MANIFY 2010 – rozkład jazdy

W tym roku pogoda podczas Manif zapowiada się paskudna – chyba gorsza nawet niż w zeszłym… Ale my nie damy się zniechęcić! Czapki, szaliki, rękawiczki, termosy – i duch bojowy pomogą nam wyrazić naszą frustrację i wolę walki o prawa kobiet.

W tym roku będziemy maszerować pod hasłami parytetowymi – zebranie podpisów pod projektem ustawy i złożenie go w Sejmie to wielki sukces ostatnich kilku miesięcy. Teraz musimy przypomnieć politykom i polityczkom, że oczekujemy, iż ten projekt i naszą wolę potraktują poważnie – mamy dość lekceważenia!

Będziemy też nawoływać społeczeństwo do solidarności w kryzysie, a rządzących do przyjęcia wreszcie racjonalnych rozwiązań prorodzinnych, zatrudnieniowych, antydyskryminacyjnych – które pozwolą nam wszystkim wyjść z obecnych kłopotów gospodarczych obronną ręką.

Przypomnimy, że kobiety stanowią ponad połowę polskiego społeczeństwa – i że zgodnie z wszelkimi zasadami przyzwoitości należy im się połowa praw.

Pamiętajmy – obojętność to jedno z największych przekleństw naszego społeczeństwa. Zdobądźmy się na zdrowy egoizm – idźmy powalczyć o prawa, które są lub będą nam tak bardzo potrzebne!

A oto szczegóły Manif, w porządku alfabetycznym miast. Poniżej zaś znajdziecie informacje o różnych wydarzeniach okołomanifowych – w tym roku dzieje się szczególnie dużo!

Jeśli nie napisaliśmy o jakimś wydarzeniu – prosimy o informacje w komentarzach!

KATOWICE

8 marca, poniedziałek, godz. 16.00
Tym razem przemierzymy trasę od dworca do CSF-u na kolorowych platformach, motorach, na rowerach i pieszo. Kreatywność transportowa mile widziana.
KOBIETY DO POLITYKI!

KRAKÓW

7 marca, niedziela, godz. 14.00
Rynek Główny
EKONOMIA MA PŁEĆ – ALE CZY TWOJĄ?

ŁÓDŹ

8 marca, poniedziałek, godz. 16.00
Pasaż Schillera
VII ŁÓDZKA MANIFA!

OLSZTYN

7 marca, niedziela, godz. 12.00
Most Jana (Janiny) – idziemy od Janiny przez Wysoką Bramę, Ratusz i kończymy na Placu Solidarności!
WOLNOŚĆ! RÓWNOŚĆ! SIOSTRZEŃSWO! W Olsztynie też mieszkają kobiety, które mają swoje prawa!

POZNAŃ

6 marca, sobota, godz. 14.00
ul. Ratajczaka, przed wejściem do Starego Browaru
PARYTETY DLA MĘŻCZYZNY I KOBIETY!

TORUŃ

7 marca, niedziela, godz. 13.00
Starówka, początek pod pomnikiem Kopernika
KRYZYS NIE USPRAWIEDLIWIA WYZYSKU – SOLIDARNE W KRYZYSIE

TRÓJMIASTO

6 marca, sobota, godz. 12.00
Start: Plac Solidarności (przy Stoczni Gdańskiej)
Solidarny Marsz Kobiet Trójmiasto 2010

WARSZAWA

7 marca, niedziela, godz. 12:00
Plac Defilad pod Teatrem Dramatycznym
SOLIDARNE W KRYZYSIE! SOLIDARNE W WALCE!

WROCŁAW

7 marca, niedziela, godz. 14.00
Wrocławski Rynek, Pręgierz

WYDARZENIA OKOŁOMANIFOWE:

KATOWICE

7 marca
Godz. 12.00 – 15.00
CSF, pokaz filmu Jacka Marjańskiego pt: „14 Grad ostwärts” („14 stopni na wschód”)
Debata pt: „Tolerancja w różnych krajach w prawie a w praktyce” z udziałem Gości: Marlis Bredehorst (szefowa Decenatu ds. Integracji, spraw socjalnych i ochrony przyrody, Kolonia), Andreas Wolter – Grüne Köln (Greens Cologne) Zieloni, Kolonia), Jacek Marjański – organizacja Rubicon, Kolonia, Maria Efthimiadou Cooperation against Homophobia, Saloniki, Odysseas Anastasopoulos Cooperation against Homophobia, Saloniki, Marta Abramowicz – prezeska KPH. Prowadzenie Tomasz Kołodziejczyk, KPH Śląsk

8 marca
Godz. 12.00
W samo południe planujemy spotkanie MANIFY z wojewodą, politykami i polityczkami (na razie niepotwierdzone)

KRAKÓW

6 marca
Godz. 17
Spotkanie z Ewą Charkiewicz wokół książki „Gender i ekonomia opieki”
Książka i Wino, ul. Estery 18

Książka „Gender i ekonomia opieki” jest zbiorem tekstów z feministycznej krytyki społecznej, w tym z ekonomii, filozofii, socjologii, nauk politycznych podejmujących krytyczne analizy opieki i reprodukcji społecznej w kontekście neoliberalnej restrukturyzacji, reform ochrony zdrowia, migracji, i kryzysu finansowego. Autorki ugruntowują swoje analizy w doświadczeniach kobiet z Polski, Norwegii, Italii, Holandii, Chile, Argentyny, Brazylii, Azji Południowo-Wschodniej i z Kanady, oraz pokazują związki między tymi doświadczeniami a przemianami politycznymi w skali makro, w tym także jak ruch kobiet odpowiadał na reprywatyzację opieki. Szczególne miejsce w książce zajmują rozdziały dotyczące polskich pielęgniarek.

Godz. 19.15
Benefit na ubogie kobiety [wjazd 5 zł]
Kawiarnia Naukowa, ul. Jakuba 29

Pokaz filmów GENDER MONTAGE

Godz. 20.45
Czytanie „Między nami dobrze jest” Doroty Masłowskiej

od 21.25
PARTY VIVA LA MANIFA
muzykę zapodaje DJ LUCYFER'S FINGERS

7 marca
Godz. 16
„Co z nami będzie?” czyli Trybunał Kobiet [Jak uchronić się przed nędzą?]
Towarzystwo Interwencji Kryzysowej, ul. Krakowska 19

8 marca
Godz. 15
Porady prawne dla kobiet dotyczące trudnej sytuacji materialnej
Towarzystwo Interwencji Kryzysowej ul. Krakowska 19

Godz. 18
Pokaz filmów SKĄD KOBIETY BIORĄ PIENIĄDZE
Klub RE, ul. Mikołajska 5

„Pani z Ukrainy”
„Białe Miasteczko”
„Made In L.A.”

13 – 14 marca
PRZESKOCZYŁAM MUR – warsztat biograficzny
ul. Krakowska 19, Fundacja Kobieca eFKa

Trzydzieści lat temu zaczęła się w Polsce transformacja ustrojowa. Jej
symbolem jest Lech Wałęsa, przeskakujący przez mur strajkującej stoczni. Przemiany, które wówczas się rozpoczęły, miały swoje dobre i złe strony.
W trakcie naszego warsztatu zajmiemy się tym, co się udało i co nas wzmocniło. Warsztat połączy trening asertywności i poznawanie najnowszej historii poprzez biografie uczestniczek warsztatu. Pomoże uczestniczkom rozpoznać ich własną siłę i zdolność do przeskakiwania różnych symbolicznych murów, pokonywania przeszkód, przeciwstawiania się stereotypom, dyskryminacji i marginalizacji. Pokaże, jak można przeskakiwać mury zarówno w znaczeniu społecznym, jak i osobistym.
Warsztat poprowadzą dr Sławomira Walczewska i psycholożka Katarzyna Starowicz.

20-21 marca
warsztaty KIJ W SZPRYCHY SEKSIZMU
ul. Krakowska 19, Fundacja Kobieca eFKa

Czytasz prasę, oglądasz telewizję, słuchasz radia, widzisz reklamy na billboardach i ciągle natykasz się na seksizm, dyskryminację kobiet, sprzedawanie towarów przy pomocy kobiecego ciała. Jeśli masz dosyć irytacji, bezsilności i chciałabyś nauczyć się skutecznego reagowania na seksizm w sferze publicznej – naucz się wkładać skutecznie kij w szprychy seksizmu.
Zapraszamy na warsztat krytycznego, interwencyjnego pisania, w czasie którego poznamy, poćwiczymy i zastosujemy m.in. takie formy interwencji, jak listy do redakcji, akcje protestacyjne, najnowsze formy nacisku, protestu i wyrażania opinii.
Warsztat poprowadzi Beata Kozak, redaktorka naczelna Zadry.

ŁÓDŹ

4 marca

Godz. 18.00
Odczyt „Naznaczeni. O jakościowych badaniach nad mniejszościami seksualnymi”
Wydz. Ekonomiczno-Socjologiczny UŁ, Rewolucji 39/41 sala T401

W ramach Sekcji Socjologii Jakościowej PTS
wykład wygłoszą : Dr hab. Ireneusz Krzemiński, prof. IS UW
Marta Abramowicz, prezeska Kampanii Przeciw Homofobii

7 marca
Godz. 20:00
Kino Cytryna

Dzień kobiet nie musi być sztampowy i pusty w treści, jak często się o nim myśli. Tego dnia można poruszyć ważne dla kobiet tematy i zaprezentować wartościowe przedstawicielki „płci pięknej”.
Cytryna zaprasza na Manifowy Dzień Kobiet w ramach którego będzie można zobaczyć trzy obrazy:
Tlen
Podziemne państwo kobiet
Miasto Płynie

Wstęp: 15zł / 25zł para z cytryną

OLSZTYN

5 marca
w Klubie Andergrant: Manifowy Koncert Mass Kotek!
Start o 20.00.
Imprezę solidną porcją electro rozpocznie Coffin, afterpaty zapewni DJ'Ane Monster, która poprosi wszystkich do tańca w rytm electro, deep techno, Chicago house. Wjazd tylko 5 złotych, a na miejscu wegański bufet. Zapowiada się okrutny wieczór. W końcu rock'n roll jest okrutny…

6 marca
Godz. 11.00 – 17.00
„Ani z Wenus, ani z Marsa” warsztat wprowadzający w teorię płci społeczno-kulturowej gender
Czym się różni chłopak od dziewczyny? Czym się różni kobieta od mężczyzny? Najbardziej oczywista odpowiedz opiera się na różnicach biologicznych. Tymczasem oprócz braku, bądź obecności pewnych cech biologicznych, jest szereg innych czynników, które definiują płeć. Zapraszamy na warsztat, podczas którego przyjrzymy się wspólnie zespołowi cech i zachowań, rolom płciowym i stereotypom przypisywanym kobietom i mężczyznom przez społeczeństwo i kulturę.
Prowadzenie:
Jacek Fenderson – Grupa Edukatorów Seksualnych Ponton
Alina Synakiewicz – Grupa Edukatorów Seksualnych Ponton, Fundacja Feminoteka
Zgłoszenia na prosimy wysyłać na adres: wbw-olsztyn@o2.pl
Uwaga! Ilość miejsc ograniczona!
Organizacja: Kampania Przeciw Homofobii, Warmińska Biblioteka Wolnościowa
Godzina: 11.00-17.00
Miejsce: Centrum Społeczne MS, ul. Warmińska 14/3c
Warsztaty powstają przy wsparciu Fundacji im. Róży Luksemburg

Godz. 16.00
Spotkanie „Solistki. Antologia poezji kobiet 1989 – 2009″

Solistki to poetki, które znalazły się na polskiej scenie literackiej między 1989 a 2009 rokiem. Dziś pytają o miejsce kobiet we współczesnej literaturze polskiej. W spotkaniu wezmą udział poetki i jednocześnie redaktorki antologii: Maria Cyranowicz oraz Joanna Mueller, a także wydawczyni książki Beata Gula.

Prowadzący: Piotr SIWECKI.

Po spotkaniu odbędzie się slam poetycki połączony z turniejem jednego wiersza. Tematyka kobieca mile widziana, choć nieobowiązkowa.
Slam poprowadzi Adrian Zacharewicz. Przewidziane są nagrody niespodzianki!
Miejsce: Pub Sowa, ul. Zamkowa 2

7 marca

Pierwsza Olsztyńska Manifa! (info j.w.)

Godz. 13.00-16.00
Konferencja „Sytuacja kobiet w Polsce, czyli stulecie (bez) zmian”
Miejsce: Wydział Nauk Społecznych UWM, ul. Głowackiego 17

Głównym celem konferencji będzie dyskusja dotycząca sytuacji kobiet w Polsce, która, pomimo dynamicznych przemian gospodarczych, społecznych i kulturowych, nadal nie jest zadowalająca. Deklarowane wzniośle „równe prawa”, czy „równe szanse”, w odniesieniu do kobiet niejednokrotnie stanowią jedynie pusty slogan. Na wielu obszarach bowiem, a zwłaszcza na rynku pracy, czy w polityce kobiety w sposób szczególny spotykają się z nierównym traktowaniem, czy wręcz dyskryminacją. Nie bez znaczenia jest również kwestia roli społecznej kobiety, a co się z tym wiąże, jej wizerunek kreowany przez media. Jest to jedno z narzędzi tworzenia „specyficznych” oczekiwań społecznych odnoszących się właśnie do kobiet.
Organizacja: Stowarzyszenie Kofe(m)ina

(8 marca)
Godz. 18.00
Wernisaż „Kobieta – między nocą a dniem”
Miejsce: Qotłownia Stara Club, ul. Stare Miasto 7/ Św. Barbary 9

Fotografie prezentują kobiecość, która nie da się zdefiniować jednym słowem, nie pozwoli się zamknąć w określonym schemacie ani przypisać do pojedynczego symbolu; zmysłową, budzącą lekki erotyczny dreszczyk i tajemniczą, a jednocześnie na tyle bliską, że dostrzegalną w każdej przedstawicielce płci pięknej. Fotografie te należą do nagości ukrytych, więc pokazują tylko tę zmysłowość, którą widz będzie chciał zobaczyć nic więcej. Autorce zależy na tym, aby to wyobraźnia odbiorcy flirtowała z obrazami, nadając im sens i podtekst, a same pictoriale inspirowały do zachwycania się kobietą bez względu na to, co ma lub, czego nie ma na sobie.

Autorka: Kinga Syczyło – rocznik 86, od 5 lat studentka Medycyny Weterynaryjnej na Uniwersytecie Warmińsko – Mazurskim w Olsztynie. Obecnie w kręgu jej fotograficznych zainteresowań jest przede wszystkim człowiek, ze szczególnym uwielbieniem dla kobiet i wdzięku, jaki ofiarowują one odbiorcy, zgadzając się pokazać cząstkę siebie na zdjęciach. Wśród jej prac można znaleźć głównie portrety, sesje modowe, akty i nagości ukryte. Kinga jest członkinią Studenckiej Agencji Fotograficznej „Jamnik”.

Wernisaż fotografii wzbogaci muzyka skrzypcowa w wykonaniu Olgi Kłosowskiej
Olga Kłosowska ukończyła PSM II st. w Opolu, a w 2003 r. Akademię Muzyczną w Bydgoszczy w klasie prof. Henryka Keszkowskiego. Edukację muzyczną uzupełniała na kursach mistrzowskich w kraju i za granicą. Jako muzyk orkiestrowy i kameralistka grała wiele koncertów i recitali w Polsce i za granicą. Od 2003 r. jest członkiem orkiestry Filharmonii Warmińsko-Mazurskiej.

Organizacja: Stowarzyszenie Kofe(m)ina

Godz. 11.00-14.00
Debata – Równość Kobiet i Mężczyzn w życiu lokalnym
Miejsce: MOK, ul. Dąbrowszczaków 3

„Europejska Karta Równości Kobiet i Mężczyzn adresowana jest do samorządów lokalnych i regionalnych w Europie, i rekomendowana do podpisania. Podpisanie Karty będzie formalnym wyrazem zaangażowania władz lokalnych w propagowanie zasady równości kobiet i mężczyzn, a także deklaracją wdrażania na własnym terenie wynikających z niej zobowiązań.”

Udział w debacie wezmą:
Christine ORAIN (radna Rady Generalnej Departamentu Côtes d'Armor (Kanton Ploufragan)), Bernadette VANDEN DRIESSCHE (przewodnicząca Maison Départamentale des Femmes), Urszula Pasławska (Wicemarszałek Województwa Warmińsko-Mazurskiego)
Dr Monika Grochalska (UWM), Dr Edyta Borys (UWM), Monika Falej (FIKA), Wojciech Szalkiewicz
Moderatorka debaty: dr Joanna Ostrouch

Wydarzeniu będzie towarzyszyć wystawa foto „Kobiety w pracy” Będzie ona mobilna, więc będzie pojawiać się na każdym manifowym evencie.

Organizacja: Fundacja „Inicjatywa Kobiet Aktywnych” FIKA

9 marca
Godzina: 16.00
Warsztaty „Wizerunki kobiet w mediach – odzwierciedlenie potrzeb czy kreacja?”
Miejsce: Wydział Nauk Społecznych UWM, ul. Głowackiego 17

Pokaz filmu „Delikatnie nas zabijają 3″. Głównym celem warsztatów będzie uwrażliwienie na kwestie różnic, nierówności i dyskryminacji ze względu na płeć, podniesienie (samo)świadomości genderowej ich uczestniczek i uczestników, wymiana doświadczeń związanych z „byciem kobietą”/”byciem mężczyzną” we współczesnym świecie, dyskusja nad zmianami zachodzącymi w sferze tych doświadczeń oraz w zakresie pełnionych przez kobiety i mężczyzn ról.
Zgłoszenia na konferencja.kofemina@op.pl do 5 marca z dopiskiem WARSZTATY w temacie
Organizacja: Stowarzyszenie Kofe(m)ina

Godz. 16.00-19.00
Warsztaty „Kobieta w miejscu pracy”
Miejsce: Centrum Społeczne MS, ul. Warmińska 14/3c

Projekt zakłada dwa warsztaty przeprowadzone przez certyfikowanych trenerów organizacji pozarządowych, specjalizujących się w problemie dyskryminacji. W ramach zajęć warsztatowych mają być przeanalizowane różne formy dyskryminacji, metody tworzenia wolnego od dyskryminacji środowiska pracy oraz społeczne i prawne środki ich walki z dyskryminacją.
Warsztaty skierowane są głównie do osób wchodzących na rynek pracy, pracujących w zespołach oraz liderów zespołów w zakładach pracy lub organizacjach pozarządowych.

Warsztat pierwszy – „Różnorodność w miejscu pracy – jak organizować zespół bez dyskryminacji”
Trenerka: Sylwia Garbart (Młodzi Socjaliści, Certyfikat – Stowarzyszenie Trenerów Organizacji Pozarządowych STOP)
Zgłoszenia do dnia 8 marca 2010 r.: olsztyn@mlodzisocjalisci.pl
Organizacja: Młodzi Socjaliści

10 marca

Godz. 17.00
Debata dotyczącą pełnomocników ds. Równego Uprawnienia.
Miejsce: Gazeta Cafe, ul. Kołłątaja 21

Zaproszeni goście:
Piotr Grzymowicz (Prezydent Miasta Olsztyn), Urszula Pasławska (Wicemarszałek Województwa Warmińsko-Mazurskiego), Iwona Arent (posłanka na Sejm RP), Lidia Staroń (posłanka na Sejm RP), Monika Falej (FIKA)
Moderatorka: Beata Maciejewska (Zieloni 2004)
Wpierają nas:
Karolina Malczyk-Rokicińska (pełnomocnik Prezydenta m.st. Warszawy ds. Równego Traktowania), Christine ORAIN (radna Rady Generalnej Departamentu Côtes d’Armor (Kanton Ploufragan)), Bernadette VANDEN DRIESSCHE (przewodnicząca Maison Départamentale des Femmes)

Godz. 14.00-17.00.
Warsztat drugi z cyklu „Kobieta w miejscu pracy”
Miejsce: Centrum Społeczne MS, ul. Warmińska 14/3c

Warsztat – „Masz prawo – kodeks pracy, związki zawodowe oraz inspekcja pracy w obronie przeciwko dyskryminacji”
Trenerka: Barbara Radziewicz (Konfederacja Pracy, Ogólnopolski Związek Bezrobotnych, Certyfikat – Gender Indeks na Warmii i Mazurach)
Zgłoszenia do dnia 8 marca 2010 r.: olsztyn@mlodzisocjalisci.pl
Organizacja: Młodzi Socjaliści

11 marca

Godz. 16.00-19.00
Debata – „Awans – macierzyństwo – wyzysk”
Miejsce: Centrum Społeczne MS, ul. Warmińska 14/3c

Dyskusja o współczesnych problemach pracujących kobiet Początki Międzynarodowego Dnia Kobiet wywodzą się z ruchów robotniczych. Pierwsze obchody Narodowego Dnia Kobiet odbyły się 28 lutego 1909 r. w Stanach Zjednoczonych. Zapoczątkowane zostały one przez Socjalistyczną Partię Ameryki dla upamiętnienia odbywającego się rok wcześniej nowojorskiego strajku pracownic przemysłu odzieżowego, przeciwko złym warunkom pracy. W 1910 roku Międzynarodówka Socjalistyczna w Kopenhadze ustanowiła obchodzony na całym świecie Dzień Kobiet. O tym, z jakimi problemami borykają się współczesne kobiety w miejscach pracy będziemy dyskutować z przedstawicielkami i przedstawicielami takich związków zawodowych jak Niezależny Samorządny Związek Zawodowy „Solidarność”, Ogólnopolskie Porozumienie Związków Zawodowych (OPZZ), Forum Związków Zawodowych (FZZ) oraz organizacji pozarządowych zajmujących się tematyką praw pracowniczych.
Prowadzenie: Barbara Audycka (socjolożka zajmująca się tematem pracy kobiet, doktorantka Instytutu Stosowanych Nauk Społecznych UW, członkini Młodych Socjalistów i Polskiej Partii Socjalistycznej).
Organizacja: Kampania Przeciw Homofobii, Młodzi Socjaliści
Debata powstaje przy wsparciu Fundacji im. Róży Luksemburg

12 marca

Godz. 14.00
Debata – „Zdrowie reprodukcyjne i nierówności społeczne”
Miejsce: Spichlerz, ul. Piastowska 13

Celem debaty będzie omówienie dostępu do opieki zdrowotnej oraz świadczeń zdrowotnych przez obywateli, poruszymy problemy kobiet ich zdrowia oraz dyskryminacji w dostępie opieki do zdrowotnej.
Zaproszeni goście:
Marianna Kunikowska (prezeska Olsztyńskiego Towarzystwa Amazonek), Marta Abramowicz (prezeska Kampanii Przeciw Homofobii – twórcy akcji
„Przyjazny Ginekolog”), lek. med. Zbigniew Łaganowski (NZOZ „Zdrowie Kobiety”)
Organizacja: Kampania Przeciw Homofobii
Debata powstaje przy wsparciu Fundacji im. Róży Luksemburg

13 marca

Godz. 20.00
Imprezowe zakończenie feministycznego tygodnia.
Miejsce: Pub AnderGrant, ul. Kołobrzeska 32

Dziewczyny przejmą gramofony i udowodnią wszystkim, że w towarzystwie dam najlepiej bez dwóch zdań. Parkiet będą rozgrzewać trzy DJ-ki Goga M, Kate Sun z kolektywu No Dix On Dex oraz DJ-ka pochodząca z Olsztyna Maria Huana aka Malaria. Imprezie będą towarzyszyć liczne atrakcje oraz oczywiście zabawa do białego rana. Wino, kobiety i taniec, bo feministki też umieją się bawić. Wstęp absolutnie darmowy, a drzwi szeroko otwarte zarówno dla chłopców jak i dziewcząt.
Organizacja: Kampania Przeciw Homofobii

POZNAŃ

5 marca
Godz. 16.00
Pokaz filmów Delikatnie nas zabijają III oraz Maska twardziela połączone z dyskusją nt. zjawiska przemocy.
Uniwersytet Medyczny, Collegium Stomatologicum, sala 205, ul. Bukowska 70,
Wstęp wolny!

6 marca
Godz. 14 – Poznańska Manifa, (info j.w.)

8 marca
Godz. 12 – 17
Zbiórka krwi na rzecz Kobiet leczonych w Wielkopolskim Centrum Onkologii.
Plac Adama Mickiewicza

Akcja została objęta honorowym patronatem WCO, akcji patronuje Wielkopolski Zarząd Okręgowy Polskiego Czerwonego Krzyża. Wsparcia udziela Rada Osiedla Jeżyce.

13 marca
Godz. 10 – 16
Warsztaty Asertywność – to nasza broń kobieca
ul. Ratajczaka 37,

Koszt udziału: 25 zł,
zgłoszenia pod adresem: manifa8marca@gmail.com z dopiskiem: warsztat.

18 marca
Godz. 19
Pokaz filmów Delikatnie nas zabijają oraz Maska twardziela.
Teatr Ósmego Dnia, ul. Ratajczaka 44, Wstęp wolny!

Odbędzie się także publiczne zdanie raportu z poznańskiej akcji lobbowania na rzecz parytetów. Informacje o miejscu i dacie zostaną podane na stronie http://konsola.org.pl

TORUŃ

6 marca
Godz. 17:00
Monologi waginy na podstawie prozy Eve Ensler
Piwnica Pod Aniołem

Godz. 21:00
Impreza
Pilon
Na imprezie z okazji Dnia Kobiet zagrają: d-Monik, Autinoma/Tekno Kolektyw (Wrocław) , Monster, House/Elektro/Techno (Poznań), Justine d'arc, Drum and Bass/Breakcore (Toruń)
wstęp: 5zł

7 marca
Godz. 13:00 Manifa (info j.w.)

11 marca
Godz. 18:00
Projekcja filmów „Przełamując ciszę” oraz „Podziemne Państwo Kobiet” w ramach Dyskusyjnego Klubu Filmowego „Jazda”
Kino Centrum

Po projekcji dyskusja z udziałem zaproszonych gości.

Dokument „Przełamując ciszę” prezentuje historie kobiet napisane przez życie i opowiedziane przez nie same. Bohaterki z 6 krajów Europy Środkowej i Wschodniej (Polska, Litwa, Słowacja, Mołdawia, Gruzja i Ukraina) podzieliły się z widzami swoimi życiowymi doświadczeniami w sferze praw reprodukcyjnych i seksualnych. Film mówi o łamaniu praw kobiet w poszczególnych krajach Europy Środkowej i Wschodniej i wyraźnie pokazuje tego skutki: aborcję, ciąże nastolatek, epidemię HIV/AIDS. W polskiej części filmu wypowiadają się m.in. kobiety, które doświadczyły skutków restrykcyjnej ustawy antyaborcyjnej – Alicja Tysiąc i Barbara Wojnarowska oraz inne osoby zaangażowane w walkę o prawa kobiet.
Autorki filmu mają nadzieję, że dokument pomoże zwiększyć świadomość społeczeństw krajów Europy na temat dramatów kobiet, problemów z egzekwowaniem swoich praw. Wielu tych dramatów można by łatwo uniknąć, gdyby tylko politycy właściwie wywiązywali się ze swoich zobowiązań wobec społeczeństwa.

„Podziemne państwo kobiet” to obraz polskiej rzeczywistości, w której ustawa antyaborcyjna funkcjonuje tylko na papierze. Osiem kobiet, które dokonały nielegalnej aborcji, zdecydowało się na pierwszą w Polsce publiczną opowieść o swoim doświadczeniu.
W Polsce od 1993 roku obowiązuje ustawa antyaborcyjna, na mocy której przerywanie ciąży z przyczyn społecznych jest zakazane. Tymczasem liczba aborcji dokonywanych w Polsce nielegalnie jest szacowana nawet na 200 tysięcy rocznie. Dostęp do bezpiecznego zabiegu przerwania ciąży jest w dużej mierze kwestią pieniędzy.
Mimo tak częstych nielegalnych zabiegów przerywania ciąży nie rodzi się w Polsce ruch dążący do zmiany prawa. Autorki filmu próbują odpowiedzieć na pytanie, dlaczego tak się dzieje, cofając się do rzeczywistości z początków lat 90. i odsłaniając bezsilność ruchu obywatelskiego wobec politycznych targów. O komentarze zwracają się do czołowych działaczek ruchu pro-choice, reprezentantek różnych generacji: Kazimiery Szczuki, Katarzyny Bratkowskiej, Ewy Dąbrowskiej-Szulc, Marii Jaszczuk, Kingi Jelińskiej, Rebeki Gomperts, Wandy Nowickiej i Małgorzaty Tarasiewicz.
„Podziemne państwo” kobiet ma stać się słyszalnym głosem za prawem kobiet do podejmowania decyzji o swoim życiu. Liczymy na otwarcie publicznej debaty, w czasie której wyłoni się ruch obywatelski działający na rzecz zmiany ustawy.

TRÓJMIASTO

3 marca
Godz. 18.00
Pokaz filmu dokumentalnego Agnieszki Arnold „Bunt Janion”.
Nowa Synagoga przy Partyzantów 7 we Wrzeszczu

Janion mówi w filmie: (…) diagnoza wymaga (…) przede wszystkim przetworzenia niebywałego rozmachu emocjonalnego i ekspresyjnego w wielki ruch intelektualny.
W dyskusja na temat kondycji współczesnego ruchu intelektualnego w Polsce wezmą udział: Agnieszka Arnold, prof. Ewa Graczyk, Katarzyna Czeczot i Monika Popow. Spotkanie poprowadzi Lidia Makowska.

Godz. 19.00
Bieda i wykluczenie społeczne. Strategie zaradcze na błędy 20 lat transformacji.
Świetlica Krytyki Politycznej

Podczas spotkania zastanowimy się, w jaki sposób 20-lecie polskiego liberalizmu wpłynęło na polskie społeczeństwo. Punktem odniesienia będzie książka Stracone szanse? Bilans transformacji 1989-2009 pod redakcją Jakuba Majmurka i Piotra Szumlewicza.
Goście: Magdalena Żadkowska, Jakub Majmurek, Piotr Szumlewicz, Grzegorz Ilnicki. Prowadzenie: Łukasz Zaremba.

5 marca
Godz. 20:00
impreza z cyklu PLAYGIRL organizowana przez Nieformalną Grupę Pomoże
Klub Pestka w Sopocie
Więcej: http://ngpomoze.bloog.pl/

6 marca
Po zakończeniu Solidarnego Marszu Kobiet zapraszamy wraz z Gdańską Galerią Fotografii Muzeum Narodowe w Gdańsku i Gdańską Galerią Guntera Grassa do wspólnego celebrowania święta kobiet wydarzeniami pod wspólnym tytułem: 3 kobiety 6 marca

Godz. 15.00
Bogna Burska, Wideo 2004-2008
- artystka komentuje własne prace w Gdańskiej Galerii Fotografii
Bogna Burska jest jedna z najważniejszy współczesnych polskich artystek wideo. Podobnie jak w projektach fotograficznych, jej realizacje wideo odznaczają się wyrafinowaniem i inteligentnym badaniem kanonów estetyki. Wykorzystując sekwencje z popularnych filmów, Burska ukazuje mechanizmy powstawania narracji cywilizacyjnych. Ulubiona technika found footage służy jej do konstruowania i melancholijnych, dramatycznych a nie pozbawionych humoru opowieści o relacji kobiet i mężczyzn. Artystka z przenikliwością odnajduje w obrazach już znanych zupełnie nowe znaczenia.
Zobaczymy:
- Piece of Jade [Kawałek jadeitu], czas: 8'03''
- God is Vain [Bóg jest próżny], 2006-2008 czas: 23'27''
- Arachne, 2003, czas: 5'03''
- Rain in Paris [Deszcz w Paryżu], 2004, czas: 10'52”
- Małgorzata, 2006, czas: 6'33''

Godz. 16.45
Honorata Martin Sen
projekcja w Galerii to-be

Godz. 17.00
Honorata Martin, Ula Wasielewska, …muje dzikie węże
wernisaż wystawy w Gdańskiej Galerii Guntera Grassa (4G)

Konfrontacja dwóch różnych charakterów i temperamentów kobiet, które spędziły razem większość życia, przeprowadzając miliardy rozmów na tematy wszystkie i żadne. Zestawieniu
ich najnowszych projektów przyświeca chęć poznania swoich prac we wspólnym kontekście. Zrozumieniu co je łączy a co dzieli, czy prace wchodzą w polemikę, czy uzupełniają się w milczeniu. Czy zaistnieje napięcie, czy harmonijna synteza.
wstęp wolny

WARSZAWA

3 marca
Godz. 19:00
Feministyczny Salon Historyczny „Z głodu na ulice. Protesty i demonstracje kobiet w Polsce i Europie w XX wieku”
Powiększenie, ul. Nowy Świat 27 (w podwórku)

Organizuje: Feministyczny Salon Historyczny
Kiedy i gdzie kobiety organizowały się dla wywalczenia godziwych warunków życia dla siebie i swoich rodzin? Jak organizowany był taki protest? Kto stał na jego czele? Był to spontaniczny akt niezadowolenia, czy uprzednio przygotowana i przeprowadzona akcja protestacyjna? Jak licznie kobiety uczestniczyły w tych protestach? Co udało się dzięki nim uzyskać? To tylko nieliczne pytania, które zostaną postawione ekspertom i ekspertkom podczas dyskusji. Zastanowimy się nad fenomenem strajków i demonstracji kobiecych w obronie praw do godnego życia. Wstęp wolny.

Godz. 20:00
„Kobiety w sytuacji krytycznej”, reż. Krystyna Janda
Och-Teatr, ul. Grójecka 65

Przyszła panna młoda, wyczerpana młoda matka, samotna wdowa, porzucona przez męża zapalczywa hodowczyni kaktusów i piosenkarka… Pięć monologów i pięć różnych głosów, w których autorka sztuki Murray-Smith przełamuje stereotypowy obraz współczesnej kobiety, ukazując Jej prawdziwe, często tragikomiczne, choć i wzruszające oblicze.

4 marca
Godz. 19:00
Spotkanie autorskie Sylwii Chutnik wokół książki „Dzidzia”
Nowy Wspaniały Świat, ul. Nowy Świat 63 (róg Świętokrzyskiej)

„W podwarszawskich Gołąbkach Stefania Mutter denuncjuje Niemcom dwie Polki, skazując je na śmierć. Pół wieku później wnuczka Stefanii, Danuta, rodzi Dzidzię: zdeformowaną fizycznie i upośledzoną dziewczynkę. Dzidzia jest… „zemstą Historii” i utrapieniem. Może zostanie świętą w miejscowym kościele? Wstrząsająca, kontrowersyjna opowieść o naszym narodowym charakterze, kompleksach i głupocie. Klimat makabrycznego snu”. Trzeba przeczytać i warto tam być. Wstęp wolny.

Godz. 20:00
„Kobiety w sytuacji krytycznej”, reż. Krystyna Janda
Och-Teatr, ul. Grójecka 65

Przyszła panna młoda, wyczerpana młoda matka, samotna wdowa, porzucona przez męża zapalczywa hodowczyni kaktusów i piosenkarka… Pięć monologów i pięć różnych głosów, w których autorka sztuki Murray-Smith przełamuje stereotypowy obraz współczesnej kobiety, ukazując Jej prawdziwe, często tragikomiczne, choć i wzruszające oblicze.

Godz. 21:30
Po raz pierwszy w Warszawie QUEERSLAM
UFA, ul. Solidarności 82
Organizują: UFA i Nowa Mina Kultury

5 marca
Godz. 18:00
MANIFA. REWOLUCJE. 3 Debaty na 10-lecie: „Jak Manify zmieniły Polskę?”
Nowy Wspaniały Świat, ul. Nowy Świat 63 (róg Świętokrzyskiej)

Debata otwarta + pokaz filmów manifowych. Porozmawiamy o tym, jak Manifa odnajdywała się w przestrzeni miejskiej, w jaki sposób zmieniał się przekaz medialny o niej, o tym kto i dlaczego szedł i idzie w Manifie. Po debacie odbędzie się projekcja filmów. Wstęp wolny.

Godz. 19:00
„Ctrl C + ctrl V” wernisaż fotografii Patrycji Mic
Skafander, ul. Miodowa 1

W życiu każdej kobiety przychodzi ten moment przełomu, odkrycia, kiedy w naszych drobnych codziennych gestach, mimice, ruchach ciała, sposobie mówienia i sposobie zachowania – dostrzegamy i uświadamiamy sobie własną matkę. W lustrzanym odbiciu widzimy coraz wyraźniej Jej, a nie własną twarz. I może to być chwila radości i dumy, a może to być też chwila odrzucenia, ucieczki i braku akceptacji. Moment ten był inspiracją do projektu „Ctrl C + ctrl V”. Zapraszamy na wyjątkową wystawę skłaniającą do refleksji na temat więzi matki i córki.

Godz. 21:30
Maraton filmowy „Rewolucje kobiet” (Była sobie dziewczyna, reż. Lone Scherfig – pokaz przedpremierowy, Volver, reż. Pedro Almodovar, Irina Palm, reż. Sam Garbarski)
Kino Muranów, ul. Gen. Andersa 1

„Była sobie dziewczyna” to film, którego scenariusz oparty został o autobiograficzne wspomnienia brytyjskiej dziennikarki Lynn Barber. Jest to niebanalna historia osadzona w Londynie lat sześćdziesiątych. Film został nominowany do Oskara 2010 w trzech kategoriach – Najlepszy Film, Najlepszy Scenariusz Adaptowany, Najlepsza Główna Rola Kobieca.
W filmie „Volver” bohaterkami są kobiety, reprezentujące trzy pokolenia tej samej rodziny – babka, matka, siostra i córka. Jego bohaterki kryją w sobie mroczne tajemnice, są ciężko doświadczane przez życie, ale – czego dowodzi film – potrafią znaleźć swoje miejsce na ziemi i nigdy nie tracą nadziei.
„Irina Palm” to historia kobiety, której wnuk zapada na ciężką chorobę a ona potrzebuje pieniędzy na jego leczenie. Robi więc wszystko, aby uzyskać potrzebne fundusze, ostatecznie znajdując pracę w nocnym klubie. Bilet na maraton w promocyjnej cenie 30 zł.

6 marca
Godz. 16:00
MANIFA. REWOLUCJE. 3 Debaty na 10-lecie: „Solidarne w kryzysie. Solidarne w walce”
Nowy Wspaniały Świat, ul. Nowy Świat 63 (róg Świętokrzyskiej)

Debata z udziałem działaczek związkowych, pokaz filmów dokumentujących polskie strajki kobiet z ostatnich kilku lat oraz filmu „Niezłomne” (reż. Katja von Garnier)
Na pokazie zostaną wyświetlone m.in. filmy: „Białe miasteczko” o proteście pielęgniarek z czerwca 2007 r., „Protest radomski” o proteście pielęgniarek z sierpnia 2009 r. oraz „Strajk w Tesco”. Po debacie z udziałem m.in. uczestniczek strajków, odbędzie się projekcja filmu „Niezłomne”. Jest to historia oparta na faktach, której akcja dzieje się na przełomie XIX i XX wieku. Jest to opowieść o Alice Paul, znanej bojowniczce o prawa kobiet, która w 1913 roku wraz z Lucy Burns powołuje komitet ds. obrony praw kobiet. Organizacja przewodzi strajkom głodowym, demonstracjom przed Białym Domem i innym akcjom, które mają zwrócić uwagę opinii publicznej i spowodować uzyskanie przez kobiety praw wyborczych.

Godz. 20:00
Impreza przedmanifowa: akcja artystyczna: Komuna Warszawa, koncert: ZROBIĘ TO SOBIE (dziewczęcy elektro pop z Wrocławia), LIFE SCARS (dziewczęcy, garażowy crust-punk z politycznym przekazem, Biała Podlaska), Djanes
UFA, ul. Solidarności 82, organizuje UFA

7 marca
Godz. 18:00
Spotkanie z przedstawicielkami grupy Gender Lviv
UFA, ul. Solidarności 82

Gender Lviv to polsko-ukraińska grupa równościowa, zawiązała się około rok temu we Lwowie. Powstanie grupy było zainicjowane przez kilka dziewczyn, które postanowiły wspólnie organizować spotkania i warsztaty o tematyce feministycznej i genderowej. Podczas spotkania z nimi będziemy rozmawiać m.in. o sytuacji kobiet i mniejszości seksualnych na Ukrainie, kondycji feminizmu i jego odbiorze w społeczeństwie ukraińskim. Wstęp wolny.

8 marca
100. DZIEŃ KOBIET

Godz. 19:00
Spotkanie wokół najnowszej książki Agnieszki Graff „Magma…” (Wydawnictwo Krytyki Politycznej)
Nowy Wspaniały Świat, ul. Nowy Świat 63 (róg Świętokrzyskiej), organizuje: CK Nowy Wspaniały Świat

Wybór najnowszych tekstów Agnieszki Graff to wyjątkowa próba bilansu minionego dwudziestolecia – pisana z wciąż niedocenianej perspektywy zaangażowanego feminizmu. Magma… to przede wszystkim bardzo osobista historia triumfów i klęsk polskiego ruchu feministycznego, jego politycznych uwikłań, wewnętrznych sprzeczności – a także zaskakująca krytyka polskich realiów społeczeństwa obywatelskiego. Wstęp wolny.

Godz. 21:00
CYKL WOLNE PONIEDZIAŁKI Joanna Duda (fortepian)
Nowy Wspaniały Świat, ul. Nowy Świat 63 (róg Świętokrzyskiej), organizuje: CK Nowy Wspaniały Świat

Joanna Duda to pianistka, kompozytorka, improwizatorka. Dotychczas przede wszystkim występowała z innymi muzykami. Wychodzenie samej na scenę wydawało jej się nieco nudne, a przy tym męczące. Po latach, przemyślawszy kwestię w dwie sekundy, zmieniła zdanie i na tym koncercie raczej nie będziecie się nudzić. Wstęp wolny.

12 marca
Godz. 19:00
Wernisaż wystawy PATCHWORK
UFA, ul. Solidarności 82, organizuje: UFA

Wystawa zorganizowana jest w ramach projektu Stowarzyszenia Praktyków Kultury, prowadzonego w Schronisku dla Nieletnich i Zakładzie Poprawczym w Warszawie-Falenicy. Podczas sesji fotograficznej dziewczyny były zarazem stylistkami, wizażystkami i modelkami (w tle widać mury i kraty). Po sesji fotograficznej odbyły się warsztaty tożsamościowe. Uczestniczki – ze swoimi zdjęciami w rękach – pracowały nad obrazem siebie we własnych oczach. Na podpisy po zdjęciami składają się fragmenty wypowiedzi wychowanek zakładu zebrane podczas warsztatów tożsamościowych oraz fragmenty wierszy i piosenek powstałych przy okazji innych projektów Stowarzyszenia, w których dziewczyny brały udział. Wstęp wolny.

13 marca
Godz. 10:00-16:00
Manifowy turniej piłki nożnej dla kobiet
Hala Sportowa OSiR, Targówek, ul. Ossowskiego 25, organizują: Warszawskie Chrząszczyki

Na turniej zapraszamy siedem drużyn kobiecych, amatorskich (zrzeszonych lub nie). Szczegóły o zgłoszeniach i zapisach znajdziecie w regulaminie dostępnym na stronie www.chrzaszczyki.com.pl. Główną nagrodę dla drużyny zwycięskiej ufunduje nowy portal turystyczno – społecznościowy GO and PLAY travel (www.goandplay.pl).

20 marca
UFA i Obiekt Znaleziony zapraszają na:
Godz. 19:30 Premierę nowego programu Barbie Girls „Teleswizja”
22:00 Imprezę crossdressingową
miejsce: Obiekt Znaleziony, ul. Małachowskiego 3 (podziemia Galerii Zachęta), organizują: Obiekt Znaleziony i UFA

Impreza jest organizowana w związku z otwarciem w Galerii Zachęta wystawy „Gender check/ Sprawdzam płeć. Kobiecość i męskość w sztuce Europy Wschodniej” (można ją oglądać od 20.03.2010).

63 komentarzy do:MANIFY 2010 – rozkład jazdy

  • Maciek

    [Re: MANIFY 2010 - rozkład jazdy]

    HEj, a czemu Homiki wystepuja w Manifie? skoro przeciw wszelkiej dyskryminacji to czemu sie nie angazuja w walkie z dyskryminacja Romow w polskich szkolach? Oraz, nie wspieraja rownie aktywnie walki niepelnosprawnych o rownouprawnienie… czy wspierane byly starania niedowidzacych o wyrazne oznaczenie metra w Warszawie… rozumiem, ze nie ma mozliwosci walczyc na zbyt wielu frontach, ale czemu akurat MANIFA???? Serio bylbym wdzieczny za naswietlenie… Pozdrowienia Maciek

  • Soniasonia

    [Re: MANIFY 2010 - rozkład jazdy]

    Ruch feministyczny jest generalnie pozytywnie nastawiony do walki o prawa osób LGBT, natomiast wśród np. niewidomych znajdziemy przedstawicieli wszystkich możliwych światopoglądów, którzy najprawdopodobniej nie chcieliby być wiązani z „pedałami”. A wśród tradycjonalistycznych Romów homofobia jest raczej powszechna…

  • MiMi

    [Re: MANIFY 2010 - rozkład jazdy]

    Myślę, że feminizm i ruchy gej-les mają bardzo zbieżne cele, to pariarchat jest odpowiedzialny za homofobię. Zresztą homiki też powinny się angażować w ruchy wolnościowe, a co do Romów, to obawiam się, że przy całym swoim konserwatyzmie, niekoniecznie chcieliby pomocy gejów. Niepełnosprawni tak samo.

  • MAciek

    [Re: MANIFY 2010 - rozkład jazdy]

    @MIMI: czuje nosem lekki fanatyzm :) patriarchat w Grecji nie przeszkodzil w otwarciu na homoseksualizm … Ale ogolnie sie zgadzam, na Manife idziemy :)

  • Uschi

    [Re: MANIFY 2010 - rozkład jazdy]

    @Maciek
    polecam zerknięcie na baner na górze pierwszej strony homików, zaraz na środku ;)
    taki o dyskryminacji, znaczy ;)

  • Sven

    [Re: MANIFY 2010 - rozkład jazdy]

    ,,i że zgodnie z wszelkimi zasadami przyzwoitości należy im się połowa praw”

    O.K. W takim razie także połowa obowiązków. Zacząć można by od komisji wojskowych, na których mimo zniesienia poboru, młodzi faceci wciąż muszą się pokazywać. Stanie w samych gaciach i bycie oglądanym jak zwierzak powinno się stać także udziałem kobiet.
    Potem obowiązkowo kwotowanie miejsc pracy w kopalniach i tym podobnych miejscach. To nie jest sprawiedliwe, żeby w katastrofach górniczych umierali wyłącznie mężczyźni.

    ,,Czytasz prasę, oglądasz telewizję, słuchasz radia, widzisz reklamy na billboardach i ciągle natykasz się na seksizm, dyskryminację kobiet, sprzedawanie towarów przy pomocy kobiecego ciała.”

    Czytam prasę i wciąż się natykam na zdjęcia zarówno atrakcyjnych kobiet, jak i atrakcyjnych mężczyzn reklamujących różne produkty. Jedyna różnica polega na tym, że faceci nie wybuchają szaloną zazdrością na widok atrakcyjniejszych przedstawicieli własnej płci i nie urządzają manif z powodu tego, że zobaczyli seksowniejsze męskie ciało niż własne na jakimś plakacie.

  • Sven

    [Re: MANIFY 2010 - rozkład jazdy]

    @MIMI

    ,,to pariarchat jest odpowiedzialny za homofobię”

    To musi być wspaniałe, mieć taką uproszczoną wizję świata, która na wszystko daje łatwą i szybką odpowiedź.

  • Marzec

    [Re: MANIFY 2010 - rozkład jazdy]

    A co ma napisać w komentarzu? Podręcznik akademicki? Twoje odpowiedzi też są szybkie i łatwe. Jak można chcieć emancypacji gejów i lesbijek bez włączenia się w sprawy kobiet np. na kwestię legalności aborcji? Postęp cywilizacyjny musi działać na różnych polach równolegle, bo nie istniejemy w próżni, a mechanizmy są podobne. To nasza wspólna sprawa, bo chodzi o wizję społeczeństwa i wybór.

  • Maciek

    [Re: MANIFY 2010 - rozkład jazdy]

    @ USHI – jam slepym, gdzie ten baner>>>>???

  • Uschi

    [Re: MANIFY 2010 - rozkład jazdy]

    @Maciek
    linkuje do tego ;)
    http://przeciwdzialajdyskryminacji.pl/

    i to jest projekt zrobiony przez homiki (również dosłownie, bo współrealizowało go Stowarzyszenie Otwarte Forum). i dotyczy różnej dyskryminacji. (i niestety, twórcy spotkali się z niezwykle silną homofobią w grupach wykluczonych)

    a dlaczego popieramy akurat tak mocno feminizm? bo prawa kobiet i prawa mniejszości seksualnych mają sporo wspólnego i na szczęście feministki rzadko odżegnują się od nas, a my od nich.

    i tak, homofobia jest produktem społeczeństwa patriarchalnego, z jego uwielbieniem i uwzniośleniem męskości i negowaniem wszystkiego, co jest mężczyzną, a do wzorca męskiego się nie chce zmieścić (czyli pedała wstrętnego), oraz co jest kobietą, a nie mdleje z rozkoszy na myśl o pożądliwym spojrzeniu faceta (czyli lesby wstrętnej). tak, to jest uproszczenie, ale nie każde uproszczenie jest błędem. po rozwinięcie tej tezy trzebaby się wybrać na gendery, albo poczytać ;)

  • Sven

    [Re: MANIFY 2010 - rozkład jazdy]

    @Marzec

    To do mnie?
    Wprawdzie akurat jestem za prawem do aborcji, ale uważam, że będąc gejem i wypowiadając się autorytatywnie na ten temat, stałbym się tak samo śmieszny jak księża udzielający porad małżeńskich.

    Poza tym poglądy dotyczące niezwykłej opresji kobiet związanej z faktem, iż na niektórych plakatach widać modelki w bikini są raczej całkowicie średniowieczne i trochę za bardzo przypominają mi opinie holenderskich muzułmanów, żebym je mógł w jakikolwiek sposób łączyć z postępem cywilizacyjnym.
    Wolę się już włączać w sprawy mężczyzn niż w sprawy kobiet, zwłaszcza odkąd Magdalena Środa zaczęła definiować te pierwsze jako organizację Mistrzostw w Polsce:) A za tym faktycznie jestem całym sercem;)

  • Sven

    [Re: MANIFY 2010 - rozkład jazdy]

    @Uschi

    Och, znowu powinienem czytać prawdę objawioną = gendery. Już mi tu jedna osoba próbowała robić wykład z Butler, po czym popisała się wyjątkową jej nieznajomością oraz przyznała, że czytała tylko we fragmentach. Przy czym akurat Butler jest przynajmniej ciekawa w kwestii nawiązań do Hegla, tzw. Gendery są natomiast pseudonauką, która nie zachowuje podstawowych wymogów naukowego procesu dochodzenia do różnych tez i wniosków.

    Twoje uproszczenia SĄ niestety błędem. W Polsce z pewnością nie ma tak silnych, tradycyjnych wyobrażeń na temat męskości jak w Argentynie, Hiszpanii a nawet w Anglii a mimo to tamte kraje uchodzą za o wiele bardziej tolerancyjne niż Polska. Wątpie też aby Czechy jakoś drastycznie się od Polski różniły pod tym względem.

    W moim kraju,Holandii, pogląd, iż feministki są popieprzone jest bardzo powszechny (moim zdaniem zdecydowanie bardziej niż w Polsce) a mimo to poziom tolerancji w stosunku do gejów, jest najwyższy na świecie. Holandia słynie bowiem z liberalnego podejścia do seksualności- dlatego nie lubi się tam żadnych cenzorów- ani obrażonych gołym cyckiem feministek, ani zniesmaczonych pocałunkiem dwóch mężczyzn katolików itd. itp.

  • Maciek

    [Re: MANIFY 2010 - rozkład jazdy]

    @ Ushi
    Z argumentami sie w pelni zgadzam i dzieki za wyjasnienie :) NB – czy dla lesbijki spotkanie feministki moze miec kontekst erotyczny? Zastanawiam sie, bo jakby byla tak silna grupa facetow wspierajacych facetow, takich maskulinistow, to dla mnie spotkania w ramach tej grupy by mogly byc ekscytujace :) Poza jakimkolwiek innym kryterium, oczywiscie :) )

  • krzsz1986@o2.pl

    [Re: MANIFY 2010 - rozkład jazdy]

    Nietrudno zgadnąć, co wspólnego może mieć walka o prawa osób homoseksualnych z postulatami feministek: rozwiązłość. Niektórym gejom i lesbijkom zależy na związkach partnerskich, owszem, ale inni chcą po prostu piep**** się w spokoju i najlepiej, nie ukrywając tego. Podobnie (niektóre?) feministki: chcą się skrobać na żądanie. Nie każdy musi to popierać, nawet gej. Na szczęście w życiu społecznym nadal obowiązują pewne normy i raczej nie zanosi się na zasadnicze zmiany. Trochę żal, że tracą na tym osoby homoseksualne, którym na razie odmawia się zawierania małżeństw. Trudno, może zdarzy się cud ;) Sven napisał, że w Holandii bardziej powszechnie niż w Polsce feministki uważa się za popieprzone. Moim zdaniem różnica polega na tym, że w Polsce feministek nie traktuje się do końca poważnie. Wprawdzie nie wiem, jak jest w Holandii, ale wnioskuję z wypowiedzi Svena, że jest inaczej.

    Inna sprawa, inny temat: zastanawiam się czasem, gdzie można spotkać feministki. Na co dzień, a nie od święta, jak np. Manifa. Na uczelni widuję dziesiątki młodych kobiet – przytłaczająca większość stara się wyglądać atrakcyjnie dla mężczyzn, robi makijaż, ubiera kobieco – właśnie tak jak na billboardach z seksownymi paniami, próbującymi swoim ciałem zachęcać do zakupów inne kobiety. Nie słyszałem, by któraś przyznała się do bycia feministką.

  • Maciek

    [Re: MANIFY 2010 - rozkład jazdy]

    @krzsz1986: nie wiem dlaczego uwazasz, ze postulatem feministek jest skrobanie na zadanie, a gejow piep*** sie w spokoju, czyzby wlasne poglady tu przebijaly? Promiskuityzm nie wiaze sie z emancypacja kobiet wedlug mnie w zaden sposob a skrobanie, jak to nazywasz ,raczej jest srodkiem w drastycznych sytuacjach niz celem… chyba, ze jestesmy z innych planet, ty i ja, co calkiem mozliwe PS – gdzie mozna spotkac feministki na codzien? A ciekawe po czym je chcesz rozpoznac? :)

  • krzsz1986@o2.pl

    [Re: MANIFY 2010 - rozkład jazdy]

    @ Maciek

    To było nieśmiałe pytanie z mojej strony: po czym je można poznać? :) Czy np. jeżeli kobieta maluje twarz i paznokcie oraz zakłada ubrania podkreślające jej seksualność, to może być feministką? Albo: czy feministką może być kobieta, która lubi, gdy jej wygląd przyciąga uwagę mężczyzn?

    Jeśli chodzi o rozwiązłość, którą nazywasz promiskuityzmem, to oczywiście trochę przejaskrawiłem. Nie chodziło mi o postulaty homoseksualistów czy feministek w ogóle, ale o szeroko rozumianą część wspólną. Ktoś wyżej pytał, dlaczego organizacje LGBT nie angażują się w innego rodzaju działalność [niepełnosprawni, itp] tak jak w sprawy feministek, a ja spróbowałem udzielić odpowiedzi, wskazując na charakter postulatów obu grup. Z oceną działań feministek jest pewien problem. W Polsce kobiety generalnie nie są dyskryminowane, dlatego feministki wymyślają dziwne rzeczy. Nie chcę o tym pisać. Najlepszym podsumowaniem będą ich własne hasła. Oto mój ranking:

    1. „Hasło dowolne, chcemy być wolne” [2008]

    2. „Moje życie – mój wybór” oraz „3 razy TAK: TAK dla edukacji seksualnej, TAK dla antykoncepcji, TAK dla prawa do aborcji” [2002]

    3. „Nie daj sobie zamknąć ust byle czym” [2001]

    Hasło nr 1 i nr 3 dowodzą, że w Polsce feministkom naprawdę trudno wymyślić cokolwiek sensownego. Trzeba się pogodzić z tym, że nie jest się mężczyzną i spróbować polubić swoją płeć. Jeśli chodzi o hasło nr 2: zalecam konsekwentne stosowanie antykoncepcji, bo na aborcję na żądanie w Polsce zgody nie będzie. Sam jestem temu przeciwny, bo moim zdaniem, to po prostu nieludzkie. Obecny stan prawny dopuszczający aborcję w przypadku gwałtu i uszkodzenia płodu jest OK. Wolna, niezależna, samodzielna kobieta nie powinna dać łatwo zrobić sobie dzieciaka. Jeśli chodzi o edukację seksualną, to oczywiście jest potrzebna.

    Plus, że ładnie się uśmiechasz.

  • Sven

    [Re: MANIFY 2010 - rozkład jazdy]

    @krzsz1986@o2.pl

    Nie, feministki nie są traktowane poważnie w Holandii:) To znaczy te kobiety, które jak Hirsi Ali walczą o prawa muzułmanek (które w przeciwieństwie do Holenderek i Polek, faktycznie żyją w patriarchacie) są szanowane i popierane. Jeśli chodzi o taki właśnie feminizm, o jakim mówię, raczej nie są. Ich działalność ogranicza się właściwie do jednego pisma (Opzij), jest ich trochę u Zielonych.
    Kiedyś, we wczesnych latach 70. próbowano wcielać te różne dziwne pomysły- dziś to raczej temat żartów. W przeciwieństwie do Szwecji, nie ma już dawno przedszkoli, w których dziewczynki dostają autko a chłopcy lalunię.
    A już z całą pewnością nie było mi dane w Holandii spotkać mężczyzn feministów- ani hetero ani homo.

    W kwestii promiskuityzmu wydaje mi się, że jest to kwestia indywidualna- nie jest to moim zdaniem nic złego, choć nie jest to do końca mój styl życia. Mam natomiast wrażenie (oparte na różnych lekturach), że feministki mają raczej skłonność do demonizowania męskiej seksualności (stąd to tropienia każdego cycka w reklamie- bo to takie ,,obleśne”, że facetów to kręci). To mi się wydaje dla gejów znacznie niebezpieczniejsze niż ,,patriarchat”, bo im więcej zakłamania seksualnego tym gorzej dla gejów.

  • krzsz1986@o2.pl

    [Re: MANIFY 2010 - rozkład jazdy]

    @ Sven

    Promiskuityzm? Toleruję rozwiązłość, jestem tolerancyjny. Nawet jeśli uważam, że to szkodliwe, to nie dla mnie, bo to nie mój styl życia, dlatego nieszczególnie mnie to obchodzi. Generalnie nie zajmuje mnie bardzo to, co ktoś robi w domu, w sypialni. Jeśli wychodzi z tym na ulicę, to oczywiście zmienia postać rzeczy. Jestem przywiązany do pewnych wartości i zasad współżycia społecznego, które najogólniej można nazwać przyzwoitością. Powtórzę: nie chodzi mi o to, co ludzie robią w swoim domu, ale z czym wychodzą na ulicę, itd. Rozumiem, co mają na myśli prawicowi politycy, mówiąc o zagrożeniach dla instytucji rodziny. Oczywiście zasadniczo różnię się od nich: w związkach partnerskich osób tej samej płci widzę szansę na rozszerzenie pojęcia rodziny i wzmocnienie życia rodzinnego.

    Wracając do bab. Tak na pierwszy rzut oka, feministki rzeczywiście demonizują męską seksualność. Bynajmniej nie po to, by stać na straży dobrych obyczajów. Zależy im raczej na tym, by kobieca seksualność zdominowała męską, na temat której mają częściowo fałszywe wyobrażenia. Feminizm nie musi wcale oznaczać nieogolonych nóg. Ma również swoją upudrowaną wersję, obecną w niebranżowych środkach przekazu. Nie twierdzę, że jest w tym coś złego, ale jako facet [chociaż homo], mogę się z tego pośmiać. Niedawno zadałem sobie trochę trudu i przez pewien krótki okres zbierałem nagłówki zabawnych artykułów z głównej strony jednego z największych portali internetowych. Oto przykłady:

    1. Gdy mężczyzna nie może (kobiety chcą więcej seksu, a mężczyźni są zmęczeni po pracy).
    2. Moje życie bez seksu
    (autorka tego artykułu zrezygnowała z seksu i zamiast czuć frustrację, rozkwitła, a mężczyźni szaleją, by się z nią przespać i są na każde jej skinienie).
    3. One wybrały młodszych mężczyzn.
    4. Złodziejki mężów.

  • Bert

    [Re: MANIFY 2010 - rozkład jazdy]

    „w związkach partnerskich osób tej samej płci widzę szansę na rozszerzenie pojęcia rodziny i wzmocnienie życia rodzinnego.”
    Nie wiesz chyba, co to jest rodzina. Myślę, że nie wiesz również, co to małżeństwo… A może chciałbyś zmienić znaczenie tych słow? ;)

  • Sven

    [Re: MANIFY 2010 - rozkład jazdy]

    @krzsz1986@o2.pl

    Cóż, pochodzę z kultury, w której o życiu seksualnym mówi się bardzo otwarcie. Znajoma Polka mieszkająca w Maastricht powiedziała mi, że pierwszym szokiem kulturowym jaki przeżyła była ankieta uliczna w telewizji, gdzie pytano facetów ile razy dziennie mają erekcję :) Mnie bardziej szokuje to co widzę w Polsce. Jest tu mnóstwo ludzi, którzy swoją rozwiązłością zdecydowanie przeganiają Holendrów a potem opowiadają umoralniające historie o upadku tradycji.
    Nie wydaje mi się aby otwarty stosunek do seksualności zagrażał rodzinie. Myślę, że generalnie większość facetów w pewnym wieku ,,eksperymentuje” a potem się wyciszają:) Jak to jest z kobietami nie wiem:)

    Feminizm, o którym piszesz to feminizm pism dla kobiet. Ten nie jest jeszcze najgorszy, bywa tylko nieco żenujący. Ja np. wczoraj postanowiłem raz być typowym gejem i oglądnąć ,,Rozmowy w toku”:) Starczyło mi cierpliwości na 5 minut:) Jakaś pani psycholog popadła w antymęską furię i zaczęła tłumaczyć zaproszonej do studia dziewczynie, że jeśli ta lubi flirtować to musi sobie zdawać sprawę z tego, że ONI chcą od niej seksu i ONI potem mówią o niej, że jest ,,łatwa” (i tu pytanie do męskiej części publiczności) : bo przecież WY tak mówicie prawda?
    Pomijam już, że pani psycholog zapomniała, że czasem faceci chcą aby flirt przerodził się w związek, ale nawet jeśli chcą się z daną dziewczyną przespać to co wtym złego? Dla mnie najgorsze jest bawienie się cudzymi uczuciami i dlatego bardziej oburzają mnie dziewczyny, które miesiącami zwodzą facetów niż faceci, którzy chcą seksu.

  • Bert

    [Re: MANIFY 2010 - rozkład jazdy]

    „Nie wydaje mi się aby otwarty stosunek do seksualności zagrażał rodzinie.” – a to się dopiero okaże. Musi kilka pokoleń przeminąć. Nie zapominaj, że ta „kultura, z której pochodzisz” [nawiasem - rzeczywiście z niej pochodzisz, urodziłeś się i wychowałeś tam?] ma ten otwarty stosunek do seksu i seksualności od stosunkowo niedawna. A kryzys instytucji rodziny jest tam JUŻ świetnie widoczny.

  • Soniasonia

    [Re: MANIFY 2010 - rozkład jazdy]

    Zdaje mi się, że część wypowiadających się panów nie rozumie założeń feminizmu. Polecam im przeczytanie dostępnego w dzisiejszych Wysokich Obcasach wywiadu z Magdaleną Środą. Jeśli nie mają możliwości, po krótce streszczę, przy okazji podejmując też inne tematy:
    - obecnie głównym celem feministek w Polsce jest zmiana w polityce rodzinnej. Ich celem jest zwiększenie liczby państwowych przedszkoli i żłobków, oraz wprowadzenie przepisów uelastyczniających czas pracy, by umożliwić matkom łączenie pracy zawodowej i opieki nad niemowlętami. Innym ważnym punktem jest zachęcanie kobiet do poszukiwania pracy, gdyż na obszarach wiejskich nadal większość kobiet pozostaje w domu, mimo, iż ich praca przyczyniłaby się do wzrostu zamożności gospodarstw. Kolejnym ważnym postulatem jest walka z przemocą domową. Prawo do aborcji jest obecnie na bardziej odległym miejscu, przy czym postulatem jest nie model japoński (Aborcja zamiast antykoncepcji) – jednocześnie powinno się wprowadzić obowiązkową edukację seksualną wśród młodych (w tej grupie jest najwięcej aborcji). Prawo do wolnej aborcji jest widziane jako prawo człowieka, zresztą wiele filozofek – przywódczyń ruchu nie opowiada się za zalegalizowanie aborcji „na życzenie”, niemniej wszystkie domagają się zliberalizowania obecnego prawa, które jest tak sformuowane, że często kobietom odmawia się aborcji, mimo, że nawet przy obecnych przepisach (!) mają do niej prawo.
    - kolejny punkt – wszyscy jesteśmy feministami. Ideologią ruchu feministycznego jest zrównanie w prawach kobiet i mężczyzn. Czy któryś/ któreś z czytelników jest zdania, że kobiet jest istotą podrzędną w stosunku do mężczyzny? Że kobiety nie powinny mieć praw wyborczych, nie powinny pracować poza domem? Że kobiecie nie należy się szacunek?
    - wprowadzenie obowiązkowego poboru dla kobiet byłoby niezłym pomysłem. Coś takiego istnieje obecnie w Izraelu. Uważam, że posmakowanie wojskowego życia dobrze by wpłynęło na każdego człowieka (nie mówię tu o takich degeneracjach jak znęcanie się nad nowo przybyłymi) i uczyni go bardziej odpowiedzialnym. Poza tym byłby to kolejny krok w stronę równości.
    - reklamy. Produkty i usługi są reklamowane przez kobiety na dwa sposoby: „zwyczajnie” (aktorka całkowicie ubrana – głównie reklamy skierowane do kobiet) lub przez aktorkę bądź to rozebraną, bądź bardzo skąpo ubraną. Te drugie wywołują u mnie obrzydzenie, jako iż w ogromnej większości zawarte w nich przedstawienia kobiet ocierają się o pornografię. Przykład: reklama samochodu znaleziona w jakiejś gazecie. Na pierwszym planie mamy kobietę leżącą na masce samochodu. Modelka wypina tyłek w taki sposób, że widać, że nie ma pod swoją króciutką sukieneczką majtek. Zdjęciu towarzyszył slogan „Skusisz się na jazdę próbną?”. To tylko pierwszy przykład z brzegu. Dodam jeszcze, że nigdy nie spotkałam się jeszcze z reklamą, w której mężczyzna zostałby potraktowany w taki sposób – tj. jako obiekt seksualny.

  • Sven

    [Re: MANIFY 2010 - rozkład jazdy]

    @Bert

    Tak, urodziłem się i wychowałem w Holandii.
    Tego ,,kryzysu JUŻ świetnie widocznego” jakoś nie udało mi się dostrzec. To są zresztą puste hasła wymagające definicji.
    Polska prawica uważa np. prawodawstwo umożliwiające homoseksualistom zawieranie związków za dowód tego kryzysu- jeśli tak go rozumieć to oczywiście w Holandii ten ,,problem” występuje.
    A jestem ciekawy gdzie TY tak świetnie dostrzegasz ów kryzys? Znasz niderlandzki, byłeś w Holandii? Czy może czytałeś różne mądrości we Frondzie albo poczyniłeś obserwacje pracując w lecie na plantacji tulipanów?

  • krzsz1986@o2.pl

    [Re: MANIFY 2010 - rozkład jazdy]

    @ Bert

    Nie wiesz chyba, co to jest rodzina. Myślę, że nie wiesz również, co to małżeństwo… A może chciałbyś zmienić znaczenie tych słow? ;)

    Wiem, co to jest rodzina i wiem, jak wygląda małżeństwo. Tak, chciałbym zmienić znaczenie tych słów, by lepiej przystawały do rzeczywistości. Odpowiednie prawodawstwo to pierwszy krok.

    @ Sonia

    Żłobki, przedszkola, aktywizacja zawodowa kobiet – owszem, to bardzo ważne postulaty. Niestety w hasłach feministek przebija się mocniej aborcja. Za sprawę bardzo pilną uważam zerwanie z dyskryminacją kobiet pod względem zabezpieczenia na starość, czyli zrównanie wieku emerytalnego kobiet i mężczyzn. Obowiązkowy pobór kogokolwiek to raczej kiepski pomysł, dziś zresztą odchodzi się od tego. Sugeruję również, by nie powoływać się na Izrael – z różnych względów nie jest to najlepszy przykład.

    Jeśli chodzi o reklamy: mężczyzn również traktuje się jak obiekty seksualne tylko rzadziej i w inny sposób. W reklamach pokazuje się nas, a właściwie ich [hetero] jako zwierzątka, które polecą za każdą spódniczką. Nie cieszy mnie to, ale też nie biję na alarm, bo rozumiem, że zadaniem reklamy nie jest pokazywanie rzeczywistości. Reklama samochodu, o której piszesz, to raczej kiepski pomysł marketingowy. Wymyśliła to pewnie kobieta, która najzwyczajniej w świecie przecenia swoje uwodzicielskie zdolności. Jeśli chodzi o trójkąt: on, ona i fajne auto (lub motocykl), to bardziej trafiony pomysł znajdziesz tutaj: http://www.youtube.com/watch?v=Ub2LXSBv3qY . Przy okazji proszę zwrócić uwagę, jak strasznie potraktowano tutaj mężczyznę i do czego sprowadzono jego rolę. :)

  • Soniasonia

    [Re: MANIFY 2010 - rozkład jazdy]

    Ta druga reklama była bardzo śmieszna. Niestety, obawiam się, że jak na polskie realia zbyt wyrafinowana – mam wrażenie, że część reklamodawców naprawdę uwierzyła w to, że wszyscy faceci to „zwierzątka’ i kupią wszystko, jeżeli tylko do zareklamowania użyje się seksu. I nie sądzę, by jakakolwiek kobieta wymyśliłaby reklamę uprzedmiotowującą jej ciało (poza tym raczej mało kobiet pracuje dla koncernów samochodowych).

  • Sven

    [Re: MANIFY 2010 - rozkład jazdy]

    ,,nigdy nie spotkałam się jeszcze z reklamą, w której mężczyzna zostałby potraktowany w taki sposób – tj. jako obiekt seksualny”

    Tak? A nie widziałaś tej reklamy: ,,masz długiego?”. Poza tym nawet jeśli mężczyźni są rzadziej przedstawiani jako obiekt seksualny to istnieje cała masa reklam drwiących z mężczyzn a to jest do pewnego stopnia gorsze. Poza tym feministki nie zmienią niestety tego, że faceci mają większą skłonność do podniecania się widokiem nagiego ciała niż kobiety. Dlatego jedyne typowo pornograficzne przedstawienia męskiego ciała są skierowane do gejów. Fakt, że mężczyzn podniecają takie rzeczy jak wypięta pupa nie świadczy o tym, że nie szanują kobiet- takie myślenie to purytanizm. Co do hasła- świadczy o braku kultury a nie o seksizmie.

    Jeśli chodzi o pytania w stylu: czy nie należy szanować kobiet?, to niestety nie jest żaden argument. A mężczyzn należy szanować? Bo akurat teksty pani Środy, chociażby te o zainteresowaniu piłką jako samczym atawizmie szczególnie wiele z szacunkiem wspólnego nie mają.
    W kwestii tego czy kobiety powinny pracować, myślę, że podział obowiązków w związku jest decyzją dwóch dorosłych osób i nic feministkom do tego. Aczkolwiek biorąc pod uwagę ilu mężczyzn zapracowuje się na śmierć, podczas gdy ich żony siedzą za ich kasę na Majorce, raczej bym facetom ten model rodziny odradzał.

    Jeśli chodzi o wojsko, to jest właśnie tak, że ty możesz ,,nie mówić o degenaracjach” a całe mnóstwo chłopców w Polsce musiało ich doświadczać. To jest właśnie ta różnica. To jest wprawdzie temat na inną dyskusję, ale moim zdaniem państwo nie ma prawa nikomu zabierać roku (czy więcej) życia na tego typu bzdury ani też pozbawiać człowieka godności badając go jak konia pod kątem jego ewentualnej przydatności dla systemu. Jak ktoś chce, niech idzie do wojska. Kobiety mogą to już robić od dawna, ale w przeciwieństwie do mężczyzn nigdy nie musiały (poza Izraelem, ale nawet tam mają krótszą służbę i nie wykonują najgorszych zadań, jeśli nie chcą). To jest właśnie istota dzisiejszego feminizmu. Kobiety rządają praw a obowiązki są wciąż tylko dla mężczyzn.

  • Sven

    [Re: MANIFY 2010 - rozkład jazdy]

    oczywiście: żądają:)) język polski jest straszny:))

  • Porsche Panamera

    [Re: MANIFY 2010 - rozkład jazdy]

    „Przy okazji proszę zwrócić uwagę, jak strasznie potraktowano tutaj mężczyznę i do czego sprowadzono jego rolę.”
    O co chodzi? Niektorzy faceci lubia to z motocyklami, a inni z samochodami :)

    http://www.telegraph.co.uk/news/newstopics/howaboutthat/2000899/Man-admits-having-sex-with-1000-cars.html

  • krzsz1986@o2.pl

    [Re: MANIFY 2010 - rozkład jazdy]

    @ Porsche Panamera

    Miałem na myśli nie podniecanie się samochodem czy motocyklem, ale to co robił i gdzie był facet w tej reklamie. Motocykl był jedynie środkiem do celu. :) Poza tym w cytacie pominąłeś/pominęłaś „:)”, a to dużo zmienia. Mnie ta reklama bawi, a nie gorszy.

  • Uschi

    [Re: MANIFY 2010 - rozkład jazdy]

    @Sven
    widzę, że nie załapałam się na bardzo dużą i ciekawą dyskusję i teraz już w zasadzie nawet trudno byłoby mi odnieść się do wszystkich podniesionych wątków. ale chciałam napisać konkretnie Tobie, że nie będę podejmowac z Tobą debaty, ponieważ nie potrafisz uszanować interlokutora. Jako feministce nie chce mi się gadać z kimś, kto mnie uważa za niedorozwiniętą intelektualnie, ale za to wyrachowaną i prostacko cwaną psychopatkę.

    uj, zdenerwowałam się, ale zawsze myślałam, ze na homikach obowiązuje pewien poziom debaty. zakładający szacunek dla innych.

    a gdyby chciało Ci się, Svenie, jednakże spróbować mnie przekonać, że nie uważasz mnie za powyższe, weź proszę postulaty XI warszawskiej manify i poddaj miażdżącej krytyce. konstruktywnej, a nie opartej wyłącznie na Twoim poczuciu własnej wyższości. i tę aborcję, co to ponoć na niej nadmiernie i zupełnie niepotrzebnie się skupiamy, też tam wpleć.

    ugh :/

  • Lilianne E. Blaze

    [Re: MANIFY 2010 - rozkład jazdy]

    „to pariarchat jest odpowiedzialny za homofobię”

    Sprzyja jej, owszem (a i to nie zawsze), ale nie jest jej przyczyna.

    „Jak można chcieć emancypacji gejów i lesbijek bez włączenia się w sprawy kobiet np. na kwestię legalności aborcji?”

    Zwyczajnie? To sa osobne sprawy. I ani jedno ani drugie nie jest „postepowe”, homo sa od zawsze, a aborcje co najmniej od starozytnego Egiptu. (Popieram jedno i drugie, ale traktowanie tego jako „pakiet” uwazam za blad)

    „Nietrudno zgadnąć, co wspólnego może mieć walka o prawa osób homoseksualnych z postulatami feministek: rozwiązłość”

    W czym obecny stan prawny (brak zwiazkow homo) w praktyce przeszkadza osobom ktore prowadza rozwiazly tryb zycia? Rozwiazlosc nie ma tu kompletnie nic do rzeczy.

    „Obecny stan prawny dopuszczający aborcję w przypadku gwałtu i uszkodzenia płodu jest OK.”

    Nie jest ok po pierwsze poniewaz bardzo czesto to po prostu nie jest respektowane.

    Zastanawiales sie kiedys kto najbardziej cierpi na obecnym „kompromisie aborcyjnym”? Ofiary gwaltow. Wystarczy trafic na urzedasa ktory wystarczajaco dlugo bedzie zwlekal z wydaniem odpowiedniego zaswiadczenia, i prawo do aborcji po gwalcie idzie w kaczke. Oczywiscie jesli policja na czas nie stwierdzi ze „tak, gwalt mial miejsce” to tez o tej legalnej aborcji mozna zapomniec.

    Po drugie oczywiscie jest to ksiazkowym przykladem prawa ktore jest robione wylacznie na podstawie religii, cos jak wybijanie zebow za jedzenie miesa w piatek.

    „Wolna, niezależna, samodzielna kobieta nie powinna dać łatwo zrobić sobie dzieciaka.”

    Nie ma metody antykoncepcji ktora jest skuteczna w 100%. Nawet typowe metody sterylizacji to „tylko” ~99.9%, a to w Polsce jest nielegalne (do 10 lat).

    „Jeśli chodzi o edukację seksualną, to oczywiście jest potrzebna.”

    Potrzebna jest de-ideologizacja edukacji seksualnej. Przestac robic z tego cyrk „lewica vs. kosciol”, odrzucic idiotyczne prawo do odmowy (czy ktos by potraktowal powaznie fundamentaliste ktory odmawia poslania dziecka na geografie i fizyke bo chce prawa do wychowania go w wierze w geocentryzm lub plaska ziemie?).

    „w związkach partnerskich osób tej samej płci widzę szansę na rozszerzenie pojęcia rodziny i wzmocnienie życia rodzinnego.”

    Jakie rozszerzenie? Rodziny i malzenstwa* homo juz sa. Nie trzeba nic rozszerzac, tylko uznac prawnie stan faktyczny.

    ( * sa systemy prawne i religijne ktore je uznaja, wiec jesli ktos mowi ze czegos takiego nie ma to bredzi)

    „Kolejnym ważnym postulatem jest walka z przemocą domową.”

    Sadze ze to nie jest postulat „feministyczny”, tylko kazdego/ej kto chce zyc w normalnym kraju. Przemoc to przemoc, domowa moze wymagac troche innych narzedzi walki z nia, ale nie moze byc „bardziej akceptowana” ani „bardziej legalna” od przemocy pozarodzinnej.

    „Ideologią ruchu feministycznego jest zrównanie w prawach kobiet i mężczyzn.”

    Sadze ze z podstawowymi zalozeniami zgodzi sie wiekszosc. Ale nie kazdy musi sie zgadzac z metodami, w szczegolnosci zadaniami interwencjonizmu i akcji afirmacyjnych (czego nie-takim-ekstremalnym przykladem sa parytety).

    „wprowadzenie obowiązkowego poboru dla kobiet byłoby niezłym pomysłem.”

    Wprowadzenie obowiazkowego poboru w jakiejkolwiek formie jest bardzo zlym pomyslem.

    „Coś takiego istnieje obecnie w Izraelu.”

    Tak, maja nawet w pelni koedukacyjne jednostki, kobiety walcza na froncie, a jedna z ostatnich miss sluzy w marynarce. Sa tylko dwie ‚drobne’ roznice – Izrael jest w ciaglym stanie wojny / gotowosci do wojny, a IDF to jedna z najsilniejszych i najlepiej wyszkolonych armii na swiecie (polskie wojsko to jedno wielkie nieporozumienie).

  • krzsz1986@o2.pl

    [Re: MANIFY 2010 - rozkład jazdy]

    Ciekawe, w którym miejscu Sven kogoś obraził? Czy żeby obrazić feministkę wystarczy mieć inne zdanie?

    Przeglądając opisy wydarzeń w ramach MANIFY 2010 można sobie wynotować, o co w tym wszystkim chodzi:
    1. parytety
    2. racjonalne rozwiązania prorodzinne
    3. dyskryminacja na rynku pracy
    4. wizerunek kobiety i tworzenie „specyficznych” oczekiwań w stosunku do kobiet
    5. solidarność w kryzysie i krytyka neoliberalizmu
    6. kobietom należy się połowa praw
    7. sprzedawanie towarów przy pomocy kobiecego ciała
    8. aborcja z przyczyn społecznych

    To przykłady. Pewnie można trochę dopisać. Niektóre punkty dotyczą naprawdę ważnych spraw: polityka prorodzinna, przedszkola i żłobki – trudno polemizować, to ma wpływ nie tylko na sytuację zawodową kobiet, ale też na obciążenie mężczyzn trudem utrzymania rodziny.

    Ciekaw jestem natomiast, w jaki sposób, np. poprzez regulacje, kobiety są dyskryminowane na rynku pracy? Czy któraś feministka tutaj obecna powie mi, co na przykład chciałaby zmienić? Na razie nie wiem, co mam o tym myśleć.

    Jeśli chodzi o specyficzne oczekiwania w stosunku do kobiet, to mam wrażenie, że generalnie są w lepszej sytuacji niż mężczyźni. Z kolei czepianie się kwestii wizerunkowych i sprzedawania towarów przy pomocy atrakcyjnych pań uważam za przegięcie. Większość kobiet chce i stara się wyglądać atrakcyjnie, a jeśli któraś nie ma na to ochoty, to jej prywatna sprawa. W tej kwestii staram się być naprawdę obiektywny – nie jestem ani kobietą, ani adresatem kampanii reklamowych z sexi laskami. :)

    Aborcję przemilczę, a na koniec najważniejsza kwestia: parytety. Moim zdaniem: pomysł bardzo zły. Prawo wyborcze czynne i bierne jest jednakowe dla obu płci. Wprowadzenie parytetów byłoby faktycznym uprzywilejowaniem kobiet. Sprawa jest prosta: kobiety są w polityce obecne, lecz nie tak licznie reprezentowane jak mężczyźni. Czy to wina partii, które promują tylko mężczyzn? A może to wina mężczyzn, że liczniej wstępują do partii i średnio aktywniej w nich działają? Za szczyt cynizmu uważam hasło: parytety dla kobiet, parytety dla mężczyzn. Po pierwsze: mężczyźni nie domagają się parytetów dla siebie. Po drugie: w obecnej sytuacji wprowadzenie parytetów postawi kobiety w pozycji uprzywilejowanej i w związku z tym stwarzanie wrażenia, że cokolwiek [np.parytety] jest „dla mężczyzn” to obłuda. Dziwi mnie, że ta kwestia tak bardzo spodobała się feministkom, które na ogół mówią o równości obu płci, a z drugiej strony chciałyby, by w polityce płeć podnieść do rangi ważnego kryterium wyboru.

  • krzsz1986@o2.pl

    [Re: MANIFY 2010 - rozkład jazdy]

    @ Liliana

    Tylko krótka uwaga: mówiąc o stanie prawnym w kwestii aborcji, nie miałem na myśli praktyki, lecz teorię. Stan prawny to raczej teoria i w tym wypadku wystarczy poprawić praktykę. Oczywiście przyjmuję do wiadomości, że mam inne zdanie na temat aborcji z przyczyn społecznych niż większość osób na tym forum, ale też nie uzasadniam tego religią. A mówiąc o rozszerzeniu pewnych pojęć, miałem na myśli właśnie uznanie przez państwo stanu faktycznego.

  • Sven

    [Re: MANIFY 2010 - rozkład jazdy]

    @Uschi

    ,,Jako feministce nie chce mi się gadać z kimś, kto mnie uważa za niedorozwiniętą intelektualnie, ale za to wyrachowaną i prostacko cwaną psychopatkę.”

    A mógłbym się dowiedzieć, w którym miejscu coś takiego napisałem? Masz na myśli ,,popieprzone feministki”? Bo to akurat był cytat i nie odnosił się do Ciebie. Skąd wzięłaś ,,intelektualne niedorozwinięcie” oraz ,,psychopatię” tego, przysięgam, że nie wiem, bo przeczytałem swoje posty i nie mogę niczego takiego znaleźć. Może czytałaś jakieś inne forum w tym czasie i pomyliłaś osoby?
    Nie rozumiem też dlaczego moje negatywne zdanie na temat ruchu feministycznego utożsamiasz z atakiem na Ciebie. To, że uważam filozofię feministyczną za słabą intelektualnie (może o to ci chodziło?) nie oznacza, że uważam za nieinteligentną każdą osobę, która tę filozofię lubi. Dlatego przekonuję Cię, że nie mam Cię ani za psychopatkę ani za niedorozwiniętą intelektualnie.

    A gdzie napisałem, że niepotrzebnie się skupiacie na aborcji? Ja tylko mówiłem, że geje z racji płci i orientacji nie są być może grupą, która może się o aborcji autorytatywnie wypowiadać. Napisałem też, że akurat pod względem prawa do aborcji popieram feministki. Na pewno czytałaś moją wypowiedź?

    Jeśli chodzi o postulaty XI manify, są w wielu wypadkach słuszne, przy czym nie bardzo wiem dlaczego np. kwestia eksmisji jest tematem ,,kobiecym”. Tyle tylko, że dyskusja dotyczyła tego dlaczego organizacje gejowskie jednoczą się z feministycznymi. To nie jest alians wyłącznie na tę manifę a i ty i ja dobrze wiemy, że ruch feministyczny ma trochę więcej przemyśleń i postulatów niż te, które znalazły się na jej stronie.
    Przypominam Ci, że nasza dyskusja wyszła od tezy sformułowanej tu przez kogo innego, ale przez Ciebie rozwiniętej, o tym, iż za homofobię odpowiedzialny jest patriarchat + odesłania mnie do lektur z zakresu Gender Studies abym się dowiedział czemu.
    Nie zgadzam się z tą tezą i napisałem dlaczego nie, ale ty się do tego nie odnosisz.
    Podejrzewam, że powód jest taki, że jest to wyłącznie hasło, którego w zasadzie nie da się udowodnić inaczej niż innymi hasłami.

  • Sven

    [Re: MANIFY 2010 - rozkład jazdy]

    @krzsz1986, Liliana i Uschi (jeśli się nie obraziła)

    Problem z hasłami z tegorocznej manify polega na tym, że to jest coś w rodzaju: ,,chcemy, żeby było fajnie”. Jeśli nie jesteś z nami to znaczy, że nie chcesz, żeby było fajnie. A to ,,fajnie” to parę klasycznych standardów zachodnich demokracji, które mają niewiele wspólnego z feminizmem. Wśród nich są też rzeczy bardziej kontrowersyjne i bardziej feministyczne, takie jak parytety.

    Na koniec mały cytat z tego portalu, z roku 2006. O tym dlaczego geje powinni chodzić na manify.

    ,,A gdzie my w tym? Po co? My pedały.
    Z pozoru mężczyźni – z zarostem, w spodniach. I z chujem! Symbolem męskości, władzy, siły, aktywności. Symbolem systemu, w którym nie ma miejsca dla równości płci, dla nie-mężczyzn.”
    I dalej:
    ,,Bo w ICH świecie nie ma miejsca na równość.”

    Jeżeli ktoś będąc gejem faktycznie czuje się ,,z pozoru mężczyzną” , uważa, iż ma między nogami symbol całego zła oraz wierzy, iż heteroseksualni mężczyźni (oczywiście tylko heteroseksualni- co złego to nie my) tworzą wspólny front przeciwko równości na świecie to zdecydowanie powinien iść na manifę i zaprzyjaźnić się ze Środą, która ich w tym przekonaniu utwierdzi. Reszcie raczej odradzam:)

  • Maciek

    [Re: MANIFY 2010 - rozkład jazdy]

    @krzsz1986@o2 – a’propos parytetow – czemu sa uwazane za sluszne na poczatek – zeby w y r o w n a c jakas niezbilansowana sytuacje spoleczna (a liczebnosc plci w polityce przyznasz, ze jest niezbilansowana) nalezy n a p o c z a t k u stronie na gorszej pozycji dac wieksze wsparcie. Jedynie na poczatku. Wszyscy uczestnicy programow wyrownywania przec cos takiego przechodzili, i nieporozumieniem jest sadzic, ze taka sytuacja jest sytuacja docelowa. Przyznasz, ze to zmienia troche ciezar dyskusji – nie dyskutujmy wiec, czy parytety sa sluszne bo… tylko – jak doprowadzic do mniej wiecej wyrownania liczebnosci plci w polityce, chociazby.

  • krzsz1986@o2.pl

    [Re: MANIFY 2010 - rozkład jazdy]

    @ Maciek

    Zacznijmy od tego, że parytety są uważane za słuszne tylko przez niektórych, a przez innych nie. :) To że w niektórych zawodach dominuje jedna płeć, nie jest niczym szczególnym. Polityk to zawód, jak sądzę, nie tylko w Polsce. Wymieńmy inne zawody: pielęgniarka/pielęgniarz – dominacja kobiet, nauczycielka/nauczyciel – dominacja kobiet, górniczka/górnik – dominacja mężczyzn, murarka/murarz – dominacja mężczyzn, kominiarka/kominiarz – dominacja mężczyzn.

    Mówisz: sytuacja jest niezbilansowana. A ja pytam: i co z tego? Czy to problem? Czy musi być po równo? To problem tej samej kategorii, co „po równo nie znaczy sprawiedliwie”. Poza tym kobiety mają te same możliwości angażowania się w politykę i stanowią [ponad] połowę wyborców! Na co dzień mam kontakt z młodymi kobietami, które w większości starają się być atrakcyjne dla mężczyzn, robią jakiś tam makijaż, ale nie przeszkadza im to robić tych samych rzeczy, które robią panowie, realizować swoich planów, ambicji. To są w większości kobiety bez kompleksów i pewne siebie. Nie wiem, czy podobałoby się im tak protekcjonalne traktowanie jak np. parytety.

  • Sven

    [Re: MANIFY 2010 - rozkład jazdy]

    @krzsz1986

    Słusznie prawisz:) Ja też nie widzę problemu w tym, że niektóre zawody przyciągają bardziej mężczyzn a inne kobiety.
    Oczywiście zdaje sobie sprawę z tego, iż kobiety mogłyby się czuć lepiej, gdyby było więcej kobiet w polityce, dokładnie tak samo jak większość chłopaków chciałaby aby było więcej mężczyzn w zawodzie nauczycielskim. Można więc zachęcać kobiety do udziału w polityce a mężczyzn do pracy w szkole, ale nie wydaje mi się aby sztuczne rozwiązania w rodzaju parytetów mogły przynieść coś więcej niż nową niesprawiedliwość obok ewentualnych starych.

    Ogólnie nie ma niczego co wkurzałoby mnie tak bardzo jak niekonsekwencja. Albo uważamy, że przewaga danej płci w jakimś zawodzie jest zła albo uznajemy, że to nie jest szczególny problem. Jeśli wybieramy tę pierwszą opcję to kwotujmy wszędzie a nie tylko tam gdzie kobietom w gentlemańskim geście ułatwia się wejście na fajne stanowiska. Mężczyźni stanowią większość na skrajnie dobrych pozycjach społecznych (polityka, biznes, władza) i skrajnie złych (niebezpieczne, męczące i stosunkowo mało płatne zawody typu górnik, budowlaniec). Nie bardzo rozumiem dlaczego brak kobiet ma być problemem tam gdzie jest fajnie i wygodnie a nie jest tam, gdzie jest beznadziejnie. Jedynym wytłumaczeniem byłoby uznanie, że kobiety są lepszą płcią a z tym się nie zgadzam.

  • Maciek

    [Re: MANIFY 2010 - rozkład jazdy]

    @krzsz1986@o2.pl – zadam pytanie odwrotne – jakie moglyby byc korzysci, gdyby kobiet bylo wiecej, niz jest teraz? I nie zajmujmy sie przyczynami i tym, czy maja rowne mozliwosci, czy nie – na poczatek jedno pytanie – czy bylyby korzysci, gdyby kobiet bylo wiecej w polityce? :) Jesli dojdziemy do wniosku, ze tak, to krok 2 – jak do tego doprowadzic. I tu spojrzenie pragmatyczne sie przyda a nie twierdzenie, ze teraz moga, ale nie chca :) Teraz ich nie ma wystarczajacej ilosci w polityce i zakladajac nawet roboczo, ze masz racje i moga na rowni z mezczyznami brac w niej udzial, to zalozenie nie wystarcza. Patrzac z punktu widzenia korzysci calkowitej, stan jest niezadawalajacy. Skoro teraz nawet moga, ale z jakiegos powodu ich nie ma to – dazac to korzysci z roznorodnosci – musimy ich dodatkowo jako spoleczenstwo zachecic…. no a wersja 2, jesli uwazasz, ze nie byloby z tego tytulu korzysci, to… nie zawsze w dyskusji trzeba kogos koniecznie przekonac :) ))

  • krzsz1986@o2.pl

    [Re: MANIFY 2010 - rozkład jazdy]

    @ Maciek

    Z faktu posiadania przez polityka płci męskiej lub żeńskiej nie płyną żadne korzyści dla mnie. O tym, kto może przynosić korzyści, uczestnicząc w polityce, decydują wyborcy. Wybór ten powinien być możliwie mało ograniczony. Niektóre ograniczenia są ważne. Za sensowny uznaję np. wymóg niekaralności, ale nie widzę powodu by na nowo wprowadzać cenzus płci, tym razem stawiający na uprzywilejowanej pozycji kobiety. Piszesz: „skoro mogą, a z jakiegoś powodu ich nie ma” i to jest sedno sprawy. Z jakiego powodu ich nie ma (lub jest mniej), skoro mogą?

    Na marginesie: rozumiem, że z feministką nie mam po co o tym rozmawiać, bo ona nie zrezygnuje ze swojego fundamentu, ale dziwi mnie, że przy tej dziwnej propozycji feministek upiera się jakiś chłopak. :) Chyba że Maćkiem jesteś od niedawna albo okazjonalnie. :)

    @ Sven

    Ja również zdecydowanie nie zgadzam się z tym, że kobiety to płeć lepsza. ;)

  • Sven

    [Re: MANIFY 2010 - rozkład jazdy]

    A może (mówię to całkiem bez ironii), napiszesz nam Maćku, jakie ty widzisz korzyści z większego udziału kobiet w polityce? Szczególnie biorąc pod uwagę, iż ów większy udział, byłby w przypadku parytetu nie jakąś faktyczną zmianą mentalnościową odzwierciedlającą większe zainteresowanie kobiet polityką, tylko nagłą zmianą, jak dla mnie ,,kosmetyczną”.

    Ja osobiście nie walczę jakoś strasznie z tą konkretną ustawą o parytetach, która pewnie wielkiej krzywdy nie wyrządzi. Problem tylko w tym, że zazwyczaj tak się zaczyna wprowadzanie parytetów w innych dziedzinach i tu też nie mogę zrozumieć jak można będąc chłopakiem to popierać.

  • Maciek

    [Re: MANIFY 2010 - rozkład jazdy]

    @ Sven krzsz – a co ma plec do popierania ruchu spolecznego? Myslalem, ze korzysci mozna ocenic (lub wady) niezaleznie od plci? Ale pewnie sie myle. A jaka jest korzysc z tego ze politycy reprezentuja narod w proporcjach do jego skladu – dla mnie chocby poczucie utozsamiania z rzadem/parlamentem – i moze dalej, w zwiazku z tym, spoleczenstwo obywatelskie? Wiem, ze przeskoczylem myslowo, ale licze na wyrozumialosc. PS i niestety od dosc dawna jestem plci meskiej ;)

  • krzsz1986@o2.pl

    [Małe podsumowanie]

    My tu gadu, gadu, a obok powstał zupełnie nowy artykuł o Manifie, zilustrowany transparentami z zabawnymi hasłami. Proponuję małe podsumowanie. Pod artykułem i zdjęciami w pierwszym komentarzu Pani Uschi, w zachwycie nad wspomnianymi hasłami, wymienia: politykę prorodzinną, brak przedszkoli, solidarnościowy wydźwięk. Podczas gdy na transparentach czytamy:

    1. Kobiety do darkroomów
    2. Biskupie, ródź sobie sam
    3. Mam cipkę
    4. Na kłopoty pas cnoty
    5. Po co in vitro, załatw to modlitwą
    6. Legalna marihuana dla kobiet

    Miało być zabawnie, co częściowo nawet się udało. Stety-niestety w tej sytuacji nie widzę powodów, by oczekiwać poważnego traktowania. Posiadania cipki współczuję, do reszty trudno się ustosunkować.

  • Oesu

    [Re: MANIFY 2010 - rozkład jazdy]

    oesu, czy zawsze musi być tak samo, nudno, to święto radosne, bo nawołuje do solidarności, to inne spojrzenie na manifę, byłeś chociaż na którejś? Mogłeś pójść ponieść swój transparent.

  • Sven

    [Re: MANIFY 2010 - rozkład jazdy]

    @Maciek

    Płeć ma z tym trochę wspólnego. Od parytetów w polityce, następnym krokiem (wprowadzonym np. w państwach skandynawskich) jest kwotowanie miejsc na uczelniach lub stanowisk w firmach państwowych. I w tym wypadku, nawet najbardziej zniewieściali i niezadowoleni ze swojej płci geje (oczywiście nie piję tu do Ciebie, tylko mówię ogólnie) muszą sobie zdać z tego sprawę, że niezależnie od tego jak bardzo będą ,,profeministyczni”, dopóki nie zmienią sobie płci, figurują we wszystkich dokumentach jako ,,mężczyzna” i z tego tytułu mogą też nie zostać przyjęci tam gdzie chcieliby się dostać.

    Jeżeli, więc ktoś mówi, że chodzi jedynie o zmianę reprezentacji społeczeństwa w polityce to O.K. Jednak feministki z reguły popierają tzw. ,,pozytywną dyskryminację” (tak nawiasem mówiąc świetna jest ta nazwa) także w innych dziedzinach niż polityka i moim zdaniem mężczyźni powinni się temu przeciwstawiać- tym bardziej, że na początku artykułu, pod którym dyskutujemy jest hasło: ,,Zdobądźmy się na zdrowy egoizm”:)

  • krzsz1986@o2.pl

    [Re: MANIFY 2010 - rozkład jazdy]

    @ Oesu
    Nie chodzę na Manify, bo nie jestem feministką. Miałbym tam pójść z hasłem „mam fiuta”?

    @ Sven
    To o czym piszesz, jest przerażające.

  • Uschi

    [Re: MANIFY 2010 - rozkład jazdy]

    @krzsz1986@o2.pl
    na bogów i boginie, chłopie, weź sobie pierwszą lepszą gazetę otwórz i zobacz przegląd transparentów manifowych, taki ogólniejszy. we wstępie do fotoreportażu kasi_encanto jest wyraźnie napisane, że to relacja z przymrużeniem oka…

    a najlepiej było pójść i samemu zobaczyć…

  • krzsz1986@o2.pl

    [Re: MANIFY 2010 - rozkład jazdy]

    @ Uschi

    Widziałem, że to było z przymrużeniem oka. Zresztą, o tym też pisałem. Czytaj uważnie posty, które komentujesz.

  • Uschi

    [Re: MANIFY 2010 - rozkład jazdy]

    @ krzsz1986@o2.pl

    „Stety-niestety w tej sytuacji nie widzę powodów, by oczekiwać poważnego traktowania”

    no ja to zrozumiałam jako krytykę opartą na tym, że skoro niesiemy niepoważne transparenty, to nie możemy oczekiwać poważnego traktowania. źle zrozumiałam? ;)

  • krzsz1986@o2.pl

    [Re: MANIFY 2010 - rozkład jazdy]

    @ Uschi

    I dobrze, i źle. Np. ja czytam chociażby homiki i to co tutaj piszą feministki, dlatego nie twierdzię, że celem samym w sobie każdej feministki jest zamanifestowanie posiadania cipki. Ktoś inny na ulicy widzi po prostu same hasła bez żadnego komentarza i w ten sposób wyrabia sobie opinię.

  • Maciek

    [Re: MANIFY 2010 - rozkład jazdy]

    @ Swen – dokladnie tak, podobnie jak parytet narodowosciowy w szkolach wyzszych w krajach dwunarodowych, podobnie jak parytety dla osob afroamerykanskich – caly swiat stosuje takie rozwiazania jako walke z dyskryminacja (uwaga – tymczasowo). Czemu wiec my sie temu tak dziwimy?? Czyzby Polska byla narodem wybranym wedlug Ciebie, i akurat tutaj jak to nazywasz „pozytywna dyskryminacja” nie powinna byc stosowana? Dla mnie jest to po prostu narzedzie w osiagnieciu celu, a fakt ze w przypadku parytetow wyborczych jako mezczyzna moglbym sie czuc ewentualnie poszkodowany nie zaglusza moich prob obiektywnej oceny. Dla mnie tzw kobieca, czy meska solidarnosc nie ma sensu, czyli wynikajaca wylacznie z plci a nie podejscia do jakiegos problemu

  • krzsz1986@o2.pl

    [Re: MANIFY 2010 - rozkład jazdy]

    To nie jest kwestia męskiej solidarności, tylko sprawiedliwości. Dawanie forów za bycie kobietą lub mężczyzną jest po prostu niesprawiedliwe.

  • Lilianne E. Blaze

    [Re: MANIFY 2010 - rozkład jazdy]

    Jestem przeciwko parytetom, juz pisalam dlaczego. W duzym skrocie, akcje afirmacyjne – a dokladnie tym sa parytety – nie sa przeciwdzialaniem dyskryminacji tylko ordynarnym odwroceniem rol.

    To tak jakbysmy (my homo) powiedzieli – „zadamy zeby teraz byly legalne malzenstwa homo, a dodatkowo zeby teraz ‚dla rownowagi’ hetero nie mieli zadnych praw ‚tymczasowo’ „. Bzdura, prawda?

    Osobom majacym jakies pojecie o historii powinno rowniez dac do myslenia ze jeszcze niedawno przerabialismy „punkty za pochodzenie”, i ze najwiekszym zwolennikiem parytetow sa popluczyny po PZPRze.

    Nawet z *tfu* pragmatycznego punktu widzenia parytety sa bzdura, nie rozbija kolesiokracji, nie wprowadza do polityki kobiet kompetentnych, wszystko co „dadza” to wprowadzenie wiekszej ilosci kobiet-marionetek takich jak Radziszewska ktore i tak beda dzialac pod dyktando – w wiekszosci meskiej – kolesiokracji. To jest ksiazkowy przyklad myslenia zyczeniowego.

    Chcecie naprawiac polska polityke, sa inne rzeczy ktore maja sens i maja jakies szanse spowodowac rzeczywiste zmiany, jak chocby zniesienie progu wyborczego (koniec z „ale czy sie dostana”, jak partia ma wystarczajaco glosow na jednego posla to ma jednego posla).

  • Sven

    [Re: MANIFY 2010 - rozkład jazdy]

    @Maciek

    ,,Pozytywna dyskryminacja” to termin jakim nazywa się parytety w wielu krajach. Sprawa nie jest taka prosta jak byś chciał:)
    Akcja afirmatywna to środek stosowany w wielu krajach i w we wszystkich bardzo krytykowany przez liczne środowiska.
    Tak w ogóle: mieszasz parę spraw. Parytet dla imigrantów to coś innego niż parytet ze względu na płeć. Tu chodzi o integrację mniejszości narodowych, włączenie ich w życie społeczne aby nie tworzyli gett. Kobiety nie są żadną mniejszością społeczną, tylko obywatelkami mającymi prawo podejmować takie same decyzje jak mężczyźni. To, że są mniejszością w polityce wynika z ich suwerennych decyzji. Kobiety o wiele rzadziej wstępują do młodzieżówek (a to wolno każdemu kto płaci składki, nie ma ,,rozmów kwalifikacyjnych”), o wiele rzadziej udzielają się na portalach internetowych związanych z polityką itd.

    Czy solidarność płciowa jest potrzebna? Skoro feministki nawołują do niej kobiety muszą się liczyć z czymś podobnym wśród mężczyzn. Natomiast faktycznie: jeżeli będę się bardzo starał żeby dostać jakąś pracę a dostanie ją kobieta to spoko. Pod warunkiem, że dostanie ją dlatego, że też się starała i bardziej doceniono ją. Jeżeli jednak dostanie ją dlatego, że, odwołując się do haseł manify, ,,ma cipkę” to będę miał poczucie niesprawiedliwości.

  • Uschi

    [Re: MANIFY 2010 - rozkład jazdy]

    @Sven
    wiesz, poczytałam sobie ze świeżą głową naszą niemiłą wymianę zdań i doszłam do wniosku, że sprawiłam wrażenie strzelenia focha „bo tak”. kwestia w tym, że nie chcę (nie chce mi się) z Tobą dyskutować, bo w Twoich wypowiedziach (akurat Twoich spośród innych tutaj antyfeministów/ek) wyczuwam totalny brak zrozumienia dla położenia grup wykluczonych oraz (wyczuwam, powtarzam – szczególnie z poglądów na temat seksualizacji kobiet w mediach i reklamie) niechęć wobec kobiet w ogóle. i przekonanie, że jak sobie pomieszkałem na zachodzie, to wiem lepiej. może tak nie jest – ale w takim razie popracuj zarówno nad stylem, jak i treścią wypowiedzi. bo teraz to trochę szkoda czasu dyskutować.

    (to było surowo karane OT, więc już kończę – nie mam jak inaczej napisać do Ciebie bezpośrednio, jeśli masz ochotę kontynuować dyskusje nie na temat, zapraszam na maila sassenach małpa o2 kropka pl)

  • Maciek

    [Re: MANIFY 2010 - rozkład jazdy]

    @ Sven, matko jedyna, oczywiscie, ze parytet dla imigrantow to inna sprawa, niz parytet wyborczy dla kobiet, liczylem na zrozumienie pewnego uogolnienia POTRZEB a nie zwracania uwagi na szczegoly REALIZACJI. A czy kobiety sa mniejszoscia? Zalezy w jakiej sytuacji, wierze, ze znajdziesz ich kilka… czy mezczyzni moga byc mniejszoscia? Skoro juz mieszamy plaszczyzny, to tez znajdziesz kilka przykladow z pewnoscia :) )) Chodzi o taki impuls, aby w danej sytuacji uczestnik zycia spolecznego mial wlasciwa reprezentacje (czy to mezczyzna – homo;) czy to kobieta – polityk). Tylko mi nie pisz prosze, ze bycie homoseksualista i bycie politykiem to 2 rozne sprawy bo sie nogami nakryje

  • Sven

    [Re: MANIFY 2010 - rozkład jazdy]

    @Uschi

    Byłoby lepiej gdybyś czytała zamiast wyczuwać. Wydaję mi się, że teraz to ja mam słuszne prawo do strzelenia ,,focha”, bo wytaczasz mocne oskarżenia i to zupełnie bez podstaw. Nie wydaje mi się, że skoro pomieszkałem na zachodzie to wiem lepiej. Zachód to też nie jeden kraj. Ale ten, który ukształtował mnie akurat ma taką mentalność jaką ma i faktycznie jak sobie po latach mieszkania tam, porównałem ten kraj do ,,feministycznego raju”- Szwecji, to doceniłem fakt, iż Holandia nie poszła drogą ciągłego antagonizowania mężczyzn i kobiet oraz reglamentowania ludzkiej seksualności różnymi dziwacznymi zakazami.

    Masz oczywiście prawo nie chcieć dyskutować, ale jeżeli piszesz o mojej rzekomej niechęci do kobiet, to powinnaś to jednak jakoś wykazać, bo bezpodstawne oskrżenia są niefair. Ja bardzo lubię kobiety, tylko mam też wrażenie, że w przeważającej większości one nie bardzo lubią was, tzn. feministki.
    Co do ,,wykluczonych” chyba zapomniałaś, że ja sam należę do grupy, którą pewnie określasz tym mianem. Tylko staram się też być uczciwy. Geje mają dokładnie tę samą skłonność do ,,seksualizacji” ciała co heteroseksualni mężczyźni- wszystkie gejowskie czasopisma pełne są reklam pokazujących męskie ciało podobnie jak pokazywane jest kobiece w reklamach z pism dla heteroseksualistów. Jeżeli już tak to bądźmy konsekwentni i atakujmy męską seksualność w ogóle, bo ja nie zamierzam przywdziewać aureoli i udawać lepszego.

    Chciałem być miły, ale Twoje uwagi w stylu ,,popracuj nad stylem, bo szkoda czasu” + idiotyczne oskarżenia mocno mnie zdenerwowały. Mam wrażenie, że niestety jesteś osobą, która potrafi wyłącznie mówić wyuczoną ideologią z manif w stylu ,,seksualizacja kobiecego ciała”, ,,homofobia wynika z patriarchatu”. Kiedy Twoje dogmaty zostają podważone albo się obrażasz albo zarzucasz drugiej stronie różne obrzydlistwa w rodzaju zarozumialstwa czy mizoginii.

    P.S. Jeżeli znasz któryś język skandynawski lub kogoś kto mógłby Ci przetłumaczyć, polecam teksty Lars Madsena- młodego norweskiego pisarza, który twierdzi, iż feministyczne dogmaty w rodzaju ,,seksualizacja kobiecego ciała” odbijają się rykoszetem na gejach.

  • Sven

    [Re: MANIFY 2010 - rozkład jazdy]

    @Maciek

    Rozumiem, że chesz też w dalszej kolejności parytetów dla gejów, czyli Twój altruizm wobec kobiet to w istocie jedynie egoizm związany z nadzieją na parytety dla Ciebie, w związku z orientacją? Raczej bym na to nie liczył.

    Co do homoseksualistów i polityków, np. Guido Westerwelle robi wszystko aby być kojarzonym jako reformator gospodarczy a nie jako gej. Polityka zajmuje się w 90% rzeczami, w których ani orientacja ani płeć nie mają znaczenia.

  • Maciek

    [Re: MANIFY 2010 - rozkład jazdy]

    @ Sven – chyba jednak sie nie porozumiemy, zbytnia uwage skupiasz na slowkach, nie chcac? zrozumiec problemu? Nie, nie chodzi mi o parytet dla gejow, uzylem przykladu, chodzilo mi o pozytywna dyskryminacje. I rzeczywiscie tak, pracuje nad pozytywna dyskryminacja jak to nazywasz, gejow w miejscu pracy i program ten jest z sukcesem wdrazany. Nie jestem altruista wobec kobiet, skad ten pomysl? Nie koncentruj sie na slowkach, a na problemie i rozwiazaniu. OVER, pozdrowienia M

  • Sven

    [Re: MANIFY 2010 - rozkład jazdy]

    Koncentruję się na problemie. Nie chcę żadnej ,,pozytywnej dyskryminacji”. Nie chcę nigdy zostać zatrudnionym ze względu na to, że jestem mężczyzną ani też ze względu na to, że jestem gejem.
    Większość kobiet, które znam również świetnie sobie radzi bez tego typu pomocy.

    też pozdrawiam!

  • Soniasonia

    [Re: MANIFY 2010 - rozkład jazdy]

    Ja osobiście znam młodą kobietę, która należała do najlepszych studentów na swojej uczelni, która została odrzucona w trakcie starania się o dobrze płatną pracę, ponieważ należała do grupy ryzyka, jako iż młode kobiety często zachodzą w ciążę. Mimo, że studiowała iberystykę, obecnie sprząta w kinie. Posadę dostał jej nie tak wybitny kolega.

  • krzsz1986@o2.pl

    [Re: MANIFY 2010 - rozkład jazdy]

    @ Sonia

    Soniu, co czyniło ją tak wybitną? Jak to definiujesz? Dlaczego jedyną alternatywą dla dobrze płatnej pracy było tylko sprzątanie w kinie? Nie było żadnej średnio dobrze płatnej pracy? A może była nieśmiała, a kolega potrafił robić dobre wrażenie? Pytam poważnie, sam bywam/bywałem nieśmiały i wiem, że to nie robi dobrego wrażenia. Dlaczego od razu zakładać, że to płeć zadecydowała?

  • Soniasonia

    [Re: MANIFY 2010 - rozkład jazdy]

    Na absolwentów iberystyki jest małe zapotrzebowanie, jako iż nie utrzymujemy bliższych stosunków gospodarczych z krajami hiszpańskojęzycznymi, a literatura hiszpańska jest tłumaczona sporadycznie. Dziewczyna starała się o pozycję tłumacza w wydawnictwie, a do tego nie trzeba raczej specjalnych umiejętności interpersonalnych, a dziewczyna, o której piszę, jest typowym przedstawicielem swojego znaku (Byk) i nie z tym problemów. Jest mało ofert dla osób świetnie znających hiszpański, a do innych zawodów, nawet średnio płatnych, potrzebne są jeszcze inne kwalifikacje, których ona nie posiadała.




Skomentuj

  

  

  

Obraz CAPTCHY

*

Możesz używać następujących tagów HTML

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Pamiętaj: zamieszczając komentarze akceptujesz regulamin

napisz do nas: listy@homiki.pl

Homiki.pl. Czasopismo zarejestrowane w Sądzie Okręgowym Warszawa Praga pod nr 2372 więcej »
Nr ISSN: 1689-7595

Powered by WordPress & Atahualpa