Guido Westerwelle na ''partnerskim'' kobiercu

Z prawdziwą przyjemnością i nutką zazdrości donosimy, że minister spraw zagranicznych Niemiec Guido Westerwelle zawarł wczoraj związek partnerski ze swoim wieloletnim partnerem Michaelem Mronzem.

Ceremonia odbyła się w Bonn, a przeprowadził ją burmistrz tego miasta.

Westerwelle działa w niemieckich kręgach politycznych od końca lat 80-tych XX w., kiedy to wszedł do władz partii FDP. Od 2009 r. jest wicekanclerzem i ministrem spraw zagranicznych w rządzie kanclerz Angeli Merkel. Jest też pierwszym politykiem na tak wysokim szczeblu, który żyje otwarcie jako homoseksualista. Choć jego orientacja była przez wiele lat raczej oczywistą sprawą, swoistego publicznego coming-outu dokonał dopiero w 2004 r. podczas przyjęcia urodzinowego Angeli Merkel, a którym pojawił się w towarzystwie swojego partnera – bez wielkich słów i patetycznych przemówień pokazał oficjalnie światu, jak sprawy się mają.

Panom życzymy naturalnie wszystkiego najlepszego w związku niemal-małżeńskim (w Niemczech osoby tej samej płci zawierają związki partnerskie – Eingetragene Lebenspartnerschaft – o prawach i obowiązkach prawie identycznych z małżeństwami). Cichutko też sobie marzymy, że i nasza scena polityczna dorobi się kiedyś polskich Westerwellego, Wowereita czy Sigurðardóttir…

Zdjęcie pochodzi ze strony www.thelocal.de

(sass)

35 komentarzy do:Guido Westerwelle na ''partnerskim'' kobiercu

  • KaFor

    [Re: Guido Westerwelle na ''partnerskim'' kobiercu]

    Sass nie ważniejszy jest własny ślub? :)

    A tego nie ma co zazdrościć – wystarczy się na niego zdecydować! – jak my :) )

  • Sass

    [Re: Guido Westerwelle na ''partnerskim'' kobiercu]

    Kiedy mi nie o ślub, a o polityków chodziło :) . Ślub ślubem, natomiast dla tzw. dobra ogółu więcej dobrego zrobiłby wyoutowany polityk-gej (lub polityczka-lesbijka) niż jeden ślub. Naturalnie, wagi takiegoż ślubu dla osób zainteresowanych nie umniejszając ;)

  • vito222222

    [Re: Guido Westerwelle na ''partnerskim'' kobiercu]

    zgoda, trudno się krzywić, że minister spr zagr niemców zawarł związek partnerski ze swoim menem. fajnie, powodzenia.

    tylko tak się zastanawiam, czy to co zrobił oznacza, że wystarcza mu związek partnerski? nie chce małżeństwa? bo sa państwa gdzie sa małżeństwa homo i wg mnie to jest dopiero normalnośc.

    a czy wejście w związek partnerski wysokiego polityka niemiec nie daje sygnału w stylu – gejom wystarcza związek partnerski, bowiem jakby było inaczej to gejowski minister nie zadowalałby sie ochłapem jakim jest związek partnerski ale domagał się małżeństw.

    wydaje mi się, że niemcy na związkach partnerskich się zatrzymają w prawach gejów. to i tak postęp biorąc pod uwage, że do 1067 roku karali za homo, co w polsce byłoby nie do pomyślenia……cywilizowana polska i bandyckie niemcy. no ale niemcy starają się pokazać że są ludźmi….tylko dziwi mnie ich zadowolenie ze związków partnerskich…..

    pan minister zrobił coś takiego, jakby w bandyckiej ameryce czasów niewolnictwa jakas pani domu zamiast niewolnika harującego za darmo to zatrudniła go za najniższą stawkę. czy miałby się ten były niewolnik cieszyć, czy domagać godziwej płacy?

  • krzsz1986@tlen.pl

    [Re: Guido Westerwelle na ''partnerskim'' kobiercu]

    Z drugiej strony gdyby nie zalegalizował tego związku nawet w takiej formie, ktoś mógłby powiedzieć, że to sygnał, że gejom formalizacja w ogóle nie jest potrzebna, skoro nie korzystają nawet ze związków partnerskich.

  • vito222222

    [Re: Guido Westerwelle na ''partnerskim'' kobiercu]

    może i tak Krzsz, ale ja uważam, że ochłapów się nie bierze. wg mnie on pokazał, że wystarczą związki partnerskie.

  • krzsz1986@tlen.pl

    [Re: Guido Westerwelle na ''partnerskim'' kobiercu]

    To są po prostu dwie racje i brak wyjścia idealnego.

  • vito222222

    [Re: Guido Westerwelle na ''partnerskim'' kobiercu]

    Krzsz można uznać Twoje podejście za pragmatyczniejsze. Małymi kroczkami do celu i cieszyć się z kolejnych etapów, coś jakby jeść stopniowo przekąski aby wreszcie zjeść danie główne a nie czekać na niego długo o burczącym brzuszku-))

  • krzsz1986@tlen.pl

    [Re: Guido Westerwelle na ''partnerskim'' kobiercu]

    Ci panowie wyglądają niebrzydko, ale mają już swoje lata i faktycznie zbyt długo nie powinni czekać. Zawsze lepiej to wygląda teraz niż mogłoby wyglądać za 10, 15 lat. :)

  • vito222222

    [Re: Guido Westerwelle na ''partnerskim'' kobiercu]

    zgoda Krzsz-))

  • cukrówka

    [Re: Guido Westerwelle na ''partnerskim'' kobiercu]

    czytając posty vita astanawia mnie czy on ma cos z głową czy robi to celowo bo lubi na siebie zwracać uwage czy to może taki pedalski odpowiednik skrzyżowania cejrowskiego z najfeld bo poglądy ma te same

  • vito222222

    [Re: Guido Westerwelle na ''partnerskim'' kobiercu]

    jak awansujesz na poziom makówki, to sobie sama odpowiesz na te pytania, chyba masz doświadczenie w samozaspokajaniu, to i z tym dasz sobie rade-))) możesz też powzdychać-)))

  • krzsz1986@tlen.pl

    [Re: Guido Westerwelle na ''partnerskim'' kobiercu]

    Cukrówka, nie kracz, bo ONI NAPRAWDĘ BĘDĄ SIĘ KRZYŻOWAĆ!!!
    (nie tylko na krakowskim przedmieściu)

  • ktoś

    [Re: Guido Westerwelle na ''partnerskim'' kobiercu]

    Pan małżonek (pan partner?) pana ministra jest dlatego tak ładny, bo pochodzi z rodziny o mieszanych genach – ojciec urodził się w Zabrzu i studiował na Politechnice Krakowskiej, po czym na przełomie lat 50. i 60. wyemigrował do RFN na pochodzenie niemieckie (nazwisko Mrąz, Mronz to ewidetnie nazwisko ze śląskiego pogranicza polsko-niemieckiego), a mama pochodzi z Kolonii. To taki fajny quasipolski ślad w całej tej sympatycznej historii…

  • krzsz1986@tlen.pl

    [Re: Guido Westerwelle na ''partnerskim'' kobiercu]

    @ ktoś

    No tak. I wychodzi znów na to, że Niemiec r*** a w d*** Polaka. :) Z bliska, na innych zdjęciach wygląda bardziej zwyczajnie, ale jest fajny.

  • cukrówka

    [Re: Guido Westerwelle na ''partnerskim'' kobiercu]

    napluć świni w oczy a powie, że deszcz pada
    ide sobie bo mnie tu jeszcze krew jaśnista zaleje

  • junior

    [Re: Guido Westerwelle na ''partnerskim'' kobiercu]

    Nic tylko pogratulować pięknej parze.

    A nowy komentator rzeczywistości na Homiki.pl kiedyś chyba „działał” z podobnym efektem na Polgeju i Innej Stronie…

  • d.biskupa

    [Re: Guido Westerwelle na ''partnerskim'' kobiercu]

    Pozostaje więc tylko liczyć na rychłe przenosiny na Gejowo…

  • KaFor

    [Re: Guido Westerwelle na ''partnerskim'' kobiercu]

    pozostaje

  • reader

    [Re: Guido Westerwelle na ''partnerskim'' kobiercu]

    Ciekawie się dzieje. Politycy homo z zkrajów zacodnioeuropejskich zaczynają się hajtać. I to politycy z pierwszej lini, którzy miewają kontakty międzynarodowe. Incydent z premier Islandi już był. Czekam na następne konfrontacje.

  • KaFor

    [Re: Guido Westerwelle na ''partnerskim'' kobiercu]

    Tak, to ogromnie ważne.

    Dla nas – w Polsce- bardzo ważnym jest by jak najwięcej osób decydowało się na śluby zagraniczne (jak w Szkocji, gdzie nie ma z tym jakichkolwiek formalnych problemów).

  • KaFor

    [Re: ]

    Bardzo proszę głosujcie na polskie pary rywalizujące o możliwość ślubu na pokładzie samolotu :)

    http://love.flysas.net/showall.php

    Dziś były godziny ‚grozy’ dziewczyny spadły na 2. pozycję – na rzecz pary niemieckiej :]

    Wspierajmy je do 10. październiak! :)

  • rycol

    [Re: Guido Westerwelle na ''partnerskim'' kobiercu]

    Fakt napisal o tym pod tytulem „Niemcy w szoku”. Mysle, ze najbardziej w szoku jest sam Fakt.. Polecam:

    http://www.morgenpost.de/politik/article1397766/Guido-Westerwelle-heiratet-Michael-Mronz.html

  • Peter Pan

    [Re: Guido Westerwelle na ''partnerskim'' kobiercu]

    W wersji internetowej Faktu tytuł brzmi ,,Szef MSZ poślubił partnera”.
    Tak czy inaczej szok dla Niemców to nie mógł być z pewnością. O homoseksualizmie tego polityka wiadomo od roku 2001 oficjalnie, ale mówiło się o tym ,,nieoficjalnie” dużo wcześniej.
    Dużo mówiło się też o jego partnerze, bo pokazywał się z nim od dawna.

  • rycol

    [Re: Guido Westerwelle na ''partnerskim'' kobiercu]

    Panowie poznali sie chyba w 2003 na zawodach jezdzieckich. Tutaj w Niemczech czesto publikowali ich zdjecia. Ostatnio byli na otwarciu Festiwalu Wagnerowskiego w Bayreuth z Frau Kanzlerin Merkel i jej mezem… :) ) W Polsce niestety nie
    doczekam(y) tego…

  • Peter Pan

    [Re: Guido Westerwelle na ''partnerskim'' kobiercu]

    Ja myślę, że doczekamy.
    Jeszczę parę lat temu wydawało mi się niemożliwe żeby jakaś gwiazda telewizyjna czy ,,osoba medialna” oficjalnie przyznała się do homoseksualizmu a tymczasem kilka osób się ujawniło.
    Ale faktem jest, że do standardów niemieckich jest nam bardzo daleko.
    Wystarczy wspomnieć o tym, że Westerwelle jest jako polityk od pewnego czasu bardzo nielubiany i ostro krytykowany a jednak do jego prawa do szczęścia w męsko-męskim związku Niemcy odnoszą się zazwyczaj z dużym szacunkiem.

  • rycol

    [Re: Guido Westerwelle na ''partnerskim'' kobiercu]

    Akceptacja to jedno, a zwiazki partnerskie to drugie. Mnie zasmuca fakt,ze w Polsce nawet sie dyskusja na ten temat nie zaczela… Powoli akceptuje sie „innych”, szczegolnie tych z mediow i kultury.. ale legalizowanie zwiazkow, to nadal niezly straszak.. a jesli jeszcze dorzuci sie do tego adopcje dzieci , to juz polski czytelnik wpada w przerazenie totalne:(((

  • Peter Pan

    [Re: Guido Westerwelle na ''partnerskim'' kobiercu]

    Może masz rację, ale z drugiej strony w Niemczech nie było jakiejś olbrzymiej dyskusji, z tego co pamiętam. Rząd wprowadził ten przepis, ktoś tam był przeciw (jak zawsze) a potem to się zaczęło przyjmować i dziś już nawet CSU nie chce tego cofać.
    Ale jednak na zachodzie geje zaczynali być widoczni w latach 70 i tamte społeczeństwa bardziej ,,przerobiły” ten temat. Myślę, że jednak jesteśmy teraz na tej drodze.
    Jakby nie było, mimo iż na razie nie ma szans na ustawę o związkach partnerskich, umiarkowanie pozytywne zdanie na ten temat wypowiedziane przez Komorowskiego w debacie prezydenckiej, jest ogromnym postępem. Wystarczy sobie przypomnieć co tu się działo 3 lata temu i jak bardzo takie zdanie było niemożliwe w ustach jakiegokolwiek polityka prawicy.

  • Jakbyco

    [Re: Guido Westerwelle na ''partnerskim'' kobiercu]

    Wydaje mi się, ze nie tylko w Niemczech „nie było jakiejś olbrzymiej dyskusji”, podobnie było chyba równiez na Węgrzech. Po prostu znaleźli się politycy z jajami (i macicami ;) ) i wprowadzili przepis. Kto chciał, protestował, kto chciał, korzystał zeń i powoli wszystko okrzepło.
    U nas niestety brakuje siły politycznej z odpowiednimi organami oraz poczuciem, że związki to w ogóle jest jakaś istotna kwestia.
    No i my mamy KK o sile niespotykanej gdzie indziej. A może to nawet nie jest siła sensu stricto, to jest po prostu wrośnięcie w mózgi ludzi, którzy już nawet nie myślą świadomie „och, co ksiądz na to powie”, tylko bezmyślnie odsuwają pewne kwestie jako „niemożliwe”.

  • vito222222

    [Re: Guido Westerwelle na ''partnerskim'' kobiercu]

    A u nas deklaratywni przyjaciele homo tzw. lewica czy w skrócie komuniści deklarują, że owszem wprowadzą prawa dla homo, jak społeczeństwo dojrzeje, czyli jak społeczeństwo będzie się ich domagało, czyli czytaj jak dzięki tym prawom zagłosuje na nich więcej ludzi nich dotychczas.

  • rycol

    [Re: Guido Westerwelle na ''partnerskim'' kobiercu]

    mnie najbardziej martwi fakt,e faceci w srednim wieku, do ktorych sie zaliczam, nie maja zadnych szans, by zarejstrowac swoj dlugoletni zwiazek…Zarejestrowac go za swojego zycia… Oczywiscie pospiech nie jest zbyt dobry, ale marzylbym sobie,zeby wogole zaczela sie jakas cywilizowana debata na ten temat.. Hetero powinni pamietac,ze to rowniez chodzi o „ich’ konkubinaty!!!

  • vito222222

    [Re: Guido Westerwelle na ''partnerskim'' kobiercu]

    rycol, a po co chciałbyś mieć zarejestrowany związek?

  • Jakbyco

    [Re: Guido Westerwelle na ''partnerskim'' kobiercu]

    @rycol
    Nie będzie chodziło o heteryckie konkubinaty, bo heterycy nie są nimi w ogóle zainteresowani. Chyba, ze ustawodawcy, jak już kiedyś ustawa wejdzie pod poważne obrady w Sejmie, potraktują heteryków jako listek figowy dla par jednopłciowych, żeby nie było, że się jakieś specjalne prawa daje „temu pedalstwu” (sory, ale taki tryb myślenia ma sporo polskich polityków).
    A jeśli rzeczywiście wejdzie jakieś rozwiązanie typu PACS, dla par jedno- i różnopłciowych, to można być pewnym, że będzie miało znacznie węższy zakres niż małżeństwo, więc będzie go można o kant kuli potrzaść, żadna równość to nie będzie.

  • Peter Pan

    [Re: Guido Westerwelle na ''partnerskim'' kobiercu]

    @ Jakbyco

    Tu się chyba mylisz. Bardzo dużo heteryków chciałoby czegoś w rodzaju PACSów.
    To są oczywiście tematy, o których się u nas nie dyskutuje, więc wielu ludzi o tym nie myśli.
    Ale wiele spośród tych, którzy znają dobrze Francję, bardzo to chwali. Przynajmniej ja mam takie doświadczenie.

  • vito222222

    [Re: Guido Westerwelle na ''partnerskim'' kobiercu]

    w tym rzecz, jakie prawa chcemy uzyskać bezwzględnie. takie minimum. jak dla mnie to ważne jest prawo do traktowania jak małżonek. np. w postępowaniu administracyjnym małżonek może być pełnomocnikiem swojego małżonka bez specjalnego dokumentu umocowania. na poczcie małżonek może odebrać list polecony. w szpitalu małżonek może dowiadywać się o stan zdrowia, podejmować decyzje o leczeniu, ewentualnie podejmować decyzję o pochówku. status jak małżonek potrzebny jest też do wiz, jak jeden wyjedzie na kontrakt za granicę, to drugi może do niego dojechać wtedy na wizie dla małżonka bo bez tego nieraz w ogóle nie można tam dojechać albo nie można korzystać z mieszkania służbowego małżonka. wiele umów ubezpieczenia też obejmuje małżonka, dla przykładu ktoś ma kartę kredytową i ubezpieczenie w jej ramach np. lotnicze, że jak się kupi bilet kartą i samolot się opóźni to dostaje się odszkodowanie. więc chciałbym abyśmy obaj dostali to odszkodowanie jak razem podróżujemy a nie tylko posiadacz karty którą został kupiony bilet, czyli jedne z nas. tyle jest sytuacji w życiu gdzie potrzebne są uprawnienia małżeńskie.
    jeśli oni sprowadzą ewentualną ustawę o partnerstwie do wspólnych podatków i odwiedzania w szpitalu no i tego, że można się zarejestrować to żadna w sumie zmiana.

    ustawa o partnerstwie może się tak nazywać ale koniecznie musi nam przyznawać prawa jakie maja małżonkowie ewentualnie z wyłączeniem tego to a tego.

  • vito222222

    [Re: Guido Westerwelle na ''partnerskim'' kobiercu]

    aha a jeszcze na domiar tego, pomimo, że kodeks postępowania karnego stanowi, iż osoba bliska podejrzanemu może odmówić zeznań, to sądy nie stosują się do tego przepisu i absurdalnie interpretują go tak, że tą osobą bliską nie może być partner homoseksualny ale heteroseksualny a najlepiej jeśli jest to konkubinat heterycki z dziećmi.

    żenada, sędziowie którzy wytworzyli taką linie orzecznictwa są bandytami. odmawiają nam tego co w prawie jest dla nas zapisane!

    więc to kolejny przykład jak bardzo ważne jest dla nas abyśmy mieli usankcjonowane związki homo na tej samej zasadzie co małżeństwo a jak pisałem ewentualnie z określonymi enumeratywnie wyjątkami.




Skomentuj

  

  

  

Obraz CAPTCHY

*

Możesz używać następujących tagów HTML

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Pamiętaj: zamieszczając komentarze akceptujesz regulamin

napisz do nas: listy@homiki.pl

Homiki.pl. Czasopismo zarejestrowane w Sądzie Okręgowym Warszawa Praga pod nr 2372 więcej »
Nr ISSN: 1689-7595

Powered by WordPress & Atahualpa