Ankieta o ustawie – jeszcze przyjmujemy głosy!

Już 3500 osób wzięło udział w zaproponowanej przez naszą redakcję internetowej ankiecie dotyczącej kształtu ustawy o instytucjonalizacji związków osób tej samej płci.

Dziękujemy redakcji innastrona.pl za poinformowanie swych użytkowników i użytkowniczek mailingiem!

Możesz jeszcze wziąć udział! Kliknij:

http://www.ankietka.pl/ankieta/38073/instytucjonalizacja-zwiazkow-osob-tej-samej-plci.html

Jeszcze w tym tygodniu wyniki badania i wypowiedzi wielu zaangażowanych w tworzenie ustawy.

(mm)

43 komentarzy do:Ankieta o ustawie – jeszcze przyjmujemy głosy!

  • KaFor

    [Postulaty]

    Związki partnerskie w Polsce – postulaty

    Zgodnie z zapowiedzią, przedstawiamy poniżej nasze postulaty – prawa, które naszym zdaniem powinny zostać ujęte w ustawie formalizującej funkcjonowanie związków osób tej samej płci w Polsce.
    To katalog otwarty. Jeśli uznacie, że czegoś ważnego na liście brakuje, koniecznie napiszcie do nas: zwiazkipartnerskie@gmail.com.
    Nie jest to ranking. Dyskusję o tym, które z postulatów są ważniejsze od innych odkładamy na następny raz.
    Każdy z postulatów opatrzyliśmy komentarzem.

    DOKUMENT DO POBRANIA TUTAJ.

    http://zwiazkipartnerskie.info/

  • Maciek

    [Re: Ankieta o ustawie - jeszcze przyjmujemy głosy!]

    Z całej ankiety szczególną uwagę zwróciłem na „możliwość ustalenia obowiązków, w tym wyłączenia punktów 2,3,4,5″ – jestem bardzo na tak, za tym by nie narzucano mi czegoś, a bym mógł swobodnie wybierać jak chcę by wyglądało moje życie i mój związek.

  • krzsz1986@o2.pl

    [Re: Ankieta o ustawie - jeszcze przyjmujemy głosy!]

    @ Maciek

    Możliwość ustalenia obowiązków to kiepski pomysł. Pisałem o tym pod innym tekstem. W skrócie: jeśli wprowadzona zostanie jakaś forma związków dla osób tej samej płci, to nie oznacza, że każdy odchył (skoki w bok, itp) musi być usankcjonowany prawnie. Masz prawo żyć, jak chcesz, z partnerem możesz dogadać się jakkolwiek, ale Państwo nie musi wiedzieć o szczegółach i nie musi sankcjonować np. niewierności. Dlaczego wraz z akceptacją osób homoseksualnych społeczeństwo miałoby dać „legislacyjne” przyzwolenie na zdradę w związku, która z powodzeniem od wielu lat jest oceniana negatywnie. To byłoby więcej niż mają małżeństwa i jednocześnie dowód na ułomność związków osób samej płci. Poza tym jak komuś nie podobają się obowiązki, nie musi przecież zawierać związku.

    Pytanie do autora tekstu podsumowującego ankietę: dlaczego „zaskakujące są wyniki dotyczące obowiązków w związku”?

  • Lilianne E. Blaze

    [Re: Ankieta o ustawie - jeszcze przyjmujemy głosy!]

    Zgadzam sie z powyzszym. Mozna (nalezy?) zachowac mechanizm intercyz z malzenstw hetero, ale sytuacja kiedy w akcie zawarcia zwiazku partnerskiego bylyby kwiatki typu „5. Typ zwiazku [ ] otwarty [ ] wylaczny; 6. Chec wzajemnej pomocy [ ] tak [ ] nie” bylaby groteskowa.

  • krzsz1986@o2.pl

    [Re: Ankieta o ustawie - jeszcze przyjmujemy głosy!]

    Intercyza oczywiście, jak najbardziej i tego chyba nikt nie kwestionuje.

  • Lilianne E. Blaze

    [Re: Ankieta o ustawie - jeszcze przyjmujemy głosy!]

    „Są już wyniki:”

    Dlaczego punkty gdzie 56% jest za, 25 lub 23% przeciwko sa okreslane jako „sporne” lub „niewesole”? Ponad dwukrotna przewaga glosow „za” to nie jest „sporne” tylko „jednoznaczne”.

    Wyniki sa do bolu jednoznaczne, cieszy mnie ze jednak wiekszosc nie jest sklonna isc na jakies groteskowe kompromisy. Mam nadzieje ze dzialacze wyciagna wnioski i przestana nam wciskac na sile propozycje jakis potworkow prawnych typu PACS.

  • krzsz1986@o2.pl

    [Re: Ankieta o ustawie - jeszcze przyjmujemy głosy!]

    Można to ująć jeszcze prościej.
    Prawicowi konserwatyści, duchowni twierdzą, że pozwolenie osobom homoseksualnym na zawieranie formalnych związków będzie oznaczać degradację instytucji małżeństwa. Z tym akurat się nie zgadzam. Na moją korzyść przemawia postulat równości. Ale jeśli ktoś proponuje formułę związku, przewidującą możliwość wyboru: to tak, tamto nie, to ja twierdzę, że takie rozwiązanie oznacza degradację instytucji związku dwojga ludzi. Za takim rozwiązaniem nie przemawia już równość, a co najwyżej totalny permisywizm. Nie widzę powodu, by moja orientacja oznaczała automatyczną zgodę na bezwzględny relatywizm i zniesienie wszelkich norm, obyczajów, itp.

    @ Liliana
    Mnie również dziwią pewne sformułowania. Rozumiem, że dla części osób zaangażowanych wyniki mogą stanowić mały szok.

  • Maciek

    [Re: Ankieta o ustawie - jeszcze przyjmujemy głosy!]

    Krzysztofie,
    Ja chcę wolności dla każdego, chcę by bez względu na orientację każdy mógł zawrzeć małżeństwo lub związek nazwijmy to partnerski który byłby dookreślany przez osoby które go zawierają. Tak zle i tak niedobrze dla mnie, gdy i bez legalizacji i z nią nie będzie mogło być po mojej myśli. To nie musi być jakiaś tabelka, tylko np papier na którym osoby się podookreślają tekstem niesprecyzowane fragmenty, albo pominą ich dookreślanie – tak bym ja nie musiał mieć tak jak Ty. Podstawowe elementy wspólne, jak najwięcej różnorodnie.

  • Maciek

    [Re: Ankieta o ustawie - jeszcze przyjmujemy głosy!]

    Ciekawe, że większość zaznaczyła tak przy obowiązkowości obowiązków i zarazem tak przy ich nieobowiązkowości – sprzeczność, ale OK.

  • krzsz1986@o2.pl

    [Re: Ankieta o ustawie - jeszcze przyjmujemy głosy!]

    Macieju,
    Ja już jestem wolny. Ty pewnie też. Nikt nie zmusza nikogo do zawierania jakiegokolwiek związku z drugą osobą. Poza tym moją odpowiedź na twoje słowa stanowi to, co napisałem wcześniej.

    Spójrzmy na to inaczej. W debacie nt. związków partnerskich chodzi nie o wolność, lecz o równość. Związki osób tej samej płci mają „z grubsza” przypominać związki osób heteroseksualnych. Nie widzę powodu, by ustawodawca regulował, sankcjonował status absolutne wszystkich związków, np. tych bardzo otwartych. Zwłaszcza, że z formalnym związkiem wiążą się określone przywileje, m.in. finansowe, na które być może bardzo luźne związki nie zasługują. To nic nadzwyczajnego. Prawo nie zezwala nie tylko na swobodne kreowanie formuły małżeństwa, ale też np. na tworzenie nowych typów spółek.

    Poza tym masz 100% racji w jednym punkcie – jest tam pewna sprzeczność. To z jednej strony poważna wada samej ankiety, z drugiej – brak konsekwencji w udzielaniu odpowiedzi i nieporozumienie po stronie respondentów. Ponieważ jednak pytanie o możliwość wyłączenia pewnych punktów ma charakter ogólny, a pytania znajdujące się nad nim – charakter szczegółowy, należałoby raczej sugerować się tymi szczegółowymi.

  • Maciek

    [Re: Ankieta o ustawie - jeszcze przyjmujemy głosy!]

    Jaki wolny – ograniczony byciem aż i tylko tym czym jestem, ograniczonym w pojmowaniu czegokolwiek w tym siebie. Mam być albo zakłamany, albo nie móc zawrzeć związku. Jeśli liczba wyborów jest ograniczona moja wolność jest ograniczona – czy to szczęście dla ludzi, zależy. Ograniczając się i innych upraszczamy może – może to plus, może minus. O wszystkim i o niczym napisałem. W debacie chodzi o równość – równo równocześnie niech pary jedno i różnopłciowe mają równocześnie możliwość małżeństwa w Twoim wydaniu lub związku partnerskiego w moim.

  • Lilianne E. Blaze

    [Re: Ankieta o ustawie - jeszcze przyjmujemy głosy!]

    „W debacie nt. związków partnerskich chodzi nie o wolność, lecz o równość”

    Dokladnie. Rownosc nie oznacza wprowadzenia instytucji zwiazkow – barow salatkowych, tylko legalizacje malzenstw homo.

    ” Nie widzę powodu, by ustawodawca regulował, sankcjonował status absolutne wszystkich związków, np. tych bardzo otwartych. „

    Przede wszystkim to sa po prostu dwie rozne rzeczy. Probujac jednoczesnie walczyc o legalizacje zwiazkow (lub malzenstw) i zmiane ich znaczenia na, wlasnie, bar salatkowy nie osiagniemy nic.

    Zreszta, o jaki wybor obowiazkow moze chodzic? Rozdzielnosc majatkowa zalatwia sie intercyza, otwarte zwiazki sa legalne (niewiernosc nie jest przestepstwem), co jeszcze? Obowiazek wzajemnej pomocy, staran o podtrzymywanie wiezi? Co to za zwiazek w ktorym partnerzy deklaruja ze nie maja zamiaru sobie pomagac?

    Czy ktoras z osob ktore wybraly opcje „bar salatkowy” jest w stanie podac w ktorym punkcie malzenstwo nie spelnialoby jej potrzeb i to uzasadnic?

    Inaczej – zalozmy ze od jutra sa legalne malzenstwa homo. Czy ktos z Was moze powiedziec (i uzasadnic) ze w tym momencie nadal bylby w jakis sposob dyskryminowany przez prawo (nie przez spoleczna dezaprobate dla okreslonych zachowan, konkretnie przez prawo) ?

    (Pomijam poligamie, ale o to akurat nie musimy sie martwic – o jej legalizacje juz zatroszcza sie islamscy imigranci)

  • krzsz1986@o2.pl

    [Re: Ankieta o ustawie - jeszcze przyjmujemy głosy!]

    Błagam, nie strasz mnie tymi imigrantami!!!

  • Lilianne E. Blaze

    [Re: Ankieta o ustawie - jeszcze przyjmujemy głosy!]

    „Błagam, nie strasz mnie tymi imigrantami!!!”

    Faktycznie to moglo zabrzmiec… niejednoznacznie.

    Ale w kontekscie zwiazkow i malzenstw – jakby na nich nie patrzec i nie oceniac, fakt pozostaje faktem ze sa, jest ich coraz wiecej i predzej czy pozniej ta czy inna metoda upomna sie o legalizacje modelu m+k+k+k+k.

  • krzsz1986@o2.pl

    [Re: Ankieta o ustawie - jeszcze przyjmujemy głosy!]

    @ Camaro

    Skąd wiesz? Po pierwsze, mylisz się. Po drugie, do jakich wniosków, twoim zdaniem, miałby doprowadzić mnie kilkuletni, „prawdziwy” związek?

    @ Lilianna

    Dlaczego miało to zabrzmieć niejednoznacznie? To zabrzmiało bardzo jednoznacznie i właśnie tak jak powinno. :)

  • Lilianne E. Blaze

    [Re: Ankieta o ustawie - jeszcze przyjmujemy głosy!]

    „Teoretycy, z których NIKT nie przeżył w związku prawdziwym nawet kilku lat. Najpierw spróbujcie…”

    Bredzisz.

  • Camaro

    [Re: Ankieta o ustawie - jeszcze przyjmujemy głosy!]

    [komentarz usunięty. detr.]

  • Maciek

    [Re: Ankieta o ustawie - jeszcze przyjmujemy głosy!]

    Czemu osoby które posiadają rozbudowany system związków poza związkiem podstawowym mają być ograniczone w korzystaniu z korzyści finansowych? Bo ich związek podstawowy jest słabszy? Może tak, może nie. Ale to nie przesądza, że są lepsi dla społeczeństwa czy szczęśliwsi. Można oddzielnie dodatkowo wspomagać dzieci czy osoby wychowujące dzieci.

  • Lilianne E. Blaze

    [Re: Ankieta o ustawie - jeszcze przyjmujemy głosy!]

    ” bo te związki jednopłciowe to jedna wielka lipa, żaden nie trwa dłużej niż kilka lat a i wtedy jest ze zdradą na zdradzie”

    Sa trzy mozliwosci:
    1. Miales w zyciu wyjatkowego pecha i chcesz sie odegrac na innych homo.
    2. Miales w zyciu wyjatkowego pecha i naprawde wierzysz w to co piszesz.
    3. Po prostu jestes trollem.

    Tak czy inaczej, bredzisz.

    [detr. uprasza o niewdawanie się w pyskówki]

  • Camaro

    [Re: Ankieta o ustawie - jeszcze przyjmujemy głosy!]

    [komentarz usunięty. detr.]

  • Camaro

    [Re: Ankieta o ustawie - jeszcze przyjmujemy głosy!]

    Opowiedz wszystkim o swoich, jakże udanych, wielotetnich związkach, z pewnością wszyscy chętnie posłuchają tego bajdurzenia.

  • Maciek

    [Re: Ankieta o ustawie - jeszcze przyjmujemy głosy!]

    Ostatecznie zgadzam się, że przesadzam i bredzę, chociaż nie całkowicie. W ogóle jeśli te obowiązki nie są egzekwowane, to może mało istotne.

  • krzsz1986@o2.pl

    [Re: Ankieta o ustawie - jeszcze przyjmujemy głosy!]

    @ Maciek

    „Rozbudowany system związków” hahahahaha
    Tak, to o czym mówisz to jest związek, który nijak ma się do małżeństwa i na małżeńskie przywileje nie zasługuje. Przykro mi. Zrób ankietę na ulicy, dowiesz się.

    @ Camero

    Nie sugeruj się zawsze wiekiem.

  • Camaro

    [Re: Ankieta o ustawie - jeszcze przyjmujemy głosy!]

    A co, krzsz, może jesteś albo byleś w wieloletnim związku małżeńskim z facetem???

  • krzsz1986@o2.pl

    [Re: Ankieta o ustawie - jeszcze przyjmujemy głosy!]

    @ Cameron
    Nie będę się tu uzewnętrzniał, ale odradzam wyciąganie pochopnych wniosków.

  • Camaro

    [Re: Ankieta o ustawie - jeszcze przyjmujemy głosy!]

    TAK CZY NIE?

  • krzsz1986@o2.pl

    [Re: Ankieta o ustawie - jeszcze przyjmujemy głosy!]

    Nie ma związków małżeńskich między osobami tej samej płci. Przynajmniej na razie.

  • Maciek

    [Re: Ankieta o ustawie - jeszcze przyjmujemy głosy!]

    Mogą być podobne do tradycyjnych małżeństwa. Ważne by było cokolwiek. W praktyce życia te małżeństwa będą sobie różne i tyle. Przepraszam za wywołanie niepotrzebnego zejścia z tematu i negatywnych emocji.
    Każdy może myśleć inaczej.

  • Lilianne E. Blaze

    [Re: Ankieta o ustawie - jeszcze przyjmujemy głosy!]

    „Czemu osoby które posiadają rozbudowany system związków poza związkiem podstawowym mają być ograniczone w korzystaniu z korzyści finansowych? Bo ich związek podstawowy jest słabszy? Może tak, może nie. Ale to nie przesądza, że są lepsi dla społeczeństwa czy szczęśliwsi”

    Mowisz o formie poligamii (jesli zakladasz istnienie jakis zaleznosci finansowych i widzisz potrzebe ich prawnego regulowania w ramach zwiazkow „drugorzednych” to to juz nie jest „zwiazek otwarty” tylko, wlasnie, poligamia).

    Zdradze Ci maly sekret – ja nie jestem przeciw poligamii. To nie dla mnie, ale nie uwazam zeby takie zwiazki byly automatycznie gorsze. Jesli dasz mi petycje o legalizacje zwiazkow poli, podpisze ja.

    Ale _jestem_ przeciw probom przedstawiania kwestii malzenstw homo i malzenstw poli jako pakietu lub co gorsza kompletnego mieszania obu.

    „Ostatecznie zgadzam się, że przesadzam i bredzę”

    Stwierdzenie „bredzisz” bylo do Camaro.

  • Camaro

    [Re: Ankieta o ustawie - jeszcze przyjmujemy głosy!]

    krzsz, TO NIE JEST ODPOWIEDŹ! To jest wymigiwanie się. Doskonale wiesz, znawco problemów małżeństw mm, jak wygladać ma związek małżeński. Nie byłes w nim, to oczywiste.

  • krzsz1986@o2.pl

    [Re: Ankieta o ustawie - jeszcze przyjmujemy głosy!]

    Jeśli nie byłem, to czego to dowodzi? Bo nie wiem, do czego zmierzasz.

  • Lilianne E. Blaze

    [Re: Ankieta o ustawie - jeszcze przyjmujemy głosy!]

    „Nie ma związków małżeńskich między osobami tej samej płci. Przynajmniej na razie.”

    Oczywiscie wiem o co Ci chodzi, ale wybacz, skoryguje mimo wszystko – sa, rowniez w Polsce, malzenstwa homo, poniewaz istnieja religie ktore tych malzenstw udzielaja.

    Stwierdzenie „prawo ich nie uznaje wiec ich nie ma” jest mysleniem zyczeniowym naszych przeciwnikow, i nie ma sensu zebysmy powtarzajac te bzdure afirmowali ich uprzedzenia do nas. „Malzenstwa homo obecnie sa w Polsce nielegalne” – tak „lepiej”.

  • Camaro

    [Re: Ankieta o ustawie - jeszcze przyjmujemy głosy!]

    Do tego, że bawisz się w teorie, „znawco”, że prowadzisz walkę dla walki – o utopie. Tak samo, jak i reszta tego towarzystwa.

  • Lilianne E. Blaze

    [Re: Ankieta o ustawie - jeszcze przyjmujemy głosy!]

    „Jeśli nie byłem, to czego to dowodzi? Bo nie wiem, do czego zmierzasz.”

    Bardzo chcesz z nim rozmawiac? Czy moge wolac Detrollatora?

    Ja na pewno nie bede mu sie spowiadac z zycia prywatnego. A do czego zmierza to juz powiedzial.

  • Camaro

    [Re: Ankieta o ustawie - jeszcze przyjmujemy głosy!]

    [komentarz usunięty. detr.]

  • krzsz1986@o2.pl

    [Re: Ankieta o ustawie - jeszcze przyjmujemy głosy!]

    Lilianno, ale przecież nie chodzi nam, Wam, Im o jakieś śluby w instytucjach wyznaniowych, tylko o regulacje prawne. Ja po prostu udzieliłem tej osobie wymijającej odpowiedzi, bo zadaje pytania zbyt intymne jak na forum publiczne.

  • krzsz1986@o2.pl

    [Re: Ankieta o ustawie - jeszcze przyjmujemy głosy!]

    Racja, już nie gadam z nim.

  • Camaro

    [Re: Ankieta o ustawie - jeszcze przyjmujemy głosy!]

    Wy nie macie o czym opowiadać, bo nie macie i nie mieliście żadnych PRAWDZIWYCZH związków! To doskonale widać! Nie ma więc mowy o intymnych wyznaniach, bo nie ma CZEGo wyznawać.

  • tomciu

    [Re: Ankieta o ustawie - jeszcze przyjmujemy głosy!]

    @camaro zgadzam się z toba, oni sie zabawiaja w sztuke dla sztuki, walke dla walki. kiedy juz wywalcza sobie, bedzie jak w danii, gdzie moga sobie zawierac malzenstwa do woli. i co? i nic!! nie ma zadnych trwalych zwiazkow. to pokazuje, ze walka o ta instytucje jest bez sensu.

  • Lilianne E. Blaze

    [Re: Ankieta o ustawie - jeszcze przyjmujemy głosy!]

    „Lilianno, ale przecież nie chodzi nam, Wam, Im o jakieś śluby w instytucjach wyznaniowych, tylko o regulacje prawne.”

    Oczywiscie. Ale malzenstwo to dwie rozne rzeczy, religia i prawo. Bardzo czesto jest to uzywane przeciw nam, zdecydowanie zbyt rzadko my uzywamy tego mimo ze jest to bardzo silnym argumentem za (gdybysmy mieli prawdziwa neutralnosc religijna fakt istnienia religii uznajacych malzenstwa homo bylby calkowicie wystarczajacym argumentem za ich legalizacja).

    „Ja po prostu udzieliłem tej osobie wymijającej odpowiedzi, bo zadaje pytania zbyt intymne jak na forum publiczne.”

    Ok. Poszla prosba do Detrollatora.

  • Maciek

    [Re: Ankieta o ustawie - jeszcze przyjmujemy głosy!]

    Jeśli ma być dla par osób tej samej płci i dla osób przeciwnych płci wspólna ustawa to albo „dopisujemy się” do obecnej ustawy o małżeństwie i mamy równouprawnienie, albo rozumiem że uwzględnione osoby heteroseksualne i my mamy jakąś inną odmianę związków nierównoprawnych małżeństwu. Naraz dwóch rzeczy się chyba nie da wprowadzić – pozostawiam wybór opcji innym.

  • Lilianne E. Blaze

    [Re: Ankieta o ustawie - jeszcze przyjmujemy głosy!]

    Coz, ja mowilam ze za blad uwazam brak w tej ankiecie opcji „jestem za malzenstwem”, mowilam rowniez ze ja jestem za malzenstwem i ze nic innego nie bedzie rownoscia.

    Na szczescie, co bardzo mnie cieszy, wyniki sa jednoznaczne – wiekszosc chce malzenstwa lub de facto malzenstwa, mam nadzieje ze to zakonczy dyskusje typu „jak zrobic jakies byle-minimum byle-bylo”.




Skomentuj

  

  

  

Obraz CAPTCHY

*

Możesz używać następujących tagów HTML

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Pamiętaj: zamieszczając komentarze akceptujesz regulamin

napisz do nas: listy@homiki.pl

Homiki.pl. Czasopismo zarejestrowane w Sądzie Okręgowym Warszawa Praga pod nr 2372 więcej »
Nr ISSN: 1689-7595

Powered by WordPress & Atahualpa