Zgrzyt kontrowersyj i rosyjskie akcenty

Chcą bardzo zaistnieć, pokazać siebie… Ten festiwal jest rodzajem manifestacji dla wszystkich, którzy tutaj przyjeżdżają na tych kilka dni. Myślę, że nie mogą być tacy na co dzień. To jest jedyne miejsce, w którym mogą się pokazać. Na co dzień nie zobaczysz nagiego mężczyzny na ulicy. To jest miejsce, gdzie nikt nie będzie ich atakował czy wytykał palcami. Zawsze spotykamy się z ochroną, z wszystkimi współorganizatorami, obsługą i wyjaśniamy, że nie wolno nigdy komentować czyjegoś wyglądu. To jest jedna z naszych podstawowych zasad. Naszym zadaniem jest umożliwienie gościom festiwalu realizowania ich fantazji — i to jest nasze założenie. Nie wolno nigdy nikomu zwracać uwagi na nic, co nas dziwi. Ten festiwal stał się z czasem taką jakby manifestacją wolności, paradą wolności i równości. Ale w prawdziwym tego słowa znaczeniu, a nie tak jak te różne parady równości w Warszawie, bo one ograniczają się do walki ideologii. A tu nie ma ideologii.

Tradycyjnie już Frater Xerxess kreśli o tej porze roku słów kilka celem zachęty… czas zacząć więc doroczny marketing pociągnięty kreską C9H13N.

Na początek może garść faktów dla czytelników nieprzywykłych do moich corocznych zaklinań. 29 lipca startuje po raz siedemnasty niezależny festiwal Castle Party. Podczas czterodniowej orgietki zaprezentuje się około 30 zespołów z całej Europy i USA – od teatralnej psychodramy po elektryczne zgrzyty. Poza koncertami na zamku, mamy do dyspozycji imprezy w klubach, w starym kinie oraz kościele w centrum miasta.

Poza atrakcjami oferowanymi przez większość festiwali muzycznych – beztroską zabawą, szerokim asortymentem używek oraz promocyjną opcją przygodnego seksu – Castle Party to zdecydowanie coś więcej! To przede wszystkim unikalne połączenie wyrazistych fenomenów maratonu sztuki, parady wolności i rodzinnego pikniku. To materializacja fetyszystowskich fantazji w ekstremalnie ciekawym lub kiczowatym stylu. To też krótkie terapeutyczne wakacje dla zróżnicowanych kast – od pracowników korporacji po szkolną młodzież. To w końcu miejsce z największym zagęszczeniem przedstawicieli płci trzeciej na metr kwadratowy.

W niedzielną noc, w czasie tradycyjnie zarezerwowanym dla gwiazdy festiwalu, usłyszymy zespół Behemot. Dla wielu uczestników taki wybór trąca zapewnie czystą herezją. Dla tęczowego ZOMO atrakcyjni powinni być przede wszystkim tacy artyści, jak Anne Clark oraz debiutujący na imprezie Otto Dix z Sankt Petersburga.

Konkurs z przymrużeniem oka!!
Każdy paparazzi amator, który będzie miał szczęście uwiecznić na zdjęciu industrialnego króliczka o charakterystycznej barwie śmiechu dostanie od Fratera Xerxess atrakcyjny upominek!

Program festiwalu: http://www.castleparty.com/programme.php


 

Autorzy:

zdjęcie Marek Idzi

Marek Idzi

Piotruś Pan w klatce z azbestu. Permanentnie postindustrialny i posthumanistyczny.

8 komentarzy do:Zgrzyt kontrowersyj i rosyjskie akcenty

  • Max

    [Re: Zgrzyt kontrowersyj i rosyjskie akcenty]

    Ludzie narzekają na „goliznę” i „przebieranki” podczas parad, a wystarczy zajechać do Bolkowa, impreza dla heteryków, ludzie w fantastycznych kostiumach, makijażach, chętnie pozują do kamer (jak przyjeżdża tv), miasto szczęśliwe, bo nalot freaków zapewnia im wiadomo co. Heterycy nie boją się „afiszować” i dobrze się bawią przy tym, i w sumie po to są parady.

  • monia

    [Re: Zgrzyt kontrowersyj i rosyjskie akcenty]

    Warszawa to nie Bolkowo jakieś, sorry…

  • Wala

    [Re: Zgrzyt kontrowersyj i rosyjskie akcenty]

    Bolkowo jakieś?….???

  • A.

    [Re: Zgrzyt kontrowersyj i rosyjskie akcenty]

    Bolków, nie Bolkowo.
    Miasteczko na Dolnym Śląsku.

  • d.biskupa

    [Re: Zgrzyt kontrowersyj i rosyjskie akcenty]

    To chyba klimaty Lilianne Blaze…

  • Tomek K.

    [Re: Zgrzyt kontrowersyj i rosyjskie akcenty]

    Naprawdę na tym festiwalu można pokazać się w dowolnym stroju i nikt nikomu z tego powodu nie robi przykrości? Jakoś nie chce mi się w to wierzyć – wewnętrzny głos podpowiada, że, gdybym włożył ulubioną fioletową koszulę z żakietem bybym wytykany palcami… :(

  • Lilianne E. Blaze

    [Re: Zgrzyt kontrowersyj i rosyjskie akcenty]

    „To chyba klimaty Lilianne Blaze…”

    Nawet na pewno.

    ” wewnętrzny głos podpowiada, że, gdybym włożył ulubioną fioletową koszulę z żakietem bybym wytykany palcami… :(

    Nie sadze. Powaznie. Zreszta obejrzyj sobie zdjecia z poprzednich lat (powinny byc bez problemow do znalezienia), to powinno Cie uspokoic.

  • Welle:Erdball

    [Re: Zgrzyt kontrowersyj i rosyjskie akcenty]

    Aliż wy małostkowi jesteście. Wawa to taka sama wiocha jak i Bolków… z resztą przecież nie o to chodzi – festiwal w Bolkowie to jedno z największych tego typu przedsięwzięć na kontynencie, od lat buduje swoją reputację, a goście przyjeżdżają nawet z Japonii czy Kanady. Xerxess, odrobiłeś w tym roku lekcje?:) w rynku będzie też heppening z lesbijskimi ślubami!




Skomentuj

  

  

  

Obraz CAPTCHY

*

Możesz używać następujących tagów HTML

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Pamiętaj: zamieszczając komentarze akceptujesz regulamin

napisz do nas: listy@homiki.pl

Homiki.pl. Czasopismo zarejestrowane w Sądzie Okręgowym Warszawa Praga pod nr 2372 więcej »
Nr ISSN: 1689-7595

Powered by WordPress & Atahualpa