10 lat z tłumaczeniami

Początek nowego tysiąclecia nie był dla tej literatury łaskawy. Ciszę przed burzą (choć wielka ta burza też nie była) przerwał dopiero w 2002 roku Daniel Helminiak, swoją książką pt. Co Biblia naprawdę mówi o homoseksualności? a także beletrystyka, która ukazała się w 2003 roku: Damy z Bath, autorstwa Susan Swan i Pod nieobecność mężczyzn Philippe’a Bessona. O ile Besson pojawia się czasem w różnych zestawieniach na temat literatury LGBT, o tyle z „Damami z Bath” spotykamy się rzadko, dlatego warto dodać, iż jest to powieść młodzieżowa, ocierająca się o wątek transseksualny i była ona inspiracją do nakręcenia lesbijskiego (sic!) filmu „Lost and delirious”. Jeśli widzieliście/widziałyście film, to zachęcam Was także do lektury książki – zdziwicie się jak dalece może różnić się film od książki, która była podstawą do jego realizacji.

2004 rok przyniósł nam już dużo więcej niespodzianek. Były to przede wszystkim Darkroom Rujany Jeger, kolejna książka Bessona Chłopiec z Włoch oraz dwie powieści angielskiej pisarki Sarah Waters: Złodziejka i Niebanalna więź, które zresztą zapoczątkowały stałą współpracę pomiędzy wydawcą Prószyńskim i S-ka, a autorką, w skutek, czego m.in. mogliśmy ją gościć w Polsce w 2007 roku.

W przypadku zagranicznej literatury LGBT przetłumaczonej na język polski chyba nie było tak spektakularnego wydarzenia, jakim dla polskiej literatury LGBT było wydanie w 2005 „Lubiewa” oraz nominacja tej powieści do nagrody Nike. Mimo to fakt ten zdecydowanie wpłynął także i na popularyzację literatury zagranicznej o tej tematyce. Zwiększonej aktywności wydawców sprzyjały także filmowe adaptacje powieści: Tajemnica Brokeback Mountain (2006), Aimee i Jaguar (2008), Samotny mężczyzna (2010; tutaj warto pamiętać, że oryginalną „Samotność” wydano w Polsce już w 1993 roku), I love you Philip Morris (2010). Między innymi dzięki temu, rok rocznie wydaje się coraz więcej pozycji tłumaczonych (najbardziej płodnym pod tym względem był rok 2009, kiedy to ukazało się aż 12 takich tytułów) zarówno obejmujących beletrystykę jak i literaturę non-fiction: poradniki, literaturę popularnonaukową i naukową. Dziś możemy doliczyć się około 60 książek zagranicznych, wydanych przez to dziesięciolecie przez polskich wydawców. Głównie są tą książki fabularne, zaledwie jedną czwartą z nich stanowi literatura non-fiction.

Ciekawym przypadkiem jest odbiór książki Colma Toibina Mistrz o Henrym Jamesie (Rebis 2004). Książka ta na zachodzie zdobyła m.in. prestiżową IMPAC Award (najwyższa finansowo nagroda dla książki w danym roku wydanej w języku angielskim) czy… Lambda Literary Award. Jednak zarówno wydawca jak i recenzenci pominęli wątki homoseksualne tej powieści, przez co bardzo popularna w amerykańskim środowisku LGBT powieść jest u nas praktycznie nieznana. Podobny los spotkał powieść Augestena Burrougsha Biegając z nożyczkami (2002), opisującej dziwaczne dzieciństwo autora. Mimo, iż powieść ta przez osiem tygodni widniała na liście bestsellerów New York Timesa, doczekała się swojej ekranizacji i tłumaczeń na inne języki wielkiego sukcesu wśród LGBT w Polsce nie było.

Jak się okazuje wydawania tego typu literatury podejmują się przede wszystkim tacy wydawcy-giganci, jak wspomniany już Prószyński i S-ka, Rebis (wydawnictwo to współpracuje z kolejną angielską pisarką – Jeanette Winterson), Muza, Wydawnictwo Literackie, Czarne, Zysk i S-ka, czy Znak. Pozytywnym zjawiskiem jest także to, że pojawiły się wydawnictwa stricte związane z literaturą LGBT i akurat w przypadku literatury tłumaczonej należy wymienić tu Wydawnictwo Abiekt.pl, a także AdPublik. Abiekt.pl jest wydawnictwem, które zapoczątkowało swoją działalność od wydawania komiksów Ralfa Königa o parze dwóch gejów Konradzie i Paulu: Konrad i Paul (2008), Mężczyzna – przedmiot pożądania (2009), a także wydało świetny komiks autorstwa Alison Bechdel Fun Home. Tragikomiks rodzinny (2009), który cieszył się tak ogromnym powodzeniem, że konieczne było wznowienie nakładu. „Fun Home” – mimo komiksowej formy – to chyba jedyny przykład zagranicznej książki z działu homiczej literatury pięknej, która byłaby tak szeroko omawiana w mediach, a ukoronowaniem tego było 10 miejsce na liście najważniejszych książek 2009 roku w „Polityce”. Dużo szumu narobiło też wydawnictwo AdPublik, które podjęło się dość nietypowego tematu, a mianowicie wydało dwie bajki dla dzieci traktujące o miłości homoseksualnej Z Tango jest nas troje (2009) oraz Król i król (2010), co spotkało się z dość ostrą krytyką ze strony środowisk prawicowych i katolickich. Pierwsza książka miała sporo (także pozytywnych) recenzji w prasie, druga – obiektywnie słabsza – została przez nią jedynie wzmiankowana.

O ile beletrystyka ma się nieźle – kilkadziesiąt tłumaczeń może nie zawsze najważniejszych i najbardziej aktualnych książek – to niestety wśród tłumaczeń książek popularnonaukowych i naukowych znajdujemy zaledwie kilka pozycji. Obok wspominanego tu już Helminiaka nakładem wydawnictwa Homini ukazał się Homoseksualizm grecki Dovera (praca klasyczna w tym temacie), Sic! wydał Kobiety z lewego brzegu Shari Benstock, które jednak sukcesu nie odniosły. Za najciekawsze pozycje należy uznać tłumaczenia Boswella i Aldricha (Chrześcijaństwo, tolerancja społeczna i homoseksualność oraz Geje i lesbijki. Życie i kultura). Niestety książki te – doskonale przełożone i świetnie wydane – nie zyskały statusów kultowych, choć są dostępne w zasadzie dla każdego zainteresowanego historią LGBT. Czyżby historia nie miała wzięcia? A może chcemy czytać tylko o naszej historii, na co wskazuje sukces projektu (bo to przecież nie tylko książka) „HomoWarszawy”. Kilka tłumaczeń to poradniki i stereotypowe książki o lesbijkach pisane chyba dla heteroseksualnego czytelnika. Na koniec warto jeszcze wspomnieć, że w ostatnich latach ukazały się po polsku klasyczne pozycje jak Uwikłani w płeć Butler czy Potęga obrzydzenia Kristevy. Jednak fakt, że możemy je przeczytać 18 (Butler) i 27 (Kristeva) lat po oryginalnych publikacjach tylko pokazuje słabość naszego rynku wydawniczego, a książki te mają już za małą siłę rażenia.

No dobrze, mowa tu o literaturze LGBT, więc gdzie podziała się literka T w tym zestawieniu? A no właśnie, w tym względzie jeszcze wiele pozostaje do życzenia, gdyż w przeciwieństwie do tematyki homoseksualnej, czy biseksualnej wciąż temat transseksualizmu i transwestytyzmu jest pomijany. Co prawda możemy poczytać o przygodach detektywa-transwestyty w powieściach: Zabójstwo buziaczka (2008), Zabójstwa proroków (2009), spotkać się z poboczną postacią transseksualisty m/k, Fallon, w powieści Eduarda Mendicuttiego Porozmawiaj ze mną (2010), czy wspólnie z porucznikiem Mario Conde rozwiązywać zagadkę morderstwa mężczyzny ubranego w czerwoną sukienkę, podczas lektury powieści Trans w Hawanie (2010), jednak to wciąż za mało, jeżeli chcemy mówić o wydawanej w Polsce literaturze LGBT, a nie literaturze LGB.

Warto też zwrócić uwagę na fakt, że polscy wydawcy myślą również o obcojęzycznych czytelnikach i czytelniczkach. CePeD wydał dwujęzyczny katalog wystawy Ars Homo Erotica, zaś Abiekt.pl opublikował w ten sposób album Art Pride. Gay Art from Poland oraz wraz z SOF i Lambdą-Warszawa nową wersję (bo to jednak nie do końca tłumaczenie) „HomoWarszawy” pod tytułem QueerWarsaw.

Zamykając temat, warto pamiętać o tych, o których często niestety zapominamy – tłumaczach i tłumaczkach. Jakość tłumaczeń literatury LGBT jest różna – od nieudanych przekładów („Radość seksu gejowskiego”), poprzez zaledwie poprawne, po dzieła translatorskie. W tej ostatniej kategorii należy wymienić Piotra Nowakowskiego („Geje i lesbijki. Życie i kultura”), Katarzynę Weintraub („Aimee i Jaguar”) i Jerzego Krzyszpienia („Chrześcijaństwo, tolerancja społeczna i homoseksualność”). Na koniec warto wspomnieć o dwóch arcytrudnych tłumaczeniach – „Fun Home” (Szot/Buła) i „Uwikłani w płeć” (Krasuska). Są to książki, w których tłumacze i tłumaczka mieli wyjątkowe problemy ze słownictwem, a raczej jego brakiem „po polskiej stronie”. Zacytujmy tłumaczy „Fun Home”: Podstawowym naszym problemem były kwestie związane z seksualnością bohaterów. (…) W naszym języku określenia osób homoseksualnych to nadal słowa „represyjne”, stwarzające rzeczywistość bez tolerancji, agresywną i stygmatyzującą. Myślimy (…), że warto przełamywać tabu językowe. Wszystkim zmagającym się z materią słowa i poszerzającym nasz dostęp do światowej literatury LGBT bardzo w tym miejscu dziękujemy!

Podsumowując, w ostatnim dziesięcioleciu zagraniczna literatura LGBT, mimo początkowych trudności na dobre zagościła w polskiej przestrzeni i chyba nic nie jest w stanie powstrzymać wydawców od podejmowania tej tematyki w przyszłości, co niewątpliwe jest powodem do radości. Negatywnie niestety należy ocenić prawie całkowite niedostrzeganie przez wydawców trudniejszych form wypowiedzi literackiej – komiksów, dzienników, książek historycznych czy albumów. Także liczba wydań i częste unikanie „homiczej” metki sprawia, że nie jedna świetna książka de facto Chomicza ginie na księgarskich półkach niedostrzeżona przez tęczowego konsumenta kultury. Życzymy zatem wydawcom by w nowym dziesięcioleciu kontynuowali rozpoczęte przez siebie działania w celu popularyzacji literatury traktującej o mniejszościach seksualnych, ale także by dostrzegli potrzebę wydawania większej ilości książek traktujących o tych najczęściej i często niesłusznie pomijanych – osobach transseksualnych. Czytelnikom zaś życzymy by zawsze było coś nowego do lektury.


***
Przypominamy – ciągle można zagłosować w ankiecie na najważniejsze wydarzenia lat 2000-2010. Ankieta dostępna jest TUTAJ
W każdej kategorii można zagłosować na więcej niż jedną pozycję. Pamiętajcie, że wybieramy najważniejsze wydarzenia, książki czy filmy, a więc te, które były głośne, które zmieniały naszą rzeczywistość.

Autorzy:

zdjęcie Natalia Zaborniak

Natalia Zaborniak

Z wykształcenia bibliotekarka. Interesuje się literaturą, w tym także literaturą LGBT.

14 komentarzy do:10 lat z tłumaczeniami

  • Walpurg

    [Re: 10 lat z tłumaczeniami]

    Geje i lesbijki. Życie i kultura – świetna encyklopedyczna i pęknie wydana pozycja!

    Natomiast muszę dopisać swoje największe rozczarowanie – „Radość seksu gejowskiego”. Nie rozumiem zachwytów nad tą pozycją! Książka powinna nosić tytuł „Zagrożenia seksu gejowskiego”, bowiem niemal każde hasło dotyczące którejś z technik seksualnych w połowie albo i w 3/4 składa się z przestróg, czym dana technika grozi. Owszem, należy ostrzegać o zagrożeniach, ale autorzy przesadzili z tą nachalnością. Po przeczytaniu tej pozycji, strach nawet myśleć o seksie.

  • Peter Pan

    [Re: 10 lat z tłumaczeniami]

    Warto w tym kontekście wspomnieć również o nowych wydaniach powieści Geneta oraz biografii tego pisarza, która ukazała się chyba dosłownie miesiąc temu. Wprawdzie nie bardzo lubię jego literaturę, ale to niewątpliwie istotna postać.

    W Polsce najbardziej brakuje mi tłumaczeń dwóch pisarzy.
    Pierwszym jest Gerard Reve -klasyk literatury niderlandzkiej i ,,ikona” holenderskiego ruchu LGBT. Bardzo ładnie opisywał młode męskie ciała. Niestety, jak dla mnie, trochę za bardzo gustował w BDSM oraz w przesadnych prowokacjach, ale i tak jest ważną postacią.
    Drugim jest natomiast Yukio Mishima. Gej-samuraj byłby pewną przeciwwagą dla natłoku literackich przedstawień gejów-ciotek w polskiej literaturze gejowskiej.

  • Soniasonia

    [Re: 10 lat z tłumaczeniami]

    Warto także wspomieć o pojawieniu się w Polsce pierwszych tłumaczeń japońskich mang shonen-ai, poświęconych romantycznym relacjom między mężczyznami (acz w 90% raczej nastoletnimi chłopacami). W tym roku wydawnictwo JG wydało mangę „Liberty” (o grupie młodych ludzi próbujących założyć własną sieć telewizji kablowych) oraz wznowienie „Wild Rock” (manga dziejąca się w prekolumbijskiej Ameryce, główny motyw – nieudolny syn wodza ma szpiegować sąsiednie plemie jako kobieta. Oczywiście, zakochuje się przy tym w jednym z wojowników…). Na wiosnę planowana jest premiera, również nakładem JG, mangi „Croquis”, o miłości w szkole z internatem -tym razem trochę nietypowa, ponieważ jednym z głównych bohaterów jest transka.

  • moje-imię

    [Re: 10 lat z tłumaczeniami]

    @Walpurg – „Geje i lesbijki” pod red. Aldricha roją się od błędów edytorskich, niekiedy związanych z niekompetencją tłumaczy, na przykład H. Milk nazwany jest „kontrolerem miejskim”. Życzę dalszej udanej kontemplacji tej „pęknie wydanej pozycji”…

  • Jerzyk

    [Re: 10 lat z tłumaczeniami]

    @ Moje-imię / Walpurg –> racja, błędy są… nie zmienia to faktu, że cegła ładnie wydana :)

  • Jerzyk

    [Re: 10 lat z tłumaczeniami]

    A poezja to co, kurna?! :) :) przypomnę – rok 2005, haartowcy wydają „Paradę równości. Antologię współczesnej amerykańskiej poezji gejowskiej i lesbijskiej”, książkę uczynioną przez Michała Tabaczyńskiego. Skromnie wydana rzecz, a cieszy mnie od lat paru :) :)

  • moje imię

    [Re: 10 lat z tłumaczeniami]

    Wybiórczość tego podsumowania zwala z nóg, bez namysłu mogę dopisać pominięte tytuły ważne, a nawet wielkie: „Moją piękną pralnię” (Kureishi, pierwotnie scenariusz filmowy), „Prowincjonalny romans” (Trollope, zekranizowane, nieźle zresztą), „Czyste, nieczyste” (Colette rzecz jasna – wielkie opóźnienie polskich wydawców), „Nieposłuszeństwo” (Alderman), etc.

    Problemem jest definicja literatury LGBT, obecna na przykład w przywołaniu „Potęgi obrzydzenia” Kristevy – że co proszę?

  • [Re: 10 lat z tłumaczeniami]

    moje imię: Taki już urok wszystkich podsumowań. Gdyby chciało się wyliczyć wszystkie pozycje, jakie się w tym czasie ukazały, najlepiej byłoby stworzyć listę lub bibliografię. Ale wtedy nie wiele osób odważyłoby się to przeczytać od początku do końca.

  • Inari

    [Re: 10 lat z tłumaczeniami]

    To selekcja! A Larsson? sprzedał sie, był bardzo pozytywnie recenzowany, ma odpowiednie wątki, przyczynił się do pewnego przemyślenia losów osób lgBt (słynny felieton Dunin)

  • [Re: 10 lat z tłumaczeniami]

    Podsumowanie to selekcja, wybór, który podobnie jak opinia zawsze jest subiektywny, wiec siłą rzeczy nigdy nie usatysfakcjonuje wszystkich. Mnie w tym przypadku też dlatego dodałbym dwie pozycje: Alana Hollinghursta ” Linię piękna” uhonorowaną w 2004 Nagrodą Bookera a wydana w Polsce w październiku 2005 oraz „Łaskawe” Jonathana Littella wyróżnione w 2006 roku Nagrodą Goncourtów, a wydane w Polsce w 2008 roku. Oczywiście listę można wydłużać w nieskończoność ale te dwie pozycje wydają mi się nieodzowne.

  • ponczponcz

    [Re: 10 lat z tłumaczeniami]

    No! veni vidi i ma pierś nadęta.

  • nie moje imię

    [Re: 10 lat z tłumaczeniami]

    „Ale wtedy nie wiele osób odważyłoby się to przeczytać od początku do końca”.

    Kompetencje językowe Autorki czynią ją rzeczywiście wybitnie zdatną do wydawania sądów o literaturze…

  • Pc

    [10 lat z tłumaczeniami pozycji z LGBT-eki]

    od razu widać, że autorka nie spędziła na czytaniu przekładów literatury z motywami LGBTQ choćby znaczącej części dekady :)

    a sa przecież w archiwach netowych zbiorcze podsumowania z elementami przewartościowania – od Wikipedii, przez portale branżowe, po blogi i strony maniaków homoliteratury

    zalecam research i wycieczkę do biblioteki!

    Np.

    http://pl.wikipedia.org/wiki/Motywy_LGBT_w_literaturze

    http://pl.wikipedia.org/wiki/Literatura_gejowska_i_lesbijska

    - Homoliteratura po polsku
    SYLABUS [1989/2001–2009]

    http://www.charnas.pl/litera.php?subaction=showfull&id=1209202097&archive=&start_from=&ucat=12&

    -
    http://www.biblionetka.pl/art.aspx?id=93970

  • Queer

    [Re: 10 lat z tłumaczeniami]

    masa błędów tutaj – od razu znać, że przed oczami autorka za wielu książek spośród wymienionych nie miała




Skomentuj

  

  

  

Obraz CAPTCHY

*

Możesz używać następujących tagów HTML

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Pamiętaj: zamieszczając komentarze akceptujesz regulamin

napisz do nas: listy@homiki.pl

Homiki.pl. Czasopismo zarejestrowane w Sądzie Okręgowym Warszawa Praga pod nr 2372 więcej »
Nr ISSN: 1689-7595

Powered by WordPress & Atahualpa