Brytyjscy studenci chętnie sie całują

89% studentów Uniwersytetu Bath przyznało się, że chętnie wyrażają uczucia wobec swoich kolegów … całując ich w usta! Ponad 40% studentów całowało się z przedstawicielem tej samej płci, przeważnie w żartach czy dla zszokowania otoczenia.
Eric Anderson, przeprowadzający badania, przyznaje że jest to dowód, iż homofobia na Wyspach Brytyjskich spada. Według niego stosunek do bliskości męsko-męskiej znacznie się zmienia. Mężczyźni inaczej pokazują sobie przyjaźń i przywiązanie, nie bojąc się stygmatu bycia gejem. Całują się na powitanie w pubach, często obejmują i uwielbiają żartować o seksualności. Mniejszości seksualne są znacznie lepiej reprezentowane w mediach, ma to wpływ na wzrost tolerancji i zrozumienia.

Cieszymy się sukcesami brytyjskich homików. Niestety, polscy mężczyźni jeszcze długo nie będą się całować w pubach i heteronormatywnosc wydaje się być twierdza nie do obalenia. Po pierwsze, w Polsce niewiele mamy pubów. Po drugie, z wąsami trudno się całować.

źródło: http://www.pinknews.co.uk/2011/01/05/research-finds-straight-men-are-happy-to-kiss/

[pb]

10 komentarzy do:Brytyjscy studenci chętnie sie całują

  • greg

    [Re: Brytyjscy studenci chętnie sie całują]

    i z czego się cieszyć? że coraz więcej mężczyzn (?) na zachodzie staje się zniewieściałymi lalami?

  • krzsz1986

    [Re: Brytyjscy studenci chętnie sie całują]

    Czepiacie się.
    Po pierwsze, co z tego, że mało mamy pubów? Poza tym, czy naprawdę mało? A nawet jeśli, to raczej jest się z czego cieszyć. Przecież nie od dziś wiadomo, że Brytyjczycy [cache.gawkerassets.com] piją na umór. Jest czego zazdrościć [t2.gstatic.com]? ;)
    Po drugie, z wąsami wcale nie jest trudno [images3.wikia.nocookie.net] się całować. Od razu widać, że komentarz w ostatnim akapicie pochodzi od kobiety albo faceta, któremu wąsy nie chcą rosnąć. ;)

  • Peter Pan

    [Re: Brytyjscy studenci chętnie sie całują]

    Nazywanie ,,homofobią” faktu, iż heteroseksualni faceci nie lubią się ze sobą całować jest jakąś idiotyczną paranoją.
    Poza tym nie wiem z jakiej autor newsa pisał wiochy, ale w polskich dużych miastach pubów jest bardzo dużo.
    Co do tych za granicą … radzę nie obalać w nich ,,heteronormatywnej twierdzy”, bo one wciąż służą do spotykania się z kumplami na piwie i ,,obalanie heteronormatywnej twierdzy” może się tam spotkać z dezaprobatą. Może zamiast pieprzyć o ,,heteronormatywności” byłoby lepiej przyzwyczaić się do faktu, iż niektórzy nie są ani homo ani bi i po prostu nie mają najmniejszej ochoty na gejowskie zaloty. Nie dlatego, że są ,,homofobami”, tylko po prostu dlatego, że NIE MAJĄ OCHOTY. I może trzeba to uszanować ?

  • krzsz1986

    [Re: Brytyjscy studenci chętnie sie całują]

    PP, wiadomo, że większość to hetero, ale akurat w tym tekście była mowa o zupełnie dobrowolnych cmoknięciach, czasem stanowiących zwykłe wygłupy. W Polsce nazwalibyśmy to mylnie „modą na homoseksualność”. ;)

    Zresztą, jako gej nie paliłbym się do całowania heteryka. Przecież taki to liże cipki. ;) Jeśli w dodatku ma wąsy, pewnie nawet lepiej mu to wychodzi. Nie wiem, jak sprawdzają się wąsy w homoseksualnych pocałunkach MM. Drapiący zarost jest idealny.

  • Soniasonia

    [Re: Brytyjscy studenci chętnie sie całują]

    Rosjanie też się całują. Dla nich to normalne.
    A wśród gimnazjalistek jest popularna moda na udawanie bi. Podchodzą dwie do siebie, całują się z języczkiem, ubmacują cyce, a tak na prawdę chodzi im o to, by przywabić chłopaków, z którymi mogłyby się p*******.

  • Erico

    [Re: Brytyjscy studenci chętnie sie całują]

    Kzsz1986 – niech zgadnę – ty masz wasy?

  • krzsz1986

    [Re: Brytyjscy studenci chętnie sie całują]

    @ Erico
    Nie mam. Przedwcześnie się napaliłeś. ;)

    @ Sonia
    Ale sprytne! Ekstremalnie eksponują swoją seksualność, wtedy któryś się skusi. ;) To dopiero pornonastolatki. Gdy w klasie jest mało chłopaków, to może być sygnał: „możesz mieć dwie na raz!”

  • zewsząd i znikąd

    [Re: Brytyjscy studenci chętnie sie całują]

    A niech się całują, natomiast nie lubię ludzi, którzy na siłę całują innych na przywitanie. Nigdy nie cmokałam się z kolegami ani koleżankami, wystarcza mi uścisk ręki, nie potrzebuję kontaktu cielesnego z drugą osobą (wyjątek – choć to wstydliwe, bo bardzo prywatne… – z dzieciństwa zostało mi upodobanie do bycia głaskaną po grzbiecie… Oczywiście nie ma w tym nic seksualnego, to taka dziecięca słabość. Ale to oczywiście mogą robić tylko bardzo bliskie osoby – mama od lat odmawia, zostaje babcia, kiedy mnie odwiedzi…). Po prostu mnie krępuje, kiedy ktoś zaraz rzuca się do cmokania, a ja czasami nie zdążę zareagować.

  • szampans

    [Re: Brytyjscy studenci chętnie sie całują]

    W latach ’70 zaczęli się całować na powitanie (w policzki) francuskojęzyczni Belgowie. Obecnie nie tylko studenci, lecz także profesorowie bywają zdziwieni, gdy unika się pocałunku. Trzeba tłumaczyć, że dziś lepiej nie, bo się właśnie złapało grypę.

    Wraz z niemal wszystkimi profesorami i studentami byłem na ślubie naszych dwóch studentów. Były jakieś komentarze, lecz wszystkie pozytywne; ci chłopcy dali się lubić.

  • pm

    [Re: Brytyjscy studenci chętnie sie całują]

    ‚Po pierwsze, w Polsce niewiele mamy pubów. Po drugie, z wąsami trudno się całować.’

    ach, jaki humor wysokich lotów!




Skomentuj

  

  

  

Obraz CAPTCHY

*

Możesz używać następujących tagów HTML

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Pamiętaj: zamieszczając komentarze akceptujesz regulamin

napisz do nas: listy@homiki.pl

Homiki.pl. Czasopismo zarejestrowane w Sądzie Okręgowym Warszawa Praga pod nr 2372 więcej »
Nr ISSN: 1689-7595

Powered by WordPress & Atahualpa