Marsz w „mieście spotkań”.

Wyruszyliśmy kilka minut po godzinie 14 z placu Uniwersyteckiego, a więc Marsz Wrocławski zaliczył tym samym rekord punktualności na tle podobnych wydarzeń w innych miasta. Początkowo dotarliśmy pod Szermierza rozczarowani, naliczyliśmy jakieś 30 osób i baliśmy się, że na tym się skończy, ale wrocławianie i wrocławianki dopisali. Według naszych szacunków marsz w szczytowym momencie zgromadził ponad 200 osób.

Tym razem nie ilość przesądziła o sukcesie, ale „jakość”. Dawno nie słyszeliśmy tak rozentuzjazmowanych tłumów, począwszy od przemówienia otwierającego marsz, które wygłosiła Mirka Makuchowska.Ten marsz miał konkretne przesłanie. Na przodzie uczestnicy i uczestniczki nieśli transparent „Żądamy ustawy o związkach partnerskich” – znany nam skądinąd, gdyż okazało się, że to nasze dzieło, wykonywane kolektywnie w UFIE na warszawską paradę. Powiewały też nad głowami polskie flagi.

Skandowanie haseł zaczęło się już od momentu rozpoczęcia przemarszu. Krzyczeliśmy: „Wrocław miastem tolerancji”, „Chcemy związków – tu i teraz!”, „Wolność, równość, tolerancja”. Nie zapomnieliśmy też o transparentach, na których widniały postulaty: „Edukacja w szkole, nie w kościołach”, „W mieście spotkań dla wszystkich starczy miejsca”, „Niech dziedziczy po mnie partner/ka, nie państwo”, a także nasze ulubione: „Skończyliśmy prosić – żądamy! Płacimy podatki – wymagamy!”.

Co nas zdziwiło najbardziej, to fakt, że postulaty odnosiły się też do Wrocławia. Z perspektywy stolicy nie czuć tego, jak ważne są zmiany rozpoczynające się od własnego podwórka.

Na koniec doszło do incydentów, ale policja była bardzo sprawna. Trochę to niepokoi, że wciąż musi chronić nas kordon ochroniarzy.

Dziękujemy za piękne przeżycia, teraz uciekamy na występ kabaretu Barbie Girls, które wystąpią w ramach Festiwalu Geje, Lesbijki i Przyjaciele


Redakcja homików i przyjaciele


Redaktor Xerxess


Szermierz bierze udział w paradzie


Transparent wykonany przez koalicję UFA/Lambda/homiki.pl dotarł do Wrocławia


Mirka Makuchowska – KPH Wrocław


Ruszamy nadbrzeżem nad Odrą


Parada wymagała wstrzymania ruchu wrocławskich tramwajów marki Skoda


Z Warszawy zawitała Yga Kostrzewa


Wrocławianie z zainteresowaniem przyglądają się paradzie


Czekamy na wejście na rynek


Barbie Girls dziś na okładce Wysokich Obcasów…


…składają autografy.


Rynek!

Niebawem kolejne zdjęcia!

(txt mt, foto mm, mt)

27 komentarzy do:Marsz w „mieście spotkań”.

  • teddy

    [Re: Marsz w „mieście spotkań”.]

    Brawo!!!!
    Całusy dla Mirki z KPH oraz wszystkich współorganizatorów!!! Tak trzymać! Niech się Warszawa uczy entuzjazmu!!!

  • renata

    [Re: Marsz w „mieście spotkań”.]

    bylo super!

    na aftera do ortopedii wszyscy wpadac!

  • junior

    [Re: Marsz w „mieście spotkań”.]

    Początki bywają trudne, ale całkiem, całkiem…

  • chiba

    [Re: Marsz w „mieście spotkań”.]

    było świetnie!
    dzięki ;*

  • junior

    [Re: Marsz w „mieście spotkań”.]

    tekst się urywa po „zauważylismy”

  • rjz

    [Re: Marsz w „mieście spotkań”.]

    .. i fajnie … Gratuluję udanej akcji!!!

  • Multilicus

    [Re: Marsz w „mieście spotkań”.]

    Cieszę się, że myliłem się co do ilości ludzi – choć nie wiem, czy miejscowych, czy przyjezdnych.

  • Fan Xerxessa

    [Re: Marsz w „mieście spotkań”.]

    To tak wygląda mój ulubiony pan redaktor? :-) Jaka miła niespodzianka! (I jaki uroczy uśmiech!) Pozdrowienia od wiernego czytelnika.

  • ANKA ZET

    [Re: Marsz w „mieście spotkań”.]

    cieszę się, że się udalo pomimo silnej obecności NOP-u. Niestety policja nadal w tych strojach antyterrorystycznych, ale mam nadzieję, że wkrótce pojawią się zwyczajne, adekwatne do demonstracji o pokojowym charakterze.

    Niestety obowiązki w pracy mnie zatrzymały, nie mogę zatem zachwycać się spektaklem jedynego w Polsce kabaretu les, ale polecam wszystkim znakomity artykuł o Barbi girls w najnowszych WO!

    Serdecznie Państwa pozdrawiam!

  • Aga

    [Re: Barbie Girls]

    Kochani, czy chwalimy Barbie Girls za to, ze sa lesbijkami, czy za to ze maja super kabaret? Nie patrzmy np na skecz „lesbian speed dating” bo to jest akurat w calosci skopiowane z BIG GAY SCETCH SHOW, ale patrzmy na to, co ich wlasne … Czy to jest jakosc, ktora nam sie podoba, czy skladaja podpisy na okladce bo sa lesbijkami? Dajcie znac, czy tylko dla mnie ich program jest taki sobie… Oczywiscie za to, ze sa lesbijkami popieram w calosci :) )) Aga

  • stefan

    [Re: Marsz w „mieście spotkań”.]

    malo dyskretna reklama

  • Korek

    [Re: Marsz w „mieście spotkań”.]

    Są materiały w sieci i wideo np. http://www.mmwroclaw.pl/6451/2009/10/24/wroclawski-marsz-tolerancji-wideo?category=news

    Akcja udana, żadnej rozruby nie było:)

  • Arc-en-terre

    [Re: Marsz w „mieście spotkań”.]

    Super!
    Kolorowo i wesoło :) Pierwszy raz żałowałam, że nie byłam na marszu!

  • Helka

    [Re: Marsz w „mieście spotkań”.]

    Super super, ja bym tylko na przyszłość dała chociażby Redbulla tej osobie z megafonem. Momentami ten „lichy” głosik przypominał godzinki:)

  • Krzysiek

    [Re: Marsz w „mieście spotkań”.]

    było doprawdy ok jak na pierwszy raz, straaaaasznie dużo jednach naszych wyszło z domu i obserwowało marsz jedynie z perspektywy chodnika:/

  • Magdalena

    [Re: Marsz w „mieście spotkań”.]

    Powiem szczerze, że udział w marszu był dla mnie bardzo cennym doświadczeniem. Zawsze myślałam, że jestem osobą otwartą, a nie potrafiłam głośno krzyknąć, żeby „Związki tu i teraz”, mimo że mój udział w marszu był poparciem tej inicjatywy.
    Rewelacja, że przyjechały osoby z zagranicy.
    Przykro mi było, kiedy wyzywano mnie od zboczeńców, ale bardzo się cieszę, że mogłam być tam w środku.
    Do zobaczenia na następnym marszu!

    P.S. Słabo było słychać Mirkę na samym początku – następnym razem proponuję lepszy megafon albo nawet głośnik.

  • Moje imię

    [Re: Marsz w „mieście spotkań”.]

    200 osób na marszu w 700 000 mieście? Trochę żena. To tak jakby na warszawską paradę przychodziło 600…

  • xena

    [Re: Marsz w „mieście spotkań”.]

    Nie ilość jest ważna, ale jakość. Było fantastycznie!!!!!!! Zresztą w Warszawie ostatnio też przyszło mało ludzi.

  • Ewa Tomaszewicz

    [Re: Marsz w „mieście spotkań”.]

    Było świetnie. Znakomita organizacja.
    Jeden z dialogów wartych upamiętnienia:
    Przeciwnik Marszu: No i po co to ochraniacie?
    Policjant: Pocą to się nogi nocą!

  • wojtek

    [Re: Marsz w „mieście spotkań”.]

    FASCYNUJĄCE …
    zmienność w opisie marszu/parady (?) zmienia się z czasem …

    … bardzo przykre … albo zbyt realne …

  • Yga

    [Re: Marsz w „mieście spotkań”.]

    Będąc w zeszłym roku na festiwalu „Lesbijki, geje i przyjaciele” we Wrocławiu zagadnęłam organizatorów, że kolejnym mias, w którym marsz się odbędzie, będzie Wrocław. W tym roku organizatorzy przypomnieli mi te słowa, jakby chcieli zwrócić uwagę, iż stanęli na wysokości zadania – istotnie – wszystko było dobrze i sprawnie zorganizowane, dobra współpraca z policją, pozostałe wydarzenia festiwalu też bez zarzutu. Cieszę się, iż kolejne miasto ma i swój festiwal z różnymi elementami i marsz, który mam nadzieję wpisze się na mapę polskich wydarzeń związanych z tolerancją.

  • neokon stantynopo litańczykó wianeczka

    [Re: nop vs homiki]

    gdyby nie mieli pancerzy, tarcz i pał to nie budziliby żadnego respektu, a demonstracja nie byłaby aż tak „pokojowa”… Za kordonem policji nie stały zwykłe szare ludziki, ale skini, kibice, sympatycy prawicy, wszyscy nastawieni bardziej na lanie po mordach tych co im nie pasują, niż wykrzykiwanie haseł, powinniście się hipisi cieszyć, że ochraniało was ZOMO (pozdrowienia dla funkcjonariuszy w szarych hełmach z orzełkiem bez korony ;) a nie zwykli funkcjonariusze…

  • zakaz nopowania

    [Re: Marsz w „mieście spotkań”.]

    Jasne, ta garstka przeciwników to rzeczywiście postrach, mamy prawo do demonstrowania, a policja ma obowiązek zapewnienia demonstrantom bezpieczeństwa, krótka piłka. Żaden Polak – skoro mamy pojechać w nacjonalistycznym kierunku – nie nazwałby służb mundurowych polskiego państwa ZOMO. O czym to świadczy, to wszyscy wiedzą.

  • Tomek

    [Re: Marsz w „mieście spotkań”.]

    Ha chciałem bardzo, baaardzo bardzo podziękować temu zespołowi bębniarzy (a głównie bębniarek), bo 90% atmosfery marszu tworzyli oni. Potem gdzieś przeczytałem, że są z Krakowa, co mnie w ogóle nie zdziwiło, bo w naszym przydupiastym Wrocławiu niewiele da się zorganizować.

  • warszawiak

    [Re: Marsz w „mieście spotkań”.]

    Właśnie w waszym przydupiastym Wrocławiu da sie wiele zorganizować! Ten festiwal jest tego przykładem, bębniarki to ewenement na skalę ogólnopolską, bo były bardzo dobre, więc nie wyrzucałbym tutaj, że nie z Wrocka:)

  • Rudewredne

    [Re: Marsz w „mieście spotkań”.]

    Przydupiasty Vrocek?! Protestuję! Tak „żywego” miasta to ja dawno nie widziałam! Tak świetnie zorganizowanego marszu też. Warszawa powinna brać przykład (i chyba reszta Polski, ale inne marsze widziałam tylko w telewizji, więc…).

  • Michał

    [Re: Marsz w „mieście spotkań”.]

    O ile postulat jest słuszny o tyle wy jesteście żałośni. Wyszliście na ulice, żeby się pokazać i zamanifestować swoją nienormalność, bo o przepchnięcie ustawy się tak nie walczy. Gardzę wami.




Skomentuj

  

  

  

Obraz CAPTCHY

*

Możesz używać następujących tagów HTML

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Pamiętaj: zamieszczając komentarze akceptujesz regulamin

napisz do nas: listy@homiki.pl

Homiki.pl. Czasopismo zarejestrowane w Sądzie Okręgowym Warszawa Praga pod nr 2372 więcej »
Nr ISSN: 1689-7595

Powered by WordPress & Atahualpa