Wstyd

-„Wstyd mi było za niego!” – Tak moja czarnoskóra współpracowniczka pokwitowała zachowanie innego Czarnego. Uznałem tę wypowiedź za ciekawy początek rozmowy na temat mniejszości społecznych. To był zupełnie obcy dla niej człowiek, a jednak czuła się za niego odpowiedzialna. Dlaczego? Powiedziała, że wielu ludzi uważa Czarnych za gorszych od siebie i gdy ona widzi przykłady, które mogą to przeświadczenie potwierdzać, wtedy jest jej przykro. Spytałem, czy spodziewa się, że ja będę czuł się odpowiedzialny za złe zachowanie każdego białego?

- „No tak, a gdyby on był Polakiem?” – Musiałem przyznać, że „Polish jokes” denerwują mnie i faktycznie, byłoby mi przykro. A stąd już był tylko krok do przemyśleń na temat moich reakcji dotyczących gejów. Muszę przyznać, że w tej tematyce denerwuje mnie właściwie wszystko. Denerwuje mnie to, jak heteroseksualna większość „tolerancyjnie” pisze o gejach i to, jak geje piszą o swoim ujawnianiu się i cierpieniach z powodu szykan na Paradzie Równości. Wściekają mnie filmy rozrywkowe, w których grają najpiękniejsi mężczyźni, i kabarety z mężczyznami przystrojonymi w piórka i tiule.

Jako terapeuta poszukujący swojej misji postanowiłem zostać ochotnikiem w Centrum GLBT (Gay, Lesbian, Bisexual, Transgender), gdzie prowadziłem grupę dla gejów z problemami emocjonalnymi. Przyszło bardzo mało klientów. Gdy przeprowadziliśmy badania, dlaczego była taka niska frekwencja, uzyskaliśmy następujące odpowiedzi: uczestnictwo w grupie było darmowe i opis grupy był mało „sexy”. Któregoś dnia przyszedł tylko jeden mężczyzna i na wstępie zmęczonym głosem powiedział: „Jestem całkowicie znudzony i zniechęcony byciem gejem! Mam tego dosyć!” No tak. Mogłem sobie z nim ponarzekać, ale…

W połowie września mam spotkanie w Lambdzie w Warszawie na temat zinternalizowanej homofobii. I już mi się słabo robi na samą myśl, o czym będę mówił. Będę mówił o dyskryminacji, o szykanowaniu gejów, o tym, jak negatywne stereotypy wpływają na kształtowanie się psychiki młodego człowieka. I będę najprawdopodobniej mówił to do braci GLBT, którzy mają ten temat wygarbowany na własnej skórze. Albo do zabłąkanych heteryków, którzy i tak wszystko wiedzą lepiej. I znowu ogarnia mnie złość. I wreszcie zadałem sobie pytanie: skąd ta złość się we mnie bierze?

Otóż po pewnym czasie wszystko staje się oczywistością. Zawsze dochodzi do momentu, kiedy każdy widzi, że „król jest nagi”. Młodzi Polacy w przyspieszonym czasie uczą się, jak rozpoznawać głupotę i kłamstwa polityków. Dzieci w szkole strajkują z powodu zarządzeń ministra oświaty. Minister spraw wewnętrznych uczy policję, jak traktować gejów. Niby wszystko jest pięknie i normalnie… A jeżeli nie jest? – „To margines! Nikt ich nie słucha! Polska już jest inna…” – słyszę w odpowiedzi. A jakie przesłanie słyszę wszędzie? Że Polska jest krajem kultury Zachodu i homofobia to „stary” temat. To już nie jest „sexy”.
Polska się uczy. Uczy się nowych trendów i ucieka przed obciachem. Homofobia jest obciachem, a kluby gejowskie „trendy”, czyli „sexy”. Czyli mówienie o homofobii jest też obciachem. Sąd skazał kobietę za używanie słowa „pedał”. Artykuły o gejach są w każdym piśmie, a pisma gejowskie w każdym kiosku. Przyjaciele uczą się tolerancji: „Uważam, że każdy ma prawo wyboru takiej orientacji seksualnej, jakiej chce”. A mnie skóra cierpnie.

Mieszkam w Ameryce w stanie Ohio. Też mam pisma gejowskie, kluby i rozrywkę. Ale, jak już wspomniałem, jestem terapeutą i obowiązuje mnie szkolenie dotyczące specyfiki każdej z grup społecznych, których klientów przyjmuję. Muszę więc czytać i zadawać sobie pytania, z którymi wcześniej czy później przyjdzie mój klient. Słucham też moich klientów i właśnie o tym, czego się od nich uczę, będę opowiadał w Lambdzie. Nie o trendach i amerykańskiej demokracji, a o życiu geja w tym najlepszym ze światów.

Zacznijmy od dzieci. Jak wiadomo, wychowanie dzieci jest trudne, a bycie dzieckiem jeszcze trudniejsze. Może dlatego aż 8% dzieci w szkole podaje, że próbowało popełnić samobójstwo. W przypadku dzieci, które są ze społeczności GLBT, odsetek ten wynosi 33%. Aż 84% dzieci GLBT odpowiedziało, że bało się być w szkole, w której spotykało się z wyzwiskami i dokuczaniem. 29% dzieci przyznało, że nie poszły do szkoły z powodu strachu przed prześladowaniem. 39% lesbijek i gejów było fizycznie prześladowanych w szkole. Młodzież transgender (T) trzy razy częściej niż LGB była ofiarą prześladowań fizycznych. Wśród bezdomnej młodzieży 25-40% to GLBT. Oblicza się, że prześladowania w szkole zaczynają się średnio w 13-tym roku życia. Pierwsze wypadki prześladowań: słowne w wieku 6 lat, fizyczne w wieku 8 lat a seksualne w wieku 9 lat. Młodzi GLBT często stają się ofiarami przemocy seksualnej, szczególnie w grupie młodzieży, która uciekła z domu przed przemocą w rodzinie. Przemoc fizyczna i seksualna prowadzi do zwiększonych zaburzeń zdrowia psychicznego wśród GLBT, takich jak zaburzenia lękowe, dysocjacyjne, depresja i PTSD. Syndrom stresu pourazowego (PTSD) był zdiagnozowany u 9% młodych GLBT.

Młodość i wiek dojrzały to kolejne okresy, w których społeczność GLBT żyje w stanie przewlekłego stresu. Jest to czas, w którym trzeba się wykazać przygotowaniem do życia zawodowego, rodzinnego i ogólnie społecznego. Każda z płci, mężczyzna czy kobieta, ma określoną rolę do spełnienia. I najbliżsi, rodzina i społeczeństwo surowo oceniają przydatność każdego do ich ról. Istnieje szereg wzorców, jak być mężczyzna, a jak być kobietą. Można wybierać i przebierać. Ale nie można wybrać dobrego wzorca dla GLBT. Taki nie istnieje.

Jak wiadomo alkohol i środki odurzające stosowane są przez ludzi po to, aby poczuć się lepiej. Niektórym to się nie udaje i wpadają w nałóg, który wzmacnia wcześniejsze negatywne odczucia. Nadużywanie środków odurzających dotyczy 10-12% ogólnej populacji. W społeczności GLBT liczba ta dochodzi do 28-35% w zależności od badań. Ten wyższy wskaźnik tłumaczy się tym, że GLBT sięgają po alkohol i środki odurzające częściej, aby przezwyciężyć stan przewlekłego stresu, w którym żyją. Ostatnie badania dotyczące neurobiologicznych podstaw nałogów potwierdzają silny wpływ przewlekłego stresu na rozwój uzależnień chemicznych.

Kim jest więc przedstawiciel GLBT? Z badań wynika, że najprawdopodobniej jest nim ofiara prześladowań z zaburzeniami zdrowia psychicznego, alkoholik albo narkoman. I tak do ogólnie negatywnego opisu GLBT nauka dodała kolejne negatywne nalepki. A ja jeszcze powielam. Młodzi GLBT od dziecka słyszą negatywne przesłania dotyczące siebie, a rodzina i społeczeństwo wytyczają im określone role, którym nie mogą sprostać. Od dziecka muszą się wyrzec siebie i przybrać osobowość kogoś z innej planety. I po latach, po kompromisach i przegranych walkach, zachowują się tak, jak homofobiczne społeczeństwo ich opisuje. Słuchają się stereotypów i używają ich jako jedynych dostępnych wzorców. Albo przyjmują osobowość swoich prześladowców i potępiają swoich adwokatów, wstydzą się za innych gejów, którzy głośno mówią o dyskryminacji.

Kiedy minie mi ta złość, co się we mnie tłucze? Wtedy, gdy każdy z nas, homo czy hetero, bi czy trans, zacznie żyć w zgodzie z samym sobą i da takie samo prawo innym. A my, jako społeczeństwo, włożymy wiele wysiłku w proces poznania, kim naprawdę jesteśmy. Na razie widzę zmęczenie i zgodę na to, co nam się daje. A tak się cieszyliśmy, że czas „zniewolonego umysłu” mamy za sobą.

Ryszard Romaniuk jest terapeutą i wykładowcą Veteran Administration Medical Center Case Western Reserve University Cleveland w Ohio.

Autorzy:

zdjęcie Ryszard Romaniuk

Ryszard Romaniuk

autor zmigrowany z php-nuke – ID: 127; nazwa: RyszardRomaniuk

9 komentarzy do:Wstyd




Skomentuj

  

  

  

Obraz CAPTCHY

*

Możesz używać następujących tagów HTML

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Pamiętaj: zamieszczając komentarze akceptujesz regulamin

napisz do nas: listy@homiki.pl

Homiki.pl. Czasopismo zarejestrowane w Sądzie Okręgowym Warszawa Praga pod nr 2372 więcej »
Nr ISSN: 1689-7595

Powered by WordPress & Atahualpa