Zima nam niestraszna, bo czytamy ''Zadrę''!

Z okładki jesienno-zimowej Zadry uśmiechają się do nas uczestniczki obozu Feministycznej Akcji Letniej, a wewnątrz numeru można obejrzeć i przeczytać fotorelację z tego obozu.

Zadrę otwierają teksty związane z feministyczną refleksją na temat macierzyństwa, a oprócz tego można w niej przeczytać także o kobietach w Nepalu, Afganistanie, Tadżykistanie i Hiszpanii. Sprawy dotyczące kobiet w Polsce pojawiają się w artykułach o aktualnych protestach przeciwko seksizmowi i dyskryminacji kobiet, a także przeciwko minister Radziszewskiej.

Polecamy też fotorelację o terrorze piękności domowej roboty, rozmowę z Ingą Iwasiów i Olgą Tokarczuk, tekst o doktorze House’ie jako feminiście, o warsztatach ze znaną eko-wiedźmą i wszystkie inne zadrzane teksty z Matką Bolka włącznie, która tym razem postanowiła kandydować w wyborach za pomocą swego uroczego ciała.

Najnowsza Zadra to 120 stron feministycznego czytania i inspiracji na zimowe wieczory. Od pierwszych dni grudnia w Empikach i salonach Kolportera.

Homiki polecają „Zadrę”!
więcej info na stronie: www.efka.org.pl

7 komentarzy do:Zima nam niestraszna, bo czytamy ''Zadrę''!

  • DK

    [Re: Zima nam niestraszna, bo czytamy ''Zadrę''!]

    O Hałsiku bym poczytała, oj! Przeskanowałby mi ktoś? ;p

  • Peter Pan

    [Re: Zima nam niestraszna, bo czytamy ''Zadrę''!]

    Jeżeli jest coś takiego jak ,,terror piękności” to faktycznie Zadra przeciwstawia się mu swymi okładkami w sposób mistrzowski.
    Sam środek pisma natomiast świetnie walczy z ewentualnym ,,terrorem myślenia poza dogmatami i doktrynerstwem”. W tej dyscyplinie ustępuje tylko Frondzie.

  • krzsz1986@tlen.pl

    [Re: Zima nam niestraszna, bo czytamy ''Zadrę''!]

    Terror piękności to nietrafiona próba nazwania bardzo naturalnego zjawiska, które ludzkości towarzyszy od niepamiętnych czasów. Większość osób chce posiadać jak najwięcej cech pozytywnych, pożądanych przede wszystkim przez nich samych. Nie chodzi tylko o wygląd. W epoce dominacji wszechobecnych mediów i Photo Shopa faktycznie może być trudno dorównać wzorcom. Promowanie postaw polegających na zachowaniu zdrowego dystansu do kwestii wyglądu generalnie uznaję za pozytywne. Gorzej jeśli ze skrajności popadamy w inną skrajność. Nie można dyskryminować np. tych osób, które starają się wyglądać atrakcyjnie, chociażby kobiet powiększających sobie piersi albo odmładzających chirurgicznie swoje waginy.

    Feministki, napiszcie lepiej, co myślicie o parytetach. Sejm chyba właśnie uchwalił 35% parytet dla kobiet, i dla mężczyzn. Chociaż jestem przeciwny parytetom, takie rozwiązanie mnie satysfakcjonuje. A Was?

  • krzsz1986@tlen.pl

    [Re: Zima nam niestraszna, bo czytamy ''Zadrę''!]

    Jak myślicie, co teraz zrobi Partia Kobiet? Jeśli PK będzie chciała wziąć udział w jakichkolwiek wyborach i zarejestrować listę, musi wystawić co najmniej 35% kandydatów płci męskiej. Mają tam takich? ;)

  • Soniasonia

    [Re: Zima nam niestraszna, bo czytamy ''Zadrę''!]

    „Nie można dyskryminować np. tych osób, które starają się wyglądać atrakcyjnie, chociażby kobiet powiększających sobie piersi albo odmładzających chirurgicznie swoje waginy. „
    Można. A nawet należy. Kobiety, które decydują się na takie zabiegi, są bowiem idiotkami, które uważają, iż liczy się tylko fizyczność i nie myślą o tym, iż na starość i tak stracą to, co uważają za „piękno”. Poznałam sporo takich kobiet w internecie, i poza transkami oraz kobietami z chorobami genatycznymi (zespół Turnera itp) pod względem intelektualnym dorównują lalce Barbie, a porozmawiać da się z nimi tylko o modzie i urodzie. Zdumiałam się, gdy przeglądałam tamto forum – nie miałam pojęcia, iż istnieją ludzie bez hobby, ludzie, którzy od lat nie przeczytali fikcji literackiej innej niż harlequin!!!
    Co do parytetów już się wypowiedziłam – 1/3 to żaden parytet. Wprowadzenie obowiązkowego parytetu dla mężczyzn uważam do dobry pomysł – jak po równo, to po równo. Nie widzę też problemu, by Partia Kobiet miała nie znaleźć obowiązkowego 35% panów – wielu mężczyzn popiera postulaty feministek, w tym też tych radykalnych, domagających się wprowadzenia (co najmniej) elementów matriarchatu. Problem mógłby natomiast wystąpić, gdyby trzeba było ich zebrać 50% – w ruchach feministycznych stosunek ilości kobiet do mężczyzn wynosi około 6 do 5.

  • krzsz1986@tlen.pl

    [Re: Zima nam niestraszna, bo czytamy ''Zadrę''!]

    @ Sonia

    Czyli zgadzasz się na parytety symetryczne. Jeśli dołożymy do tego twoje poparcie dla 50%, otrzymujemy rozwiązanie bardzo mało elastyczne: na liście musi być parzysta liczba kandydatów, a czego dokładnie połowa to mężczyźni, a połowa – kobiety. W określonych przypadkach kandydatów lub kandydatek trzeba będzie szukać na siłę… a osoby, które nie identyfikują się z żadną płcią i tak poczują się dyskryminowane.

    Na razie mamy parytety (kwoty) 35%. Ma to dotyczyć bezwzględnie wszystkich list w określonych rodzajach wyborów. I dobrze. Mam nadzieję, że Partia Kobiet jakoś zbierze te 35%, bo przy 5 – 6 % facetów na liście do wyborów nie pójdą.

    Kopernik był mężczyzną. A Skłodowska przynajmniej przebierała się za chłopca. ;)

  • Stefan

    [Bronmy radziszewskiej bo to kobieta]

    Sejm bez Hojarskiej jest antygejowski.




Skomentuj

  

  

  

Obraz CAPTCHY

*

Możesz używać następujących tagów HTML

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Pamiętaj: zamieszczając komentarze akceptujesz regulamin

napisz do nas: listy@homiki.pl

Homiki.pl. Czasopismo zarejestrowane w Sądzie Okręgowym Warszawa Praga pod nr 2372 więcej »
Nr ISSN: 1689-7595

Powered by WordPress & Atahualpa