Podsumowanie 2001-2010 – wstęp. Jak nas widzą?

Gdy we wrześniu 2001 roku cały świat patrzył na Nowy Jork w Warszawie powstawała Kampania Przeciw Homofobii. Od tego czasu trwa walka z terroryzmem (choć lepiej ją nazwać walką o kasę) i prawdziwa walka z homofobią w Polsce. Pamiętam jak przybiegłem do domu i jako jeszcze dość mały dzieciak gapiłem w telewizor i słuchałem komentarzy na temat Dwóch Wież. Co wiedziałem wtedy o sobie? Jak się okazuje – niewiele. Tak samo polski ruch LGBT nie wiedział, że może mówić nie tylko o tolerancji ale o związkach partnerskich, nie wiedzieliśmy, że przejdziemy od tożsamościowej kampanii Niech nas zobaczą przez queerową krytykę po głośne domaganie się konkretnych rozwiązań prawnych. Przez te 10 lat wszystko się zmieniło. Weszliśmy do Unii Europejskiej, zrobiliśmy duży krok ku nowoczesnemu państwu. Najbliższe dziesięciolecie będzie utrwalaniem zdobyczy ostatnich lat. Będzie też erą mówienia nie o związkach partnerskich, a o małżeństwach. Polskie prawo nie nadąża za zmianami na świecie. My zaczęliśmy. Próba podsumowania tak długiego okresu jest z góry skazana na porażkę. Umknie nam tutaj nie jedno wydarzenie. Zapomnimy zapewne o kilku osobach, sprawach, książkach. Ale to dobrze – znaczy, że się działo. Nadal zachęcamy Was do wypełniania ankiety podsumowującej 10-lecie. Już niedługo ogłosimy jej wyniki i przyznamy nagrody na specjalnej gali. A sami podpowiemy Wam, dlaczego znalazły się w niej takie a nie inne książki, sztuki, filmy, wydarzenia, zjawiska. Od dzisiaj na Homiki.pl podsumowujemy mijający rok i mijające dziesięciolecie.

Co roku przygotowuje się zestawienia mające na celu wyłonić najbardziej medialne osoby w Polsce. Sprawdza się, na ilu okładkach była Doda a na ilu JarKacz, na ilu Palikot a na ilu związkowcy. Nie jest to idealny probierz popularności tematów czy osób, ale dający wgląd w to, co najbardziej chcemy czytać, o czym rozmawiamy. Zatem czy Polska w ciągu dziesięciu lat rozmawiała o osobach LGBTQ? Z naszej perspektywy może się wydawać, że byliśmy jednym z najważniejszych tematów dziesięciolecia. Porównując do poprzedniego okresu można by się z taką opinią zgodzić, jednak patrząc z boku – osoby LGBTQ czasem były obecne w dyskursie medialnym, jednak – co zaraz będę chciał pokazać – było to raczej mówienie o „zjawisku” niż o postulatach. Przyjrzałem się okładkom największych tygodników opinii. Uwaga – nie uwzględniałem artykułów wymienionych na pierwszej stronie, ale nie zilustrowanych na okładce.

Rok 2001


Wprost, nr 15/2001, Jerzy Sławomir Mac – Prawo do równości

Rok 2002


Newsweek Polska, nr 8/2002, artykuł Konkubinat nas podzieli

Rok 2003


Wprost, nr 28/2003, Rafał Geremek, Andrzej Kropiwnicki – Sex Atak


Polityka, nr 32/2003, Ewa Nowakowska, Katarzyna Bojarska-Nowaczyk – Homo-fobie czyli czym jest homoseksualizm i co z tego wynika

Rok 2004


Polityka, nr 36/2004, Joanna Podgórska – Kiedy kobieta kocha kobietę. Raport o polskich lesbijkach


Wprost, nr 24/2004, Igor Zalewski – Dyktatura równości

Rok 2005


Polityka, nr 23/2005, Jacek Żakowski i Edwin Bendyk – Miłuj geja swego


Newsweek Polska, nr 49/2005,Violetta Ozminkowski i Robert Nowakowski – Gej polski, w numerze też dyskusja Szymona Niemca z Arturem Zawiszą

Rok 2006

BRAK

Rok 2007


Polityka, nr 23/2007, Agata Engel-Bernatowicz – Gej nie nosi torebeczki


Przegląd, nr 47/2007 Bronisław Tumiłowicz – Tomasz Raczek: przestałem się ukrywać. 15 lat życia z Marcinem

Rok 2008


Polityka, nr 22/2008, Joanna Podgórska, Mamy lesmamy


Przegląd, nr 15/2008, Waldemar Piasecki, Niebo dla geja

Rok 2009


Polityka, nr 49/2009, Łukasz Długowski rozmawia z prof. Brzezińską, Piętno


Przekrój, nr 5/2009, Maciej Jarkowiec – Homofobia? To się nie opłaca

Rok 2010


Wprost, nr 35/2010, w numerze fragment wywiadu Renaty Kim z Jackiem Poniedziałkiem i tekst Renaty Kim Ślub w szafie


Przegląd, nr 25/2010, Wojciech Śmieja – Sztuka wychodzi z szafy

W ostatnim dziesięcioleciu mieliśmy też do czynienia z wykorzystywaniem homiczych czy queerowych motywów na okładkach. Oto najciekawsze:

Niekiedy na okładkach byliśmy niejako „dzięki” naszym przeciwnikom:

* * *

Podsumowując. Przez 10 lat temat „homiczy” wystąpił szesnaście razy na okładach najważniejszych polskich tygodników opinii. Najwięcej okładek ma na swoim koncie „Polityka”, bo aż 6 (2003, 2004, 2005, 2007, 2008, 2009), na drugim miejscu jest „Wprost” – 4 okładki (2001, 2003, 2004, 2010 – choć żadnej z okładek po 2001 roku nie można uznać za „przyjazną”), Przegląd – 3 okładki, Newsweek Polska – 2 okładki, Przekrój – jedna.

Gdyby przyznawać nagrodę dla najbardziej przyjaznego nam tygodnika, powinna ona powędrować do „Polityki”. Zwłaszcza, że tymi okładkami zrehabilitowała się ona za taki sposób mówienia o homoseksualności:

Na powyższych przykładach bardzo wyraźnie widać jak wiele się zmieniło w przedstawianiu osób LGBT w prasie. Prasa uczłowieczyła geja i lesbijkę, trochę spersonalizowała go (poprzez pokazywanie konkretnych osób), jednak nadal częściej mówi o tolerancji, a w ostatnich czasach o tęczowych pieniądzach, niż o konkretnych postulatach. Jednocześnie zwiększyła się liczba rzetelnych artykułów na nasz temat. Chociaż nadal możemy przeczytać takie kurioza jak tekst Renaty Kim w tegorocznym „Wprost”, ale ten tygodnik nawet po wizerunkowej zmianie nie wzbudza moich większych nadziei. Warto zauważyć, że mimo EuroPride i dyskusji o związkach partnerskich w mijającym roku temat ten nie wydał się prasie szczególnie ważny. Również – wbrew pozorom – częstotliwość naszej obecności na okładkach się nie zwiększa. Czy „nasze” tematy zaczynają być nudne? Może z kontrowersji wpadamy w obojętność medialną? Różne można wysnuć opinie po tym zestawieniu. Bo to dziesięciolecie to przejście od wywalczenia sobie prawa do medialnego głosu, przez aż przesyt w czasach rządów PiS i przystawek po politykę miłości, która usuwa problemy poprzez ich przemilczenie. Rolą prasy jest wydobywać również te tematy, które ktoś (władza) próbuje ukryć. Czy to się udaje? Czasem tak. Przykładem może być tekst Magdaleny Dubrowskiej o mini-manifestacji pod UW w ramach kampanii „Miłość nie wyklucza”, gdzie w kilku linijkach znalazły się najważniejsze dla nas postulaty i ani słowa o kontrowersjach czy pisania o nas jakbyśmy byli kosmitami i kosmitkami. Z drugiej strony oprócz kilku przykładów rzetelnego i merytorycznego dziennikarstwa mamy do czynienia z wieloma tekstami, które nie dość, że często wprowadzają w błąd, to jeszcze są napisane z – przynajmniej częściowo – homofobicznej perspektywy.

Analizując prasę warto też na chwilę zajrzeć do archiwum chociażby samej „Gazety Wyborczej”. W 2010 roku słowa z leksemem „gej” padły w 136 artykułach. W 2001 roku tylko w 31. W tym samym roku jeszcze nie używano neutralnego określenia LGBT/LGBTQ – w 2010 w „Wyborczej” użyto je 15 razy. Powoli może dziennikarze i dziennikarki przyzwyczają się do tego skrótu, który pozwala na ominięcie problemów opisywania różnych orientacji seksualnych. Czyli mamy wpływ na używane słownictwo i może za kilka lat skrótowiec ten nie będzie nikogo zaskakiwał.

Przed nowy dziesięcioleciem należy zadać sobie pytania nie tyle o przeszłość, ale i przyszłość. Jaka będzie prasa przez najbliższe dziesięć lat? Czy nadal będziemy gorącym tematem, a może już bardziej środowiskiem politycznym? A może pojawi się w końcu poważny tytuł, który będzie kierował swoją ofertę bardziej bezpośrednio do osób LGBT? Wystarczy stała rubryka poświęcona wydarzeniom ważnym przynajmniej dla kilku procent społeczeństwa. Mamy już „swoją” audycję, czas na kilka szpalt. I kilka okładek więcej.

Przypominamy – ciągle można zagłosować w ankiecie na najważniejsze wydarzenia lat 2000-2010. Ankieta dostępna jest TUTAJ
W każdej kategorii można zagłosować na więcej niż jedną pozycję. Pamiętajcie, że wybieramy najważniejsze wydarzenia, książki czy filmy, a więc te, które były głośne, które zmieniały naszą rzeczywistość.

Wojciech Szot rocznik 86, właściciel wydawnictwa Abiekt.pl, student, pracownik, blogger, niepokorny publicysta.
Zapraszamy i polecamy!
www.abiekt.blogspot.com

Autorzy:

zdjęcie Wojciech Szot

Wojciech Szot

rocznik 86, pracownik, księgarz

26 komentarzy do:Podsumowanie 2001-2010 – wstęp. Jak nas widzą?

  • d.biskupa

    [Re: Podsumowanie 2001-2010 - wstęp. Jak nas widzą?]

    Mi się wydaje, że to dobrze, że w prasie pisze się raczej o zjawisku homoseksualizmu, niż o postulatach pana Abiekta.

  • Mariusz

    [Re: Podsumowanie 2001-2010 - wstęp. Jak nas widzą?]

    Dobrze, że ktoś to zanalizował. KPH opublikowała raport o homofobii w podręcznikach akademickich, i ja się pytam – po kiego grzyba, przecież wiadomo, że na studiach nie ma podręczników, przynajmniej na humanistycznych, teksty narzucają nauczyciele akademiccy – niekoniecznie na tych samych kierunkach czyta się to samo, nie ma czegoś takiego narzuconego jak w szkole średniej czy niżej. To jest do zbadania, a nie studia.
    To podsumowanie okładek jest dowodem na to, że można coś praktycznego zrobić. 10 lat to kawał czasu jednak i sporo pracy to musiało kosztować.

  • TROCHĘ PRAWDY

    [Re: Podsumowanie 2001-2010 - wstęp. Jak nas widzą?]

    detrollator – uprasza się o komentarze na temat, a poza tym detrollator też człowiek i chciałby sobie poświętować trochę, dziękuję z góry!

  • bilbo

    [Re: Podsumowanie 2001-2010 - wstęp. Jak nas widzą?]

    Inne oblicze „narodu wybranego”, smutne…

  • Abiekt

    [Re: Podsumowanie 2001-2010 - wstęp. Jak nas widzą?]

    A co ma piernik do wiatraka? Moderacjaaaaa :)

  • Lilianne E. Blaze

    [Re: Podsumowanie 2001-2010 - wstęp. Jak nas widzą?]

    Straszne, zli brzydcy Zydzi najpierw truli studnie a teraz sraja do kanapek.

    Tak, przypadki pobic i tortur sie zdarzaja, ciezko zeby nie zdarzaly sie w kraju w ktorym zamachy terrorystyczne sa codziennoscia. Akcent na „sie zdarzaja”, to pojedyncze incydenty a odpowiedzialni za nie sa karani.

    Prosze Detrollatora o usuniecie tego smiecia.

  • Lilianne E. Blaze

    [Re: Podsumowanie 2001-2010 - wstęp. Jak nas widzą?]

    (Dla niedomyslnych – pierwsze zdanie to byl sarcazm)

  • krzsz1986@tlen.pl

    [Re: Podsumowanie 2001-2010 - wstęp. Jak nas widzą?]

    @ bilbo
    Wszyscy dziś już wiedzą, że naród wybrany to naród polski… ;)

  • benek

    [Re: Podsumowanie 2001-2010 - wstęp. Jak nas widzą?]

    czy dobrze pamiętam, że była jeszcze okładka Newsweeka z portretami pisarzy, poetów czy ogólnie twórców gejów – i artykuł na ten temat roli gejów w rozwoju kultury etc.

  • świętująca

    [Re: Podsumowanie 2001-2010 - wstęp. Jak nas widzą?]

    A czy zauważyliście, że wszystkie okładki mają charakter raczej pozytywny? Na zasadzie informowania, raczej bez szokowania?

  • KaFor

    [Re: Podsumowanie 2001-2010 - wstęp. Jak nas widzą?]

    To zależy jakie tytuły się dobiera do analizy.
    Znam tytuły / okładki z tego dziesięciolecie zdecydowanie epatujące szokowaniem czytelników na temat LGBT.

  • benek

    [Re: Podsumowanie 2001-2010 - wstęp. Jak nas widzą?]

    pozytywne są tylko okładki z Polityki – pomijając tę z transwestytą z rogami – Przeglądu i Przekroju,

  • jk

    [Re: Podsumowanie 2001-2010 - wstęp. Jak nas widzą?]

    ze wszystkie okladki pozytywne? buahhhaaaaaaaaaa. ktore?

  • Abiekt

    [Re: Podsumowanie 2001-2010 - wstęp. Jak nas widzą?]

    Beniek – tak wyglądała okładka Newsweeka z tekstem o Homobiografiach: http://www.e-kiosk.pl/images/1282_fs.jpg

    KaFor – brałem pod uwagę jedynie opiniotwórcze tygodniki, z resztą – ktoś może przygotować szerszą analizę.

  • Walpurg

    [Re: Podsumowanie 2001-2010 - wstęp. Jak nas widzą?]

    Fajne opracownaie. Jest postęp. Ale cholernie wolno ten postęp nadchodzi :( ((

  • benek

    [Re: Podsumowanie 2001-2010 - wstęp. Jak nas widzą?]

    @Abiekt – z Twoim linkiem chyba cos nie tak. W każdym razie nie o ten numer mi chodziło. Wg mojej wątpliwie stabilnej pamięci tam były czarno-białe portrety różnych twórców.

  • krzsz1986@tlen.pl

    [Re: Podsumowanie 2001-2010 - wstęp. Jak nas widzą?]

    Prezent świąteczny od TVP. [www.pudelek.pl]

  • Ass Wrecker

    [Re: Podsumowanie 2001-2010 - wstęp. Jak nas widzą?]

    dlaczego nikt nie wspomina na homikach o najnowszych badaniach in vitro. W eksperymencie laboratoryjnym z jajka samicy myszy usunięto materiał genetyczny i zastapiono go materiałem od dwoch samców nastepnie umieszczono w samicy i urodzil sie zdrowy osobnik ! To wielka szansa dla par homoseksualnych zadnych adopcji tylko wlasne dzieci ! Oczywiscie trzeba stworzyc dobra ustawe o surogatkach co bedzie z korzyscia dla calego spoleczenstwa poza tym jest mozliwosc stworzenia zarodka od trzech samic wiec nawet poligamiczne wspolnoty polyamorus maja szanse miec wlasne wspolne dzieci. Polecam „Trzy serca – postmodernistyczna rodzina” http://www.tvp.pl/filmoteka/film-dokumentalny/spoleczenstwo/trzy-serca-postmodernistyczna-rodzina

  • Peter Pan

    [Re: Podsumowanie 2001-2010 - wstęp. Jak nas widzą?]

    Najfajniejsze artykuły o gejach są w CKM, choć temat ten ze zrozumiałych względów nie dostaje się na okładki tego pisma (tam mogą się ewentualnie znaleźć ,,lesbijki”).
    Artykuł na temat gejowskich gwiazd rocka był jednym z najlepszych tekstów o LGBT jakie czytałem ;)

  • krzsz1986@tlen.pl

    [Re: Podsumowanie 2001-2010 - wstęp. Jak nas widzą?]

    @ Peter Pan

    A mógłbyś w jednym zdaniu napisać, co fajnego jest w tych artykułach? Dla zachęty :) żeby zajrzeć do czasu do czasu do CKM.

  • mexico

    [Re: Podsumowanie 2001-2010 - wstęp. Jak nas widzą?]

    [wpis usunięty. wszelkie uwagi na temat moderowania komentarzy należy przesyłać na adres redakcji]

  • Twoje imię 11

    [Re: Podsumowanie 2001-2010 - wstęp. Jak nas widzą?]

    [j.w.]

  • krzsz1986@tlen.pl

    [Re: Podsumowanie 2001-2010 - wstęp. Jak nas widzą?]

    To nie jest portal żydowski, arabski, muzułmański, itp. Zostawcie te tematy, bo nic dobrego z tego nie wyniknie. Przynajmniej dla gejów i lesbijek.

  • Lilianne E. Blaze

    [Re: Podsumowanie 2001-2010 - wstęp. Jak nas widzą?]

    Ass Wrecker: „dlaczego nikt nie wspomina na homikach o najnowszych badaniach in vitro.”

    Bo nie sa najnowsze?

    O tym ze teoretycznie taka mozliwosc jest wiadomo od dawna, eksperymenty sa prowadzone juz od dluzszego czasu.

    „W eksperymencie laboratoryjnym z jajka samicy myszy usunięto materiał genetyczny i zastapiono go materiałem od dwoch samców nastepnie umieszczono w samicy i urodzil sie zdrowy osobnik !”

    Czytalam o tym kolo 6 lat temu. Oczywiscie „zastapiono i umieszczono” to ogromne uproszczenie.

    „To wielka szansa dla par homoseksualnych zadnych adopcji tylko wlasne dzieci ! „

    To wielka szansa dla wszystkich par i dla ludzkosci ogolnie.

    Jest tylko jeden „maly” problem. Poki co na jednego zdrowego osobnika przypada dosc duza ilosc… niezdrowych. A wielu wad nie da sie zdiagnozowac wystarczajaco wczesnie.

    O ile tak, jestem jak najbardziej za, to po prostu jest to nadal na etapie tak wczesnym ze absolutnie nie nadaje sie do stosowania u ludzi. I nie chodzi o zadne „nadmiarowe zarodki”, jest duze ryzyko ze dziecko z tego mialoby ukryte smiertelne wady ujawniajace sie np. w wieku kilku lat. Nawet przy nieograniczonych srodkach finansowych na badania nie spodziewam sie zeby te procedury byly gotowe do komercyjnego uzytku w czasie krotszym niz 10-20 lat od teraz.

    „Oczywiscie trzeba stworzyc dobra ustawe o surogatkach”

    Wystarczy przestac je zwalczac i zaczac uznawac umowy adopcji zawarte przed porodem.

    p.s. Temat sledze od dawna i odpowiedzialam zgodnie z moja wiedza i tak jakby to nie byla prowokacja (mimo silnych podejrzen ze wlasnie jest), ale ciezko mi traktowac powaznie kogos z nickiem „niszczyciel dup”.




Skomentuj

  

  

  

Obraz CAPTCHY

*

Możesz używać następujących tagów HTML

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Pamiętaj: zamieszczając komentarze akceptujesz regulamin

napisz do nas: listy@homiki.pl

Homiki.pl. Czasopismo zarejestrowane w Sądzie Okręgowym Warszawa Praga pod nr 2372 więcej »
Nr ISSN: 1689-7595

Powered by WordPress & Atahualpa