Miłość Nie Wyklucza w DF

Wzruszyły nas relacje spisane przez Tomasza Kwaśniewskiego pt. „Te dzieci nie będą hetero” z okazji akcji billboardowej. Więcej – mieliśmy łzy w oczach, czytając te wyznania. Nie tylko dlatego, że jesteśmy za nią współodpowiedzialni, ale głównie przez sentyment, wspomnienia z dzieciństwa. To my sami, kiedyś robiący – za przeproszeniem – w pieluchę, bawiący się w piaskownicy, chowający za spódnicami mamusi, zachowujący się jak wszystkie inne dzieciaki. Wówczas miłość nas nie wykluczała…

Przy okazji chwila na refleksję. Co czujecie oglądając swoje zdjęcia z dzieciństwa? I – chyba najważniejszą – mimo niesprzyjających okoliczności, braku regulacji prawnych związków partnerskich (a nie PACS-ów), co stanowi postulat tej akcji – ile w Was zostało z tego dziecka na zdjęciu?

/Poniższe cytaty pochodzą z papierowego wydania „Dużego Formatu”, 14 października 2010, s. 8-11/

Agata (8 miesięcy): Opiekuje się mną babcia, nie będę chciała iść do przedszkola. Chodzimy na spacery, sprzątamy, gotujemy. Jak będę trochę starsza, to będę jej pomagać zmieniać opatrunki. Będę marzyć, żeby pójść na Akademię Medyczną.

Emilia (4 lata): Mam 4 lata, chodzę do przedszkola i jestem już taką typową dziewczynką. Bawię się lalkami, mam długie włosy, uwielbiam spódniczki. Jestem wesoła i szczęśliwa.

Ewa (9 lat): Bawię się w rozbójników, podchody, wojny, chowanego. Rzucam z okna w ludzi pomidorami albo jajkami. Biegam po osiedlu, wyskakuję na ludzi i straszę ich, że to napad. Jestem w bandzie.

Gosia (6 lat): Jeżdżę na rowerze, na gokarcie, ciągle jestem umorusana, gubię gumki, a mama próbuje mnie jakoś okiełznać. Nie lubię, jak mnie czesze. Bo to boli. Ale gumki lubię.

Marcin (6 lat): Nie mam żadnej miłości, żadnej sympatii. To się pojawi dopiero później. Wszyscy będą mieli, to ja też będę musiał mieć. Powiem o dziewczynie mamie. Będzie szczęśliwa.

Krzysiek (7 lat): Jestem złośliwy. Mama prosi mnie, żebym nie nie obgryzał chleba, a ja to ciągle robię. Grzebię ręką w akwarium, straszę, wyławiam rybki. To, że jestem gejem, uświadomię sobie w pierwszej klasie liceum. I nie będę miał z tym problemu, bo zawsze chciałem być niestandardowy.

Joanna (3 lata): Po 20 latach mama wciąż nie zaakceptuje tego, że jestem lesbijką. Ciągle będę mieszkała z mamą. Będę chciała się wyprowadzić, ale nie będę miała pracy. Mama będzie miała pieniądze, ale nie zechce mi pomóc. Powie, że gdybym wyszła za mąż, to nie ma sprawy.

Krzysiek (1,5 roku): Pierwszy raz zapytam mamę o homoseksualizm, gdy będę miał 13 lat. Mama mi odpowie, że to coś tak strasznego, że dowiem się w swoim czasie.

Maciej (6 miesięcy): Rodzice będą się mną przed światem chwalić. Tylko nigdy nie powiedzą, że jestem gejem. Na ślubie koleżanki zadam sobie pytanie, czy rodzice przyszliby na mój. Nie będę potrafił odpowiedzieć.

Michał (10 lat, może 11): Cztery lata później zacznę się podkochiwać w kolegach. To też będzie dla mnie normalne. Cztery lata później usłyszę z telewizora, że homoseksualizm to coś nienormalnego. Dla mnie to będzie, jakby ktoś na mnie wrzasnął.

Ula (11 miesięcy): Zamiast krótkich spódniczek będę nosiła długie, zamiast butów na obcasie – płaskie. Taki będzie mój bunt.

Gośka (6 lat): Mam 6 lat i jestem śliczna. Tak śliczna, że ludzie zwracają na mnie uwagę na ulicy. Tak śliczna, że trzech kolegów się i mnie bije. A jeden się nawet oświadcza. Ja się śmieje. Tak naprawdę podoba mi się ten czwarty.

Tomek (3 lata): Dziadek jest kierowcą i kiedyś tak się zdarzy, że weźmie mnie do Muzeum Narodowego. Tam obejrzę obraz z księciem Józefem Poniatowskim. Zafascynuje mnie ten Poniatowski. Potem razem z siostrą, na podwórku, zorganizujemy królestwo Poniatowskich. Nikt nie będzie chciał zostać Stanisławem Augustem, ale ja będę księciem. Przebierzemy się w szlafroki, zorganizujemy parady i defilady.

Wojtek (3 lata): Uwielbiam jajka na twardo. Gdy rodzice odbierają mnie z domu dziecka, to normalnie nie chcę iść. Oni uśmiechnięci, szczęśliwi, ja się zapieram, płaczę. Bo akurat jest jajeczko na twardo.

Tomek (5 miesięcy): Jak serwują mi kluski w sosie pomidorowym, znowu to przedszkole, to zdejmuję sos, a kluski posypuję cukrem. Wygląda paskudnie, ale mi smakuje.

***
Każdy i każda z Was może zobaczyć jak to wygląda, może się zaangażować. Przedstawiamy 8 sposobów na to, by związki partnerski stały się rzeczywistością.

Przyłącz się!

Zawsze chciałeś/aś coś zrobić dla ruchu LGBT? A może nie chciałaś/eś, ale teraz uważasz, że nadszedł już czas? Jesteś już zaangażowany/a w działania na naszą rzecz? Kimkolwiek jesteś – nie trzeba robić wiele, by pomóc w walce o związki partnerskie. My mamy na to już kilka pomysłów.

Oto 8 sposobów na to, by związki partnerskie stały się realne.

1. Pamiętaj, że związki partnerskie to nie wszystko. Gdy słyszysz, że ktoś mówi o „pedałach” – nie bój się – reaguj! Słysząc homofobiczny dowcip zapytaj, co jest w nim śmiesznego. Pokaż, że homofobiczna mowa nienawiści, nawet ubrana w żart, jest dla wielu osób przykra. Walcz z homofobią drobnymi gestami. To podstawa.

2. Przyjdź na manifestację, marsz, protest. Z pewnością niedaleko Ciebie znajduje się jakaś organizacja lub grupa LGBT, która chciałaby coś zrobić. Zaangażuj się w ich pracę, choćby w niewielkim wymiarze. Bez Ciebie będzie im trudniej. Zobacz, jak zadziałała nasza akcja – z niewielką pomocą wielu ludzi udało się sporo osiągnąć.

3. Bądź przygotowany/a do tłumaczenia, czym są związki partnerskie, jakie sprawy regulują. Pamiętaj też o obowiązkach, jakie nakłada bycie w związku partnerskim, nie mów tylko o sprawach finansowych. Bądź dobrym ambasadorem naszej „sprawy”. Ważne informacje i ciekawe przykłady znajdziesz na stronie www.miloscniewyklucza.pl.

4. Rozpowszechniaj informacje dalej, łącz ludzi, dawaj im informacje, powody do zastanowienia, sposoby do działania. Inspiruj. Bez Twojego wsparcia żadna akcja dotycząca ustawy o związkach partnerskich nie będzie skuteczna. To nie żart. Każda osoba, której wyślesz linka do naszej strony, którą zaprosisz na Facebooku do polubienia nas, to kolejna konkretna postać, do której możemy trafić z komunikatem: Żądamy ustawy o związkach partnerskich!

5. Czytaj, publikuj, pisz, żądaj ustawy o związkach partnerskich. Szukaj ciekawych źródeł. Internet stoi przed Tobą otworem. A jeśli Twoi przyjaciele/rodzina zastanawiają się nad poparciem naszych postulatów – zaproś ich na naszą stronę. Zapraszamy do zadawania nam pytań – na wszystkie chętnie odpowiemy (patrz zakładka Kontakt).

6. Bierz udział w wyborach – pamiętaj, że masz prawo pytać kandydatów i kandydatki we wszystkich wyborach o ich opinię na temat związków partnerskich. Wysyłaj listy – niech wiedzą, że dla wyborców to jedna z najważniejszych spraw! Pisz do premiera, ministrów, pełnomocników – to oni są dla nas, nie my dla nich.

7. Jeśli możesz, czujesz się gotowa/y – wyjdź z szafy. Więcej ludzi zrozumie naszą sytuację, problemy, z jakimi się borykamy, jeśli będą znali choć jedną lesbijkę, geja, osobę biseksualną czy transpłciową. Jeśli się boisz – poszukaj najpierw wsparcia. Jeśli nie możesz żyć otwarcie – na wszystkie sposoby popieraj tych, którzy to robią. W jakiś, jakikolwiek, choćby ukryty sposób, wpieraj naszą społeczność.

8. Na koniec – możesz zaangażować się też finansowo. Nasi sponsorzy umożliwili nam start kampanii, jednak jej dalsze losy zależą tylko od Ciebie. Koszt aktualny kampanii to około 4500 zł. Na tę kwotę składają się – wykup domeny www.miloscniewyklucza.pl (122 zł brutto), zakup nośników reklamowych (firma AMS, koszt 1830 zł brutto, billboardy od Fundacji Zielone Światło – częściowy sponsoring – 3050 zł), druk dwóch plakatów (170,80 zł brutto) i tzw. przeklejka plakatów (61 zł brutto). Wszystkie inne działania – prowadzenie komunikacji w internecie, koordynacja projektu, grafika, skład, programowanie strony internetowej, wykonanie i przygotowanie zdjęć, przygotowanie i tłumaczenie materiałów osoby zaangażowane wykonują wolontaryjnie. Obecnie prawie wszystkie koszty pokrywamy dzięki sponsorom, jednak zawsze możemy być więksi! Jeśli chcesz, by akcja była większa lub by trwała dłużej – wesprzyj nas. Twoje zaangażowanie jest cenne – jeśli sami nie będziemy głośno krzyczeć, że żądamy ustawy o związkach partnerskich – nikt nam nie pomoże. Jak wesprzeć finansowo? Wystarczy dokonać przelewu na konto Stowarzyszenia Otwarte Forum, wydawcy homików.pl – Stowarzyszenie Otwarte Forum, nr konta: Volkswagen Bank, 81 2130 0004 2001 0460 1332 0001 tytułem „darowizna na cele statutowe hasło MNW”. Dziękujemy za każde, nawet najdrobniejsze kwoty!

Zapraszamy na stronę akcji: www.miloscniewyklucza.pl

52 komentarzy do:Miłość Nie Wyklucza w DF

  • arc-en-terre

    [Re: Miłość nie wyklucza]

    No właśnie, to były piękne czasy. Miłość nie wykluczała, bo darzyli nas nią nasi rodzice. Niestety wiele przypadków znam, gdy potem ci sami rodzice posyłali swoje „już homoseksualne” dzieci na terapię do psychiatrów, bili ich, wyrzucali z domu. Z drugiej jednak strony to niesamowite usłyszeć od mamy „Kocham Cię mimo wszystko” i usiąść przy wspólnym stole razem z nią i swoją partnerką. Mam nadzieję, że ta akcja przyczyni się także do większej ilości tych drugich reakcji wśród rodziców homoseksualnych osób.

    Ja mam takie piękne zdjęcie z dzieciństwa, kiedy zbieram w prześlicznej sukience i czepku jagody razem z mamą. Mam może 4 latka. Jedziemy co jakiś czas naszą niesamowitą multiplą (to był samochód) razem z sąsiadami do lasu na jagody, na piknik. Pewnego dnia przed podróżą zjadłam pomidorówkę z makaronem (pierwszy raz w życiu, zawsze z ryżem) i przez całą podróż miałam sensacje żołądkowe. Potem przez kilkanaście lat będę miała awersję do pomidorówki z makaronem. Przekona mnie do niej dopiero moja dziewczyna, która robi najlepszą pomidorówkę z makaronem na świecie. O ile zdąży ją zrobić, bo zwykle przed dodaniem koncentratu pomidorowego rosół zjada z wielkim apetytem moja mama :)

    Zrobiłam dziś przelew, w sumie niewielki, ale mam nadzieję, że Wam pomoże!

  • przelew

    [Re: Miłość Nie Wyklucza w DF]

    Im? nam wszystkim raczej!
    też zrobiłem

  • marcin

    [Re: Miłość Nie Wyklucza w DF]

    Ja myślę, że tu chodzi o te malutkie przelwy, ja tak robię, płacę np. żeby wyrównać końcówkę do 50, czasem po 14 zł, czasem po 22 i to najczęściej na akcje związane z ochroną zwierząt, gdy widzę jakiś apel. Ale jak 10 osób da po 20 zł, to się zbierze z tego 200 zł, a więc już jakiś „konkret”. Wolę dotować konkretną akcję niż organizację. Teraz przelewy robi się w 2 minuty, jak ma się konto internetowe i to duże ułatwienie.

    A do wspomnień z dzieciństwa, no właśnie – wtedy byliśmy tacy sami, jakby poza społeczeństwem, ramami władzy, bez dowodu osobistego, nipu i innych pierdół, że tak się wyrażę. Ta akcja podoba mi się dlatego, że mogę się z nią utożsamić, bo przemawia do moich emocji. Każdy z nas nosi w pamięci właśnie nieszczęsną pomidorówkę czy kluski z cukrem:)

  • jk

    [Re: Miłość Nie Wyklucza w DF]

    mysle ze tutaj kazdy grosz sie liczy. i nawet dobrze jak ktos da 10. 10 zl od 10 osob to juz 100 zl!

  • KaFor

    [Re: Miłość Nie Wyklucza w DF]

    Dzięki temu tekstowi poznałam lepiej osoby, które – z różnych ‚okazji’ koajrzę. Już tylko to to dla mnie badzo dużo. Do odważnych świat nalezy! :) Nie mam juz tk dojmującego poczucia, iż same z żoną ‚walczymy’ ze światem wokół. Historie piękne, zdjęcia urocze :) , tekst bardzo dobry.

    Świetna akcja – już teraz.

  • Soniasonia

    [Re: Miłość Nie Wyklucza w DF]

    Moje zdjęcia z dzieciństwa są paskudne ;) Byłam równie brzydka, w dodatku miałam przez pierwszą dekadę życia fryzurę „na jeżyka”. Nie mam żadnych doświadczeń towarzyskich z tego okresu, gdyż wychowywałam się w domku na skraju lasu, a pierwsze dziecko w wieku poniżej 12 lat (starsi kuzyni) zobaczyłam, gdy poszłam do zerówki ;)

  • Darek

    [Re: Miłość Nie Wyklucza w DF]

    Pewnie zaraz podniesie się larum, jaki to ja nietolerancyjny, mimo że mnie samego dotyka nietolerancja, ale nic tam. Czy na plakatach promujących takie akcje nie może być bardziej atrakcyjnych i mniej kojarzących się osób? Nie myślcie, że mam coś przeciw takim osobom. Chodzi mi o efekt marketingowy. Ta akcja skierowana jest do ogółu społeczeństwa. Niestety, chcemy czy nie, ale wszelkie produkty, usługi, idee reklamują atrakcyjni modele i modelki. Nie bez powodu. Tak już niestety jest, że osoby atrakcyjne dobrze nam się kojarzą i dobrze nam się kojarzą dzięki temu przedmioty, które one reklamują. Tak już jest i żadna poprawność polityczna tego nie zmieni. To jest efekt aureoli. Poza tym, jeżeli celem organizacji LGBT jest pokazanie społeczeństwu, że tak naprawdę nie różnimy się od reszty poza tym, że kochamy osoby tej samej płci to nie można na plakatach pokazywać osób, które bardzo się różnią od odbiorców tego przekazu reklamowego (mimo że wiadomo że w rzeczywistości jest przekrój od twardych maczo do przegiętych ciotek i od Candy Girl do babochłopa). Ludzie czują się bliżej związani, lepiej rozumieją osoby podobne do siebie samych. Ja rozumiem, że fundusze są niewielkie, nie można zatrudnić profesjonalnej agencji reklamy jak robią to organizacje LGBT na zachodzie i pozostaje jedynie praca i entuzjazm wolontariuszy (których za to bardzo cenię). Ale przecież na pewno wśród działaczy są studenci, absolwenci psychologii, marketingu, czyli najpopularniejszych teraz kierunków studiów. Może niech użyją swojej wiedzy. Mam nadzieje, że nie zostało to odebrane jako typowe polskie marudzenie a konstruktywna krytyka. Pozdrawiam i życzę sukcesów.

  • krzsz1986@tlen.pl

    [Re: Miłość Nie Wyklucza w DF]

    @ Darek

    Osoby na plakatach są wystarczająco atrakcyjne. To nie reklama jogurtu na zaparcia, tylko kampania społeczna. Mężczyźni wyglądają zupełnie zwyczajnie i wcale się nie „kojarzą”. Kobietom, mimo że są w spodniach i z krótkimi włosami, daleko do babochłopów. Sam wcześniej pisałem, że dla efektu marketingowego przydałaby się chociaż jedna lesbijka z długimi włosami, ale skoro taka nie zgłosiła się do akcji, to trudno.

  • Twoje imię

    [Re: Miłość Nie Wyklucza w DF]

    a co ty znowu o tych lesbijakch, kszszszsz, masz jakis problem?

  • Krzys

    [Re: Miłość Nie Wyklucza w DF]

    @Darek

    Jeżeli uważasz się za atrakcyjnego to trzeba było się zgłosić. Z tego co wiem, to odzew gdy były poszukiwane PARY (czyli nie modele-chyba, że znasz jakiś modelów lub modelki parę) był niewielki. Nie uważam się za koszmarka i dlatego zdecydowałem się na udział.

  • krzsz1986@tlen.pl

    [Re: Miłość Nie Wyklucza w DF]

    Wszyscy wystarczająco ładnie wyszliście na zdjęciach.

  • Darek

    [Re: Miłość Nie Wyklucza w DF]

    Nie uważam się za atrakcyjnego, wprost przeciwnie. Dlatego właśnie uważam, że mam prawo tak napisać, bo nie pisze tego z wyższością. Nie ma znaczenia czy to reklama jogurtu na zaparcia czy kampania społeczna. Jeżeli akcja marketingowa ma być skuteczna to musi być wykonana zgodnie ze sztuką. Nikogo nie chciałem urazić, więc w polemiki z osobami z plakatu ani ich znajomymi nie będę wchodził, bo z założenia takie osoby będą nieobiektywne (czemu się wcale nie dziwię). Mogę tylko pogratulować odwagi ujawnienia się szerszemu kręgowi osób, bo ja bym się na to w tej chwili nie zdobył. A ograniczenie przez organizatorów akcji szukanych modeli do par w rzeczywistości jest wg mnie bez sensu. To tak jakby do reklamy gdzie aktorzy mają grać rodzinę szukać prawdziwej rodziny. A jeżeli były trudności ze znalezieniem chętnych do pozowania w Polsce organizatorzy mogli poprosić o pomoc zaprzyjaźnione organizacje LGBT z zachodu.

  • Krzys

    [Re: Miłość Nie Wyklucza w DF]

    A może chodziło o wiarygodność? Pary domagające się ustawy, bo uważają jest im potrzebna są dużo wiarygodniejsze niż nawet doskonali modele. Osoby z plakatów to te, które można zaryzykować postanowiły powiedzieć „Spójrzcie! Są ludzie w związkach i chcą ustawy” to konkretne osoby z krwi i kości.

    To przynajmniej moja interpretacja. Jak było na początku o to należy pytać organizatorów.

  • krzsz1986@tlen.pl

    [Re: Miłość Nie Wyklucza w DF]

    Moim zdaniem chodzi przede wszystkim o to, by pokazać ludzi w miarę zwyczajnych. Wtedy odbiorca ma szansę poczuć, że gej to nie gość z okładki czasopisma o modzie czy reklamy garniturów, ale przypadkowy przechodzień i chłopak, który siedzi na przeciwko Ciebie w metrze. To samo dotyczy lesbijek.

  • Darek

    [Re: Miłość Nie Wyklucza w DF]

    Akcja społeczna to forma reklamy. Pamiętajcie, reklama opiera się nawet jeśli nie na kłamstwie to na półprawdach i niedomówieniach. Albo coś jest prawdziwe albo skuteczne. A co do modeli to wcale nie muszą wyglądać jak z żurnala. Ale nie będę już nic pisał o wyglądzie, bo znów ktoś się poczuje urażony. Napiszę tylko nawiązując do wypowiedzi krzsz1986 że akurat panie z plakatu nie wyglądają jak przeciętne dziewczyny (bez wartościowania). Więc przeciętna kobieta nie może się z nimi utożsamiać. A właśnie o to mi chodzi. Może dobrym sposobem na przetestowanie reakcji odbiorców takiej kampanii mogłoby być sprawdzenie tego na jakiejś mniejszej próbie postronnych osób tak jak to się robi w przypadku każdej innej reklamy. Przepytać kilka osób, które nie maja emocjonalnego związku z kampanią czy z tworzącymi ją osobami czy im się to podoba, jakie są ich odczucia, skojarzenia po obejrzeniu plakatu. Jeżeli to zrobiono i wyniki były pozytywne to uznaję swój błąd i przepraszam. Nie jestem specjalistą od marketingu, ale piszę swoje spostrzeżenia i uwagi jako odbiorca wielu reklam.

  • maciek

    [Re: Miłość Nie Wyklucza w DF]

    „Akcja społeczna to forma reklamy. „Pamiętajcie, reklama opiera się nawet jeśli nie na kłamstwie to na półprawdach i niedomówieniach. Albo coś jest prawdziwe albo skuteczne.”
    „opowiedzcie wreszcie, jak kupowaliście miejsca w szpitalu, na dobrych komandach, jak spychaliście do komina muzułmanów, (…) Ale piszcie, że właśnie wyście to robili.”
    Prawdziwi zginęli, zakłamani skuteczni przeżyli by pierdolić o kochającym bogu.

  • Abiekt

    [Re: Miłość Nie Wyklucza w DF]

    To ja jako pomysłodawca tej kampanii dwa słówka – po pierwsze nie wiem skąd założenie, że akcja nie była konsultowana? Była. Od bardzo dawna. Także tutaj ;)

    Bohaterowie i bohaterki akcji z założenia miały być realnymi postaciami, które będą chciały i mogły wypowiedzieć się na temat akcji i ich potrzeby – ustawy o związkach partnerskich. W takiej sytuacji jakiekolwiek rozważanie urody czy podobieństwa do „przeciętnych” ludzi wydaje mi się bez sensu – każdy i każda z nas jest inny/inna. Może by to w końcu zaakceptować?

  • Antek

    [Re: Miłość Nie Wyklucza w DF]

    1. Pamiętaj, że związki partnerskie to nie wszystko. Gdy słyszysz, że ktoś mówi o „pedałach” – nie bój się – reaguj! Słysząc homofobiczny dowcip zapytaj, co jest w nim śmiesznego. Pokaż, że homofobiczna mowa nienawiści, nawet ubrana w żart, jest dla wielu osób przykra. Walcz z homofobią drobnymi gestami. To podstawa.

    Tym sposobem „homofobia” będzie zataczać coraz szersze kręgi.
    Jeżeli chcemy żyć w społeczeństwie tolerancyjnym, to pokażmy że jesteśmy tolerancyjni wobec nieprzychylnych nam osób.
    Zamiast egoistycznych marszów „dumy” (niby z czego mam być „dumny”?), lepiej byłoby zorganizować jakąś wielką akcję charytatywną. Wtedy społeczeństwo zacznie zmieniać wobec nas stosunek, zrozumie, że jesteśmy normalni i nie chcemy nikomu narzucać określonych zachowań; że widzimy również potrzebę pomagania innym a nie dbania wyłącznie o swój własny „dumny” tyłek.

  • bo bede krzyczal zaraz

    [Re: Miłość Nie Wyklucza w DF]

    Wkurza mnie gadka o wyglądzie, a wręcz rozp…. Ci z plakatu to normalni ludzi, wyglądają tak jak my wszyscy, dla mnie i kobiety, i faceci są atrakcyjni na plakatach, a jak napisał wyżej Abiekt, są realnymi osobami, w prawdziwych związkach i zależy im na tych postulatach. Nie może być innej opcji. A lesbijki niech mają takie włosy, jakie chcą, ch… wam do tego. Temat tyle razy wałkowany, a jeszcze się nie nauczyliście, że każdy z nas jest inny.

  • Loth

    [Re: Miłość Nie Wyklucza w DF]

    „”Zamiast egoistycznych marszów „dumy” (niby z czego mam być „dumny”?)”"

    Z tego, że raz w roku możesz iść z partnerem za rękę ulicą i nie obawiać się drwin i głupich spojrzeń (o ile minie się ONR i NOP), później idzie jak z płatka ;)

  • jk

    [Re: Miłość Nie Wyklucza w DF]

    –>bo bede krzyczal

    chłopie, pogieło ciebie?! ty na serio uwazasz, ze reagowanie na homofobie wzmacnia ja?! nie reagujesz na nia ze strachu! nie powiesz mi przeciez ze jesli ktos bedzie ciebie wyzywal to tobie bedzie przyjemnie. to patologia! a co do akcji charytatywnych to masz okazje sie wykazac wplacajac na akcje Milosc nie wyklucza

  • jk

    [Re: Miłość Nie Wyklucza w DF]

    oj jo joj. to bylo do antek. przepraszam bo bede krzyczal. sorki.

  • jp

    [Re: Miłość Nie Wyklucza w DF]

    „jk” to ma być jak „jarosław kaczyński”, panie ładny?

  • jk

    [Re: Miłość Nie Wyklucza w DF]

    no i jak mozna byc tolerancyjnym wobec nietolernacji,. to moze zacznijmy byc tlerancyjni wobec rasizmu! jak slysze takie glupoty to mnie krew zalewa. i jesczez jedno – wielu nie pasuje ze ta para jest taka a tamta siaka. trzeba sie byla zglaszac i fotografowac. poza tym pary sa na prawde ciekawe, bo naturalne i prawdziwe a nie jakies sztuczne barbiszony

  • jk

    [Re: Miłość Nie Wyklucza w DF]

    nie, ma byc jak jacek krawczyk

  • jp

    [Re: Miłość Nie Wyklucza w DF]

    a może jurek knurek?
    wsadz łeb w kubel z zimną wodą, dziecko, to cie zalewac przestanie

  • Antek

    [Re: Miłość Nie Wyklucza w DF]

    Jk – jeżeli ktoś mnie bezpodstawnie krytykuje, to mi to po prostu „zwisa”. Nie ma sensu „karmić trolli”.

    Najwięksi przeciwnicy homoseksualizmu to homoseksualiści. Niestety wiem to z własnego doświadczenia. Zachowania homofobiczne i rasistowskie są wynikiem braku samoakceptacji osób homoseksualnych (lub osób po prostu mających problemy z „sobą”) i zazdrości, że osoby homoseksualne potrafiły zaakceptować i pokochać siebie. Czyli… jednak „marsze dumy” mają sens, uświadamiają osobom „skrępowanym” własną orientacją seksualną, że warto „być sobą” :D

  • Maciek (lat 7)

    [Re: Miłość Nie Wyklucza w DF]

    Maciek (lat 7) Nie mam tatusia albo mam tatusia nieobecnego. Nie będę miał dziewczyny. Zacznę się podkochiwać w kolegach. To też będzie dla mnie normalne. Cztery lata później usłyszę z telewizora, że homoseksualizm to coś nienormalnego.
    Mama zawsze była dla mnie wzorem, bo BYŁA.

  • Paweł

    [Re: Miłość Nie Wyklucza w DF]

    Paweł (6 lat): A mój tato był, ale nie był taki, jak tatusie kolegów. Nie wspierał mnie, kiedy było mi trudno, wciąż tylko krytykował, wymagał, porównywał z kolegami. Wciąż byłem nie dość dobry. Nigdy mnie nie przytulił.. Od tamtej pory jakby nie chcę być męski, nie chcę być takim Twardzielem jak on. Polubiłem chłopaków.
    Dziękuję ci, tato!

  • Peter Pan

    [Re: Miłość Nie Wyklucza w DF]

    @jk i Antek

    Generalnie rzecz biorąc, nie powinno się tolerować braku tolerancji. Nie można stawiać znaku równości między homofobią a homoseksualizmem i przedstawiać je jako dwa równorzędne ,,poglądy” (jak próbuje to czasem robić polska prawica).

    Ale moim zdaniem należałoby też odróżniać naprawdę złe intencje od zwykłych żartów.
    Dlatego również nie zgadzam się z punktem 1. Upominanie każdego kto powie ,,homofobiczny dowcip” albo użyje słówka ,,pedał” czy ,,pedalski” wydaje mi się dosyć żenujące.

  • darek

    [Re: Miłość Nie Wyklucza w DF]

    Darek (lat l2)
    Moja mama zawsze była za mną. Kiedy tato krzyczał, zawsze mnie broniła. Tato nigdy nie powiedział mi, nie pokazał, jak być facetem, tylko krzyczał albo siedzial w pracy do poźna. A kto mi miał to pokazac?? Koledzy? Przecież to tato był tym najważniejszym.
    Lepiej być takim, jak mama… Jestem.

  • Antek

    [Re: Miłość Nie Wyklucza w DF]

    @Peter Pan
    Przede wszystkim należy dotrzeć do źródła nietolerancji.
    Na własnym przykładzie:
    Byłem „homofobem” w pełnym znaczeniu tego słowa a moje intencje z całą pewnością nie były dobre. Nienawidziłem z całego serca homoseksualistów, mimo że sam byłem homoseksualistą. Ten wewnętrzny konflikt stopniowo mnie wyniszczał, byłem o krok od popełnienia samobójstwa.
    Na szczęście otrząsnąłem się (z „czyjąś” pomocą) z tego koszmaru. Przestałem walczyć ze sobą, zaakceptowałem i pokochałem siebie, takim jakim jestem.

    Z tolerancją oczywiście należy być ostrożnym – z całą pewnością NIE WOLNO tolerować opinii typu „homoseksualizm to choroba”. Tego typu propagandzie należy się kategorycznie przeciwstawić; jest ona zabójcza dla osób które uwierzą w tego typu bzdury.

  • krzsz1986@tlen.pl

    [Re: Miłość Nie Wyklucza w DF]

    Widzę, że ktoś tu narobił niezłego bigosu. ;)

    Niby-Darek, Niby-Paweł, Niby-Maciek: „Nie lubię pedałów, bo to okropne skur*****”! Homoseksualizm to choroba! Sam nie jestem pedałem, ale sypiam z chłopakami. Najlepiej dwa razy młodszymi od siebie.”

  • Arc-en-terre

    [Re: Miłość Nie Wyklucza w DF]

    Czemu zwracamy uwagę na to, że w kampanii biorą osoby „przeciętne”, czy też o „zwykłym typie urody”? Czemu nie oburza nas to, że wszystkie reklamy, telewizja, gazety epatują sztucznością – operacjami plastycznymi, fotoszopami, zgrabnymi zabiegami oświetleniowymi fotografów? Efekt jest taki, że cieszymy oczy, po czym odwracamy je w kierunku rzeczywistości i wydaje nam się ona brzydka… Problemem wcale nie jest wygląd ochotników. Ten problem tkwi w nas – bo oszukujemy się, że świat ma być piękny, a przecież nie ma niczego bardziej mylącego i trudnego do jednoznacznej definicji jak kanon piękna.

    To mniej więcej tak jak w przypadku książki „Seks lesbijski” – oglądamy fotografie, na których są ładne i zgrabne modelki, zachwycamy się i cieszymy oko. Ale w środku gdzieś tkwi pytanie: czy to jest książka dla mnie? W końcu mam trochę więcej w boczku, nie zrobię takich wygibasów ze swoją partnerką. Dlaczego te modelki wyglądają jak wyciągnięte z pornosa? I okazuje się, że kolejny raz wydaliśmy pieniądze na coś, co tylko ma ładną otoczkę.

  • Peter Pan

    [Re: Miłość Nie Wyklucza w DF]

    @ Antek

    Myślę, że taka ,,autohomofobia”, którą na szczęście udało Ci się przezwyciężyć, jest rodzajem wyparcia. Pod tym względem jest inna niż homofobia żartów.
    Myślę, że żarty niejednokrotnie bardziej pomagają niż szkodzą, bo można je ,,obrócić” na swoją korzyść. Nieco samokrytycznie pośmiać się z gejów, ale potem korzystając z luźnej atmosfery wyśmiać niektóre mity będące podstawą homofobii.

  • Peter Pan

    [Re: Miłość Nie Wyklucza w DF]

    @ Arc-en-terre

    Częściowo zgadzam się z tym co piszesz, ale z drugiej strony wydaje mi się, że upiększanie rzeczywistości jest tak stare jak stary jest świat.Wielcy malarze również malowali piękne ciała (przynajmniej według standardów ich epoki), ludzie zawsze starali się upiększać swój wygląd i chociaż ideały piękna bywają różne w różnych kulturach, to nie ma takich kultur, które by tych ideałów w ogóle nie miały.

    Jeśli chodzi o kampanię, problem jest inny.
    Jeżeli społeczeństwo jest przekonane, że lesbijka ma zawsze krótkie włosy i męski sposób ubierania się, to wybór tak właśnie wyglądających osób może te stereotypy umacniać. Nie wiem czy wyjściem jest wynajęcie do kampanii Heidi Klum i Adriany Sklenarokovej, żeby udawały lesbijki. Nie chcę też krytykować autorów kampanii, bo w gruncie rzeczy jest fajna.
    Jednak pytanie o to jak należy walczyć ze stereotypami i robić takie kampanie jest ważne, także ,,na przyszłość” … .

  • Jakbyco

    [Re: Miłość Nie Wyklucza w DF]

    Ale zaraz, a po co zakłamywać rzeczywistość? Większość lesbijek, jakie znam, ma krótkie włosy i chodzi raczej w spodniach niż w spódnicach. Więc po co udawać, że jesteśmy inne niż jesteśmy – dla przypodobania się społeczeństwu? Większość gejów, jakich znam, ubiera się lepiej niż heterycy i ma swoistą miękkość postawy i ruchów. Więc po co udawać, że tak nie jest?

    Swoją drogą super – co akcja w przestrzeni publicznej, to jatka wizerunkowa. Czekam niecierpliwie na plakatową odsłonę akcji (kiedy???) i lecę na fora lesbijek, będzie się działo ;) (tak, czasem lubię krwawe widowiska)

  • Arc-en-terre

    [Re: Miłość Nie Wyklucza w DF]

    @Peter Pan

    Nie neguję tego, że mamy skłonności do upiększania świata. Wnioskuję tylko o to byśmy byli tego świadomi i nie dali się temu kompletnie zwariować.

    No dobra, jest takie przekonanie – Ewka i Gośka mają krótkie włosy i biorą udział w kampanii. Przekonanie sobie dalej funkcjonuje, przez co, ja ujawniając moją orientację w kole naukowym, do którego należę usłyszałam: No co Ty! Niemożliwe! Nie wyglądasz na lesbijkę, no i widziałam Cię w towarzystwie mężczyzny! (towarzystwie podkreślam, nie obściskującą się z mężczyzną). Ta reakcja jest jedynie ŚMIESZNA, w żadnym stopniu nieszkodliwa.

    Czy to, że kobieta ma krótkie włosy obniża jej wartość? No bo właśnie ten argument najczęściej się podaje przy różnego rodzaju kampaniach. Czy to, że głównie widać ścięte na krótko lesbijki oznacza, że te długowłose będą miały przerąbane?

  • Krzys

    [Re: Miłość Nie Wyklucza w DF]

    I za to uwielbiam ten portal. Można się spierać o wszystko nawet o długość włosów lesbijek. A kolor? :)

  • Peter Pan

    [Re: Miłość Nie Wyklucza w DF]

    @ Arc-en-terre

    Oczywiście, że taka reakcja jaką opisujesz nie jest szkodliwa.
    Rzecz w tym, że ludzie mają takie przekonanie, że geje i lesbijki to coś w rodzaju subkultury. Inaczej się ubierają, inaczej gadają i inaczej się zachowują.
    Dlatego nie przychodzi im do głowy, że ich kobieca córka albo męski kolega z pracy też mogą być homo. A jak im nie przychodzi to mają ten temat gdzieś, bo są przekonani, że ich zupełnie nie dotyczy.

    Ja zawsze podaję przykład Lothara Mathäusa. Kiedyś zapytano go o kwestię homoseksualnych piłkarzy. Powiedział coś w rodzaju: ,,Nigdy nie widziałem żadnych gejów wśród piłkarzy. To przecież męski sport”.
    Lothar pewnie nie jest jakimś skrajnym homofobem. On po prostu ma bardzo stereotypowy obraz gejów i pytanie dziennikarzy szczerze go zdziwiło. Skoro nie widać zniewieściałych, ubranych na różowo chłopców w Bundeslidze, to znaczy, że nie ma w niej gejów.

  • Peter Pan

    [Re: Miłość Nie Wyklucza w DF]

    Zapomniałem wcześniej o małej erracie:

    gdzieś tam napisałem o ,,Sklenarokovej”.
    Miała być Sklenarikova :)

  • Krzyś

    [Re: Miłość Nie Wyklucza w DF]

    @krzsz1986@tlen.pl

    „Niby-Darek, Niby-Paweł, Niby-Maciek: „Nie lubię pedałów, bo to okropne skur*****”! Homoseksualizm to choroba! Sam nie jestem pedałem, ale sypiam z chłopakami. Najlepiej dwa razy młodszymi od siebie.”

    A ty z jakimi sypiasz, dwa razy starszymi?

  • krzsz1986@tlen.pl

    [Re: Miłość Nie Wyklucza w DF]

    @ Krzyś

    A Ty nie widzisz, że te wpisy niby-dzieci to po prostu jaja? Ktoś sobie jaja robi, a Ty myślisz, że co? Że deszcz pada? ;)

  • arc-en-terre

    [Re: Miłość Nie Wyklucza w DF]

    @Peter Pan

    W takich chwilach myślę sobie, że ten świat należałoby przebudować.

    Przecież to zupełnie absurdalne, żeby określać orientację seksualną człowieka na podstawie wyglądu. A tłumaczenie swoich własnych uprzedzeń tym, że ktoś może być podobnie uprzedzony – no to już szczyt wszystkiego.

  • Krzyś

    [Re: Miłość Nie Wyklucza w DF]

    @krzsz1986@tlen.pl
    On tam opisuje, skąd TO się może brać. A że w formie jaj z tych bzdurek w GW? To inna sprawa.

  • nicker

    [Re: Miłość Nie Wyklucza w DF]

    uważam że postaci z kampanii to ciepli i serdeczni ludzie, budzą we mnie pozytywne, dobre emocje.

  • szarak

    [Re: Miłość Nie Wyklucza w DF]

    Akcja mi się bardzo podoba! Zalogowałem się na konto, na którym po minusie ujrzałem czerwony rząd cyfr, ale co tam – 50zł mnie i tak nie wybawi z opresji, a akcja sama się nie sfinansuje. Tego typu kampanie pozwalają zaistnieć w świadomości także tych, którzy nie czytają [niczego], ani realnej szansy wyjścia z szafy znajomego/ej nie mają ze względu na swoją homofobiczność. Dla nich nie istniejemy, a powinniśmy zaistnieć. Ta kampania to jedna z metod wejścia w ten hermetyczny świat. I cóż z tego, że nie w kapciach?

  • Gerard 91

    [Re: Miłość Nie Wyklucza w DF]

    TE DZIECI MOGŁY BYĆ HETERO, A NIE ZOSTAŁY.

  • krzsz1986@tlen.pl

    [Re: Miłość Nie Wyklucza w DF]

    @ Gerard91
    Też mogłeś być hetero, ale widocznie los chciał inaczej.

  • buźka

    [Re: Miłość Nie Wyklucza w DF]

    @krzsz1986@tlen.pl
    O żesz, żeś mnie ubiegł ;)

  • krzsz1986@tlen.pl

    [Re: Miłość Nie Wyklucza w DF]

    Nie szkodzi. ;) Też trzeba było napisać.

  • Peter Pan

    [Re: Miłość Nie Wyklucza w DF]

    Niektórzy (w tym ja) krytykowali trochę tę akcję za powielanie stereotypu lesbijki jako męskiej dziewczyny w spodniach i z krótkimi włosami.

    Ale właśnie czytałem o tej akcji na blogu Abiekta. On tam zamieszcza więcej zdjęć, np. to:

    http://4.bp.blogspot.com/_-IY2ysbCuD8/TMdw_KQ0nGI/AAAAAAAAD2I/JCFN_BTOmZ8/s1600/ulotka-awers-01.jpg

    Ta pani w sukience jest kobieca i powiedziałbym, że nawet ,,słodka”. Pewnie jest bi ;)




Skomentuj

  

  

  

Obraz CAPTCHY

*

Możesz używać następujących tagów HTML

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Pamiętaj: zamieszczając komentarze akceptujesz regulamin

napisz do nas: listy@homiki.pl

Homiki.pl. Czasopismo zarejestrowane w Sądzie Okręgowym Warszawa Praga pod nr 2372 więcej »
Nr ISSN: 1689-7595

Powered by WordPress & Atahualpa