Co się dzieje w Naszej Sprawie 2

NS2
Dotąd nasz portal milczał w sprawie rozmaitych doniesień mediów branżowych, które odnosiły się do akcji Nasza Sprawa 2 (pozew przeciw „Rzeczpospolitej” za rysunek z kozą i artykuły komentujące reakcje). Po prostu Uschi Pawlik i Michał Minałto, którzy są stronami w sprawie, tworzą duszą i ciałem Homiki.pl, więc nie chcieliśmy wykorzystywać tej przewagi i rozgrywać „prywatnych” interesów, a takie zarzuty prędzej czy później mogłyby się pojawić. Wszystko skrupulatnie jest odnotowywane na stronie www.naszasprawa2.pl – każdy ruch, każde sprostowanie. Jednakże przełom roku przyniósł spore zamieszanie medialne wokół Naszej Sprawy 2, dlatego też postanowiliśmy przybliżyć nieco sytuację tym z naszych Czytelniczek i Czytelników, który być może nie są na bieżąco w tej jakże ważnej dla naszej społeczności kwestii.

Fakty podstawowe są zapewne wszystkim znane, ale dla przypomnienia:
W połowie roku „Rzeczpospolita” opublikowała rysunek oraz dwa artykuły, w których porównano orientacje homoseksualną do zoofilii. Grupa osób uznała, że to obraża całą naszą społeczność. Zażądaliśmy od Rzepy opublikowania sprostowania i przeprosin, a kiedy otrzymaliśmy odpowiedź odmowną, po kilku miesiącach wytężonej pracy zespołu wspomaganego przez prawników na początku grudnia Uschi i Michał złożyli pozew cywilny o naruszenie ich dóbr osobistych. O wszystkim tym można dokładnie przeczytać na www.naszasprawa2.pl.

1.
W Wigilię w „Gazecie Wyborczej” ukazał się artykuł na ten temat, w którym wykorzystano również nasze wypowiedzi („Geje skarżą Rzepę za kozę” – Uschi po raz kolejny została „gejem”…). Publikacja ta była dość szeroko komentowana w blogosferze, również przez pozwanych, zaś prawdopodobnie dopiero takie upublicznienie sprawy pchnęło do działania „Rzeczpospolitą”, która opublikowała artykuł „Sprawa kozy podzieliła gejów”. Nie zdziwiło nasz jakoś szczególnie zafałszowane uproszczenie podanych tam informacji, robiące z nas – szczerze mówiąc – pieniaczy. Z przykrością jednak odnaleźliśmy w nim odwołanie do bardzo wobec nas krytycznych poglądów członka społecznosci LGBTQ, redaktora Jacka Adlera. Naturalnie nie odmawiamy nikomu prawa do krytyki naszych poczynań, jednakże utrwalanie fałszywego obrazu sprawy – i to w ogólnopolskim dzienniku, przez przedstawiciela LGBTQ – bardzo nas zasmuciło. Jeszcze bardziej niepokojące było nieco wcześniejsze opublikowanie przez red. Adlera na jego portalu artykułu krytycznego „Koza wielce obrażona”, również wykorzystującego nieprawdziwe lub w najlepszym wypadku półprawdziwe informacje na temat NS2.

Szczególnie zabolał nas – zespół pracujący nad NS2 – zarzut nieuczciwości finansowej (odnośnie do formy zbieranie datków, od początku miały one formę darowizny na rzecz Stowarzyszenia Otwarte Forum), ponieważ kwestia ta, zawsze wrażliwa, może każdej inicjatywie przysporzyć wrogów. Tymczasem dokładamy wszelkich starań by zapewnić przejrzystość i legalność finansów NS2, w szczególności publikując wszelkie dane na stronie. Ta sytuacja skłoniła nas do zażądania opublikowania sprostowania przez gaylife.pl (na sprostowanie Rzepy nie liczymy…). Po odmowie tegoż zamieściliśmy je na stronie NS2, a oto najważniejsze fragmenty:

W artykule „Koza wielce obrażona” „gaylife.pl” za nieprawomocne uznał pozwanie redaktora naczelnego „Rzeczpospolitej”, zgodnie z prawem prasowym pozwanie redaktora Lisickiego jako osoby odpowiedzialnej za dopuszczenie do publikacji oraz kształtowanie linii pisma jest jak najbardziej na miejscu.
Nie domagamy się przeprosin dla członków Stowarzyszenia Otwarte Forum, lecz dla powódki i powoda, którzy są członkami Stowarzyszenia. [...] Na portalu „gaylife.pl” zamieszczono mogącą wprowadzić w błąd informację o treści żądanych przeprosin. Właściwy tekst żądanych przeprosin został opublikowany w serwisie www.naszasprawa2.pl.
Nie mamy do czynienia ze zbiórką publiczną, lecz z apelem, skierowanym przez prywatne osoby o składanie darowizn na konto Stowarzyszenia, które podjęło się wsparcia Naszej Sprawy 2. [...] Mecenas Jacek Świeca nie jest wyłącznym autorem pozwu. Pozew przygotowany został zasadniczo przez Karolinę Kędziorę, prezeskę Polskiego Towarzystwa Prawa Antydyskryminacyjnego. Redakcja „gaylife.pl” bez wysiłku mogła dotrzeć do tej informacji – została ona zamieszczona na stronie www.naszasprawa2.pl. Zastrzeżenia wobec mec. Świecy bardzo nas zasmucają, zwłaszcza, że pozew był konsultowany wielokrotnie ze specjalistami, których o konsultacje takie poprosiliśmy jak i tych, którzy z własnej inicjatywy chcieli nam pomóc. Podważanie kompetencji kogokolwiek pomagającego przy Naszej Sprawie 2 bez odpowiedniej wiedzy i dopilnowania standardów dziennikarstwa (redakcja „gaylife.pl” nie zapoznała się z pełnym tekstem pozwu oraz załączników) uważamy za niewłaściwe.

Niestety, w oparciu o tak samo niepełne informacje, Naszą Sprawę 2 skrytykował prof. Tomasz Nałęcz, z którym wywiad przeprowadzili również redaktorzy portalu gaylife.pl. Po otrzymaniu przez nas kompletnych informacji na temat sprawy prof. Nałęcz zachował się w sposób godny osoby uczciwie i etycznie uczestniczącej w debacie publicznej i odwołał swoją krytykę jako opartą na zaufaniu do rozmówcy, który przedstawił półprawdy, publicznie udzielając nam słów poparcia: [...]Bardzo szanuję Państwa działalność publiczną i determinację z jaką bronicie godności i praw obywatelskich mniejszości seksualnych w Polsce. Całym sercem jestem po Waszej stronie.[...]. Z całością wywiadu oraz wypowiedzi prof. Nałęcza można również zapoznać się na stronie NS2.

Nie dziwi nas, że oczerniani jesteśmy przez naszego przeciwnika sądowego. Zasmuca brak zrozumienia dla naszych działań w (na szczęście niewielkiej) części środowiska LGBTQ. Ale prawdziwie przeraża zakłamywanie debaty publicznej – czyli to, przeciw czemu tak naprawdę walczymy – uskuteczniane przez tych, którzy powinni rozumieć jego niebezpieczeństwo. Powoływanie się przy tym na autorytet osoby publicznej zawsze pozytywnie nastawionej do naszej społeczności i przedstawianie jej nie w pełni prawdziwych informacji jest bardzo niepokojące. Wierzymy jednak w standardy etyczne mediów LGBTQ, a może nawet i ogólnopolskich, i mamy nadzieję, że żenujące szermowanie półprawdami właśnie zostało zakończone.

2.
Drodzy Czytelnicy i Czytelniczki, miejcie na uwadze jeszcze jedną ważną rzecz – nie jest prawdą, że sprawa „koziej wojny” podzieliła „gejów”, jak piszą w mediach. Po pierwsze to nie jest żadna wojna, dwie osoby poczuły się urażone i mają prawo domagać się przeprosin. Nie jest to atak na wolność słowa, nie jest to wypowiadanie się w „imieniu środowiska”. A kto ma rację, oceni sąd. Po drugie – ataki na NS2 nie świadczą o podzieleniu środowiska. Krytyka wyszła ze strony jednego portalu, w zasadzie jednego człowieka, nosi znamiona zupełnie niepotrzebnej nagonki jednego portalu na drugi; tymczasem NS2 poparły największe organizacje LGBTQ w Polsce: Fundacja Trans-Fuzja, Kampania Przeciw Homofobii, Stowarzyszenie Lambda Warszawa, Stowarzyszenie Pracownia Różnorodności, wspierały nas Polskie Towarzystwo Prawa Antydyskryminacyjnego, dziewczyny z Naszej Sprawy. Dlatego też nie ma sensu powtarzać plotek o podzieleniu – przeciwnie – w tej kwestii jesteśmy bardzo zjednoczeni!

I na koniec o konsekwencjach tych ataków. Portal gejowski piszący o tym, że NS2 oznacza ograniczanie wolności wypowiedzi, niestety daje sygnał homofobom, że porównywanie homoseksualizmu do zoofilii to tylko element wypowiedzi publicznej, tylko satyra, a przecież to wierzchołek góry lodowej. Skoro sami „geje” nie obrażają się na to i domagają się wolności do tego, można ładować większe działa. Pewnie niektórym to odpowiada, nie wszyscy jednak się na to godzą. I to jest clou działań skupionych wokół NS2.

Jednocześnie pragniemy serdecznie podziękować za całe wsparcie, jakiego tak licznie (i publicznie) udzielają nam działacze naszej społeczności, członkowie organizacji, bloggerzy, dziennikarze, osoby wpłacające pieniądze, które potrzebne będą na pokrycie kosztów sądowych i obsługi zadania. Takie wsparcie, zarówno moralne, jak i finansowe, jest i będzie nam bardzo potrzebne – bądźcie z nami.

Zajrzyjcie na stronę www.naszasprawa2.pl

494 komentarzy do:Co się dzieje w Naszej Sprawie 2

  • cris

    [Re: Co się dzieje w Naszej Sprawie 2]

    Ja popieram was od początku!

  • loth

    [Re: Co się dzieje w Naszej Sprawie 2]

    Jestem z Wami ;) ech szkoda, że zawsze znajdzie się jakaś czarna owca w stadzie (pan A.) – ważne, żeby taka „plamka” nie przesłaniała ważnej całości.

  • teddy

    [Re: Co się dzieje w Naszej Sprawie 2]

    Tak trzymac!

  • Marco

    [Re: Co się dzieje w Naszej Sprawie 2]

    Ewidentnie w satyrze zostały naruszone dobra osobiste. Zoofilia to przestępstwo. Pan Adler daje swoim działaniem jasne przyzwolenie na równanie „gejów” i „zoofilów” czytaj dalej w oczach homofobów równanie „gejów” i „pedofilów”. Gdy w mediach zagranicznych mówi się o „Polskich obozach zagłady” to proporcjonalna reakcja Polski dała swoje efekty. Walczyliśmy jako naród o wolność słowa. Reakcja środowiska LGBT jest właściwa bo tylko tą drogą w młodej demokracji rodzi się społeczeństwo obywatelskie. Polecam książkę Herberta Hoovera „Rewolucja”.

  • Abiekt

    [Re: Co się dzieje w Naszej Sprawie 2]

    Marco – uwaga techniczna – zoofilia nie jest przestępstwem jako taka. Nigdzie w prawie nie występuje zoofilia, czy stosunki ze zwierzętami. Co prawda Ustawa o ochronie zwierząt daje możliwość uznania stosunku zoofilskiego za „niehumanitarne traktowanie” lub „okrutne traktowanie”.

    Stąd też tu nie chodzi o zestawienie z przestępstwem, a z czynem uznawanym za niegodny, obrzydliwy, stygmatyzujący itd.

  • Twoje imięTomek

    [Re: Co się dzieje w Naszej Sprawie 2]

    Mam spore poczycie humoru ale ten rysunek jest niesmaczny i świadczy o zupełnym braku wrażliwości i poczucia estetyki autora. Mnie jako geja obraża. Nie bawi mnie porównywanie homoseksualistów do pedofilów czy zoofilów.Ciekawe czy wystarczyłoby temu panu odwagi do podobnych porównań względem kościoła katolickiego? Jestem przekonany, że nie. Na myśl o linczu w wykonaniu moherów narobiłby w gacie zanim zdążyłby wziąć ołówek do ręki!

  • Agnieszka

    [Re: Co się dzieje w Naszej Sprawie 2]

    Kochani,

    jestem całym sercem z Wami, podziwiam Was i trzymam kciuki!

  • Marco

    [Re: Co się dzieje w Naszej Sprawie 2]

    Abiekt – Ustawa o ochronie zwierząt pozwala zakwalifikować zoofilię jako przestępstwo przeciwko zwierzęciu. Zob. Art.4.8/ Art.6.3.. Chociaż nie było presendensu w Polsce to mamy przykłady wyroków UE.
    Jeszcze jedno: opinia Sądu Okręgowego w Poznaniu -Wydział Karny ( 5 czerwca 2005 roku) cyt.
    „zrównanie zachowań zakazanych jak pedofilia czy nekrofilia z zachowaniami dozwolonymi takimi jak homoseksualizm jest rażącym naruszeniem istoty praworządności wyrażonej w art. 31 Konstytucji”

  • marcin

    [Re: Co się dzieje w Naszej Sprawie 2]

    Powiem tak, za Adlerem i jego publicystyką nie przepadam, tymi atakami tylko się pogrąża chłopak, nie wiem zupełnie co chce przez to osiągnąć? Zainteresowanie homofobicznych mediów jego osobą? Sugerowanie podziałów w środowisku? To w takim razie kiepsko trafił, ale cieszę się, że akurat na was, bardzo rozsądnych i sympatycznych ludzi. Trzymajcie się!

  • Jacek

    [Re: Co się dzieje w Naszej Sprawie 2]

    Z tymi „rozsądnymi ludźmi” to poczekajmy do wyniku procesu ;)

  • marcin

    [Re: Co się dzieje w Naszej Sprawie 2]

    Nawet jak przegrają, to i tak ważna rzecz się stała, zwrócono publicznie uwagę na homofobię w wielkich mediach, to także inna kwestia, że nie dajemy się poniżać, ani nie wchodzimy w konszachty z homofobami i nie pozwalamy im się obrażać, jak niektórzy działacze gejowscy by chcieli (chyba antygejowscy i to oni przegrali najbardziej, bo nie potrafili ugryźć się w język, zobacz: Nałęcz). Nie mamy narzędzi prawnych do obrony, skoro w sądzie przegrał Legierski podczas wyborów z oczywistą oczywistością – ale nie w tym rzecz. To także zwróci uwagę na brak możliwości obrony, bo to ważna kwestia. Już wygrali, choćby dlatego, że zdecydowali się na pozew z bardzo, ale to bardzo potężnym i bogatym wydawnictwem.

  • Jacek

    [Re: Co się dzieje w Naszej Sprawie 2]

    Jeśli przegrają, to będzie oznaczało, że byli nierozsądni, bo zmarnowali siły i środki, które mogli przeznaczyć na walkę mającą szanse na sukces.

    Halo, obudźcie się, mamy XXI wiek, czas już zerwać z niechlubną narodową tradycją „przegrywania z honorem”.

  • Marco

    [Re: Co się dzieje w Naszej Sprawie 2]

    Do jacka Adlera- Jacek, szanuję Twój punkt widzenia ale historia od wieki wieków pokazuje, że właśnie konsekwentne działanie powiązane z nadzieją zawsze prowadzi do wolności różnych mniejszości. Demokracja to głos większości z poszanowaniem praw mniejszości. Najbardziej mnie bawi jak niektórzy nasi politycy mówią cytuję: „nie ma przyzwolenia społecznego”. Zapominają, że większośc nie ma prawa decydowac o prawach mniejszości :) .
    Nawet jeżeli w tym przypadku środowisko LGBT nie wygra, to się podniesie i pewnie jeszcze nie raz się przewróci. Ruch LGBT w Polsce dopiero się rodzi. Parę lat temu zaczynali od zera i tu im się należy szacunek. Środowisko poprzez takie działanie zbiera doświadczenia, się uczy i będzie coraz silniejszy,coraz większy. Uważam również, że jak się jest w mniejszości to obowiązuje zasada „jeden za wszystkich, wszyscy za jednego”. Jeżeli są jakieś nieporozumienia to sie je załatwia w własnym gronie lub organizuje debatę. Jacek i jeszcze jedno: uważam, że nikt nie powinien Cię atakowac bo w sumie nie masz złych intencji, natomiast przestań atakowac innych działaczy dla zasady bo się z Tobą nie zgadzają. Jacek skąd jestes pewien, że masz 100% racji?Może racja leży po środku? Po co ten cały bałagan? Razem będziemy silniejsi! Dogadajcie się…
    Polecam film „Milk” :)

  • Abiekt

    [Re: Co się dzieje w Naszej Sprawie 2]

    Najbardziej mnie dziwi ta sugestia, że nawet przegrywając „marnujemy siły i środki”, przecież robimy w międzyczasie wiele innych rzeczy na które znajdujemy siły i środki. Po tej sprawie (nota bene – ferowanie wyroków zostawmy sądowi) może przyjdą kolejne, a my wtedy będziemy wiedzieć jak się takie coś robi. Bo się tego właśnie teraz nauczyliśmy? Więc raczej zdobywamy siłę i środki niż marnujemy.

  • ech...

    [Re: Co się dzieje w Naszej Sprawie 2]

    oczywiście zgadzam się z Abiektem! ale też można nic nie robić, albo podkładać komuś nogę, albo przymierzać się z homofobami i dawać im sygnał, że porównania do zoofilii wcale nie są dla nas obraźliwe. Możliwości jest sporo, po co tracić chęci i środki na wsparcie, jak może je przeznaczyć na atakowanie. Obraziła was jakaś koza? To jesteście żałośni i nie macie poczucia humoru. Przecież to takie śmieszne, nic tylko boki zrywać. że związki homo są jak związki zoofilne, hahahaha (żeby nie było to ironia).
    Pośmiejmy się jeszcze…

  • krzsz1986@o2.pl

    [Re: Co się dzieje w Naszej Sprawie 2]

    Nie wiem, co dokładnie o homoseksualizmie i zoofilii pisali w rzepie, widziałem tylko rysunek i tylko o tym mogę coś powiedzieć. SAM rysunek to satyra, chociaż rzeczywiście bardzo obraźliwa, bo po pierwsze porównuje homoseksualizm do przestępstwa, a po drugie łączy sferę sacrum (związek dwóch osób) z profanum (wkładanie f***a w kozią piczkę). Z drugiej strony w prasie około-brukowej typu FiM widziałem nie raz żarty rysunkowe z podtekstem: ksiądz = pedofil. Znamy też wyrok w sprawie genitaliów na krzyżu. W tych wypadkach zestawienia sacrum i profanum czy porównania do czynu przestępczego nie uznaje się jednak za łamanie prawa. Jak napisała niespecjalnie lubiana na tym forum Joanna Senyszyn, nie można być moherowym beretem wywróconym na lewą stronę.

  • Jacek

    [Re: Co się dzieje w Naszej Sprawie 2]

    Trzeba mieć więcej wyczucia i dyplomacji.

    Błędem wielu działaczy jest to, że przed podjęciem decyzji o zaangażowaniu się w jakaś akcję nie skonsultują się z innymi działaczami, prawnikami itp.

    Ja Homikom i OF dobrych intencji nie odmawiam, ale cóż po dobrych chęciach. Trzeba było najpierw zorganizować naradę działaczy LGBT i przedyskutować czy sprawa ma w ogóle sens i widoki na sukces. No i czy w tym wypadku jest dyplomatycznie atakować duże medium.

    Jak mówię: w walce o prawa LGBT potrzebne jest gorące serce, ale zimna głowa. A nie porywanie się z motyką na słońce i zrażanie sobie wpływowych mediów, potwierdzanie obaw konserwatywnego elektoratu przed „tęczowym totalitaryzmem”. Na kozę i tekst Terlikowskiego można było zareagować inaczej.

  • Dominik

    [Re: Co się dzieje w Naszej Sprawie 2]

    To „Rzepe” mozna sobie jeszcze zrazic???????

  • Jacek

    [Re: Co się dzieje w Naszej Sprawie 2]

    Tak, „Rzepę” można sobie jeszcze zrazić.

  • Loth do Jacka

    [Re: Co się dzieje w Naszej Sprawie 2]

    „Błędem wielu działaczy jest to, że przed podjęciem decyzji o zaangażowaniu się w jakaś akcję nie skonsultują się z innymi działaczami, prawnikami”

    >>>>>>>>.

    „tymczasem NS2 poparły największe organizacje LGBTQ w Polsce: Fundacja Trans-Fuzja, Kampania Przeciw Homofobii, Stowarzyszenie Lambda Warszawa, Stowarzyszenie Pracownia Różnorodności, wspierały nas Polskie Towarzystwo Prawa Antydyskryminacyjnego, dziewczyny z Naszej Sprawy”

    Mało?

    „Jak mówię: w walce o prawa LGBT potrzebne jest gorące serce, ale zimna głowa. A nie porywanie się z motyką na słońce i zrażanie sobie wpływowych mediów, potwierdzanie obaw konserwatywnego elektoratu przed „tęczowym totalitaryzmem”"

    >>>>>>

    ” Po pierwsze to nie jest żadna wojna, dwie osoby poczuły się urażone i mają prawo domagać się przeprosin. Nie jest to atak na wolność słowa, nie jest to wypowiadanie się w „imieniu środowiska”"

    Czytamy ze zrozumieniem :)

  • bartek

    [Re: Co się dzieje w Naszej Sprawie 2]

    Jeszcze nie widziałem satyry, która by nie obrażała, mniej lub bardziej. Oczywiście ta, o której mówimy była prymitywna, ale co to zmienia? Satyra jest satyrą i nic na to nie poradzimy.

    Zaś tekst Terlikowskiego choć pokazał jak jego autor jest stuknięty, to jest też logiczny w jego chorym światopoglądzie. Dla Terlikowskiego związek dwojga ludzi sprowadza się wyłącznie do płodzenia bachorów, zaś geje krzywdzą się nawzajem, więc ma prawo uważać, że homoseksualizm jest równy zoofilii.
    Powtarzam, gdybyś jacyś oszołomy napadły na mnie, że pozwalam się poniżać: poglądy Terlikowskiego są na granicy (o ile jej nie przekroczyły) człowieka chorego psychicznie, ale jeśli nie obraża konkretnej osoby lub wyraźnie nie nawołuje do przemocy, to MA PRAWO głosić te swoje bzdury.

  • Jacek

    [Re: Co się dzieje w Naszej Sprawie 2]

    „tymczasem NS2 poparły największe organizacje LGBTQ w Polsce: Fundacja Trans-Fuzja, Kampania Przeciw Homofobii, Stowarzyszenie Lambda Warszawa, Stowarzyszenie Pracownia Różnorodności, wspierały nas Polskie Towarzystwo Prawa Antydyskryminacyjnego, dziewczyny z Naszej Sprawy”

    To bardzo źle świadczy o tych organizacjach, o rozsądku ludzi, którzy podejmują tam decyzje. Właśnie to jest przyczyną braku sukcesów ruchu LGBT w Polsce.

    W imię fałszywie rozumianej solidarności środowiskowej automatycznie popierają nieprzemyślane działania nie mające widoków na sukces i marnujące czas, pieniądze i energie ludzi. Jeśli ktoś nawet lubiany, z własnego obozu robi głupstwa, to trzeba mieć odwagę powiedzieć „król jest nagi”.

    Sprawa jest nie do wygrania, ośmiesza nas i zraża do nas heteryków. Upływ czasu to wyraźnie pokaże. Jak znam życie wszystkie te nadęte organizacje pochowają się jak szczury po kątach i nabiorą w tej sprawie wody w usta.

  • Abiekt

    [Re: Co się dzieje w Naszej Sprawie 2]

    Jacek wypowiada się w taki sposób jakby obserwował przygotowania do NS2 a nie wie nic o nich.

    Trzeba było najpierw zorganizować naradę działaczy LGBT i przedyskutować czy sprawa ma w ogóle sens i widoki na sukces

    Skąd wiesz, że nie było narad, że nie było spotkań? Ba – sami zapraszaliśmy na takie debaty – można było przyjść.

    Czas na krytykę konstruktywną był od czerwca. Nasze działania były jawne, każdy mógł się wypowiedzieć. Ciekawe czemu ten atak nastąpił w momencie gdy sprawa jest już w sądzie?

    Ja się najbardziej boję, że po tej – szkodliwej – debacie wiele osób zniechęcisz do jakichkolwiek działań. I niestety nie pomyślałeś jak mogą się czuć po takich atakach Michał i Uschi – pod pozorem walki z „głupotą działaczy” walczysz z osobami prywatnymi, które miały odwagę głośno sprzeciwić się haniebnym praktykom Rzepy. Na szczęście w tej walce jedynym twoim partnerem jest Rzepa.

  • Jacek

    [Re: Co się dzieje w Naszej Sprawie 2]

    Proszę Wojtku, nie używaj słowa „atak”, lecz „krytyka”. Zarówno jako obywatel, jak i dziennikarz mam prawo do krytyki. Tą krytyką nie chce zniechęcić ludzi do jakichkolwiek działań, lecz do działań nieprzemyślanych.

    Sądząc po niskiej jakości pozwu i skoncentrowaniu waszych sił na sprawie nie do wygrania – nie było narady w tym sensie, że nie konsultowaliście się z osobami kompetentnymi.

    Nie walczę przeciwko nikomu, a Ciebie nawet lubię mimo twoich fochów i ostatnich niezbyt czystych zagrań (rzekomo niedoinformowany Nałęcz).

    Krytyczną opinię o waszym pozwie ma mnóstwo gejów i lesbijek, wystarczy poczytać komentarze w necie i spojrzeć na sondy na portalach LGBT np.:

    http://www.gaylife.pl/sonda.php?id=151 (63% ankietowanych przeciwnych waszemu procesowaniu się)

    czy nawet na przychylnej wam IS:

    http://www.innastrona.pl/newsy/4205/ciag-dalszy-koziej-wojny/

    (prawie połowa ankietowanych przeciw waszemu procesowaniu się)

    Myślę, że powinniście wycofać się z tego beznadziejnego procesu i zająć się Trytkiem. No chyba, że uznacie, jak KPH, że najważniejszym homofobem przeciwko któremu należy złożyć pozew w sądzie – jestem ja (LOL)

  • Wiktor

    [Re: Co się dzieje w Naszej Sprawie 2]

    dosyc ciekawe wyjasnienia Adlera w tej sprawie u Slawka Starosty: http://www.gay.pl/tekst.php?id=10016

    Wypadaloby sie jakos do tego odniesc :)

  • ech...

    [Re: Co się dzieje w Naszej Sprawie 2]

    No to mamy świętego gejowskiego, samotnego wojownika światła przeciw ciemności :) fascynujący wywiad na gay.pl, dzięki za link, ba! wywiad roku. Ciekawe czemu się ukazał teraz właśnie. Lepszego powroty na salony nie można było sobie wymarzyć.

  • liczący

    [Re: Co się dzieje w Naszej Sprawie 2]

    Wywiad – perełka! A sz. red. Adler to jakieś zdolne dziecko było. No bo w przywołanym wywiadzie mamy: „W latach tzw. karnawału Solidarności, tj. 1980-81 założyłem Niezależny Samorządny Komitet Odnowy w słynnym Reju w Warszawie”. Ma w tej chwili szanowny redaktor lat 39 lub 40 (wiem, wiem, damom się wieku nie wypomina…). Czyli – policzmy – miał uczęszczając do owego Reja lat między 10 a 12?

  • tristram

    [Re: Co się dzieje w Naszej Sprawie 2]

    Myślę, że red. Adlera należy objąć ostracyzmem środowiskowym i towarzyskim, gdyż jego działania są niczym innym jak wbijaniem noża w plecy. To coś jak działania „piątej kolumny”. I on jeszcze śmie mówić o „jedności środowiskowej”! Miałbyś panie Adler choć tyle wstydu, by przyznać się, że kierują Tobą niskie i nikczemne pobudki!

  • Mats

    [Re: Co się dzieje w Naszej Sprawie 2]

    -”Jacek Adler: Wolność mam w genach i w życiorysie. W latach tzw. „karnawału Solidarności”, tj. 1980-81 założyłem Niezależny Samorządny Komitet Odnowy w słynnym „Reju” w Warszawie. Moim kolegą był Emil Barchański, którego potem zamordowała komunistyczna Służba Bezpieczeństwa.[...]” – ten cytat jest wyjatkową landrynką. Coś mnie się zdaje, że enigmatyczna Kara Auchemann przy panu Adlerze jest tylko bezbarwnym cieniem.

  • :)

    [Re: Co się dzieje w Naszej Sprawie 2]

    skoro ma w genach, to mógł działać od dziecka w solidarności, co w tym dziwnego? :)

  • Abiekt

    [Re: Co się dzieje w Naszej Sprawie 2]

    Sądząc po niskiej jakości pozwu którego nie czytałem – tak powinno to zdanie brzmieć Jacku

    prawie połowa ankietowanych przeciw waszemu procesowaniu się

    Czyli ponad połowa za. A nawet na nieprzychylnym nam portalu aż 1/3 za. Tak też można interpretować te dane.

    Co do Nałęcza – on ma swój rozum i rozeznanie. Nie wymuszaliśmy tej odpowiedzi, choć jesteśmy wdzięczni za taką.

    Co do Trytka – sam go pozwij jak tak bardzo ci na tym zależy. Jest takie powiedzenie – najwięcej ryczy ta krowa co mało mleka daje.

  • Marcin

    [Re: Co się dzieje w Naszej Sprawie 2]

    Całym sercem akcję popieram!!!

  • krzsz1986@o2.pl

    [Re: Co się dzieje w Naszej Sprawie 2]

    Tristram namawia do dyskryminacji geja [J.Adlera] :D Już nie tylko Joanna Najfeld nie chce podać mu ręki ;) Ten facet może nie należy do najbardziej sympatycznych, ale dosyć realistycznie ocenia szanse pozwu. Lepiej było na satyrę odpowiedzieć satyrą – narysować barana zamiast kozy, nie wiem co, ale na pewno jest dużo kreatywnych homików, zdolnych do ciętej riposty. Pozew to ostateczność. Wydarzeniem roku 2009 była wygrana Giersza przed sądem. Oby rok 2010 nie był rokiem przegranych.

  • tristram

    [Re: Co się dzieje w Naszej Sprawie 2]

    Nie namawiam do dyskryminacji, jedynie do oceniania poczynań innych, w tym i gejów, w kategoriach zwykłej ludzkiej przyzwoitości (że o solidarności środowiskowej nie wspomnę). Pan Adler po prostu zachowuje się obrzydliwie.
    A czy pozew ma szansę czy nie, o tym zadecyduje sąd. Czas na polemikę z pozwem był wtedy, gdy Nasza Sprawa była przygotowywana albo będzie wtedy, gdy wyrok zapadnie. W tej chwili jest po prostu tzw. „robienie gnoju”.

  • krzsz1986@o2.pl

    [Re: Co się dzieje w Naszej Sprawie 2]

    Nie prościej było coś narysować?

  • Xen

    [Re: Co się dzieje w Naszej Sprawie 2]

    I zniżyć się do poziomu „Rzepy”? Zacząć obrzucanie się oszczerstwami i tzw. błotem?
    Na szczęście Michał i Uschi jak i większość z nas ma swoją godność i do tego nie doszło.
    Popieram całkowicie NS2, tym bardziej właśnie, że „Rzepa” jest tak dużym i (niestety) opiniotwórczym dziennikiem.

  • d.biskupa

    [Re: Co się dzieje w Naszej Sprawie 2]

    Jacek Adler: Ja uszedłem z życiem, tydzień przed ogłoszeniem stanu wojennego wyjechałem do Austrii. [...] Moi koledzy polegli za wolną Polskę.

    Ten facet jest żałosny. To aż niesmaczne. Prowadzący wywiad też nie lepszy, skoro tak gładko to łyknął.

  • Jacek

    [Re: Co się dzieje w Naszej Sprawie 2]

    Imputujesz mi kłamstwo i debilizm? Bo przecież byłoby bardzo głupio publicznie łgać, bowiem w wywiadzie są konkretne fakty, które łatwo sprawdzić. W dobie Naszej Klasy i netu wręcz bardzo łatwo. Już frondowcy nawet sprawdzili prześwietlając moją biografię gdy szukali moich rzekomych żydowskich korzeni;))

    Prowadzący wywiad doskonale zna moją biografię poważny anonimowy dyskutancie podpisujący się „d.biskupa”.

    Ale nie o biografię tu chodzi, lecz o zasadę wolności słowa. Nie sądzę, aby nasze społeczeństwo chciało dać narzucić sobie kaganiec, zaś takie nieprzemyślane pozwy działają na heteryków jak czerwona płachta na byka. Podsycają strach przed rzekomym”tęczowym totalitaryzmem” wywoływany przez konserwatystów. Moim zdaniem zero wyczucia i dyplomacji.

    Pozywanie satyryka to już Monty Python, ale można pójść – jak Biedroń i jego KPH – jeszcze dalej. Zapewne moja opinia o Naszej Sprawie 2 bardzo obraża inicjatorów. Mogą więc oni – pod chwytliwym hasłem „Nasza Sprawa 3″ – zebrać pieniądze na wpis sądowy i pozwać Gaylife.pl oraz mnie. ;) Powodzenia.

  • Detrollator

    [Re: Co się dzieje w Naszej Sprawie 2]

    [Uprasza się o ograniczenie wycieczek personalnych, we wszystkie strony; w przeciwnym razie, choć z niechęcią, zamknę komentarze.
    Detrollator]

  • ech...

    [Re: Co się dzieje w Naszej Sprawie 2]

    Adler: Zapewne moja opinia o Naszej Sprawie 2 bardzo obraża inicjatorów. Mogą więc oni – pod chwytliwym hasłem „Nasza Sprawa 3″ – zebrać pieniądze na wpis sądowy i pozwać Gaylife.pl oraz mnie. ;) Powodzenia.

    To przecież czysta insynuacja i kolejna prowokacja.

    Chciałbyś, żeby cię pozwali Jacku, co? Miałbyś o czym mówić w Rzepie, Terlikowskiego połechtać, jacy to źli są geje, a i życiorys wzbogaciłby się o barwne historie.

    Sam nakręcasz i podkręcasz ataki pod pretekstem bycia męczennikiem o wolność słowa.

    Nie ma sensu polemizować z Tobą i proponuję już tego nie robić.

  • KaFor

    [Re: Co się dzieje w Naszej Sprawie 2]

    Popieram propozycję.
    Osoby prywatne sprawy wniosły. Wojciech dzielnie występuje w ich imieniu.
    Sąd sprawę rozstrzygnie.

    Nie można dać się prowokować i dawać pożywkę osobom, które nie potrafią nic wartościowego wnieść.

  • junior

    [Re: Co się dzieje w Naszej Sprawie 2]

    Wyszło szydło z worka, kto dla popularności/kasy z homofobami za rączkę jest gotów chodzić…
    A ja na początku w swojej naiwności sądziłem, że Jacek Adler dał się Rzepie wpuścić w maliny lub przechodzi kryzys wieku średniego.
    Drogi Jacku: spróbuj coś zrobić pożytecznego, a jak nie chcesz/nie potrafisz/nie wychodzi (Warneńczyk) to chociaż nie przeszkadzaj innym

  • piotrek jasiewicz

    [Re: Co się dzieje w Naszej Sprawie 2]

    Moim ulubionym kwiatkiem w pozwie jest wezwanie redakcji gazety do publikacji przeprosin za czyn, którego nie popełnili. Coś mi się wydaje, że ci prawnicy na konsultacjach mocno drzemali. Pewien mój znajomy profesor logiki „zemdlałby” z szoku, gdyby mu pokazał ten tekst. Śmieszne jest takie powództwo, które niczym duch święty zna cele postępowania oskarżonych i ich z miejsca usprawiedliwia.

  • Marek

    [Re: Co się dzieje w Naszej Sprawie 2]

    W pozwie w miejscu gdzie wpisuje się co chce się uzyskać w przypadku wygrania pozwu właśnie wpisuje się rzeczy, które osoby pozywające chcą dowieść. Jest to jak najbardziej logiczne.

    Pozew właśnie od tego jest by w nim pisać, co się sądzi o celach oskarżonych. Proponujesz by pisać w formie: „Prawdopodobnie oskarżeni chcieli nas obrazić” czy „Oskarżeni chcieli nas obrazić”?

    I nie lubię podpierania się anonimowymi autorytetami i mówienia za nie :)

  • piotrek jasiewicz

    [Re: Co się dzieje w Naszej Sprawie 2]

    W takim razie oskarżyciele chcą dowieść, że redakcja Rzeczpospolitej nie miała na celu znieważania osób homoseksualnych. Chodzi mi logikę treści żądanych przeprosin, a nie ich zasadność. Zalecam uważną lekturę u źródeł. Poza tym, nie mam obowiązku ujawniania danych swoich znajomych, nawet jeśli się na nich powołuję, zechciej to uwzględnić Marku.

  • Marek

    [Re: Co się dzieje w Naszej Sprawie 2]

    Proponuje zobaczyć jak wyglądają sprostowania/przeprosiny np. Ziobry ostatnio czy wszystkie publikowane przez GW przepraszające Michnika. To też pewna forma tradycji prawnej, że pisze się w ten sposób.

    Akurat na publikacje profesora chocby bibliograficznie chetnie zerkne ;)

  • KaFor

    [Re: ]

    Przeprosiny: „forma tradycji prawnej, że pisze się w ten sposób”

    Absolutnie nie jest tak. To żadna „forma tracycji prawnej”, lecz korzystanie przez pozwanych z kruczków – niedociągnięć w pozwie osób pozywających, gdy nie zaznaczy się w nim (niezwykle dokładnie!) jak mają wyglądać przeprosiny (tło, jego kolor, rozmieszczenie w przestrzeni na tle, kolor czcionki, jej wielkość, wielkość odstępu między wierszami, sąsiedztwo innych tekstów – inne, np. reklamowe przeprosiny i wiele wiele innych). Co oczywiście pozwani wykorzystują by tylko umniejszyć wagę przeprosin ze swojej strony, do zamieszczenia, których orzeczenie sądowe ich obliguje.

  • marcin

    [Re: Co się dzieje w Naszej Sprawie 2]

    nasz bohater udzielił wywiadu rzeczpospolitej:

    http://www.rp.pl/artykul/418088.html

    i się okazuje, że działacze są źli, a reszta gejów, którzy siedzą cicho, są dobrzy. Nie zapominajmy, że homofobiczna Rzepa ma swój cel w publikacji takich wywiadów…

  • Rafał

    [Re: Co się dzieje w Naszej Sprawie 2]

    Jacek Adler przedstawił w tym wywiadzie dla Rzeczypospolitej dwa najważniejsze postulaty ruchu gejowskiego: wprowadzenie związków partnerskich i karanie mowy nienawiści. Jakoś mu to ta rzekomo homofobiczna Rzeczpospolita wydrukowała. Bez agresji, pozwów i rozdzierania szat. Może jednak ci z Naszej Sprawy stosują niewłaściwe metody i zamiast cokolwiek polepszyć tylko psują?

    http://blog.rp.pl/blog/2010/01/11/rozmowa-zawodowi-geje-szkodza-calemu-srodowisku/

  • Marco

    [Re: Co się dzieje w Naszej Sprawie 2]

    Jacek Adler nie czyta historii na temat działań środowisk LGBT na świecie. W Satanach dopiero po 99 roku gdy amrykańskie środowisko LGBT zrezygnowało z „polityki miłości” osiągnięto pierwsze skuteczne rezultaty…
    Partie konserwatywne są od tego by walczyć z „złem”… bez tego nie miałyby swojego elektoratu. Współpraca Jacka z ” rp” przypomina mi współpracę Samoobrony z PiS-em…
    Ręce mi opadają…

  • Jacek

    [Re: Co się dzieje w Naszej Sprawie 2]

    Marco, twoje porównanie jest chybione. Stany to nie Europa, tam agresja w zyciu społecznym jest o wiele większa, podobnie jak chrześcijanski biblijny fundamentalizm.

    Trudno sobie np. wyobrazić kiedykolwiek w Polsce uliczne zamieszki takich rozmiarów i o takiej skali przemocy jak za czasów Milka.

    W Europie środowisko LGBT nie osiągało niczego paląc samochody czy obrażając albo wręcz bijąc konserwatystów. Wystarczy spojrzeć na naszych sąsiadów, którzy ustawy o związkach już mają: Niemcy czy Czechy.

    Natomiast wiele można osiągnąć dyplomacją. Trzeba tylko zachować nerwy na wodzy, a nie być narwanym, nieopierzonym małolatem.

  • imie moje

    [Re: Co się dzieje w Naszej Sprawie 2]

    A jeszcze trudniej jak jest się podstarzałym redaktorzyną poważanym jedynie przez szmatławiec jakim jest Rzepa.

    Przy***** się do wieku Abiekta jakbyś mu zazdrościł, że mając połowę twoich lat zdołał zrobić więcej dobrego dla nas niż ty przez ty lat na swoim portalu. Żalosne jak i twoja częśc ciała, którą mogliśmy oglądać.

  • ech...

    [Re: Co się dzieje w Naszej Sprawie 2]

    Ja myślę, że Rzepie są potrzebne takie wywiady, inaczej by nie puściła Adlera, a zwłaszcza głos „działacza”, który mówi, że geje nie są urażeni, że taki rysunek to nic złego, bo to im daje argumenty w sądzie, mają dowód, że nie zrobili nic złego, bo większość gejów się nie oburzyła. Tak więc to znakomita strategia, wykorzystali go dla swojej sprawy. Rozumiem krytykować środowisko wewnątrz środowiska, na portalu branżowym czy na blogu skierowanym do grupy LGBT, ale w czynienie tego w homofobicznej gazecie, gdzie każde słowo może stać się pretekstem do większej nienawiści wobec nas, jest dla mnie nie do pomyślenia.

  • Marcin

    [Re: Co się dzieje w Naszej Sprawie 2]

    Najważniejsza jest treść wywiadu, a nie to gdzie się ukazał w 150 tys. egzemplarzy. A w treści – Rzeczpospolita wydrukowała m.in. że jest nas w Polsce 2,5 mln, że jesteśmy dyskryminowani i dwa główne postulaty LGBT:

    Są dwa główne postulaty środowisk LGBT. To także moje postulaty. Pierwszy to związki partnerskie. Trzeba pozwolić zwykłym lesbijkom i gejom na normalne życie w społeczeństwie. Jeśli związki partnerskie budzą taki opór, to mogą to być np. związki rejestrowane – bez względu na płeć. Drugi istotny postulat to nowelizacja kodeksu karnego, penalizująca nawoływanie do nienawiści na tle różnic seksualnych, a nie tylko religijnych, narodowościowych czy rasowych. Czas skończyć z publicznym nawoływaniem do palenia gejów na stosach czy wzywania do agresji wobec nas.

    To dowodzi, że jeśli postępuje się odpowiednio, to można skłonić nawet Rzeczpospolitą do progejowskich tekstów. Trzeba tylko zapomnieć o fochach i procesach. Myślałem, że taki styl lobbingu został juz wystarczająco skompromitowany przez KPH.

    Procesy tylko w ostateczności, w spektakularnych przypadkach i tam, gdzie jest duża szansa na wygraną.

  • też ech.

    [Re: Co się dzieje w Naszej Sprawie 2]

    Nazywanie „dyplomacją” działań będących realizacją strategii „kiedy na nas plują udajmy że deszcz pada” i w wysublimowany sposób wyrażających mentalność niewolnika donoszącego panu na innego niewolnika – to chyba lekka przesada.

    I jeszcze kreowanie się w oczach konserwatywnej acz otwartej części polskiego społeczeństwa na uosobienie cnót wszelkich, kombatanta walki o niepodległa Polskę i jedynego rozumnego wśród bełkotu działaczy…

    Można pokazywać swoją wartość jako człowieka, obywatela, bez dezawuowania działań innych ludzi.

  • Absolutely Fabulous

    [Re: Co się dzieje w Naszej Sprawie 2]

    Proponuję najpierw poczytać komentarze pod wywiadem w „Rzepie”, a dopiero potem otrąbić „sukces” Antarexa.

    Szczególnie podobają mi się fragmenty o propagowaniu homoseksualizmu oraz o tym, że poglądy Antarexa i Roberta Biedronia są właściwie zbieżne, więc nie ma co się naszym „dobrym gejem” zachwycać :)

    http://blog.rp.pl/blog/2010/01/11/rozmowa-zawodowi-geje-szkodza-calemu-srodowisku/

  • Dobry gliniarz

    [Re: Co się dzieje w Naszej Sprawie 2]

    Zły gliniarz i dobry gliniarz? ;)

  • renata

    [Re: Co się dzieje w Naszej Sprawie 2]

    w przedwojennych, antysemickich pisemkach też dopuszczano do głosu „dobrego, światłego żyda” by ten uzasadniał, dlaczego jego nacja jest z natury rzeczy „zła” itd.
    rzepa znalazła sobie „dobrego, światłego geja”. i jakoś bogobojnej rzepie nie przeszkadza, że ów „dobry gej” występuje w roli księdza w softporno! to ci dopiero!

  • piotrek jasiewicz

    [Re: Co się dzieje w Naszej Sprawie 2]

    Komuna padła 20 lat temu, a wciąż pokutują o prasie poglądy, jak za nieboszczki. To znaczy, że drukować powinno się rzeczy, które my uważamy za słuszne. Osobiście nie mam ochoty na powtórkę. Polacy mają jakąś masochistyczną skłonność do furiackiego obrażania się. W świetle tego, nie dziwi mnie nawet wściekłość Kaczyńskich (chyba rzeczywiście wzorcowych obywateli dla tego społeczeństwa) na głupawe artykuły w zagranicznych gazetach.
    Jeszcze bardziej żenujące jest, jak co niektórzy, w swoim wysmakowanym poczuciu przyzwoitości obrażeni publikacjami Rzepy, nie oszczędzają Jackowi Adlerowi epitetów od faszystowskiej 5 kolumny, porównań z antysemitami międzywojnia, czy mniej inteligentnawych. Jesteście satyrą samych siebie.

  • KaFor

    [Re: Co się dzieje w Naszej Sprawie 2]

    Tytuł w medium J. Adlera: robi się gorąco, świadczy sam za siebie – do czego grupa wokół niego podąża. Przykładem jest dobór komentarzy (zamieszczonych pod wywiadem dla Rzepy) jakie umieszczono na portalu pisząc o wywiadzie:

    PIERWSZE KOMENTARZE:

    Wywiad Jacka Adlera wywołał burzę. Pierwsze, gorące komentarze internautów, można przeczytać na portalu „Rzeczpospolitej”

    Oto niektóre z nich:

    normal Wreszcie jakiś głos rozsądku z tego środowiska. Powinno być ich więcej, to może zmienią złą opinię o gejach, którą “wypracował” swoimi głupimi wyskokami Biedroń…

    alfer Długo czekałem na taki głos. Ja “hetero” poczułem się wreszcie normalny w oczach geja. Podzielam pogląd pana Jacka na temat hałaśliwej grupki osób u których bardziej ” zboczony” jest sposób głoszenia poglądów niż ich orientacja seksualna. Różnie ludzi kształtuje BÓG lub jak kto woli natura. Niezwykle trafna diagnoza p. Jacka co do skutków takich zachowań: z panem B. nie warto debatować bo on wrzeszczy a nie argumentuje. Zaś z p.Jackiem (myślę) jakoś się zgodzimy, szanując wzajemnie i nie zaglądając sobie do sypialni.

    emigrant Jacek Adler jest bardzo inteligentną osobą. Szkoda ze więcej ludzi w Polsce nie umie i nie chce wyrażać swoje poglądy tak jak Pan Adler. Nie chodzi o temat , ale tylko o styl i kulturę mowy.

    Gej Brawo, wreszcie ktoś z pośród nas mówi z sensem – wreszcie trochę zdrowego rozsądku. Ale nie sądzę, żeby Panowie redaktorzy tak poczytnych naszych portali jak np IS czy Homików wzięli sobie to do serca. Zapewne jutro już pojawią się na gorąco polemiki i komentarze – o tym jakie to wstrętne, niemądre postępowanie – krytyka środowiska. Cóż sam jestem gejem i znam wielu takich, którzy maja bardzo podobne zdanie to tego wyrażonego w wywiadzie. Nas nie widać, nie słychać – nie bywamy w lokalach, nie szalejemy na parkietach, żyjemy tu i teraz. Pracujemy, zarabiamy, prowadzimy domy, podróżujemy – mamy znajomych, czasem właśnie paradoksalnie bliżej nam do heteryków (o zgrozo – bywają bardziej tolerancyjni, otwarci i wyrozumiali niż niejeden wyzwolony i postępowy gej pielgrzymujący po europejskich stolicach w ramach afirmacji własnej wolności i wyzwolenia).

    Rafał Przede wszystkim Jacek Adler wierzy w demokrację i przekonywanie ludzi. Mówi: związki partnerskie czy inne zmiany w prawie zostaną wprowadzone tylko wówczas, gdy będzie na to przyzwolenie społeczne, dzięki czemu politycy uchwalą odpowiednie ustawy w Sejmie. Aby to przyzwolenie uzyskać, należy poważnie dyskutować nawet z osobami o innych poglądach, przekonywać obywateli. Mówi, że geje nie chcą sięgać po inne metody niż te zgodne z prawem i zasadami demokracji.

    Otrzymaliśmy także pierwsze komentarze e-mailem…:

    Tomasz Gratuluję Panu bardzo udanego wywiadu w „Rzeczpospolitej”. Wreszcie coś rozsądnego i trzeźwego na temat homoseksualizmu. Z moim przyjacielem dzielę życie od 32 lat i wszystkie kwestie, o których mówił Pan dziennikarzowi przećwiczyliśmy po stokroć na własnej skórze. Mimo, że obaj wywodzimy się ze środowiska akademickiego, to nigdy łatwo nie było, a cóż dopiero mówić o ludziach bez wysokiego cenzusu. Nie można się dziwić, że młodzi ludzie dryfują w kierunku marginesów i po prostu marnują się i są życiowo krzywdzeni. Raz jeszcze dzięki za ten głos.

    … oraz sms-em:

    Krystian Legierski „Jacek uważam, że Twoja wypowiedź dla rp o kph jest nieodpowiedzialna… Jacek w pewnych kwestiach nie prowadzi się publicznej polemiki – kph choć nie idealna jest jedyną liczącą się organizacją lgbt w Polsce, zbudowanie podobnej organizacji zajęłoby lata…więc nie rozumiem jaki masz interes w tym, żeby publicznie szkalować kph nie wydaje mi się, żeby pisanie polemiki miało sens bo i do czego miałoby doprowadzić – o tego, że powiem, że wypowiadanie sie w homofobicznym dzienniku to pozwolenie na manipulowanie sobą przez homofobów w celu ośmieszania ruchu lgbt w Polsce? (Krystian Legierski odmówił napisania polemiki, którą chcieliśmy opublikować na naszym portalu).

    „Kozią wojnę” celnie skomentował nasz User, Wiesław Kasprzak: „Mam ten sam punkt widzenia w kwestii zwanej „Koza Nostra 2″ i na „Gay.pl” wielokrotnie dałem temu wyraz. Lecz przede wszystkim nie pora teraz pękać z dumy w stylu: „A nie mówiłem”, tylko jak najszybciej pomóc „koleżankom” obrażalskim, by wyszły z tego gówna, w które przez nieuwagę wpakowały się.

    http://www.gaylife.pl/artykul.php?id=1249

  • Jacek

    [Re: Co się dzieje w Naszej Sprawie 2]

    Panie i panowie działacze, czytając tu i w niektórych innych miejscach wasze komentarze mam wrażenie, że zetknąłem się z jakąś lewacką grupą zbliżoną do Frakcji Czerwonej Armii (RAF). Widzę takie wspólne cechy jak wyalienowanie z własnego środowiska. Jesteście grupką wzajemnej adoracji kilkunastu osób oderwaną od problemów zwykłych gejów. Zwykłych gejów to ja spotykam codziennie w klubach i z nimi rozmawiam codziennie o ich problemach. Wy rozmawiacie tylko sami ze sobą swoim dziwnym językiem.

    Dopuszczacie zero możliwości dyskusji, każdy powinien się podporządkować Jedynie Słusznej Sprawie. Własny stalinowski język służący odczłowieczaniu przeciwnika – np. pani Pawlik nazwała mnie kilka razy „szkodnikiem”, a nawet „megaszkodnikiem” co od razu budzi bardzo niemiłe skojarzenia ze stalinowską, wyjątkowo podłą, sprawą lekarzy-szkodników. Inne określenia wojskowe: „front, walka, przeciwnik, zdrajca, renegat”. To nie jest język dialogu i porozumienia. To język nienawiści i walki. Gdzie podział się portal „pozytywnie homoseksualny”?

    Operując takim językiem, taką mentalnością nie zdobędziecie dla gejów i lesbijek w Polsce sympatii społeczeństwa. Wzbudzicie tylko obawy i opór, zarówno wśród heretyków jak i wśród gejów. Nie idźcie tą drogą, którą poszedł Biedroń, za którym nie przepada ani większość heretyków, ani większość gejów. Nie ma on po prostu daru zjednywania sobie ludzkich serc ;)

    Szczytne ideały i „rewolucyjne sumienie” nie wystarczą. Takie ideały mieli i jakobini i członkowie grupy Baader-Meinhof. Potrzebny jest autentyczny dialog, kulturalna dyskusja.

  • krzsz1986@o2.pl

    [Re: Co się dzieje w Naszej Sprawie 2]

    J. Adlera raczej trudno polubić, ale niestety trudno znaleźć w nim winę:
    - popiera dążenia do wprowadzenia związków partnerskich
    - nie wyklucza w przyszłości starań o prawo do adopcji
    Niektórym pewnie nie odpowiada, że jest liberałem i, w dodatku, chyba rozwiązłym, ale to jakby nieważne.
    W wywiadzie dla Rzepy całkiem nieźle się zaprezentował, wskazał jasno czego osoby homoseksualne oczekują. Mam poważne wątpliwości, czy to wynika z dyskusji w klubach ze „zwykłymi gejami”, ale tak to wygląda. Dlaczego karać go za to, że nie poczuł się obrażony rysunkiem z kozą? Zamiast pozywać w tak śmiesznej sprawie, lepiej odpowiedzieć jakąś heterofobiczną satyrą. Rysunek z kozą to typowa satyra: dla większości śmieszny, a dla kogoś trochę przykry.

  • KaFor

    [Re: Co się dzieje w Naszej Sprawie 2]

    Dla większości śmieszny ponieważ większość ma problem z empatią i świetnie jej / im idzie szukanie grupy, z której można się ‚pośmiać’ by podbudować swoją wątpliwą (w tym kontekscie) wartość.

    Czy to, iż ci, których to nie śmieszy, których to osobiście dotyka, bardzo dotkliwie te prześmiewcze ‚żarty’ przeżywają nie ma znaczenia??? Czy można kogoś bezprawnie ‚dotykać’ do żywego poprzez zasłonę o nazwie ‚satyra’??

    Prawo do małżeństwa jest prawem CZŁOWIEKA, nie kozy i człowieka, nie człowieka i krzesła.

    Może zatem zacznijmy się śmiać z ‚satyry’ ukazyjącej kopulację na krzyżu??? To przeciez tez można pokazać ‚śmiesznie’ i bronić jako prawa do wolności słowa.

    Dlaczego miano by odmawiać osobom nieheteroseksualnym prawa do poszanowania naszej godności – ochrony w tym wypadku z racji orientacji (nikt przecież nie wyśmiewa małżeństw heteroseksualnych osób porównując je do zoofilnych poczynań). Gdyby tak robiono z pewnością uznano by to za łamanie godności osób heteroseksualnych.

    Nic inaczej nie jest w tym wypadku. Nasze małżeństwa próbuje się zdyskredytować, sprowadzic do poziomu obory. Na to zgody nie ma. Na dyskusję na takim poziomie zgody być nie powinno.

  • Jacek

    [Re: Co się dzieje w Naszej Sprawie 2]

    Oczywiście moje stanowisko dotyczące wolności słowa ma zastosowanie także do kościoła czy nawet krzyża. Nie tylko we wspominanej tu prezentowanej na Gaylife fotostory o księdzu-geju. Również w wielu poważniejszych sprawach. Najgłośniejsza była sprawa ściganej artystki Doroty Nieznalskiej. Gaylife poparł wyraźnie artystkę – Nieznalską, gdy toczyło się przeciwko niej w sądzie postępowanie karne za wykorzystanie krzyża w swojej instalacji artystycznej. Szczegóły sprawy tu:

    http://nieznalska.art.pl/

    Pisaliśmy wtedy:
    Redaktor Naczelny Gaylife.pl – antarex ucałował artystkę i zapewnił o tym, że Gaylife w pełni popiera wolność twórczej wypowiedzi w Polsce i życzył jej sukcesów podczas dalszej walki w sądzie (po apelacji sprawa nadal toczy się w sądzie).

    patrz news i foto:
    http://www.gaylife.pl/news.php?id=339

    Ale Nieznalska „jest po naszej stronie”, więc nikt z działaczy LGBT wtedy się nie oburzał na to, że ze wszystkich sił ją poparłem. Btw – Nieznalska ostatecznie po 7 latach została uniewinniona od oskarżenia o obrazę uczuć religijnych. Głównym argumentem Sądu było to, że krytyka musi być możliwa (w przeciwnym wypadku możliwe byłyby tylko wypowiedzi zwolenników).

    Przypominam słowa George Orwell’a – „Jeśli wolność słowa w ogóle coś oznacza, to oznacza prawo do mówienia ludziom tego, czego nie chcą słyszeć.”

    Szersza argumentacja tu:

    http://www.gaylife.pl/artykul.php?id=1243

  • imie moje

    [Re: Co się dzieje w Naszej Sprawie 2]

    Jacek zapomina ciągle o tym co jest napisane w prawie, a o czym bardzo dobrze kiedyś – uwaga w Rzepie – mówiła Kudrycka:

    „W demokratycznym państwie wolność słowa powinna być szeroko respektowana. Jednak kończy się, jeśli zaczyna szkodzić innym i narusza ich godność.”

    Godność jest to według konstytucji „źródło wolności i praw człowieka i obywatela. Jest ona nienaruszalna, a jej poszanowanie i ochrona jest obowiązkiem władz publicznych.” Tak więc dyskusja o wolności słowa est tu nie na miejscu, gdyż one wypływają i kończą się właśnie na godności, która niezależnie od ocen radaktora – mogła być naruszona przez rysunek i publikacje Rzepy.

    KaFor – dobór komentarzy jest wyjątkowo tendencyjny, wystarczy poczytać blogi i np niniejszą dyskusję by odnieść wrażenie, że jednak opinia LGBT jest całkiem inna:

    http://abiekt.blogspot.com/2010/01/kto-tu-dzieli.html
    http://trzyczesciowygarnitur.blogspot.com/2010/01/przyszed-czas-na-otwartego-geja.html
    http://kobiety-kobietom.com/queer/art.php?art=6611

    A nawet pod tekstem w Rzepie się ukazało trochę przychylnych komentów. Ponoć ma być kolejna odsłona u Jacka – dobrze to Abiekt skomentował: ” Jak tak dalej pójdzie to trup Królowej Matki przemówi”.

  • zzz

    [Re: Co się dzieje w Naszej Sprawie 2]

    Przeczytałem sobie ten art. na kobiety-kobietom.com

    http://kobiety-kobietom.com/queer/art.php?art=6611

    i tam jest link do książki Szymona Niemca. Jeśli wierzyć Szymonowi, a ja mu wierzę, bo jest on ważną postacią, to Jacek Adler robił gorsze rzeczy w przyszłości. Poza tym z tekstu na kobiety-kobietom wynika, że Adler obskoczył wszystkie niemal orgi w kraju: KPH, ILGCN, Zielonych, był naczelnym gejowa, gdzie jak pisze Szymon narobił mu syfu, a teraz swojego portalu. Nie wiem, czy którykolwiek zawodowy działacz w Polsce ma taki staż i tak różnorodne doświadczenie. I ten tytuł wywiadu w Rz. idealnie pasuje do niego samego. Nie wiem, co próbuje osiągnąć, że z maleńkiej sprawy, która przeszłaby bez echa, zrobił ogólnopolski szum, przy tym wikłając się z homofobami przeciw gejowskim organizacjom, ale to wróci do niego prędzej czy później. Nie walczy się o wolność słowa, szkalując innych w homofobicznej gazecie. To moje zdanie.

  • Jacek

    [Re: Co się dzieje w Naszej Sprawie 2]

    Satyryczny rysunek nie narusza niczyjej godności, bo satyry nie powinno traktować się poważnie.

    Anonimowy kolego „imię” podanie linków do dwóch blogów to nie „opinia LGBT tylko dwóch twoich kolegów.

    Opinia LGBT to np. zdanie wydawnictwa Softpress (długoletni wydawca pisma „Inaczej” i wielu innych)

    http://www.polgej.pl/index.php?option=com_ezine&task=read&page=1&category=featured&article=6386&Itemid=2&mosmsg=Dzi%EAkujemy+za+Tw%F3j+g%B3os.

    które publikując wywiad ze mną pisze cyt. w pełni podzielanym przez nasz portal votum separatum wobec „Naszej Sprawy z kozą”.

    Naczelny Gay.pl – założyciel ruchu LGBT w Polsce – Sławek Starosta publikując wywiad ze mną na swoim portalu tu:

    http://www.gay.pl/tekst.php?id=10016

    skomentował sprawę tak: 10.01.2010 10:01
    W koziej kwestii przedstawiliśmy argumenty zarówno pozywających jak i sprzeciwiającego się pozywaniu Jacka Adlera. Nie można się spodziewać że środowisko w tej jednej sprawie będzie zgodne niczym PZPR, bo w innych sprawach – jak wiadomo choćby z komentarzy na gay.pl – mamy najróżniejsze zdania. Przyczepianie się do wieku antarexa jest rzeczywiście najlepszym pomysłem na zdyskredytowanie tego o czym pisze, kiedy nie ma się żadnych innych argumentów.
    Mam niestety wrażenie, że geje – znani niegdyś z poczucia humoru, przyjmują wartości jak najbardziej amerykańskie. Czyli: jak coś nie pasuje to pozwać. Ale skoro tyle uwagi poświęcono rysunkowi czy felietonowi to znaczy, że w Polsce na prawdę nie jest źle w kwestii praw lgbt…
    Życzę mniej zacietrzewienia a więcej uśmiechu

    Wyniki sond na portalach :

    na Gaylife: http://www.gaylife.pl/sonda.php?id= 67 proc. ankietowanych przeciwko procesowaniu się z Rzeczpospolitą

    na Innej Stronie: http://www.innastrona.pl/newsy/4205/ciag-dalszy-koziej-wojny/ 57 proc. ankietowanych przeciwko procesowaniu się z Rzeczpospolitą

    Nasza Sprawa 2 nie ma zatem większości środowiska za sobą, co świadczy jednak o większym rozsądku „szeregowych gejów i lesbijek’ aniżeli zacietrzewionych działaczy.

  • Wiktor

    [Re: Co się dzieje w Naszej Sprawie 2]

    racje ma piotrek jasiewicz, gdy pisze, ze wciaz niektorzy (a mam wrazenie ze wsrod wypowiadajacych sie jest ich wiekszosc) maja komune w glowach.

    jakie zalosne sa te zyczenia pod adresem Adlera – najpierw zeby nie nazywal sprawy „kozia wojna”, potem zeby nie krytykowal, nastepnie, jak juz krytykuje to chociaz „na portalu branzowym itp. itd. Wiekszosc „argumentow” stanowia epitety pod adresem Adlera. Rozumiem, ze mozna kogos nie lubic – ale nie na tym polega dyskusja !!!

    I ci ktorzy to wszystko wypisuja uwazaja jeszcze ze sa obiektywni, pelni kultury dyskusji, i bron boze nikogo nie chca cenzurowac…. Smiechu warte.

    I jeszcze te zastrzezenia,ze pozew Pawlik i Michala to ich „prywatna sprawa” – zeby przypadkiem portalowi to nie zaszkodzilo. Nie ma znaczenia czy prywatna czy nie – sami upublicznili w wyborczej pozew i swoje nazwiska, zatem KAZDY moze o tym dyskutowac jak tylko zechce, byle bez epitetow.

    Inwektywy – jak dotad – padaja raczej tylko w jedna strone – jakze to mozliwe, ze Adler z nikim sie nie konsultowal i publicznie wyrazil swoje zdanie…?? Naprawde niektorzy maja sporo komuny w glowach.

  • Abiekt

    [Re: Co się dzieje w Naszej Sprawie 2]

    Czytanie z Jacka Adlera:

    „Piękna koza o bezczelnie uwodzicielskim spojrzeniu stała się w Polsce symbolem bzdurnego sporu sądowego. Zamiast wciąż skakać na pochyłe drzewo, przystanęła na rysunku Andrzeja Krauze (patrz poniżej). Widać, że rozważa matrymonialną ofertę gościa, który w „Gazecie Wyborczej” ujawnił się jako Michał Minałto. Chyba w kozie (bo raczej nie w tych czterech facetach) dostrzegła się także Urszula Pawlik.”

    Inwektywy padają z jednej strony, a postulowanie uczciwej debaty nie jest inwektywem, a przypomnieniem, że jeśli się pretenduje do bycia prasą to wymaga to obecności obu stron sporu.

    Co do sondaży – a jakby zrobić sondaż na Homikach to byłby jeszcze inny wynik.

    I nie rozumie skąd to przekłamanie:

    „na Innej Stronie: http://www.innastrona.pl/newsy/4205/ciag-dalszy-koziej-wojny/ 57 proc. ankietowanych przeciwko procesowaniu się z Rzeczpospolitą”.

    Bo wynik jest akurat 52 za procesem, 19 za reakcją w inny sposób, a tylko 28 przeciw. Widać, że nawet nie czytasz tego co linkujesz.

  • Jacek

    [Re: Co się dzieje w Naszej Sprawie 2]

    A propos sondażu na Innej Stronie: przecież o procesowanie trwa spór. Bo nie o to, że nie należało w ogóle na karykaturę z kozą reagować. Wielokrotnie wypowiadałem się publicznie, że owszem, można było. Należało Można było zareagować polemicznym tekstem, inną karykaturą. Ale nie pozwem. I ten mój pogląd podziela łącznie 57 proc. ankietowanych na Innej Stronie: 19 proc. uważa, że należało zareagować inaczej niż pozwem, natomiast jeszcze dalej idzie 28 proc. twierdząc, że nie należało na karykaturę reagować w ogóle. Łącznie przeciw procesowaniu się (a więc naszej Sprawie 2) jest 57 proc. ankietowanych.

    To jest właśnie cecha większości tzw. działaczy LGBT w Polsce – nie umieją się przyznać do błędu, wycofać i wyciągnąć wniosków na przyszłość. A to – na dłuższą metę – nie zapewni sukcesów waszemu działaniu.

  • Xen

    [Re: Co się dzieje w Naszej Sprawie 2]

    A ja, tak z czystej ciekawości, mam jedno proste do bólu, pytanie.
    Czemu dopiero teraz, kiedy pozew został złożony do sądu, Jacek Adler publicznie krytykuje „Naszą Sprawę 2″, i wytyka jej rzekome błędy, a nie robił tego kiedy pozew był przygotowywany, i kiedy był na to odpowiedni czas? Dlaczego nie zabrał głosu w tej sprawię, (z tego co się zorientowałem) w żadnej naradzie, debacie czy spotkaniu? Na które autorzy tego pozwu zapraszali każdego kto chciał się na ten temat merytorycznie wypowiadać, pomagać, doradzać …lub odradzać.
    Dlaczego dopiero teraz podniósł taki krzyk?

    Dla mnie odpowiedź jest oczywista. Gdyby Jackowi zależało na społeczności LGBTQ i gdyby faktycznie chciał działać dla jej dobra, a nie dla własnych interesów tworzyć rozgłos medialny wokół siebie i swojego portalu, to by zgłosił swoje krytyczne uwagi, wtedy kiedy mogłyby one odnieść jakiś pozytywny efekt. Pomijam w tym momencie kwestie czy ma racje czy nie, bo już po złożeniu pozwu do sądu jest to mało istotne.
    Teraz to jest po prostu robienie awantury dla własnych interesów. Kosztem, jakby nie patrzeć, całego środowiska LGBTQ
    Może ktoś postara się mnie przekonać, że się mylę… ale wątpię żeby się udało. Tak to widzę, patrząc z boku zupełnie obiektywnie.

  • Abiekt

    [Re: Co się dzieje w Naszej Sprawie 2]

    Nawet jeśli tak to 19 + 28 – 47.

  • Jacek

    [Re: Co się dzieje w Naszej Sprawie 2]

    Nikt mnie osobiście nie zaprosił na rozmowę, ani nie pytał się mnie o zdanie przed złożeniem pozwu.

  • @Jacek

    [Re: Co się dzieje w Naszej Sprawie 2]

    zaproszenie do debaty ws. NaszejSprawy2
    http://www.homiki.org/modules.php?name=News&file=article&sid=3401&catid=16
    http://www.naszasprawa2.pl/2009/08/zapraszamy-na-spotkanie
    fakt, nie wystosowano osobiście do Ciebie ;)

  • Absolutely Fabulous

    [Re: Co się dzieje w Naszej Sprawie 2]

    Wiesz, po złożeniu pozwu też nikt cię osobiście nie pytał o zdanie. Tak że zgodnie ze sposobem myślenia, któremu hołdujesz, powinieneś milczeć. No chyba że mentalność Kalego przez ciebie przemawia;P

  • Xen

    [Re: Co się dzieje w Naszej Sprawie 2]

    Dokładnie tak. Niepotrzebne było żadne osobiste zaproszenie. Każdy kto czuł potrzeba wyrażenia swojej opinii, zabrania głosu, również krytycznego, mógł to zrobić.
    Były podawane dokładnie czas i miejsce spotkania.
    Poza tym, jeżeli tak bardzo zależało Ci Jacku na tym aby ten pozew nie trafił do sądu, to nikt Ci przecież nie zabraniał, przedstawienia wtedy w jakiś mediach wszystkich swoich krytycznych uwag. I odpowiedniego nagłośnienia tego, tak jak robisz to teraz.

    p.s.
    pozwolę sobie podać ponownie link zamieszczony przez „@Jacek” powyżej, bo jest w nim błąd brakuje .html i się nie otwiera
    http://www.naszasprawa2.pl/2009/08/zapraszamy-na-spotkanie.html

  • Jacek

    [Re: Co się dzieje w Naszej Sprawie 2]

    Jestem dziennikarzem i nikt nie musi pytać się mnie o zdanie abym opublikował tekst. Gdyby organizatorzy NS2 chcieli zapytać mnie o zdanie, to mogli mnie zaprosić na rozmowę.

    Ale tu nie chodzi o siedzenie na widowni, takie „zaproszenia” do wszystkich i nikogo to można publikować dla zwykłych widzów. Ja nie wyobrażam sobie poważnych rozmów z doradcą, który siedzi na widowni. Nie mam do nikogo pretensji, że mnie nie pytał o zdanie, to była decyzja inicjatorów NS2. Leżało przed wszystkim w ich interesie, aby skonsultować się z kimś doświadczonym. Gdyby zapytali mnie osobiście o radę, to bym jej udzielił, a być może nawet poparł ich działania o ile byłyby rozsądne.

    Mam jednak wrażenie, że kilku osobom z kręgu OF udzieliła się choroba znana już z zarządu KPH: arogancja i pycha. Ja nie jestem działaczem LGBT i nie mam nawet moralnego obowiązku narzucać się z moimi radami tym, którzy mnie o to wyraźnie nie poproszą.

  • tak, będę anonimowy

    [Re: Co się dzieje w Naszej Sprawie 2]

    Dla mnie sprawa jest prosta: Rzepa opublikowała obraźliwy rysunek i kilka takich samych tekstów. Michał MInałto i Uschi Pawlik poczuli się dotknięci i (we własnym i nikogo więcej imieniu) pozwali Rzepę do sądu anonsując wcześniej taki zamiar – i chętnych zapraszając do współpracy nad pozwem, poparcia go lub przekazania uwag. Mieli do tego święte prawo i nikomu nic do tego. Niezawisły sąd rozstrzygnie, czy mają rację, czy nie.

    Tymczasem Wielki Niedoceniony Redaktor Jacek Adler poczuł się najwyraźniej dotknięty, że nikt Jego personalnie, z dokładnym wskazaniem na Jego Szanowną Osobę i oficjalnym zaproszeniem do dyskusji i tak dalej nie zapytał o opinię. Przy okazji wyczuł Swym Nosem, że oto jest kolejna świetna okazja by zaistnieć. Więc wytoczył Swoje Armaty i rozpoczął Ostrzał. Wszak jak to możliwe, że nikt z Jego Osobą się nie skonsultował – wtedy by wszak łaskawie odradził. Jest przecież Wielce Doświadczony (był w tylu organizacjach, z niejednym działaczem się skłócił i do prokuratory na niego doniósł), prowadzi Wiodący Portal pełen Niezwykle Ważnych Treści, występuje w telewizji, udziela wywiadów – ba, jak się ostatnio skromnie i nieśmiało przyznał, zapisał również chlubną kartę opozycjonisty (ledwo uchodząc z życiem!) – i już (jak ktoś wyliczył) w wieku lat 11 zakładał w warszawskim Reju Niezależny Samorządny Komitet Odnowy!

    Czapki z głów! Gdzie wam, mali działacze, do Takiej Persony! Widzicie – jak cichutko i nieśmiało zapytacie o zdanie, otrzymacie Poradę. Spróbujcie jednak postąpić inaczej… Biada wam! Cięte pióro Czwartej Władzy (wszak Redaktor jest Redaktorem!) wytknie, wyliczy, napiętnuje i obnaży waszą fałszywą naturę, arogancję i pychę! Amen!

  • Jacek

    [Re: Co się dzieje w Naszej Sprawie 2]

    Kolego Anonimowy, oczywiście masz rację, że mieli prawo do złożenia pozwu.

    Ale nie masz racji, że nic nikomu do tego. W Polsce mamy wolność słowa, każdy może powiedzieć swoją opinię dotycząca ich postępowania. Tym bardziej, że oni pierwsi poszli z tym do mediów, do Gazety Wyborczej i chcieli nagłośnić to publicznie. Muszą się zatem poddać publicznej krytyce.

    Nie jestem na nikogo obrażony, dotknięty itp. obrażanie się -to raczej cecha działaczy LGBT :) brak rozsądnych rad to ich problem, nie mój.

  • do Jacek

    [Re: Co się dzieje w Naszej Sprawie 2]

    Adler:
    cytat: Mam jednak wrażenie, że kilku osobom z kręgu OF udzieliła się choroba znana już z zarządu KPH: arogancja i pycha.

    To już poniżej krytyki, przeczytaj swoje wypowiedzi, swój wywiad w Rzepie i ten, który zrobiliście z Santim, do tego przypomnij sobie to i owo (dzięki za art. na kobiety-kobietom.com i link do książki Szymona Niemca, któremu akurat wierzę), Nałęczu, ankietce na IS, wtedy można dyskutować o dziennikarstwie, etyce dziennikarskiej, etyce w ogóle, w szczególności o homofobii, zawodowym działaczowstwie (w większości orgaznizacji do czasu jakiś awantur) o arogancji i pysze. To już dawno nie dotyczy pozwu, satyry, teraz to po prostu frustracje, jakaś skumulowana agresja w tobie jest, mam wrażenie, że przez ludzi od NS2 chcesz sobie poużywać na KPH, bo ciągle mieszasz jedno z drugim, nawet w tym cytacie.

    PS.
    http://www.innastrona.pl/newsy/4205/ciag-dalszy-koziej-wojny/

    52 proc. za.

  • głos

    [Re: Co się dzieje w Naszej Sprawie 2]

    Jacek Adler obrońcą wolności słowa?!
    Czysta kpina, człowiek który cenzuruje komentarze na swojej stronie… i nie ze względu na „przekleństwa” tylko na to, że są nie poprawne ideologicznie – czyli np. nie zgadzają się z jego argumentacją. Żałosne. Przecież ten człowiek, nie jest w stanie znieść słowa krytyki na temat swoich poglądów, a co gorsza personalnie traktuje wszelką niezgodę z jego poglądami. Przykre, bo przez jego pieniactwo traci całe środowisko.

  • Jacek

    [Re: Co się dzieje w Naszej Sprawie 2]

    przez jego pieniactwo traci całe środowisko.

    Anonimowy głosie, czy ty wiesz co w ogóle znaczy po polsku słowo „pieniactwo” – Z pewnością nie, gdyż ja nie procesuję się z nikim jak na razie.

    A pieniactwo to wg słownika języka polskiego

    http://www.sjp.pl/co/pieniactwo

    „zamiłowanie do wytaczania spraw sądowych, najczęściej o błahe sprawy” – więc pasuje to raczej do NS2 i KPH, która pozwała Gaylife do sądu ;) Ciekaw jestem kiedy powstanie Nasza Sprawa3 i pozwie mnie do sądu ;) ))

  • Jesper

    [Re: Co się dzieje w Naszej Sprawie 2]

    A Rzepa po staremu wyżywa sie na ‚pederastach’ z poklaskiem Frondy

    http://www.rp.pl/artykul/417026_Ziemkiewicz__Homokariera__Marka_Hlaski.html

    http://forum.fronda.pl/?akcja=pokaz&id=3138364

    Czyli wszystko po staremu. A pamiętacie to:

    http://homiki.org/modules.php?name=News&file=article&sid=111

    Wygląda na to, że p.Adler znalazł sobie godnych siebie sojuszników.

  • do jacka

    [Re: Co się dzieje w Naszej Sprawie 2]

    jacku, nikt ci nie odbiera prawa do krytyki, krytykuj – byle rzeczowo i bez przeinaczania faktów – a jak skrytykujesz, to daj sobie spokój – tymczasem ty rozpętałeś jakąś krucjatę przeciwko autorom pozwu – nie wiedzieć czemu – i wygląda na to, że jedyną satysfakcjonującą cię reakcją będzie, gdy owi autorzy się wycofają, przeproszą i przyznają, że cię nie zapytali o zdanie i w sumie to się bardzo pomylili i rzepa jest cacy

  • junior

    [Re: Co się dzieje w Naszej Sprawie 2]

    To nie przypadek. Parę tygodni temu była historia z prof. Nałęczem, który dał się podpuścić na temat „Naszej Sprawy 2″ portalowi Gaylife, ale potem wycofał sie ze swoich słów po wyjaśnieniu sprawy przez bodaj Abiekta. Nie czarujmy się. Jacek Adler zwyczajnie odgrywa się w Rzepie. Na SOF-ie, przez którą mógł stracić twarz, a przede wszystkim na KPH i Robercie Biedroniu, który wytoczył mu proces. Dla „Rz” wobec pozwu SOF-y taki człowiek to dar niebios. No i mamy sojusz. Nie zdziwiłbym się wcale jakby Jacek Adler sam poszedł z tym wszystkim do Rzepy.

  • Jacek

    [Re: Co się dzieje w Naszej Sprawie 2]

    Jesli ludzie z NS 2 zdecydują się na ugodę z Rzepą, to mogę pośredniczyć w negocjacjach jeśli zechcą. Negocjacje powinny dotyczyć tego, aby OBIE strony po zakończeniu sporu wyszły z tego z twarzą.

    Nie chcę, aby ludzie z OF stracili twarz, uważam, że mimo wszystko, to inni ludzie aniżeli Biedroń i jego grupa. W NS2 dostrzegam idealizm i chęć autentycznego działania, tyle tylko, że ci idealiści są mało doświadczeni.

    Nie stoję po stronie Rzepy, lecz po stronie wolności słowa, wszystko jedno, kto jest ciągany po sądach: Nieznalska, Rzepa czy ktokolwiek inny. Mówienie o jakimś sojuszu pomiędzy mną a Rzepą jest nadużyciem.

  • krzsz1986@o2.pl

    [Re: Co się dzieje w Naszej Sprawie 2]

    J.Adlera można nie lubić, ale w Rzepie bardzo stanowczo zaznaczył, o co chodzić osobom LGBT (związki partnerskie) i o co może chodzić w przyszłości (prawo do adopcji). Potwierdził też, że osoby homoseksualne są dyskryminowane. Trudno to nazwać przypodobywaniem się homofobom. Nawet jeśli jest liberałem, nie potrafi przyjmować krytyki, itp, to przynajmniej w kwestii NS2 udało mu się zachować zdrowy rozsądek. W kraju w którym można wieszać genitalia na krzyżu, można też pozwolić sobie na satyrę z kozą. Satyra z założenia może kogoś zaboleć, ale czy to od razu naruszenie dóbr osobistych – idąc w tym kierunku, dojdziemy do sytuacji, w której strach będzie otworzyć usta, bo posypią się pozwy. Ciekaw jestem, czy zoofile nie zaprotestują przeciwko porównywaniu ich z homoseksualistami. W sytuacji powszechnego obrażalstwa, to byłoby możliwe. Autorzy pozwu na pewno mieli dobre intencje i podobnie jak oni, uważam, ze postępowanie Rzepy jest obrzydliwe. Jego obrzydliwość polega m.in. na balansowaniu na, a w zasadzie tuż przy granicy naruszenia dóbr osobistych. Ale nie za tą granicą.

  • junior

    [Re: Co się dzieje w Naszej Sprawie 2]

    Gdyby nie NS 2 nie zaistniałbyś w Rzepie, przynajmniej przy obecnym kierownictwie i zespole redakcyjnym. Przecież masz tę świadomość, a także, że dla tych ludzi jesteś jedynie narzędziem. Żadne nadużycie – sojusz w imię partykularnych interesów i tyle. Wolność słowa to mydlenie oczu.

    A SOF-ę to właściwie już wspierasz swoim doświadczeniem od dobrych kilkunastu dni. Winszuję dobrego samopoczucia.

  • Jacek

    [Re: Co się dzieje w Naszej Sprawie 2]

    Tak czy owak radzę powodom w tej sprawie wycofania się z tego beznajdziejnego powództwa i przeznaczenie środków i energii na pozwanie księdza Trytka – tu jest szansa na sukces. W przeciwnym razie przegrają i jeszcze wyjdą na wrogów wolności.

  • Abiekt

    [Re: Co się dzieje w Naszej Sprawie 2]

    A czemu sam nie pozwiesz Trytka? Odpowiedz w końcu na to pytanie wielokrotnie zadawane?

  • junior

    [Re: Co się dzieje w Naszej Sprawie 2]

    za to Jacek Adler wyjdzie na przyjaciela wolności i wygra na tym!

  • krzsz1986@o2.pl

    [Re: Co się dzieje w Naszej Sprawie 2]

    Fakt: zapraszają go do Rzepy tylko dlatego, że nie popiera pozwu (który jednak lepiej wycofać, bo nie jest warto w takiej sprawie grać, gdy wiadomo, że się przegra).

  • junior

    [Re: Co się dzieje w Naszej Sprawie 2]

    Dokładnie, i co robi? To czego chcą, a przy okazji załatwia własne porachunki

  • Jacek

    [Re: Co się dzieje w Naszej Sprawie 2]

    A czemu sam nie pozwiesz Trytka? Odpowiedz w końcu na to pytanie wielokrotnie zadawane?

    Ja nie mam stowarzyszenia i nie jestem działaczem. Nikt mi też nie powierzył kasy na wpis sądowy.

  • krzsz1986@o2.pl

    [Re: Co się dzieje w Naszej Sprawie 2]

    @junior:
    Może załatwia własne porachunki, może daje się wykorzystać dziennikarzom Rzepy do ich porachunków, ale nie powiedział tam nic szkodliwego dla nas. Wygrany proces w takiej sprawie to atut dla osób LGBT, ale tym razem szanse są mizerne. Przegrana – krok do tyłu.

  • do Jacka

    [Re: Co się dzieje w Naszej Sprawie 2]

    No to załóż stowarzyszenie i pozwij. Albo dogadaj się z jakimś (masz na przykład takie dobre kontakty z – jak to było? – „polskim Hareyem MIlkiem, wszak reprezentuje on ILGCN, czyż nie?) – i pozwijcie wspólne (skoro „posiadanie stowarzyszenia jest warunkiem koniecznym). Łatwo jest mówić innym, co powinni zrobić, prawda?

    Fakt jest taki: nie podoba Ci się inicjatywa NS2. OK. Skrytykowałeś. OK. Normalny człowiek by na tym poprzestał i już.

    Ale ty jeździsz na tym jak na łysej kobyle – bo dzięki temu masz szansę zaistnieć, pokazać się w mediach, napisać kolejny, zjadliwy artykuł na ten sam temat, dowalić Biedroniowi (artykuł bez dowalania Biedroniowi to kiepski artykuł)… Pióra lecą, fajnie jest! O nie, przepraszam, ty wszak nie z tych, co z piórami w tyłku na parady latają i na platformach podrygują, ty podrygujesz bez piór (za to niestety „na platformie dla zwykłych gejów”)…

  • do krzsz1986

    [Re: Co się dzieje w Naszej Sprawie 2]

    Ewentualna przegrana to niekoniecznie krok do tyłu, bo cała akcja pokazuje, że LGBT przestają udawać, że jak na nich plują, to deszcz pada. Teraz jest NS2, wcześniej był Giersz i NS1. Będą kolejne. To są krople, które mają przepełnić czarę.

  • junior

    [Re: Co się dzieje w Naszej Sprawie 2]

    Pożyjemy – zobaczymy. W sądzie może być różnie, ale sprawa pewnie potrwa. Zobaczymy, czy przez ten czas „Rz” będzie nas częstować takimi publikacjami jak wcześniej. Raczej spuszczą z tonu, a czasem może nawet zrobią wywiad z gejem :)

  • Jacek

    [Re: Co się dzieje w Naszej Sprawie 2]

    No to załóż stowarzyszenie

    Nie mogę łapać dwóch srok za ogon, bo inaczej nic nie zrobię porządnie. Jestem dziennikarzem, a nie działaczem.

    A rolą dziennikarza nie jest bynajmniej podobać się politykom i działaczom społecznym. Rolą czwartej władzy jest w demokracji kontrolować i oceniać ich działania. Zaryzykowałbym wręcz stwierdzenie, że dziennikarz, który podoba się politykom i działaczom społecznym – to najczęściej niezbyt dobry, niedostatecznie wnikliwy, bezkrytyczny dziennikarz.

  • Absolutely Fabulous

    [Re: Co się dzieje w Naszej Sprawie 2]

    Zaryzykowałbym wręcz stwierdzenie, że dziennikarz, który podoba się politykom i działaczom społecznym – to najczęściej niezbyt dobry, niedostatecznie wnikliwy, bezkrytyczny dziennikarz.

    Albo rzetelny. Bo i krytyka może być rzetelna i nienapastliwa.

  • Loth do Jacka

    [Re: Co się dzieje w Naszej Sprawie 2]

    Zróbcie to, wykonajcie tamto, pozwijcie tego, odczepcie się od tamtych, powinniście pozwać tamtego, i jeszcze jednego – postawa roszczeniowa Jacka zadziwia mnie.

    A propozycja pośredniczenia z Rzepą, to… nie mam pytań :) Nawet jeśli NS2 przegra, to nie będzie to walka na marne. Pokaże, że osoby LGBTQ również mogą dochodzić swoich praw w sądzie i nie będą siedzieć cicho.

    Tak demonizowana KPH przez Jacka, posiada swoje oddziały (czy też GI we wszystkich województwach -i to jest wymierny sukces, przy którym sympatie i antypatie Jacka bledną. Pewnie, że każdy może wyrażać swoje zdanie na temat NS2, ale z wyczuciem – czasu przede wszystkim (były debaty, były terminy) i stylu oraz miejsca. Tego niestety zabrakło.

  • ech ech ech

    [Re: Co się dzieje w Naszej Sprawie 2]

    Na rany koguta – jaki dziennikarz? Czy dziennikarz nie jest od dyrygowania osobami, ty zrób to, a ty to, a tego nie rób. Zauważcie, że artgumenty kombatanckie i IV władzy pojawiają się dopiero teraz, a nie wtedy jak KPH złożyła pozew. Dobra strategia panie dziennikarzu! Który dziennikarz tłumaczy się w co drugim komentarzu i odpowiada na zaczepki? To bardzo nieprofesjonalne, bo wygląda na osobiste wycieczki. Ech… Książkę z tej sprawy kiedyś się napisze, bo jak ktoś napisał wcześniej, nie o NS Jackowi chodzi. Ale tłumaczenia są naprawdę fascynujące.

  • Jacek

    [Re: Co się dzieje w Naszej Sprawie 2]

    Krytyka NS2 na Gaylife jest bardzo rzeczowa i konkretna. nasz pierwszy artykuł o koziej wojnie był wręcz przeładowany konkretami:

    http://www.gaylife.pl/artykul.php?id=1237

    Nie całą KPH krytykuję, tam na dole są ludzie, którzy autentycznie chcą coś dobrego zrobić. Wielu z nich znam i szanuję. Mówili mi, że nie maja wyboru, gdyż w Polsce nie ma nic oprócz KPH albo Lambdy. Ale właśnie nie w teren trafiają fundusze. I nie działacze terenowi KPH pozwali mnie do sądu, lecz Robert Biedroń. Nie wiem jak zareaguje Rzepa na wasz pozew, czy dzięki temu zapała do was miłością.

    Mnie Biedroń pozwał rok temu i jak łatwo zauważyć wcale nie stępiło to ostrza mojej krytyki wobec niego. Powiedziałbym wręcz, że tym uważniej śledzę i będę śledził wszelkie jego poczynania. Nie sądzę, że jego przegrana w sądzie (choćbym miał na nią czekać 7 lat jak Nieznalska) zwiększy jego autorytet.

    Wasza nadzieja na to, że zahukacie Rzeczpospolitą jest moim zdaniem równie płonna, jak nadzieja Biedronia, że złożeniem pozwu zamknie mi usta.

    Będąc politykiem czy działaczem społecznym trzeba wiedzieć po prostu kiedy można i należy stawiać sprawy na ostrzu noża, a kiedy lepiej po dobroci.

  • piotrek jasiewicz

    [Re: Co się dzieje w Naszej Sprawie 2]

    Nikt już chyba nie pamięta tego, że Rzeczpospolita w geście solidarności, jako jedna z pierwszych w 2006 roku przedrukowała 2 słynne karykatury Mahometa. W zachodniej Europie rozpętało to szał nienawiści islamskich ortodoksów. W Polsce pierwsze protestowały PiS, „Nasz Dziennik”, Episkopat, czyli etatowi obrażeni. A co z naszymi narodowymi muzułmanami? Nic cisza. Nikt nie protestuje, nie składa pozwów do sądu, nie rozdziera szat, przynajmniej publicznie. Dlaczego? Dlatego, że mają więcej oleju w głowie nawet od przeciętnego rodaka. Obrażanie się na satyrę to bufonada i ukazywanie swojej małości.

  • Xen

    [Re: Co się dzieje w Naszej Sprawie 2]

    pierwszy artykuł o koziej wojnie był wręcz przeładowany konkretami:
    http://www.gaylife.pl/artykul.php?id=1237

    opublikowany został 27.12.2009 czyli 26 dni po złożeniu pozwu NS2 do sądu 1.12.2009:
    http://www.naszasprawa2.pl/2009/12/pozew-zozony.html

    …nie mam więcej pytań.

  • Jacek

    [Re: Co się dzieje w Naszej Sprawie 2]

    Artykuł na Gaylife ukazał się kilka dni po tym, gdy Urszula Pawlik i Michał Minałto zwrócili się do Gazety Wyborczej i upublicznili sprawę:

    http://wyborcza.pl/1,75478,7396581,Geje_skarza__Rzepe__za_koze.html

  • Xen

    [Re: Co się dzieje w Naszej Sprawie 2]

    Nie zmienia to faktu, że wtedy już czas na konstruktywne uwagi odnośnie pozwu dawno minął. Pozostał jedynie czas na co najwyżej krytyczny komentarz, lub jak w tym przypadku, wszczęcie awantury.

  • Jacek

    [Re: Co się dzieje w Naszej Sprawie 2]

    Co to za zwrot „wszczęcie awantury”? Kto z kim się awanturował? Czy krytyczny artykuł dziennikarza można nazwać awanturą? Awantura to jest pod budką z piwem, gdy jeden pijak uderzy drugiego. Czy o wzbudzenie takich skojarzeń ci chodziło? Krytykę awanturą nazywał ostatnio towarzysz Gomułka.

    Działacze społeczni, nawet LGBT nie są i nie będą świętymi krowami. Będziemy ich krytykować na Gaylife kiedy na to zasłużą i z pewnością nie przelękniemy się ani procesów, ani tego rodzaju komentarzy.

  • Absolutely Fabulous

    [Re: Co się dzieje w Naszej Sprawie 2]

    Jacku, muszę Cię zmartwić, ale powtarzanie, że jest się dziennikarzem nie sprawia automatycznie, że się nim jest. Piszesz, że twój pierwszy tekst o sprawie był pełen konkretów. No może i był był, ale co z tego, skoro nie był rzetelny. A rzetelność dziennikarska polega między innymi na daniu prawa wypowiedzi drugiej stronie (i to nie w komentarzach pod tekstem) czy na dotarciu do całości materiałów. Jak również na niepisaniu o sobie czy o swoich znajomych – żadna poważna redakcja takich rzeczy nie przyjmuje. To, co uprawiasz, to raczej blogowanie tudzież pamiętnikarstwo.

    Co do krytyki – a krytykuj sobie do woli. Tylko nie dziw się potem, że ktoś ciebie też krytykuje. I nie rób z siebie prześladowanego przez gejokomunę cierpiętnika, co to listy z pogróżkami dostaje i co rusz jest aresztowany za poglądy – martyrologia jest naprawdę pase, a w tym przypadku również trochę śmieszna, bo na razie jedyną osoba która pisze o pozywaniu cię za krytykę NS2 jesteś ty :)

  • do AF

    [Re: Co się dzieje w Naszej Sprawie 2]

    bo marzy mu się być pozwanym w tej sprawie, wtedy mógłby stać się bohaterem narodowym wręcz, strasznie infantylny człowiek z tego pana, żadnego zdystansowania do siebie, na każdy post musi odpowiedzieć jadem, we wszystkim widzi krytykę swojej osoby, to mało dojrzałe jednak, ale jak pokazuje Szymon Niemiec w swej fasycnującej książce (dzięki za przypomnienie o niej), od lat tak działał. Dziennikarz ma obowiązek rozmowy z dwiema stronami, zgadzam się z AF, że jego portal to raczej pamiętnik z tego gdzie był, co jadł, z kim kopulował (w przebraniu za księdza), gdzie odsysał tłuszcz niż dziennikarstwo, o którym jednak mało wie.

  • Jacek

    [Re: Co się dzieje w Naszej Sprawie 2]

    Oczywiście, że na Gaylife w tekstach o koziej wojnie było przedstawienie racji drugiej strony, cytaty z oraz link do strony Naszej Sprawy 2, na której każdy mógł jeszcze raz dokładnie wyczytać o co chodzi powodom.

    Nie odpowiadam jadem na posty, to niektórzy z dyskutantów tu odpowiadają jadem LOL i stosują argumenty ad personam. Ja chętnie dyskutuję, przedstawiam tu spokojnie moje rzeczowe argumenty.

    I nie interesuje mnie podczas tej dyskusji z kim i w jakim przebraniu sypia Michał Minałto, Urszula Pawlik czy Wojciech Szot, bo to nie są żadne argumenty w tej dyskusji, zdradzają tylko bezradność i złość dyskutującego.

  • Zniesmaczony

    [Re: Co się dzieje w Naszej Sprawie 2]

    Wszystkim tym, ktorzy uwazaja, ze jest jakis „wlasciwy czas” na krytyke odpowiem prosto – to moment, kiedy krytykujacy uzna, ze powinien krytykowac.

    Niepotrzebne sa zadne zezwolenia, ani tym bardziej zwracanie sie o zgode do krytykowanych.

    Homiki uwazaja, ze krytyka jest nierzeczowa, bo rzekomo ich argumenty nie zostaly przedstawione. Jakos mi sie wydaje, ze „gazeta Wyborcza” oraz inne media maja jednak nieco wiekszy zasieg (wiecej odbiorcow) niz „Gaylife. W tekstach „Gaylife sa linki do stanowisk chyba wsyzstkich stron sporu. A opinie w kazdej sprawie kazdy ma prawo miec jaka zechce. Nawet jesli to jest Jacek Adler…

  • jacek (inny!) :)

    [Re: Co się dzieje w Naszej Sprawie 2]

    adler dal sie zmanipulowac homofobicznej rzepie i tyle. ał – to az boli!

    http://hyakinthos1978.blogspot.com/2010/01/z-oskarzenia-prywatnego.html

  • Absolutely Fabulous

    [Re: Co się dzieje w Naszej Sprawie 2]

    Oczywiście, że na Gaylife w tekstach o koziej wojnie było przedstawienie racji drugiej strony, cytaty z oraz link do strony Naszej Sprawy 2, na której każdy mógł jeszcze raz dokładnie wyczytać o co chodzi powodom.

    I rozumiem, że równie oczywiste jest to, że przed opublikowaniem tekstu jego autor skontaktował się z drugą stroną i poprosił o komentarz oraz o wgląd do całości dokumentów? Bo to już rzeczywiście byłoby rzetelne. A tak to opisujemy wystawę na podstawie jej recenzji w gazecie i paru przykładowych zdjęć. Czyli na dziennikarstwie google’owym – ale co tam, są i tacy, co doktoraty na podstawie materiałów z internetu piszą :)

  • Adam

    [Re: Co się dzieje w Naszej Sprawie 2]

    A mnie najbardziej smieszy i to do lez jak czytam wypowiedz Jacka „jestem dziennikarzem”… heheheh Jacku nie kazdy kto zlozy kilka wyrazow w zdanie moze nazwac sie dziennikarzem. Dziennikarz to osoba wolna od stronniczosci, sluchajaca dwoch stron (jezeli pisze o konflikcie). Ty prowadzisz monolog i to w bardzo tani sposob. Najwyzej jak mozesz sie nazywac to „dziennikarzyna porno opowiadanek”.

  • Jacek

    [Re: Co się dzieje w Naszej Sprawie 2]

    Aktywiści Naszej Sprawy sami zdecydowali, które elementy pozwu i jakie okoliczności sprawy są na tyle istotne, aby je opublikować. Pozew to nie wystawa czy impreza w klubie, nie trzeba być na miejscu aby pisać o tym, tym bardziej, gdy jego istotna wg powodów treść jest opublikowana na stronie powodów.

    Dodatkowo powodowie wypowiadali się zarówno na swojej własnej stronie, jak i na innych, wreszcie dla Gazety Wyborczej.

    Gaylife jest ostatnia stroną z LGBT, której można zarzucić „dziennikarstwo googlowe”. Żadna ze stron LGBT (może poza Homikami) nie ma tylu własnych materiałów co my, i to nie tylko własnych tekstów, lecz także zdjęć, a ostatnio – także filmów.

  • S.A.

    [Re: Co się dzieje w Naszej Sprawie 2]

    Są jednostki, które nawet gdyby miały 100% racji, nigdy nie znajdą posłuchu. Taki ich już feler. Nie wystarczy mieć rację, trzeba umieć do niej przekonać innych. A Jacek, zauważyłem, za co się weźmie zniecheca do tego ludzi. Sam rewolucji nie zrobi, jeśli coś się zmieni to tylko dzięki wspólnocie. Podyskutujmy może o kimś bardziej dla nas przydatnym?

  • Ansolutely Fabulous

    [Re: Co się dzieje w Naszej Sprawie 2]

    To ja z przyjemnością przeczytam tekst o NS2 na Gaylife, w którym znajdą się wypowiedzi powodów, których nie można znaleźć nigdzie poza Gaylife. A nie kompilację tego, co można znaleźć wszędzie. Da się zrobić? :)

    @S.A. – Oj, święta prawda. Jacek jest niczym Kasandra. Poszukajmy lepszego wieszcza lub wieszczki.

  • Rafał

    [Re: Co się dzieje w Naszej Sprawie 2]

    Jacek ma rację. Nie trzeba nam iść na konfrontację z mediami, satyrykami itp. bzdury. Trzeba nam rozsądnych, koncyliacyjnych działań, a takim był imo wywiad Jacka dla Rzeczpospolitej. Spokojnie przedstawił nasze postulaty w homofobicznym dzienniku (to dopiero sztuka!), nie groził, nie sądził się i nie obrażał.

    Ja nie wiem dlaczego tylu nieskutecznych, nerwowo i nieefektywnie działających aktywistów gejowskich usiłujących zakrzyczeć tych nielicznych, którzy chcą zrobić coś dobrego dla naszego środowiska.. Tacy działacze to jakiś negatywny wybór.

    Miał rację de Tocqueville, że w czasach pokoju za politykę (a jak widać – i za działalność społeczną) – biorą się najczęściej miernoty.

  • gutek

    [Re: Co się dzieje w Naszej Sprawie 2]

    Szanowny Panie Jacku,
    Od kiedy to jesteś dziennikarzem? Rozumiem, że z racji posiadania portalu automatycznie stajesz się jego redaktorem naczelnym, ale to cię nie upoważnia do mianowania się dziennikarzem, bo na to potrzeba jednak kilka lat nauki. O ile wiem, to podobno jesteś przecież prawnikiem. Poza tym twoje teksty trudno uznać za pracę dziennikarską, a jedynie blogowanie, a i tt bywa niejednokrotnie lepsze. Bladego pojęcia nie masz czym jest dziennikarstwo, czego dowód można zobaczyć nawet w twoich powyższych wpisach. A może przyjmujesz taktykę posłanki Kempy, która zależnie od okoliczności ma inne wykształcenie.

    Wielokrotnie podkreślasz, że nie jesteś działaczem gejowskim. Zatem dlaczego wypowiadasz się w imieniu tego środowiska? Kto cię do tego upoważnił?

    Kim ty właściwie jesteś, żeby osobiście zapraszać cię do opniowania pozwu NS2? Chłopie, zejdź na ziemię, bo twoje EGO cię przerosło! Wszyscy doskonale zdają już sobie sprawę, że tam gdzie się pojawisz siejesz zamęt. Przykłady tego były już przedstawione powyżej.

    Piszesz, że jesteś pieniaczem. A kto niegdyś straszył Niemca sądami?

    Kpisz sobie ze środowiska LGBT i sam skutecznie wystawiasz je na śmieszność. Dołącze do innych: jesteś szkodnikiem.

  • Imię moje

    [Re: Co się dzieje w Naszej Sprawie 2]

    Rafała – ale mi sztuka, w Rzepie mówili o tym wielokrotnie Biedroń, Abramowicz, Śmiszek i inni. Nie jest to pierwszy wywiad dla Rzepy w którym są nasze postulaty. A co miał powiedzieć? To akurat chyba obowiązek.

    I co zrobił dobrego dla „środowiska” Adler? Że jego dupę w TVN pokazywano? Że można zobaczyć pornostory na jego stronie? No osiągnięcia na miarę Pokojowej Nagrody Nobla.

  • Jacek

    [Re: Co się dzieje w Naszej Sprawie 2]

    1. Dziennikarzem zostałem w 1982 roku, gdy podjąłem w Monachium współpracę z Rozgłośnią Polską Radia Wolna Europa, więc mam staż dziennikarski 27 -letni. Pracowałem w wielu redakcjach.

    Nie wypowiadam się w imieniu środowiska i od tego zacząłem mój wywiad dla Rzeczypospolitej, cytuję:

    (…)podkreślam, nie jestem przedstawicielem około dwóch i pół miliona lesbijek i gejów w Polsce. Mówię we własnym imieniu. (…)
    źródło:
    http://www.rp.pl/artykul/418088.html

    Nikt nie ma prawa wypowiadania się w imieniu środowiska, nie mają go także członkowie Otwartego Forum.

    2. Pojawiły się tu na Homikach i gdzie indziej wielokrotnie głosy pytające dlaczego nie opiniowałem pozwu, więc odpowiedziałem, że byłbym to uczynił, gdyby mnie o to poproszono. Ale nie roszczę sobie takiego prawa, że ktokolwiek ma ze mną cokolwiek konsultować. Jego sprawa. Pojawiają się więc sprzeczne zarzuty: taki, że nie opiniowałem i taki, że roszczę sobie prawo by opiniować.

    3. Nie jest prawdą, że straszyłem Szymona Niemca sądami. Jak sami wiecie straszenie sądami to nie moja specjalność, Są dużo lepsi specjaliści w środowisku od straszenia sądami ;) )

    4. Słowo „szkodnik” w odniesieniu do człowieka – to swego rodzaju alibi moralne – ma odczłowieczać, przyzwalać na arbitralną przemoc – to narzędzie totalitaryzmu. Bo szkodnika, robactwo można bez wyrzutów sumienia unicestwić. Najbardziej podła czystka stalinowska połączona z masowymi aresztowaniami, biciem i nagonką nosiła nazwę sprawy lekarzy-szkodników:

    http://pl.wikipedia.org/wiki/Spisek_lekarzy_kremlowskich

    5. Nie mam żadnych obowiązków wobec nikogo jeśli idzie o moje poglądy. Obowiązkowe poglądy należą do historii – istniały w państwach totalitarnych. Obecnie w demokratycznej Polsce istnieje wolność słowa i przekonań. Mówię to, co uważam.

    6. Zwróćcie uwagę na fakt, że moim krytycy w ogóle nie odnoszą się do tematu dyskusji – czyli celowości działań „Naszej Sprawy”, lecz usiłują sprowadzić sprawę do jakiejś personalnej nagonki na mnie. To nie ma nic wspólnego z dyskusją na poziomie. Ani moje życie seksualne (tak skwapliwe tu wspominane), ani fotostory na Gaylife.pl (notabene bynajmniej nie katolickie) nie mają nic wspólnego z tematem dyskusji czyli Naszą Sprawą2. To tematy zastępcze zamulające myślenie. Tymczasem dyskutujemy tu nie o jednym człowieku, lecz o sprawach dużo ważniejszych: granicach wolności słowa, strategii działań na rzecz LGBT.

    Nie fotostory jest tu ważne, lecz to, czy należy szukać sobie wrogów, zrażać sobie pozwami i histerycznymi oświadczeniami kolejne środowiska (satyryków, umiarkowanych katolików, sportowców itp.) czy też – nie rezygnując z najważniejszych postulatów – działać dyplomatycznie, raczej szukając tego co łączy nas i resztę społeczeństwa, a nie tego, co dzieli.

  • gutek

    [Re: Co się dzieje w Naszej Sprawie 2]

    To, że podjąłeś współpracę z RWE nie czyni cię dziennikarzem. Kto z ówczenych, żyjących dziś współpracowników RWE cię pamięta z tamtego okresu? Poza tym w 1982 roku to raptem ponad 10 lat. Tak przynajmniej można wywnioskować z wieku, który podajesz w profilach. Jak sam widzisz pojawia się tu kłamstwo. Przestać w końcu obrażać ludzi, którzy rzeczywiście wykonują ten zawód.

    Co do Szymona Niemca to faktycznie przyznaję ci rację. Nie straszyłeś go sądem. Poprostu złożyłeś na niego donos w prokuraturze.

    Szkodniki – nazwą tą określa się organizmy, których życiowa działalność przynosi straty dla gospodarki człowieka (wikipedia). W odniesieniu do ciebie znaczy to tylko tyle, że szkodzisz środowisku LGBT i stawiasz je w negatywnym świetle. Nie próbuj interpretować tego słowa dla własnych celów, bo drugim Kopalińskim na pewno nie zostaniesz.

    We wspomnianej wikipedii funkcjonujesz (dziwne, że dopiero od 13 stycznia 2010r.) jako działacz na rzecz środowiska LGBT. My tak nie uważamy i jak widać ty również (wpis ten przecież możesz redagować), ale reszta społeczeństwa tak myśli i to o czym publicznie mówisz jest traktowane jako głos środowiska LGBT. Niestety.

    Co do NS2, potwierdziłeś swoim wcześniejszym wpisem to, co tobie myślałem:
    „Jesli ludzie z NS 2 zdecydują się na ugodę z Rzepą, to mogę pośredniczyć w negocjacjach jeśli zechcą. Negocjacje powinny dotyczyć tego, aby OBIE strony po zakończeniu sporu wyszły z tego z twarzą.”
    - wniosek nasuwa się sam. Zauważyłeś, że NS2 ma bardzo duże poparcie, a do tego wsparcie finansowe osób prywatnych. Gdy pojawia się jakakolwiek kasa w środowisku LGBT zawsze pojawiasz się TY. To norma, którą można zauważyć od wielu lat. Pojawiasz się wtedy jak sęp i kiedy nic ci nie skapnie wywołujesz sztuczną aferę, dzięki której przy okazji możesz się jeszcze wylansować. Zastanawiam się ile kosztowałoby twoje pośrednictwo, bo przecież o wyciągnięcie kasy ci chodzi. Bądźmy szczerzy, od lat pasożytujesz na środowisku LGBT i nic do tej pory dla niego nie zrobiłeś.

    Ponawiam pytanie: Kim ty właściwie jesteś, żeby osobiście zapraszać cię do opniowania pozwu NS2? W czym jesteś lepszy od wszystkich, żeby łaskawie personalnie zapraszać cię do konsultacji?

  • Jacek

    [Re: Co się dzieje w Naszej Sprawie 2]

    Jest wiele osób, które pamiętają mnie z okresu współpracy z Wolna Europą. Nie złożyłem na Niemca żadnego doniesienia w prokuraturze. To kłamstwo. Nie żądałem i nie żądam żadnych pieniędzy za pośrednictwo w negocjacjach pomiędzy Naszą Sprawą 2 a Rzecząpospolitą, ani nie narzucam się z tym pośrednictwem. Nie otrzymałem nigdy żadnych pieniędzy od organizacji LGBT. Nie jestem autorem, ani nie znam autora hasła o mnie w Wikipedii. Nie redagowałem też tego hasła w żaden sposób.
    Jestem człowiekiem doświadczonym życiowo. Czy warto mnie pytać o zdanie to już sprawa tego, kto prosi mnie o radę. Po prostu wielokrotnie tutaj komentujący lamentowali dlaczego nie poradziłem wcześniej NS2 żeby dali sobie spokój z tym, bo nie ma szans na wygraną. Odpowiadam: bo nikt mnie nie pytał o zdanie.
    Na spotkania ogólne dla widzów dotyczące NS2 nie mam obowiązku chodzić i nawet nie pamiętam czy w terminach gdy się odbywały byłem w Warszawie.
    Wreszcie: ja tu komentuję otwarcie podczas, gdy ty ukrywasz się za pseudonimem. To źle świadczy o tobie, masz coś do ukrycia, wstydzisz się swojego postępowania.

  • gutek

    [Re: Co się dzieje w Naszej Sprawie 2]

    Nie zauważyłem, żeby ktokolwiek lamentował z powodu braku twojej opinii. Z tego co zauważyłem najczęściej robisz robisz to ty sam.
    Co do sprawy Niemca, to polecam lekturę jego książki. Są tam interesujące wątki na temat twojego życiorysu. Wniosek jest jeden: gdzie się pojawisz tam siejesz zamęt. Ale to opinia nie tylko po lekturze książki. Wystarczy porozmawiać z właścicielami większości klubów gej/les.
    Nie mam nic do ukrycia, a już tym bardziej nie wstydzę się swojego postępowania. Wystarczy, że ty dostatecznie dobrze się lansujesz. Nie czuję potrzeby wyoutowania, bo nie mam zamiaru być kojarzony z kimś takim jak ty. Pseudonim daje mi taką możliwość. Kiedyś wstydziłem się otwarcie mówić, że jestem gejem, bo był to temat tabu. Teraz gdy sytuacja się normalizuje, ktoś taki jak ty znowu spycha te środowisko na margines społeczeństwa.

  • Jacek

    [Re: Co się dzieje w Naszej Sprawie 2]

    Fakty przeczą twoim słowom.

    Gaylife.pl od lat współpracuje z większością gejowskich klubów w Warszawie. Czy właściciele tych klubów współpracowaliby z portalem, którego nie lubią?

    Szymon Niemiec zaś – pod nickiem Ecce Sum – od lat współpracował z Gaylife.pl pisując teksty i od lat jest na Gaylife.pl administratorem. Czy byłoby tak, gdybym wyrządził mu jakąś ogromną krzywdę?

  • :)

    [Re: Co się dzieje w Naszej Sprawie 2]

    komentarz-Jacek-komentarz-Jacek-komentarz-Jacek-komentarz-Jacek-komentarz-Jacek-komentarz-Jacek….
    Ludzie dajcie mu spokój, bo koleś nie wyrobi jak tak dalej pójdzie. To się nazywa dziennikarstwo, osobiście każdemu z osobna wyjaśnić.

  • krzsz1986@o2.pl

    [Re: Co się dzieje w Naszej Sprawie 2]

    @gutek
    nie ma nic złego w byciu niewyoutowanym.
    Inna sprawa: większość gej-klubów nie musi oznaczać większości gejów.

  • gutek

    [Re: Co się dzieje w Naszej Sprawie 2]

    Absolutnie nie mam nic do bycia wyautowanym. Wręcz przeciwnie. Chodziło mi raczej o wyautowanie personalne tu przed samym Jackiem.

    Kończę tę dyskusję, bo szkoda czasu. Okazuje się, że Jacek jest chodzącą świętością i wszyscy chcą z nim wpółpracować, a zaraz się okaże, że większość jest za nim. Szkoda tylko, że o tych, którzy nie chcą z nim jednak współpracować pisane są paszkwile na GL. Nic dziwnego, skoro nie chcą płacić…

  • obserwator

    [Re: Co się dzieje w Naszej Sprawie 2]

    Polecam newsa – http://lewica.pl/?id=20740 , w którym komentator Lewica.pl odniósł się do prawackich wypowiedzi Adlera.

  • krzsz1986@o2.pl

    [Re: Co się dzieje w Naszej Sprawie 2]

    „Wbrew obiegowej opinii nie jesteśmy też żadnymi lewakami. Większość gejów głosuje na PO, kilkanaście procent na PiS, a na SLD i inne lewicowe partie – niewielki odsetek – konkludował Adler.” Sam J.Adler dawał już do zrozumienia, że głosuje na PO. Ale i tak ciekawe, skąd wziął takie dane:
    1. ankieta na gaylife?
    2. „badania” ankietowe w klubie gej/les?
    3. ankietowano przed czy po wyjściu z darkroomu?

  • obserwator

    [Re: Co się dzieje w Naszej Sprawie 2]

    Komentarz, jaki zamieściłem na Hay.pl:

    Moim zdaniem, czego by nie mówić – dyskryminowana i oczerniana mniejszość LGBT w Polsce powinna walczyć o swoje „dobre imię”. Bo nikt chyba nie stwierdzi, że LGBT mają w Polsce równe prawa, są tolerowani, a wręcz szanowani.

    Być może Adler nie odczuwa dyskryminacji, bo wiedzie życie wielkomiejskiego „burżuja”, ale np. LGBT w mniejszych, prowincjonalnych miejscowościach czy w konserwatywnych rodzinach – nie zawsze mają już tak łatwo…

    Niestety, ale rysunek „Rzepy” wpisuje się w mowę nienawiści. Przypomnę, że poznańscy radni PiS musieli już kiedyś zorganizować specjalną konferencję prasową, na której przeprosili LGBT za porównywanie ich do… zoofilów… Zoofilia jest inkryminowana (przynajmniej jeśli chodzi o materiały pornograficzne zoofilne), a homoseksualizm – nie. Poza tym mamy prawo stanowiące, że wszyscy powinni być traktowani równo, niedawno też Parlament Europejski przyjął rezolucję przeciwko homofobii – na którą powołał się m.in. szczeciński sąd skazując na karę grzywny kobietę, która wyzywała sąsiada od „pedałów” i oczerniała go przed innymi…

    To, co robi obecnie Adler i spółka, to działanie na niekorzyść wizerunku medialnego środowiska, podnoszenie postulatów tradycyjnych dla homofobicznej „katoprawicy”. To dziwne, bo niedawno jeszcze był działaczem lewicujących i postępowych Zielonych 2004. Takim językiem Adler powinien pisać dla „Naszego Dziennika” albo „Poznaj Żyda!”, a nie kreować się na działacza LGBT… :///

    I nie chodzi tu bynajmniej o obronę Biedronia, ale o ściśle pojęty interes środowiska. LGBT powinni iść jednym frontem we wspólnych sprawach.

    Poza tym polecam newsa na ten temat: lewica.pl/?id=20740 …

    Skoro aż tak bardzo jesteście za „wolnością słowa” (także słowa szerzącego stereotypy i uprzedzenia, którego ja nie podejmuję), to liczę na to, że nie usuniecie tego komentarza…

  • głos

    [Re: Co się dzieje w Naszej Sprawie 2]

    Jacku, a odpowiesz mi dlaczego usuwasz z Gaylifu komentarze, które są nie po Twojej myśli ? Powiedz mi też proszę jak to się ma do Twojej obrony wolności słowa.
    Czekam z niecierpliwością na odpowiedź.:)

  • obserwator

    [Re: Co się dzieje w Naszej Sprawie 2]

    Mój – ku mojemu zaskoczeniu ;-) – nie został usunięty.

  • Checkpoint Charlie

    [Re: Co się dzieje w Naszej Sprawie 2]

    Jest tak jak myślałem. Jacek Adler skończył ‚dziennikarstwo’ na tajnych kompletach. Dziwi to kogoś ? Nie, bo Jacek posiada wehikuł czasu i potrafi przenosić w czasie i przestrzeni. Już za młodych lat był genialnym dzieckiem. Jak sam oznajmia w udzielanych, należy podkreślić bardzo chętnie udzielanych wywiadach, w latach 1980/81 (mając 9-10 lat) był działaczem politycznym i z narażeniem życia walczył o wolność narodu.
    Cytat – „Wolność mam w genach i w życiorysie. W latach tzw. „karnawału Solidarności”, tj. 1980-81 założyłem Niezależny Samorządny Komitet Odnowy w słynnym „Reju” w Warszawie. Moim kolegą był Emil Barchański, którego potem zamordowała komunistyczna Służba Bezpieczeństwa.”
    Cytat – „Ja uszedłem z życiem, tydzień przed ogłoszeniem stanu wojennego wyjechałem do Austrii.”
    Rok później, w 1982 kończy studia dziennikarskie!!??
    Cytat – „Dziennikarzem zostałem w 1982 roku [...] mam staż dziennikarski 27 -letni.”
    Zważywszy, że wyjechał z Polski tydzień przed stanem wojennym (1981) do Austrii, to kiedy zdążył te studia skończyć i w jakim trybie – błyskawicznym? Poza tym komu udało się opuścić kraj tydzień przed ogłoszeniem stanu wojennego? A nie wspomnę już o tym kto w tym czasie mógł wyjechać zagranicę i jak długo trwało wydanie paszportu – nie przez tydzień (!) , no i kto pierwszy wiedział, że stan wojenny będzie ogłoszony – tylko ‚wybrani’. Co naprawdę robił Jacek w tych latach, tego nie wie nikt. Najprawdopodobniej on sam już nie wie, bo jeśli się jest mitomanem i podaje się tyle różnych wersji życiorysu, to rozumiem, że można się pogubić. To wszystko to tylko mała próbka jego wiarygodności, jest bez wątpienia więcej białych plam w jego życiorysie i CV.
    Nie mam wątpliwości, że Jacek wszystkie te ‚młyny’ i skandale robi z jednej podudki. Chodzi o to by mieć potwierdzenie, by zaistnieć, by stać się celebrytą i aby wszyscy podziwiali i kochali Jacka – to taki kompleks megalomana.
    Po tym niefortunnym występie w TV, gdzie został znokautowany przez polską ‚Jeanne d’Arc’ i poniżony przez pokazywany przez nią print jego nagiej dupy, miałem nadzieję, że weźmie dożywotni time-out – ale nic z tego, to nie Jacek.
    Osobiście przestaje się dziwić tym młodym gejom, którzy nie decydują się na coming out. Domyślam się, że po prostu nie chcą być kojarzeni z takimi osobami, które uzurpują sobie prawo reprezentowania wszystkich homoseksualistów, a w rzeczywistości przynoszą nam wstyd ośmieszając się na scenie gejowskiej i poza nią. Przypuszczam, że nawet osoby trochę starsze i otwarcie homoseksualne są już zmęczone tą sytuacją – ja jestem.

  • Elka

    [Re: Co się dzieje w Naszej Sprawie 2]

    Może za niedługo dowiemy się, że Adler był również w Armii Krajowej, walczył w trakcie II wojny światowej po stronie aliantów (czy na pewno po ich stronie???), w trakcie I wojny światowej w Legionach Polskich i brał udział we wszystkich polskich powstaniach :D

  • Jacek

    [Re: Co się dzieje w Naszej Sprawie 2]

    @krzsz1986 – gdybyś uważnie czytał Gaylife to byś wiedział skąd wiem – oprócz rozmów osobistych – że polscy geje głosują na PO:

    http://dziennik.pl/polityka/article349627/Polscy_geje_glosuja_na_PO.html

    @Checkpoint Charlie

    Podczas dyskusji w TVN to pani Najfeld pokazał się z niewłaściwej strony. Przede wszystkim mówiła całkiem nie na temat, którym miła być przyjazd do Polski dwóch gejów z USA wykorzystanych w orędziu prezydenckim. Okazało się, że ona, zagorzała katolicka fundamentalistka zalogowała się do gejowskiego systemu randkowego. Krzyczała, tupała. Zakrzyczała prowadzącego. Wreszcie na koniec nie chciała podać mi ręki, co – jak wynika z licznych komentarzy w necie – nie podobało się nawet wielu katolikom.
    Ja w tej dyskusji telewizyjnej całkiem świadomie zrezygnowałem z napastliwości, zachowałem spokój nie powoływałem się na skandale seksualne w kościele itp.

    A propos życiorysu: nie jestem debilem, żeby publicznie kłamać na temat mojego życiorysu, zwłaszcza w dobie netu i Naszej Klasy. Zresztą próby sprawdzania mojego życiorysu (LOL brzmi to bardzo PiSowsko jednak) były czynione, zarówno przez ludzi z forum Frondy, którzy usiłowali doszukać się u mnie jakichś żydowskich korzeni, jak i ze strony „ życzliwych” lewaków, którzy sprawdzali na mojej uczelni czy aby na pewno mam wyższe wykształcenie. Żyje dostatecznie dużo ludzi i jest dostatecznie dużo dokumentów aby zweryfikować mój życiorys. Ja na pewno nigdzie, a zwłaszcza tu – nie będę udowadniał, że nie jestem wielbłądem. ;)

    W roku 1982 nie ukończyłem studiów dziennikarskich ( z wykształcenia jestem prawnikiem), lecz jedynie podjąłem współpracę z Rozgłośnią Polską Radia Wolna Europa jako dziennikarz.

    Co do wieku: kobietom i gejom lat się nie liczy ;)

  • krzsz1986@o2.pl

    [Re: Co się dzieje w Naszej Sprawie 2]

    @ Pan Jacek – Gaylife w ogóle nie czytam. Chodzi raczej o to, że Gaylife, Gejowo czy inne „tego typu” portale prawdopodobnie nie dają wyników, które można uznać za reprezentatywne dla wszystkich gejów i lesbijek, a co najwyżej – dla użytkowników/czytelników tych stron. Z drugiej strony, jakieś tendencje w nich jednak widać. W tamtym sondażu Gejowa widać, że SLD dostało znacznie więcej niż w innych badaniach.
    Nagranie ze spodnia z J. Najfeld można zakwalifikować jako „śmieszny filmik” na Youtube. Nieładnie, że nie podała ręki. Poza tym tutaj obecnym pewnie trudno się zgodzić z poglądami tej pani. Podobnie nikogo z nas nie zszokuje widok gołego tyłka, nawet jeśli chodzi o tyłek osoby tak prominentnej jak J.Adler. Trzeba przyznać, że p.Jackowi udało się zachować spokój, nie zaczął piszczeć i wymachiwać torebką. Niestety całość w nie najlepszym świetle ukazała osoby homoseksualne. J. Najfeld udało się narzucić widzowi punkt widzenia przez pryzmat technik seksualnych – odmieniała „lizanie rowa” przez wszystkie przypadki. Może gdyby zaprosili tam lesbijkę, wyszłoby mniej kontrowersyjnie.

  • Jacek

    [Re: Co się dzieje w Naszej Sprawie 2]

    @krzsz1986 – to, że polscy geje najczęściej głosują na PO ustalił sondaż zlecony nie przez Gaylife, lecz przez Dziennik:

    http://dziennik.pl/polityka/article349627/Polscy_geje_glosuja_na_PO.html

  • krzsz1986@o2.pl

    [Re: Co się dzieje w Naszej Sprawie 2]

    Chodziło o to: „W sondażu, jaki portal Gejowo.pl przeprowadził dla Marketing and More, wzięło udział prawie pół tysiąca osób” Poza tym:
    http://gejowo.pl/index.php?pid=2&a_gid=4&a_id=954

  • antoś

    [Re: Co się dzieje w Naszej Sprawie 2]

    adler po prostu „zazdrości”, że to nie on się procesuje.
    przeciwko posłowi piecie, który zrobił coś dość podobnego jak rzepa, wytacza armaty.
    a przecież „nie jest działaczem”! :)

    o rety, dość!

  • Jacek

    [Re: Co się dzieje w Naszej Sprawie 2]

    Co to znaczy „zazdrości”? – Przeciez kazdy może złozyć pozew czy też zamwiadomienie o przestępstwie.

    Tyle tylko, że mądry, doświadczony życiowo człowiek umie odróżniać satyrę od mowy nienawiści.

    Poseł Stanisław Pięta przekroczył wszelkie możliwe granice, a jego wypowiedź jest zaprzeczeniem wolności słowa, bowiem jest typową „mową nienawiści” – zniewagą i zniesławieniem.

    Poza tym mądry człowiek wie, czy są szanse na wygraną. W sprawie Piety – są, a w sprawie, o która procesuje się NS2 – moim zdaniem – nie.

  • andrzej

    [Re: Co się dzieje w Naszej Sprawie 2]

    „posłowi pięcie, który zrobił coś dość podobnego jak rzepa”
    antoś rzepa to rysunek karkatura, a pięta wniósl całkiem na poważnie interpelację poselską. Rysunek i nterpelacja w Sejmie to nie jest coś podobnego.

    a w ogóle to na siłe czepiacie się adlera.

  • elka

    [Re: Co się dzieje w Naszej Sprawie 2]

    Rysunek i interpelacja to co innego, ale dopóki będą pojawiały się takie rysunki (i wypowiedzi), dopóty będą też takie interpelacje…

  • misieks

    [Re: Co się dzieje w Naszej Sprawie 2]

    Adler ma rację. Teraz tę „Naszą Sprawę 2″ szlag trafi… tylko, że przez niego. Rzepa powie, że jest przecież progejowska… w końcu opublikowali artykuł geja, który do tego nie ma nic przeciwko temu rysunkowi, a przecież utrwala on szkodliwy stereotyp z czym należy walczyć wykorzystując wszelkie możliwe okazje, a nie szkodząc, jak robi to Adler :/

  • Jacek

    [Re: Co się dzieje w Naszej Sprawie 2]

    Misieks, stanowczo przeceniasz moje możliwości wpływania na postępowania sądowe;)

  • Jesper

    [Re: Co się dzieje w Naszej Sprawie 2]

    Od dawna przypuszczalem, ze sprawa tak wyglada. To bylo do przewidzenia, ze kiedys to wyjdzie na jaw, ze wszystko ktos pisal i przygotowywal za niego, a on tylko zbieral pochwaly. Choc ostatnio to raczej wiecej odbieral shitu.




Skomentuj

  

  

  

Obraz CAPTCHY

*

Możesz używać następujących tagów HTML

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Pamiętaj: zamieszczając komentarze akceptujesz regulamin

napisz do nas: listy@homiki.pl

Homiki.pl. Czasopismo zarejestrowane w Sądzie Okręgowym Warszawa Praga pod nr 2372 więcej »
Nr ISSN: 1689-7595

Powered by WordPress & Atahualpa