- homiki.pl - http://homiki.pl -

Oskarżony: Stanisław Pięta

Stanisław Pięta, poseł PiS i autor interpelacji, w której stwierdził m.in. że homoseksualność to „dewiacja” i „zboczenie” podobne do nekrofilii, pedofilii oraz zoofilii, już niedługo może stanąć przed obliczem sprawiedliwości. Pod koniec października do warszawskiego sądu trafił prywatny akt oskarżenia przeciw niemu. Złożył go prawnik ze Stowarzyszenia „Pracownia Różnorodności”.

Nie było innej drogi. – stwierdza krótko Anna Piórkowska ze Stowarzyszenia Pracownia Różnorodności, które wiosną zapowiadało podjęcie kroków prawnych przeciw homofonicznemu posłowi. – Poseł Pięta w mediach odmówił odwołania swoich słów oraz przeproszenia osób homoseksualnych, które w swojej interpelacji uznał za zboczone i podobne do nekrofilów, pedofilów i zoofilów. Z kolei prokuratura uparcie nie chciała uznać, że jest tzw. interes społeczny, żeby zająć się tą sprawą. Szkoda, że prokuratura nie napisała nam kogo trzeba publicznie obrazić, żeby ten interes społeczny jednak był. Zamiast tego pouczono nas, że skoro tak dobrze znamy prawo, to możemy samodzielnie udać się do sądu po sprawiedliwość.

Ponieważ w interpelacji Pięty nie było mowy o Pracowni Różnorodności, stowarzyszenie nie mogło wnieść tzw. prywatnego aktu oskarżenia przeciw posłowi. – Ale gej, który czuje się zniesławiony interpelacją posła Pięty, może to zrobić. Takim gejem jestem ja. – wyjaśnia Przemek Szczepłocki, oskarżyciel prywatny.

Polskie organizacje działające na rzecz osób LGBTQ od kilku lat zabiegają o poszerzenie ochrony, jaką kodeks karny przyznaje mniejszościom etnicznym, narodowym i wyznaniowym przed tzw. mową nienawiści. Chcą nią objąć kobiety, osoby starsze, osoby niepełnosprawne i osoby LGBTQ. Zwolennikiem takiej zmiany prawa był Janusz Kochanowski, poprzedni Rzecznik Praw Obywatelskich. Sprzeciwia się jej Ministerstwo Sprawiedliwości.

Mamy wielką grupę społeczną – osoby LGBTQ – która jest przedmiotem ciągłych kpin, wyzwisk, poniżania i innych ataków. Są one tak powszechne, że społeczeństwo uważa je za coś oczywistego i normalnego. – mówi mec. Jacek Świeca, radca prawny. – Resort sprawiedliwości nie widzi problemu homofobicznej mowy nienawiści i każe ludziom brać sprawy w swoje ręce. Ile osób ma na to czas, siłę, wiedzę i pieniądze?

Anna Piórkowska z Pracowni Różnorodności przypomina sprawę Ryszarda Giersza z Wolina, który pozwał swoją homofobiczną sąsiadkę i wygrał w sądzie. – Wtedy społeczeństwo odkryło, że jest coś takiego jak homofobiczna mowa nienawiści. Okazało się też, że są ludzie gotowi z nią walczyć. W tym przypadku będzie jeszcze trudniej. To sprawa karna, a nie cywilna. Do tego oskarżonego chroni immunitet poselski. Jeśli Sejm nie zgodzi się na jego uchylenie, będzie to przyzwolenie na jaskrawą homofobię władz, na bezkarne sianie nienawiści.

(informacje: SPR)

Od redakcji: Redakcja homiki.pl, doświadczona już w bojach z polskim wymiarem sądownictwa w Naszej Sprawie 2 [1], gratuluje Przemkowi Szczepłockiemu determinacji i życzy cierpliwości oraz wytrwałości. Kibicujemy i trzymamy kciuki. Trzeba pokazywać, że używanie homofobicznej mowy nienawiści nie pozostaje bez konsekwencji.