Od czegoś trzeba zacząć – 21.11.2011 – wybory samorządowe

Kandydują (kolejność alfabetyczna):
Wiktor Dynarski
Izabela Filipiak
Tomek Kitliński
Yga Kostrzewa
Bartłomiej Kozek
Krystian Legierski
Tomasz Szypuła

Znacie ich, z ekranów telewizorów lub choćby z łam homików.pl. Wypada zapytać: „po co kondydują”? Tym bardziej że dotąd działacze LGBTQ nie stanowili licznej reprezentacji politycznej, niezależnie od szczebla. Etatowym kandydatem jest Krystian Legierski, który teraz jednak ma duże szanse dostać się do rady dzielnicy Mokotów, gdyż startuje z pierwszego miejsca listy SLD. Czy na tym poziomie da się rozwiązywać problemy osób LGBTQ? Oczywiście, że nie. Jednak nie negujemy tego z prostego powodu – od czegoś trzeba zacząć! Wypada to docenić, ponieważ stanowi to „wzięcie sprawy w swoje ręce” oraz warto od szczebla lokalnego poznać, jak wygląda polityka od środka. Ten bagaż doświadczeń na pewno przyda się podczas kandydowania do sejmu RP. To właśnie tam brakuje osób LGBTQ i tam też znajduje się realne centrum dowodzenia. Wszystko w swoim czasie. Dlatego trzymamy kciuki.

Co proponują kandydaci?

Tomek Kitliński proponuję gość-inny Lublin: Źle się dzieje w miastach polskich. Trzeba nam w nich zielonej zmiany, zwłaszcza w Lublinie. Lublin może stać się otwartym miastem edukacji, kultury i sprawiedliwości społecznej dla wszystkich. Będę rozwijał ścieżki rowerowe, Park Różnorodności (na wzór plaż-miejsc kulturalnych integracji, powstałych w Berlinie i Paryżu z inicjatywy otwarcie gejowskich burmistrza i mera), promował zdrowy styl życia, zabiegał o prawa kobiet, młodszej generacji i seniorów, starał się o inicjatywy kultury z bezpośrednim udziałem mieszkanek i mieszkańców dzielnic. Zajmie się rewitalizacją ulic Wapienna i Dzierżawna. Zależy mi na szerokim, demokratycznym dostępie do edukacji na najwyższym poziomie i do bezpłatnej, efektywnej ochrony zdrowia.
http://zielonylublin.blogspot.com/2010/11/moj-cel-to-lublin-gosc-inny-dla.html

Wiktor Dynarski natomiast „Warszawę bez wykluczeń”: Do zgłoszenia swojej kandydatury w wyborach samorządowych w Warszawie popchnęło mnie wiele rzeczy, jednak za najważniejszą uważam kwestię bezpieczeństwa. Osoby LGBTQI wciąż stają się ofiarami przemocy i agresji (czy to słownej, czy fizycznej), bywają wytykane palcami i tak naprawdę w przestrzeni publicznej nie mają żadnego miejsca, o którym mogłyby powiedzieć, że jest do końca przyjazne.

Kiedy przechadzam się ze swoim partnerem za rękę ulicami Warszawy widzę te spojrzenia, widzę głowy uniesione na znak wywyższania się nade mną – pedałem, gatunkiem gorszym, najlepiej do jak najszybszego zlikwidowania. Wtedy też przypominają mi się czasy przed tranzycją, kiedy jeszcze zarówno moje ciało, jak i posiadane dokumenty potwierdzały żeńskość – wtedy krótkie włosy i męski sposób ubierania się robiły ze mnie inną postać zasługującą na nienawiść – lesbę, babochłopa.

Strach przed przemocą znam z wielu perspektyw. A przede wszystkim bycia z góry uważanym za w zasadzie każdą literę w LGBTQI, nieważne jakbym się identyfikował. Swoją kandydaturą chciałbym przede wszystkim powiedzieć, że mam dość strachu. I to najgorszego strachu ze wszystkich, tj. strachu pokazywania tego, co dla mnie najważniejsze. Stąd też moje hasło – Warszawa bez wykluczeń.
http://www.zieloni2004.pl/Wiktor-Dynarski-103profil.htm

Krystian Legierski nie zapomina o osobach LGBTQ: W kwestiach związanych z polityką równościową i przeciwdziałaniem dyskryminacji należy nadać statutowe kompetencje funkcji Pełnomocnika Prezydenta m.st. Warszawy ds. równego traktowania do monitorowania i nadzorowania funkcjonowania urzędu miasta i wszystkich jego wydziałów pod względem przestrzegania zasady niedyskryminacji ze względu na orientację seksualną jak również wszelkie inne powody np. wiek, płeć, wyznanie lub pochodzenie. Obecnie stanowisko pełnomocnika ds. równego traktowania stworzone przez Hannę Gronkiewicz Waltz nie zostało wyposażone w żadne realne kompetencje. Ponadto pełnomocnik ds. równego traktowania powinien dysponować własnym budżetem uchwalanym przez Radę Miasta, z przeznaczeniem na podejmowanie działań np. akcji społecznych mających przeciwdziałać dyskryminacji, promować i uświadamiać wartości płynące z tolerancji i otwartości.
http://www.zieloni2004.pl/Krystian-Legierski-63profil.htm

Yga Kostrzewa: Jako zielona radna dzielnicy chciałabym się zająć przede wszystkim:
- dostępnością instytucji kulturalnych i organizacji pozarządowych dla mieszkańców w najbliższej okolicy (m.in. preferencyjne czynsze dla org. kulturalnych i NGO)
- zadbaniem o ścieżki rowerowe
- obecnością bazarów ze świeżą żywnością dla wszystkich
- ofertą dla osób starszych, m.in. „kawa za złotówkę”
- ładem przestrzeni miejskiej, przyjazną architekturą, elementami tzw. „miasta kompaktowego”.

http://www.zieloni2004.pl/Inga-Yga-Kostrzewa-119profil.htm

Bartek Kozek: Chcę pilnować, by głos mieszkanek i mieszkańców – przy decydowaniu o wyglądzie okolicy czy też korzystaniu z usług publicznych – był słyszany. Jako zielony radny dzielnicy:
- Będę naciskał na przygotowanie spisu konfliktów w przestrzeni publicznej na terenie Mokotowa, co umożliwi ich systemowe rozwiązywanie
- Wspierał będę poprawę stanu targowisk w dzielnicy
- Będę zachęcał lokalny ośrodek pomocy społecznej do skopiowania znanego z Żoliborza programu „kawa za złotówkę” dla osób starszych
- Chciałbym żeby każdy miał blisko do miejsc kultury oraz przydatnych usług dzięki odpowiedniej gospodarce lokalami
- Będę domagał się, by konsultacje społeczne w ważnych dla dzielnicy sprawach odbywały się przed, a nie po przygotowaniu dokumentu bądź planu zagospodarowania przestrzennego
- Doprowadzę do zwiększenia podróży wykonywanych pieszo i rowerami w obrębie Mokotowa poprzez poprawę stanu chodników i infrastruktury rowerowej.

http://www.zieloni2004.pl/Bartlomiej-Kozek-23profil.htm

Tomasz Szypuła nie nadesłał nam odpowiedzi, a o kandydaturze Izabeli Filipiak dowiedzieliśmy się wczoraj ze strony Krytyki Politycznej. Zanim pogratulujemy im PR-u, garść refleksji. Zwłaszcza dla malkontentów. Powyższe obietnice są sensowne, a poza tym warto zagłosować na kandydata, którego się zna, lubi, ceni, który sprawdził się jako działacz LGBTQ oraz do którego ma się zaufanie. To warszawsko-lubelsko-gdańskie towarzystwo może stanowić zachętę do tego, aby osoby LGBTQ śmielej wchodziły w politykę. Trzymamy kciuki za dobre wyniki.

Zasady głosowania znajdziecie na stronie: http://www.maszglos.pl/dla_wyborcy.php

4 komentarzy do:Od czegoś trzeba zacząć – 21.11.2011 – wybory samorządowe

  • Peter Pan

    [Re: Od czegoś trzeba zacząć – 21.11.2011 – wybory samorządowe]

    Fajnie, że większość kandydatów chce dbać o kulturę. Szkoda, że nikt nie mówi nic o sporcie.

    Pan Dynarski opowiada o problemie, który rzeczywiście istnieje. Tyle tylko, że nie mówi jak chce z nim walczyć. Wygląda na to, że robi to w swoim życiu, chodząc z partnerem za rękę i przyzwyczajając do tego ludzi. Za to należą mu się brawa. Ale co robiłby w tej sprawie jako polityk?

    P.S. W skrócie LBGTQI zapomniano chyba A (aseksualizm) i drugiego A (autoseksualizm). Ostatnio mówi się też o pansexualizmie, więc przydałoby się i P.
    Niedługo skrót ruchów emancypacyjnych będzie się składał z tylu członów, że łatwiej będzie nazywać go tymi literami alfabetu, które jeszcze nie zostały ,,zajęte”.

  • krzsz1986@tlen.pl

    [Re: Od czegoś trzeba zacząć – 21.11.2011 – wybory samorządowe]

    @ Peter Pan

    Mało o sporcie? Na homikach pewnie mało. Poza tym są jednak Orliki, jest Tusk na plakatach „nie róbmy polityki, budujmy boiska”. Do tego wysyp aqua parków w całej Polsce (często stanowiących niezbyt przemyślane a kosztowne inwestycje).

    PS. W zasadzie wystarczy mówić o „osobach homoseksualnych”, przynajmniej przy okazji tematów politycznych. Osoby trans mogą zmieniać płeć, osoby aseksualne mogą nie uprawiać seksu. W najlepszej sytuacji znajdują się osoby autoseksualne, chociaż oczywiście niczego nie zazdroszczę. Jeśli chodzi o bi, problem mają tylko wtedy, gdy wiążą się z osobą tej samej płci.

  • Uschi

    [Re: Od czegoś trzeba zacząć – 21.11.2011 – wybory samorządowe]

    a propos literek – niektórzy proponują, zupełnie poważnie, używanie terminu LGBTQetcetera

  • krzsz1986@tlen.pl

    [Re: Od czegoś trzeba zacząć – 21.11.2011 – wybory samorządowe]

    To chyba po kilku głębszych. ;)




Skomentuj: Uschi Anuluj odpowiedź

  

  

  

Obraz CAPTCHY

*

Możesz używać następujących tagów HTML

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Pamiętaj: zamieszczając komentarze akceptujesz regulamin

napisz do nas: listy@homiki.pl

Homiki.pl. Czasopismo zarejestrowane w Sądzie Okręgowym Warszawa Praga pod nr 2372 więcej »
Nr ISSN: 1689-7595

Powered by WordPress & Atahualpa