Hotel Dante – czyli nie tylko QaF czy L-World

Dying to be with You….

Dantes`s Cove rozgrywa się w malutkim hoteliku na bliżej niezidentyfikowanym prze-ślicznym lazurowym wybrzeżu, zamieszkałym przez prze-pięknych i młodych gejów, lesbijki oraz biseksów. Hotel Dante to takie skrzyżowanie ‚Dawson’s Creek’ oraz ‚Buffy – postrachu wampirów’” Najważniejszy serial gejowski od czasu ‚Queer as Folk’”- jak rozpisywała się o nim branżowa prasa amerykańska (The Advocate). Były również uwagi krytyczne: „campy, gothic, mysterious, homoerotic, and a bit silly”- tego ostatniego tłumaczyć zapewne nie trzeba.

Był sobie raz… hotelik na rajskiej wyspie. Tak zaczynają się nie tylko baśnie, lecz także gejowskie opery mydlane. W idyllicznej nadmorskiej miejscowości, gdzieś na wschodnim wybrzeżu Stanów w roku 1840 czciciele i wyznawcy opasłego tomiska „Book of Tresum” – magicznej księgi czarów niepokoją się, gdyż najwyższa kapłanka Grace chce poślubić śmiertelnika. Ambrosius mu było na imię. Miał on, tenże Ambrosius, ciało wspaniałe w każdym calu, co widać na wielu bezpruderyjnych ujęciach, nic więc dziwnego, że piękna, acz nieco podstarzała Grace (Tracy Scoggins) uległa magii młodego i apetycznego kochanka. Nie słuchała matki i jej przestróg, że utrzymanek nad wdzięki dam przedkłada uroki męskiego ciała. Nic więc dziwnego, iż pewnego pięknego (bo w tym serialu wszystko musi być po prostu cud, miód ultramaryna – czyli miodzio i przepiękne) poranka Grace przyłapuje swego kochasia – Ambrosiusa z członkiem (nie)wiernego sługi w d*** i to na dzień przed planowanym ślubem. Pałająca zemstą powala mocą czarów biednego lokaja (mimo iż ten był potężnie obdarzony), zaś niewiernego Ambrosiusa zamyka „na wieczną mękę” głęboko ukrytego przed światem w mrocznej piwnicy. Tylko pocałunek młodzieńca może teraz uwolnić Ambrosiusa, lecz któż go w podziemiach odnaleźć zdoła. Ponadto wredna Grace pozbawiła go w jednej chwili najważniejszego atrybutu (spokojnie – nie była to męskość!) – jego powabnej młodości.

W niecałe 200 lat później Ambrosius zostanie jednak uwolniony za sprawą Kevina – młodego, prze-bo jakże by inaczej- pięknego i oczywiście blond-naiwnego młodzieńca, który wraz ze swym przyjacielem Tobym odwiedza, w miejsce dawnej rezydencji arcykapłanki Grace wybudowany hotelik Dante, i koniecznie chce się dowiedzieć, cóż takiego kryć się może w mrocznej piwnicy, pod pokrytą dwóchsetletnim kurzem podłogą.

Zło i dobro rozpoczynają bezpardonową walkę na czary, zaklęcia, uroki i moce (takie kolorowe błyszczące kule – zupełnie jak w Star Wars`ach, albo komiksach o superbohaterach), o czym przekonują się niebawem queer-mieszkańcy spokojnego dotąd hoteliku. Ambrosius zakochuje się oczywiście w swym prze-ślicznym wybawcy Kevinie i usiłuje go za pomocą magii przekabacić na swoją, ciemną stronę mocy. Oczywiście Grace jest to nie w smak. Starsza dama (wprawdzie już nie czarodziejka, ale jeszcze nie taka znowu czarownica) pała nadal żądzą niespełnioną do odrodzonej piękności Ambrosiusa. W serialu, zwłaszcza w kolejnych jego odsłonach, niepoślednią rolę odgrywa słodki Toby (Charlie David), zakochane lesbijki, oraz wspaniała Thea Gill – niezapomniana Lindsay Peterson z QaF – grająca siostrę demonicznej Grace (Tracy Scoggins). Miłosne afery i intrygi przeplatają się z pajęczą siecią magii Tresum (sekta księżyca, sekta słońca oraz sekta nieba). A wszystko to w blasku słońca lub księżyca (koniecznie w pełni) w krajobrazach żywcem wyciętych z wakacyjnych folderów i katalogów, okraszone błyszczącymi oliwką nagimi ciałami prawie wszystkich występujących bohaterów. Jak widać bez seksu i to w wersji gej/les nie działają nawet moce zła. Kiedy jednak zawodzą czary, starożytna sztuka uwodzenia okazuje się być w zdobyciu młodego kochanka najskuteczniejszą bronią.

Jak dotąd powstało dwanaście odcinków; pierwszy liczył 84 minuty, drugi 106 minut (razem utworzyły pierwszą serię), natomiast kolejnych pięć (druga seria) liczyło po 60 minut każdy. Całość wyprodukowała stacja telewizyjna here!, zajmująca się programami dla widowni LGBT. W 2007 roku nakręcono odcinki do trzeciego sezonu, wzbogaconego nowymi postaciami i odtwórcami ról, powstał spin off serialu pt. The Lair, również emitowany na antenie stacji here! (wikipedia)

Reżyserem całości jest Sam Irivin. Potrafił on stworzyć jedyny w swoim rodzaju klimat serialu. Motyw przewodni „Dying to be with You” wprowadza widza w nastrój rodem z klasycznych, nostalgicznych horrorów. Magia Tresum stanowi tło wydarzeń, gdzie tak naprawdę każdy próbuje znaleźć dla siebie odrobinę szczęścia w miłości. A że to głupiutkie i naiwne? Cóż, czar miłości i stan zakochania to przecież największy kicz.

Niestety nie ma (chyba?) wersji polskiej tego serialu. Dla znających języki obce polecam zatem wersję amerykańską z napisami do wyboru, niemieckimi (na razie tylko 2 sezony) albo japońskimi. Miłej zatem zabawy w hoteliku Dante.

Umierająca by być z Wami – drogimi homikami (Dying to be with You…)

Juanitta

Ps. W ostatniej chwili znalazłem prze–zabawną recenzję „Hoteliku Dante” po polsku:

Natura nie znosi próżni – podobnie jak kapitalizm. Koniec piątego sezonu „Queer as Folk” spowodował naciski na stworzenie show, dzięki któremu można by dotrzeć z reklamą do różowych portfeli. Murzyńska wersja QaF była tak do dupy, że nie spełniła oczekiwań.

Zaczęto się zatem zastanawiać, co właściwie interesuje cioty. Seks oczywiście. Zatem będzie to soft-erotyk.
Modne są siły nadprzyrodzone. Zatem dołożymy wiedźmy, wampirowatych okrutników i nałożymy to na szczęście cudownej gejowskiej pary.
Co okazało się sukcesem wśród młodych ludzi? Seria „Piła”. No to zrobimy thriller.

I tym sposobem otrzymujemy softcore’owy erotyk oparty o siły nadprzyrodzone, boskich facetów z tzw. „full nudity”, kompletnie nonsensowny scenariusz, aktorów tak złych jak ślicznych i wszystko w kupie podlane nieznośną manierą produkcyjek w stylu Playboya.

Słowem: mamy hit. Wyłączamy mózg, włączamy DVD i zachwycamy się. Zachwycamy się dlatego, że „Dante’s Cove” jest zachwycające. Nie jest? Jest. Zachwycające. Zaaaaaachwyyyyyycaaaająceeee!

(…)

W zasadzie wszystko to, co napisałem w poprzedniej notce jest jak najbardziej poprawne i prawdziwe. Tyle tylko, że dotyczy wyłącznie pierwszego sezonu tej gejowskiej soap opery. Widać, że pierwsze dwa filmy dały do myślenia panom z kasą i doszli oni do wniosku, że z brandu Dante’s Cove rzeczywiście można wykrzesać coś więcej.

Wywalono paru najgorszych aktorów. Niestety, jedno drewno pozostało (wiedźma), ale jest to postać tak znacząca, że nie dało jej się tak po prostu wywalić. Więc kazali jej pójść w autoironię i dzięki temu da się tę panią oglądać.
Zmieniono scenarzystów na droższych i lepszych.
Drastycznie zmniejszono liczbę scen seksu, dzięki czemu drugi sezon można spokojnie puszczać w kablówkach a nie tylko na kodowanych kanałach gejowskich. I dobrze, bo ile można patrzeć na ciumciających się Toby’ego i Kevina?
Budżet nadal niewielki, ale sukces drugiej serii wskazuje, że trójka będzie jeszcze bogatsza. (http://gejowski.blog.pl)

Zobacz też: http://pl.wikipedia.org/wiki/Hotel_Dante

http://www.dantescove.com/

Autorzy:

zdjęcie Ciocia Juanitta

Ciocia Juanitta

Siostra Juanitta, Pipilotta Viktualia Rogaldina Furia od Wszechkaczego Gniewu. Felietonistka homiczka. Teoretyczka amatorka. Erotomanka gawędziarka. Feministka męska. Miłośniczka filmów: „Priscilla królowa pustyni”, „To Wong Foo” oraz Dame Edna Show. Ciągle czeka na księcia i jest do wzięcia ;-)

8 komentarzy do:Hotel Dante – czyli nie tylko QaF czy L-World




Skomentuj

  

  

  

Obraz CAPTCHY

*

Możesz używać następujących tagów HTML

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Pamiętaj: zamieszczając komentarze akceptujesz regulamin

napisz do nas: listy@homiki.pl

Homiki.pl. Czasopismo zarejestrowane w Sądzie Okręgowym Warszawa Praga pod nr 2372 więcej »
Nr ISSN: 1689-7595

Powered by WordPress & Atahualpa