Geje i lesbijki: życie i kultura – Wiek XIX (fragment)

Przedstawiamy fragment książki wydanej przez Universitas Geje i lesbijki: życie i kultura, pod redakcją Roberta Aldricha.

Wiek XIX

Egzekwowanie prawa nie zawsze szło w parze z jego literą. Tam, gdzie sodomia pozostawała przestępstwem, do procesów dochodziło stosunkowo rzadko (choć statystyki są niekompletne); z drugiej zaś strony, legalizacja sodomii nie kładła kresu prześladowaniom homoseksualistów: padali oni bowiem ofiarą oskarżeń o sianie zgorszenia (co groziło zwłaszcza osobom uprawiającym seks w miejscach publicznych). Tak było – przykładowo – we Francji, choć warto tu przytoczyć słowa Grahama Robba, który twierdził, że summa summarum „z ciężkich chmur unoszących się nad dziewiętnastowieczną społecznością homoseksualistów rzadko spadał deszcz”. Od sankcji karnych niejednokrotnie dotkliwsze okazywały się „dręczące uczucie wstydu, strach przed utratą przyjaciół, rodziny oraz reputacji (…) odosobnienie społeczne oraz przemożna potrzeba ukrywania własnych skłonności”. Przejawem społecznej homofobii były wybuchające od czasu do czasu skandale obyczajowe. W 1785 dwudziestopięcioletni William Beckford opuścił Anglię w wyniku plotek o jego rzekomym związku z pewnym młodym chłopcem. Kolejne trzy lata Beckford spędził na wygnaniu, „niczym Żyd Tułacz; obiekt niezliczonych zerknięć, jak gdyby na mojej twarzy wyryte było Boże piętno”. Percy Jocelyn, biskup Clogher, zbiegł na kontynent w 1822, gdy przyłapano go in flagranti (ze spuszczonymi spodniami) w towarzystwie pewnego żołnierza, w londyńskiej gospodzie przy Haymarket. W tym samym roku samobójstwo popełnił lord Castlereagh, minister spraw zagranicznych, zdjęty paranoicznym strachem, że wkrótce zostanie zdemaskowany (najprawdopodobniej niesłusznie) jako sodomita. We Francji w 1825 roku rozpuszczono wieści, że grupa żołnierzy poturbowała markiza de Custine’a za „złożenie im niemoralnej propozycji” – w wyniku owych plotek pechowy markiz padł ofiarą ostracyzmu społecznego. „Nigdy – pisał jeden z jego przyjaciół – nie byłem świadkiem podobnej reakcji (…). Cała socjeta nie posiada się z oburzenia”. Na kłopotach dziewiętnastowiecznych sodomitów żerowali szantażyści, przysparzając dodatkowych problemów lokalnym władzom (które nierzadko pałały do szantażystów jeszcze większą odrazą niż do sodomitów).

Niewielu sodomitów dysponowało wystarczającą odwagą (czy tupetem), by otwarcie stawić czoła prześladowcom. Jedną z takich osób był Joseph Fiévée, doradca Napoleona, który nie czynił tajemnicy ze swojego homoseksualnego związku. „Gdy ma się wadę – twierdził – należy umieć się z nią obnosić”. Od czasu do czasu w swojej obronie przemawiali też zwyczajni obywatele. Przykładowo, pewien „dżentelmen” przyłapany in flagranti w Londynie, w 1726 roku, stwierdził, że „nie ma żadnego występku w tym, co robię z własnym ciałem”. W 1785 paryska straż miejska aresztowała pewnego krawca, który zeznał, że „nie jest jedynym, że nie czyni krzywdy nikomu prócz siebie, że zaprzedał duszę [sodomii] za młodu i że ma ją we krwi”. Z kolei w 1817 roku na terenie Holandii kolportowano ulotkę, w której czytamy: „Każdy wie, że owe szumowiny otwarcie chwalą swoje haniebne żądze, jak gdyby były one dla nich czymś zwyczajnym i naturalnym”.

Dwaj znani pisarze (a zarazem heteroseksualiści) spłodzili w owym czasie nieopublikowane dzieła, w których stawali w obronie homoseksualistów. Pierwszym z nich był filozof Jeremy Bentham (1748–1832), autor kilkusetstronicowego traktatu, spisanego na przestrzeni pięćdziesięciu lat (1774–1824). Bentham stał na stanowisku, iż społeczeństwo nie ma prawa karać sodomitów. Odrzucając argumenty na rzecz penalizacji homoseksualizmu (natury religijnej, filozoficznej i prawnej), twierdził, że stanowią one jedynie przejaw „antypatii, jaką osoba wymierzająca karę darzy winowajcę”, co nie było wystarczającym powodem, by wymierzać komukolwiek jakąkolwiek karę. „Gdy mowa o unicestwieniu człowieka, niewątpliwie należy dysponować ważniejszym powodem niż tylko pogarda – choćby najsilniejsza – dla jego gustu”. W 1818 roku poeta Percy Bysshe Shelley (1792–1822) napisał „do szuflady” nieco ostrożniejszy „traktat o obyczajach starożytnych Greków w kwestii miłości” (dzieło wydano dopiero w 1931). Jedyną osobą, która odważyła się zaryzykować potępienie, publikując własne przemyślenia, był mało znany szwajcarski kapelusznik nazwiskiem Heinrich Hössli (1784–1864) – być może homoseksualista. Jego dzieło, Eros: męska miłość Grekow (2 tomy, 1836–1838), choć grafomańskie, rozwlekłe i pełne powtórzeń, mimo wszystko stanowiło szczere wezwanie do tolerancji wobec miłości homoseksualnej oraz próbę udowodnienia jej powszechności w rozmaitych kulturach i epokach. Tezy stawiane przez Hössliego były później
powtarzane przez innych dziewiętnastowiecznych myślicieli.

Nauka medyczna zaczęła wykazywać zainteresowanie zjawiskiem sodomii pod koniec XVIII wieku, lecz nie po to, by scharakteryzować homoseksualistów (czy „inwertów”) jako odrębną kategorię społeczną (co miało nastąpić dopiero sto lat później), lecz w celu zbadania wpływu sodomii na ludzką morfologię i anatomię. Uwagę zwracano np. na rozszerzenie zwieracza, otarcia odbytnicy, deformacje penisa itp. Przyczyną zainteresowania tymi objawami był nacisk ze strony wymiaru sprawiedliwości, dążącego do rozróżnienia stosunków dobrowolnych (tam, gdzie
były one legalne) oraz gwałtu. Najznamienitszym specjalistą w tej dziedzinie był Ambroise Tardieu (1818–1879), autor dzieła Medyczno-prawne studium napaści seksualne, wielokrotnie wydawanego we Francji (w latach 1857–1878) i tłumaczonego na wiele języków. Tardieu utrzymywał, że sodomici pasywni charakteryzują się kobiecymi pośladkami oraz lejkowatymi odbytami, podczas gdy penisy sodomitów aktywnych są albo „psie” (tj. smukłe i szpiczaste), albo grube, pałkowate i krzywe; twierdził ponadto, że osoby uprawiające stosunki oralne mają zdeformowane usta, krótkie zęby oraz wydatne wargi. Zdaniem Tardieu osoby oddające się sodomii czyniły tak w wyniku świadomego wyboru moralnego, lecz niektórzy eksperci medyczni – poczynając od niemieckiego doktora Johanna Ludwiga Caspera (1852) – podążali już inną ścieżką, prowadzącą ku zrozumieniu fizjologicznych oraz psychologicznych podstaw homoseksualizmu.

Narastające zainteresowanie sodomią stanowiło najprawdopodobniej efekt coraz bardziej wyrazistej subkultury homoseksualnej, której rozwój szedł w parze z rozrostem europejskich miast. Pewien paryżanin doniósł policji w 1850 roku, że podczas wieczornych spacerów regularnie widywał „sceny w najwyższym stopniu gorszące (…) popełniane przez owe bezimienne istoty, owych szpetnych hermafrodytów!”. W wydanym w 1855 roku przewodniku po Londynie czytamy, że w mieście gnieździło się więcej „potworów znanych jako Margeries [oraz] Pooffs” niż kiedykolwiek wcześniej i że niektóre ulice były „wręcz wypełnione” takimi postaciami. Dziewiętnastowieczne archiwa policyjne i sądowe z Londynu, Paryża i Amsterdamu (inne metropolie wciąż czekają na swoich historyków) wspominały o miejscach schadzek znanych z poprzedniego wieku – parkach, placach i publicznych toaletach – lecz dodawały do nich wzmianki m.in. o pasażach handlowych oraz krytych dworcach kolejowych. Rosła liczba barów, w których obsługiwano homoseksualną klientelę, zaś w niektórych miastach zaczęto organizować pierwsze bale transwestytów. W połowie XIX wieku homoseksualizm (pojęcie ukute w 1869) nieodwołalnie wrósł w krajobraz społeczny wielkich miast Europy.

Geje i lesbijki: życie i kultura, pod red. Roberta Aldricha, przeł. Piotr Nowakowski, wyd. Universitas, Kraków 2009, s. 384.
Książkę można nabyć na stronie wydawnictwa
Dziękujemy wydawnictwu Universitas za zgodę na publikację fragmentu.

Autorzy:

zdjęcie Michael Sibalis

Michael Sibalis

autor zmigrowany z php-nuke – ID: 290; nazwa: MichaelSibalis

4 komentarzy do:Geje i lesbijki: życie i kultura – Wiek XIX (fragment)

  • kakaowy łasuch

    [Re: Geje i lesbijki: życie i kultura – Wiek XIX (fragment)]

    po prostu boskie !!!

  • mysza

    [Re: Geje i lesbijki: życie i kultura – Wiek XIX (fragment)]

    bardzo interesujące, zwłaszcza te teorie o narządach geja, chyba bardziej znamy starożytność homoseksualną niż XIX wiek, a było to przecież dość „niedawno”.

  • Twoje imięTomek

    [Re: Geje i lesbijki: życie i kultura – Wiek XIX (fragment)]

    Cudownie się to czyta. Może przypadkiem ktoś wie, gdzie w Krakowie można kupić tę książkę?

  • ja

    [Re: Geje i lesbijki: życie i kultura – Wiek XIX (fragment)]

    C.I.N.E.M.A.K..pl
    Jedyny w Polsce serwis z najwieksza bazą filmów i seriali
    (oglądaj online bez pobierania !!) umożliwiajacy ogladanie.
    Dzięki ich odtwarzaczowi video (C.I.N.E.M.A.K player)możesz ogladac
    filmy online bez pobierania z kilkutysiecznej bazy video C.I.N.E.M.A.K..pl.
    Filmy o tematyce Gay np.”Bruno”, „Klatka dla ptaków”, „Moje własne Idaho”, „Przyszywany wujek”,” Idealny facet dla mojej dziewczyny”,”Obywatel Milk”, „Senność”,”Czas, który pozostał „,”Gry weselne „,”Wszystko o mojej matce”,”Tajemnica Brokeback Mountain”,”Złe wychowanie”,”XXY” i wiele, wiele innych.
    Sprawdz




Skomentuj

  

  

  

Obraz CAPTCHY

*

Możesz używać następujących tagów HTML

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Pamiętaj: zamieszczając komentarze akceptujesz regulamin

napisz do nas: listy@homiki.pl

Homiki.pl. Czasopismo zarejestrowane w Sądzie Okręgowym Warszawa Praga pod nr 2372 więcej »
Nr ISSN: 1689-7595

Powered by WordPress & Atahualpa