Przed nami wiele pracy

Szanowna Redakcjo,

Z wielką ciekawością śledzę dyskusję, jaka po zdobyciu przeze mnie mandatu radnego Warszawy toczy się na portalach LGBT. Zdaję sobie sprawę, że mój wybór na radnego wzbudził w wielu osobach nadzieję, że w Polsce zacznie się coś zmieniać na lepsze i że sytuacja osób LGBT będzie się poprawiać szybciej niż do tej pory. Chciałbym, aby ta nadzieja się spełniła, ale przed nami jeszcze wiele pracy.

Dlatego zmartwił mnie zarzut, który pojawił się w tekście Tomka Sikory „Patrzenie na ręce”. Autor zarzuca mi, że dopiero w kampanii wyborczej zainteresowałem się problemami osób niepełnosprawnych, a wcześniej je lekceważyłem. Ten zarzut jest bezpodstawny. W dyskusji, o której wspomina autor, powiedziałem, że nie napiszę własnoręcznie projektów ustaw dla osób niepełnosprawnych, bo nie znam ich codziennych problemów na tyle, by stawiać się w rolę eksperta zdolnego do przedstawienia kompleksowych rozwiązań w formie ustawy. Uważałem I nadal uważam, że najlepiej, aby to osoby niepełnosprawne określiły, czego oczekują – podobnie jak wolę, żeby to osoby homoseksualne artykułowały swoje postulaty a nie oczekiwały, że osoby heteroseksualne wymyślą je dla nas.

Nie trzeba być ekspertem w dziedzinie problemów osób niepełnosprawnych, żeby je uznawać za ważne. Ale to, że się dostrzega ich codzienne problemy i próbuje zwracać na nie uwagę, nie oznacza, że ma się wiedzę dostateczną do napisania ustawy kompleksowo regulującej kwestie osób niepełnosprawnych… Jedynym celem akcji z wózkiem inwalidzkim było zwrócenie uwagi na to, że władze stolicy nie interesują się problemami osób niepełnosprawnych wynikającymi ze złego projektowania przestrzeni miejskiej. Chciałem również pokazać, że zauważam problemy osób niepełnosprawnych i że jestem otwarty na dialog z nimi. Chcę wspierać rozwiązania mogące ułatwić funkcjonowanie osób z niepełnosprawnościami w przestrzeni publicznej – takie rozwiązania, które zdaniem samych zainteresowanych najlepiej zdadzą egzamin.

To dobrze, że nasze środowisko interesuje się moimi planami I przyszłymi działaniami jako radnego. Merytoryczna i rzetelna krytyka na pewno pomoże mi w lepszym pełnieniu funkcji, którą powierzyli mi wyborcy. Z drugiej strony, krytyka, która robi wrażenie, że wynika tylko z niechęci do mnie, nie pomoże mi w lepszej pracy i nie posunie naszej sprawy do przodu. Już niedługo będziecie mogli oceniać mnie po owocach mojej działalności.

Na koniec, ale za to tak najbardziej od serca, chciałem Wam wszystkim Kochani podziękowac za to, że dzięki Wam, z Wami i dla Nas wszystkich mogłem przełamać kolejną barierę. Chciałbym Was prosić o to, żebyśmy wspólnie przeszli jak najdłuższy odcinek drogi, na końcu której nie będzie już żadnych barier uniemożliwiających osobom z pod znaku LGBT normalnego życia w Polsce.

Krystian Legierski.

Autorzy:

zdjęcie Krystian Legierski

Krystian Legierski

autor zmigrowany z php-nuke – ID: 340; nazwa: Krystian Legierski

14 komentarzy do:Przed nami wiele pracy

  • kicia

    [Re: Przed nami wiele pracy]

    Z całym szacunkiem, ale nie interesuje mnie sprawa awansu Pana Legierskiego, sympatycznego geja, do Rady Miejskiej.

    Zajmuje mnie za to poruszony przez gejowo.pl temat przyjętego przez Parlament Europejski sprawozdania, w którym Parlament Europejski „zdecydowanie popiera plany umożliwiające wzajemne uznawanie skutków aktów stanu cywilnego” oraz „podkreśla potrzebę zapewnienia wzajemnego uznawania takich dokumentów przez kraje UE”.

    Rozumiem, że podejmowanie skomplikowanych zagadnień prawnych przekracza możliwości kompetencyjne i intelektualne redaktorów portali gejowskich, stąd całkowity brak reakcji na doniesienia ze Strasburga oraz rozdmuchiwanie rzeczy marginalnych.

  • tomek sikora

    [Re: Przed nami wiele pracy]

    dzięki za kulturalną, nienabzdyczoną odpowiedź (chociaż rozmijającą się z istotą rzeczy, w mojej ocenie)

    niechęć w mojej krytyce to niechęć do pewnej filozofii i pewnego stylu uprawiania polityki, nie do osoby (Krystianowi nie sposób odmówić uroku, zaangażowania, elokwencji i kilku innych osobistych zalet)

    różnica w moim i Krystiana myśleniu jest fundamentalna i nie chciałbym, żeby retoryka wspólnotowa („my wszyscy…”) lub odwołania do „normalności” (sporo o tym piszę na blogu) zamazywały tę różnicę; a jeszcze bardziej nie chcę, żeby sprowadzano ją do pobudek osobistych

  • Lilianne E. Blaze

    [Re: Przed nami wiele pracy]

    O tym czy Krystianowi Legierskiemu zalezy na tym zeby „nie bylo już żadnych barier uniemożliwiających osobom z pod znaku LGBT normalnego życia w Polsce” mozna sprawdzic bardzo latwo, wystarczy przeczytac chocby dyskusje i podsumowanie ankiety przy okazji „debat” GI. Emancypowanie sie poza rzeczywistosc, przedstawianie malzenstwa jako czegos automatycznie przestarzalego, opresyjnego i „heteronormatywnego” i promowanie „postepowych” modeli takich jak rejestrowane konkubinaty – bary salatkowe bez obowiazkow, odpowiedzialnosci i myslenia dlugoterminowego nijak nie przyblizaja nas ani do akceptacji spolecznej, ani do rownosci prawnej.

    Pytalam, odpowiedzi oczywiscie nie dostalam – jesli zwiazki partnerskie w wersji GI, czyli prawna sieczka luzno wzorowana na pacsach, sa ewidentnie projektowane pod katem osob zyjacych z dnia na dzien i zawierajacych „zwiazki” w piatek zeby zerwac je w poniedzialek i/lub wyludzic kredyt, to po co jest tam zapisane prawo odwiedzin „partnera” w szpitalu? Nie prosciej znalezc sobie nowego? Czemu w ogole ma sluzyc ten projekt? Potwierdzeniu kazdego negatywnego stereotypu o nas? Gdzie tu ma byc ta rzekoma „normalnosc” i dazenie do niej?

  • krzsz1986@tlen.pl

    [Re: Przed nami wiele pracy]

    Słuszne uwagi Lilianne. Zastanawiałem się, czy ktoś powróci do wątku debat GI i lansowanego przez K. Legierskiego pomysłu.

  • benek

    [Re: Przed nami wiele pracy]

    co ma do rzeczy jaką formę obecności w systemie prawnym „lansował” K. Legierski Te sprawy nie leżą w kompetencji radnego.

  • benek

    [Re: Przed nami wiele pracy]

    chodziło mi oczywiście o formę obecności związków jednopłciowych w polskim systemie prawnym – przepraszam za wadliwy post powyżej

  • krzsz1986@tlen.pl

    [Re: Przed nami wiele pracy]

    @ benek
    Na szczęście nie leżą.

  • Krzysztof

    [Re: Przed nami wiele pracy]

    Wiecie co? Wezcie sie wszyscy madrale i pocalujcie w swoje tylki. Zamiast popierac swojego, zeby sie wdrapal jak najwyzej to wy zachowujecie sie jak zwykle szuje. Kazdy tylko krytykuje i wszystko w dupie ma. Czy to wina katolicyzmu, pozostalosci komuny? Co za chory narod!

  • Lilianne E. Blaze

    [Re: Przed nami wiele pracy]

    Sugerujesz ze musimy glosowac na „swoich” nawet jesli reprezentuja partie z ktora nie zgadzamy sie w wiekszosci kwestii gospodarczych i spolecznych a ich dzialania „dla srodowiska” * uwazamy za silnie szkodliwe, oportunistyczne i krotkowzroczne? Albo ze osoba X dla osoby Y musi byc „swoja” tylko dlatego ze obie sa homoseksualne?

    Wybacz, ale *dla mnie* orientacja jest cecha normalna, naturalna i neutralna, ze wszystkimi tego konsekwencjami, wiec glosowanie lub nie-glosowanie na kogos tylko dlatego ze jest homo jest dla mnie rownie idiotyczne jak glosowanie ze wzgledu na kolor oczu. Dla Legierskiego homoseksualizm *nie jest* czyms normalnym/neutralnym, o czym swiadczy chociazby jego wielokrotnie wyrazana pogarda wobec malzenstwa (i tych z nas ktorzy chca miec mozliwosc zawarcia go) i godny lepszej sprawy upor przy promowaniu jego surrealistycznego projektu „licencji na ciupcianie”.

    ( * pun intended. Wiekszosc ekologistow z prawdziwa ekologia jako nauka wspolnego ma niewiele)

  • Peter Pan

    [Re: Przed nami wiele pracy]

    @ Lilianne

    Ogólnie, rzeczywiście orientacja powinna być cechą ,,obojętną” i w przypadku wielu polityków europejskich tak jest. Problem w tym, że tam za pewnymi rozwiązaniami ,,prohomo” są zazwyczaj partie lewicowe i partie liberalne a konserwatyści, choć może nie są za małżeństwami, to zazwyczaj dostrzegają problem dyskryminacji.
    Jak wiemy, w Polsce jest trochę inaczej. I dlatego tutaj, na tym etapie, na którym jesteśmy takie wspieranie swoich jest poniekąd logiczne, choć oczywiście nie powinno być jakimś ,,środowiskowym obowiązkiem”.

    Natomiast faktem jest, że jak ktoś ma głosić takie głupoty o jakich piszesz to faktycznie może bardziej zaszkodzić niż pomóc. Nie wiedziałem o takich wypowiedziach Legierskiego, ale to co cytujesz sprawiło, że zaczynam zmieniać swój do niego stosunek. I faktycznie nie wiem czy się cieszyć z jego sukcesu, który jakby nie było był jednak jakimś przełomem.

  • Ibn Ruszd

    [Re: Przed nami wiele pracy]

    Słuchajcie, nie rozumiem tych kwasów. To jest bez sensu. Sukces Legierskiego to nasze wielkie święto! Możemy mieć inne poglądy na wiele spraw, od związków partnerskich (sam jestem zwolennikiem małżeństwa i szczerze nie cierpię PACsów) po kwestie społeczne – dla jednych będzie zbyt liberalny, a dla innych za bardzo lewicowy. Tak to już jest, że jak się ma jakieś poglądy, to wielu osobom się one nie podobają. Ale nie można odmówić mu zaangażowania, pracowitości i tego, że od wielu lat dużo robi, aby poprawić położenie osób LGBT w Polsce. Więc po pierwsze wychylmy kielicha za jego wybór, życząc jemu i nam, by dobrze pełnił swój mandat, a po drugie dopiero krytykujmy, patrzmy na ręce i dyskutujmy z poglądami. Jedno nie wyklucza drugiego, ale kolejność jest tu ważna.

  • kazio

    [Re: Przed nami wiele pracy]

    Re: Przed nami wiele pracy
    przez Krzysztof dodano: 04-12-2010
    (Informacje o użytkowniku | Wyślij wiadomość)
    Wiecie co? Wezcie sie wszyscy madrale i pocalujcie w swoje tylki. Zamiast popierac swojego, zeby sie wdrapal jak najwyzej to wy zachowujecie sie jak zwykle szuje. Kazdy tylko krytykuje i wszystko w dupie ma. Czy to wina katolicyzmu, pozostalosci komuny? Co za chory narod!
    ————————————–
    No ja wypraszam sobie: to nie jest żaden „mój”.

  • Mona

    [Re: Przed nami wiele pracy]

    Wybrany został raczej dlatego, że głosowali na niego warszawscy homoseksualiści, nie dlatego, że jest kompetentny, chyba nikt nie zaprzeczy? Nie sądzę, żeby był lepszym radnym tylko dlatego, że jest homo nie hetero. Nie ma się więc czym podniecać.

  • Ibn Ruszd

    [@ Mona]

    Wiem z rozmów z ludźmi, że Legierski dostał sporo głosów od osób zaangażowanych w kulturę i w kwestie lokatorskie.
    Śledząc zaś tutejszą dyskusję, sądzę, że warszawscy homoseksualiści zagłosowaliby raczej na wszystkich innych niż na Legierskiego :( Policz sobie głosy za i przeciw pod tym tekstem i pod tekstem Sikory, to zobaczysz, czy na ten elektorat w ogóle warto stawiać i coś mu proponować… Mnie wychodzi, że nie warto.




Skomentuj

  

  

  

Obraz CAPTCHY

*

Możesz używać następujących tagów HTML

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Pamiętaj: zamieszczając komentarze akceptujesz regulamin

napisz do nas: listy@homiki.pl

Homiki.pl. Czasopismo zarejestrowane w Sądzie Okręgowym Warszawa Praga pod nr 2372 więcej »
Nr ISSN: 1689-7595

Powered by WordPress & Atahualpa