- homiki.pl - http://homiki.pl -

Homiki idą do zerówki!

Posted By PTT On 14 lutego 2010 @ 18:15 In Sjesta | 50 Comments

[1]

Zakończyliśmy kolejny rok działania portalu homiki.pl. Że już szósty – aż trudno uwierzyć, przecież to wszystko zaczęło się tak niedawno…

Czas leci strasznie szybko, tym bardziej, że rok ten był dla nas niezwykle pracowity – i dla portalu, i dla Stowarzyszenia Otwarte Forum, wydawcy homików.pl [2] skupiającego praktycznie ten sam zespół ludzi. Okres pomiędzy Walentynkami 2009 i Walentynkami 2010 to „HomoWarszawa” [3] (wyd. Abiekt.pl, Stowarzyszenie Otwarte Forum, Lambda Warszawa), „Młodzieżowi Animatorzy Lokalni” [4] (projekt SOFy i współpracujących z nią trenerów), transparent [5] na Paradzie Równości 2009, Nasza Sprawa 2 [6], Dzień Wychodzenia z Szafy [7], nużąca czasem, choć nie pozbawiona uroków codzienność organizacji pozarządowej, żmudna, bo codzienna, choć fascynująca praca nad portalem, angażowanie się w projekty kulturalne, polityczne, społeczne, dyskusje, debaty, lobbying. A nawet współorganizowaliśmy Sylwestra!!! To nasza wielka pasja i dziękujemy za nią naszym Czytelniczkom i Czytelnikom, Komentatorom Tekstów, Współpracownikom-Działaczom, zwłaszcza orgom zaprzyjaźnionym, bez których nie byłoby wymienionych inicjatyw: Wojtkowi Szot (Abiekt.pl), Lambdzie Warszawa, UFIE, Sympatykom i Wspieraczom SOFy – wszystkim, którzy są z nami i chcą być dalej.

W tym roku Redakcja przeżywa obchody jakoś wyjątkowo wspominkowo-refleksyjnie, więc nie rezygnując z jasnego spojrzenia w świetlaną przyszłość, oddajmy na chwilę głos niektórym z nas:

Piotrek i Paweł (Ojcowie Współzałożyciele):

Sześć lat temu, 13-go lutego siedzieliśmy w mieszkaniu Jerzego i zmęczeni dopinaliśmy pierwsze strony naszego amatorskiego portalu, z kiczowatym bannerem z tęczową flagą i z kilkoma tekstami z literówkami, a czasami błędami stylistycznymi. I tak zaczęła się nasza przygoda; cztery lata nieustannych trosk i zabiegów, aby z homiczych poczwarek wyrosły piękne motylki. I wyrosły. Dwa lata temu przekazaliśmy homiki kolejnym zapaleńcom – Uschi, Michałowi i Marcinowi. Oni przejęli ten zaszczyt, ale też potworny kierat. Powtarzam – kierat, bo myli się każdy, kto myśli, że bycie redaktorem i administratorem portalu internetowego to łatwa praca. Ale udało się! Homiki rosną, tyją wręcz; nabrały mocy prawnej i są coraz to silniejsze, z miesiąca na miesiąc więcej osób nas rozpoznaje, czyta i lubi. Dlatego trzymamy kciuki za naszych Naczelnych, niech zapał w nich nie gaśnie, i oczywiście zapraszamy kolejnych zapaleńców, którzy wierzą, że można zmienić świat! Dzisiaj, w londyńskim Chinatown obchodzi się Nowy Rok – rok tygrysa. Pora więc, żeby Homiki nabrały pazurków, żeby w końcu zaczęły nam się wykluwać pierwsze ząbki! I żebyśmy z zapałem zaczęli się domagać tego, co nam się po prostu należy!

Damian Niebieski:

Swój pierwszy tekst popełniłem w 2006 roku. Pamiętam, że na homiki trafiłem całkiem przypadkowo. To były czasy odkrywania możliwości internetu, a strona była inna niż wszystkie. Z wypiekami na twarzy czytałem świadectwa innych, pierwsze artykuły czy recenzje, które okazały się pomocne w wystawieniu przynajmniej stopy w trakcie procesu wychodzenia z szafy. Layout portalu od początku kojarzył mi się biblioteką – proste skojarzenia: kolorystka, dużo tekstów, grafika – dzisiaj wiem, że to zasługa mojego starego monitora, co nie zmienia faktu, że nadal czuję się tutaj jak w domu. Po czterech latach mogę stwierdzić, że przygoda trwa dalej. Swoje teksty, lepsze bądź gorsze, traktuję jako cegiełkę do polepszenia sytuacji osób homoseksualnych, o ile mają taki wpływ.

Na początku 2009 roku dołączyłem do redakcji, dzięki czemu jeszcze bardziej zżyłem się z portalem, a dzieje się coraz więcej!

Krzysztof Zabłocki:

Z Homikami zetknąłem się po raz pierwszy podczas pamiętnych obchodów Christopher Street Day we Frankfurcie nad Menem w lipcu 2007 – prężna polska grupa LGBT w tym mieście zaprosiła przedstawicieli z Polski i nasza platforma była nawet na czele pochodu. Z głośników rozbrzmiewały piosenki „Tyle słońca w całym mieście” Anny Jantar i „Bo z dziewczynami nie wiadomo, jak to jest” Połomskiego – był to surrealizm w czystej postaci. Jakże ciepły surrealizm. O właśnie. Ciepły. Otóż mój kontakt z Homikami zrodził się z klimatów „ciepła”. Jeszcze przed wyjazdem poznałem obecnych rednaczów Michała i Marcina, a na miejscu Homiczych Ojców-Założycieli (i ówczesnych rednaczów) – Piotra i Pawła (z Wrocławia wówczas), którzy – podobnie jak Marcin i Michał, emanowali klimatem jakby takim ciepłym i rodzinnym. I w pewnej chwili Paweł wkurzył się na Piotrka, że używa formy „chłopacy”. A ponieważ mnie też ta forma niepokoiła, to ustaliliśmy, że coś na ten temat na Homikach napiszę. I tak się moje teksty do Homików zaczęły. A dodam jeszcze, że to dopiero wtedy dowiedziałem się o istnieniu tego portalu!

I po cóż takie dyrdymały wypisywać, ktoś może się zdziwić? Odpowiem tak: u podstaw każdego udanego przedsięwzięcia leżą ciepłe klimaty „ludzkie”, tak zwany human touch. Bo cóż – i nie porównuję, broń Boże – leżało u podłoża sukcesu, ba, wielkości, paryskiej „Kultury”? Która zaczynała właściwie od zera, z niczego? Otóż human touch właśnie. To, że kilku ludzi (w tym dwóch, co najmniej, pedałów) stworzyło taki przyjazny ludziom ośrodek pod Paryżem. Miejsce, gdzie wielu przybywało, spędzało tam dni (bądź tylko godziny) i czuło się dobrze. Pogadało, popiło, a potem coś napisało. I to, że wielki (jeszcze nie wtedy) Giedroyć odpisywał wszystkim na maile. Przepraszam, listy. A dziś – mała uliczka na „starym” (albo „Górnym”) Mokotowie. Przedwojenna kamienica, gdzie na drugim piętrze od szeregu lat mieszkają Michał i Marcin. Z dwoma puszystymi kocurami, Fabciem i Martim. I ten sam właśnie klimat – ciepły i rodzinny.

Żeby zakończyć. Można sobie stworzyć portal, pismo. Ale żeby to przedsięwzięcie trwało, rozwijało się, coraz bardziej rozszerzało pole swych działań potrzeba czegoś jeszcze, czegoś więcej. Ducha? Tak, takiego nieuchwytnego chochlika, skrzata, daimoniona, który wskazywałby kierunek, podsycał ogień, odwodził od wszelkich manowców – kiczu, symplactwa, łatwizny, grubej rury, prostactwa. Taki skrzat-daimonion zagnieździł się chyba w przedwojennej kwartirze na Mokotowie – a może zamieszkał nawet w sierści Fabcia czy Martiego? Otwarte Forum (pod pieczą Uschi), HomoWarszawa (tytuł Ygi!), Nasza Sprawa Dwa, słynny baner „Żądamy Związków Partnerskich” – to wszystko tam się poczęło.

Więc cóż – wiem tyle, że gdyby nie ta atmosfera ciepłej ironii i te rodzinne wręcz wartości (?) osób, które Homiki tworzyły i tworzą, gdyby nie te piwno-winno-katolickie klimaty, to nigdy bym nie poczuł, ze Homiki.pl to na pewno mój portal, i że moje relacje z nim to nie jakieś chwilowe, koniunkturalne, przypadkowe, przygodne okoliczności. Gdyby nie cały ten human touch… I może niech będzie na tyle.

Marcin Teodorczyk:

Homiki.pl to portal z założenia niszowy i okazuje się, że takie „dziwo” może swobodnie funkcjonować i być słyszalne. Bez reklam, bez erotyki, bez profilów, systemów randkowych i wymiany serduszek, które przyciągają odbiorców. Cieszę się, że należę do tej wielotysięcznej grupy, której chce się czytać… Najbardziej jestem dumny z olbrzymiego archiwum, które zawiera ponad 3500 artykułów z wszystkich lat. Dzięki googlom wciąż są czytane – wiele z nich pokazujecie rodzicom, rodzeństwu, koleżankom i kolegom bez obaw, że postawią Was w niekorzystnym świetle. Wiem z korespondencji z Wami, że dużo one dla Was znaczą, zwłaszcza dział Świadectwa. Nie ma tematu, którego byśmy nie poruszyli. To jest misja homików, integrować, dostarczać wiedzę i dawać nadzieję. Teraz rzeczywistość skierowała nas bardziej w kierunku społeczno-politycznym, ale wciąż bliskie nam są tematy życia prywatnego.

Nie jestem sentymentalny, więc chce naświetlić kilka elementów tej układanki, które sprawiają, że jednak poświęcam te kilkadziesiąt godzin w tygodniu na Homiki.pl i homicze sprawy – na portal, ale drugie tyle to aktywność na innych, równie ważnych, poziomach.

1. Rodzinna atmosfera (około)redakcyjna: Jesteśmy rozsiani po całej Polsce, a jednak połączyła nas sympatia i wspólny cel. Można idealizować tę naszą relację, ale to naprawdę cenna więź. I nie myślę wyłącznie o ścisłym gronie redakcyjnym, mamy także wiernych przyjaciół portalowych, do których można zadzwonić z prośbą o każdej porze dnia i nocy, by poradzić się, jak zareagować na dane wydarzenie, obgadać sytuację, sprzedać najnowsze ploty krążące w środowisku oraz poprosić o wsparcie techniczne. Wielkie dzięki Moi Drodzy za rodzinność i gość-inność!
2. Intelektualny charakter przedsięwzięcia: Zabrzmiało „groźnie”, ale jednak wbrew pozorom to wynika z punktu 1. Moje towarzyskie relacje zdominowane zostały przez Homiki.pl, odbywamy szereg spotkań nieformalnych, z których rodzi się działanie. Tak powstała „HomoWarszawa”, okupiona ciężką półroczną pracą, tak rodzą się inne, mniej lub bardziej nośne inicjatywy. Najważniejsze w tym wszystkim jest jednak potencjał intelektualny, wielogodzinne dyskusje, próby zdiagnozowania sytuacji w Polsce, dyskusje na temat książek, artykułów. Traktuję to jako napęd inspiracji.
3. Działania: Nie mam aspiracji liderskich, ale jednak jestem dumny z naszych osiągnięć. Robić portal przez 6 lat bez pieniędzy, to wielka sztuka. Największa jest taka, że nie rozsypaliśmy się po drodze, od lat trwamy w podobnym składzie, że wciąż dostajemy teksty do publikacji, że mamy ciągle komfort łączenia homików.pl z pracą zawodową. Odskocznia w postaci pracy jest mi bardzo potrzebna. Do tego dochodzą projekty kolektywne, robienie za groupies dla Kabaretu Barbie Girls, który uwielbiamy, malowanie transparentu z zaprzyjaźnionej UFIE, a nawet fantastyczna impreza sylwestrowa (z UFĄ i Lambdą Warszawa), na którą przyszło ponad 300 osób.
4. Przyszłość: nie mam czasu wybiegać w przyszłość. Wszelkie plany dalekosiężne marnie nam wychodzą, ale to nie szkodzi. Nie czuję presji pośpiechu, nie musimy się ścigać. Choć jeszcze w tym roku Was zaskoczymy mile…
5. Życzenia: Czego życzyłbym sobie z okazji 6-lecia? By było mniej palantów wokół nas (przepraszam z góry za ten archaizm, ale to dobre określenie).

Uschi Pawlik:

Dołączyłam do homików.pl w 2005 r. ¬– zupełnie przypadkiem znalazłam portal w sieci, zachwycona jego innością zaczęłam czytać, regularnie. Niestety, moja dusza korektorki cierpiała na widok tekstów nietkniętych okiem porządnej korekty i pojawiających się w nich błędów (mam nadzieję, że Ojcowie Założyciele mi to stwierdzenie wybaczą!), więc napisałam do redakcji z propozycją współpracy – jako korektorka. Propozycja została przyjęta entuzjastycznie – dziś wiem już dlaczego: w projekcie czysto wolontariackim każda para rąk chętna do pracy i pomocy jest na wagę złota. I tak powolutku, powolutku, od korekty do redakcji, od redakcji do moderacji, od moderacji do okazjonalnego pisania tekstów…

Muszę powiedzieć, że wyłącznie zasługą homików jest to, że dziś w miarę swoich możliwości staram się działać na rzecz społeczności LGBTQ, że moja potrzeba działania skanalizowała się akurat w tym obszarze, że czytam, uczę się, dokształcam, rozwijam, staram wykorzystywać swoje (nieliczne) talenty z korzyścią dla nas i dla poprawy naszej sytuacji.

Motorem do działania jest dla mnie nasz wspaniały zespół, który dodaje mi sił, chęci, odwagi (sama nigdy nie odważyłabym się zostać prezeską NGO-sa!), pomysłów, inspiracji. A do tego jest wspaniałą grupą przyjaciół i znajomych, z którą znakomicie się zarówno pracuje, jak i baluje. I nieskromnie musze powiedzieć, że czuję, iż to co robimy ma sens, trafia w potrzeby wielu ludzi, jakoś tam wnosi pozytywny wkład w herbertowski „ostateczny rozrachunek”, że jest po prostu dobre.

A tak zupełnie poważnie – dlaczego pracuję z homikami i SOFą? Bo nie umiem siedzieć bezczynnie, bo jestem wojująca, bo mam parcie na szkło! (I teraz już wiecie o mnie wszystko…).

mTV:

Początek mojej przygody z homikami.pl zaczął się pięć lat temu od spotkanej przypadkowo informacji o tym portalu. Z ciekawości zapoznałem się z jego zawartością. Profil portalu bardzo mi odpowiadał. Poznałem wreszcie portal dla homoseksualistów, który nie epatował tylko golizną czy ogłoszeniami, ale proponował wszelką inną tematykę mniejszości seksualnej. To, co mi osobiście szczególnie się spodobało to ambitność i różnorodność tekstów; to że jest – jak głosi hasło – pozytywny oraz to, że pracujące w nim grono jest wolontariuszami nie pobierającymi wynagrodzenia za swą pracę.

Z czasem jednak eksploracja archiwum się skończyła. Postanowiłem napisać list do redakcji. Jeden z dwóch ówczesnych naczelnych, Piotr, po pierwsze -odpisał, a po drugie potraktował mnie poważnie. Osoba homoseksualna a wierząca zdaje się być mniejszością w mniejszości. Piotr zaproponował mi bym sam napisał o tym. Zaprzyjaźniłem się z Piotrem, którego podziwiam za bogatą osobowość i kreatywność. Stworzył, z innymi, ciekawą przestrzeń dla osób homoseksualnych, inną od istniejących czy powstających. Z czasem pojawiły się kolejne moje teksty. Tak zrodziła się moja współpraca i opieka nad portalem. Odtąd homiki.pl są moją przygodą i pasją. Każdy się może także osobiście przekonać, że ten portal to forum dla wszystkich.

***
Przy okazji urodzin pragniemy ogłosić

Nabór Wspaniałych Młodych i Starszych Talentów!
Jeśli chcesz podzielić się z innymi swoją historią coming-outową, jeśli masz przemyślenia na temat jakiejś kwestii społecznej, politycznej, kulturowej czy pokrewnej, przeczytałaś/eś dobrą książkę, zobaczyłeś/aś ciekawy film o tematyce LGBTQ i chcesz o tym napisać, jeśli tworzysz do szuflady coś, co uważasz za warte pokazania innym – prześlij swoje teksty na listy@homiki.pl, autorom najciekawszych zaproponujemy nie tylko publikację, lecz także upominki książkowe, a z warszawiakami i warszawiankami chętnie wybierzemy się na piwo/kawę w celach towarzyskich.

Jesteśmy także na Facebooku [8] oraz na Last.fm [9]. Dołącz do naszej gromadki!

A jeśli chcesz nas wesprzeć, to zapraszamy TUTAJ [2].


Article printed from homiki.pl: http://homiki.pl

URL to article: http://homiki.pl/index.php/2010/02/homiki-id-do-zerwki/

URLs in this post:

[1] Image: http://homiki.plimages/foto/urodzinyhom480.jpg

[2] Stowarzyszenia Otwarte Forum, wydawcy homików.pl: http://www.homiki.org/modules.php?name=News&file=article&sid=21

[3] „HomoWarszawa”: http://www.abiekt.pl/ksiazki/homowarszawa-przewodnik-kulturalno-historyczny

[4] „Młodzieżowi Animatorzy Lokalni”: http://www.mal.nongov.net

[5] transparent: http://www.homiki.org/modules.php?name=News&file=article&sid=3273

[6] Nasza Sprawa 2: http://www.naszasprawa2.pl

[7] Dzień Wychodzenia z Szafy: http://comingout.blox.pl

[8] Facebooku: http://www.facebook.com/portal.homiki

[9] Last.fm: http://www.lastfm.pl/group/Homiki_pl

[10] Od dziesięciu lat w Internecie! : http://homiki.pl/index.php/2014/02/od-dziesieciu-lat-w-internecie/

[11] Siedmiolatki!: http://homiki.pl/index.php/2011/02/siedmiolatki/

Copyright © 2011 homiki.pl. Wszelkie prawa zatrzeżone.