Olsztyn tolerancyjny czy obojętny?

W Międzynarodowym Dniu Tolerancji w Olsztynie odbyła się debata „Olsztyn tolerancyjny?”. Gośćmi byli: Robert Biedroń z zarządu KPH, Bernadetta Darska, redaktor naczelna czasopisma literacko-kulturalnego „Portret”; Teatr im. Jaracza reprezentowali: aktorka Irena Telesz oraz dyrektor Janusz Kijowski. Dyskusja zaczęła się od przedstawienia zdania na temat olsztyńskiego regionu. Robert Biedroń za pozytywne wydarzenie uznał powstanie oddziału KPH, jako inicjatywy oddolnej. Zwrócił uwagę na problem ze społeczeństwem obywatelskim, które także w Olsztynie wydaje się nie istnieć. W czasach, gdy władza nie interesuje się mniejszościami seksualnymi, nazywając na przykład inicjatywę legalizacji związków partnerskich „tematem zastępczym”, a kościół jej wtóruje powtarzając w kółko słowo „kompromis”, tylko organizacje pozarządowe mogą coś zmienić.

Podobnego zdania była Bernadetta Darska. Jej zdaniem główny problem to obojętność. Sfera intymna błędnie rozumiana jako sfera prywatna, której nie należy pokazywać na zewnątrz to wymówka, używana przez prawicowe środowiska. Za przykład podała komentarz ks. Jan Guzowskiego z Wydziału Teologii UWM do artykułu GW „Geje także w Olsztynie wychodzą z ukrycia” – „Chodzi o to, żeby się ujawnić, ale żeby nie było to widziane jako propagowanie homoseksualizmu, pokazywanie się, chwalenie się: patrzcie, jestem homoseksualistą (…) Przecież osoby heteroseksualne raczej nie chwalą się związkami pozamałżeńskimi”. Takie błędne rozumowanie prowadzi do wykluczenia osób homoseksualnych nie tylko z debaty publicznej, ale jest niezgodne z konstytucją i świeckim charakterem państwa. Podobnie było z feministkami, które swego czasu były pokazywane przez media, jako dziwne, nie do końca „normalne” kobiety, żądające nie wiadomo czego. Dzisiaj na przykład Manifa, zwłaszcza po Kongresie Kobiet to wydarzenie, w ramach którego w większości programów publicystycznych trwa meteoryczna dyskusja.

Irena Telesz, początkowo sceptyczna wobec parad równości, dała się namówić na uczestnictwo. Zaznaczyła, że wszystko zaczyna się od rodziny – obojętnie czy tej w ujęciu klasycznym, czy rodem z filmów Almodovara. To tam człowiek uczy się szacunku do różnorodności, odmienności. Podała przykład swoich wielu homoseksualnych przyjaciół, którzy tworzyli wieloletnie, szczęśliwe związki.

W debacie zastanawiano się także nad stanem polskiej inteligencji, w tym studentów, ludzi kultury, dziennikarzy. Bernadetta Darska ubolewała nad brakiem inicjatyw czy uczestnictwem, w już realizujących się. W Olsztynie nie ma Młodzieży Wszechpolskiej czy innych prawicowych środowisk, a może uległy także zobojętnieniu? Niewątpliwe ze względu na swoje położenie i historię – miasto łączy wiele kultur, tradycji. Być może to powoduje brak skrajnych reakcji, ale również brak większych wydarzeń. Janusz Kijowski sceptycznie odniósł się do rządów polskich ostatnich lat, obojętnie, czy tych z lewa czy prawa. Temat gejów i lesbijek wydawał mu się zauważany jedynie przy okazji wieców wyborczych czy nabijania politycznego kapitału. Zaznaczył rolę Sceny Margines, cyklu Czerwonego Października, które w Teatrze im. Jaracza od dłuższego czasu podejmują tematy homoseksualizmu. Jego zdaniem problem jest przede wszystkim z ludźmi, z ich świadomością i chęcią wyrażania własnego zdania. Gdy z sali padło stwierdzenie o normalnych rodzinach, wszyscy zastanawiali się, co tak naprawdę znaczy przymiotnik „normalny” i jak to się ma do globalnej rzeczywistości, wielokulturowości czy choćby różnorodności seksualnej, rasowej czy wyznaniowej.

Robert Biedroń zwrócił uwagę na brak rzetelnej edukacji. Przytoczył przykład nauki o różnorodności na przykładzie Wielkopolski, gdzie w jednej z tamtejszych szkół dzieci niby mają okazję uczyć się o odmienności. Malują muzułmanina (turban i inne akcesoria), żyda (obowiązkowo pejsy i instrument muzyczny) itp. Na szczęście gejów nie było (różowe wdzianko?), choć to wątpliwa radość, skoro lekcja miała być o odmienności. Mówił o braku lesbijek w przestrzeni publicznej, które są podwójnie marginalizowane, także przez media. O wiele atrakcyjniej jest zaprosić do studia telewizyjnego geja, którego można obrazić, niż kobietę lesbijkę, która kulturowo jest w nieco lepszej sytuacji. Przynajmniej w sile obrażania, gorszego traktowania na poziomie medialnym.

Goście zauważyli niepokojącą rolę kościoła katolickiego, który nadal w Polsce ma duży wpływ na politykę państwa i samych rządzących. Podtrzymuje on jedyny akceptowalny model rodziny, utrwala schemat heteroseksualnego związku, czasami podsyca bezpośrednio lub pośrednio czyny homofobiczne czy stosuje mowę nienawiści. Dużą wagę przywiązano do coming outów. Im więcej ich będzie, tym bardziej ludzie zaczną zauważać, ze nie żyją w monolicie. Na koniec wyrażono uznanie dla nowo powstałego oddziału KPH Olsztyn, który ma ambicje aktywizować lokalne środowisko nie tylko homoseksualne, ale i resztę społeczeństwa. Jego koordynatorka Sandra Ejsymont zapowiedziała między innymi: akcję na 1 grudnia (Dzień walki z HIV), imprezę Mikołajkową (5 grudzień), styczniową debatę w sprawie związków partnerskich czy drugą edycję Majowych Dni Równości.

Zanim to wszystko nastąpi, KPH Olsztyn zaprasza na Festiwalu Bez Tabu, któremu patronują także Homiki.pl – Współorganizowany z Miejskim Ośrodkiem Kultury, mamy nadzieję, że na stałe wpisze się w olsztyńskie imprezy kulturalne.

Program

Kliknij aby zobaczyć oficjalny plakat z rozkładem jazdy!

25 listopada (środa) godz 18.00, Kamienica Naujacka

Cena życia (The Cost of Living) – projekcja filmu reż., scen. i choreogr.: Lloyd Newson, prod.: Wielka Brytania 2004, 35 minut

Oparty na spektaklu o tym samym tytule film opowiada historię ulicznych aktorów: nieokrzesanego Eddiego i beznogiego tancerza Davida, który z determinacją walczy, aby niepełnosprawność czy ludzkie uprzedzenia nie zniszczyły mu życia.

Po filmie dyskusja na temat seksualności niepełnosprawnych z udziałem Bernadety Jabłońskiej (specjalista terapii psychoseksualnej)

26 listopada (czwartek) Kamienica Naujacka MOK

godz. 18.00 – Spotkanie z Robertem Biedroniem – wydawcą książki „Z Tango jest nas troje”

godz. 20.00 – A Million Different Loves cz.1 – projekcja filmów z tegorocznej, trzeciej edycji Festiwalu Filmów Queer

27 listopada (piątek) Kamienica Naujacka, ul.Dąbrowszczaków 3

godz 17.00 – Podziemne państwo kobiet – projekcja filmu.

Po filmie spotkanie z Agnieszką Graff (feministką, amerykanistką, publicystką, autorką książek „Świat bez kobiet” i „Rykoszetem. Rzecz o płci, seksualności i narodzie.”, absolwentką Oxfordu)

Film „Podziemne państwo kobiet” (45. min., premiera: październik 2009) to pierwszy w Polsce dokument o podziemiu aborcyjnym.

godz 19.00 – Kolebka do wynajęcia – spektakl Białego Teatru powstały w oparciu o „Opowieść podręcznej” Margaret Atwood

28 listopada (sobota) Kamienica Naujacka MOK:

godz 16.00 – Karol Szymanowski – artysta odrzucony – prelekcja Joanny Mariuk

godz 18.00 – A Million Different Loves cz. 2 – projekcja filmów z tegorocznej, trzeciej edycji Festiwalu Filmów Queer (słowo wstępne – Marta Abramowicz),

Marta Abramowicz – prezeska i założycielka Kampanii Przeciw Homofobii, psycholożka, dziennikarka specjalizująca się w tematyce kulturalnej i filmowej. Koordynatorka kampanii „Niech nas zobaczą”. Wykłada na Queer Studies KPH.

Amfiteatr, ul. Okopowa:

godz. 20.00 – Kobiety gotowe na wszystko – występ Drag Queens (Lady Brigitte, Daruma, Pussy i Lady Vee). W programie także występ Kabaretu Trzech.

Damian (Niebieski) Od jakiegoś czasu zastanawiałem się nad jakąś ewolucją nicka i myślę, że dojrzałem do tego ;) zwłaszcza po całych działaniach na polu olsztyńskim.

Idealista, który mimo wszystko wierzy w szczęśliwe zakończenia. Lubi czytać fantasy. Odkąd pamięta, chciał wyruszyć w podróż do Skandynawii i kiedyś to na pewno zrobi. Lato spędza najdalej od słońca, zasłuchany w ulubione utwory muzyczne. Obecnie stawia kolejne kroki w dorosłym życiu i dmucha i chucha, aby się udało.

Autorzy:

zdjęcie Damian Niebieski

Damian Niebieski

Idealista, który mimo wszystko wierzy w szczęśliwe zakończenia. Lubi czytać fantasy. Odkąd pamięta chciał wyruszyć w podróż do Skandynawii i kiedyś to na pewno zrobi. Lato spędza najdalej od słońca, zasłuchany w ulubione utwory muzyczne. Obecnie stawia kolejne kroki w dorosłym życiu i dmucha i chucha, aby się udało.

9 komentarzy do:Olsztyn tolerancyjny czy obojętny?

  • rencista

    [Re: Olsztyn tolerancyjny czy obojętny?]

    wow to tak wygląda niebieski? mmmmm…

  • KAKAOWY ŁASUCH

    [Re: Olsztyn tolerancyjny czy obojętny?]

    ale Robciusiuś na tym zdjeciu wyglada bosko prawdziwe ciacho z kakaowym nadzieniem …. mniam mniam ….

  • Uschi

    [Re: Olsztyn tolerancyjny czy obojętny?]

    brawo Damian za ujawnienie ;)

    brawo Olsztyn za aktywność, pewnie na wielkie frekwencje jeszcze sporo poczekacie, ale warto wytrwac :)

  • Walpurg

    [Niebieski Johnny]

    Niebieski Johnny, nie zmieniaj się!
    Damianów są tysiące!
    Niebieski Johnny był tylko jeden!

  • zadra

    [Re: Olsztyn tolerancyjny czy obojętny?]

    Damian – brawo! super, że wreszcie się ujawniłeś!

  • [Re:]

    „Sfera intymna błędnie rozumiana jako sfera prywatna, której nie należy pokazywać na zewnątrz to wymówka, używana przez prawicowe środowiska”…

    A mnie się wydaje, że to właściwe większości ludzi – bez względu na orientację i poglądy polityczne – spojrzenie…

  • Lilianne E. Blaze

    [Re: Olsztyn tolerancyjny czy obojętny?]

    Kluczowy fragment – „Przecież osoby heteroseksualne raczej nie chwalą się związkami pozamałżeńskimi”

    ‚Seks pozamalzenski jest ZUY, homoseksualistom nie wolno dac malzenstw’ – klasyczny paragraf 22 i okrezna „logika”.

    Tak, sfera intymna jest sfera prywatna. Ale sfera intymna to „moj chlopak lubi takie i takie techniki seksualne”.

    Stwierdzenie „mam chlopaka, nazywa sie Juzek i ma 25 lat” to _nie jest_ strefa intymna.

  • Blue eyes

    [Re: Olsztyn tolerancyjny czy obojętny?]

    Inteligentny, zdolny a teraz widzimy, że także przystojny.
    p.s. na litość boską, skąd wzieliście to zdjęcie Biedronia? Wygląda na nim jakby świeżo co wyszedł z orgasmotronu :)

  • Toudeusz

    [Re: Olsztyn tolerancyjny czy obojętny?]

    Co prawda to prawda – Niebieski Johnny jest tylko jeden. Ale przecież to Damian właśnie ;-) obojętnie jak się podpisuje.




Skomentuj

  

  

  

Obraz CAPTCHY

*

Możesz używać następujących tagów HTML

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Pamiętaj: zamieszczając komentarze akceptujesz regulamin

napisz do nas: listy@homiki.pl

Homiki.pl. Czasopismo zarejestrowane w Sądzie Okręgowym Warszawa Praga pod nr 2372 więcej »
Nr ISSN: 1689-7595

Powered by WordPress & Atahualpa