Jak debatowano we Wrocławiu?

W ostatnią środę kwietnia w księgarniokawiarni Falanster odbyło się kolejne spotkanie z cyklu „Dylematy LGBTQ”, prowadzonego przez KPH Wrocław w formie debat oksfordzkich*. Tym razem dyskutowano nad tezą zakładającą, że “osoby nieheteroseksualne w Polsce nie potrzebują ustawy o związkach partnerskich”.

Tydzień wcześniej wśród chętnych do wzięcia udziału w rozmowie odbyło się losowanie stanowisk – za i przeciw – niezależnie od wyznawanych poglądów. Ta swego rodzaju pułapka zagwarantować miała rzeczową rozmowę i gruntowne przygotowanie obu stron.
Uczestnicy broniący opinii niekoniecznie zgodnych z ich poglądami musieli przygotować cały arsenał retorycznych chwytów i intelektualnych wybiegów.

W trakcie samej debaty szczególnie mocno widać było to wyzwanie w grupie popierającej tezę (czyli opowiadającej się przeciwko ustawie o związkach partnerskich). Jej członkowie zaskoczyli publiczność i swoich przeciwników, stawiając tezę „wszystko albo nic”. W mowie otwierającej opowiedzieli się za legalizacją wolnych związków i małżeństw jednopłciowych, związki partnerskie przedstawiając jako kompromis, który w przyszłości przyniesie więcej szkody niż pożytku.

Ich adwersarze byli świetnie przygotowani, żeby bronić związków partnerskich przed osobami, które nie zgadzają się na żadną formę prawnie doniosłych relacji między osobami tej samej płci, nie potrafili jednak stawić czoła grupie o poglądach przekraczających ramy mainstreamowego dyskursu na ten temat. Pytali więc „co złego jest w związkach partnerskich, że ich nie chcecie”, uzyskując wciąż tę samą odpowiedź „w samych związkach nie ma niczego złego, ale nie chcemy kompromisów, tylko dokładnie tych samych praw, co pary heteroseksualne”.

Na szczęście publiczność czynnie włączyła się w debatę i doskonale wykorzystała czas, przeznaczony na pytania. Grupie popierającej tezę zarzucono, że nie wzięła pod uwagę tego, że do wprowadzenia małżeństw dla par jednopłciowych konieczna jest zmiana konstytucji, która wymaga dużo większego poparcia parlamentu, niż przeforsowanie zwykłej ustawy. Do tego zmiana mentalności społeczeństwa, które małżeństwo utożsamia z obrzędami Kościoła katolickiego, raczej nie nastąpi w ciągu najbliższych kilku lat.

Zwolennikom homomałżeństw zarzucono też nieudolne kopiowanie heteronormy, zamiast podejmowania prób wprowadzenia czegoś nowego i własnego. W odpowiedzi grupa opowiadająca się za tezą poruszyła wątek zalegalizowania wolnych związków (w postaci wprowadzenia do ustaw sformułowania „osoby pozostające we wspólnym pożyciu”). Na pytanie, czy wolne związki powinny być ograniczone do układów dwuosobowych, czy też obejmować układy poligamiczne, publiczność nie doczekała się jednak odpowiedzi.

Zażartą dyskusję trzeba było w pewnym momencie przerwać, żeby móc policzyć głosy. Mocne argumenty i umiejętna taktyka zapewniły zwycięstwo stronie będącej za tezą. Po krótkiej przerwie wszyscy zasiedli raz jeszcze, by dokończyć przerwane wątki. Tym razem nie było już podziału na grupy, każdy mógł mówić to, co naprawdę myśli. Nieformalne rozmowy w gościnnym „Falansterze” ciągnęły się bardzo długo i zapewne nie raz będzie się wracać do podjętych w nich wątków.

Autorka: svefn, Foto: Anna Smarzyńska.

*Debata oksfordzka dzięki swojej restrykcyjnie skodyfikowanej formie pozwala swoim uczestnikom i słuchaczom na dokładną analizę argumentów za i przeciw danej tezie oraz na doskonalenie umiejętności oratorskich. Dwa kilkuosobowe zespoły ścierają się na argumenty, jednocześnie próbując przekonać do swoich racji przysłuchującą się publiczność. Także publiczność ma swój czas na zadawanie pytań. Przed rozpoczęciem i po zakończeniu debaty liczy się głosy osób z publiczności popierających dane stanowisko. Zwycięża zespół, którego poparcie wzrosło.




Skomentuj

  

  

  

Obraz CAPTCHY

*

Możesz używać następujących tagów HTML

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Pamiętaj: zamieszczając komentarze akceptujesz regulamin

napisz do nas: listy@homiki.pl

Homiki.pl. Czasopismo zarejestrowane w Sądzie Okręgowym Warszawa Praga pod nr 2372 więcej »
Nr ISSN: 1689-7595

Powered by WordPress & Atahualpa