Sto lat, sto lat, niech żyją, żyją nam!

Stało się! Gosia i Ewa zawarły związek małżeński „w chmurach” i partnerski na amerykańskiej ziemi. Redakcja Homików składa najserdeczniejsze życzenia nieograniczonej miłości i szczęścia. Ewo i Małgorzato, kochamy Was i żałujemy, że nas nie ma z Wami. Cieszymy się Waszym szczęściem.

Zdajemy sobie sprawę, że historię wygranego konkursu na ślub Ewy i Gosi znacie, nie będziemy więc jej powtarzać. Darujemy sobie także aspekt bardzo ważny – mianowicie polityczny i społeczny oddźwięk tego wydarzenia. Na analizy przyjdzie czas po powrocie Ewy i Gosi. Dajmy im nacieszyć się zasłużoną „podróżą poślubną”.

Dla wszystkich fanów i fanek – na blogu dziewczyn relacja niemal on line, fotki, impresje, relacje. Nie można tego przegapić, więc klikajcie: http://trzyczesciowygarnitur.blogspot.com/

Jeszcze raz sto lat!!! To wielkie wydarzenie w życiu Ewy i Gosi, ale – wierzcie nam – to także wielkie wydarzenie dla osób LGBTQ w Polsce! Póki co, koncentrujmy się na ich szczęściu i miłości. To w zasadzie najważniejszy aspekt tej niesamowitej historii, bardzo wzruszający…

PS.
Ewo i Gosiu, pozdrówcie od nas Nowy Jork!

/fot. pożyczone z bloga Ewy i Gosi, link powyżej/

23 komentarzy do:Sto lat, sto lat, niech żyją, żyją nam!

  • abrakadabra

    [Re: Sto lat, sto lat, niech żyją, żyją nam!]

    Szczęśliwe… Cieszę się i gratuluję!!!

  • MM

    [Re: Sto lat, sto lat, niech żyją, żyją nam!]

    Gratulacje!! Sto lat!!!!

  • Gosia i Ewa

    [Re: Sto lat, sto lat, niech żyją, żyją nam!]

    Dziękujemy za życzenia, też za Wami tęsknimy.Na razie pozdrawiamy od Was upalne LA:).

  • zewsząd i znikąd

    [Re: Sto lat, sto lat, niech żyją, żyją nam!]

    Małżeński, nie partnerski… W każdym razie oby jeszcze był szum, oby dziewczynom się udało jakoś to nagłośnić: są małżeństwem, ale we własnym kraju są dla siebie obcymi osobami.
    Czasami ten kraj jest wręcz podły.

  • KaFor

    [Re: Sto lat, sto lat, niech żyją, żyją nam!]

    Śluby miały dwa, cywilne: małżeński i partnerski.

    [już skorygowane, dziękujemy za czujność!]

  • gej

    [Re: Sto lat, sto lat, niech żyją, żyją nam!]

    mi osobiście by przeszkadzało takie publiczne sprzedanie tak ważnej chwili… rozumiem, że walka o prawa do zawierania związków [ba! nawet jestem za tym żeby były to śluby!] ale jednak dla mnie by była to taka ważna chwila że nie chciałbym żeby obcy ludzie przy niej byli a tym bardziej żeby później wszędzie w internecie były zdjęcia takie…. no ale cóż dziewczyny wyglądają świetnie i gratulacje!:)

  • KaFor

    [Re: Sto lat, sto lat, niech żyją, żyją nam!]

    Gdy będziemy ślubować sobie w końcu w Polsce będzie właśnie tak jak napisał ‚gej’ (poza celebrytkami / celebrytami(.

    Póki co informacje choćby, iż pary jednopłciowe decyduja się na formalne zwiazki – i że realizujemy swoje decyzje ślubne – jest ogromnie ważne dla celów edukacyjnych, dla oswojenia innych z tą oczywistoscią (życiem w formalnych związkach przez nas).

    Mam nadzieję, że podobnie jak my Panie po ślubie będą domagać sie respektowanie przez państwo polskie naszych nabytych poprzez ślub praw.

  • gej

    [Re: Sto lat, sto lat, niech żyją, żyją nam!]

    ale przypominam sobie jeszcze sytuacje lesbijek z suwałk sprzed dobrych kilku lat, jeszcze sprzed kaczyńskiego a może i sprzed sld, chociaż nie nagłośnione, tak jak ten ślub

  • cinclus

    [Re: Sto lat, sto lat, niech żyją, żyją nam!]

    Wszystkiego dobrego! Życzę Wam wiele radości, wytrwałości w trudnych chwilach, spełnienia… wszystkiego najlepszego. Żyjcie szczęśliwe.

  • Alicja

    [Re: Sto lat, sto lat, niech żyją, żyją nam!]

    Gratulacje dla Gosi i Ewy! Podziwiam :-)
    fajne relacje i zdjęcia – z zaciekawieniem czytam i obserwuję wydarzenia.

    Zastanawiam się tylko nad jedną sprawą – czy ten ślub ma dla Was jakieś konkretne skutki prawne. Kasia powyżej napisała o respektowaniu praw w Polsce – jak rozumiem to formalnie będziecie żonami/partnerkami tam, gdzie związki jednopłciowe są uznawane przez prawo – czyli prawie w każdym europejskim kraju poza Polską (?) Ciekawa jestem jak to wygląda i czy w Polsce Wasz związek będzie w jakikolwiek sposób respektowany.

  • KaFor

    [Re: Sto lat, sto lat, niech żyją, żyją nam!]

    @gaj
    panie z Suwałk nie zawarły formalnego (cywilnego / kościelnego) związku – był to hepening.

    @Alicja – tak, nasze cywilne śluby są respektowane w każdym z państw, w których funkcjonują regulacje prawne dla par osób tej samej płci.

    O respektowanie w Polsce naszych praw nabytych na mocy zagranicznego ślubu cywilnego musimy zabiegać przed sądami – co ma miejsce – w wypadku moim i mojej żony (tak długo, jak długo nie napadna w sądach precedensowe wyroki / jak długo nie zostanie przyjeta ustawa regulująca nasze relacje).

  • KaFor

    [Re: Sto lat, sto lat, niech żyją, żyją nam!]

    Już styczniu 2011, z żoną moją złożymy skargę do Trybunału Konstytucyjnego przeciwko ZUS o niewypłacenie zasiłku opiekuńczego (za zwolnienie na „chorego członka rodziny). Inne sprawy również są w toku, a kolejne przygotowywane.

  • KaFor

    [Re: Sto lat, sto lat, niech żyją, żyją nam!]

    Pierwszą parą polską, która sformalizowała swój związek 3 lata temu (?) poprzez ślub cywilny poza Polską (Cywilny Związek Partnerski) była para panów mieszkająca w UK. Nie ma udokumentowanego ślubu przed nimi – więc ten ślub uznawany jest za pierwszy. Panowie już niestety są po rozwodzie. Mieszkają poza Polską (Anglia).

    Poza Polską – po ślubie mieszka wiele innych par polskich / lub Polki / Polaka z osobą urodzoną w innym kraju: w Niemczech, w Czechach, W Wielkiej Brytanii, USA i w innym państwach.

    Z mieszkających w Polsce par po ślubie cywilnym wiem np. o parze po ślubie w Danii, my, teraz Gosia z Ewą. :)

    My jesteśmy pierwszą parą, która zawarła małżeństwo humanistyczne w Polsce (2008 r. – jako pierwsza para jednopłciowa; było 5 par różnopłciowych przed nami). W tym samym dniu był też nasz ślub religijny. W tym roku z kolei zdecydowałyśmy się na ślub cywilny w Szkocji.

    Kilka par po nas zawarło małżeńtwo humanistyczne, w tym w grudniu 2009 para panów.

    Teraz Małgorzata z Ewą – małżeństwo (pierwsze pań na pokładzie samolotu) wg prawa Szwecji.

    Czekamy by panie opisały dokładnie jakie formalności trzeba spełnić by móc wejść w związek małżeński w Szwecji. Ja opisałam „nasz śłub cywilny w Szkocji krok po kroku”, z którego wiele osób korzysta. :)
    (kilka dni temu dostałam kolejną prośbę o pomoc, od pań, które swój ślub planują na wiosnę 2011). Kilka już par po nas (od sierpnia) skorzystało z naszego doświadczenia i też są po ślubie w Szkocji.

    Brakuje mi wspólnych działań o nasze prawa w Polsce. W innych państwach (Stany, UK, Autralia i inne) pary po ślubach zagranicznych wspólnie się wspierają w swoich działaniach mających na celu zrównania praw par różno- i jednopłciowych w ustawodawstwie swego kraju, szukają adwokatów, prowadzą sprawy sądowe, kampanie). Tylko aktualnie są kampanie na rzecz małżeństw w USA, Australii, o małżeństwa zabiegają również np. w Irlandii, czy Francji.

    Mam nadzieję, iż tak jak my czujemy się niejednokrotnie same w swoich działaniach, dziewczyny nie będą się tak czuły i podejmiemy wspólne wysiłki by zaczęto szanować naszą decyzję o życiu w cywilnych związkach formalnych. :)

  • Alicja

    [Re: Sto lat, sto lat, niech żyją, żyją nam!]

    Wydaje mi się, że wciąż brak nam wiedzy na temat naszych praw – do tej pory wydawało mi się, że mogę zawrzeć związek małżeński czy partnerski z kobietą (będąc kobietą :-) w kraju, gdzie jest takie prawo, ale tylko z kobietą, która ma obywatelstwo tego kraju lub w jakiś inny formalny sposób jest z danym krajem związana. Mam zatem rozumieć, że dwie Polki / dwóch Polaków może po prostu pojechać do Szkocji np. i wziąć tam ślub (?) Ciekawe – oj, chyba przydało by się więcej akcji informacyjnych / może jakieś spotkania, bo chyba tak jest, że wśród zainteresowanych osób dość mała jest wiedza na temat naszych praw.

  • KaFor

    [Re: Sto lat, sto lat, niech żyją, żyją nam!]

    To prawda Alicjo. Bardzo mało osób nie wie o takich możliwościach.

    Tutaj znajdziesz mój tekst o ślubie w Szkocji:
    http://katarzynaformela.blox.pl/2010/08/Nasz-slub-cywilny-w-Szkocji.html

    Został wydany przez KPH przewodnik po poszczególnych krajach, lecz jak przekonałam się sama ma on taki poziom ogólności, iż nie jest praktyczną pomocą dla osób, króre chcą zorganizować swój cywilny ślub zagraniczny.

    Szkocja: wystaczy złożyć wymagane dokumenty, być stanu wolnego i przyjechać na swój ślub do urzędu. :)

  • jk

    [Re: Sto lat, sto lat, niech żyją, żyją nam!]

    panowie w uk zawarli jednak „tylko” związek partnerski, a dziewczyny małżeństwo. tym większe moje gratulacje.

  • KaFor

    [Re: Sto lat, sto lat, niech żyją, żyją nam!]

    Cywilny Związek Partnerski ma taką samą wagę w krajach, których funkcjonuje on jako odrębna instytucja partnerska dla par jednopłciowych.

    Kulturowo oczywiście małżeństwo jest spostrzegane jako instytucja o większej randze i z tego też względu, wszędzie tam gdzie nie ma jeszcze małżeństw dla nas, a są związki partnerskie odchodzi się już od podejścia, iż to tylko różnica w nazwie i dąży się do pełnej równości w dostępie do formalizacji związków – do instytucji małżeństwa.

    Tak też i w Szkocji np. prowadzi się działania by rozszerzyć małżeństwa na pary osób tej samej płci. To samo dzieje się w Australii (prawdopodobnie w 2012 r.), w poszczególnych stanach USA – kolejny stan już w 2011, czy we Francji, w którym to kraju – jako jedynym – funkcjonuje jak dotąd PASC (dla wszystkich).

    Jeśli Ewa z Gosią opiszą po powrocie co, jak i gdzie trzeba zawatwiać w sprawie małżeństwa w Szwecji z pewnoscią niejedna z par z Polski pójdzie ich śladem – choć niekoniecznie na pokładzie samolotu. :)

  • junior

    [Re: Sto lat, sto lat, niech żyją, żyją nam!]

    Brawa dla Młodej Pary!

  • Anka Zet

    [Re: Sto lat, sto lat, niech żyją, żyją nam!]

    Pięknie!
    Cieszę się z radości Małgorzaty i Ewy. Opisanie procedur wskazane,
    zebranie tego i publikacja np na istniejacej stronie o związkach partnerskich – bezcenne.
    KaFor – podziwiam i gratuluję.

    Wszystkim najlepszego w Nowym Roku.

  • Andrzej Konski

    [Re: Sto lat, sto lat, niech żyją, żyją nam!]

    Rewelacja !!!
    przesylam najlepsze życzenia

  • KaFor

    [Re: Sto lat, sto lat, niech żyją, żyją nam!]

    dziesiejszy program w Uwadze TVN (4 cześci):

    http://uwaga.onet.pl/41489,news,,tort_weselny,reportaz.html

  • KaFor

    [Re: Sto lat, sto lat, niech żyją, żyją nam!]

    @Anka Zet – dzięki Aniu. Pozdrawiamy Was. :)

  • KaFor

    [Re: Sto lat, sto lat, niech żyją, żyją nam!]

    Panie zapowiadają, że będą sie ubiegać o uznanie swego małżeństwa w Polsce.

    My to już robimy od 4 m-cy.
    Miejmy nadzieję, że nam się uda.




Skomentuj: Alicja Anuluj odpowiedź

  

  

  

Obraz CAPTCHY

*

Możesz używać następujących tagów HTML

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Pamiętaj: zamieszczając komentarze akceptujesz regulamin

napisz do nas: listy@homiki.pl

Homiki.pl. Czasopismo zarejestrowane w Sądzie Okręgowym Warszawa Praga pod nr 2372 więcej »
Nr ISSN: 1689-7595

Powered by WordPress & Atahualpa