- homiki.pl - http://homiki.pl -

Kiła. Ale syf! – czyli zatruta strzała Erosa

Posted By PTT On 15 marca 2010 @ 09:50 In Jak żyć | 30 Comments

W roku 1928 odkrycie penicyliny doprowadziło do prawie zupełnego pokonania syfilisu w całej ówczesnej Europie. Od połowy lat 90. XX wieku liczba infekcji drastycznie wzrasta. Osobami zainfekowanymi są, jak wykazują statystyki, mężczyźni uprawiający seks z mężczyznami.

Od trzech lat mój znajomy i zaprzyjaźniony homodoktorek rejestruje znaczny wzrost przypadków kiły (to taka druga nazwa syfilisu, jakby ktoś nie wiedział). Kiła – czyli przysłowiowy syf- to klasyczny przykład choroby zwanej weneryczną (od bogini miłości Wenery tak nazwanej), przenoszonej drogą płciową. W Europie Środkowej syfilis uchodził do niedawna za niewystępujący. Skąd go znowu ktoś złapał, rozprzestrzenił i zainfekował pokaźną część gejowskiej populacji – dociec nie sposób. Czemu akurat geje są na celowniku syfa? Wbrew deklaracjom i zapewnieniom u gejów występuje zjawisko zwane promiskuizmem, czyli częstą zmianą partnerów. Również częsta zmiana ról: aktywny na pasywny i odwrotnie, ułatwia zakażenie bakteryjne. Bo syf to nie wirus (jak HIV, czy ptasia grypa) ale bakteria zwane krętkiem i to bladym. Dlatego w latach siedemdziesiątych i osiemdziesiątych nazywany był w środowisku bladaczką.

Krętka bladego zmiana pierwotna

Zbyt późna diagnoza, lub brak właściwego rozpoznania to kolejny powód do rozprzestrzeniania się tej epidemii. Wielu lekarzy po prostu nie przypuszcza, że na początku XXI wieku w cywilizowanym kraju, w centrum Europy, dojść może do zakażenia syfilisem. Jak taki krętek się przenosi? Drań ma bardzo duży stopień zaraźliwości. Już pojedyncze treponemy (Treponema pallidum ssp. Pallidum – tak brzmi łacińska nazwa tego potworka) mogą prowadzić do zakażenia. Dlatego używanie prezerwatyw może ryzyko kiły obniżyć, ale nie całkowicie wyeliminować. Oczywiście prezerwatywy chronią, ale nie na 100%! W wyniku zakażenia występuje tzw. objaw pierwotny (affectio primaria), której często towarzyszy powiększenie okolicznych węzłów chłonnych. Pojawia się ona średnio około 3 tygodni od wniknięcia patogenu i utrzymuje się około 2 do 6 tygodni. Następnie goi się samoistnie (sic!) w ciągu 3–4 tygodni. Typowa zmiana pierwotna powstaje jako bezbolesna grudka, która w krótkim czasie ulega owrzodzeniu, z charakterystycznym podminowaniem jej brzegów (wiki).

Gdzie ten wrzód się pojawia? W zależności od rodzaju uprawianego seksu: na genitaliach, na twarzy – usta (sic!), w kanale odbytnicy (tam go trudno wykryć!), na dłoniach nawet.

Ze względu na bezpieczeństwo własne i innych odradzam zatem, coraz popularniejsze ostatnimi czasy darkroomy oraz praktyki barebackingu. Powrót do „safer seksu” wydaje się najrozsądniejszym zaleceniem, chociaż przezorność (prowadząca nawet do seksualnej abstynencji, powodowanej wybuchem pandemii AIDS w latach 80. XX wieku) wydaje się w dzisiejszych czasach niestety nieosiągalna. Pamiętajmy jednak: kochanka przy pełnym świetle (żarówki czy słońca, a nie księżyca albo gwiazd) obejrzeć należy. W wypadku spostrzeżenia wrzodów, chorobliwych zaczerwienień oraz niezaleczonych ranek – nawet małych – wykopać z łóżka dziada. Niech się najpierw leczy, a potem seksi.

Bladaczki symptomy typowe i pierwotne

Do lekarzy geje nie przychodzą często. Zwłaszcza że dermatologami czy wenerologami są z reguły kobiety i to w zdecydowanie podeszłym wieku. Poza tym biorąc pod uwagę nieznaczność i małą uciążliwość pierwotnego krętka, geje sądzą, że potrafią wyleczyć się sami. Błąd! Mój zaprzyjaźniony doktorek (warto mieć takiego) wyznał, że „odkryć” syfa dokonał wielokrotnie zupełnie przypadkiem, w trakcie badań kontrolnych albo konsultacji w sprawie zupełnie innej diagnozy. Trzeba wiedzieć czego i gdzie szukać. A żaden lekarz nie jest przecież duchem świętym i nie wie przecież, że przyczyn naszych dolegliwości szukać należy na przykład w dupie!

Dolegliwości zatem łatwo zbagatelizować: mała ranka, lekkie powiększenie węzłów chłonnych, opryszczka, często niestety mylnie diagnozowana jako zakażenie grzybicą. Przepisane na domniemaną grzybicę maści prowadzą do szybkiego (pozornego!) wyzdrowienia, bo zmiana pierwotna, nawet bez leczenia po dwóch tygodniach ustępuje sama. A potem diagnoza jest już zdecydowanie trudniejsza.

Kila mogiła?

No w ostateczności może być i mogiła. Ale syfilis nawet w późniejszych stadiach daje się wyleczyć. Po długotrwałej (a jednak!) kuracji pacjent jest zupełnie wykurowany. Wystarczy zazwyczaj seria zastrzyków penicyliny (ach kochany doktor Fleming!). W przypadku uczulenia albo jak się ktoś zastrzyków boi, można stosować tetracykliny. Inne antybiotyki stosowane w leczeniu kiły to: doksycyklina, tetracykliny, erytromycyna, azytromycyna i ceftriakson. Dawkowanie i długość leczenia zależy od stadium choroby. Nie leczmy się jednak na własną rękę – to chyba oczywiste.

Nieleczona kiła stanowi poważne zagrożenie dla naszego życia i zdrowia. Mamy syfilisu stadia trzy. O pierwszym (najbardziej zakaźnym) już była mowa. Kończy się on pozostawieniem niedużej blizny. Jak blizna jest w „rzeczy samej”, czyli anusie i tak jej nikt nie zobaczy i nie domyśli się. I potem nie miejmy pretensji do lekarzy, że byli tak mało domyślni.

W sześć tygodni (do sześciu miesięcy) po wystąpieniu zmian pierwotnych występuje stadium drugie czyli tzw. kila drugorzędowa. Zmiany skórne pod postacią różnego rodzaju wysypek. Wysypka może mieć bardzo niewielkie nasilenie, tak że u 25% chorych nie obserwuje się zmian dermatologicznych. Zmiany skórne mają początkowo wygląd bladoczerwonych lub różowych nieswędzących plamek o średnicy 5–10 milimetrów. Zlokalizowane są na tułowiu oraz bliższych odcinkach kończyn. Po kilku tygodniach pojawiają się także czerwone zmiany grudkowe, które mogą wystąpić na całym ciele, ale najczęściej pojawiają się na dłoniach, stopach oraz twarzy i owłosionej skórze głowy. Często ulegają martwicy, co nadaje im wygląd krost. W wilgotnych częściach ciała (okolice odbytu, sromu, worka mosznowego, wewnętrznej powierzchni ud, pod piersiami) grudki z czasem mogą się powiększać, ulegając powierzchownej erozji. Ponadto może wystąpić ponowne powiększenie węzłów chłonnych i gorączka. Potem przez kila lat mamy pozorny spokój, bo objawy cofają się i choróbsko rozwija się w ukryciu. W stadium trzecim atakuje centralny system nerwowy, układ krążenia, serce i inne niezbędne do życia organy, w tym mózg. (wiki)

Częstotliwość występowania syfa związana jest z częstotliwością praktykowania niebezpiecznych zachowań seksualnych, co chyba jest oczywiste. Co będzie dla niego zachowaniem niebezpiecznym, każdy powinien odpowiedzieć sobie sam. Mój doktorek bada pod tym kątem facetów gejów przy każdej możliwej okazji. W wypadku podejrzenia zleca tzw. screening, czyli kompleksowe badanie w kierunku wszystkich chorób przenoszonych drogą płciową: test na HIV, odczyn Wassermana (syfilis), badania w kierunku żółtaczki zakaźnej oraz posiew na chlamydię. Oczywiście w każdym wypadku należy poinformować o tym pacjenta. Ktoś w końcu musi za każde z tych badań zapłacić. Nie każdy lekarz a zwłaszcza nie każda pani lekarka jest tak domyślna i nie zawsze wie, ze ma do czynienia z pacjentem gejem, prowadzącym lekkomyślny, ryzykowny styl życia.

Dbajmy o nasze i naszych bliskich zdrowie! Ranki, wrzody, zaczerwienienia w obszarze genitalno- analnym to powód do niepokoju i… wizyty u lekarza. Takiego który się na TYM zna i który powinien wiedzieć, w jaki sposób przygruchaliśmy sobie krętka bladego – tego, ostatnio grasującego w naszym kraju na potęgę i naprawdę bardzo niebezpiecznego gada.

Polecam regularne badania kontrolne!

Wasza Juanitta

Z Wikipedii: Kiła występowała dawniej pod wieloma różnymi nazwami: syfilis, choroba francuska (w Rosji „choroba polska”, we Francji „choroba angielska”), franca, choroba dworska, przydomek dworski, choroba sekretna, choroba hiszpańska, przymiot, przepuklina, pudendagra, pani franca, świerzba, dziki świerzb, syf, weneria, katar kanalicowy, ospa miłosna, niemoc kurewników i cudzołożników. Nazwa choroby francuskiej, morbus gallicus, wywodzi się od wybuchu epidemii w armii francuskiej. Nazwa „syphilis” zostawała ukuta przez włoskiego lekarza i poetę Girolamo Fracastoro w jego epickim poemacie napisanym po łacinie, o tytule Syphilis sive morbus gallicus (łac. „Syfilis albo choroba francuska”) z 1530. Protagonistą poematu był pasterz zwany Syfilusem (być może odpowiednik postaci z „Metamorfoz” Owidiusza, Sipylusa). Syfilus jest przedstawiony jako pierwszy człowiek, który zachorował na tę chorobę, którą zesłał bóg Apollo jako karę za nieposłuszeństwo, jakie okazał mu Syfilus i jego stronnicy. Imię Syfilusa wiąże się przypuszczalnie z greckim słowem ςψπθλος oznaczającego „brudny”. Poprzez dodanie przyrostka -is do tematu Syfilus, Fracastoro utworzył nową nazwę choroby, która została także użyta w medycznym tekście De Contagionibus („O chorobach zaraźliwych”). Do tego czasu, jak podaje Fracastoro, kiłę nazywano „chorobą francuską” we Włoszech i Niemczech, a „chorobą włoską” we Francji. Dodatkowo, Holendrzy nazywali ją „chorobą hiszpańską”, Rosjanie „chorobą polską”, Turcy „chorobą chrześcijan”, a Taitańczycy „chorobą brytyjską”. Druga łacińska nazwa kiły lues pochodzi od łacińskiego czasownika luere – „pokutować”.


Autorzy:

zdjęcie Ciocia Juanitta

Ciocia Juanitta [1]

Siostra Juanitta, Pipilotta Viktualia Rogaldina Furia od Wszechkaczego Gniewu. Felietonistka homiczka. Teoretyczka amatorka. Erotomanka gawędziarka. Feministka męska. Miłośniczka filmów: „Priscilla królowa pustyni”, „To Wong Foo” oraz Dame Edna Show. Ciągle czeka na księcia i jest do wzięcia ;-)


Article printed from homiki.pl: http://homiki.pl

URL to article: http://homiki.pl/index.php/2010/03/kia-ale-syf-czyli-zatruta-strzaa-erosa/

URLs in this post:

[1] Ciocia Juanitta: http://homiki.pl/index.php/autorship/nuke_topic_272/

[2] Piłka, kiłka, mogiłka: http://homiki.pl/index.php/2013/07/pilka-kilka-mogilka/

[3] Coś, co przydarza się Innym Ludziom: http://homiki.pl/index.php/2011/11/co-co-przydarza-si-innym-ludziom/

[4] Kiła – coraz częstszy problem wenerologiczny: http://homiki.pl/index.php/2004/11/kia-coraz-czstszy-problem-wenerologiczny/

Copyright © 2011 homiki.pl. Wszelkie prawa zatrzeżone.