Ostatnie 10 lat z perspektywy trans

Z perspektywy osób trans trudno mówić o całym 10-leciu wielkich zmian. Przeciętna osoba transpłciowa nawet dziś pewnie nie odczuwa jakiejś wielkiej różnicy w porównaniu z tym, co było 10 czy 20 lat temu. Szczególnie, jeśli mieszka w małej miejscowości.

Na początku wieku wciąż siedzieliśmy w szafie. Dopiero powstawały pierwsze polskie czaty bądź portale tematyczne. Od czasów reformy służby zdrowia w latach 90. operacyjna korekta płci dla osób transseksualnych przestała być refundowana. Nowe tysiąclecie zaczęło się kiepsko i na początku była cisza, ale potem nagle pojawił się portal crossdressing.pl i zaczęło się dziać. Na początku tylko w Internecie, ale później…

2004

Crossdressing.pl
Rok 2004 – pojawia się portal crossdressing.pl. To chyba najjaśniejsze wydarzenie pierwszego pięciolecia nowego wieku. Redaktorka, xLaura, gromadzi całą dostępną i nowoczesną wiedzę na temat transwestytyzmu, transgenderyzmu i crossdressingu. Portal dobrze się pozycjonuje, dlatego po wpisaniu słowa „transwestyta” w google pojawiają się nie tylko linki do stron porno, ale także do kopalni wiedzy i miejsca spotkań transek – crossdressingu. Jak wiele ten portal i praca xLaury znaczy, można przeczytać w osobistych historiach publikowanych w serwisie, w komentarzach do tekstów i na forum. Dla niektórych crossdressing.pl był po prostu miejscem ocalenia, to właśnie tam po raz pierwszy mogli przeczytać, kim są transwestyci, na czym transwestytyzm (i transseksualizm) polega, że transpłciowość to nie homoseksualizm itd.

Znam wiele osób, których życie zmieniło się po wejściu na crossdressing.pl i spotkaniu z ludźmi z crossdressingu. Np. transkę, która już-już szukała sobie przez internet seksu z mężczyznami, gdyż chciała się przekonać, kim naprawdę jest. Pewnie gdyby znalazła, jej wieloletnie małżeństwo rozpadłoby się, a sama dziś gorzko żałowałaby tych eksperymentów. Do osób, których życie się odmieniło należy też Anna Grodzka, dzisiaj prezeska Trans-Fuzji, a wtedy zagubiona transetka o nicku Ania_aina.

Crossdressing.pl stworzył możliwość nie tylko oglądania zdjęć czy bajdurzenia na czacie, ale także merytorycznej dyskusji czy tworzenia online grup wsparcia. Wokół crossdressingu zaczęła formować się społeczność.

Trans Party
Pierwsze Trans Party zostało zorganizowane jeszcze w 2004 roku. To było wielkie transowe towarzyskie wydarzenie. W jednym z warszawskich klubów na zwykłej imprezie (bez seksu, orgii i pokazów drag queen) spotkały się osoby transpłciowe z całej Polski. Potem takie spotkania odbywały się co jakiś czas. Można było się poznać, porozmawiać, pobawić razem, przyprowadzić swoją żonę, dziewczynę, partnera – a ta druga osoba mogła zobaczyć, że jej trans-połówka nie jest takim znowu dziwolągiem i mogła się przekonać, że osoby trans mogą mieć szczęśliwe rodziny, być żonate/mężate, dzieciate i spełnione życiowo. Oprócz klubowych imprez pojawiły się PTP – letnie, kilkudniowe „trans-zloty” organizowane najczęściej przez Martę Just, która potrafiła połowę polskiego trans światka wraz z rodzinami i dziećmi zgromadzić w jednym miejscu na doroczne spotkanie.

2006

Panel dyskusyjny, próby stworzenia stowarzyszenia
W roku 2006 środowisko było na tyle zintegrowane (a wydarzenia polityczne na tyle drastyczne), że całkiem realna stała się potrzeba stworzenia także jakiegoś stowarzyszenia, fundacji, czy też innego organu, który mógłby reprezentować osoby trans (na zasadzie nic o nas bez nas). Ania Grodzka prowadziła wtedy panel dyskusyjny na jednym z TP na temat „Czy potrzebne nam stowarzyszenie?”. Stawiły się na nim osoby z całej Polski. Niestety, niewiele z tego wtedy wyszło. A to, co zostało, to impuls do działania. Potem również i xLaura próbowała powołać stowarzyszenie w Warszawie.

2007

Wrocławskie Zgrupowanie Transgenderystów Trans-Fuzja i romans z KPH
Z tych wszystkich Trans Party i prób utworzenia organizacji trans w 2007 roku urodziła się Trans-Fuzja. Ponieważ czułam się odcięta od świata we Wrocławiu (ile razy w miesiącu można jeździć do Warszawy?), postanowiłam zorganizować małe trans-spotkanie we Wrocławiu. Okazało się, że ludzie na nie zjechali się z połowy Polski. Zawarłam wtedy też strategiczne znajomość, m.in. z Freją, Antyfacetem (no, jego trochę już znałam, ale jeszcze nie byliśmy tak zżyci) oraz osobami z KPH Wrocław (a szczególnie z Mirką Makuchowską) i w miesiąc od spotkania wystartowała Trans-Fuzja. Nazwaliśmy się queerowo i rewolucyjnie: Wrocławskie Zgrupowanie Transgenderystów – tę szaloną nazwę wymyśliła Freja, potem nazwę zmienialiśmy co jakiś czas, ale sama „Trans-Fuzja” przetrwała. Na początku była strona internetowa oraz happening Chłopak i dziewczyna – normalna rodzina (również TU). A potem wyjazdy zagraniczne, integracja, warsztaty o transpłciowości w różnych miejscach Polski, artykuły na portalach LGBT i wielka pomoc KPH wspierającej Trans-Fuzję. Powstanie tej grupy, kontakty z innymi organizacjami LGB, regularne spotkania we Wrocławiu itp. ożywiły i zachęciły osoby trans z innych miast do działania. A osobom LGB dały możliwość dowiedzenia się, kim naprawdę ci „T” są.

Rafalala
Pojawienie się w mediach ładnej, kolorowej i zadowolonej z życia i samej siebie Rafalali było przełomem. Rafalala, robiąca swój film, swój spektakl, wywołująca mniejsze i większe skandale, zamieszała w środowisku trans bardzo. Miała swoich przeciwników i zwolenników, jedni ją kochali i podziwiali, inni zarzucali to, że wykorzystuje wizerunek transki, aby zrobić karierę i nie umie się jasno określić (Kobieta z penisem? Niech ona powie: transwestyta? transseksualistka?). Jedno jest pewne: nagle temat trans pojawił się w mediach, telewizji, gazetach – i ta transka nie opowiadała o tym, jaka jest biedna, ale o tym, jakie ma na siebie pomysły. Rafalala pokazała kolorową i uśmiechniętą twarz polskiego transu. Przeciętny Kowalski dowiedział się, że i w Polsce mieszkają transgenderycy jak z Almodovara, bo mógł przeczytać o tym w Wyborczej.

2008

Utworzenie fundacji Trans-Fuzja i jej działalność
W 2008 roku powstała Fundacja Trans-Fuzja. Przez jakiś czas byłam jej prezeską, później ciężar ten z barków zdjęła mi Ania Grodzka (której szalenie jestem za to wdzięczna) i zrobiła z Trans-Fuzji organizację jak się patrzy. Trans-Fuzja zaczęła działać także w Warszawie, a raczej – przede wszystkim w Warszawie. Osoby trans (szczególnie Ania) zaczęły się wypowiadać w mediach i to z zupełnie innej pozycji niż dotychczas – staliśmy się ekspertami, a nie tylko przebierańcami, z których można się pośmiać. W różnych miastach (Wrocław, Katowice, Warszawa, Gdańsk, Poznań) zaczęły spotykać się regularnie różne osoby trans, tworząc grupy samopomocowe i organizując imprezy. Nie wszystkie te grupy były integralną częścią Fundacji, ale z nią współpracowały i nadal współpracują.

Coming out Anny Grodzkiej
Ania wyszła z szafy i mimo obaw zaczęła głośno mówić o tym, kim jest (osobą transseksualną) i czego chce. Nie tylko dla siebie, ale dla wszystkich Polek i Polaków, którzy w inny sposób niż tradycyjny postrzegają swoją płciowość. O ile Rafalala jest transką kolorową, szaloną, artystyczną, to Ania – transką zwyczajną, typową. A może nietypową, dlatego że udało jej się dotrzeć do wielu osób i zaktywizować innych do pokazywania się publicznie: w telewizji, Internecie, gazetach. To mniej więcej od czasów jej coming outu i wystartowania Trans-Fuzji w różnych magazynach, telewizjach i na różnych portalach temat transgender zaczął się pojawiać o wiele częściej niż dotychczas i przybrał ludzką twarz. Twarz Ani i innych transek i transów, którzy się odważyli.

2010

Trans Akcja
Trans Akcja” to film dokumentalny o Annie Grodzkiej. Nie jest to pierwszy polski dokument o osobie trans (jeszcze będąc dzieckiem, czyli gdzieś na przełomie lat 80. i 90., w regionalnej telewizji Wrocław widziałam film o Robercie, który stał się Ewą, jest też dokument Trans Misja), ale pierwszy, który ma szansę trafić do szerokiego grona odbiorców, bo jest pokazywany w telewizji HBO, a nie tylko na branżowych eventach. To film ważny, szczególnie dla osób transpłciowych, dlatego że pokazuje współczesną osobę trans żyjącą w polskich warunkach, która całkiem nieźle sobie w życiu radzi. Mam nadzieję, że natchnie osoby żyjące w strachu i ukryciu do wyjścia z szafy i stania się sobą.

Tekst powyższy jest pewnie zupełnie nieobiektywny, bo pisany z perspektywy jednej osoby. Z subiektywnego punktu widzenia cztery wydarzenia uważam za kamienie milowe „ruchu trans” w ostatnich latach: powstanie portalu crossdressig.pl, powstanie Trans-Fuzji, współpracę wszelkich transowych grup z organizacjami LGB oraz coming outy osób transpłciowych.

Słowniczek:

crossdressing – ubieranie strojów płci przeciwnej, crossredsserem można nazwać każdą osobę, która ubiera się bądź przebiera w ubrania płci przeciwnej (do swojej biologicznej) – aktorów, dragów, osoby transpłciowe
transwestytyzm – czasowa identyfikacja z płcią przeciwną, przejmowanie jej stylu zachowania i ubierania się
transspłciowość – pojęcie worek obejmujące wszystkie osoby trans: transwestytów, osoby transgender i transseksualne
transgenderyzm – patrz: transpłciowość
transseksualność – rozbieżność między psychicznym poczuciem płci a biologiczną budową ciała, połączona z silnym pragnieniem korekty ciała, tak aby odpowiadało ono płci odczuwanej przez daną osobę

Przypominamy – ciągle można zagłosować w ankiecie na najważniejsze wydarzenia lat 2000-2010. Ankieta dostępna jest TUTAJ
W każdej kategorii można zagłosować na więcej niż jedną pozycję. Pamiętajcie, że wybieramy najważniejsze wydarzenia, książki czy filmy, a więc te, które były głośne, które zmieniały naszą rzeczywistość.

Voca Ilnicka

5 komentarzy do:Ostatnie 10 lat z perspektywy trans

  • imię

    [Re: Ostatnie 10 lat z perspektywy trans]

    Uważam, że powinna zostać doceniona praca Wiktora Dynarskiego!!!

  • Voca

    [Re: Ostatnie 10 lat z perspektywy trans]

    Jasne:) Wiktor górą :)

  • Marcin

    [Re: Ostatnie 10 lat z perspektywy trans]

    Zabrakło mi informacji o powstałym w kwietniu 2001 portalu transseksualizm.pl. Wyobraź sobie świat transseksualistów bez całej masy konkretnych porad, które tam można uzyskać, błąkanie się w ciemno od lekarza do lekarza, od psychologa do psychologa i zbieranie od 9 na 10 informacji, że jest się schizofrenikiem. Wiem, że skupiłaś się na osobach trans ogólnie i cały tekst jest subiektywny, ale ten brak uważam za istotny, tym bardziej, że w pewnym miejscu wymieniasz, dla kogo jest crossdressing.pl. Abstrahując od dyskusji toczonych na tamtejszym forum, ja sobie świata bez informacji na transseksualizm.pl nie wyobrażam (‚dobra, chcę skorygować płeć, ale JAK?”), podobnie pewnie wiele innych osób – to oznacza, że jego powstanie było jakimś przełomem zmieniającym jakość życia wielu osób. I nawet jeśli wiele tych osób znika ze środowiska zaraz po przemianie, to właśnie oni są przeciętnymi osobami transpłciowymi – jedną z podgrupek.

  • Voca

    [Re: Ostatnie 10 lat z perspektywy trans]

    Marcin, dzięki! Może redakcja jeszcze to dopisze:)

  • Wiktor

    [Re: Ostatnie 10 lat z perspektywy trans]

    Owszem, brak transseksualizm.pl to w zasadzie podstawa. A tekst, chociaż subiektywny, całkiem ładnie złożony :)

    Może warto by było dodać Jej Perfekcyjność jako przykład skandalizującej medialnie, queerowej transki oraz dział transowy w Replice jako czas, w którym transi zaczęli wchodzić pod strzechy ;)




Skomentuj

  

  

  

Obraz CAPTCHY

*

Możesz używać następujących tagów HTML

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Pamiętaj: zamieszczając komentarze akceptujesz regulamin

napisz do nas: listy@homiki.pl

Homiki.pl. Czasopismo zarejestrowane w Sądzie Okręgowym Warszawa Praga pod nr 2372 więcej »
Nr ISSN: 1689-7595

Powered by WordPress & Atahualpa