Odpowiedź na krytykę raportu o podręcznikach akademickich

Publikujemy list do redakcji nadesłany przez Agatę Loewe, redaktorkę publikacji „Raport o homo-, biseksualności i transpłciowości w polskich podręcznikach akademickich” w odpowiedzi na tekst Tomasza Nastulczyka O raporcie na temat podręczników akademickich słów kilka.

* * *

Szanowna Redakcjo,

Z przykrością przeczyłam tekst Pana Tomasza Nastulczyka na stronie Homików. Zarzucił mi stronniczość i nierzetelność. Opisał bezesensowność zainwestowanych pieniędzy, bezsensowność działalności KPH i bezsensowność publikowania czegokolwiek.

Z okazji ukazania się Raportu zorganizowałam seminarium. Niestety był to termin przedświąteczny i mocno zaśnieżony, co spowodowało wycofanie się w ostatniej chwili 3 panelistów. Niemniej jednak, spotkanie uważam za sukces. Frekwencja dopisała i oto nadarzyła się okazja, abym mogła wyjaśnić skąd taki dobór książek, z jakimi trudnościami przyszło mi się spotkać (już przy pierwszej fazie projektu…praktycznie do samego końca) oraz z jakimi komentarzami od twórców rzeczonych 'podręczników' się spotkałam po wykonanej pracy. Właściwie udało mi się odeprzeć wszystkie zarzuty, które wymienione zostały w tekście na homiki.pl.

Aby raport mógł się ukazać musiałam zetknąć się z taką ilością ludzkiej niesprawiedliwości, że chwilami załamywałam ręce i postanawiałam się dłużej tą publikacją nie zajmować Odmówiło mi pięciu ekspertów- ale nie dlatego, że fragmenty tekstów nie były dobre, tylko, żeby sobie nie podkopać autorytetu naukowego, skoro w raporcie mogły zostać skrytykowane autorytety polskiej psychologii i seksuologii- niektórzy wciąż aktywnie wykonujące swój zawód. Drugim powodem odmowy byłą perspektywa współpracy z osobami LGBT i łączenia swojego nazwiska ze stygmatyzowaną 'mniejszością'. W końcu powstała analiza i zgodnie z prawdą opisane zostały niedociągnięcia zarówno metodologiczne jak i merytoryczne. Jest to pierwszy tego typu raport i zwraca uwagę na bardzo istotne kwestie, niezależnie od podanych przykładów książek i poglądu krytyków na ten temat. To czy książka wydana została przez Frondę, czy PWN- wciąż jest czytana i często bezmyślnie cytowana w pracach młodych idealistów (zależy jaka idea przyświeca cudzej pracy badawczej). W publikacji zawarte zostały narzędzia dla każdego młodego czytelnika, studenta czy badacza- jak nie wpaść w pułapkę własnej niekompetencji czy naiwności- jak krytycznie i refleksyjnie korzystać z literatury!

Wydaje mi się, że w naszym wspólnym dobrym interesie jest zwracanie uwagi na instytucje, gdzie dochodzi do nadużyć. Nie wydaje mi się, żeby Homikom obca była dyskryminacja lub problemy społeczne osób LGBTQI. Dziwi mnie zatem krytycyzm w sytuacji, gdzie raport został opublikowany pokojowo, w dobrej wierze, bez indoktrynacji i 'przegięcia'. Wszyscy wiemy, że system edukacji pozostawia wiele do życzenia i każdy gada i gada, a zmian nie widać…

Życzę sobie, aby osoby, które krytykują, same podjęły działania, które przynosiłyby jakiekolwiek widoczne efekty. Kampania Przeciw Homofobii jest organizacją, którą lubi się obwiniać za różne próby (lepsze i gorsze) pokazaniu polskiemu społeczeństwu o istnieniu różnorodności. Podejmowane są jednak próby! Tymczasem wystarczy wyjechać z Warszawy i już istnienie osób LGBT jest owiane niebytem. Osobiście nie obracam się na co dzień wśród ludzi 'ze środowiska' i proszę mi wierzyć, że tam słowo gej i lesbijka często wciąż są używane w niewłaściwym tego słowa znaczeniu. Cieszę się, że KPH próbuje dotrzeć do jak najszerszego i najbardziej różnorodnego grona odbiorców. Często płaci za to gorzką cenę. Imprezy i spotkania środowisk lokalnych pokazują na zapotrzebowanie, żeby działo się 'cokolwiek'- KPH robi więcej. Cokolwiek by się nie mówiło, dla wielu osób nasza organizacja jest drogowskazem i staramy się brać pełną odpowiedzialność za kierunek, który wyznaczamy.

Po publikacji raportu dostaje maile i telefony, również od „ciała” naukowego i akademickiego, które upewniają mnie w przekonaniu, że publikacja, choć skromna, ma szanse pomóc co poniektórym podejść do publikacji akademickich z dystansem i jest sukcesem (malutkim, ale moim własnym). Piszę do Homików nie w złości i woli zemsty. Nawet nie silę się na tłumaczenie i wywody dlaczego tak czy siak. W moim przekonaniu intencje przy publikowaniu Raportu były czyste i pełne dobrej woli. Życzyłabym sobie, żeby każdy magistrant czy doktorant mógł sięgać w bibliotece po dowolną pozycję bez obaw, że za moment przeczyta coś, czego wcale nie chce wiedzieć. Mnie to spotkało i w publikację Raportu włożyłam całe swoje dotychczasowe umiejętności i doświadczenie (ich skromność się czuje…), bo świat naprawia się zaczynając od siebie.

Publikacja spotkała się ze sporym zainteresowaniem i wierzę, że za niedługo będzie można pomyśleć o jej wznowieniu, polepszeniu i poszerzeniu zakresu analizowanych publikacji. Jeżeli Homiki zechciałyby się przyłączyć, to proszę mi wierzyć, że tym razem już będę wiedziała na czyją pomoc można liczyć i na jakie szczegóły należy zwracać uwagę! Może przy Waszej pomocy 'nie zmiażdży sam siebie'!

Z wyrazami szacunku,
Agata Loewe
Kampania Przeciw Homofobii Warszawa

9 komentarzy do:Odpowiedź na krytykę raportu o podręcznikach akademickich

  • Arc-en-terre

    [Re: Odpowiedź na krytykę raportu o podręcznikach akademickich]

    Bardzo emocjonalna odpowiedź. Otwierając link miałam nadzieję na więcej konkretów :)

  • d.biskupa

    [Re: Odpowiedź na krytykę raportu o podręcznikach akademickich]

    Haha, zgadzam się z Arc-en-terre. Pełna histeria. Ocean łez, zero konkretów.

    A może, skoro na sympozjum, na które połowa gości nie dotarła, udało się odeprzeć zarzuty z tekstu na homikach, trzeba było po prostu powtórzyć w tym liście gotowe już kontrargumenty? Przypomnę, że zarzut był w zasadzie jeden: nierzetelnie zebranego, niereprezentatywnego korpusu tekstów, stawiającego pod dużym znakiem zapytania wszelkie wnioski płynące z jego analizy. Opowieść o ekspertach, którzy masowo odmawiali współpracy, bo nie chcieli być kojarzeni z LGBT, (w którą nota bene kompletnie nie wierzę) niczego nie tłumaczy.

  • Peter Pan

    [Re: Odpowiedź na krytykę raportu o podręcznikach akademickich]

    Czasem poprawiam prace z polskiego synowi mojego kolegi z pracy. Chłopak jest w 1 klasie gimnazjum i nie interesuje go nic poza grami komputerowymi, ta przysluga jest więc czasem męką.
    Ale w porównaniu z kompetencjami językowymi autorki listu, ten koleś (i 99% populacji starszej niż 6 lat) jest Mickiewiczem.

    ,, Imprezy i spotkania środowisk lokalnych pokazują na zapotrzebowanie, żeby działo się ‚cokolwiek’- KPH robi więcej.”

    Czy ktoś mógłby mi wyjaśnić po jakiemu do ##### nędzy jest to zdanie i co ono oznacza ?

  • krzsz1986

    [Re: Odpowiedź na krytykę raportu o podręcznikach akademickich]

    Może odpowiedzi na Twoje pytanie i należy szukać w obco brzmiącym nazwisku autorki listu. Haha, żartowałem :)

  • Peter Pan

    [Re: Odpowiedź na krytykę raportu o podręcznikach akademickich]

    Co do meritum:

    List wzruszył mnie do głębi, już trzecią godzinę ocieram łzy. Szczególnie ten fragment o KPH, która ,,lubi się obwiniać za wszystko”. Jak zgwałcona nastolatka, która tnie się żyletką, bo myśli, że jest winna temu co się stało lub kobieta, która latami żyła z domowym tyranem obwiniając siebie samą za krzywdy, których doznawała.

    Tak w ogóle, dziwi mnie, że pani Agacie jest obojętne czy coś jest napisane w książce Frondy czy w publikacji PWN, bo osobiście mam gdzieś, co się pisze w gazecie wydawanej przez kilka osób i przez kilka innych czytanej. Natomiast ewentualne błędy lub bzdury w książkach głównego naukowego wydawnictwa w Polsce, uznałbym za skandal. Choć oczywiście nie w przypadku książek, które wydano w roku 1955 i które zawierały ówczesny stan wiedzy.

  • Walpurg

    [Re: Odpowiedź na krytykę raportu o podręcznikach akademickich]

    Nie rozumiem po co autorka tłumaczy nam, że w Polsce jest źle z tolerancją. Wszyscy to wiemy. Nie rozumiem też po co broni KPH, skoro nikt, przynajmniej na Homikach, nie zaatakował KPH! Przede wszystkim jednak nie rozumiem tego, dlaczego autorka nie zamierza silić się na wyjaśnienia. To po co w ogóle ten tekst powstał?

    Problemem nie jest brak autorytetów do recenzji! Z nią poradziłoby sobie samo KPH! O ile pamiętam, nikt zresztą nie kwestionował kompetencji samych autorów raporty. Do tego nie potrzeba ludzi z habilitacjami! Głównym zarzutem do raportu był natomiast dość kuriozalny dobór materiału.

    Ogromna liczba osób aktywnie działających w ruchu LGBT to studenci psychologii (a już SWPS to powinien knajpę branżową na terenie uczelni otworzyć :P ) a to właśnie studenci tych kierunków mają największą styczność z takimi treściami. Ale nawet gdyby nie sami ludzie, to można w internecie znaleźć syllabusy różnych uczelni z kierunków psychologia, medycyna, pedagogika, socjologia itp. A następnie polecane pozycje wypożyczyć lub przejrzeć w czytelni. Biorąc od uwagę, że większość ludzi dysponuje aparatem cyfrowym lub laptopem zebranie materiału nie jest aż takie trudne! To nie są starodruki, do których dostęp jest utrudniony!

    Ale niestety wybrano najłatwiejszą drogę – niech ludzie nam przyślą. No i przysłali. Ale taką metodą to można tworzyć (swoją drogą, niezwykle cenną) mailową Listę KPH z wycinkami prasowymi a i tam trafiają czasem teksty bez autora i źródła.

    Nie każdy jest molem książkowym, nie każdy ma zacięcie naukowe. Ale bez problemu takich ludzi można znaleźć, którzy potrafią na etapie kwerendy oddzielić książki akademickie i naukowe od popularnych (typu „O chłopcach dla chlopców’), którzy wypreparują fragment tekstu „o nas” zachowując jego kontekst. Ale za solidne opracowanie wypada też przynajmniej w minimalnym stopniu zrekompensować poświęcony czas (i akurat KPH stać na to). A jak się liczy, że wszystko zrobią frajerzy przy okazji nauki w czasie sesji, to potem skutki są jak widać.

    Pomysł KPH, by zrobić taki raport jest BARDZO DOBRY! Taki raport jest bardzo konieczny! Ale niestety to wymaga benedyktyńskiej pracy! Mam nadzieję, że KPH ją podejmie i powstanie nowa wersja raportu, w którym materiał będzie lepiej dobrany.

    P.S. Na początek proponuję zajrzeć na Ibuk.pl – tam można za 1 SMS-a przeczytać np. rozdział poświęcony „Psychologii zaburzeń seksualnych” z głównym „zaburzeniem” w postaci homoseksualizmu (Psychologia kliniczna, t. 2, red. Helena Sęk, Wydawnictwo Naukowe PWN, Warszawa 2008, s. 202-222).

  • Lilianne E. Blaze

    [Re: Odpowiedź na krytykę raportu o podręcznikach akademickich]

    „Opowieść o ekspertach, którzy masowo odmawiali współpracy, bo nie chcieli być kojarzeni z LGBT, (w którą nota bene kompletnie nie wierzę) niczego nie tłumaczy.”

    To akurat jest nawet prawdopodobne. Ale jesli to prawda, to zamiast zalamywac rece trzeba napisac „zglosilismy sie do A, B i C, B odmowil, C nie odpisal”, z nazwiska.

  • pmo

    [Re: Odpowiedź na krytykę raportu o podręcznikach akademickich]

    To, że działa się pod auspicjami organizacji walczącej z uciskiem lesbijek i gejów nie oznacza, że jest się świętą krową, której nie można krytykować, a Pani płacze tutaj, bo ktoś pokazał, jak najbardziej słusznie zresztą, poważne braki metodologiczne Pani pracy i warsztatu badawczego. Aktywność KPH, na ktorą Pani się wciąż powołuje nie usprawiedliwia wypuszczania pseudo-naukowych gniotów.

  • Katarzyna

    [Re: Odpowiedź na krytykę raportu o podręcznikach akademickich]

    Lawina łez, zero odniesienia do tekstu Nastulczyka, który dokładnie i rzetelnie traktuje sprawę…Autorka zupełnie się nie wysiliła, na dodatek takie lamenty…wstyd proszę pani, wstyd.




Skomentuj

  

  

  

Obraz CAPTCHY

*

Możesz używać następujących tagów HTML

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Pamiętaj: zamieszczając komentarze akceptujesz regulamin

napisz do nas: listy@homiki.pl

Homiki.pl. Czasopismo zarejestrowane w Sądzie Okręgowym Warszawa Praga pod nr 2372 więcej »
Nr ISSN: 1689-7595

Powered by WordPress & Atahualpa