Bierki. Kroniki nierówności /fragment/

Marcin Szczygielski
BIERKI, fragment

Początek października
Wtorek

I
– No co, Sieniawski? Powiesz mi coś, czy jak? – odzywa się profesor Kucharczyk, nie odrywając oczu od dziennika. – Masz cztery nieusprawiedliwione nieobecności na lekcjach. I co my z tym zrobimy? – Przyniosę zwolnienie – bąkam pod nosem. – W przyszłym tygodniu.
– Ta? Takie jak ostatnio? – Kucharczyk odchyla się na krześle i zakłada ręce za głowę i spogląda na sufit. Stoję przed jego biurkiem i staram się mu nie przyglądać. Ma na sobie klasycznego białego tanka z wąskimi ramiączkami i szerokim wycięciem pod szyją. Kiedy unosi ręce widzę dwie kępki ciemnych włosów pod pachami. Dolna krawędź koszulki podjeżdża, odsłaniając ciemny pasek skóry brzucha nad gumką czerwonych sportowych spodenek. Gabinet Kucharczyka przy sali gimnastycznej nie jest duży, powietrze przesiąknięte jest zapachem potu nauczyciela. Zapachem testosteronu.
Nerwowo oblizuję suche wargi i przełykam ślinę, wbijając oczy w podłogę z całej siły usiłując zapanować nad zbliżającą się nieuchronnie erekcją.
– No co? Pytam się, czy takie samo zwolnienie, jak ostatnio?
Zwolnienie z zajęć wuefu, które przyniosłem w marcu podrobiłem. Ściągnąłem z netu blankiet recepty lekarskiej i nałożyłem na niego fałszywą pieczątkę w Illustratorze, a potem na wydruku odręcznie napisałem: „Paweł Sieniawski zwolniony z zajęć wychowania fizycznego do końca semestru”. Skąd mogłem wiedzieć, że będzie mu się chciało sprawdzać dane lekarki! Całe szczęście, że nie wezwał matki i skończyło się tylko obniżeniem sprawowania.
Kucharczyk odsuwa się nagle razem z krzesłem i wstaje. Obchodzi biurko i siada na brzegu blatu, tuż przede mną. Wyciąga przed siebie nogi, krzyżując je w kostkach. Wciąż wpatruję się w podłogę – pojawiają się w centrum mojego pola widzenia. Adidasy z czerwonymi paskami po bokach. Nad nimi krótkie białe skarpetki, a powyżej owłosione łydki. Skóra jest smagła, w kontraście z białymi skarpetkami wydaje się jeszcze ciemniejsza. Wbrew sobie zerkam wyżej, na jego silne, potężne uda. Nogawki krótkich, czerwonych spodenek kończą się nad nimi. Zatrzymuję spojrzenie na mocno wypchanym kroczu nauczyciela i błyskawicznie odwracam oczy, ale oczywiście jest już za późno – zasycha mi w gardle i czuję jak mój kutas błyskawicznie pęcznieje.
– Oj, Sieniawski, Sieniawski – mój profesor Kucharczyk. – Znam ja takich, co nie lubią wuefu. Bo ty nie lubisz wuefu, co?
Nie wiem co powiedzieć. Kiwam lekko głową i w panice usiłuję zapanować nad wzwodem. Mam na sobie dopasowane, czarne spodnie, a pod spodem bokserki, mój kutas zaczyna się coraz wyraźniej odznaczać.
– Masz właściwie same dobre oceny ze wszystkich przedmiot. Z polskiego jesteś najlepszy w klasie, z historii też. W kółku dramatycznym się udzielasz. A z wuefu mierny i same nieobecności, chociaż kulawy nie jesteś, chorowity też raczej nie i ogólnie rozwijasz się prawidłowo, wąs ci się sypie pomału. Mam na ciebie oko, od dawna ci się przyglądam. Czyli wuefu nie lubisz. A co ty lubisz Sieniawski? – głos nauczyciela staje się niższy i mniej groźny. – Powiedz ty mi, co ty właściwie lubisz?
Podnoszę głowę i czuję, jak moją twarz zalewa rumieniec. Spod ironicznie uniesionych brwi Kucharczyk przygląda mi się z lekkim półuśmiechem.
– Ja… – zaczynam – Nie rozumiem.
– Nie rozumiesz. A widzisz, Sieniawski, wuef może być całkiem przyjemny…
– Ja…
– Nie lubisz ty czasem przyglądać się, jak twoi koledzy z klasy przebierają się przez zajęciami? Kiedy zdejmują spodnie, zakładają dresy? Kiedy później, po zajęciach, zdejmują przepocone koszulki idą pod prysznic?
Wypuszczam głośno powietrze, czuję, że kręci mi się w głowie i miękną mi kolana.
– Ja nie… Nie…
Zorientował się! Wie! Już po mnie… Serce wali mi jak młotem, ale co dziwne, erekcja wcale nie znika. Wręcz przeciwnie, mój naprężony kutas napiera na cienki materiał bokserek, czuję jak wymyka się z lewej nogawki i rozpycha spodnie. Robi mi się gorąco.
– Oj, Sieniawski, Sieniawski – powtarza profesor Kucharczyk, ale znacznie bardziej miękkim i łagodnym tonem. Nagle unosi lekko jedną nogę, czubkiem adidasa zahacza o piętę drugiego i zsuwa go ze stopy. Kilkakrotnie zgina palce, słyszę lekki trzask stawów. Po chwili unosi nogę wyżej, opiera stopę nad kolanem mojej lewej nogi i wolniutko przesuwa ją w górę. Oniemiały otwieram usta, brzuch zwija mi się w kulkę. Po sekundzie z głośnym westchnieniem wciągam powietrze, chwiejąc się lekko. Jego stopa pełznie po moim udzie, dociera do kutasa, który stoi mi tak mocno, że niemal boli, uwięziony w nogawce bokserek i skierowany w dół.
– Ale…. co pan, co pan? – odzywam się piskliwie, stoję jak sparaliżowany.
– No – mruczy cicho Kucharczyk. – I co my tu mamy?
Opiera palce na moim kutasie i przyciska go lekko – raz, drugi, trzeci – a potem przesuwa po moim podbrzuszu całą stopę. Mój brzuch zaciska się w nagłym spazmie, podbrzusze pulsuje. Niemal natychmiast zginam się w pół. Jęczę cieniutko, idiotycznie, biodra w niekontrolowanym ruchu frykcyjnym wysuwają mi się do przodu, cofają, wysuwają i spuszczam się w nogawkę. Moje jaja kurczą się rytmicznie i wyrzucają ze mnie porcje nasienia – raz, drugi trzeci. Jęczę znowu i czuję szybko powiększającą się plamę wilgoci na udzie. Profesor Kucharczyk przyciska mnie jeszcze raz stopą i opuszcza nogę. Chwieję się, oddychając głośno, zaciskam powieki i czuję jak wypływają spod nich łzy. Spoglądam na niego, wypuszczając powietrze przez otwarte usta. Przygląda mi się z krzywym uśmiechem, spode łba. Opiera dłoń na swoim wybrzuszonym kroczu, masując je delikatnie.
– No i jak, Sieniawski? – pyta cicho ochrypłym głosem. – Chyba polubisz ty wuef, co? Widzę cię tu na następnych zajęciach. Zmykaj teraz, jestem zajęty.
To mój pierwszy raz.

***

O książce:

Bierki, druga po Berku część Kronik nierówności Marcina Szczygielskiego.

To powieść napisana lekko, choć w sposób niemal brawurowy porusza sprawy, które na pewno nie są błahe. Podobnie jak pierwsza część, przełamuje pewne tabu, udowadniając, że w gruncie rzeczy podział na światy homo i hetero jest tylko umowny, bo tak naprawdę wszyscy marzymy o tym samym i tego samego pragniemy.

Paweł jest uczniem, Anna jego nauczycielką. Stoją po dwóch stronach barykady i nie pałają do siebie sympatią. Coś jednak zaczyna ich łączyć – oboje zakochują się w tym samym mężczyźnie i oboje nawiązują z nim seksualną relację. Łańcuch zdarzeń, który połączy ich losy, spowoduje, że będą musieli opuścić swoje światy. Oboje zostaną postawieni przed koniecznością comming outu – Paweł wyjawi najbliższym, że jest gejem, a Anna będzie musiała zburzyć mur, którym odgrodziła się od ludzi po dramatycznych wydarzeniach sprzed lat…

Wydawca: Instytut Wydawniczy Latarnik, Oficyna Wydawnicza AS
Objętość: 368 str.
Format: 138 mm x 205 mm
Data ukazania się: 12 maja 2009
Cena: 34,90 zł

Książka pod matroqueeropatronatem homików.pl.

Autorzy:

zdjęcie Marcin Szczygielski

Marcin Szczygielski

autor zmigrowany z php-nuke – ID: 312; nazwa: Marcin Szczygielski

50 komentarzyBierki. Kroniki nierówności /fragment/

  • Imię moje

    [Re: Bierki. Kronik nierówności /fragment/]

    Poprawcie formatowanie, to jakiś koszmar jest.

    I kto to redagował – mówi się „Serce wali jak młot” lub „Serce wali mi młotem”, ale nigdy – „Serce wali mi jak młotem”. Reszta na poziomie opowiadań z Adama. Żałosne.

  • Darek

    [Re: Bierki. Kronik nierówności /fragment/]

    Pachnie tanimi opowiadankami pisanymi przez młodych chłopaków na różnych forach internetowych albo blogach. Kiczowate. Nawet okładka.

  • zofia

    [Re: Bierki. Kronik nierówności /fragment/]

    Każdy, kto czytał Berka, wie jak napisana będzie ta książka, uważam, że ta książka była ok, czytadło z happy endem, z humorem, z przedmową wiadomo kogo – generalnie to po prostu niewymagający gatunek, ale wcale nie gorszy. Poprzednia okładka do Berka też miała być kontrowersyjna (z Jezusem), dla mnie to taniocha, bo oznacza, że jednak autor woli iść w kierunkach marketingowych a nie artystycznych. Ale wizualnie bardzo ładnie się prezentuje i podoba mi się.

  • ralfik

    [do malkontentów]

    No jasne! Wszyscy zawodowi homikowi narzekacze chcieliby od razu dzieło na miarę literackiego Nobla.
    Kochani/kochane! to ma być czytadło dla pedałów, ciotek oraz krewnych i znajomych… a nie „nike” czy paszport „polityki”. Chociaż wybierając między niektórymi nominowanymi do literackich oskarków (vide Michaśka W.) to wolę jednak Szczygielskiego! Ten przynajmniej nie jest bufonowaty i gwiazdorski. A odrobina grafomanii jeszcze nikomu nie zaszkodziła. De gustibus… itd. itp.

  • izanagi

    [Re: Bierki. Kronik nierówności /fragment/]

    Czy i w przypadku tej… hmmm… powieści można znaleźć mnóstwo wątków skopiowanych z powieści Augustena Burroughsa?

  • d.biskupa

    [Re: Bierki. Kronik nierówności /fragment/]

    Żadne sex opowiadanie ściągnięte z netu nie zniesmaczyło mnie tak, jak ten fragment. Najwyraźniej się starzeję. Już wolę czytać prawie bruneta…

  • marcin

    [Re: Bierki. Kronik nierówności /fragment/]

    „Wręcz przeciwnie,
    mój naprężony kutas napiera na cienki materiał bokserek,
    czuję jak wymyka się z lewej nogawki i rozpycha
    spodnie. Robi mi się gorąco.”

    Uff, więcej śmiechu z tego niż podniety, ale małolaty się napalą. W sumie dobrze, że kolejne powieścidło gejowskie się pojawiło 🙂

  • Sven

    [Re: Bierki. Kronik nierówności /fragment/]

    Tu nie chodzi o to czy to pornol czy nie … .
    To co pisał choćby Genet też jest częściowo pornograficzne. Nie mówiąc już o kilku heteroseksualnych klasykach, takich jak Miller, Bukowski czy Roth. Problem w tym, że to jest po prostu gówno. Beznadziejnie napisane, żałosne.

  • Abiekt

    [Re: Bierki. Kronik nierówności /fragment/]

    Cieszenie się z tego, że pojawia się coś gejowskiego jest moją cechą wrodzoną, ale powiem tak – gdyby autor anonimowo nadesłał to opowiadanko do wydawnictw chyba by nikt tego nie wydał a tekst w końcu ukazał się w Nowym Menie czy czymś równie ambitnym literacko.

    Sven – bardzo trafne – co ciekawe Genet to nie jest trudna literatura ale za to jak soczysta 🙂

  • Rchcz

    [Re: Bierki. Kronik nierówności /fragment/]

    straszne to, lepiej spuscic zaslone milczenia … i poczytac antka!

    antekblog.blogspot.com

  • Jakbyco

    [Re: Bierki. Kronik nierówności /fragment/]

    Staram się, staram… I nie mogę. No nie jest to dobra literatura. W ostateczności ujdzie jako zapis doświadczenia przejścia, ale… Jakby to napisał amator na stronę internetową. Może reszta ksiażki jest lepsza, może fragment wybrany niezbyt szczęśliwie?
    (Usiłuję znaleźć cokolwiek, co pozwoliłoby mi uratować tę publikację przed kategorią „opowiadania erotyczne wysyłane na kobiety-kobietom”).

  • d.biskupa

    [Re: Bierki. Kronik nierówności /fragment/]

    @ Rchcz:

    Antek jest świetny! Mam nadzieję, że chłopak nie zmarnuje swojego talentu. Właściwie to powinien skontaktować się teraz z Raczkiem, który naprawdę nie miałby wyjścia i nie mógłby mu odmówić, wydawszy powyższe swojego faceta.

  • Yogi

    [Re: Bierki. Kronik nierówności /fragment/]

    Taka powieść jaki czytelnik zagłosujecie nogami 🙂 jak jest popyt to się pisze

  • żłopek

    [Re: Bierki. Kronik nierówności /fragment/]

    Szkoda, że tylu zinternalizowanych homofobów wśród komentujących 🙁

  • Rchcz

    [Re: Bierki. Kronik nierówności /fragment/]

    przyznam sie- gejow bez talentu ale z koneksjami nienawidze! niech taka pisanine robia w domu po kryjomu!

  • krzsz1986@o2.pl

    [Re: Bierki. Kronik nierówności /fragment/]

    Żenada roku! 😀
    Pupa na okładce ładna – książka nadaje się na mebel, ale tylko w nowoczesnym domu.

  • Boski

    [Re: Bierki. Kronik nierówności /fragment/]

    Czy obmacywany stopą wf-mana Sieniawski jest fetyszystą stóp/butów/soksów? Pytam, bo i okładka tego arcydzieła to sugeruje… 😉

  • a a a aaaron

    [Re: Bierki. Kronik nierówności /fragment/]

    To jest pornograficzne dziadostwo dla małolatów. Twór faktycznie godny redaktorka „Playboya” pisującego do… „Nowej fantastyki” 😀

  • do arona

    [Re: Bierki. Kronik nierówności /fragment/]

    Co tu ma być obelgą: owo „pornograficzne”? A co to geje nie lubią nagle pornografii? Tylko kulturę wyższą? Literatura pornograficzna ma długą tradycję, by wspomnieć nawet oświeceniowe perełki w stylu Fanny Hill czy Sade’a. I do dziś jest czytana, bo znakomita.

  • a a a aaaron

    [Re: Bierki. Kronik nierówności /fragment/]

    Nic nie ma być obelgą. To jest OPINIA. To, że doszukujesz się w każdej krytyce obelg świadczy tylko o Tobie nienajciekawiej…

  • junior

    [Re: Bierki. Kronik nierówności /fragment/]

    Motyw z okładki przypomina zdjęcie Marcina Szczygielskiego do wywiadu w „Replice”, przy okazji wydania „Berka”. Nie mam zamiaru sprawdzać, czy to ten sam tyłek. Zastanawiam się jedynie co zaserwuje następnym razem.

  • Sven

    [Re: Bierki. Kronik nierówności /fragment/]

    Można na całą sprawę spojrzeć pozytywniej. Do polskich księgarni trafi bardzo ,,śmiała” treściowo książka dla gejów. Mogę się mylić, ale wydaje mi się, że jeszcze 5 lat temu to nie byłoby możliwe.

  • Abiekt

    [Re: Bierki. Kronik nierówności /fragment/]

    Sven – polecam lekturę „Konrada i Paula” – erotyka ale jakże ładniej sprzedana 🙂

  • miras

    [Re: Bierki. Kronik nierówności /fragment/]

    no coz, typowe czytadlo, jakich cale metry w ksiegarniach na Zachodzie – taki pornoharlekin. Normalka i tyle. O czym tu pisac?

    wuef, bokserki, napręzony kutas, wilgotna plama – spietrzenie banałow, no i dobrze

    milych erekcji!

    a dupa na okładce niezła – szkoda tylko ze taka owłosiona!

  • nimb

    [Re: Bierki. Kronik nierówności /fragment/]

    przez Rchcz dodano: 12-05-2010
    (Informacje o użytkowniku | Wyślij wiadomość)
    straszne to, lepiej spuscic zaslone milczenia … i poczytac antka!

    antekblog.blogspot.com

    fakt, poziom ten sam. i za darmo! 😀

  • Rchcz

    [Re: Bierki. Kronik nierówności /fragment/]

    o nie nimbie, antek UMIE PISAC … antek ma talent, jego kutasy, wytryski odziane sa jak trza!

    a co do tego badziewia z gory- geju, jak chcesz sie podniecic czytajc, zrob to genetem, latwo sie czyta a piekne jak niebo dzis ..

  • Stilo

    [Re: Bierki. Kronik nierówności /fragment/]

    Jak widać, wystarczy mieć kochanka-wydawcę, by aspirować do miana literata.

  • gejowski

    [Re: Bierki. Kroniki nierówności /fragment/]

    Wiecie co? Ja sobie chyba po raz pierwszy odpuszczę. Mam idee fixe stawiania na półce całej gejowskiej literatury wychodzącej w języku polskim (trochę białych kruków jak „Teatr” Geneta w nakładzie 3 tys. też upolowałem), ale za to cudo 35 zł nie dam. Zaczekam pół roku aż na Allegro będą chodziły po dychu – jak Maciek Miller na przykład. 🙂

    Już z akcji promocyjnej Berka było widać, że autor jest zafiksowany na punkcie fetyszu skarpetkowego ale ja w tym tekście nie widzę ani słowa literatury wartej czytania. No jasne, jako wsparcie do masturbacji to by się sneakersom nadawało, ale zawsze można znaleźć porno opowiadanka w necie. Darmo.

  • abuse

    [Re: Bierki. Kroniki nierówności /fragment/]

    Już na okładce pokazał, co lubi – te białe soksy i te butki… To będzie kultowa powieść wszystkich soksiarzy i seneakersów, pozycja obowiazkowa w bibliotece! 😉 No i może trochę małolatów się jeszcze napali.

    A co tam robi ten tatuaż damskich nóg?? 😉

  • d.biskupa

    [Dość]

    Przestańmy się już pastwić nad panem Szczygielskim. Napisał gniota, to fakt, ale chyba niestety tak bardzo od średniej nie odstaje. Można się oczywiście cieszyć, że w ciągu ostatnich lat pojawiło się całkiem sporo polskiej literatury gejowskiej. Dziesięć lat temu nikt z nas by o tym nawet nie marzył. Ale czy za ilością nie powinna iść jakość? Nie mówię, że każda książka musi być dobra, ale jedno Lubiewo to naprawdę cienizna…

    Domagam się zatem opublikowania Antka! W oficjalnym obiegu.

  • Kermit

    [Re: Bierki. Kroniki nierówności /fragment/]

    Bravo! Mam nawet już coś na okładkę zapowiadanej książki Antka. Sneakers, socks ‚n’ Muppet Show 🙂
    http://4.bp.blogspot.com/_awACeqK1Eg0/S98lfAviu4I/AAAAAAAARcA/9CHLHOu8LSQ/s1600/6a00e55370249988330134800e360c970c-400wi.jpg

  • Emil

    [Re: Bierki. Kroniki nierówności /fragment/]

    Moim zdaniem to zwykłe czepialstwo, powinna być różnorodna literatura branżowa do wyboru, a tu raz na jakiś czas od wielkiego dzwonu się coś pojawia. Niech będzie i literatura w formie czytadła i ta z „górnej półki”, i ta pornograficzna, i ta niepornograficzna… Słowem, cieszmy się z różnorodności. Oceniać możemy, oczywiście, ale każdy z nas ma różne gusta i różne aspiracje czytelnicze. Ja nie wymagam od Szczygielskiego warsztatu, kto chce, ten sięgnie i powinno być po sprawie.

  • krzsz1986@o2.pl

    [Re: Bierki. Kroniki nierówności /fragment/]

    Nie zgadzam się z Emilem. Gdy autor publikuje, musi liczyć się z krytyką. Czytelnicy mają do tego prawo. Nie muszą wcale cieszyć się różnorodnością. Z drugiej strony nikt przecież nie domaga się zakazu publikacji. 😉
    Twórcy literatury pornograficznej mają na pewno trudniej. Łatwiej w tej materii coś spieprzyć, łatwiej się do czegoś przyczepić. Trudno. Nikt mu nie kazał pisać takich książek.

  • Beton

    [Re: Bierki. Kroniki nierówności /fragment/]

    Literatura dla młodzieży i tyle 😉

  • d.biskupa

    [Re: Bierki. Kroniki nierówności /fragment/]

    Oj, Emil, naprawdę nie wymagasz od Szczygielskiego warsztatu? Ja wymagam warsztatu od każdego, kto chce się parać pisaniem.

    PS: Cieszę się, że przynajmniej w tej dyskusji myślimy z Krzysiem podobnie 🙂

  • best

    [Re: Bierki. Kroniki nierówności /fragment/]

    Może reszta tej książeczki nie jest aż tak beznadziejna jak ten „chwytliwy” trailer? Oby.

  • maksio

    [Re: Bierki. Kroniki nierówności /fragment/]

    Czy to jest powieść autobiograficzna, ktoś wie?

  • Sven

    [Re: Bierki. Kroniki nierówności /fragment/]

    @Abiekt

    Komiks o Konradzie i Paulu widziałem jakiś czas temu w Niemczech i chyba faktycznie jest spoko … .

    Jeśli chodzi o Geneta:
    Mówiąc szczerze nie jestem jego fanem. Oczywiście cała ta ,,estetyzacja zła”, o której potem pisał Bataille jest literacko ciekawa. Podobał mi się też Querelle z Brestu, głównie przez skojarzenia z dzieciństwem, które mam zawsze, gdy mowa o portowych miastach.

    Ale ogólnie Genet mnie drażni. Jego erotyka na mnie nie działa. Nie lubię tej fascynacji ,,bad boyami”, tych faszystowskich inklinacji. Wszystkie jego opisy ,,samców” działają mi na nerwy. Najwidoczniej lubię innych mężczyzn niż on … .

  • Nomen nescio

    [Re: Bierki. Kroniki nierówności /fragment/]

    1. Berek to był nieskończony chłam
    2. Sczygielski nie potrafi pisać o niczym innym niż o konflikcie dewotka-pedał albo nauczycielka-gejątko…
    3. Posługuje się zwrotami już dawno nieużywanymi, współcześnie nie ma oceny miernej i nie ma sprawowania…

  • przem

    [Re: Bierki. Kroniki nierówności /fragment/]

    jaka miła grafomania 😀
    nareszcie w polsce. nie, to nie zarzut. to komplement 😉

  • Dimka

    [Re: Bierki. Kroniki nierówności /fragment/]

    Sneakersi itp. będą wniebowzięci, hehehe 😀 😀 😀

  • Maciek

    [Re: Bierki. Kroniki nierówności /fragment/]

    Mi się nie podobał jedynie fragment nierealistyczny i to, że się skończyło, bolało mnie tak depresyjnie po przeczytaniu – nie wiem czy mam to brać na plus czy minus książki. Ogólnie raczej bardzo mi się podobało, chciałbym kontynuacji. Wiem jaki jestem – nienormalny, zwykle szkodzę tym którym chcę pomóc i może lepiej byłoby gdybym napisał, że nie jestem wdzięczny panu Marcinowi Szczygielskiemu za tą książkę.

  • radek

    [Re: Bierki. Kroniki nierówności /fragment/]

    „Bierki” – nie czytałem. Natomiast polecam: „Gęstwina dusz” Christophera Rice – dostępne w wydawnictwie ZYSK I SKA za 9,90.
    (taka reklama)

  • mTV

    [Re: Bierki. Kroniki nierówności /fragment/]

    A mi się podoba. Właśnie jako czytadło na wakacje. Lekkie i łatwe, co nie znaczy że głupie. Porusza ważny temat. Zamiast się czepiać fragmentów może lepiej zająć się lekturą w całości? Pozycja warta uwagi choćby ze względu na oswajanie tematu homoseksualizmu w tym kraju. Może właśnie ta książka trafi w ręce osób, które mają jeszcze problem czy obawy w związku ze swą sytuacją i im pomoże. Po za tym nie można jej odmówić dowcipu, dosadności (może właśnie potrzebnego a nie eufemizmów) czy polskich realiów. Fajnie się czyta. Jeśli podejdzie się do niej bez uprzedzeń to naprawdę przyjemnie spędzi czas. Ja nie żałuję na nią kasy i polecam ją Wam.

  • Przemek

    [Re: Bierki. Kroniki nierówności /fragment/]

    Jak na powieść pornograficzną, tak książka wydaje się nawet dobrze napisana. Zastanawiam się tylko jak czuje się p. Raczek w roli męża autora powieści pornograficznych.

  • ...

    [Re: Bierki. Kroniki nierówności /fragment/]

    W przeciwieństwie do Radości seksu gejowskiego czytając Bierki fragmenty dotyczące seksualności nie psuły mi humoru, a były pozytywne. Bo na seksualność można patrzeć różnymi oczyma – spojrzenie w Bierkach mi z grubsza odpowiada. Czytając Bierki chciałbym uczestniczyć w życiu bohaterów również seksualnym, czytając Radość seksu gejowskiego dziękuję za bycie gejem – na ile mogę nie chcę korzystać, a jeśli muszę to bez radości.

  • klm

    [Re: Bierki. Kroniki nierówności /fragment/]

    Ciekawe czy obaj z Raczkiem lubią wąchać soksy itp. czy tylko Szczygielskiego to kręci i wącha Raczkowi?

  • ...

    [Re: Bierki. Kroniki nierówności /fragment/]

    Wypowiedz autora Marcina Szczygielskiego o przedstawianiu fragmentów seksualnych:
    „(…) Opisywanie tego seksu służy temu, aby przekonać czytelnika, że pod pewnymi względami niewielkie są między nami wszystkimi różnice obojętnie czy jesteśmy hetero czy jesteśmy homo seksualni. Po drugie przybliża samych bohaterów, bo w zahowaniach seksualnych oni tak samo jak w każdych innych, jak w rozmowach i jak w czynnościach zdradzają pewne cechy charakteru dzięki którym czytelnik poznaje ich lepiej. A jeszcze też nie bez znaczenia pewnego dla mnie jest taka wartość poznawcza, ponieważ jeżeli ja piszę o seksie między dwoma chłopakami, to nie jest opowiastka pornograficzna która ma służyć tylko wywołaniu pewnego napięcia wewnętrznego osoby chętnej do czytania, ale tak naprawdę staram się pokazać, że seks homoseksualny nie jest ani wynaturzony, ani nie jest brudny czy zły, tylko może być tak samo piękny jak seks heteroseksualny i dla tych wszystkich osób heteroseksualnych które do tej pory myślały inaczej mam nadzieję, że jest to pewnego rodzaju nauka. (…) To jest tak, że jeżeli ja chcę szczerze opowiadać o życiu bohatera, uważam że tak samo powinienem szczerze opowiadać o życiu seksualnym tego bohatera, bo jest ono integralną i bardzo ważną częścią istnienia tej postaci. W związku z czym to nie jest też tak, że jakby to są takie momenty między którymi jak w pornosie jest dorabiana kiepska fabuła, tylko po to by móc opisać kolejny stosunek. To co się dzieje między tymi stosunkami, a może nawet, nie tyle nawet stosunkami co zbliżeniami, nie tak samo ważne, ale jest ważniejsze niż te same zbliżenia, ale mówienie szczerze na ten temat jest nadal czymś w Polsce, no takim zaskakującym. To, że to jest napisane wprost budzi pewnego rodzaju sensacje, byćmoże właśnie dlatego na tym wątku się teraz skupiliśmy przez chwilę, niepotrzebnie. (…) Ja mam taką świadomość i nadzieję, że nagle z tym tematem, czyli tematem homoseksualizmu w Polsce ja docieram do ludzi którzy po pierwsze, których ten temat nigdy nie interesował, po drugie nie mają o nim pojęcia i potrafię ich skłonić do tego, żeby się zastanowili się nad tym i wciągnęli w opowieść na ten temat. I to jest jakby, nie chciałbym mówić, że to misyjna jest działalność, natomiast to sprawia, że ja widzę sens pisania, widziałem sens pisania Berka i Bierek.”

  • ...

    [Re: Bierki. Kroniki nierówności /fragment/]

    Poza tym to, że na zdjęciu widać kawałek skarpety nie znaczy, że w książce jest jakiekolwiek nawiązanie do skarpety. Polecam przeczytać.

  • Adamecki

    [Re: Bierki. Kroniki nierówności /fragment/]

    tak antekblog jest zajebisty, autor ma bezwątpienia talent.

Skomentuj

Możesz używać następujących tagów HTML

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

  

  

  

Obraz CAPTCHY

*

Pamiętaj: zamieszczając komentarze akceptujesz regulamin

napisz do nas: listy@homiki.pl

Homiki.pl. Czasopismo zarejestrowane w Sądzie Okręgowym Warszawa Praga pod nr 2372 więcej »
Nr ISSN: 1689-7595

Powered by WordPress & Atahualpa