Lech Kaczyński. Wspomnienie

Prawdą jest, że targają mną różnorakie uczucia. 10 kwietnia zginął tragicznie prezydent naszego kraju, najwyższy urzędnik państwa. Towarzyszyło mu niemal sto osób, w tym wiele znakomitości naszego życia publicznego. O zmarłym prezydencie – skupiając się na emocjach i osobie, jaką był poza polityką, piszą media. Czasem delikatnie dodając, że były z nim w głębokim sporze. Mi Lech Kaczyński kojarzy się jednoznacznie z pojęciem krzywdy. W okresie, gdy wpływał na ważne dla mnie sprawy – politykę miasta stołecznego Warszawy, politykę państwa – uosabiał niechęć, jawną wrogość wobec osób homoseksualnych. Ukoronowaniem tych jakże negatywnych emocji było niesławne orędzie z wykorzystaniem zdjęć gejowskiego ślubu, co miało rozbudzić antypatię w społeczeństwie do osób homoseksualnych.

Śmierć prezydenta – czego Polska już przecież doświadczyła – jest faktem przekraczającym granice tego, co wyobrażalne. Ale jednocześnie, należę przecież do tych, którzy w nadziei odliczali dni do zakończenia mandatu Lecha Kaczyńskiego. Bo – przede wszystkim, uważałem, że to niesprawiedliwe, okrutne, bardzo krzywdzące, że urząd prezydenta wykorzystywany jest jako narzędzie dyskryminacji i nienawiści wobec osób nieheteroseksualnych. To on, Lech Kaczyński, dwukrotnie zakazał warszawskiej Parady Równości, pozbawił mnie i nas wszystkich prawa do wyrażania poglądów pod absurdalnymi pretekstami. Wygrana w Europejskim Trybunale Praw Człowieka sprawa Bączkowski i inni przeciwko Polsce pokazała, że prezydent Kaczyński działał bezprawnie. Za przyzwoleniem prezydenta Kaczyńskiego i z inicjatywy jego politycznych sojuszników kreślono w latach 2005–2007 wizje wykluczania osób LGBT z zawodów takich, jak nauczyciel… Lech Kaczyński i jego polityczni towarzysze starali się skazać nas na margines. Ponosi za to współodpowiedzialność.

Nie dowierzałem uszom, gdy biskup Muszyński, nad trumnami prezydenckiej pary w warszawskiej archikatedrze świętego Jana, pozwolił sobie na przytyk – pośrednio wychwalając homofobiczne gesty prezydenta Kaczyńskiego.

Jednocześnie to za jego prezydentury urzędniczka jego kancelarii Ewa Junczyk-Ziomecka (dziś konsul w Nowym Jorku) złożyła hołd homoseksualnym ofiarom nazizmu – to był pierwszy tego typu, bardzo ważny gest w naszej części Europy. Za czasów prezydenta Kaczyńskiego jego bliska wieloletnia współpracownica, wówczas minister – Joanna Kluzik-Rostkowska, zainicjowała prace na Uniwersytecie Warszawskim zakończone (niedawną) publikacją zespołu profesora Krzemińskiego – raport ten miał mógł mieć przełożenie na propozycje polityczne, co ostatecznie się nie stało.

Lech Kaczyński zapisał się trwale w historii mojego kraju swoją działalnością w Solidarności i KOR – doceniam to. Nikt nie zasłużył na tak niesprawiedliwą śmierć, ale równocześnie w obliczu żałoby narodowej i jedności społeczeństwa wobec ogromnej tragedii, jestem przeciwny polityce wybielania jego działań i tworzenia legendy. Jednocześnie żałuję, że nie doczekam jego przeprosin skierowanych do środowiska LGBTQ i możliwości zrehabilitowania się.

Nie wiem, czy żałoba zmieni nasz kraj. Wierzę, że doświadczenia ostatnich lat już nauczyły naszych rodaków, że (polityczne) projekty dyskryminacji i wykluczania osób niehetero nie mogą mieć miejsca. Skończywszy z tym, czas na poważne omawianie naszych praw – wszystko jeszcze przed nami.

Michał Minałto red.nacz homików.pl

76 komentarzy do:Lech Kaczyński. Wspomnienie

  • Krzysztof Zabłocki

    [Re: Lech Kaczyński. Wspomnienie]

    Ja podobnie, bardzo krytycznie oceniałem prezydenturę Lecha Kaczyńskiego. Co nie znaczy, ze uważałem go za złego człowieka, jak niektórych polityków polskiej prawicy. Nie, Kaczyński był raczej pokroju Niesiołowskiego – człowiekiem dośc gorącym, emocjonalnym, impulsywnym – i o bardzo tradycyjnych poglądach (zdarzają się i młodzi ludzie tego rodzaju!)

    Polski patriota w starym stylu, trochę taki z tekstów Gombrowicza. I po polsku zadziorny.

    Taki był – i taki człowiek nigdy się nie zmieni. Ale podobno bywal mily, no i lubil koty (i psy). Nawet – jak mowila Maria K. – jakiegos psa czy kotkę-znajdę przywiozl kiedys do domu.

    No coż – był w sumie zwykłym człowiekiem, „jednym z nas” – i dlatego „szary człowiek” go lubił i „wspólnota” wybrała go na bohatera.

    Nie był Kołakowskim, ani Szymborską, ani Marią Janion, ani Magdą Środą – podobnie jak George W.Bush nie był Susan Sontag, Sylvią Plath czy Paulem Austerem.

    Ale taka jest uroda życia…:-)

    Niech spoczywa w pokoju. Kieruje ku niemu dobre myśli, a zwłaszcza ku Marii K. I mam nadzieję, że ktos się zajmie ich zwierzakami – żeby nie było jak z „kotem w pustym mieszkaniu”. Chciałbym myślec o Lechu i Marii pozytywnie – pod warunkiem, że nie będzie się ich na siłę „kanonizowac”. Oby…

  • Anka Zet

    [Re: Lech Kaczyński. Wspomnienie]

    W samolocie były lesbijki i geje, piszę to, opierając się na przytaczanych przez naukowców statystykach, dotyczących populacji osób homoseksualnych.
    Z nazwiska ich nie wymienię, bo za życia nie zdecydowali się na „coming out”, stąd nie jestem właściwą osobą do ich wskazania. Może wypowiedzą się na ten temat Ich partnerzy?

    W Polsce trwają pogrzeby ofiar katastrofy pod Smoleńskiem. Czy doczekamy się wspomnienia nad grobem któregokolwiek spośród tragicznie zmarłych, a jakże zasłużonych dla kraju, że to był zwyczajny porządny gej lub zwyczajna porządna lesbijka?

    Ufam, że politycy, zjednoczeni nad trumnami ofiar, zjednoczą się w ponadpartyjnym głosowaniu nad ustawą o związkach partnerskich.

    Serdecznie Państwa pozdrawiam!

  • krzsz1986@o2.pl

    [Re: Lech Kaczyński. Wspomnienie]

    Paniu Aniu Zet, dziękuję za pozdrowienia i sam życzę Pani dużo zdrowia. Jest Pani miłą osobą i idealistką, ale czasem pisze Pani dziwne rzeczy. Może to przez ten idealizm?

    Nie ma pewności, że wśród pasażerów były osoby homoseksualne, ale nawet jeśli, to nie widzę powodu, by wspominać kogoś nad trumną jako porządnego geja czy porządnej lesbijki. Gej czy lesbijka może być zasłużonym dla kraju patriotą, porządnym czy dobrym człowiekiem, wybitnym naukowcem, itp. Ale nie w drugą stronę, w ten sposób nigdzie nie dojdziemy.

  • zewsząd i znikąd

    [Re: Lech Kaczyński. Wspomnienie]

    Chyba wiem, o kim Anka pisze, przynajmniej jeżeli chodzi o geja. Ale też nie zamierzam nikogo wyciągać z szafy wbrew jego woli, tym bardziej pośmiertnie, kiedy już się nie może bronić.
    Jeżeli chodzi o meandry relacji między prezydentem a osobami nieheteroseksualnymi, istnieje jeszcze jedna ciemna karta – sprawa gejbombera. Przy czym z całą pewnością nie sądzę, by był to pomysł samego wtedy jeszcze kandydata. Mam dość mocne podejrzenia co do tego, kto „był” gejbomberem, czy raczej go wymyślił, ale też nie zamierzam pisać tego publicznie, bo to już zahacza o pomówienie. Ale wiele wskazuje, że to ta najprawdopodobniej prowokacja była języczkiem u wagi – szala przechyliła się na korzyść Kaczyńskiego w ostatniej chwili, wszystkie sondaże wskazywały na niewielką, ale stałą przewagę Tuska. Gdyby nie ta historia, Kaczyński nie zostałby prezydentem – i najpewniej nadal by żył. Może zamiast niego zginąłby Tusk, może nikt nie „musiałby” ginąć, bo choćby nie byłoby afery z dwiema uroczystościami katyńskimi. Na pewno scena polityczna wyglądałaby inaczej – może nie byłoby wyborów 2007 r, bo najdziksze pomysły nieświętej pamięci koalicji napotykałyby na opór u prezydenta i nie wytworzyłby się aż taki społeczny gniew na PiS i przystawki? To już gdybologia, ale jest jednak wręcz przejmujące, jak wiele mogłaby zmienić zmiana jednego wydarzenia.

  • Marcin

    [Re: Lech Kaczyński. Wspomnienie]

    Tak masz rację, gejobomber to była głośna sprawa – z tego co pisali publicyści jakiś czas po tych akcjach – miał wywindować Kaczyńskiego na prezydenta. To w fazie niedomówień pozostało niestety, a sprawa okazała się niewyjaśniona.

  • Jacek

    [Re: Lech Kaczyński. Wspomnienie]

    ‚fakt przekraczający granice tego, co wyobrażalne’ lepiej chyba skrócić do ‚niewyobrażalny’ – ulubione słówko komentatorów z TV (P, N i inn.). Pytanie tylko, dlaczego „niewyobrażalna”, acz całkowicie przypadkowa katastrofa ma nas „czegoś nauczyć”, a już zwłaszcza i szczególnie polskich konserwatystow i ekonomicznych liberałów, niewykluczania oraz niedyskryminowania?

  • moje imię

    [Re: Lech Kaczyński. Wspomnienie]

    całkowicie przypadkowa? a skąd to wiesz? z Moskwy?

  • Krzysztof Zabłocki

    [Re: Lech Kaczyński. Wspomnienie]

    Tak, moim zdaniem najgorsze było otoczenie Lecha K. Ten gejbomber – wiadomo. A Lech K. nawet jako prezydent by żył, gdyby na siłę nie leciał teraz do Katynia – żeby nie byc gorszym od Tuska. Ale coz – moze w sumie wyszedł na swoje, przeciez gdyby przegral wybory i za iles tam lat umarl w łozku, nie lezalby na Wawelu.

    Choc oczywiscie co mu z tego – przeciez skoro nie zyje, to juz o tym sie nie dowie… Chyba, ze jest zycie pozagrobowe – ale w to wątpię… :-) )

    A nawet gdyby wiedzial – to co mu z tego? Fajnie jest jednoczesnie zyc, i lezec na Wawelu – czyli zjesc ciastko i je miec, jak mawiają Anglicy (choc twierdza, ze to niemozliwe).

    a Michalowi za artykul – niczym Beata Tyszkieiwcz w Tancu z gwiazdami – daję 10 punktow (tzn 5 !). Tym bardziej, ze byl taki sliczny jako 20-latek – kto nie widzial, niech zobaczy na facebooku!

    Bo grunt to pogoda ducha – dlatego darzę sympatią Ryszarda Kaczorowskiego (choc to kanapowy byl prezydent) – bo wierzyl w potęgę uśmiechu i dożył w zdrowiu i dobrym nastroju 91 lat! I zginął jeszcze zdrowy i sprawny – bo jaki 91-latek w PL lata samolotem na wycieczki?

    to on powinien byc bohaterem, nie Lech K. !

  • zewsząd i znikąd

    [Re: Lech Kaczyński. Wspomnienie]

    A ja sądzę, że L.K. nie chciałby leżeć na Wawelu. Był w końcu związany z Warszawą, tu się urodził, tutejsze stanowisko go wywindowało… Bywał małostkowy i zarozumiały, ale jednak pewna jego megalomania to najczystsza skromność w porównaniu z megalomanią brata.

  • arri

    [Re: Lech Kaczyński. Wspomnienie]

    Bardzo dobry, wyważony teskt na trudne czasy. Także nie podoba mi się tworzenie mitu z tego tragicznego zdarzenia. Współczuję tym, którzy zginęli i ich bliskim, którzy zostali. Natomiast cała interpretacja symboliczna jest grubym nadużyciem.

  • stereo-typ

    [Re: Lech Kaczyński. Wspomnienie]

    @ krzsz1986@o2.pl

    Jak Ty to robisz, że prawie zawsze napiszesz coś, co wywołuje u mnie odruch pełnego zdumienia sprzeciwu?
    „Gej czy lesbijka może być zasłużonym dla kraju patriotą, porządnym czy dobrym człowiekiem, wybitnym naukowcem, itp. Ale nie w drugą stronę…”
    Naprawde uważasz, że zasłużony dla kraju patriota, porządny czy dobry człowiek, wybitny naukowiec, itp. nie może być gejem ani lesbijką???

  • metro

    [Re: Lech Kaczyński. Wspomnienie]

    Panie Zabłocki, to jest chamstwo pisać per „Lech K.”! Już ktoś to zauważył, ale mu post wykasowano!!!

  • krzsz1986@o2.pl

    [Re: Lech Kaczyński. Wspomnienie]

    @ stereo-typ

    Nie uważam tak, no co Ty? Źle zrozumiałeś. Chodzi o kolejność i o absurd w rozumowaniu Pani Anki Zet. W skrócie: sformułowanie „być porządnym gejem” brzmi mniej więcej jak „być porządnym leworęcznym rudzielcem” albo, jak kto woli, „być porządną brunetką z lewą piersią trochę wyżej od prawej”.

    Jak czytam komentarze Pana Zabłockiego, to zawsze zastanawiam się, czy to „wina” kontaktu z młodzieżą, czy po prostu takie dziecięce usposobienie. Na pocieszenie dla Autora tekstu: wszyscy się powoli starzejemy.

  • krzsz1986@o2.pl

    [Re: Lech Kaczyński. Wspomnienie]

    @ metro

    Popieram. Człowiek, który pracuje z językiem, takich błędów nie popełnia. Jeśli tak pisze, to robi to celowo.

  • metro

    [Re: Lech Kaczyński. Wspomnienie]

    Możesz sobie popierać, zaraz cię wykasują…

  • stereo-typ

    [Re: Lech Kaczyński. Wspomnienie]

    @ krzsz1986@o2.pl

    Nie ściemniaj!
    „Gej czy lesbijka może być zasłużonym dla kraju patriotą, porządnym czy dobrym człowiekiem, wybitnym naukowcem, itp. Ale nie w drugą stronę…”
    To są Twoje słowa przecież!
    A w określeniu „porządny gej” bardziej razi Ciebie „porządny” czy „gej”? A może po prostu jedno wyklucza drugie?

  • mono-typ

    [Re: Lech Kaczyński. Wspomnienie]

    stereo-typ, ty naprawdę nie umiesz czytać ze zrozumieniem, wróć do szkoły! :D

  • krzsz1986@o2.pl

    [Re: Lech Kaczyński. Wspomnienie]

    @ stereo-typ

    Nie ściemniam. :) Nic się nie wyklucza, ale to brzmi bez sensu, podobnie jak moje przykłady.

    Jeszcze raz przeczytaj moje słowa:
    „Gej czy lesbijka może być zasłużonym dla kraju patriotą, porządnym czy dobrym człowiekiem, wybitnym naukowcem”
    Czy wynika z nich, że gej nie może być porządny?

  • stereo-typ

    [Re: Lech Kaczyński. Wspomnienie]

    @ krzsz1986@o2.pl

    Przytoczony przeze mnie fragment brzmi: „Gej czy lesbijka może być zasłużonym dla kraju patriotą, porządnym czy dobrym człowiekiem, wybitnym naukowcem, itp. Ale nie w drugą stronę…” a nie: „Gej czy lesbijka może być zasłużonym dla kraju patriotą, porządnym czy dobrym człowiekiem, wybitnym naukowcem”. Nie wyrywaj pojedyńczych zdań z kontekstu jeśli łaska bo zaczynasz manipulowac…
    Skoro nie uważasz, że gej nie może być porządny dlaczego tak protestujesz przeciwko określeniu „porządny gej”?

  • mono-typ

    [Re: Lech Kaczyński. Wspomnienie]

    ja ci wytłumacze za niego:
    otóż nie ma porządnych gejów, lesbijek czy też nawet zoofili, są PORZĄDNI LUDZIE. Teraz już jasne? czy nadal się nie rozumie?

  • junior

    [Re: Lech Kaczyński. Wspomnienie]

    Zakazy parady, „gejbomber”, Fay@Moulton – tego nie można tak po prostu zapomnieć. Egzotyczny alians z LPR i Samoobroną – brunatni chłopcy z LPR wiceministrami, Lepper – wicepremierem, budowa tzw. IV Rzeczpospolitej. To wszystko się działo. Średnio się wtedy czułem, mogło być różnie, myślałem m.in. o emigracji. Tym większe ogarnia mnie zdziwienie, gdy czytam, że to w sumie był fajny, ciepły, swojski facet, uroczo rodzinny, z zasługami itp. Daliście się niestety podejść. Wyłączcie może już telewizory :) .
    Być może w tym tandemie istotnie był Jekyllem, ale teraz nadciąga sam Mr Hyde. Istny Terminator.

  • mika

    [Re: Lech Kaczyński. Wspomnienie]

    O emigracji? Taki tchórz z Ciebie? :D

  • krzsz1986@o2.pl

    [Re: Lech Kaczyński. Wspomnienie]

    @ junior

    Dlaczego postanowiłeś jednak nie emigrować?

  • Sven

    [Re: Lech Kaczyński. Wspomnienie]

    Teraz zaczyna się tutaj robić zabawnie.
    Pod artykułem o pani Jarudze Nowackiej nawiązała się dyskusja o paradzie, co część osób uznała niemal za niegodziwość, zarzucając biorącym w tej dyskusji udział, brak szacunku dla tragicznie zmarłej osoby.

    Pod wspomnieniem Lecha Kaczyńskim okazuję się, że niezwykłe wyczulenie i poczucie taktu niektórych osób zanika.
    Ja też wolałem Jarugę-Nowacką od Kaczyńskiego, ale jeżeli uznaje się, że pod artykułem pt. Wspomnienie, dotyczącym tragicznie zmarłej osoby, można pisać wyłącznie miłe słowa i nic innego to wypadałoby się do tego stosować także w przypadku osób, których się nie lubiło.

  • junior

    [Re: Lech Kaczyński. Wspomnienie]

    Nie, przecież zostałem :) .
    W przeciwieństwie do paru moich kolegów i koleżanek. Tylko nie mówcie, że nikt z Waszych znajomych nie wyjechał z kraju.
    Przy wspomnieniu Jarugi – niestosowna wydała mi się dyskusja nie na temat i chore pomysły typu „odwołać Europride”. Zalecam napić się zimnej wody, a najlepiej wylać wiadro na głowę. A potem poczytać np. wątek o EP forum Frondy:
    http://forum.fronda.pl/?akcja=pokaz&id=3392889

  • mono-typ

    [Re: Lech Kaczyński. Wspomnienie]

    okazało się, że kaczyński nie taki straszny, nie? nie taki diabeł [a może anioł?..] wcielony?

  • junior

    [Re: Lech Kaczyński. Wspomnienie]

    Tak, do Jarka też się przyzwyczają…

  • Lilianne E. Blaze

    [Re: Lech Kaczyński. Wspomnienie]

    „O emigracji? Taki tchórz z Ciebie? :D

    Co ma emigracja do tchorzostwa?

  • junior

    [Re: Lech Kaczyński. Wspomnienie]

    Jak przypuszczam Mice chodziło o to, że emigracja to ucieczka z ojczyzny, od doświadczanego przez wieki narodu, prezydenta wszystkich Polaków etc. Patriotyczne tony wyczuwam :)

  • Sven

    [Re: Lech Kaczyński. Wspomnienie]

    @junior

    Dyskusja nie na temat nie jest niczym niestosownym. Na pewno nie tak bardzo jak mylenie funkcji premiera z funkcją prezydenta. Lech Kaczyński z nikim w żadne koalicje nie wchodził. Wiem, że premier i prezydent byli z tej samej partii i rodziny, ale to mimo wszystko oddzielne funkcje w państwie i przypisywanie działań premiera prezydentowi pod tym artykułem wydaje mi się czymś co najmniej dziwnym.

    Pomysł odwołania parady był propozycją poddaną pod dyskusję i może warto było powiedzieć od razu, że Twoją silną reakcję wywołała niezgoda z tym stanowiskiem a nie niezwykle zaostrzone poczucie taktu.
    Ja natomiast popierałem demonstracje dot. praw gejów, czyli ,,Marsze Równości”. Taki odbędezie się w Krakowie i może jeszcze gdzieś w tym roku a ja nic do tego nie mam. Takie imprezy jak EuroPride są natomiast kontrowersyjne. Gdybyś jednak wyjechał wtedy z Polski, przekonałbyś się, że nie tylko tutaj.
    Forum Frondy nie jest dla mnie argumentem. Moja niechęć do takich imprez ma zupełnie inne źródła niż w ich przypadku. Ja po prostu nienawidzę budowania sztucznych tożsamości zbiorowych. Ale to już temat na inną dyskusję.

  • junior

    [Re: Lech Kaczyński. Wspomnienie]

    Lech i Jarosław Kaczyński byli twórcami i wykonawcami projektu pn. „IV RP”. Jednym z jego elementów była sławetna koalicja. Co do tego chyba jest zgodność. Tak jak i do tego, że po przegranych wyborach parlamentarnych ostatnim bastionem IV RP został Pałac Prezydencki.

    Izabela Jaruga-Nowacka zasłużyła się dla środowiska LGBT jak mało kto z polskich polityków. Przyznaję, mam do Niej emocjonalny stosunek i zabolały mnie komentarze zupełnie nie na temat, a potem cała dyskusja, czemu dałem wyraz. Nie tylko zresztą mnie to dotknęło, ale zostawmy to.
    Śmiem twierdzić, że gdyby Izabela Jaruga-Nowacka żyła, to nie ustąpiłaby na krok. Pomysły z odwoływaniem czegokolwiek po dziewięciodniowej żałobie narodowej to czysty defetyzm. Czas przestać się bać i wreszcie skończyć z myśleniem: „co to sobie ludzie o nas pomyślą”. Trzeba robić swoje, tak po prostu. Więcej działać, mniej teoretyzować.

  • xxxman

    [Re: Lech Kaczyński. Wspomnienie]

    „Melduję Panie prezesie wykonanie zadania”, no i ta prezydentura była oparta na koncepcjach pana prezesa. To mnie zdumialo, bo jednak Kaczyński potrafił być błyskotliwy, a potem stał się pionkiem w rozgrywkach brata. Nawet nie zareagował, gdy Rydzyk nazwał panią Marię czarownicą, by nie eskalować konfliktu partii z Rydzykiem.
    Niewątpliwie zanim naród beatyfikuje Kaczyńskiego, to warto sobie przypomniec jego homofobiczne rozgrywki. Zakaz parady jest wielce wymowny, to odebranie nam prawa do pokazywania się na ulicach, a więc tak naprawdę do człowieczeństwa.

  • tylkoja....

    [Re: Lech Kaczyński. Wspomnienie]

    Ja tam panu Kaczynskiemu zawdzieczam jedno ;) Dzieki jego prezydenturze i rzadom PiSu wyemigrowalem szukajac swietego spokoju ;)

    Dzieki niemu do Polski juz nie wroce, a zycie mi sie ulozylo. Dla mnie to wystarczajaca zasluga, zeby spoczywal na wawelu =]

  • nimb

    [Re: Lech Kaczyński. Wspomnienie]

    @ xxxman
    Paradowanie LGBT po ulicach to element niezbędny, by być człowiekiem? Ciekawa teza… :D

  • zewsząd i znikąd

    [Re: Lech Kaczyński. Wspomnienie]

    Obawiam się, że dla wielu ludzi akcje homofobiczne będą tylko przyczynkiem do chwały prezydenta, a nie skazą na jego wizerunku. Patrz choćby Muszyński.

  • ...

    [Re: Lech Kaczyński. Wspomnienie]

    do tylkoja
    Drogi Kolego za wielkiej wody, z wyspy czy innego wspaniałego zakątka tego globu. Skoroś żeś już się zaaklimatyzował i życie poukładał, a tą Polskę jak wspomnienie złe traktujesz, to nie wypowiadaj się w sprawach kraju, w którym nie mieszkasz.

  • Sven

    [Re: Lech Kaczyński. Wspomnienie]

    @tylkoja

    Kolego, absolutnie nie mów na tym forum, że masz lub miałeś do czynienia z jakimkolwiek państwem Europy Zachodniej, z USA czy z Kanadą.
    Tutaj to bywa źle odbierane, czego udało mi się już doświadczyć;)
    Nie wiem czy to jest jakiś gejowski nacjonalizm czy zazdrość. Ja jestem pół Holendrem i nie raz już się przekonałem, że nie jestem wystarczająco czysty rasowo aby mówić o problemach tego kraju, mimo iż obecnie w nim mieszkam i to co się tu dzieje mnie dotyczy.

  • Sven

    [Re: Lech Kaczyński. Wspomnienie]

    @junior

    Projekt IV Rzeczpospolitej był projektem Platformy Obywatelskiej i PiSu. Nazwa dotyczyła walki z korupcją i ,,układami”; została wymyślona po aferze Rywina.
    Alians z Samoobroną i z LPR był straszny, ale nie był dziełem Lecha Kaczyńskiego- to trochę bardziej skomplikowana kwestia.

    Co do Parad:
    Jeżeli mamy nie myśleć o tym ,,co sobie o nas pomyślą ludzie” to o co tu chodzi? Bo ja cały czas słyszę, że parady mają służyć emancypacji, czyli właśnie temu, żeby ludzie myśleli o nas inaczej niż myślą.
    Ja twierdzę, że w każdym społeczeństwie są 3 grupy (strasznie teraz upraszczam, sorry). Pierwszą stanowią ludzie bardzo otwarci i gotowi do dialogu. Drugą- zaślepieni nienawiścią, prymitywni ludzie, którzy wciąż potrzebują jakiegoś wroga, gotowi nawet uciec się do przemocy lub ją przynajmniej usprawiedliwiać. Trzecia grupa, moim zdaniem najobszerniejsza, to ludzie, którzy mają swoje uprzedzenia, ale są gotowi się nad nimi zastanowić i być może zmienić zdanie.
    Mało mnie obchodzi co pomyśli o mnie przeciętny sfanatyzowany czytelnik Frondy, łysy neofaszysta i tym podobni ludzie. Natomiast ze znakomitą większością społeczeństwa nie zamierzam walczyć i mogę zostawić sztucznego fallusa oraz różowe majtunie w szafie i poczekać na lepszy moment.

  • nimb

    [Re: Lech Kaczyński. Wspomnienie]

    @tylkoja
    Baba z wozu, koniom lżej…

  • junior

    [Re: Lech Kaczyński. Wspomnienie]

    do Sven:
    Przecież z nikim nie walczysz, tylko siedzisz sobie wygodnie w Szwecji. Rozumiem, że to z troski o polskie społeczeństwo wkładasz pewnym instytucjom i skupionym wokół nich ludziom kij w szprychy. Sprowadzanie Europride tylko do parady jest nadużyciem. To tylko jeden z projektów całego przedsięwzięcia.
    A rób sobie ze swoim sztucznym fallusem i różowymi majtusiami co chcesz. Jesteś w błędzie, jeśli myślisz, że mnie to interesuje.

  • Waldi

    [Po naziście L. Kaczyńskim nie płakałem]

    [komentarz usunięty. detr.]

  • zewsząd i znikąd

    [Re: Lech Kaczyński. Wspomnienie]

    Wasza sprawa. Moim zdaniem z niczyjej ŚMIERCI cieszyć się nie wolno. Z czyjejś porażki wyborczej – jak najbardziej, też bym się cieszyła. Ale niestety nie będzie mu to już dane.

  • Miron

    [To był przyzwoity człowiek, choć za nami nie przepadał]

    Cześć Jego pamięci!

  • nimb

    [Re: Lech Kaczyński. Wspomnienie]

    Pan @Waldi to świetny przykład człowiek aCHOREGO Z NIENAWIŚCI! Strach się bać takich.. Powinno się ich leczyć. Dobrze, że wybył stąd!

  • Sven

    [Re: Lech Kaczyński. Wspomnienie]

    @junior

    Nie siedzę w żadnej Szwecji tylko w Polsce siedzę, całkiem wygodnie.
    Ze sztucznym fallusem to była ironia … .
    Nikomu też nie wkładam kija w szprychy. Wiesz w ogóle co to oznacza? To oznacza utrudniać coś komuś. Czy ja komuś coś utrudniam? Czy fakt, że mam inne zdanie na temat tej imprezy komukolwiek pokrzyżował jakieś plany?

    Sposób w jaki bronione jest tu przez niektórych Europride jest dla mnie czymś zupełnie niesamowitym. Ja rozumiem, że można być zwolennikiem jej odbycia się. Nie jestem jasnowidzem, więc nie mogę jednoznacznie stwierdzić jaki będzie miała wpływ na sytuację LGBT w Polsce. Czarno to widzę, ale mogę się mylić.Tylko tu w ogóle nie ma żadnych argumentów czemu jest potrzebna, jest jedynie jakaś wojenna retoryka walki, którą ma stoczyć każdy komu nie braknie odwagi, połączona z pretensjami do tych, którzy wolą dezercję.

  • nimb

    [Re: Lech Kaczyński. Wspomnienie]

    Komu i czemu jest potrzebne Europride? Już mówię: DZIAŁCZOM LGBT. Oni żyją z takich imprez, ich przygotowywania i następstw. Bez takich imprez trudno się im promować, trudno pokazywać, jacy to są potrzebni. „Pal licho żałobę, pal licho wszystko i wszystkich, niech się odbędzie!” Tylko to im w głowach.

  • Sven

    [Re: Lech Kaczyński. Wspomnienie]

    Biorąc pod uwagę, iż histeryczne wybuchy kojarzone są z płcią żeńską, dziewczynką z penisem jest raczej Waldi.

    Ci ,,geje w Anglii” to jak się domyślam ,,geje środowiskowi”- typowi histerycy, którzy wyczytują ,,gejowskie wiadomości ze świata” i całe swoje życie spędzają nienawidząc wszystkich, którzy nie są wystarczająco gay friendly. To ten sam rodzaj gejów, który w Szwecji protestuje przeciwko wszelkim przejawom ,,heteronormatywności” i tropi je w każdym wycinku rzeczywistości.
    A to właśnie Brytyjczycy pokazali świetnie w ,,Little Britain”;)

  • JarekCuritiba

    [Re: Lech Kaczyński. Wspomnienie]

    Europride
    powinno się ona odbyć,
    należy jednak uwzględnić katastrofę,
    oddać cześć zmarłym
    być może zastanowić się nad prelekcjami-sympozjum tego, co m.in. popierała I-J Nowacka.
    Nie odewołujmy Europride!!!

  • zewsząd i znikąd

    [Re: Lech Kaczyński. Wspomnienie]

    Europride jest potrzebne nie tylko działaczom, ale i społeczności LGBT i osobom z zewnątrz. Naprawdę tu nie chodzi o lans, tylko o walkę o równe prawa.

    I jeszcze jedno do Waldiego. Doprawdy, obyś ty nigdy nie miał do czynienia z PRAWDZIWYMI nazistami. Może być wtedy odróżnił konserwatystę od nazisty – ale równie dobrze mogłoby być za późno, żeby cokolwiek odróżniać.

  • trolejbus

    [Re: Lech Kaczyński. Wspomnienie]

    Zginął homofob. Tak samo jak pięć lat temu zginął homofob. Cioty piszące dobrze o nim, pracują na prezydenta Jarosława Kaczyńskiego 2010-2020.

  • krzsz1986@o2.pl

    [Re: Lech Kaczyński. Wspomnienie]

    Przede wszystkim:
    @ nimb
    Brawo!

    @ junior
    Z moich znajomych nikt nie wyjechał z Polski, nie licząc wyjazdów semestralnych na studia. Nie wiem, może to zależy od regionu. Natomiast dyskusja o odwołaniu parady wcale nie była chora. To twoja opinia, w dodatku niepoparta żadnym argumentem. Szklanka zimnej wody przydałaby się tym, którzy tak bardzo się na tą paradę palą. Nie przed, nie po, tylko zamiast. Dla mnie ta euforia jest niezrozumiała. Może niektórzy liczą na przyjazd egzotycznych gości? Kto wie…
    Poza tym nie rozumiem, dlaczego miałbym czytać forum Frondy. Ciebie obchodzi, o czym tam piszą?

    @ Sven i tylkoja
    Tylkoja oberwał nie za to, że ułożył sobie życie gdzieś poza granicami Polski. Nie mam pojęcia, czemu miałoby to budzić zazdrość – zwłaszcza u ludzi, którzy dobrze czują się w swoim kraju. Na nieprzychylną reakcję zasłużył sobie tonem swojej wypowiedzi: lekceważącym i sarkastycznym. Chyba każdy kto ma trochę oleju w głowie, wyczuwa taki ton bez problemu. Nikt nikomu nie zabroni pisać w taki sposób, ale wypada liczyć się ze spontaniczną reakcją osób, które nie lubią tłumić w sobie negatywnych emocji. Poza tym nie oszukujmy się – czy sytuacja w Polsce naprawdę stanowiła dla osób homoseksualnych przesłankę za emigracją?

  • Absolutely Fabulous

    [Re: Lech Kaczyński. Wspomnienie]

    Nie palę się do EuroPride. Szczerze mówiąc, ta impreza jest mi kompletnie obojętna. Na warszawskie parady od paru lat chodzę jedynie z poczucia obowiązku (żeby nas było jak najwięcej), a nie dlatego, że uważam je za fajną zabawę. Nie uważam, przynajmniej nie w warszawskim wydaniu, gdzie jest to nudny przemarsz w kakofonicznej muzyce z platform. Wolę marsze w innych miastach, gdzie przyświeca im przynajmniej jakaś idea. Program pozostałych wydarzeń EuroPride też mnie nieszczególnie zachwyca – praktycznie nie ma w nim nic, na co chciałabym się wybrać (ewentualnie na koncert Betty).

    Co nie zmienia faktu, że pomysł odwołania imprezy do mnie nie trafia. Z prostego powodu – dla mnie to impreza taka jak każda inna. Jak juwenalia czy inne Neptunalia, Open’er, Przystanek Woodstock czy Jarocin. Moja partnerka zawsze powtarza, że jak my nie będziemy się traktować normalnie, to inni też nie będą. I na odwrót – jak będziemy, to inni też będą. Tak że nie widzę powodu, by uważać, że ta impreza jest jakaś szczególna na tle innych, które będą w najbliższych miesiącach. Nie jest. I jako takiej nie trzeba jej odwoływać. Ot, osoby nieheteroseksualne też mają swoje uliczne święto. Jak wszyscy.

  • krzsz1986@o2.pl

    [Re: Lech Kaczyński. Wspomnienie]

    Nie miałem na myśli akurat Ciebie. Poza tym tutaj już nie dyskutujemy o odwołaniu parady tylko o dyskusji o odwołaniu parady. ;)

  • Sven

    [Re: Lech Kaczyński. Wspomnienie]

    @krzsz

    Ja tam nic strasznego w tym tonie nie dostrzegłem. Napisał, że wyjechał i, że mu z tym dobrze.
    Co do emigracji: ludzie emigrują tam, gdzie jest lepiej, co nie znaczy idealnie. Ja twierdzę, że w Polsce nie jest jakoś tragicznie. Ale jestem też w stanie zrozumieć, że np. jeśli chłopak z małego polskiego miasteczka zetknął się z bardzo złym traktowaniem, to może chcieć wyjechać gdzieś, gdzie statystyczna szansa, że go to już nie spotka będzie większa niż w Warszawie. I wtedy jedzie do Londynu, Amsterdamu czy Berlina. Tu się chyba trzeba wystrzegać czarno-białego myślenia.
    Ja nieraz protestowałem przeciwko wizjom, iż Polska jest jakimś straszliwym miejscem, ale z drugiej strony trzeba też przyznać, że poziom tolerancji wobec homoseksualistów jest o wiele wyższy w całej Europie Zachodniej, Czechach, na Węgrzech, w Słowenii. Ustawodawstwo dotyczące związków jednopłciowych również.
    Jestem również w stanie zrozumieć, że młody, wykształcony człowiek, który kilka lat temu wciąż słuchał gadania Wierzejskiego czy debat o tym ,,czy geje są zboczeńcami i dlaczego są a każdy kto sądzi inaczej chce upadku moralnego” mógł się spakować i pojechać tych parę kilometrów do Berlina … .

  • krzsz1986@o2.pl

    [Re: Lech Kaczyński. Wspomnienie]

    @ Sven

    Pozostaję jednak przy tym, że stwierdzenie typu: „zawdzięczam Panu Kaczyńskiemu, że wyemigrowałem” brzmi dosyć niepoważnie. Niezależne od sarkazmu.

    Poza tym trudno ocenić, na ile ten człowiek jest młody i wykształcony i czy rzeczywiście mieszkał w małym miasteczku albo na wsi oddalonej od dużego miasta. Faktem jest też, że w większości przypadków ludzie wyjeżdżają z przyczyn „ekonomicznych”. A jak już wyjadą, to mogą dorobić sobie do tego „filozofię” wedle uznania.

  • Sven

    [Re: Lech Kaczyński. Wspomnienie]

    Ale to też nic złego, że wyjeżdżają z powodów zarobkowych.
    Atmosfera wokół gejów była wtedy jaka była (choć ja twierdzę, że akurat Lech Kaczyński nie jest tu najbardziej winny).
    Myślę, że motywacje zarobkowe i ,,gejowskie” mogły się łączyć. Bo jak ktoś np. pojechał na wakacje popracować w Londynie i widział, że jest tam lepiej traktowany i jeszcze może więcej zarobić, to nieraz stwierdzał, że na cholerę wracać do kraju, w którym traktowany jest gorzej i do tego gorzej zarabia.

  • krzsz1986@o2.pl

    [Re: Lech Kaczyński. Wspomnienie]

    Jasne, że nic złego. Ale po co komuś mydlić oczy, że to wszystko wina czy zasługa prezydenta? :)

  • Loth

    [Re: Lech Kaczyński. Wspomnienie]

    Ponieważ prezydent jest współodpowiedzialny za to, jak było traktowane środowisko Lgbtq etc w tamtym okresie.

    Oczywiście, nikt nie powinien umierać w takiej katastrofie. N I E O T Y M tutaj mówimy, bo to chyba oczywiste….. tragiczna śmierć, nie powinna jednak wybielać jego prezydentury i tyle.

    @krzsz1986@o2.pl
    Być może nie wszyscy pojechali, bo byli prześladowani, ale pewnie tacy się znaleźli.

  • Jakbyco

    [Re: Lech Kaczyński. Wspomnienie]

    AbsolutelyFabulous precyzyjnie wyraziła to, co chciałam od dłuższego czasu napisać w debacie o odwołaniu EuroPride, więc pozwolę sobie to powtórzyć, i to boldem, żeby nie niknęło w tokowaniu panów.

    „pomysł odwołania imprezy do mnie nie trafia. Z prostego powodu – dla mnie to impreza taka jak każda inna. Jak juwenalia czy inne Neptunalia, Open’er, Przystanek Woodstock czy Jarocin. Moja partnerka zawsze powtarza, że jak my nie będziemy się traktować normalnie, to inni też nie będą. I na odwrót – jak będziemy, to inni też będą.”

    Nie róbmy z siebie ofiar. Jesteśmy częścią społeczeństwa i mamy takie samo prawo do EuroPride’u, jak mniejszości narodowe/etniczne do Parady Wielokulturowości, czy jak się nazywa ta impreza z platformami szkół samby, gdzie tańczą roznegliżowane panie (i jakoś ich pióra w tyłkach nikomu nie przeszkadzają, ciekaweeee).

  • krzsz1986@o2.pl

    [Re: Lech Kaczyński. Wspomnienie]

    @ Jakbyco

    Nikogo to nie dziwi, że Europride dla Ciebie jest mniej więcej tym samym co Juwenalia. ;) W trakcie dyskusji nt. odwołania parady wcale tego nie kwestionowałem. Chodziło o coś innego: po prostu mało ważne jest jak odbierasz to Ty, twoja partnerka czy garstka gejów oswojonych ze środowiskiem, paradami itp. Ale potraktujmy ten temat za zamknięty. Podejrzewam, że powtarzanie po raz kolejny tych samych argumentów nie wpłynie na zdanie żadnej ze stron.

  • Absolutely Fabulous

    [Re: Lech Kaczyński. Wspomnienie]

    @krzsz1986

    Mało ważne? To, jak my siebie odbieramy, jest NAJWAŻNIEJSZE. I tylko od tego zależy, jak będą odbierać nas inni. Jeżeli my chowamy głowę w piasek, nie dziwmy się potem, że inni też tego od nas oczekują.

  • midras

    [To był dobry Polak i przyzwoity człowiek]

    A że mial inne poglądy? Że nie przepadał za gejami itp? Każdy ma prawo. Liczą się rzeczy większe, ważniejsze niż problem homozwiązków i parad. Niech mu ziemia lekką bedzie!

  • Twoje imię Tomek

    [Re: Lech Kaczyński. Wspomnienie]

    Nie przepadał za gejami? A cóż w tym złego!? Geje sami nie przepadają za innymi gejami. Ja często widząc zachowania innych homoseksualistów cieszę się, że jestem daleko od tzw środowiska. Czasem to się nie dziwię, że ludzie nas tak nie cierpią!

  • Loth

    [Re: Lech Kaczyński. Wspomnienie]

    „Geje sami nie przepadają za innymi gejami”

    A czy jest gdzieś jakiś zapis, że bycie gejem automatycznie sprawia, że przepada się za innymi gejami? Kaczyński być może tak właśnie podchodził do mniejszości – jeśli gej, to be. Przepadanie za innymi, bądź nie nie jest określone przez orientację, ale skoro jesteś daleko od środowiska, to tłumaczyć nie będę.

  • Derby

    [Re: Lech Kaczyński. Wspomnienie]

    Jedno jest pewne – stosunek prezydenta Kaczyńskiego do homoseksualistów itp. jest rzeczą marginalną jeśli chodzi o poważną ocenę jego prezydentury.
    Nazywanie go homofobem i związane z tym obrażanie (patrz: niejaki @Waldi powyżej) jest poniżej wszelkiej krytyki i tworzy fatalny obraz środowiska. Wstyd!

  • junior

    [Re: Lech Kaczyński. Wspomnienie]

    O rany, ale inwazja… Czyżby kampania wyborcza się rozpoczęła?
    Z ostatnich posów wychodzi na to, że prawa gejów (lesbijek rzadziej) to marginalna (!) sprawa. Chętnie się dowiem, jakie nie są marginalne? Bóg, Ojczyzna, Powstanie Warszawskie, Katyń, Solidarność, Jan Paweł II, Tradycyjna Rodzina? Nie wciskajcie nam kitu. To żałosne, że katastrofa i indywidualne ludzkie tragedie wykorzystane zostaną do walki politycznej.

    Podoba mi się określenie „nie przepadać za gejami”. Myślę jednak, że Lech Kaczyński za nami szalał, a Jarosław – na pewno :)

  • best

    [Re: Lech Kaczyński. Wspomnienie]

    Tak, prawa homoseksualistów to marginalna sprawa dla każdego normalnego człowieka, dziecko.

  • krzsz1986@o2.pl

    [Re: Lech Kaczyński. Wspomnienie]

    @ juniorek

    Większość spraw, które wymieniłeś, rzeczywiście jest ważniejsza od homozwiązków, które w jakimś stopniu też są ważne. Tylko mniej. Warto czytać uważniej. Derby nie pisze, że prawa gejów i lesbijek to kwestia marginalna, a jedynie: „stosunek prezydenta Kaczyńskiego do homoseksualistów jest rzeczą marginalną jeśli chodzi o poważną ocenę jego prezydentury”. Mi trudno nie zgodzić się z tym stwierdzeniem.

  • junior

    [Re: Lech Kaczyński. Wspomnienie]

    Kwestia priorytetów i oceny dokonań (których nie dostrzegam, ale chętnie poczytam) Lecha Kaczyńskiego.
    W takim razie coś, co powinno odświeżyć pamięć. Uwaga, może obecnie szokować:
    http://www.youtube.com/watch?v=0t1w053I5Ck&feature=player_embedded

    Daruj sobie Krzsz czułostki, bo nie szukam męża, zresztą za młody dla mnie jesteś :)

  • jk

    [Re: Lech Kaczyński. Wspomnienie]

    robi mi sie nidobrze na samo wspomnienie kaczynskiego. jak to ma byc podsumowanie zycia i prezydentury kaczynskiego to ja dziekuje. chyba autorowi dogrzalo tez za bardzo wiosenne slonce ze tak delikatnie sie rozprawil z tym czlowiekiem.

  • kino

    [Re: Lech Kaczyński. Wspomnienie]

    do derby:

    stosunek do gejow jest dla mnie jako geja rzecza priorytetowa a nie marginalna. jego stosunek do nas byl tragiczny wiec i moj jest taki sam do niego. nawet sie ucieszylem ze juz go nie ma i nie bede go musial nigdzie ogladac. lepiej byloby zeby odszedl z polityki niz ginal (nikomu nie zycze smierci), ale nie bede tesknil za jego osoba. a to ze wszyscy dostali teraz zajoby narodowej jest smieszne. mieli racje w niemieckiej tv mowiac ze wczesniej pies z kulawa noga nie chcial sie z nim zadawac a teraz nie wiadomo czemu robi sie z niego bohatera.

  • krzsz1986@o2.pl

    [Re: Lech Kaczyński. Wspomnienie]

    @ junior

    Jeśli coś takiego odbierasz jako czułostki, to możesz się na tym nieźle przejechać :P
    Zalecam ostrożność.

  • Marc

    [Re: Lech Kaczyński. Wspomnienie]

    Wy mowicie, ze o zmarlym to tylko dobrze albo wcale. Co za bzdura. O zmarlym sie mowi dokladnie tak jak sobie na to zasluzyl. Lech Kaczynski niestety nie zasluzyl sobie na dobre slowa. Co on takiego zrobil dla swiata, dla Europy, no i co dla Was Polakow? Jedno na pewno – podzielil Was. Dla polskich homoseksualistow ( co jest dla niektorych tutaj piszacych komentarze rzecza marginalna ) zrobil tyle, ze w czasach jego kadencji bylo wsrod homoseksualistow najwiecej samobojstw, emigracji i wielu popadlo w stan emigracji wewnetrznej. Sadzac z powyzszych komentarzy odnosze wrazenie, ze wielu polskich gejow bedzie glosowac w czerwcowych wyborach prezydenckich na Jaroslawa Kaczynskiego. A wiec zycze powodzenia – taki zadny wladzy osobnik z szalenczym spojrzeniem Wam dopiero pokaze – ale to juz Wy bedziecie z tym zyli, nie ja.
    http://m.onet.pl/_m/c84eff6d71869b18a8bb316be5f669d4,14,1.jpg
    PS – A w ogole czy ktos z Was sie zastanawial o czym rozmawial Jarek z Leszkiem 15 min. przed crashem – pewnie o pogodzie.

  • zewsząd i znikąd

    [Re: Lech Kaczyński. Wspomnienie]

    Nie, meldował, że niedługo lądują. (Pojawiły się już spekulacje – raczej ironicznie niż poważnie pomyślane – że dlatego nie mógł się zgodzić na lotnisko zapasowe, skoro już zdążył zameldować wykonanie zadania…) Z pokładu samolotu raczej się nie prowadzi długich pogaduszek.
    A tak nie na temat: nie ma po polsku słowa „crash”. Ludzie, no nie można podchodzić do języka tak, żeby każde dawno obecne w polszczyźnie słowo zastępować angielskim, bo to takie trędi… Niechby modne stało się raczej Wypowiadanie Się Piękną Polszczyzną.

  • mitoraj

    [na pewno był lepszy niż może być ten komorowski!]

    komoroski to przykładny tatuś i żonkoś, do tego „100% facio” – myśliwy. nie muszę pisać, co to dla gejów może oznaczać, prawda? ja już wolę samotnego Jarka, zwłaszcza że może on nam bliższy jest, niż komukolwiek się wydaje.

  • przeciętny zwyczajny

    [Re: Lech Kaczyński. Wspomnienie]

    proszę nie epatowac swoimi poglądami myslących inaczej na ulicach. nie wszyscy mają ochotę oglądać na wspólnych ulicach osoby różnej płci w wyuzdanych strojach i pozach. Jesli chcecie organizować parady to róbcie to w miejscach gdzie nie będziecie widoczni przez osoby których to razi lub obraża. Propagowanie parad na głównych ulicach miast jest brakiem tolerancji z Waszej strony dla zwolenników radyjka z torunia i zwykłych ludzi, któych nie interesuje orientacja seksualna podobnie jak nie interesuje to czy ktoś jest leworęczny, czy praworęczny.
    Pozdrawiam i życzę refleksji nad waszymi agrsywnymi postawami.




Skomentuj

  

  

  

Obraz CAPTCHY

*

Możesz używać następujących tagów HTML

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Pamiętaj: zamieszczając komentarze akceptujesz regulamin

napisz do nas: listy@homiki.pl

Homiki.pl. Czasopismo zarejestrowane w Sądzie Okręgowym Warszawa Praga pod nr 2372 więcej »
Nr ISSN: 1689-7595

Powered by WordPress & Atahualpa