Co było ważne? Ankieta dziesięciolecia zamknięta.

Przez ostatnie trzy miesiące na homikach i zaprzyjaźnionych blogach trwało podsumowanie dziesięciolecia 2001-2010 (czasem mylnie cezurowanego 2000-2010). Opublikowaliśmy kilka tekstów podsumowujących różne zjawiska w kraju i na świcie, jednakże osią naszych podsumowań była ankieta. Już zamknięta, dostarczyła ciekawych, momentami wręcz zaskakujących wyników.

Relację z uroczystego ogłoszenia tych wyników zamieścimy jutro, tymczasem zaś pragniemy przedstawić je tu pokrótce – i zapraszamy do komentowania!

Wszystko zaczęło się od artykułu „Podsumowanie pierwszego 10-lecia XXI wieku”, gdzie przedstawiliśmy nominowane zjawiska oraz listę osób nominujących, które z ogromnego zasobu znaczących wydarzeń wybrały tzw. „krótkie listy”.

Ankietę wypełniło ok. 800 osób – jednocześnie i dużo (wymagała chwili zastanowienia) i mało, bo czymże jest ta liczba wobec rzeczy osób LGBTQ w Polsce? Wyszliśmy jednakże z założenia, że respondenci to osoby realnie zainteresowane kulturą, historią i polityką społeczności LGBTQ, więc ich opinie liczą się najbardziej.

Czas zatem na przestawienie wyników.

1. Najważniejsze wydarzenie dziesięciolecia:

Jak widzimy, wygrała słynna akcja z 2003 r. – plakaty, które niewielu z nas widziało na żywo, ale o których słyszeliśmy chyba wszyscy, które odbiły się szerokim echem w mediach; tytuł wystawy wszedł już w zasadzie na stałe do języka potocznego, przynajmniej naszej społeczności, a nawet stał się określeniem pewnej postawy politycznej (strategii asymilacyjnej). Nie dziwi także drugie miejsce – choć znacznie mniej widoczna w mediach, na pewno kluczowa, przełomowa, no i pierwsza – pierwsza parada, początek nowej ery naszej obecności w przestrzeni publicznej.

2. Wydarzenie homofobiczne dziesięciolecia:

Tu widać wyraźnie, co naszą społeczność boli. Nie ma podstawowych dla nas rozwiązań prawnych! Na drugim miejscu po raz kolejny parada równości, która w tym zestawieniu jeszcze się pojawi – jej zakaz wywołał prawdziwe pospolite ruszenie, medialne i realne. Czyli zjawisko homofobiczne przyniosło nam, paradoksalnie, coś dobrego…

3. Zjawisko pozytywne:

Po raz kolejny widzimy znaczenie parad (i jak się to ma do toczącej się debaty o ich roli, znaczeniu i ewolucji?). A drugie miejsce – może wiele osób zaskoczyć, bo czy na co dzień odczuwamy, że „różowe pieniądze” istnieją w Polsce? Wydawałoby się, że nie, tymczasem rozwój biznesu uznano za ważniejszy nawet niż rozwój kultury…

4. Literatura polska:

Wynik w beletrystyce nie był chyba zaskoczeniem dla nikogo – gdybyśmy mieli wymienić tę jedną jedyną książkę, która zmieniła pisanie o i dla LGBTQ, byłoby to na pewno „Lubiewo”. Bez względu na ocenę walorów artystycznych tej książki nie można zignorować jej znaczenia. Warto również zwrócić uwagę na to, że w pierwszej trójce zasadniczo – literatura lekka…
Przy książkach niebeletrystycznych od razu rzuca się w oczy, że w pierwszej trójce znalazły dwie pozycje „tożsamościowe” – z nurtu budowania wiedzy i świadomości na temat historii naszej społeczności.

5. Literatura obca:

Tutaj wyniki trudniej podsumować. Może takie zróżnicowanie (romans obyczajowy, książka dla dzieci, komiks, monografia, poważna książka naukowa) wynika z tego, że wydawcy „próbują”rynek sprawdzając, co się sprzeda? Warto też zwrócić uwagę, że za najważniejszą książkę (beletrystyka) uznano tę chyba najbardziej rozpoznawalną, spopularyzowaną filmem. Cóż, wszak pytanie nie brzmiało „najlepsza?”, tylko właśnie „najważniejsza?”.

6. Film:

Łamiąca serce historia o kowbojach zapadła w pamięć chyba nie tylko widowni LGBTQ. Tu wynik jest jednoznaczny i po raz kolejny wypada się z nim zgodzić bez względu na ocenę wartości artystycznej filmu – nie do przecenienia jest jego rola w zaniesieniu tematyki miłości homoseksualnej jako „normalnej” pod strzechy…

7. Teatr:

„Anioły…” pozostawiły daleko w tyle przeciwników. Zadziałała zapewne legenda pierwowzoru, nazwisko reżysera, format przedstawienia – ale też po prostu, zarówno sztuka, jak i realizacja bronią się same.

Teraz warto byłoby postawić pytanie – jak zinterpretować te wyniki? Co to znaczy, że wygrał „Brokeback Mountain”, parady, „Niech nas zobaczą” czy „Lubiewo”? Co te wybory mówią o nas jako o społeczności? Przykładamy znaczenie do takich a nie innych spraw, pewne konkretne zjawiska zapadły nam w pamięć, pewne dzieła uznaliśmy nie tylko za cenne dla siebie, ale też ważne dla reszty świata… Zapraszamy do komentowania!

20 komentarzy do:Co było ważne? Ankieta dziesięciolecia zamknięta.

  • chybaty.blog.pl

    [Re: Co było ważne? Ankieta dziesięciolecia zamknięta.]

    A może zanim skomentujemy, dowiemy się, ile osób wzięło udział w głosowaniu? Żeby uniknąć nadinterpretacji.

  • chybaty.blog.pl

    [Re: Co było ważne? Ankieta dziesięciolecia zamknięta.]

    Ach, sorki. Liczba tak mała, że nie zauważyłem.

  • Imię twoje

    [Re: Co było ważne? Ankieta dziesięciolecia zamknięta.]

    w tekście jest napisane, wystarczy go przeczytać zamiast od razu komentować

  • krzsz1986

    [Re: Co było ważne? Ankieta dziesięciolecia zamknięta.]

    O ile pamięć mnie nie myli, ankieta miała poważną wadę: nie można było nie udzielić odpowiedzi na niektóre pytania. Nie wiedziałem, co wybrać w pytaniu o książkę czy film, dlatego wybierałem losowo. Brakowało możliwości pominięcia niektórych odpowiedzi lub wyboru „nie wiem, nie interesuję się tym”.

  • Dolan

    [Re: Co było ważne? Ankieta dziesięciolecia zamknięta.]

    800 osób to aż nadto jeśli chodzi o reprezentację, choć tutaj akurat trudno o przedstawicieli polskich gejów i lesbijek, bo wiadomo, że wiekszość ma w głębokiej d… to, co się dzieje na zewnątrz, zwłaszcza w kulturze.

  • Walpurg

    [-->> Dolan]

    Tak jak w całej populacji.

    Dlaczego 100% gejów i lesbijek miałoby się interesować literaturą, teatrem, kinem czy działalnością społeczną, skoro w całej populacji też tylko mały odsetek to ludzie utrzymujący jakieś związki z kulturą czy działalnością publiczną?

    Myślę zresztą że i tak my – geje i lesbijki – czytamy więcej, i częściej odwiedzamy kina a zwłaszcza teatry i opery od heteryków.

  • Soniasonia

    [Re: Co było ważne? Ankieta dziesięciolecia zamknięta.]

    To było do przewidzenia, ale i tak uważam za nieporozumienie, że za najważniejsze ksiązki uznano słabe, wulgarne „Lubiewo”, melodramatyczne „Brokeback Mountain” oraz wybitnie niskonakładową książkę dla dzieci „Z Tango jest nas troje”. Z trzech wymienionych dobra jest tylko ta ostatnia, tylko, czy literatura dziecięca naprawdę ma aż tak duże znaczenie dla środowiska LGBT?

  • Walpurg

    [Re: Co było ważne? Ankieta dziesięciolecia zamknięta.]

    Przy okazji nasunęła mi się pewna drobna metodologiczna uwaga – zawsze zafałszowane będą wyniki głosowania na spektakl teatralny.

    O ile książkę można przeczytać wszędzie, film również można zobaczyć na terenie całej Polski (nawet jeśli to piracka kopia ściągnięta z sieci), to teatr jest zawsze jakoś „umiejscowiony” i nie polepszą jakoś radykalnie możliwości odbioru nawet sporadyczne spektakle wyjazdowe. Jeśli do tego dodamy, że Warszawa to największe skupisko homików, zawsze teatry warszawskie będą wygrywać w głosowaniach, co wcale nie musi oznaczać, że tam były wystawiane najlepsze produkcje. Z całą pewnością „Factory 2″ Lupy to spektakl na tyle wybitny i ważny, że powinien stać dużo powyżej niektórych dość kiepskich tytułów warszawskich.

    Przedstawienia dotykające homiczych kwestii powstawały w całej Polsce. Ale nawet najlepsze przedstawienie z Krakowa lub Wrocławia, nie mówiąc o Wałbrzychu czy Zakopanem, nie miałoby szans.

    W przypadku teatru głosuje się tylko na to, co samemu się widziało. A widziało się zazwyczaj jedynie spektakle ze swojego miasta.

    Widzę dwa wyjścia.
    1. W ogóle zrezygnować w przyszłości z kategorii teatr.
    2. Stworzyć dwie kategorie „teatr w Warszawie” i „teatr poza Warszawą” – ta druga kategoria jest nieco kuriozalna, ale pozwoliłaby w pewien sposób wyrównać szanse reszcie Polski.

  • czytelniczka

    [Re: Co było ważne? Ankieta dziesięciolecia zamknięta.]

    @Walpurg
    Nie zgadzam się, że w przypadku teatru głosuje się na to co się samemu widziało. Przecież to nie było „najlepsze” tylko „najważniejsze” sztuki, a to może znaczyć – najbardziej popularne, które najwięcej wniosły, które najbardziej wpłynęły na nasz wizerunek. A tego można dowiedzieć się z mediów, z recenzji, nie trzeba oglądać sztuki.

  • Walpurg

    [Re: Co było ważne? Ankieta dziesięciolecia zamknięta.]

    Zwycięstwo „Tajemnicy Brokeback Mountain” w kat. literatura obca to raczej wynik oddziaływania filmu. Podejrzewam, że większość głosujących nie znała innych tytułów a ten wybrała ze względu na film. Trudno mi bowiem sobie wyobrazić te tłumy zaczytujące się w tej cienkiej książeczce.

    Soniasonia „Lubiewo” może się nie podobać, ale nie można napisać, że to książka słaba. To jest jedno z ważniejszych wydarzeń w polskiej literaturze ostatniej dekady.

  • krzsz1986

    [Re: Co było ważne? Ankieta dziesięciolecia zamknięta.]

    Brakuje opcji „nie mam zdania” ;) Widać, jak to wpływa na wyniki – w kategorii literatura obca dwa pierwsze miejsca (łącznie 80%) zajmują pozycje, o których można było po prostu usłyszeć w telewizji lub przeczytać w prasie.

  • d.biskupa

    [Re: Co było ważne? Ankieta dziesięciolecia zamknięta.]

    Myślę, że można to odnieść do całej ankiety. Nie sądzę, żeby ludzie głosowali na to, co widzieli albo czytali. Sugerowali się raczej popularnością albo znanym nazwiskiem. Weźmy taki „Fantazmat zróżnicowany” Jacka Kochanowskiego. 109 osób zagłosowało na niego jako na jedną z najważniejszych książek non-fiction. Zakładając, że wszystkie tę książkę przeczytały, należałoby przyjąć, że co najmniej drugie tyle po przeczytaniu nie było nią aż tak zachwyconych. Dwustu czytelników LGBT? Wątpię. Kto w ogóle, poza studentami pana Kochanowskiego, sięgnąłby po tę książkę?

    [...] to jest ostrzeżenie. detr.]

  • Peter Pan

    [Re: Co było ważne? Ankieta dziesięciolecia zamknięta.]

    Największą kompromitacją jest Berek na drugim miejscu w kategorii Książka Polska.

    Co do Lubiewa : nie można powiedzieć, że jest całkiem słabe, ale bardzo przereklamowane. I nie chodzi mi już nawet o to, że opisuje taki typ gejów od jakiego staram się trzymać jak najdalej.
    Rzecz w tym, że Witkowski jest w większym stopniu sprytnym facetem niż dobrym pisarzem.
    W pewnym momencie, gdy atmosfera wokół spraw LGBT była duszna pojawiło się zapotrzebowanie na taką nieco kontrowersyjną, campową powiastkę. I Witkowski ją napisał. Potem, gdy wyszło jeszcze parę takich książek, widział, że ta koniunktura wynikająca z ,,monopolu” na rynku nie była już taka mocna.
    I wtedy było najśmieszniej, bo Witkowski zaczął opowiadać całemu światu o swej chęci wyruchania Dody, co oczywiście część gejów zrozumiało jako zdradę jego gejostwa. To, że pisarz może być bi (cóż za zaskoczenie) nie przychodziło im do głowy. Gra, w którą zagrał Witkowski była fajniejsza niż jego powieści. Za to szacun dla niego.
    Za Lubiewo raczej nie.

  • Peter Pan

    [Re: Co było ważne? Ankieta dziesięciolecia zamknięta.]

    Korekta :
    pisząc ,,PISARZ może być bi” miałem na myśli konkretnie Witkowskiego a nie to, że ktoś nie wierzy w możliwość wystąpienia biseksualizmu wśród piszących książki, co sugerowałoby moje niezgrabne zdanie.

    Sorry!

  • krzsz1986

    [Re: Co było ważne? Ankieta dziesięciolecia zamknięta.]

    @ Peter Pan

    Sytuacja, którą opisujesz pokazuje, ze autor sprzedaje nie samą książkę, która może być słaba lub jakakolwiek, ale określony wizerunek. Oczywiste jest, że dla 100% geja sama myśl o ruchaniu Dody budzi niesmak. Kłóci się z wizerunkiem, za który są gotowi zapłacić kilkadziesiąt złotych. Inna sprawa, że „opowiadanie światu o chęci wyruchania Dody” to bardzo prymitywne zachowanie, niezależnie od orientacji wyrażającego tą chęć. Sam nie wiem, jak to wyglądało, dlatego powstrzymam się od formułowania bardziej kategorycznych ocen, ale „pachnie” mi to Poniedziałkiem.

  • Peter Pan

    [Re: Co było ważne? Ankieta dziesięciolecia zamknięta.]

    @krzsz1986

    ,,Oczywiste jest, że dla 100% geja sama myśl o ruchaniu Dody budzi niesmak.”

    Serdecznie współczuję, ale właściwą treścią mojej wypowiedzi była literatura oraz postać Witkowskiego.

    ,,to bardzo prymitywne zachowanie”

    Może i tak, ale ostrze krytyki nie było skierowane w prymitywizm autora, nie było też próbą obrony tej skądinąd, nieco zbyt wulgarnej, choć ładnej, kobiety … . Zdziwienie wywołała rzekoma ,,niekonsekwencja” autora … .

  • Walpurg

    [Re: Co było ważne? Ankieta dziesięciolecia zamknięta.]

    Bzdury panowie piszecie! Patrzycie na Witkowskiego jako na zjawisko znane wam w 2011 roku.

    Tymczasem Witkowski najpierw napisał „Lubiewo” i praktycznie nikomu nie był wtedy znany, potem książka spotkała się z entuzjastycznym przyjęciem nie tylko zwykłych czytelników, ale i krytyki oraz literaturoznawców, długo potem napisał kolejną powieść („Barbarę…”), moim zdaniem pod niektórymi względami nawet lepszą od „‚Lubiewa”, a jeszcze później napisał „Margot” i dopiero dla promocji tego tytułu zrobił z siebie idiotę. Ale to było jakieś 5-6 lat po „Lubiewie”.

  • Peter Pan

    [Re: Co było ważne? Ankieta dziesięciolecia zamknięta.]

    @ Walpurg

    Nie wiem, gdzie jest w mojej wypowiedzi fragment, który świadczyłby, że nie wiem kiedy wydano Lubiewo.
    Napisałem też, że o Dodzie, Witkowski mówił później.
    Moim zdaniem, robił sobie jaja, ponieważ wiedział, że wywoła to dyskusje i reakcje trwające następne pół roku, na różnych portalach. Może się skompromitował, ale nie aż tak jak ci, którzy to potem roztrząsali do znudzenia.

    Powieść nie jest tak słaba jak Bierek, ale nie udawajmy, że Witkowski to nowy Gore Vidal.
    Moje zdanie jest takie, że co najmniej 1/3 sławy tej książki wynika z tego, że kiedy wyszła była jedyną współczesną polską powieścią o gejach.

  • np

    [Re: Co było ważne? Ankieta dziesięciolecia zamknięta.]

    ale „uwikłanych w płeć” nie tłumaczyła Kraskowska! :/

    [poprawione, dziękujemy!]

  • Wojtaszek

    [Re: Co było ważne? Ankieta dziesięciolecia zamknięta.]

    @czytelniczka
    „A tego można dowiedzieć się z mediów, z recenzji, nie trzeba oglądać sztuki.”

    Rozumiem, według Ciebie wszyscy powinni głosować na spektakle, których nie widzieli i dyskutować o nich zawzięcie, jakie to są ważne i ile nam dały. Absurd. W pełni zgadzam się z uwagą metodologiczną Walpurga. Poza tym ta kategoria ma błędną nazwę. Zamiast „najważniejsze sztuki” powinno być „najważniejsze spektakle”. Różnica jest zasadnicza.




Skomentuj

  

  

  

Obraz CAPTCHY

*

Możesz używać następujących tagów HTML

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Pamiętaj: zamieszczając komentarze akceptujesz regulamin

napisz do nas: listy@homiki.pl

Homiki.pl. Czasopismo zarejestrowane w Sądzie Okręgowym Warszawa Praga pod nr 2372 więcej »
Nr ISSN: 1689-7595

Powered by WordPress & Atahualpa