Uniwersytet Śląski otworzył się na spotkanie z żywym przykładem lesbijek…

Pokaz filmu Sławomira Grünberga „Coming out in Poland” (5.11.2009 r., podczas przeglądu Watch Docs – cały program tutaj: http://www.hfhrpol.waw.pl/festival2006/festival_pliki/RybnikProgram.pdf) wypełnił aulę rybnickiego kampusu Uniwersytetu Śląskiego. Organizatorki i organizatorzy znakomicie przygotowali spotkanie i chciałyśmy im w tym miejscu podziękować. Jeśli tak wygląda inicjatywa młodych na Śląsku, to wcale się nie dziwimy, że Manify oraz Marsze Równości maszerują z takim hukiem.
Film tradycyjnie wzrusza. Wiemy o tym. Byłyśmy także przygotowane na różne pytania i spodziewałyśmy się również tradycyjnych, z cyklu, „A czy homoseksualizm to choroba?” po twierdzenia: „Mają Panie poglądy homoseksualne”.

Nie zawiodłyśmy się. Pojawiły się.
Wszystko zaczęło się od kilku krótkich prezentacji pani socjolożki oraz psycholożki. Dowiedziałyśmy się, że wielu „specjalistów” odmówiło organizatorkom udziału w spotkaniu (nawet w ostatniej chwili) i wypowiadaniu się na ten temat, usprawiedliwiając się rzekomym brakiem kompetencji. Swoją drogą to ciekawe pytanie, z jaką wiedzą opuszczają uniwersyteckie mury psycholożki oraz socjolożki obojga płci…

Przebrnęłyśmy przez pytania o podział ról w związku, co obecna pani socjolożka skomentowała cytatami z badań wskazującymi na to, że związki jednopłciowe są bardziej partnerskie, czego często brakuje w związkach heteroseksualnych, z wyraźną dominantą udziału kobiet w pracach porządkowych.
Razem z narzeczoną opowiadamy o różnych związkach homo, o ich problemach, o trudnościach, związanych m.in. z tym, że z powodu braku wsparcia w rodzinie, wszelkie ewentualne problemy związkowe partnerzy muszą rozwiązywać samodzielnie. Podajemy przykłady różnych zachowań osób hetero, wskazując na różnorodne reakcje społeczne, od zaskoczenia poprzez obojętność do akceptacji lub agresji sąsiedzkich. Odwołujemy się do naszych pozytywnych doświadczeń, do tego, że jedna z nas jest szefową wspólnoty mieszkaniowej wybraną głosami głównie starszych sąsiadów, że ci dopingują nas w naszej pracy społecznej i życzą sukcesów…

Opowiadamy o tym, że nie można w Polsce być otwartą osobą homoseksualną i pedagożką w wiejskim gimnazjum, odwołujemy się do przykrych doświadczeń wszechwładnego Kościoła kat., który zdaniem Anki Zet jest zupełnie inny od kościołów kat. w pozostałych państwach, np. Meksyku czy Hiszpanii, w których pary homoseksualne mogą zawierać związki, a pozycja kościoła jest także wysoka.
Nasze doświadczenia potwierdzają, że przeciętni Kowalscy są potencjalnie tolerancyjni, a ewentualną agresję tworzą pewne grupy wpływu, którym w ten sposób zależy na budowaniu np. kapitału politycznego.

Wskazałyśmy parę heteroseksualną, która na sali siedząc, dotykała się, przytulała i w ogóle bardzo ciepło się ją odbierało. Zebrani słuchacze nie zwrócili na nią uwagi. Pożyczyłyśmy wszystkim, by w przyszłości z podobną obojętnością traktować pary jednopłciowe, podobnie „obnoszące się ze swoją seksualnością” jak wspomniana para zakochanych heteryków.

Najbardziej spodobała się nam reakcja sali, kiedy podkreśliłyśmy, że obecni na sali w swoim życiu na pewno nie raz uścisnęli dłoń znajomej lesbijce czy gejowi. Zwróciłyśmy uwagę, że mogło to mieć miejsce nawet w ich rodzinie. Oczywiście mogło się to zdarzyć świadomie lub – częściej – nieświadomie. Na spotkaniu padały różne pytania. Między innymi o stereotypową „rozwiązłość” w parach homo. Promiskuityzm jest charakterystycznym zachowaniem dla ludzi, niezależnie od ich orientacji psychoseksualnej i w oparciu o takie doświadczenia wato nie budować sobie obrazu grupy społecznej…

Zapytałyśmy, czy zważywszy na to, że wśród heteroseksualnej młodzieży znajduje się spora część np. morderców czy złodziei, należy w oparciu o taką grupę budować wizerunek wszystkich osób hetero.

Głos z sali wyraził obawę o to, że polskie społeczeństwo jest nadal nieprzygotowane na fakt, że pary homo wychowują dzieci (odwołałyśmy się do szacunków, zawartych w raporcie przygotowanym przez Lambdę Warszawa oraz KPH, wskazującym na fakt, że ok. 14 tys. par jednopłciowych wychowuje dzieci.) Zapytałyśmy, czy np. w odniesieniu do niskiej frekwencji wyborczej, należy wszystkim obywatelom w Polsce odebrać prawa wyborcze, edukować ich i dopiero wówczas je przywrócić.
Dyskusja była gorąca, ale również merytoryczna. Rozdałyśmy „Fakty przeciwko mitom o lesbijkach i gejach”, wydane przez Porozumienie Lesbijek (LBT), zadowolone powróciłyśmy do domu. Ponadto głęboko wierzymy w edukację, która musi się pojawiać w różnych częściach Polski. Przecież jeszcze kilkadziesiąt lat temu publiczne głosy podnosiły to, jak nienaturalnym jest widok kobiet na uniwersytetach czy przy urnach wyborczych. A te obecnych czasach należą już do zdecydowanej mniejszości.

Yga Kostrzewa aktywistka LGBTQ, rzeczniczka Lambdy Warszawa, feministka, ekolożka, studentka warszawskich Gender Studies. Uwielbia czytać, oglądać filmy, słuchać dobrej muzyki, fotografować i pisać. Chciałaby zalegalizować swój długoletni związek z partnerką. Prowadzi bloga: www.ygakostrzewa.com

anka zet kobieta ceniąca wartości rodzinne, jakie we własnym podwórku od przeszło 14 lat ze swoją – nadal nieślubną – żoną uprawia. Niestrudzona edukatorka, wierząca, że dzięki ustawicznej pracy dojdziemy do wielkich zmian. Potyka się czasami o przeszkody, ale strzepuje pył i podąża z uśmiechem i hełmem na głowie wśród bardziej lub mniej zawiłych korytarzy życia. www.comingout.pl

Autorzy:

zdjęcie Yga Kostrzewa

Yga Kostrzewa

aktywistka LGBTQ, rzeczniczka Lambdy Warszawa, członkini Grupy Inicjatywnej ds. Związków Partnerskich, feministka, ekolożka, absolwentka warszawskich Gender Studies. Uwielbia czytać, oglądać filmy, słuchać dobrej muzyki, fotografować i pisać. Prowadzi bloga www.ygakostrzewa.com

4 komentarzy do:Uniwersytet Śląski otworzył się na spotkanie z żywym przykładem lesbijek…

  • cola

    [Re: Uniwersytet Śląski otworzył się na spotkanie z żywym przykładem lesbijek…]

    można dyskutować o kłirze i innych teoriach, ale jednak przykład dziewczyn to praca u podstaw, ważna, dobrze wykonana, ze świadomością stanu wiedzy i doświadczenia odbiorców. Skoro tak stereotypowe pytania padały z sali, to nie ma co wyjeżdżać z kłirem i osiemdziesiątą płcią. Life is brutal!

  • moskwa

    [Re: Uniwersytet Śląski otworzył się na spotkanie z żywym przykładem lesbijek…]

    Właśnie tak. Tłumaczyć jak krowie na rowie, cierpliwie i bez zadęcia. I outowac się, żeby wreszcie przestać wzbudzać sensację.
    Naprawdę wierzę w pracę u podstaw (a jednocześnie lubię parady:))

  • [Re:]

    Kawał dobrej (powiedziałbym nawet: wzorcowej) roboty, dziewczyny!

  • Miś

    [Re: Uniwersytet Śląski otworzył się na spotkanie z żywym przykładem lesbijek…]

    Gratuluję!
    Tak trzymać. Świetna robota.




Skomentuj

  

  

  

Obraz CAPTCHY

*

Możesz używać następujących tagów HTML

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Pamiętaj: zamieszczając komentarze akceptujesz regulamin

napisz do nas: listy@homiki.pl

Homiki.pl. Czasopismo zarejestrowane w Sądzie Okręgowym Warszawa Praga pod nr 2372 więcej »
Nr ISSN: 1689-7595

Powered by WordPress & Atahualpa