Typowe?…

Lubimy te historie, gdy konserwatyści, którzy z chęcią zakazaliby wszystkiego, stają się „ofiarami” publicznie głoszonych haseł i sami ukręcają bicz na siebie. Zwłaszcza kryptogeje, którzy są jawnymi homofobami – ich nam nie szkoda!

Gazeta.pl podaje:

Roy Ashburn, amerykański senator, znany przeciwnik praw homoseksualistów został aresztowany za jazdę po pijanemu. – Wcześniej senator wyszedł z nocnego klubu dla gejów – podał portal huffingtonpost.

Wczesnym rankiem w środę, senator Roy Ashburn z południowej Kalifornii, ojciec czwórki dzieci, został zatrzymany do kontroli drogowej. Jak się okazało, znany ze swoich antygejowskich przekonań Ashburn kierował po pijaku, a wcześniej wyszedł z imprezy w nocnym klubie dla gejów. Kiedy zatrzymała go policja, na siedzeniu dla pasażera siedział nieznany mężczyzna.

Ashborn spędził osiem godzin w areszcie. Wyszedł po wpłaceniu 1400 dolarów kaucji.
źródło: gazeta.pl

Jaki z tego morał? Czekamy na Wasze wypowiedzi.

18 komentarzy do:Typowe?…

  • Mats

    [Re: Typowe?...]

    Typowe?…nawet bardzo. Jak widac zinternalizowana homofobia ma wiele twarzy. W USA szczegolnie wsrod konserwatywnych politykow. A w Polsce?

  • Oburzona Teresa

    [Re: Typowe?...]

    Cóż to za wstrętne insynuacje! Pan Senator na pewno udał się do owego gniazda zepsucia i zgnilizny moralnej (zwanego tu „klubem”) by głosić dobre słowo i przekonywać tych zboczeńców, że błądzą! Ów nieznany młodzieniec w jego samochodzie z pewnością był jednym z tych ogarniętych nieuporządkowaniem nieszczęśników, który jednakowoż przejrzał i udał się z Panem Senatorem by szukać właściwej drogi w życiu! A że Pan Senator był pijany?! Na pewno ma cukrzycę i zjadł wcześniej jakieś jabłka – wszak i w naszym kraju niektórym Panom Posłom się to zdarza! Cóż za tendencyjny artykuł, naprawdę – jestem oburzona!

  • ktoś tam

    [Re: Typowe?...]

    znany komu i z jakich poglądów? według kogo homofobicznych? czy cytowanie Gazety robi z Was reporterów?
    morał jest taki, że gdyby nie Wasza nieudolność, nikt by na homiki nie wchodził:)

  • Hehehe

    [Re: Typowe?...]

    No, jak GAZETA.pl podaje, to na pewno samą prawdę i tylko prawdę ;) :D

  • em

    [Re: Typowe?...]

    Głosował przeciwko kilku ważnym dla gejów i lesbijek aktom prawnym. Popierał zakaz małżeństw jednopłciowych, mieniąc się „obrońcą wartości i tradycyjnej rodziny”. Taki to obrońca…

  • ta sama osoba

    [Re: Typowe?...]

    przemawia przez Was czysta bifobia i tyle. otóż czemu niby biseksualista ma popierać małżeństwa jednopłciowe, skoro nie mieści się to w jego światopoglądzie?
    szkoda, że teraz w ramach tolerancji będziecie zmuszać ludzi do picia alkoholu, bo sami lubicie wypić.
    czemu niby biseksualiści mają być gorsi, zgadzać się na dyktat homoseksualistów, skoro mają inne wartości, niż tylko analne? głosicie bardzo ładne teorie, jak to człowiek może być bardziej lub mniej homoseksualny/heteroseksualny a później łżecie, że są tylko homo i hetero, a reszta ma się dopasować do którejś z tych grup, albo zdechnąć/wyjechać/cierpieć upokorzenia z Waszej strony?

  • em

    [Re: Typowe?...]

    Zaraz, czego dokładnie bronisz? Tego, że prowadził mając 1,4 promila alkoholu we krwi? Czy tego, że swoje antygejowskie nastawienie uzasadniał wartościami religijnymi i rodzinnymi, których sam nie przestrzegał?

  • Uschi

    [Re: Typowe?...]

    @ ta sama osoba

    zaraz-zaraz, a co do orientacji biseksualnej ma niechęć do związków/małżeństw jednopłciowych? bardzo mnie, jako biseksualistkę, walczącą mocno o związki/małżeństwa, interesuje, dlaczego niby miałoby się to kłócić z moim światopoglądem? ktoś tu chyba coś miesza ;)

  • Lilianne E. Blaze

    [Re: Typowe?...]

    TSO:
    Rowniez nie zrozumialam o co wlasciwie chodzi. Rozszerzysz?

  • twoje imię

    [typowa nagonka]

    @em
    artykuł jest o jeździe po alkoholu, czy jest atakiem na każdego, kto nie identyfikuje się z gejowskim lobby, a ma skłonności do homoseksualizmu?
    @Uschi
    otóż ten pan jest atakowany za to, ze pomimo, iż ma żonę, chadza na gej-party. czyli jest biseksualistą, a jest wyzywany od kryptopedałów. Dla „lobby” biseksualizm jest fajny, gdy trzeba pokazać „jak nas dużo”, zły, gdy wrogowie okazują się „kryptopedziami”. dla mnie jest to ważna sprawa.

  • Lilianne E. Blaze

    [Re: Typowe?...]

    Ja tez nie identyfikuje sie z gejowskim lobby. Z bardzo prostego powodu. Nie wierze w jego istnienie, tak samo jak nie wierze w spisek zydowskich bankierow.

    Przez chwile udam ze to nie jest po prostu kiepska prowokacja.

    Gdyby „ten pan” mial meza, publicznie popieral wszystkie prawa dla gejow i jednoczesnie lzyl i utrudnial zycie heteroseksualistom, a po kryjomu chodzil na kobiety, bylby takim samym przekletym hipokryta i zaslugiwalby na takie samo potepienie. Nie wiem czy istnieje juz okreslenie „krypto-rozplodowiec”, ale mniej wiecej by pasowalo.

    Dlaczego zakladasz ze jest bi? Jesli jest taki sam jak X podobnych mu przypadkow to uprawia seks z zona raz na miesiac, po ciemku, z zamknietymi oczami i fantazjujac o jakims sportowcu / aktorze / koledze z partii.

    Po trzecie jest zasadnicza roznica miedzy kims kto po prostu nie popiera praw homo, a kims kto aktywnie z nimi walczy. Tu w ogole nie chodzi o orientacje, chodzi o to ze jest przekletym hipokryta, ordynarnym klamca, a „wartosci” o ktorych mowi sa dla niego wylacznie narzedziem.

    Podsumowywujac – nie wierze zeby ktos kto troche zyje, troche myslal nad soba, byl w stanie swiadomie okreslic sie jako biseksualista, byl tak ograniczony zeby nie rozumiec ze tu nie chodzi o zadna „bifobie”, tylko o hipokryzje. Wniosek – to byla prowokacja, a piszacy to nie jest bi (i szczerze watpie zeby byl homo).

  • Jakbyco

    [Re: Typowe?...]

    Hehe
    Jak zwykle wychodzi szydło z worka
    http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80277,7641019,Amerykanski_senator_przeciwny_prawom_homoseksualistow.html
    „- Jestem gejem… te słowa były dla mnie trudne przez tak wiele lat – powiedział Ashburn. W wywiadzie ogłosił też, że po zakończeniu obecnej kadencji nie planuje ubiegać się o żaden inny urząd publiczny.”
    Przynajmniej się chłopina w miarę porządnie zachował jako polityk – się jest skompromitowanym, się rezygnuje :)

  • polak

    [Re: Typowe?...]

    A ja mam geja sąsiada, który dręczy cale osiedle nocnym muzyki głośnym słuchaniem, puszcza samopas swoje zwierzaki, które paskudzą w piaskownicy. A na każdą grzecznie skierowaną w jego stronę prośbę bądź uwagę – odpowiada, że jest to przejaw dyskryminacji na tle orientacji. Mam wobec tego jedno pytanie – czy my jako sąsiedzi, mamy prawo od tego Pana wymagać tak jak od siebie? Czyli poszanowania ogólnych norm, prawa do spokoju i porządku – czy też w imię poprawności politycznej przymykać na wszystko oko – by nie okrzyknięto nas homofobami? Co zresztą stało się już. Odnoszę jak i wielu innych współobywateli, takie ogólne wrażenie, że jakakolwiek krytyka Szanownych Państwa, waszego zachowania (nie zawsze na poziomie i kulturalnego)jest odbierana jako totalna niechęć wobec Was. Wiemy, że istniejecie, że żyjecie obok nas, jesteście naszymi sąsiadami, lekarzami, nauczycielami, przyjaciółmi etc – ale my też jako zwykli obywatele, wymagamy szacunku. To na tak na okrasę plotek z USA.

  • Jakbyco

    [Re: Typowe?...]

    @polak
    Współczuję sąsiada-palanta. Bez względu na orientację. I oczywiście masz prawo wymagać, dla mnie to jasne. A że on palant, no to niestety macie problem.

    Swoją drogą ludzie często wpadają (nie mówię tu już o przykładzie polaka) w schemat myślenia, że jak ktoś jest mniejszością, to już jest fajny, miły, układny i tolerancyjny. I lewicowy. Guzik prawda, jesteśmy wycinkiem tego społeczeństwa i mamy te same wady, co większość, prawdopodobnie w zbliżonych proporcjach…

  • polak

    [Re: Typowe?...]

    Czasem jako mała społeczność zastanawiamy się na czym to wszystko polega – nie chcemy konfrontacji, jako wspólnocie zależy nam na normalnych dobrosąsiedzkich stosunkach. Tym bardziej, że mamy drugiego sąsiada, który jest zaprzeczeniem tego pierwszego. Otwarty, zżyty z sąsiadami facet,angażujący się w różne inicjatywy, żyjący oficjalnie ze swoim partnerem.

  • Lilianne E. Blaze

    [Re: Typowe?...]

    > A ja mam geja sąsiada, który dręczy cale osiedle nocnym muzyki głośnym słuchaniem, puszcza samopas swoje zwierzaki, które paskudzą w piaskownicy.

    _Jezeli_ jest to prawda, to coz, koles zupelnie niezaleznie od orientacji jest dupkiem, oskarzeniami o „dyskryminacje” sie nie przejmujcie tylko normalnie wzywajcie policje – to o czym piszesz to przestepstwa na ktore sa odpowiednie paragrafy.

    Oczywiscie liczcie sie z tym, ze jezeli te oskarzenia sa falszywe to na to rowniez jest paragraf i w tym momencie przestepcami jestescie Wy.

  • nie kto inny

    [Re: Typowe?...]

    za co siedzisz?
    oskarżyłem sąsiada o głośne słuchanie muzyki, a on wyłączył ją przed przyjazdem policji xD

    Liliane, jeśli jednak sąsiad jest rzeczywiście uciążliwy, to przstępcą jesteś Ty, a jak nie to ja. A jeśli wobec tego jest uciążliwy, to przestępcą jestem ja, bo oskarżam siebie xD
    czyli niezależnie od sąsiada, popełniłem przestępstwo myślozbrodni.
    p.s. może ten senator nie jest gejem, tylko się samooskarża? może nie ma wyleczonych gejów, są tylko osoby mylnie uważające się za homoseksualistów? może powinni go skierować na terapię atyalkocholową i przy okazji z „homoseksualizmu” też wyleczyć?

  • Lilianne E. Blaze

    [Re: Typowe?...]

    Sadze ze moja wypowiedz byla jednoznaczna – przestepca* ktory przy okazji jest gejem nadal jest przestepca, i powinien byc traktowany dokladnie tak samo jak dowolny inny obywatel, „tolerancja” nie ma tu nic do rzeczy. A okreslenie „myslozbrodnia” traktuje jako kiepski zart.

    * sluchanie muzyki powyzej ilus db w okreslonych godzinach albo wyprowadzanie psa zeby wyproznial sie do piaskownicy jest przestepstwem, podobnie jak skladanie falszywych oskarzen / zeznan.

    „p.s. może ten senator nie jest gejem, tylko się samooskarża?”

    Jego wlasne wypowiedzi sa jednoznaczne. Przy czym warto zaznaczyc ze w przeciwienstwie do polskich politykow ma przynajmniej na tyle honoru zeby zlapany za reke nie krzyczec „to nie moja reka!!”.

    „może nie ma wyleczonych gejów”

    Zgadza sie, nie ma wyleczonych gejow. Zgadza sie, sa osoby mylnie uwazajace sie za homoseksualistow, ale u nich ich pseudo-orientacja nie bywa na tyle silna zeby podejmowac az takie ryzyko (utraty kariery / rodziny).




Skomentuj

  

  

  

Obraz CAPTCHY

*

Możesz używać następujących tagów HTML

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Pamiętaj: zamieszczając komentarze akceptujesz regulamin

napisz do nas: listy@homiki.pl

Homiki.pl. Czasopismo zarejestrowane w Sądzie Okręgowym Warszawa Praga pod nr 2372 więcej »
Nr ISSN: 1689-7595

Powered by WordPress & Atahualpa