Tęcza nad Warszawą

Obejrzyj pierwsze zdjęcia ze spaceru!
I stało się ciałem: w niedzielne popołudnie odbył się pierwszy spacer po HomoWarszawie. W ramach promocji świeżo wydanej książki, jej autorzy postawili na pomysł od którego wszystko się zaczęło: wędrówka tęczowymi tropami Warszawy. Postanowili pokazać kilka miejsc opisanych w przewodniku, w taki czy inny sposób bliskich gejom i lesbijkom: rozrywkowo, erotycznie, kulturalnie.

Pochód kilkunastoma stacjami rozpoczął się pod drzwiami lokalu o ogólnopolskiej sławie, na jaką od lat pracuje Utopia. Mityczne, słynące z blichtru i bezwzględnej selekcji klubowe królestwo okazało się na tyle niedostępne, że nie otworzyło swych podwojów dla zwiedzających. A stawiło się ich na zaproszenie samozwańczych oprowadzaczy nadspodziewanie licznie. Najpilniejsi zaczęli napływać kwadrans przed wyznaczonym czasem. W oczekiwaniu na pozostałych i rozpoczęcie spaceru, można było obejrzeć, przewertować oraz nabyć pierwsze egzemplarze przewodnika, tego uroczystego dnia dostępnego w promocyjnej cenie. Nie zabrakło przedstawicieli prasy oraz gości spoza stolicy, przybyłych specjalnie na tę okazję. Nieco kapryśna pogoda uspokoiła się i dawała nadzieję na bezproblemowy przemarsz, organizatorzy rozdawali wśród uczestników wycieczki wodę, i nastroje zaczęły panować niemal familijne.

Zgodnie z planem, nieco po wpół do trzeciej korowód ruszył z miejsca, na początek ulicą Bracką, potem Chmielną, Nowym Światem do placu Trzech Krzyży i jeszcze nieco dalej, w ulicę Wilczą. Na poszczególnych stacjach autorzy omawiali mijane miejsca i przybytki, w wielu przypadkach już nieistniejące. Kolejne przystanki stawały się pretekstem do naświetlania zjawisk i przejawów kultury bycia, stylu i historii homoseksualnej mniejszości, nie tylko w polskiej stolicy. Coraz liczniejszym (jak się wydawało) słuchaczom, przybliżone zostały takie pedalskie instytucje jak pikieta, łaźnia, czy meandry warszawskich szlaków towarzysko-knajpianych (niegdysiejszy fenomen knajp na A). Nie zabrakło omówienia sylwetek i działalności luminarzy kultury, Pedałów Królewskich literatury, czy kolorowych sylwetek warszawskich nieheteronormatywnych indywidualistów, tych dawnych i współczesnych.

Szybko okazało się, że jedną z największych atrakcji spaceru jest możliwość zwiedzenia najstarszego nieprzerwanie działającego gejowskiego seksprzybytku stolicy, Fantomu. Doszło do wydarzenia bez precedensu: współwłaściciel przybytku, legendarny działacz i niegdysiejszy wokalista, Sławek Starosta, otworzył podwoje klubu niczym rasowe muzeum, po raz pierwszy wpuszczając do podziemnych labiryntów rozkoszy kobiety. Przy wsparciu świateł z telefonów komórkowych, niecodzienni turyści zajrzeli starannie we wszystkie zakamarki darkroomów i sauny, w których – co odnotowano z radością – nikt nie zaginął.

Mniej więcej w połowie wycieczki, gdy miniparada z tęczowymi książkami w każdej dłoni przecinała al. Jerozolimskie na rondzie de Gaulle’a, przypomniała o sobie jesienna aura. Schronienie przed nagłą ulewą stuosobowa grupka znalazła pod obszernymi blankami Centrum Bankowo-Finansowego w legendarnej, byłej siedzibie KC PZPR. Strugi intensywnego deszczu siekły tak mocno z obu stron, że nawet tam grupa musiała zbić się ciasno w zwartą ludzką masę, słuchając opowieści o atrakcjach ukrytych w parku za Muzeum Narodowym. Kiedy sytuacja wydawała się już całkiem beznadziejna, i przewodnicy w przekonaniu, że deszcz nie pozwoli maszerować dalej, zaczęli już opowiadać o pedalskim zagłębiu na placu Trzech Krzyży, dokonał się mały cud: ulewa ustała, za to na niebie, nad całodobowym klubem Soho w kierunku Wisły, zawisła niezwykle piękna i intensywnie barwna… tęcza. Ten nieoczekiwany akcent marketingowy natychmiast został starannie uwieczniony na zdjęciach i uznany za znak do dalszej wędrówki.

Wszystkie te przeżycia scementowały ostatecznie grupę, która gwarnie, raźnym krokiem i w nastrojach godnych już prawdziwej parady, przemaszerowała jednak zgodnie z planem bokiem placu Trzech Krzyży. Ostatni dłuższy postój zaplanowany został nieopodal legendarnego SPATiFU. Po niespełna dwóch godzinach wędrówki, wycieczka znalazła schronienie i serdeczne przyjęcie w gościnnych i przytulnych murach Lodi Dodi, gdzie padły kolejne obawy: mimo przekornych domysłów okazało się, że w środku zmieścili się wszyscy uczestnicy niecodziennej wycieczki. Jeśli już nawet nie po to, by napić się herbaty, piwa czy uraczyć domowej roboty ciastem przygotowanym specjalnie na tę okazję, to chociaż by rzucić okiem na ostatni przybytek na trasie, porozmawiać chwilę z autorami HomoWarszawy, czy zakupić egzemplarz książki.

To było niezwykle udane, miłe popołudnie, które chyba w pełni zrekompensowało trudy mrówczej pracy nad pierwszym w Polsce nieheteronormatynwym miejskim przewodnikiem. Gdy Lodi Dodi całkiem już opustoszało, przy barze wśród sprawców i wydawców książki wciąż jeszcze buzowały pozytywne emocje, które – co nie zaskakuje – zaowocowały szybko łatwym do przewidzenia pomysłem: to dopiero początek. Może to i był spacer pierwszy, ale na pewno nie ostatni.

Marcin Pietras współautor HomoWarszawy i współprowadzący niedzielny spacer. Guru kultury queer w wymiarze pop

HomoWarszawa. Przewodnik kulturalno-historyczny
wyd. Abiekt.pl; Stowarzyszenie Lambda Warszawa; Stowarzyszenie Otwarte Forum, Warszawa 2009
autorzy:
Yga Kostrzewa,
Michał Minałto,
Marcin Pietras,
Wojciech Szot,
Marcin Teodorczyk,
Krzysztof Tomasik,
Krzysztof Zabłocki.
Zdjęcia: Radosław Cetra
Grafika: Marcin Pietras
Redaktor wydania: Wojciech Szot
Skład DTP: Bartek Matusiak
Zapraszamy na stronę książki
HomoWarszawa już dostępna! Zapraszamy do e-księgarni!

Autorzy:

zdjęcie Marcin Pietras

Marcin Pietras

prowadzi bloga poświęconego popkulturze homiczej: www.queerpop.blogspot.com

3 komentarzy do:Tęcza nad Warszawą

  • junior

    [Re: Tęcza nad Warszawą]

    Spacery trzeba kontynuować, bez dwóch zdań. A gdyby tak późną wiosną na prawy brzeg Wisły – m.in. 11-go Listopada, ReFForm, Park Skaryszewski, a potem oczywiście na Błota ;)

  • marcin

    [Re: Tęcza nad Warszawą]

    Ja też obstaję za Pragą, bo jednak to bardzo interesujące miejsce. Wiosną spotykamy się przy misiach!!!!!!! I koniecznie ze zwiedzaniem ReFForm(-u/-y/?).

  • minałto

    [Re: Tęcza nad Warszawą]

    ja myślałem raczej o śródmieściu zachodnim, tj bankowy – pl mirowski – chłodna i okolice




Skomentuj

  

  

  

Obraz CAPTCHY

*

Możesz używać następujących tagów HTML

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Pamiętaj: zamieszczając komentarze akceptujesz regulamin

napisz do nas: listy@homiki.pl

Homiki.pl. Czasopismo zarejestrowane w Sądzie Okręgowym Warszawa Praga pod nr 2372 więcej »
Nr ISSN: 1689-7595

Powered by WordPress & Atahualpa