Trzy opowieści

Norwegia, Sandnessjøen. Czterdziestoletni Asghar Hedayat. Jeszcze w 2002 roku wydawało mu się, że wyrwał się z irańskiej niewoli. Złożył wtedy wniosek w Danii o azyl, gdyż był prześladowany ze względu na orientację seksualną. Dostał decyzję odmowną, musiał wrócić do Iranu, ale na chwilę, bo zaraz potem wyjechał do Norwegii, ponawiając prośbę o azyl. Jego apelacje zostały odrzucone.
Cała historia zaczęła się w Iranie, Asghar poznał Mr. J. (którego tożsamość musi być ukrywana, gdyż nadal znajduje się w Iranie). Zapałali do siebie miłością. Jednak rodzina Asghara postanowiła go ożenić. „Moja żona jest miłą kobietą, ale naprawdę zasługuje na lepszego męża”- mówił nieszczęśliwy mąż UK Gay News – „Żyliśmy razem, ale tak naprawdę ciągle myślałem o Mr. J.”. I myśli o nim pewnie teraz, czekając w obozie deportacyjnym na wybrzeżu Norwegii, 100 km od koła podbiegunowego. “Straciłem nadzieję, energię i radość. Byłem optymistą, myśląc że mogę zacząć prawdziwe życie tu, w Norwegii. Niestety, tak się nie stało”. Asghar czekając na wyrok stworzył kolaż z maksymami swojego autorstwa. Tytuł brzmi “życie jest piękne”.

Wielka Brytania, Londyn. Wydawałoby się, że w kraju tolerancji i różnorodności gwarantowanej prawem nic nie może się wydarzyć, co by zachwiało naszym pojęciem o Londynie jako stolicy gejów i lesbijek. A jednak tak różowo nie jest. BBC podaje coraz częstsze przypadki bezdomnych młodych gejów, którzy zostają wyrzucani z domów za ujawnienie swojej orientacji seksualnej. Padają oni ofiarą nie tylko wykluczenia, lecz także często przemocy, zwanej „przemocą honorową”. Pracownik socjalny Annie Southerst przytacza coraz częstsze przypadki rodzin muzułmańskich, w których chłopaków wzbraniających się przez zawarciem “aranżowanego związku małżeńskiego” wypędzano z domów nożami, a rówieśnicy grozili odprawieniem ofiarom przemocy egzorcyzmów, mających za zadanie wypędzenie “gejowskiego demona”. Fazal Mahmood ze stowarzyszenia pomagającego homikom z Południowej Azji I Bliskiego Wschodu mówi o sobie: muzułmanin, Pakistańczyk, gej. Doradza jednak młodym hinduskim gejom niemówienie o sobie rodzicom i bliskim. “Pierwsze co zrobią, to każą ci opuścić dom”. Na swojej liście mailingowej ma około 150 osób, z których ponad 80% zostało zmuszonych do ślubu z kobietą. Dlatego pewnie 21-letni Ali żyjący we wschodnim Londynie w dużej społeczności o korzeniach bangladeskich postanawia odłożyć coming out. “Kiedy oni się dowiedzą, będą przeciwko mnie. W prasie dużo piszą o osobach zabijanych za bycie gejem. Słyszałem też mnóstwo nakazów ze strony duchownych [muzułmańskich] mówiących, że homoseksualiści powinni zginąć”. Specjalna jednostka brytyjskiej policji walczy z przemocą związaną z aranżowanymi małżeństwami. Więcej przeczytasz tutaj i tutaj

Chiny, Guangzhou. 35-letni mężczyzna niepodający swoich danych jest żonaty i ma dwoje dzieci. Jest też gejem. Pochodzi z prowincji, gdzie większość mieszkańców nie wie nawet co znaczy słowo “gej”. “Kilka lat temu dokonałem coming outu wobec paru najbliższych przyjaciół. Nigdy nie dokonałem – i nie dokonam – tego przed rodzicami, żoną, czy dziećmi. W Chinach jest silna tradycja i nie możesz się jej sprzeciwić. Rodzina chińska jest bardzo tradycyjna I oparta na – jak to nazywamy – miłości. Mam dobry kontakt z żoną, kochamy się jak brat i siostra. Jesteśmy szczęśliwi w rodzinie i jesteśmy prawdziwą rodziną. Czasami umawiam się z moimi gejowskimi przyjaciółmi na wyjście na badmingtona, albo na kolację. To wszystko, czego mi potrzeba do życia. Szczęście nie jest pożądaniem rzeczy, których nie możesz mieć, ale cieszeniem się tym, co masz. Nie potrzebuję wolności, porzebuję żyć w sekrecie i żyć normalnie”.

Trzy historie, trzy różne zakończenia, I trzy różne tragedie. Ale zaraz, gdybyśmy zamienili Guangzhou na Szczecin, Wschodni Londyn na Pragę, I zastąpili zwyczaje islamu nieco zwiotczałtm katolicyzmem w przypadku opowieści o Asgharze, czyż nie byółaby to ta sama historia, jakiej doświadczamy w kraju nad Wisłą? Zanim jednak wrócimy do naszego rodzinnego homiczego bagienka, przypomnijmy sobie historię Asghara, Aliego I anonimowego mężczyzny z Guangzhou. I doceńmy to, co mamy.

45 komentarzy do:Trzy opowieści

  • krzsz1986@o2.pl

    [Re: Trzy opowieści]

    Od razu odpowiadam: gdybyśmy zamienili Guangzhou na Szczecin, Wschodni Londyn na Pragę i zastąpili zwyczaje islamu nieco zwiotczałym katolicyzmem, to zdecydowanie NIE byłoby to samo. Katolicyzm przeszedł bardzo długą drogą i ucywilizował się na tyle, by osoby homoseksualne całkiem znośnie traktować. Trudno mieć za złe hierarchom kościelnym, że oficjalne stanowisko Krk w sprawie osób homoseksualnych daje się streścić w słowach: abstynencja albo nawrócenie (na hetero). Nikt nikomu nie każe być katolikiem, nawet zwiotczałym. Taka religia, takie wymogi stawia się wyznawcom, cóż na to poradzić? Ważne, że nie nawołują do nienawiści i do zbrodni (!). W takich chwilach, gdy czytam teksty jak wyżej, zawsze cieszę się, że żyję w Europie chrześcijańsko-ateistycznych wartości, wolnej od islamskiego dyktatu. Nie miałem nigdy okazji poznać stanowiska polskich muzułmanów. Mam nadzieję, że potrafią racjonalnie ocenić nakazy i zakazy swoich współwyznawców z krajów mniej cywilizowanych.

  • Oburzony Miś

    [Re: Trzy opowieści]

    o co chodzi w tym tekście?
    po co on w ogóle jest?

    chodzi o to, żeby utwierdzić nasze stereotypowe przekonania o islamie?

  • krzsz1986@o2.pl

    [Re: Trzy opowieści]

    Każdemu ten tekst może posłużyć do czegoś innego. Autor sugeruje: doceńmy to co mamy. Ja w zasadzie mógłbym podpisać się pod tą sugestią.

  • Loth do Oburzonego Miśka

    [Re: Trzy opowieści]

    Skrajny islam, tak samo jak katolicyzm (chrześcijaństwo) jest przyczyną prześladowań osób homoseksualnych, nawet jego „umiarkowana” odmiana, nie pomaga w zwalczaniu dyskryminacji czy choćby przeciwdziałania penalizacji homoseksualizmu. I to są fakty.

  • Twoje imię c

    [Re: Trzy opowieści]

    To nie tylko kraje arabskie, ale właśnie europejskie, jak Norwegia czy UK – niby takie postępowe, a jednak nie jest wesoło.

  • krzsz1986@o2.pl

    [Re: Trzy opowieści]

    Dla przypomnienia wystarczy rzucić okiem na mapkę:
    http://pl.wikipedia.org/wiki/Penalizacja_kontakt%C3%B3w_homoseksualnych
    Komentarz nie jest konieczny.

  • niech-to-dunder

    [Re: Trzy opowieści]

    Ręce opadadają…

    I doceńmy to, co mamy.

    Co to ma znaczyć? Nie wykłócajmy się o nasze prawa,nie piszmy petycji, nie organizujmy się, tylko siedźmy sobie na tyłkach i doceniajmy to co mamy, bo inni maja gorzej?

  • krzsz1986@o2.pl

    [Re: Trzy opowieści]

    @ niech-to-dunder

    Docenienie tego, co się ma, wcale nie musi oznaczać bierności. Rzecz w tym, że gdybyśmy nie mieli tego, co mamy, może nie byłoby w ogóle takich miejsc jak homiki.pl.

  • niech-to-dunder

    [Re: Trzy opowieści]

    W dalszym ciągu nie rozumiem przydatności tego tekstu.

    @krzysz Docenienie tego, co się ma, wcale nie musi oznaczać bierności.

    Nie musi.
    Może myślę zbyt prosto ale jeśli ktoś mi mówi „doceń” to zwykle robi to dlatego, że czegoś nie doceniałam. Nie jestem specjalnie na bieżąco z tym co się dzieje w Polsce i mogło mi coś umknąć, ale nie wydaje mi się żeby ostatnio podnosiły się jakieś głosy niezadowolenia wobec tego co mamy,po za tymi że mamy za mało. No i właśnie w perspektywie tych ostatnich nagle pojawia się moralizatorski tekst w którym autor każe nam doceniać to co mamy, tak jakbyśmy szukali dziury w całym.

    @krzysz Rzecz w tym, że gdybyśmy nie mieli tego, co mamy, może nie byłoby w ogóle takich miejsc jak homiki.pl

    Wybacz, jeśli zabrzmi to ostro ale takie gdybanie do niczego nie prowadzi, a co gorsza upupia.
    Mamy homiki.pl ale myślę,że to w wolnym kraju, gdzie większość ludzi ma dostęp do internetu jest najzupełniej normalne. Doceniam istnienie portali LGBT ale mam też prawo kwestionować ich jakość.

    Zreszta w artykule nie ma mowy o społecznościach internetowych, portalach itp. a są to Trzy historie, trzy różne zakończenia, I trzy różne tragedie. które tak naprawdę niczego nowego nie wnoszą. Po za tym że poraz kolejny możemy sobie powiedzieć „Jednak nie łatwo być homo i to na caaaalym świecie” . Ale niech mnie drzwi ścisną, nigdzie nie jest łatwo być INNYM, to wiemy wszyscy, dlatego uważam ze ten test swoim „morałem” nie wnosi niczego do dyskusji nad istniejącym problemem.

    czyż nie byółaby to ta sama historia, jakiej doświadczamy w kraju nad Wisłą? Zanim jednak wrócimy do naszego rodzinnego homiczego bagienka, przypomnijmy sobie historię Asghara, Aliego I anonimowego mężczyzny z Guangzhou. I doceńmy to, co mamy.

    Po tym jak autor serwuje nam trzy róże historie, sugeruje nam że te dramaty mogłyby wydarzyć się również w Polsce, wniosek: źle się dzieje. Ale ale zanim wrócimy do naszego bagienka pomyślmy o tym że inni mają gorzej…
    Z takim rozumowaniem możemy się kręcić w kolko bez końca.

  • Loth do niech-to-dunder

    [Re: Trzy opowieści]

    …..historie mogą podziałać mobilizująco, niekoniecznie tak jak napisałeś :)

  • krzsz1986@o2.pl

    [Re: Trzy opowieści]

    @ niech-to-dunder

    Autor trochę niefortunnie zasugerował, że podobne historie mogłyby wydarzyć się w Polsce. Pierwsze co zrobiłem, to napisałem, że nie mogłyby, bo po pierwsze w Polsce mamy katolicyzm a nie islam, a po drugie tradycja nie jest tu tak ślepa, jak np. w Chinach. Nie próbowałbym na Twoim miejscu doszukiwać się w tym tekście czegoś, czego nie ma. Po prostu, zwykły tekst.

  • xman

    [Re: Trzy opowieści]

    Dobra, a co mamy w Norwegii albo w Wielkiej Brytanii, krajach nieporównywalnie do przodu z obyczajowością? Mnie te mordy rytualne przeraziły, bo się o tym nie mówi. Zazwyczaj słyszymy tylko o córkach imigrantów muzułmanów, a nie o gejach. Smutne to cholernie, że w tak postępowych krajach takie rzeczy mają miejsce. To czy fortunne wypowiedzi autora czy nie, to akurat dla mnie nie ma znaczenia.

  • @ Oburzony Miś

    [Re: Trzy opowieści]

    „o co chodzi w tym tekście?
    po co on w ogóle jest?
    chodzi o to, żeby utwierdzić nasze stereotypowe przekonania o islamie?”

    stereotypowe czyli nieprawdziwe? jesteś jednym z tych co mają islam za religię pokoju i poza paroma radykałami to muzułmanie są całkiem gay-friendly, przecież razem głosują na lewicę?

  • krzsz1986@o2.pl

    [Re: Trzy opowieści]

    Penalizacja homoseksualizmu to nie stereotyp, tylko fakt. To o czym pisze autor tekstu również.

  • 8)

    [Re: Trzy opowieści]

    Muzułmanie są bardzo gay-friendly ;) Kobieta muzułmańska musi dobrze znać swoje miejsce i zawsze uważać na to co mówi by nie wzbudzać podejrzeń – lub by nie być źle zrozumianą.

    http://www.youtube.com/watch?v=WFZhh2suk2w

    Krótkie tłumaczenie:
    Blatte (l.p.) blattar (l.m.) – nieładne określenie imigranta.

    narrator: – Był kiedyś ‚blatte’ i jego żona, którzy oglądali TV w zwykły sobotni wieczór.

    blatte: – Co lubisz najbardziej? Aliens czy Predators?

    jego żona: – Twoją mamę.

    narrator: – Później przyjechała TV i zrobiła interview z tym ‚blatte’, który zrzucił swoją żonę, i pytała dlaczego popełnił ‚mord dla honoru’ na własnej żonie.

    reporter: – Chcielibyśmy przeprowadzić wywiad Mahmud Alada Sababa. Czy pozwolisz?

    blatte: – Tak pozwalam.

    reporter: – Dlaczego zrzuciłeś swoją żonę z balkonu? Jak mogłeś zrobić taką rzecz?

    blatte: – Aboo…to jest problem klasowy.
    :)

  • Jarek Curitiba

    [Re: Trzy opowieści]

    „doceńmy to co mamy”

    Kilka ładnych lat temu (ok 10) odwiedziłem LWÓW.
    To co mnie zaniepkoiło, to stan ich dróg.

    Analogia sama się nasuwa. Należy docenić stan naszych dróg, ale bez popadania w najmniejszy choćby zachwyt. Wiemy jaki jest ich stan, i to nie w Niemczech, ale choćby w Czechach czy na Słowacji.

    Reasumując: To, że państwach arabskich naszym zdaniem stan społecznej świadomości nt. gejów jest dla nas zatrważający nie może oznaczać, że u nas jest ów stan dobry.
    I znów popatrzmy na Czech (tak blisko, a jednocześnie tak nam brakuje do ich stanu obecnego względem grupy osób homosekksualnych).

    Wniosek: Należy nieustannie podążać ku lepszemu, zmieniać istniejący stan parwny, społeczny dla dobra gejów.
    Nikt tego za nas nie zrobi.

  • Oburzony Miś

    [Re: Trzy opowieści]

    stereotypowe czyli nieprawdziwe? jesteś jednym z tych co mają islam za religię pokoju i poza paroma radykałami to muzułmanie są całkiem gay-friendly, przecież razem głosują na lewicę?

    tak, blisko mi do Koranu. wierzę, że islam to religia pokoju, a dżihad to szlachetna walka z grzechem w nas samych. przy okazji jestem gejem i uważam, że to co piszecie o muzłumanach jest krzywdzące i opiera się na waszych wyobrażeniach a nie rzeczywistej wiedzy.

  • Amerykanin

    [Re: Trzy opowieści]

    Mieszkam w Stanach, i mogę wam powiedzieć że też nie jest tak różowo. Poprawność polityczna na zewnątrz, w domu można mówić co się myśli – w wielkich miastach wybrzeża jest ok, ale wewnątrz czerwonego byka panuje stara dobra prowincjonalna ameryka, w której nie lubi się obcych, kolorowych, imigrantów i innych dziwaków i dewiantów. Ale żyć się da, całkiem spokojnie i godziwie.

  • krzsz1986@o2.pl

    [Re: Trzy opowieści]

    Owszem, słyszy się czasem, ze islam to religia pokoju. Pozostawiam to bez komentarza. Skupmy się na kwestii osób homoseksualnych w krajach, w których dominuje islam:

    - homoseksualizm jest karany m.in. w następujących państwach: Algieria (dominująca religia – islam), Egipt (muzułmanie ok. 90%), Libia (dominująca religia – islam), Mauretania (dominująca religia – islam), Maroko (dominująca religia – islam), Senegal (dominująca religia – islam), Somalia (dominująca religia – islam), Sudan (dominująca religia – islam), Tunezja (dominująca religia – islam), Liban (dominująca religia – islam), Arabia Saudyjska, Iran, Jemen, Pakistan, Zjednoczone Emiraty Arabskie, Katar, Kuwejt, Syria. To oczywiście nie wszystkie kraje, w których homoseksualizm podlega penalizacji. Tylko przykłady. Kary to zarówno więzienie (w tym wieloletnie czy dożywocie), jak i pozbawienie życia. Bardzo dziękuję za taki pokój!

    - Widziałem w necie zdjęcia z egzekucji młodych gejów, o ile dobrze pamiętam, w Iraku. To tylko moje wyobrażenie?

    - Rozmawiałem z młodymi muzułmanami gejami. Jeden uważał, że wystarczy nie ujawniać się rodzinie, gdyż w przeciwnym wypadku musiałby się od nich wynieść. Ale tak dobrze to mają tylko geje w Turcji. Inny, z Egiptu, miał nawet chłopaka, ale z miłości do Allaha planował nawrócenie na heteroseksualizm. Niestety nie wiem, czy się udało. Wiem natomiast, że popierał penalizację homoseksualizmu w swoim kraju. Wyjaśnił mi też, że w skrajnych wypadkach można kogoś zamordować, żeby oczyścić jego duszę. Poza tym to bardzo miły chłopak.

    To nie są moje wyobrażenia, tylko naga prawda i fakty ociekające krwią (niewiernych). Jeżeli są muzułmanie, którzy uznają prawo osób homoseksualnych do miłości, wolności i do życia (!) w ogóle, to ja nie mam nic przeciwko ich wierze. Niestety zdaje się, że nie ma takich zbyt wielu.

    @ Oburzony Miś

    Każdy może napisać, że coś jest krzywdzące, oparte na wyobrażeniach, a nie na rzeczywistej wiedzy. Tylko co z tego? Kto w tym przypadku uwierzy?

  • krzsz1986@o2.pl

    [Re: Trzy opowieści]

    @ Amerykanin

    Nie sądzę, by ktoś spodziewał się więcej po Ameryce. Ale gejów się tam nie wiesza?

  • @ krzsz1986@o2.pl

    [Re: Trzy opowieści]

    „- Rozmawiałem z młodymi muzułmanami gejami. Jeden uważał, że wystarczy nie ujawniać się rodzinie, gdyż w przeciwnym wypadku musiałby się od nich wynieść. Ale tak dobrze to mają tylko geje w Turcji.”

    Niestety w niecałej. Turcja tylko z pozoru jest liberalnym muzułmańskim krajem, honorowe zabójstwa są tam bardzo… popularne.

  • krzsz1986@o2.pl

    [Re: Trzy opowieści]

    @ przedmówca

    Na pewno masz rację, ale podejrzewam, że w porównaniu do innych krajów, Turcja wypada trochę lepiej. Chociaż mogliśmy ostatnio przeczytać o zakopaniu żywcem 16latki…

  • Dominik

    [Re: Trzy opowieści]

    Zakonczenie jakby wyjete z mowy jakiegos polityka PiS-u czy wrecz LPR-u skierowanej do gejow…

  • Lilianne E. Blaze

    [Re: Trzy opowieści]

    „islam to religia pokoju”

    1. Wafa Sultan.
    2. Geert Wilders.
    3. Nakaz zabijania apostatow.
    4. Skrajna mizoginia.
    5. Skrajny antysemityzm.
    6. Wszechobecna taqiyya.

    Mam wymieniac dalej?

    Tak, jest cos takiego jak „islam progresywny” i „islam liberalny”, ale to na razie znaczna mniejszosc, a jesli kiedys beda stanowic wiekszosc to ciezko to bedzie nadal nazywac islamem. Glowne nurty islamu sa (troche) bardziej krwawe niz katolicyzm w sredniowieczu.

  • krzsz1986@o2.pl

    [Re: Trzy opowieści]

    Historia sprzed roku. Gdy o tym przeczytałem, nie wiedziałem, czy śmiać się, czy płakać.

    „The founder of an upstate New York TV station aimed at countering Muslim stereotypes has been arrested on suspicion of killing his wife, who was beheaded.”

    http://www.cnn.com/2009/CRIME/02/16/buffalo.beheading/index.html chciała rozwodu.

  • Uschi

    [Re: Trzy opowieści]

    W temacie Turcji – grożą delegalizacją tęczowej orgi tureckiej (chyba jedynej) – Czarno-Różowego Trójkąta: http://www.ilga-europe.org/europe/guide/country_by_country/turkey/call_for_action_potential_closure_of_lgbt_organisation_in_turkey

  • krzsz1986@o2.pl

    [Re: Trzy opowieści]

    Sprawa mało poważna, ale zobaczcie jak wpadają we własne sidła (dla tych, którzy nie otwierają onetu):

    http://wiadomosci.onet.pl/2126781,12,dyplomata_rozwiodl_sie_z_zona__bo_miala_zarost,item.html

    :D

  • niunios

    [Re: Trzy opowieści]

    Lilianne E. Blaze -> wymieniaj dalej, prosze a ja w miedzy czasie dodam, ze w Londynie zyja tysiace wyznawcow Mahometta i jakos nikt nikogo w metrze nie zabija.

  • krzsz1986@o2.pl

    [Re: Trzy opowieści]

    @ niunios

    Jeszcze by tego brakowało, żeby wyprawiali takie rzeczy w metrze w obcym kraju…

  • ϵliʝϵȝϵ

    [Re: Trzy opowieści]

    Słowo ‚islam’ znaczy pokój, i to niestety jest jedyna rzecz, która mówi nam o tym, że ta religia ma coś wspólnego z pokojem.

  • @ niunios

    [Re: Trzy opowieści]

    „ja w miedzy czasie dodam, ze w Londynie zyja tysiace wyznawcow Mahometta i jakos nikt nikogo w metrze nie zabija.”

    O jak fajnie, dziękujmy muzułmanom, że są tak uprzejmi, że nie zabijają nas w naszych krajach (choć to aktualne tylko od 2005). Nie zabijają w Londynie, ale dzieje się to:
    http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80277,7543664,Londyn__Nauczyciel_zwolniony_z_pracy__bo_walczyl_z.html
    http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80277,7542535,Londyn__Pasazerowie_autobusu_musieli_czekac__az_kierowca.html

    wiadomości sprzed ostatnich dwóch dni

  • krzsz1986@o2.pl

    [Re: Trzy opowieści]

    @ przedmówca

    We mnie się krew gotuje, jak czytam takie rzeczy. Ciekawe czy chirurg i anestezjolog też przerwą swoją pracę na czas modlitwy. W końcu zmarły pacjent jako męczennik poszedłby od razu do raju…

    Jeśli komuś przeszkadzają duże wpływy Kościoła w Polsce, to jak miałby wytrzymać coś takiego? Oczywiście wolałbym autentycznie świeckie państwo, ale jeśli mniejszy wpływ facetów w czerni miałby oznaczać zwiększenie znaczenia imamów, to jestem za tym, żeby było po staremu. Wygląda na to, że niektórzy muzułmanie wykorzystują europejską tolerancję religijną. Chrześcijanie stanowią większość, a oni jako mniejszość, mogą domagać się więcej, powołując się na poszanowanie różnorodności, itp. Bardzo sprytnie. Tylko ciekawe, co ma do powiedzenia chrześcijanin w Arabii Saudyjskiej.

    Dobrze, że w Polsce nie mamy problemu z imigrantami, przynajmniej na razie. Generalnie bardzo ciepło powitam wszystkich gości z zagranicy, którzy zechcą zostać w Polsce na dłużej lub nawet na stale, ale pod warunkiem, że nie będą domagali się szczególnych przywilejów dla siebie ze względu na swoją odmienność i zaakceptują w dostatecznym stopniu tutejszą kulturę i obyczaje.

  • Miś oniemiały

    [Re: Trzy opowieści]

    @ Ushi

    W Turcji jest kilka organizacji LGBT. Są organizacje działające w dużych miastach, w niektórych nawet po kilka (osoby T mają tam własne orgi).

  • krzsz1986@o2.pl

    [Re: Trzy opowieści]

    @ Miś oniemiały

    I co w związku z tym?

  • niunios

    [Re: Trzy opowieści]

    krzsz1986@o2.pl -> moze trudno Ci sie z tym pogodzic ale jak obserwuje kolegow muzulmanow i porownuje ich do kolegow katolikow to o wiele czesciej Ci pierwsi sa tolerancyjni i bardziej pokojowo nastawieni do swiata. Jest niezwykle krzywdzacym przyszywac latke: islamisci to zacofani zadymiarze. Takie stereotypy swiadcza tylko o nadawcy takiego przekazu i o jego skrajnym lenistwie i braku checi poznania istoty rzeczy. To tak samo jakby powiedziec: pedaly to przegiete cioty.

  • krzsz1986@o2.pl

    [Re: Trzy opowieści]

    @ niunios

    To porównaj swoich kolegów ze mną – też jestem katolikiem. I co? Nie jestem tolerancyjny w stosunku do osób homoseksualnych? To o czym piszesz, bardzo dobrze świadczy o twoich znajomych. I nic więcej. To są pojedyncze przypadki. A ja mówiłem o mainstreamie. Proponuję zajrzeć pod linki, które zamieszczono kilka postów wyżej. Proponuję też zainteresować się sytuacją osób homoseksualnych np. w krajach arabskich. Moje słowa nie są dla nikogo krzywdzące. Podtrzymuję to co powiedziałem: bardzo ciepło powitam wszystkich gości z zagranicy, którzy zechcą zostać w Polsce na dłużej lub nawet na stale, ale pod warunkiem, że nie będą domagali się szczególnych przywilejów dla siebie ze względu na swoją odmienność i zaakceptują w dostatecznym stopniu tutejszą kulturę i obyczaje.

  • Soniasonia

    [Re: Trzy opowieści]

    @krzsz1986
    „Generalnie bardzo ciepło powitam wszystkich gości z zagranicy, którzy zechcą zostać w Polsce na dłużej lub nawet na stale, ale pod warunkiem, że nie będą domagali się szczególnych przywilejów dla siebie ze względu na swoją odmienność i zaakceptują w dostatecznym stopniu tutejszą kulturę i obyczaje.”
    Zamień „obcokrajowców” na „homoseksualistów” i masz idealny przykład homofobii w łagodnym wydaniu. Tak jak dla Szwajcarów „specjalnymi przywilejami” jest budowa meczetów w alpejskim kraju, tak dla Polaków związki partnerskie są zamachem na polską kulturę i obyczajowość. (Upraszczając w stopniu niezgodnym z naukowymi standardami, oczywiście.)

  • @Soniasonia

    [Re: Trzy opowieści]

    „Zamień „obcokrajowców” na „homoseksualistów” i masz idealny przykład homofobii w łagodnym wydaniu. Tak jak dla Szwajcarów „specjalnymi przywilejami” jest budowa meczetów w alpejskim kraju, tak dla Polaków związki partnerskie są zamachem na polską kulturę i obyczajowość. (Upraszczając w stopniu niezgodnym z naukowymi standardami, oczywiście.)”

    co za bzdury! porównujesz związki z partnerskie z nakazem noszenia szmaty burki czy powszechnym antysemityzmem u muzułmanów??
    a o sprawie Szwajcarii dowiedz się najpierw podstawowych informacji i później wypowiadaj, zakazano jedynie minaretów, które są wylęgarnią ekstremizmu

  • @Soniasonia

    [Re: Trzy opowieści]

    ja nie rozumiem jak można być tak ślepym, szczególnie osoba homoseksualna i kobieta. byłaś kiedyś w Londynie? widziałaś skupiska muzułmanów, poznałaś przeciętną rodzinę muzułmańską? interesujesz się tą tematyką? zgadnij kto głównie odpowiada za ataki na gejów w ostatnich latach w londynie

  • krzsz1986@o2.pl

    [Re: Trzy opowieści]

    @ Sonia

    Oczywiście spodziewałem się takiego argumentu i dziwiłem się, że tak długo nikt go nie podnosi. Zastanawiałem się, jak mógłbym odpowiedzieć. Może tak: jestem Polakiem i jestem tutaj u siebie. Jeśli drugi Polak napluje mi w twarz i zwymyśla za to, że jestem homo, to będzie nasz wewnętrzny problem. Co wtedy zrobimy? Będziemy dyskutować, szukać porozumienia, bo obaj jesteśmy u siebie i obaj mamy prawo czuć się dobrze w swoim kraju. Łączy nas wspólna kultura i obyczajowość, być może też religia (lub jej pozostałości). Dlatego będziemy starali się wypracować rozwiązanie, które będzie do zaakceptowania w ramach kultury i obyczajowości, w której żyjemy. W takiej sytuacji czuję się w miarę bezpiecznie, bo nawet jeśli nie dogadam się od razu w sprawie adopcji dziecka (czym akurat nie jestem zainteresowany), to przynajmniej wiem, że nikt mnie nie powiesi, nie utnie mi głowy czy nie wsadzi do więzienia na wiele lat.

    W takich sytuacjach zawsze wyczuwam fundamentalny i bardzo trudny problem: jak rozumieć tolerancję. Być może nie jestem kosmopolitą, ale z pewnością daleko mi do ksenofobii. Wszystko jednak ma swoje granice. Sytuację, w której obcokrajowcy przyjeżdżają do cudzego kraju i chcą zmieniać panujące w nim reguły uważam za chorą. Mam poważne obawy, że w przypadku muzułmanów czasem właśnie tak jest. Jest jeszcze druga, znacznie gorsza sprawa: totalny brak wzajemności. Oto przykład: Arabia Saudyjska bezczelnie wzywa do bojkotu Szwajcarii po tym, jak Szwajcarzy w referendum opowiedzieli się za zakazem stawiania minaretów. W Arabii Saudyjskiej obowiązuje zakaz budowania kościołów i synagog, a za posiadanie Biblii idzie się do więzienia. Przyjemniaczki, prawda? O prawach kobiet czy osób homoseksualnych nawet nie wspominam. Zresztą, prawie nikt tam nie jeździ na wakacje. Dla odmiany weźmy na tapetę Egipt – największy kraj arabski. Teoretycznie homoseksualizm nie jest tam karany, ale w praktyce gejów skazuje się za rozwiązłość i do paki można trafić chyba na 3 lata. W porównaniu do innych krajów arabskich to i tak bardzo pobłażliwe traktowanie.

  • Kachna

    [Re: Trzy opowieści]

    „Nie potrzebuję wolności, porzebuję żyć w sekrecie i żyć normalnie”. Chińczyk jest skromny. Jest w tej jego skromności coś ujmującego i przyzwoitego. I gdzie tu jest niby ta [trzecia] tragedia, szanowny autorze??
    „Mam dobry kontakt z żoną, kochamy się jak brat i siostra. Jesteśmy szczęśliwi w rodzinie i jesteśmy prawdziwą rodziną. Czasami umawiam się z moimi gejowskimi przyjaciółmi na wyjście na badmingtona, albo na kolację. To wszystko, czego mi potrzeba do życia. Szczęście nie jest pożądaniem rzeczy, których nie możesz mieć, ale cieszeniem się tym, co masz.”
    On jest szczęśliwym człowiekiem! I tylko rozpasani eurohomoseksualiści [hehe] pokroju autora mogą w takich historiach dopatrzeć się jakiejś tragedii.

  • Soniasonia

    [Re: Trzy opowieści]

    @krzsz1986
    Cieszę się, że wyjaśniłeś swoją wypowiedź. W mojej poprzedniej wypowiedzi nie chodziło mi o polemikę z twoimi poglądami, lecz o wykazanie niezbyt fortunnego doboru słów. Jak widzę, przez niektórych użytkowników zostałam opacznie zrozumiana. Gdy mówiłeś o szczególnych prawach, przypomniała mi się sytuacja sprzed kilkudziesięciu lat z Wielkiej Brytanii. Po wojnie zaczęli tam przyjeżdżać Hindusi, stając się po pewnym czasie dość dużą mniejszością. Niektóre odmiany hinduizmu wymagają spalania zwłok na świeżym powietrzu. Po dłuższym czasie uzyskali oni na to zgodę, pod warunkiem przestrzegania przepisów sanitarnych. Dla wielu jest to specjalny przywilej trudny do zaakceptowania.
    Oczywiście, jestem świadoma różnicy między meczetem a minaretem. Z obecnej atmosfery niechęci do muzułmanów w Szwajcarii wywnioskowałam, że rodowici Szwajcarzy są raczej niechętni budowania nie tylko wież, ale i samych świątyń.
    Pisząc o muzułmanach, należy pamiętać, że to nie tylko Arabowie. Muzułmanami są na przykład żyjący także w Polsce Tatarowie, w swojej religijności przypominający raczej gorliwych katolików niż Talibów, oraz Indonezyjczycy (największy kraj muzułmański), w miarę liberalni, którym udało się mniej więcej pokojowo współżyć w jednym kraju z hindusami i buddystami. Muszę jednak przyznać rację przedmówcom piszącym o powszechności ksenofobii i zaściankowości muzułmanów arabskich.

  • krzsz1986@o2.pl

    [Re: Trzy opowieści]

    @ Sonia i inni

    Spalanie zwłok na świeżym powietrzu, o ile przestrzega się przepisów sanitarnych i nie robi tego pod nosem sąsiadów, nie wygląda na jakiś szczególny przywilej. Natomiast przywożenie ze sobą niechęci do mniejszości seksualnych czy domaganie się specjalnego czasu na modlitwę w godzinach pracy – owszem. Tolerancja i wolność religijna w Europie idzie raczej w kierunku państwa laickiego (chociaż nie do końca). Przyznawanie nowych przywilejów dla pozostających w mniejszości wyznawców innych religii byłoby krokiem w przeciwnym kierunku. W Polsce dominuje religia katolicka, dlatego np. mamy wolne w Boże Ciało czy Boże Narodzenie, a nie w czasie Chanukka czy w dzień przed Nocą Poczęcia Mahometa. Nie widzę powodu, by to zmieniać. Mniejszości mają prawo do wyznawania swojej religii w takim zakresie, w jakim jest to możliwe ze względu na ograniczenia, wynikające np. z kalendarza dni wolnych od pracy. Moim zdaniem, to wystarczy.

    Poza tym osoby planujące opuszczenie swojego kraju powinny brać pod uwagę możliwości wypełniania wymogów, jakie nakłada na nich religia, poza granicami kraju. Dotyczy do też podejmowania określonego rodzaju pracy. Jeśli ktoś musi o stałych porach kilka razy w ciągu dnia modlić się, to nie powinien zatrudniać się ani jako kasjer w Tesco, ani jako kierowca autobusu. Podobnie, jeśli muzułmanin nie jest w stanie zaakceptować tolerancji dla osób homoseksualnych, to być moźe zamiast przyjeżdżać do Europy lepiej zostać u siebie. Religia nakłada ograniczenia i ich ciężar powinien ponosić wyznawca.

    Ponieważ w relacjach z (muzułmańskim) światem arabskim na ogół brak wzajemności, to właśnie muzułmanie powinni być szczególnie wdzięczni Europejczykom za to, że pozwalamy budować im meczety, wyznawać ich religię. Pozwalamy im na więcej niż oni nam. Dla mnie jest to sytuacja do zaakceptowania. To m.in. dlatego jestem dumny z bycia Europejczykiem. Jednak wszystko ma swoje granice i na zbyt wiele pozwolić nie można.

  • Soniasonia

    [Re: Trzy opowieści]

    Z tym, co teraz powiedziałeś, zgadzam się w 100%.

  • ktos

    [Re: Trzy opowieści]

    Nie ma w języku polskim takiego miasta Guangzhou. Douczcie się.




Skomentuj

  

  

  

Obraz CAPTCHY

*

Możesz używać następujących tagów HTML

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Pamiętaj: zamieszczając komentarze akceptujesz regulamin

napisz do nas: listy@homiki.pl

Homiki.pl. Czasopismo zarejestrowane w Sądzie Okręgowym Warszawa Praga pod nr 2372 więcej »
Nr ISSN: 1689-7595

Powered by WordPress & Atahualpa