Kto niesie flagę?

Kolejna zmiana daty skłania do podsumowań. W tym roku mają ode charakter szczególny – przez media przechodzi bowiem fala obrachunków z całą dekadą 2001-2010. Bilanse pojawiły się również w mediach LGBTQ, można je znaleźć i na naszych łamach. Niesiony tą ogólnokrajową falą podsumowań, przeczytałem z zapałem kilka interesujących tekstów o rozwoju ruchu LGBTQ w Polsce. Poczyniłem też kilka refleksji, którymi chciałbym się podzielić z czytelnikami, zachęcając wszystkich zainteresowanych do rozwinięcia tematu i podjęcia szerszej dyskusji.

Pytanie, jakie chciałbym poddać pod dyskusję, odnosi się do symboli przejętych i używanych raczej przez prawicę. Brzmi ono następująco: czy gej jest lub może być patriotą? Odpowiedź na tę kwestię jest niełatwa, bo przecież mamy do czynienia z wieloma definicjami patriotyzmu – od skrajnie prawicowych, poprzez narodowe, po obywatelskie. W szerszym zakresie moje pytanie mogłoby brzmieć następująco: czy lesbijkę, geja, osobę bi, trans lub queer można nazwać dobrym patriotą/ dobrą patriotką i jakie patriotyczne cechy można wyodrębnić dla całej grupy LGBTQ? Czy odwoływać się w przestrzeni publicznej do patriotyzmu gejów i lesbijek zaangażowanych w ruch emancypacyjny? Innymi słowy, czy podkreślać publicznie, że część osób angażuje się w ruch LGBTQ z pobudek patriotycznych? Wskazać przy tym na inne rozumienie tych wartości, zupełnie odmiennych od pojmowania patriotyzmu w kategoriach etnicznych i narodowych? Może zaproponować włączenie do patriotycznego dyskursu również osoby LGBTQ?

Zadaję te pytania, ponieważ w działaniach naszego ruchu emancypacyjnego czasem brakuje mi odwołań do symboli państwowych i patriotycznych, które zawłaszczyła sobie prawica i uczyniła z nich narzędzie dyskryminacji. Dla przykładu – brak na naszych demonstracjach flag biało-czerwonych nie pomaga opinii publicznej zrozumieć, kim jesteśmy, o co chodzi w naszej walce i co chcemy osiągnąć. Stajemy się tęczowym pochodem, paradą pokazywaną w mediach jako pstrokata zbieranina, niezrozumiała grupa odmieńców. Pojawiły się na naszych manifach transparenty z czytelnie sformułowanymi postulatami ruchu LGBTQ, co bardzo cieszy. W przychylnych nam mediach mówi się o rejestrowanych związkach jednopłciowych, dyskryminacji i stereotypach. Myślę, że biało-czerwone flagi i – szerzej – sięgnięcie po symbole państwowe lub nawet patriotyczne mogłyby wzmocnić ten przekaz, dałyby również znak, że demonstrujący też są obywatelami, którym zależy na Polsce.

Obecnie sytuacja wygląda tak, że patriotyczną i państwową symboliką włada prawica, co gorsza – używa jej w doraźnej walce politycznej. To przykre, ale biel i czerwień, znak orła stały się narzędziami dyskryminacji grup mniejszościowych, które stygmatyzowane są mianem „niepatriotycznych”. Chłopcy z NOP-u wymachujący biało-czerwoną flagą jak bronią na naszej paradzie nie budzą zdumienia opinii publicznej, choć przecież w tym przypadku polska flaga jest używana do dyskryminacji. Prawicowy homofob zdaje się mówić w ten sposób: „Prawdziwy Polak jest hetero, całą reszta to nie-obywatele”. Podobnie jest na demonstracjach narodowców z okazji Dnia Niepodległości 11 listopada – kolory państwowe służą do wykluczania ludzi, którzy nie podzielają poglądów skrajnej prawicy. Dyskryminować może samo słowo „Polak” – wystarczy połączyć go z rzeczownikiem „katolik”, aby służył do wykluczania ateistów, ludzi innych wyznań, agnostyków etc. Określenie „Polak” służy również do wskazania obcych (często gdzieś u fundamentu takiego myślenia czai się Żyd). Obecnie proces ten można zaobserwować przy okazji rozpalającej się burzy wokół nowej publikacji Jana Tomasza Grossa. Otóż prawicowcy piszą swój stary refren, że „szkaluje on dobre imię Polaków”. Przy czym, co ciekawe, jeszcze przed publikacją słynnych „Sąsiadów” przed dekadą prezentowany był w mediach jako „polski historyk”. Dziś jest dyskryminowany przy pomocy nawet nie samego słowa, lecz pojęcia „Polak” i „polskość”. Staje się obcym. Kimś groźnym. Odbierzmy prawicy symbole państwowe! Ich pomijanie jest na rękę prawicy, która będzie nas tłukła po głowach biało-czerwonymi sztandarami.

Zaimplementowanie symboli państwowych, elementów patriotycznych do ruchu LGBTQ jako jeden z jego wielu składników, mały ale ważny. Zdaję sobie sprawę, że ten postulat wygląda na dziwny, a może nawet ryzykowny. Jednak owo poczucie dziwności, zdumienie na samą myśl o recypowaniu „biało-czerwonej” symboliki dowodzi tylko faktu, że symbole te przejęła niesłusznie tylko jedna opcja polityczna. Nie zawsze tak jednak było – przed wojną w Polsce rozwijał się prężnie ruch lewicowy, który nie uciekał od pojęcia patriotyzmu (w ujęciu obywatelskim oczywiście) i nie oddawał konstytucyjnych symboli swoim przeciwnikom. Zainteresowanych odsyłam do takich nazwisk jak Adam Ciołkosz, Stanisław Thugutt, Bolesław Limanowski, Ignacy Daszyński. Kto dziś pamięta, że nowocześnie pojmowany patriotyzm był istotnym składnikiem lewicowego nurtu przed 80 laty? A dzisiejszy, stereotypowy i kiczowaty jak z wierszyka „Kto ty jesteś – Polak mały” ma charakter wykluczający.

Ruchowi LGBTQ jest po drodze z lewicą, nową lewicą, która sięga również do przedwojennej myśli lewicowej. Może warto wspólnie spróbować przedefiniować polskie symbole, aby nie były one sposobem dyskryminacji, narzędziem podziału i orężem w walce z przeciwnikiem politycznym, lecz by stanowiły nośnik idei Polski nowoczesnej, otwartej, czerpiącej swą siłę z różnorodności, z poszanowania dla mniejszości, nie bojącej się podejmować odważnych projektów społecznych. Uczestnicy i przyjaciele ruchu LGBTQ nie mają się czego wstydzić, znajdują się w czołówce grupy ludzi o proobywatelskich postawach. Powiem wprost: jesteśmy awangardą rodzącego się w bólach społeczeństwa obywatelskiego. Nasze parady to – obok feministycznych manif – jedyne demonstracje w Polsce, których celem nie są żądania płacowe i wyrwanie przywilejów, lecz wartości: prawa człowieka, równość, walka z dyskryminacją. Myślę, że mamy również prawo wykorzystywać symbole zawłaszczone przez prawicę do ich rytuałów. Warto podjąć te symbole.

Jerzy Piątek – jeden ze współzałożycieli i redaktor portalu Homiki.pl, w stowarzyszeniu Otwarte Forum. Zawodowo związany z branżą PR. Prywatnie – zapalony fotografik.

Autorzy:

zdjęcie Jerzy Piątek

Jerzy Piątek

Jeden ze współzałożycieli i redaktor portalu Homiki.pl, w stowarzyszeniu Otwarte Forum.
Zawodowo związany z branżą PR.
Prywatnie – zapalony fotograf, miłośnik poezji Rolfa Dietera Brinkmanna, dobrej kawy i rowerów.

20 komentarzy do:Kto niesie flagę?

  • gen.

    [Re: Kto niesie flagę?]

    oczywiście, bardzo trafnie powiedziane – „warto podjąć te symbole” – na paradzie powinny po naszej stronie powiewać flagi biało-czerwone i tęczowe, czas to zmienić.

  • [Re: ]

    Pełne poparcie dla idei tekstu, choć sam postulat nowy czy oryginalny nie jest. Flagi biało-czerwone na marszach i paradach też już nieśmiało zaczynają powiewać…

  • Erico

    [Re: Kto niesie flagę?]

    ciekawe spostrzeżenia, jednak
    podstawowe pytanie:
    czy robimy to aby się przypodobać hetero-katolicko-narodowej większości,
    czy robimy to z czystego uczucia, że jesteśmy patriotami?

    za ciocią WIkipedią patriotyzm to miłość do ojczyzny i narodu. O ile ja z ojczyzną nie mam problemu, jest ok, mogłoby być więcej palm itp, no ale ok.
    Natomiast co mam powiedzieć o narodzie? Sorry, nie kocham narodu z całym jego nacjonalistyczno-katolickim-seksistowskim i homofobicznym bagażem i manierami, przez które czuję się wypierdkiem Europy.

    Ale to takie moje własne odczucia.

  • d.biskupa

    [Re: Kto niesie flagę?]

    Łał, nie wiedziałam, że redakcja homików skrywa takie ciacha. Muszę się zainteresować tym patriotyzmem…

  • krzsz1986

    [Re: Kto niesie flagę?]

    Właśnie też byłem zaskoczony.

  • KaFor

    [Re: ]

    BTW: „rejestrowanych związkach jednopłciowych”

    Całe szczęście zarzucane coraz bardziej jest ww. określenie, na rzecz właściwego –

    Cywilne Związki Partnerskie.

    (rejestrować można samochód)

  • DżejDżej

    [Re: Kto niesie flagę?]

    @ KaFor –> Cywilne Związki Partnerskie, rzeczywiście brzmi godniej :)

  • Jakbyco

    [Re: Kto niesie flagę?]

    Ale zaraz. A po co ja mam nieść polską flagę narodową na paradzie czy innym marszu, których postulaty nie dotyczą narodowości czy patriotyzmu, a kwestii środowiska LGBT? Przecież jeśli krzyczymy i niesiemy hasła o związkach partnerskich, tolerancji itp, to machamy flagami tęczowymi!

    Jakoś nie widzę tu związku. Z biało-czerwoną flagą to sobie mogę iść 3 maja, 11 listopada (swoją drogą kiedy były „blokady” marszy nacjonalistów, to mimo ogłaszania, ze chodzi o odebranie Święta Niepodległości narodowcom jakoś protestujący nie afiszowali się z flagami biało-czerwonymi, nie dokonali „symbolicznego odebrania”) – wtedy chodzi o patriotyzm i miłość do ojczyzny czy dumę z bycia Polakiem/Polką. W marszach i paradach LGBT chodzi o sprawy LGBT. Których symbolem jest tęczowa flaga.

  • kika

    [Re: Kto niesie flagę?]

    zgadzam się z Jakbyco

  • zewsząd i znikąd

    [Re: Kto niesie flagę?]

    A ja powiem szczerze: to ze względu na „sprawę LGBTQ” – przez to, jak takie osoby są traktowane przez nasze państwo – nie potrafię być patriotką. Szanuję mój kraj, nie umiałabym się z niego wynieść, czuję się do niego w jakimś stopniu uwiązana kulturowo, w moich rozmyślaniach pamiętnikowych romantyzm – zwłaszcza polski – jest (obok feminizmu, teorii psychodelicznej, „sprawy LGBTQ”) jednym z najważniejszych filozoficznych punktów odniesienia. Ale nigdy nie powiedziałabym, że kocham Polskę. Nie mogę kochać kraju, który nienawidzi części swoich obywatelek i obywateli.
    Oczywiście, najwyraźniej zależy mi na tym cholernym kraju, na tym, by był on lepszy, dlatego czuję się zobowiązana starać się go zmieniać (moja mama za „obywatelski obowiązek” uważa tylko głosowanie, udział w demonstracjach to dla niej najwyraźniej coś, co nie przystoi poważnym ludziom – dla mnie także demonstrowanie to moralny obowiązek. Ale nie mam pretensji do bycia „poważną osobą”). Ale w stanie obecnym go nie kocham. Nie potrafię. Ważne i trafne zdanie z niedokończonego wiersza: „Kraju, którego tęsknię, nie znajdziesz na mapie”.

  • Magda

    [Re: Kto niesie flagę?]

    „”Nasze parady to – obok feministycznych manif – jedyne demonstracje w Polsce, których celem nie są żądania płacowe i wyrwanie przywilejów, lecz wartości”

    Chciałabym zaznaczyć, że wspomnianym przez Ciebie marszom NOP/MW organizowanym 11 listopada przyświecają konkretne wartości a nie roszczenia płacowe. Podobnie rzecz się ma z obrońcami krzyża na Krakowskim Przedmieściu i z marszami w miesięcznice smoleńskiej tragedii. To również jest walka i afirmacja pewnych postaw i wartości a nie wyrywanie ekonomicznych przywilejów.
    Środowiska feministyczne i LGBT nie mają monopolu na idee. One są różne tak jak różne jest polskie społeczeństwo.

  • Jerzyk --> Magda

    [Re: Kto niesie flagę?]

    Marsze NOP/MW czy tzw. „obrońców krzyża” to rzeczywiście demonstracje wartości. Nie da się jednak ich porównać z manifami i paradami LGBT, bo w odróżnieniu od tych drugich nie opowiadają się za demokracją, otwartością i różnorodnością, a za czymś wręcz przeciwnym. Stąd też nie zostały ujęte w tekście – to przykłady negatywne.

  • d.biskupa

    [Re: Kto niesie flagę?]

    No cóż. Nie da się ukryć, że Magda celnie wykazała, że sformułowanie „Nasze parady to – obok feministycznych manif – jedyne demonstracje w Polsce, których celem nie są żądania płacowe i wyrwanie przywilejów, lecz wartości [...]” jest nieścisłe. Ale nie przejmuj się, Jerzyk. Czepia się, bo pewnie zazdrości ci sex appealu.

  • buźka

    [Re: Kto niesie flagę?]

    @ Zewsząd i znikąd
    Romantyzm polski tak się różni od romantyzmu brytyjskiego, francuskiego czy wczesnego romantyzmu niemieckiego, że częśc badaczy (z jakiegoś powodu wyłącznie zagranicznych) postuluje uznanie go za odrębną formę myslowo-ideologiczną, wywodzącą się z sarmantyzmu (z którym de facto ma więcej wspólnego niż z Byronem i Shelleyem).
    Osobiście popieram Kafor – mam identyczne zdanie na ten temat.

  • KaFor

    [Re: ]

    @DżejDżej

    :)

    właśnie taki tytuł ma nasz akt ślubu cywilnego:

    Cywilny Związek Partnerski.

  • Jacek

    [Re: Kto niesie flagę?]

    Problem jest wydumany, bowiem nieprawdziwa jest teza autora jakoby podczas gejowskich parad w Polsce nie powiewały biało-czerwone flagi. Owszem powiewają i to często. Wystarczy obejrzeć sobie zdjęcia w internecie.

  • Peter Pan

    [Re: Kto niesie flagę?]

    Marsze NOP faktycznie nie są obroną żadnych wartości – jako takie dyskwalifikuje je odwoływanie się do jawnie antydemokratycznej ideologii. Kwestia ,,obrońców krzyża” jest nieco trudniejsza, ale ją zostawiam.

    Tak czy inaczej teza, iż manify i parady są jedynymi demonstracjami na rzecz otwartości, demokracji i praw człowieka jest delikatnie mówiąc niemądra. Są to faktycznie jedyne demonstracje mówiące o prawach gejów, ale to niestety nie jest jedyny temat w demokratycznym społeczeństwie.
    W Polsce odbywały się demonstracje antywojenne i antymilitarystyczne (nie tak liczne jak w Niemczech czy USA, ale jednak), odbywają się marsze przeciwko przemocy (zwykle po jakimś tragicznym zdarzeniu), organizuje się także Marsz Pamięci (przeciwko antysemityzmowi), istnieją demonstracje przeciwko niszczeniu środowiska, były wiece poparcia dla Pomarańczowej Rewolucji na Ukrainie oraz demonstracje przeciwko łamaniu demokracji na Białorusi, była obrona meczetów w zeszłym roku itd. itp.

    Aż mi trochę żal. Artykuł jest wyjątkowo dobry jak na standardy gejowskich portali i dotyka istotnej kwestii. A jednak nawet on nie mógł się obyć bez tej okropnej maniery polegającej na pojmowaniu świata tak jakby istniały w nim jedynie kwestie gejowsko-lesbijskie, czasem ewentualnie także feministyczne.

  • buśka

    [Re: Kto niesie flagę?]

    @Peter Pan

    Ale przecież kwestie lgbt itp. są najważniejsze! A może nie?…

  • zadra

    [kto pamięta?]

    „Zainteresowanych odsyłam do takich nazwisk jak Adam Ciołkosz, Stanisław Thugutt, Bolesław Limanowski, Ignacy Daszyński. Kto dziś pamięta, że nowocześnie pojmowany patriotyzm był istotnym składnikiem lewicowego nurtu przed 80 laty?”

    wygląda na to, że ktoś jednak pamięta:
    http://www.krytykapolityczna.pl/SeriaHistoryczna/WkrotceFriszkeSnyderHrycak/menuid-1.html

  • Miks

    [Re: Kto niesie flagę?]

    Skoro się występuje pod TĘCZOWĄ (czytaj: internacjonalną) flagą, jak można być patriotą?




Skomentuj

  

  

  

Obraz CAPTCHY

*

Możesz używać następujących tagów HTML

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Pamiętaj: zamieszczając komentarze akceptujesz regulamin

napisz do nas: listy@homiki.pl

Homiki.pl. Czasopismo zarejestrowane w Sądzie Okręgowym Warszawa Praga pod nr 2372 więcej »
Nr ISSN: 1689-7595

Powered by WordPress & Atahualpa