Miłe wieści ze Strasburga!

Za gazetą.pl:

Brak możliwości dziedziczenia przez partnerów homoseksualnych narusza Konwencję Praw Człowieka i Podstawowych Wolności – orzekł Trybunał w Strasburgu. Badał sprawę Piotra Kozaka domagającego się prawa do dziedziczenia mieszkania komunalnego po zmarłym partnerze.
Władze Szczecina nie przyznały mu takiego prawa po śmierci partnera, nakazując eksmisję. Skierowały też sprawę do sądu. Sąd Rejonowy w Szczecinie uznał, że mężczyzna nie ma prawa do tego mieszkania, gdyż przysługiwałoby ono jedynie parom heteroseksualnym, żyjącym w konkubinacie. Sąd zaznaczył, że polskie prawo nie uznaje związków osób tej samej płci. Sąd okręgowy oddalił apelację.

więcej informacji – gazeta.pl

Orzeczenie Trybunału: TUTAJ (ang.)

Komentarz homikowy:

Trybunał jedynie uznał, ze nastąpiło naruszenie art. 14 (zakaz dyskryminacji przy korzystaniu z praw i wolności EKPC) w powiązaniu z art. 8 (poszanowanie życia prywatnego i rodzinnego) Konwencji. Ustalono, że rząd nie przedstawił wystarczających argumentów, które uzasadniałyby dyskryminowanie nieformalnych par homoseksualnych wobec nieformalnych par heteroseksualnych. Skoro zaś nie ma uzasadnionych jakimś ważkim wyższym powodem podstaw do dyskryminowania, wówczas dyskryminować nie wolno. Na tym polega naruszenie art. 14. Nie zasądzono odszkodowania finansowego, więc przeciwnicy nie mogą podnosić argumentu finansowego.

Rządowi polskiemu przypomniano, że nawet bez ustawy o związkach partnerskich nie może udawać, że naszych związków i rodzin nie ma, że nie istniejemy, że mieszkając razem i prowadząc razem życie, jesteśmy dla siebie osobami obcymi. Trybunał przypomniał, że jeżeli jakieś zasady odnoszą się do „zamieszkiwania razem”, „wspólnego gospodarstwa domowego”, a nie odwołują się do definicji małżeństwa, to nie wolno mu ograniczać praw części par, tylko dlatego, że są tej samej płci.

Jakie ot może mieć dla nas znaczenie? Na pewno ideologiczne – że mamy prawo domagać się równych praw już teraz w obecnym systemie prawnym, gdzie państwo nie ma podstaw, by nam ich odmówić. Na pewno praktyczne – istnieje już jakaś podstawa, w oparciu o którą osoby znajdujące się w sytuacji pana Piotra będa mogły dochodzić swoich praw. Czy natomiast zbliży nas to w jakikolwiek sposób do regulacji w postaci ustawy o związkach partnerskich? Czas pokaże. Na pewno przez moment trwać będzie debata publiczna – i warto, byśmy ten moment dobrze wykorzystali. Walczmy o swoje, argumentujmy, przekonujmy – a przede wszystkim poświęcajmy uwagę, rozwijajmy naszą wiedzę na temat praw już nam przysługujących i formułujmy żądania. Nie bądźmy obojętni – kiedyś każdy i każda z nas może być na miejscu pana Piotra.

Warto pamiętać – Grupa Inicjatywna ds. związków partnerskich ciągle jeszcze organizuje debaty. Przyjdź, posłuchaj, wypowiedz się! Nie ignoruj, nie myśl, że Ciebie to nie dotyczy, bo życie potrafi wymyślać najróżniejsze scenariusze!

http://zwiazkipartnerskie.blogspot.com/

13 komentarzy do:Miłe wieści ze Strasburga!

  • Loth

    [Re: Miłe wieści ze Strasburga!]

    Podziwiam człowieka, któremu chciało się się tyle walczyć! Hmm czy za ktoś komentarz rządu??

  • Uschi

    [Re: Miłe wieści ze Strasburga!]

    ja nie jestem przekonana, czy rząd się w ogóle odniesie… odnosza się zdaje się indywidualni politycy, a tu ciekawy komentarz:
    http://wyborcza.pl/1,86116,7621889,Czy_gej_moze_byc_konserwatysta_.html
    dlaczego autor zakłada, ze 50-latek (tak naprawdę 60-latek) jest konserwatystą?

  • Lilianne E. Blaze

    [Re: Miłe wieści ze Strasburga!]

    Odpowiadajac na pytanie z tytulu linka wyzej – tak, moze byc (i odwrotnie – konserwatysta nie musi byc homofobem). Patrz Log Cabin Republicans i GOProud w Stanach, albo LGBTory w UK.

    To polscy konserwatysci usiluja wmowic spoleczenstwu „patrzcie jacy jestesmy konserwatywni, zabijmy pedalow i odspiewajmy hymn!”, a prawda jest taka ze pod wiekszoscia wzgledow (w tym najwazniejszym – ekonomicznym!) sa w najlepszym razie centrolewicowi i ten ich caly konserwatywizm poza „ZOMG KILL TEH GAYS AND PLAESE TEH CHURCH!!” po prostu nie istnieje. Wg. standardow cywilizowanego swiata w Polsce nie ma w tej chwili ani prawdziwej lewicy/liberalow, ani prawdziwej prawicy/konserwatystow, ani libertarian (zadnych, nawet udawanych).

  • reader

    [Re: Miłe wieści ze Strasburga!]

    Wieści może i miłe ale jeszcze bez praktycznego znaczenia. Dopiero jak za takimi wyrokami poszłyby stosowne odszkodowania, i to masowo dla wielu par w podobnej sytuacji, to rząd by się odnósł.
    A tego Pana również podziwiam, że mu się chciało. Oby więcej takich.

  • A.

    [Re: Miłe wieści ze Strasburga!]

    Ja teraz planuje wziac slub z moim chlopem za granica, gdzie obecnie mieszkamy (chyba juz dozywotnio, bo po tym co czytam, do Polandii jakos nie usmiecha mi sie wracac).

    Bylismy jakis czas temu w kraju w odwiedzinach i przy okazji odwiedzilismy nasz Urzad Stanu Cywilnego, a ze pochodzimy z tego samego miasta, poszlismy tam razem. Urzedniczka odmowila nam wydania, jak to sie szumnie nazywa, ”zaswiadczenia o braku przeciwskazan do zawarcia zwiazku malzenskiego” bo nie moze tego wydac parom tej samej plci. Powiedziala, ze maja oficjalny zakaz od MSWiA i juz. W sumie cale jej szczescie, ze byla bardzo, ale to bardzo uprzejma, a calosc nam tlumaczyla bardzo przepraszajacym tonem. W przeciwnym razie byc moze i ten by polski USC wyladowal w Strasburgu z mojej stony ;)

    Na moje szczescie, nie ma wielkiego bolu, bo jak rozmawialem o tym z urzedniczka w moim nowym kraju, pierwsze co zrobila, spytala sie mnie czy jestem z Polski czy z Lotwy. Bo w tych dwoch krajach wie, ze tak sie dzieje napewno, a osobiscie nie wie jak w innych rejonach europy wschodniej. Po tym jak przytaknalem, ze niestety – z Polski, pani nie byla wcale tym zaskoczona. Ale naszczecie, powiedziala, zeby sie nie martwic, bo u nas jest to bardzo latwe do obejcia w inny sposob.

    Pozostaje tylko taka kwestia teraz:

    Gdy pani z USC w Polsce ”ostrzegala nas” ze zaden aspekt tego slubu nie bedzie w jakimkolwiek wzgledzie honorowany w Polsce moj przyszly maz zadal jej dosc niewygodne dla niej pytanie (widac, ze byla bardzo zaklopotana):
    ”Ok, to niech mi pani powie, co z nazwiskiem, w calej europie, bede mial nowe nazwisko, po slubie, bede je mial we wzsytskich dokumentach, w kazdym urzedzie w naszym nowym kraju, bedzie w prawie jazdy, na akcie malzenstwa, w karcie rezydenta etc, etc. A co z paszportem z polski? Bede sie inaczej nazywal wszedzie na swiecie, a inaczej w Polsce? A jak bedzie z przekraczaniem granic? Przeciez taka osoba jak Mateusz XXXXX juz nie istnieje, bo jest Mateusz YYYYYY i jak mnie przepuszcza na takie cos powazne zaniechanie w dokumentach? A jak mam sie legitymowac jesli kiedys odwiedze polske samochodem i zatrzyma mnie policja do kontroli? Prawo jazdy bedzie zagraniczne z innym nazwiskiem, paszport polski z jeszcze innym, a zdjecie tej samej osoby, nie pojde siedziec, ze mam cos namieszanie w dokumentach?

    Jej jedyna rada to bylo pojsie do pokoju nr27 i poprostu zmienic sobie nazwiwsko ‚na piechote’ za 30zl…

    Chore troszke, ale coz….

  • jk

    [Re: Miłe wieści ze Strasburga!]

    ciekawy przypadek. jestem ciekaw jak sie zozwiazala sprawa z nazwiskiem. bez problemow?

  • T.

    [Re: Miłe wieści ze Strasburga!]

    Coraz więcej gejów i lesbijek z Polski chce zawierać za granicą związki partnerskie. Ale polskie urzędy stanu cywilnego im to utrudniają. Sąd uznał, że bezprawnie.

    http://wyborcza.pl/1,76842,5623999,Lesbijka_wygrala_z_urzedem.html

    sprawa została rozstrzygnięta 2 lata temu, w razie problemów warto powołać się na ten wyrok

  • A.

    [Re: Miłe wieści ze Strasburga!]

    No, z tego wszystkiego, to tez zapomnialem napisac, jak bardzo podziwiam pana Piotrka =] Niepojete, ile energii mial ten facet, mimo tak ciezkiej sytuacji, jaka jest smierc partnera, a zaraz potem nakaz exmisji z ich wspolnego domu.

    jk – moja sprawa z nazwiskiem jeszcze sie nie rozwiazala, bo slubu jeszcze nie bylo i chyba predko nie bedzie :P Trzeba poczynic wiele przygotowan i tak sobie go luzno planujemy na 2011 rok, dajac wiecej czasu dla przyjaciol, ktorzy zostali w Polsce, na przygotowanie sie na wyjazd za granice ;) a nam samym wiecej czasu na zorganizowanie calej ceremonii i dokonanie jak najlepszych wyborow jesli chodzi o nasze stroje, obraczki, sale, ktore trzeba rezerwowac z duzymi wyprzedzeniami itd itp =]
    Dopiero wtedy bede w stanie powiedziec jak sprawa z nazwiskiem sie rozstrzygnela.

    A co do powolywania sie na jakies wyroki sadow:
    A – gdybym wtedy wiedzial, to moze i bym to zrobil;
    B – bylem raptem kilka dni w Polsce i nie mialem czasu na ewentualne odwlekanie sprawy, czekanie na decyzje naczelnikow, przelozonych, czy jakis prezesow USC, wiadomo jak to u nas jest.
    C – a juz napewno nie szedlbym z tym do sadu na wlasna rozprawe, bo nie mam ani mozliwosci, ani kasy, ani nerwow, zeby Bog wie ile razy latac 2000km w jedna strone, zeby uslyszec, ze np ”rozprawa przelozona na czwartek na za tydzien, bo nie ma wszystkich dokumentow” xD

    Aczkolwiek, jesli bylbym tylko na stale w Polsce, kto wie, czy bym sie nie pokusil na mala awanturke z USC w sadzie ;)

  • schizoafekt

    [Re: Miłe wieści ze Strasburga!]

    podstawowym dla Was prawem, jak czytam komentarze, powinno być prawo do bezpłatnego leczenia.
    sami na siebie bicz kręcicie, strasząc wszystkich pozwami do Strassburga, nienawidząc wszystkich i coraz gorszym idiotyzmom przyklaskując. szkoda mi Was, choć zdaję sobie sprawę, że właśnie podobni Wam ludzie mnie niszczyli, twierdząc, że mają dobrą zabawę.
    macie problem, bo możecie wybrać sobie albo życie w cieniu kościołów, które prowokujecie do coraz większej nienawiści, albo w cieniu minaretów, gdzie każdy ma skłonności homoseksualne, ale tak jak Wy dziś pozywacie wszystkich, których się da do sądów, tak oni będą Was pozywać o homoseksualizm, jak zaproponujecie tym razem być aktywnymi.
    szkoda, że chory psychicznie nie równa się tolerancyjny, bo może wtedy łatwiej Wam by się było dostosować do społeczeństwa. tak pozostaje Wam chwalić się objawami choroby w Waszym wąskim gronie.

  • Ken

    [Re: Miłe wieści ze Strasburga!]

    „albo w cieniu minaretów, gdzie każdy ma skłonności homoseksualne” – ciekawa teza, a są jakieś dowody? ;)

    PS. masz wiele racji :)

  • Marcin

    [Re: Miłe wieści ze Strasburga!]

    Wiecie co? Ja jestem już niezdrowo wkurw…ny! Nie wiem, jakie są Wasze poglądy polityczne – zapewne różne – ale ja już na PO nie zagłosuję. Będę głosować tylko na tę partię, która nie będzie udawać, że osób LGTB w Polsce nie ma. Bo ile można czekać, aż ktoś zacznie zmieniać prawo tak, aby każdy mógł się w tym kraju spełniać?…
    Pozdrawiam!

  • Ryszard

    [Re: Miłe wieści ze Strasburga!]

    W Niemczech nazywa się to partnerschaft, partnerstwo.myślę że tu należy mówić o partnerstwie,niech „małżeństwo” będzie dla „nich” zarezerwowane.Karta Praw Podstawowych o to trzeba teraz w Polsce walczyć!!!




Skomentuj

  

  

  

Obraz CAPTCHY

*

Możesz używać następujących tagów HTML

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Pamiętaj: zamieszczając komentarze akceptujesz regulamin

napisz do nas: listy@homiki.pl

Homiki.pl. Czasopismo zarejestrowane w Sądzie Okręgowym Warszawa Praga pod nr 2372 więcej »
Nr ISSN: 1689-7595

Powered by WordPress & Atahualpa