM.

    „Proszę zwrócić uwagę, że nie porównywałem zdjęć Radziszewskiego do pornosów dopóki nie wspomniał o tym PP”
    Proszę zwrócić uwagę…. jaki grzeczny i kulturalny :/ PP nie musiał wspominać.

    „Peter Pan zresztą ma do mnie osobisty uraz i szuka dziury w całym, gdy cokolwiek napiszę. Poza tym on tutaj ostatnio prawie wszystkiego się czepia, ale zapewne to poczciwy chłopak”
    Mają do Ciebie osobisty uraz? Ciekawe. Wszystkiego się czepia? Widocznie ma powód ;) Bez powodu ludzie się nie czepiają. Jak tak robi to go zgaś. Naucz się pisać cięte riposty, nie operuj zboczonymi tekstami.

    „Z tobą jest gorzej. Idź leczyć kompleksy gdzieś indziej. I nie udawaj Wujka, dziecko, bo jedzie od Ciebie małolatem na kilometr. Aha, zastanów się, jaka przyszłość czeka ciebie, dzidziu”
    To było naprawdę MOCNE. I z kim jest gorzej? Który z nas ma leczyć kompleksy? Z Twojej wypowiedzi wynika, że ja na pewno nie. Każdy kto to przeczyta, pomyśli podobnie, niestety…

    „Dziwką nie byłem, nie jestem i nie będę, zapamiętałeś fajfusie?”
    Przepraszam, jesteś cyberDziwką. Pisałem, że FORUMOWĄ :) I co to za tandetny język??? Fajfusie? Pisałem poprzednio, że trzeba to zmienić. Nie możesz używać takiego słownictwa. Widzę, że koniecznie chcesz pozostać forumową dziwką. Pokaż, że Ci zależy na zmianie, a sukces będzie gwarantowany!!! Krzysiek, opamiętaj się!

  • Peter Pan

    [Re: Krakusy, marsz na Radziszewskiego!]

    Krzysiu, ty ostatnio zaczynasz dryfować gdzieś daleko poza rzeczywistością … .
    Ja mam do Ciebie osobisty uraz ? Człowieku, wyluzuj ! Przecież Cię nie znam. Masz na myśli to, że mi się kiedyś zwierzyłeś ze swoich poglądów na temat biseksualistów ?
    Wtedy z Tobą dyskutowałem, ale wierz mi, że nie rozpocząłem od tamtego czasu kampanii przeciwko Tobie. Ja, tu często piszę co myślę, ale nie szukam tu chłopaka, nie prowadzę wojny z innymi użytkownikami forum ani nie przeżywam zawodów, gdy ktoś tam nie lubi biseksualistów. Od tego typu doświadczeń mam rzeczywistość.

    Czy ja się czepiam wszystkiego ? Czepiam się wyłącznie skrzywienia ideologicznego niektórych działaczy LGBT. Wszystko inne traktuję z dużą otwartością … np. Radziszewskiego, którego czepiłeś się TY.

  • Wujek Dobra Rada

    [Re: Krakusy, marsz na Radziszewskiego!]

    Peter Pan napisał TAK JASNO, że krzsz musi zrozumieć. Chyba każdy by to pojął.

    [...]
    uprasza się o niekarmienie trolla. detr.

  • krzsz1986

    [Re: Krakusy, marsz na Radziszewskiego!]

    @ Peter Pan

    Nie tylko ja zwróciłem uwagę, że ostatnio często masz jakieś „ale” – być może czasem słusznie. Nigdzie nie dryfuję, po prostu wkur***** mnie takie męty jak Wujek Dobra Rada czy d. Bez powodu przypier****** się do mnie. Mam prawo zdenerwować się w takiej sytuacji.

    @ Wujek Dobra Rada

    Beju, CYBERdziwką też nie jestem. To też sobie zapamiętaj. Wiesz, czemu wysyłam Cię na leczenie kompleksów? Bo gdybyś ich nie miał, nie przy*********byś się do mnie bez powodu. Czynisz to, fajfusie, a zatem wniosek jest prosty: chcesz sobie ulżyć. Tylko proszę – nie ze mną, OK?

    [...]
    uprasza się o niekarmienie trolla. detr.

  • Wujek Dobra Rada

    [Re: Krakusy, marsz na Radziszewskiego!]

    @ krzsz1986

    Krzysiek!!! Co to ma być??? Jak Ty się do cholery jasnej zachowujesz??? Cała Twoja wypowiedź to mieszanka tandetnego języka, chamstwa oraz prostactwa. Ludzie to czytają, wyrabiają sobie o Tobie zdanie. Kto wie, czy nie rozpowiadają o tym swoim znajomym i być może jesteś bohaterem anegdot.
    Pisanie gwiazdek też nic nie da. Powstrzymuj się i nie pisz wulgaryzmów. Nawet, jeśli je tuszujesz – każdy wie co miałeś na myśli, więc… PRZESTAŃ!!!
    Co ma oznaczać odpowiedź na tekst Łasucha? Niby ja sam się proszę o dildo w D. itd?

    KRZYSIEK! POKAZAŁEŚ NA CO CIĘ STAĆ. DZIĘKUJEMY!!!

  • Peter Pan

    [Re: Krakusy, marsz na Radziszewskiego!]

    Krzyś uprawia tu hip-hopowy battle ;) I ma nawijkę, trzeba przyznać. Freestyle na maksa.
    Na każdą zaczepkę jego diss :
    punchline za punchlinem … .

  • krzsz1986

    [Re: Krakusy, marsz na Radziszewskiego!]

    @ Wujek Dobra Rada

    Nie sądzę, by kogoś z tutaj obecnych śmieszył twój ton i szczeniackie teksty. Śmieszysz co najwyżej ty sam. Ciebie stać tylko na drwiny z mojej osoby. To dopiero żenada. A może spróbujesz napisać coś chociaż luźno związanego z tematem albo nawet nie na temat, byle nie o mnie?

  • krzsz1986

    [Re: Krakusy, marsz na Radziszewskiego!]

    Wbrew pozorom niemal przez cały czas jestem poważny, ale jeszcze poważniej mówiąc, uważam za obrzydliwe to, że ktoś pozwala sobie na takie zaczepki, które ostatnimi czasy sięgają już nie tylko mnie, ale i mojej rodziny (zainteresowanych odsyłam pod tekst walentynkowy). Jeśli ktoś koniecznie musi napisać coś przykrego na mój temat, niech wyśle mi maila.

  • Andrzej

    [Re: Krakusy, marsz na Radziszewskiego!]

    Kilka osób na tym forum urządza sobie za każdym razem przygłupią dyskusję i bitwę na ciotowskie uszczypliwości. Umówcie się na kawę w jakiejś chujowej warszawskiej sieciówce, bo już ludzi wkurwiacie.

  • d.biskupa

    [Re: Krakusy, marsz na Radziszewskiego!]

    Skoro mój poprzedni komentarz został w trybie ekspresowym wywalony, pozwolę sobie machnąć następny.

    Dlaczego od kilku dni jako najnowszy „artykuł” wiszą na homikach jakieś gołe skany, których nawet z lupą nie da się rozczytać? Pytam tutaj, bo pod skanami nie można też dodać komentarza!

  • zewsząd i znikąd

    [Re: Krakusy, marsz na Radziszewskiego!]

    d. biskupa, a co jest złego w taniej bieliźnie?? Tania bielizna bywa zupełnie porządnej jakości, więc kupowanie jej jest przejawem szacunku dla swojej pracy i chwalebnego braku szacunku dla Phestiżu.

  • d.biskupa

    [Re: Krakusy, marsz na Radziszewskiego!]

    Ja szacunek dla swojej pracy lubię przejawiać, wydając ciężko zarobione pieniądze na ładne i markowe rzeczy!

  • @ krzsz1986

    [@ krzsz1986]

    Re: Krakusy, marsz na Radziszewskiego!
    przez krzsz1986 (krzsz1986@tlen.pl) dodano: 18-02-2011
    (Informacje o użytkowniku | Wyślij wiadomość)
    Wbrew pozorom niemal przez cały czas jestem poważny, ale jeszcze poważniej mówiąc, uważam za obrzydliwe to, że ktoś pozwala sobie na takie >b>zaczepki, które ostatnimi czasy sięgają już nie tylko mnie, ale i mojej rodziny (zainteresowanych odsyłam pod tekst walentynkowy).

    A może link jakiś podasz, chętnie poczytamy! :)

  • zewsząd i znikąd

    [Re: Krakusy, marsz na Radziszewskiego!]

    A ja jeszcze tak poważnie zapytam (choć problem właściwie jakiś wielce poważny nie jest): czy Radziszewski „jest z TYCH Radziszewskich”, czy rzeczywiście jest spokrewniony z naszą drogą Radzią? Sami/-e rozumiecie, że byłby to fascynujący zbieg okoliczności…




Skomentuj

  

  

  

Obraz CAPTCHY

*

Możesz używać następujących tagów HTML

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Pamiętaj: zamieszczając komentarze akceptujesz regulamin

napisz do nas: listy@homiki.pl

Homiki.pl. Czasopismo zarejestrowane w Sądzie Okręgowym Warszawa Praga pod nr 2372 więcej »
Nr ISSN: 1689-7595

Powered by WordPress & Atahualpa