Taki jest Xavier Dolan!

Zabiłem moją matkę to znakomita psychodrama – mistrzowsko poprowadzona gra cholerycznych charakterów matki i syna. Ranią się ostrymi jak szpada frazami, wykrzykują co dwie minuty obelgi dowodzące złości i frustracji, by mieć pretekst do ucieczki lub – paradoksalnie – by chwilę później paść sobie w ramiona. Jedna z najmocniejszych scen ma miejsce na dworcu autobusowym: gdy rozwścieczony Hubert mający jechać do szkoły z internatem wykrzykuje nieczułej, jak sądzi, matce: „co byś zrobiła, gdybym dzisiaj umarł?”. Nie słyszy jednak cichej odpowiedzi matki: „umarłabym jutro”.

To nie jest nienawiść. Oni się kochają i potrzebują. Nie potrafią tylko rozmawiać. A gdy temperatura kłótni jest tak wielka, że bohaterowie zdają się za chwilę eksplodować, podejmują jakąś aktywność, jakieś próby nadania sensu życiu. Niewykluczone, że te kłótnie są im niezbędne, bo stanowią rodzaj paliwa napędzającego do życia.

Znam wielu takich ludzi – synów i córki, matki i ojców. Każdy z nas zna. Dolan to zagęścił i przerysował, ale przecież nie wymyślił głęboko raniących rytualnych cholerycznych kłótni pełnych wrzasku i wściekłości. I w zasadzie nie byłoby w tym nic dziwnego, bo podobnych psychodram w kinie i teatrze jest na pęczki. Tak, tylko ich autorzy mają po 40 czy 50 lat. Dolan napisał zaś scenariusz filmu w wieku 16 czy 17 lat. W tym wieku pisać takie rzeczy? Tak prawdziwe i dojrzałe?

O filmie napisano już dziesiątki tekstów w prasie i na portalach, także homiczych. Nie chcę zatem wdawać się w szczegóły i zreferują tylko ogólnie treść filmu – Zabiłem moją matkę to historia dorastającego Huberta. Ojciec dawno temu zostawił rodzinę. Matka, sfrustrowana księgowa, usiłuje żyć swoim życiem, ale obowiązki rodzicielskie zmuszają ją do zajmowania się zbuntowanym synem. Nastolatek jest też gejem, o czym matka początkowo nie wie. Związany jest ze szkolnym kolegą, który dla odmiany ma matkę nadzwyczaj postępową, obnoszącą się wręcz ze swoim kochankiem starszym zaledwie odrobinę od syna.

Dolan jest nie tylko znakomitym psychologiem opisującym relacje międzyludzkie ale i estetą, o czym przekonaliśmy się już oglądając jesienią jego drugi film w karierze – Wyśnione miłości. Każda scena, każde ujęcie to realizacja przemyślanego planu. Scenarzysta i reżyser wie, co chce pokazać, i jak chce to pokazać. Zaryzykowałbym nawet i napisał o wyłaniającej się swoistej Dolanowskiej estetyce – kilka estetycznych i kompozycyjnych „smaczków” wydaje się tworzyć trwalszy niż jednorazowy sposób konstruowania obrazu filmowego.

Wśród nich jest na przykład pojawiające się w obu tytułach, które mogliśmy już oglądać, zwalnianie obrazu w scenach, które z natury są najbardziej dynamiczne. W Wyśnionych miłościach widz może nieomal kontemplować ruch bohaterów spieszących na spotkanie z nowopoznanym przedmiotem ich fascynacji. W Zabiłem moją matkę Dolan między innymi zwalnia scenę rozbijania zastawy obiadowej. Z Almodóvara zaczerpnął też chyba umieszczanie bohaterów prowadzących jakieś „istotne rozmowy” na wielobarwnych tłach i w kiczowatych wnętrzach.

Rozmowami między bohaterami Dolan zresztą świetnie się bawi. Jednym razem sadza bohaterów tuż obok siebie, utrudniając im kontakt wzrokowy, a tym samym czyniąc całą rozmowę plastikową i pełną sztuczności. Pozwala mu to jednak stworzyć obrazowy ekwiwalent „napiętej” rozmowy ucznia z nauczycielką, która naraża się na kłopoty spotykając się z uczniem, a jednocześnie wydaje się nim zafascynowana także jako dorastającym mężczyzną.

Innym razem Dolan pokpiwa z filmowych konwencji, które nakazują przy filmowaniu rozmawiających postaci nie tylko zachowanie naturalnej osi ich rozmowy i wynikającego stąd kierunku spojrzeń, ale i takie skomponowanie obrazu, by przed twarzą mówiącego znajdowało się więcej przestrzeni, niż za nią. Dolan tę zasadę gwałci pokazując bohaterów w taki sposób, że ich nosy nieomal dotykają lewej lub prawej krawędzi obrazu.

No i jeszcze umiłowanie kiczu. Gdy matka Huberta oznajmia synowi wyjście z koleżanką do solarium, ten w wyobraźni widzi je w tandetnej ornamentyce kwiatowej i towarzystwie atrakcyjnych lowelasów.

W poczekalni solarium Dolan rozgrywa teatralną scenę spotkania matki Huberta z matką jego chłopaka. Zaszokowana wieścią o związku chłopaków matka korzysta z solarium na tyle intensywnie, że po wyjściu przypomina upieczonego na rożnie kurczaka. W ten sposób do repertuaru przypraw kanadyjskiego reżysera trafia też rozsądnie dodawana groteska.

Jeśli do tego wszystkiego, czyli do stwierdzenia, że jest bardzo zdolny, dodamy, że Xavier jest też bardzo przystojny, ubiera się w sposób elegancki i wysmakowany oraz że jest całkowicie wyoutowanym gejem, to – nie ma zmiłuj – mamy nowy obiekt homiczych westchnień i dumy.

Dolan jest „największą nadzieją światowego kina”! Jeśli ta opinia krytyki (to akurat cytat z Pawła Felisa z „Wyborczej”) wydaje się komuś przesadzona, niech wskaże inną, równie wielką, „nadzieję”.

A na koniec, zamiast trailera, chyba jedna z najpiękniejszych scen gejowskiego seksu w światowym kinie:
http://www.youtube.com/watch%3Fv%3DlagFmTpTaOg (trzeba się zalogować, bo Youtube uważa ją za „nieprzyzwoitą”).

Taki jest Xavier Dolan! Czas pokaże, czy stanie się „drugim Almodóvarem”. Na pewno jest jednak na najlepszej drodze, by tak się stało.

—————————————————–
Zabiłem moją matkę (J’ai tué ma mère)
Scenariusz i reżyseria: Xavier Dolan
Kanada 2009
Czas trwania 96 minut

Film wyświetlany jest od 14 stycznia 2011 w kinach studyjnych:
Poznań – Kino Apollo, Kino Muza, Kino Rialto
Kraków – Kino pod Baranami, Kino Agrafka
Łódź – Kino Charlie, Kino Cytryna, Kino Polonia
Warszawa – Kino Wisła, Kinoteka, Kino Kultura, Kino Alchemia
Katowice – Kino Światowid
Częstochowa – Kino Iluzja
Olsztyn – Kino Awangarda
Wrocław – Kino Warszawa sala NOT
Zielona Góra – Kino Newa
Bytom – BC Kino (od 17 stycznia)
Gorzów Wlkp. – Kino 60 Krzeseł (od 21 stycznia)
Bydgoszcz – Klub Mózg(jedyny pokaz 27 stycznia)
Elbląg – Kino Światowid (od 28 stycznia)

Polski dystrybutor: Tongariro – www.tongariro.pl


Autorzy:

zdjęcie Krzysztof Halama (Walpurg)

Krzysztof Halama (Walpurg)

Bloger (Walpurg.pl, Walpdrive.pl), witkacolog-amator, w sztuce lubiący groteskę, w ludziach – indywidualizm, w partnerach – testosteron, zapalony eMKaeMowiec (miłośnik komunikacji miejskiej). Mimo wszystko mężczyzna. Życiowe motto: „Lepiej być kanciastym Czymś niż okrągłym Niczym” (C.F. Hebbel)

16 komentarzy do:Taki jest Xavier Dolan!

  • Soniasonia

    [Re: Taki jest Xavier Dolan!]

    A moim zdaniem nie tu czym się zbytnio zachwycac – autor po prostu wykorzystał motywy obecne w literaturze i kinie światowym od kilku dziesięcioleci, doprawiając je „modnym” homiczym sosem. To nawet nastolatek potrafi zrobic, jedyne, czego można mu pogratulowac, to cierpliwości, która umożliwiła mu wprowadzenie pomysłu w czyn – zwykle tworzenie pierwszej historii zajmuje artystom około dziesięc lat, od pomysł do gotowego utworu.

  • Peter Pan

    [Re: Taki jest Xavier Dolan!]

    Nareszcie jakaś recenzja i komentarz do wydarzenia kulturalnego.
    Po kolejnych artykułach o paradach, związkach, PRL-owskich kiblach oraz po kolejnych przebłyskach (anty)talentu pisarskiego osoby, októrej tu przez wrodzoną grzeczność i łagodność nie wspomnę, można to uznać za odtrutkę.

  • Walpurg

    [Re: Taki jest Xavier Dolan!]

    Soniasonia – wszystko już było! Narzekali na to już starożytni :) Zawsze chodzi więc o formę!

    Peter PanOdrutka? Lepszego kompementu bym sam nie wymyślił :) )

  • inny komplemenciarz :)

    [Re: Taki jest Xavier Dolan!]

    Za taką reakcję i postawę masz ode mnie też duży… komplement ;)
    http://wiadomosci.onet.pl/blogi/blogi-publicystow/gratulacje-dla-onetu,207305,420235312,blog.html

  • Wojtaszek

    [Re: Taki jest Xavier Dolan!]

    http://www.youtube.com/watch?v=57ta7mkgrOU

    Podobieństwo uderzające!

    Bardzi się wyżyłem na Dolnie w moim poście, który „się skasował”. Szkoda słów.

  • Mashup

    [Re: Taki jest Xavier Dolan!]

    Byłem wczoraj w kinie na filmie i muszę powiedzieć, że to naprawdę znakomity film. Podpisuję sie pod słowami Walpurga – mam podobne spostrzeżenia, również w kwestii sceny seksu – dodam, że specjalnie nie czytałem recenzji, by się nie sugerować, zrobiłem to dopiero teraz.

    To idealny film dla nastolatków, dlatego, że mogą odnieść te wszystkie wydarzenia do swojego doświadczenia z rodzicami. Ja jestem nieco starszy, więc mogłem tylko podziwiać niebywałe wyczucie i inteligencje (i urodę!!!) Dolana.

  • Viggo

    [Re: Taki jest Xavier Dolan!]

    Filmy Dolana to taki hybryd miedzy Almodóvarem i kinem francuskim. To pierwsze jest bardzo oryginalne i prowokujace, to drugie zas calkiem niestrawne. Gra prawie wszystkich aktorow w filmach francuskich jest jak na moj gust (i chyba nie jestem w tym odosobniony) zbyt teatralna i przedramatyzowana. Czy wynika to z manier i temperamentu wiekszosci Francuzow? Pewnie tak. Gdy Francuz mily to slodycz taka, ze mozna sie w tym lepkim syropie utopic, gdy wkurzony, to sprawia takie wrazenie jakby chcial wypruc z siebie wszystkie zyly i nie tylko gardlo, ale caly uklad trawienny az do odbytnicy. Zazwyczaj jest jednak wkurzony. Dla Skandynawa, ktory w ogole nie gestykuluje, ba, nawet gdy mowi nie porusza ustami, takie kino jest egzotyczne ;) Wolalbym by Dolan zrezygnowal z tych kanadyjskich aktorow i j.francuskiego. To, ze w wywiadach z duma podkresla, ze jest perfekcjonista i control freakiem nie wystarczy. Byli juz przed nim dobrze zapowiadajacy sie rezyserzy i scenarzysci, ktorych tworczosc stala sie monotematyczna i powoli sami przeszli na produkcje pornowek. Dolan jest jeszcze bardzo mlody, czas pokaze co z niego wyrosnie. Jesli sie jemu nie znudzi rezyseria, to kto wie, moze bedzie nowym Almodóvarem.

    @ Wojtaszek
    Niezle to video do coveru Hurt – Nine Inch Nails. Dziwne, ze za te krotka scenke z Rowlfem nie zostalo jeszcze wyflagowane i przeniesione do ocenzurowanych ;)
    A to, ze Kermit jest kinky, to wiemy nie od dzisiaj :)
    http://25.media.tumblr.com/tumblr_ksqvdjRIlv1qzhnv2o1_500.jpg

  • junior

    [Re: Taki jest Xavier Dolan!]

    Świetny film. Zgodzę sie z Peter Panem – więcej kultury!

  • marica

    [Re: Taki jest Xavier Dolan!]

    Dolan jest „największą nadzieją światowego kina”! …bo… jest homo? Pewnie tak…
    Hahahahahaha :D :D :D

  • Peter Pan

    [Re: Taki jest Xavier Dolan!]

    Strasznie dużo dobrych recenzji tego filmu czytałem i widziałem ostatnio. Nawet w ,,Tygodniku kulturalnym” na TVP Kultura, gdzie krytycy zwykle wypowiadają się bardzo ostro i niełatwo ich przekonać byle czym.

    Wprawdzie w przeciwieństwie do Walpurga nie zachwycam się tymi chłopcami, bo za bardzo mi przypominają hipsterów (których stylu nie lubię), ale to jest kwestia gustu.
    Zdaje się, że ta głupia komedyjka o przegiętym malcu wśród gejów-hokeistów też była z Kanady. Chyba nigdy wcześniej nie widziałem kanadyjskiego filmu. Pierwsze dwa, o których usłyszałem, są o gejach (!) Co tam się dzieje ostatnio ? Jakoś strasznie, że tak powiem, ,,promują homoseksualizm” ;)

  • Krzysztof Zabłocki

    [Re: Taki jest Xavier Dolan!]

    nie mogę się doczekac, kiedy wreszcie uda mi się zobaczyc ten film ! Widziałem ten wspomniany fragment na You Tube, który bardzo mi się podobał…

  • d.biskupa

    [Re: Taki jest Xavier Dolan!]

    C.R.A.Z.Y. jeszcze był kanadyjski. Też promocja. Ładny film sprzed paru lat.

    A hipsterzy nie istnieją (mimo że nawet mój spell checker uważa inaczej).

  • Peter Pan

    [Re: Taki jest Xavier Dolan!]

    @ d.biskupa

    Jak to nie istnieją ? Nie rozumiem.




Skomentuj

  

  

  

Obraz CAPTCHY

*

Możesz używać następujących tagów HTML

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Pamiętaj: zamieszczając komentarze akceptujesz regulamin

napisz do nas: listy@homiki.pl

Homiki.pl. Czasopismo zarejestrowane w Sądzie Okręgowym Warszawa Praga pod nr 2372 więcej »
Nr ISSN: 1689-7595

Powered by WordPress & Atahualpa