Polskie miśki stowarzyszone!!!

WS: Witajcie, zacznijmy od chyba najważniejszego pytania: jaka jest definicja „misia”?

Michał – Chyba jest nim każdy, kto się nim czuje.

Dariusz – Definicji są dziesiątki. Najczęściej mówi się, że misie nie są szczupłe, są kojarzone z osobami przy tuszy i owłosionymi, choć z drugiej strony często definiuje się go właśnie jako osobę grubszą, ale bez owłosienia.

Michał – Są bardzo płynne granice, nie ma sztywnego podziału.

WSZ: W Polsce to się przyjęło?

D: Z pewnością, skoro powstaliśmy. Nasze stowarzyszenie jest skierowane do misiów, misiolubów, osób pulchnych, do wszystkich tych, którzy nie są trendy teraz w klubach czy miejscach, gdzie pojawiają się młodzi…

M: No, chyba że lubią misiów…

D: …tak, tacy na pewno będą u nas mile widziani.

WSZ: Zatem jaki jest „polski miś”?

D: Polski miś jest najczęściej osoba przy tuszy, która jest zakompleksiona swoim wyglądem, nie rusza się z domu, bo jak przyjdzie do klubu, to widzi samych drobniutkich, szczuplutkich i się źle tam czuje. Nie oszukujmy się – spojrzenia młodziutkich, szczuplutkich na takiego misia nie są za bardzo przychylne. Ja się tym nie przejmuję, na mnie to nie działa – chodzę do klubów, a co ludzie o mnie myślą, jak na mnie patrzą, to ich sprawa. Ważne, żebym ja się dobrze bawił. Ale większość miśków jest jednak z tego powodu zakompleksiona i głównie dlatego powstaliśmy, żeby pokazać polskim misiom, że można wyjść z domu, że tacy ludzie też się mogą komuś podobać i mogą się świetnie bawić. To jest najważniejszy cel. Stowarzyszeń LGBTQ jest sporo i w większości ich cele się pokrywają z naszymi, jak walka o tolerancję. Jednak my chcielibyśmy zawalczyć o tolerancję w samym środowisku gejowskim, żebyśmy najpierw siebie zaczęli tolerować. Wiele oczekujemy od społeczeństwa, a sami między sobą się wykluczamy – przegięci, grubi, tacy, owacy…

WSZ: Nie jest niczym nowym, że osoby otyłe, i wszyscy wyglądający inaczej, są w społeczeństwie wykluczane…

D: Tak, ale wśród swoich to się odczuwa najbardziej.

M: Mamy za mało miejsc, do których możemy chodzić, by nie być narażeni na te potępiające spojrzenia, nie ma typowo misiowych miejsc.

WSZ: A Wild?

M: To nie jest klub misiowy, nie ma żadnego takiego w Polsce. Marzeniem naszym jest to, że pobudzimy misiów do działania, że sytuacja się zmieni, może ktoś się zastanowi, czy nie otworzyć takiego klubu? Miejmy nadzieję, że będzie też dla kogo go otworzyć, bo misiów wychodzących z domów jest garstka.
WSZ: Zakładam, że miś ma powyżej trzydziestu lat przeważnie…

D: Jak organizowaliśmy misiowy zlot we wrześniu, to się okazało, że przyjeżdżały również misie dwudziestokilkuletnie. Tacy – młodsi – są jeszcze bardziej zakompleksieni, ci starsi akceptują już swój wygląd i łatwiej się „adaptują”.

WSZ: Kolejny stereotyp – „Grupa nieruchliwa mentalnie, obawia się całego świata”.

D: Tak sami o sobie czasem miśki myślą. Nie dość, że gruby, to jeszcze gej, więc co on zrobi w tym klubie, wśród młodych, pięknych, w rozmiarze S. Miśki są bardzo odważne, gdy wejdą na czat, portal gejowski, tam się będą udzielać, ale gdy przychodzi moment wyjścia z domu, to zaczyna się problem. Choć powoli powstają towarzyskie grupy misiowe – pada gdzieś na forum hasło: „spotkajmy się na piwo” i ludzie faktycznie chętnie przychodzą. Jedna osoba przyjechała aż czterysta kilometrów na to piwo. Ale – nie ukrywajmy – to są wyjątki.

M: Ruch miśkowy w Polsce dopiero się rozpoczyna, to co polski ruch LGBT zrobił w ostatnich 15 latach, my robimy teraz i musimy dość szybko nadrobić zaległości.

WSZ: Czy nie jest tak, że miś – męski facet, zasadniczo nieprzegięty, zmaskulinizowany nawet bardziej niż niejeden robotnik w fabryce, ma taką heteronormatywną strukturę – owszem jestem gejem, ale wyglądam jak heteryk, jestem prawdziwym facetem w przeciwieństwie do „tych ciot”, z racji tego, że jest duży, silny odczuwa swoją męską pozycję w świecie. Czy oni się nie będą bardziej obawiać wejścia w szufladkę „geja”, bo przecież „nie wyglądają jak geje”?

D: Obawy przed szufladką są zdecydowanie problemem, jednak ja też funkcjonuję w świecie jako normalny człowiek, nie chodzę z wywieszką: „jestem gejem”. Na naszym zlocie kierownik ośrodka, który nas gościł – misiek, ale heteryk – nie wiedział nic o nas; wieczorem podczas grilla wyoutowałem całą grupę i on się bardzo zdziwił, mówił: „przecież geje tak nie wyglądają”. Czemu wizerunek geja ma być tylko jeden, my też jesteśmy gejami, choć po nas faktycznie tego przeważnie nie widać.

WSZ: W waszym statucie można przeczytać o profilaktyce zdrowotnej, będziecie odchudzać miśki?

D: Nie chodzi o odchudzanie, ale raczej o profilaktykę osób otyłych, które częściej zapadają na przykład na choroby serca. Chcemy, żeby się nad sobą zastanowili i przerobili część tkanki tłuszczowej na mięśniową – będą dalej miśkami, a i będą zdrowsi. Chcielibyśmy wprowadzić dyżury lekarza, z którym będzie można o swoich problemach zdrowotnych porozmawiać, myślimy o tym, by zrobić coś, żeby misie zadbały o siebie, bo może i misie mówią o sobie, że są tłuste i jest im ok, ale to rodzi wiele problemów, z którymi trzeba sobie poradzić prędzej czy później. Chcielibyśmy w tym pomóc.

WSZ: Zmieniamy temat, choć dalej wokół waszego statutu – co może robić kobieta w waszym stowarzyszeniu?

M: To samo co wszyscy, choć ja nie wiem, czy kobiety będą takie chętne, by się z nami integrować…

WSZ: Pierwsze co mi przyszło do głowy jak usłyszałem o was, to było pytanie – ale co z kobietami? Czy nie będą jakoś dyskryminowane? Miśki to faceci, z czego można wysnuć wniosek, że stowarzyszenie miśków, to stowarzyszenie facetów. Tak więc kobiety raczej nie mają u was czego szukać, a może jednak są w jakimś stopniu waszym targetem?

D: Z naszej strony nie ma oporów wobec kobiet, to jest stowarzyszenie otwarte na przykład na lesbijki, które będą się czuły dobrze z nami lub które mają z powodu swojego wyglądu – na przykład otyłości – takie same problemy jak my.

M: Nie wiemy, czy kobiety nie chciałyby na przykład stworzyć własnej grupy.

WSZ: Z tego wszystkiego wynika, że Bears of Poland jest to grupa afirmacyjna – idziecie całkowicie do wewnątrz, chcecie zmienić wizerunek waszej grupy, macie pomysły na konkretne działania w celu zmiany wizerunku miśka?

D: Przede wszystkim ten wizerunek się sam zmieni, jak tylko ludzie się przyzwyczają, że miśki są, że się pojawiają w klubach czy innych miejscach. Jak nam się uda poprzez organizowanie imprez czy innych podobnych eventów wyciągnąć miśki z domów, to się ten wizerunek zacznie się zmieniać. Dlatego nigdy nasze imprezy nie będą zamknięte – zapraszamy wszystkich, nie chcemy dla siebie zawłaszczyć tych miejsc, w których bywają jednak głównie ci „młodzi, piękni”. Niech miśki bawią się razem ze wszystkimi, a ludzie niech się do nas przyzwyczajają. Przecież nie muszą od razu z nami isć do łóżka.
WSZ: Jak już przy łóżku jesteśmy. Istnieją pewne grupy, jak właśnie miśki, które są fetyszyzowane. Portale dla miśków mam wrażenie, że częściej są targetowane dla fetyszystów, sm-owców, fisterów, przez co sam misiek jest fetyszem i jego obecność w klubie może sugerować raczej nie chęć zabawy na parkiecie, a w darkroomie…

D: To prawda, często pokazuje się miśka w skórach, sm-owca. To nie jest reguła, przecież fetyszyści są w każdym towarzystwie. Ale ten stereotyp na pewno nam nie ułatwi pracy. Zwłaszcza w środowisku tak łatwo wykluczającym się wewnątrz.

WSZ: To ja jeszcze pociągnę ten temat. Jeśli przyjmiemy, że wiele osób fetyszyzuje miśka, to co pomyślą sobie o waszym zlocie? Czterdziestu facetów w jednym miejscu…. Wild w terenie? Można sobie pomyśleć – następna będzie organizacja Fisterów Polskich…

D: …przesadzasz, ale wiele w tym racji. Na naszym spotkaniu było wręcz wyjątkowo spokojnie. Nie chcemy mieć haseł i otoczki „seksualnej”. Nie musimy szukać nikogo do seksu, mamy partnerów wieloletnich…
WSZ: To akurat wielu nie przekona…
D: Dziwne by było, żeby ktoś szukając seksu, zakładał w tym celu stowarzyszenie. Można to osiągnąć łatwiej. Stowarzyszenie ma być ogólnopolskie, nie tylko dla Warszawy. Po imprezie inauguracyjnej chcielibyśmy, aby eventy z miśkami odbywały się w innych miastach, chcemy działać lokalnie. Zobaczymy, jak to się rozwinie. Póki co, na przykład namawiamy kluby z Warszawy i innych miast, żeby oferowały członkom Stowarzyszenia zniżki czy inne bonusy.

WSZ: Wizerunkowo, jesteście bardziej „heteryccy” ode mnie. Zwłaszcza w oczach heteryka. Czy nie jest tak, że heterykom będzie łatwiej zaakceptować właśnie was – męskich, postawnych facetów niż przegiętą ciotę?

D: Dlatego właśnie my się nie chcemy odciąć od środowiska LGBT, może faktycznie, jeśli ludziom łatwiej przychodzi akceptacja dla miśków-gejów, to kolejnym krokiem będzie akceptacja dla ciot. Kto wie. I ten gej, i ten, jak zaakceptowałem miśka, to czemu nie mam akceptować cioty.
WSZ: W akcji „Niech nas zobaczą” nie było ani ciot ani misiów…

D: To faktycznie rzadkie, by pokazano miśka w jakiejś akcji dotyczącej tolerancji. Sam widzisz – misie są wykluczone, ba – same się wykluczają, przecież na naszych imprezach ludzie proszę nas, byśmy przypadkiem im nie zrobili zdjęcia . Środowisko LGBT, co pokazuje akcja „Niech nas zobaczą”, zaczęło tworzyć normy, nie uwzględniając tego, że nie każdy jest „normalsem”. Przez to miśki dalej raczkują.

WSZ: Początki są zawsze trudne, jak zamierzacie sobie poradzić?

M: Faktycznie, nie mamy sponsorów, choć dopiero niedawno uregulowaliśmy wszystkie sprawy formalne. Chcemy startować w konkursach, przyznajemy – nie mamy za wiele doświadczenia, ale drobnymi kroczkami nauczymy się zarówno zdobywać pieniądze na działalność, jak i ją organizować.

WSZ: To teraz coś o Was, skąd się wzięła u Was potrzeba działania?

D: Wszystko przez Michała… Ja w środowisku gejowskim funkcjonuje od dawna, chodzę po klubach, trudno mnie nie zobaczyć (śmiech). Tak więc będąc w klubie, poznałem Michała i jego partnera, zaprzyjaźniliśmy się i okazało się, że oni jeżdżą na jakieś wyjazdy misiowe – miśkowe rejsy oceaniczne, zagraniczne zloty. Następnie stwierdziliśmy, że warto by było poruszyć miśki w Polsce. Przyznaję, że się tego bałem – nie byłem zachwycony pomysłem, zwłaszcza, że nie czułem się specjalnie z tą grupą związany. Ale zaraz przyszła refleksja – przecież ja też jestem miśkiem. I tak to się potoczyło. Gdy odbył się pierwszy zlot okazało się, że wiele osób ma potrzebę zrobienia czegoś dla tego środowiska. To nas zmobilizowało.

WSZ: Będzie misiowa platforma na Euro Pride 2010?

Bardzo byśmy tego chcieli, chcemy pokazać, że są w Polsce miśki. Oby zgromadziło się na niej jak najwięcej osób. Ja nigdy nie chodziłem na parady, jakoś mi się nie udawało, w ostatnim roku byliśmy wspólnie i już wtedy żałowaliśmy, że nie mamy jakiejś flagi, platformy.

Flagi???

Tak, istnieje flaga miśkowa, taka jak gejowska tylko w kolorach brązowych z łapką misia na środku. Już wiemy, że będą produkowane w Polsce, a my nie będziemy musieli jej kupować za granicą.

Tak więc witamy nowe stowarzyszenie i przyłączamy się do marzeń o miśku w każdym klubie, ba – zastępach miśków! Póki co zapraszamy na 6 lutego do klubu Galeria w Warszawie na Bears of Poland Party.

Zapraszamy także na stronę internetowa Stowarzyszenia Bears of Poland: http://bearsofpoland.drupalcafe.com/

Autorzy:

zdjęcie Wojciech Szot

Wojciech Szot

rocznik 86, pracownik, księgarz

21 komentarzy do:Polskie miśki stowarzyszone!!!

  • cenowehity

    [Re: Polskie miśki stowarzyszone!!!]

    tutaj jest całkiem dobra definicja:
    http://vimeo.com/7996348

  • bartek

    [Re: Polskie miśki stowarzyszone!!!]

    „WSZ: Pierwsze co mi przyszło do głowy jak usłyszałem o was, to było pytanie – ale co z kobietami? Czy nie będą jakoś dyskryminowane? „

    to pytanie mnie rozwaliło. nie wiem, koleś sobie drwił czy głowę ma już tak przeżartą ideologią? inna sprawa, że takie stowarzyszenie jest dziwaczne.

  • marcin

    [Re: Polskie miśki stowarzyszone!!!]

    Moim zdaniem to autodefiniowanie się jako miśki jest kalką zachodnią, a więc poniekąd sztucznie wprowadzoną, nie każdy grubas jest miśkiem, nie każdy owłosiony przypakowany z cygarem w gębie, etc.. Wydaje mi się, że musi iść za tym jakaś ideologia, element wyróżniający grupę jako subkulturę seksualną, jakaś cecha odróżniająca, stąd ci fisterzy, skóry, cygara. Sama grubość nie wystarcza, by tak się nazwać.

    Po drugie – definicja ta wynika wyłącznie z seksualnego charakteru subkultury, wynika z tego sztucznego podziału zachodnich wzorców w obrębie gejowskiego środowiska, fetyszyzacji męskiego ciała, próby uporządkowania wewnątrz środowiska typów. Tak więc budowania na tym stowarzyszenia uważam za niepotrzebne, gdyż podziały na miśków, skórzaków, dżinsowców, skinów, sportów, przegiętych etc. mają wyłącznie seksualny charakter, a jego idee są ukierunkowane na rolę w seksie, upodobania, dlatego na zachodzie są wyselekcjonowane kluby dla tych, co lubią określone rzeczy.

    Oczywiście popieram cele statutowe stowarzyszenia, zaangażowanie, bo są dobre i wasza działalność jest potrzebna, np. ta prozdrowotna, ale nie do końca przyjmuję wasze argumenty, gdyż sam fakt bycia miśkiem nic nie znaczy, można być po prostu grubym. Bo misiek to styl bycia, kod ubraniowy, wizerunkowy, to upodobania w seksie, a nie wielki brzuch.

    Minusem jest jednak nazwa, powinna być w języku polskim, i ta angielska owszem jest bardziej czytelna może, ale działając na gruncie polskim, trzeba nasz język wzbogacać o nowe wyrażenia, to wzmacnia naszą tożsamość, bo język również kreuje rzeczywistość.

    A wywiad interesujący!

  • marcin znowu

    [Re: Polskie miśki stowarzyszone!!!]

    Co do kobiet, to pytanie słuszne – stowarzyszenie nie może nikogo wykluczać i dyskryminować, tym bardziej ze względu na płeć czy orientację, więc ja bym też to pytanie zadał, nawet z ciekawości jak wybrną pytający.

  • krzsz1986@o2.pl

    [Re: Polskie miśki stowarzyszone!!!]

    WSZ: Zmieniamy temat, choć dalej wokół waszego statutu – co może robić kobieta w waszym stowarzyszeniu?

    M: To samo co wszyscy, choć ja nie wiem, czy kobiety będą takie chętne, by się z nami integrować…

    Kobiety niedźwiedzice? ;) Czy to nie przesada? A może wielbicielki miśków (gejów)?? O co chodzi z tymi kobietami? Sądziłem, że to męska inicjatywa.

  • junior

    [Re: Polskie miśki stowarzyszone!!!]

    Bardzo dobra inicjatywa. Mam nadzieję, że zintegruje towarzystwo i skończą się anse. Cieszę się, że udało się zarejestrować stowarzyszenie.
    Hm, „ktoś” to misiom lokalu nie otworzy… Do wzięcia nadal chyba jest dół nowego Rasko.

    A propos Wild-a: tam wykluczają. Nie wpuszczają np. facetów po 40. To taka Przychodnia, ale z niefajną SELEKCJĄ.

  • hmmm

    [Re: Polskie miśki stowarzyszone!!!]

    Ale nadwaga to stan chorobowy.

  • krzsz1986@o2.pl

    [Re: Polskie miśki stowarzyszone!!!]

    @ hmmm
    Sam miśkiem nie jestem, ale muszę wystąpić w obronie. Po pierwsze nikt nie nikogo nie zachęca do tego, żeby mieć dużą nadwagę. Są tacy, którzy homoseksualizm też uznają za stan chorobowy. Po drugie, czy twoim zdaniem pan ze zdjęcia pod linkiem poniżej ma nadwagę?

    http://4.bp.blogspot.com/_LTbec9DQoKc/SWqtF1gE0BI/AAAAAAAABXI/NM0FNttQ0TY/s400/200px-Gay_Bear_Mechanic.jpg

  • marcin

    [Re: Polskie miśki stowarzyszone!!!]

    Nie no, to jest mięśniak, a nie grubas, gdyby nie zarost na twarzy, to ja bym go umieścił w typie sporta. Misiek to styl bycia, jak pisalem wcześniej, a nie grubość. Zgadzam się, że nadwaga jest niezdrowa, ale o tym chłopaki też mówią, że jednym z celów działań jest profilaktyka zdrowotna.

    A co z osobą grubą, która nie ma zarostu na twarzy i ciele, ma blond włosy, za to wielki brzuch. Czy to też jest misiek? Uważam, że nie, w rozumieniu subkultury miśkowej.

  • 100% misiek Biggie (i nikomu nic do tego)

    [Re: Polskie miśki stowarzyszone!!!]

    A ja za cholere nie kumam o co kaman. Fajnie jest się spotykac w przyjaznym gronie ale czy potrzebne jest do tego stowarzyszenie ? Nie wiem… może i tak. Jakby się nie ustawić świadomośc tematu ciągle jest zerowa i można się na to wkurzać ale z drugiej strony może dzięki takiej inicjatywie świadomośc się polepszy.

    I jeszcze jedna sprawa: Będąc bywalcem kilku misiowych polskich portali zauważylem syndrom polskiego piekiełka w temacie owego stowarzyszenia. I tego też nie kumam. Bo skoro takiemu jednemu nie przyszło do głowy zrobić coś w misiowej sprawie to czemu się wkurza i marudzi na to co robią inni w tej sprawie? I don’t get it.

    W każdym razie życzę powodzenia i być moze sam kiedys złoże swój podpis na deklaracji klubowej ;)

  • Misshek

    [Re: Polskie miśki stowarzyszone!!!]

    Amen. Wreszcie ktoś zwrócił uwagę na jeden z najważniejszych problemów polskiego środowiska LGBT – wewnętrzne wykluczenie.

    Sam jestem „misiem”, mam faceta – hmm… to się chyba nazywa „chasera”, który ma świetnie wyrzeźbione ciało. Mając dość wykluczeń – zewnętrznych, wewnętrznych itp za niespełna 2 tygodnie wyprowadzamy się z Polski. Po prostu nie chcemy tracić życia w oczekiwaniu na to, że być może coś się kiedyś zmieni. Chcemy tworzyć normalną rodzinę, zarejestrować związek, mieć dzieciaki i normalnie sobie żyć.

    Mieszkam w Krakowie, kilka lat z rzędu pracowałem jako wolontariusz przy Dniach Kultury dla Tolerancji. Wydawało mi się to słuszne i celowe. Do momentu, kiedy zobaczyłem, że samo środowisko ma te inicjatywy głęboko gdzieś. Że tak naprawdę liczy się bywanie, estrada lokalnych klubów, fellow i gayromeo. Że od walki o idee ważniejsze jest wypełnienie kimś łóżka na weekend. Odechciało mi się.

    Inicjatywa – jeśli chłopaki wytrwają – super! Zgadzam się z argumentem, który padł w którymś poście – nadwaga, a już tym bardziej otyłość, to stan chorobowy i zaklinanie rzeczywistości, że jest inaczej, że bycie misiem to taki lifestyle – jest głupotą. Pogodzić się z misiowatością to nic innego jak pozwolić komuś zapadać na ciężkie choroby i umrzeć wcześniej. Ale, jeśli dobrze rozumiem, to nie chodzi o takie przedstawienie sprawy. Poza prozdrowotnymi programami należy zawalczyć o tych ludzi, ośmielić ich i obdarzyć sympatią. No jasne, że mogą/możemy się podobać! No jasne, że możemy nie tylko tworzyć udane związki, ale możemy też cieszyć się udanym i urozmaiconym życiem seksualnym! Udany seks nie zależy od liczby żeberek kaloryfera na brzuchu ani mitycznej już długości penisa.

    Polskie środowisko LGBT jest nietolerancyjne i uwstecznione. Nastawione na doraźny efekt, na seksualne doznania itd. Ale rozumiem to – ledwo wyszliśmy z szafy, wolność uderzyła nam do głowy. Zachód nie cieszy się już wolną miłością, cieszy się stabilnością w życiu jaką udało się tam wywalczyć i osiągnąć. Pokazanie pełnej różnorodności, oswojenie jej i wyrwanie homoseksualizmu, biseksualizmu, transseksualizmu i wszystkich ich „podgatunków” ze stygmatu inności, wyjątkowości, zrównanie ich z innymi dostępnymi formami związków, układów seksualnych itp przybliża nas do normalności.

    Kiedy w środowisku LGBT zaczną obowiązywać te same normy moralne, które obowiązują w środowiskach heteronormatywnych, zacznie być normalnie.

  • Loth do Missheka

    [Re: Polskie miśki stowarzyszone!!!]

    Ja bym nie przesadzał z uogólnianiem, że wszystkim zależy tylko na seksie i, że takie jest środowisko :)

    „Kiedy w środowisku LGBT zaczną obowiązywać te same normy moralne, które obowiązują w środowiskach heteronormatywnych, zacznie być normalnie.”

    A jakie to są normy? Wydaje mi się, że dzisiaj niczym nie różnimy się od osób hetero, przynajmniej jeśli mowa o normach. Fakt, że jest nas mniej, przez co jak pod lupą widać pewne zjawiska, nie oznacza, że każdy jest be.

  • Misshek do Lotha

    [Re: Polskie miśki stowarzyszone!!!]

    1. A jakie jest to środowisko? :)
    2. Głównie nastawienie na tworzenie długofalowych relacji interpersonalnych, niekoniecznie rozpoczynających się od łóżka, nacisk na to aby takie relacje rozwijać i utrzymywać wbrew problemom, które są charakterystyczne dla wszystkich związków. Na postrzeganie ludzi, w tym partnerów, nie tylko w kontekście seksualnym. Musielibyśmy się wdać w szerszą dyskusję nt związków w ogóle. Ale warto zapoznać się z socjologicznym i psychologicznym ujęciem relacji homoseksualnych. Jest całkiem sporo takich wydawnictw.
    3. Absolutnie nie twierdzę, że każdy jest be. Niestety opisując pewne zjawiska siłą rzeczy ulegamy generalizowaniu, analizie zjawisk najsilniej zaznaczających się w danym temacie. Jeżeli kogoś mój post uraził – przepraszam. Trywializowalibyśmy problem zaznaczając „oczywiście nie wszyscy”. Bo każdy wtedy umieściłby się w grupie „nie wszyscy”.

  • ale o co tak naprawde chodzi

    [ale o co tak naprawde chodzi]

    D: …przesadzasz, ale wiele w tym racji. Na naszym spotkaniu było wręcz wyjątkowo spokojnie.

    Hmm to chyba byłem na jakimś zupelnie innym spotkaniu niz organizatoży, nie nastal jeszcze wieczór a otrzymałem 2 niedwóznaczne propozycje mimo iż na wszyscy wiedzieli iz nie jestem singlem

    Nie chcemy mieć haseł i otoczki „seksualnej”. Nie musimy szukać nikogo do seksu, mamy partnerów wieloletnich…

    hipokryzja do kwadratu

  • jajo czy kura

    [Re: Polskie miśki stowarzyszone!!!]

    a mi po odczytaniu opinii nasuwa się pytanie, czy oby nie zapominamy o ważnym aspekcie życia miśków… że najczęściej odkrywając fakt bycia gejami byli już miśkami, lub jak kto woli otyłymi. Znam wielu miśków 99 % z nich zanim odkryła swoją seksualność miała już okrągłą buzię i problemy na W-Fie. Czytając posty w tej rozmowie odczuwam że osoby szczupłe uwazają że osoby otyłe nigdy nie walczyły ze swoją nadwagą, wielu naukowców uważa że walka z otyłością jest równie trudna jak walka z anoreksją… ale większość społeczeństwa jedynie tę drugą uważa za poważną i złożoną chorobą. Wielu otyłych latami walczy z nadwagą – bezskutecznie. Walka z zaburzeniami metabolizmu to proces złożony, determinowany przez odczucia psychiczne, styl życia, zarobki, dostep do specjalistów itp itd, dlatego nie piszcie głupot w stylu ” jest gruby więc żeby ludzie mu nie dowalali kreuje sie na misia” – to bardzo krzywdzące stwierdzenie – a jeśli mi nie wierzycie, to pogadajcie z kimś z rodziny kto ma ten kłopot, jeśli się otworzy przed Wami to przekonacie się jak to życie z nadwagą wygląda… Ja mam takie osoby i może dlatego dość wcześnie nauczyłem się tolerancji wobec puszystych.

    i jeszcze jedno…

    na imprezie było mnóstwo osób szczupłych, i nikt z miśków nie czynił im uwag z tego powodu, natomiast czterokrotnie słyszałem z ust młodych szczupłych osób że spadają do Luster lub innych klubów bo z grubasami się nie będą bawić… może zanim oskarżymy misie o nietolerancję… popatrzmy na siebie, bo jest na co – jestem misiolubem i czasem wstydziłem się do tego przynać, a po sobocie wstyd mi jeszcze bardziej, że do soboty się moich upodobań wstydziłem…

    a co do wierności w związkach :) tu misie nie odbiegają chyba od reszty społeczeństwa… ale jedno im muszę przyznać – mają wiecej szacunku do ludzi

  • Bear

    [Definicja Misia]

    Kochani , Jest jedna definicja Miska i nie chodzi o pochodzenie skad, dwie podstawowe chechy Miska , owlosinie i nadwaga, ja jestem 100% ,i prosze , przygladam sie tym dysputom juz od dluzszego czasu, smiesza mnie inne definicje, a przykldy wszedzie w ZOO,TV itp, kto widzial Misia bez owlosienia i nadwagi(nie mowie o okresie pozimowym ) na ciele, temu konia z rzedem hahahahah
    mam to i to, a zrost na twrazy jeste elementem dodatkowym, a czuc sie Msiem moze , kazdy wynika to chocby ze potocznego pieszczotliwego zwracania sie do siebie przez partnerwo i nie tylko homo-orientacji.
    to tak na poczatek, a cele stowarzyszenia, pienkie mowia, ok, teraz czas na dzialanie…..

  • Kakaowy Łasuch

    [Re: Polskie miśki stowarzyszone!!!]

    niektóre miśki to naprawde fajnie ciacha lub raczej kakowe rolady mmmm , nie wiem czemu nie w branzy nie uzywa sie polskich znaczen przeciez zamiast fister mozna powiedziec piąstkarz tak samo ladnie brzmi jak psycholożka .

  • Kakaowy Łasuch

    [Re: Polskie miśki stowarzyszone!!!]

    niektóre miśki to naprawde fajnie ciacha lub raczej kakowe rolady mmmm , nie wiem czemu nie w branzy nie uzywa sie polskich znaczen przeciez zamiast fister mozna powiedziec piąstkarz tak samo ladnie brzmi jak psycholożka .

  • Tenifer

    [Re: Polskie miśki stowarzyszone!!!]

    szukasz misia szukaj na

    http://www.roznicawieku.pl

    lub

    http://www.bears4.com
    obie strony prowadzi polak

  • Sweerl

    [Re: Polskie miśki stowarzyszone!!!]

    „Chcemy, żeby się nad sobą zastanowili i przerobili część tkanki tłuszczowej na mięśniową – będą dalej miśkami, a i będą zdrowsi. ” – śmiech na sali, znów ktoś chcech ‚poprawiać’ innych [choć deklaruje co innego].




Skomentuj

  

  

  

Obraz CAPTCHY

*

Możesz używać następujących tagów HTML

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Pamiętaj: zamieszczając komentarze akceptujesz regulamin

napisz do nas: listy@homiki.pl

Homiki.pl. Czasopismo zarejestrowane w Sądzie Okręgowym Warszawa Praga pod nr 2372 więcej »
Nr ISSN: 1689-7595

Powered by WordPress & Atahualpa