Hop hop! Wychodźcie!

11 października w Stanach Zjednoczonych obchodzony jest National Coming Out Day. Dzień ten ma upamiętniać marsz osób LGBT (lesbijki, geje, biseksualiści, osoby transpłciowe) na Waszyngton, który odbył się w 1987 roku i zgromadził ponad 500 tysięcy osób.

Od kilku lat dzień ten świętowany jest także w innych krajach, również w Polsce. W tym roku postanowiliśmy, że ujawnimy się – przedstawimy się Wam.

Coming out, po polsku zwany „wyjściem z szafy” czy „ujawnieniem się” to jedno z najważniejszych wydarzeń w życiu większości osób LGBT. Chyba nie trzeba już udowadniać, dlaczego tak jest. Dawno minęły czasy, gdy żyjące ze sobą kobiety ukrywały się jako „przyjaciółki”, a mężczyźni spędzający ze sobą życie maskowali się twierdząc, że są jakąś dlaszą rodziną (słynni kuzyni).

Jest TEN coming out, ujawnienie się przed sobą(!), osobami najbliższymi, przyjaciółmi, rodziną, ale też nasze codzienne coming outy. Są częscią naszego życia. Wyobraźmy sobie scenkę – jesteśmy w pracy, na uczelni czy w podobnej sytuacji. Przerwa, wszyscy gromadzą się przy automacie na kawę. Rozpoczynają się opowieści: mówi kobieta – „mój chłopak kupił bilety do teatru”, druga – „a mój mąż zabiera mnie do kina!” Na to mężczyzna: „bo moja żona woli chodzić do filharmonii”. „A u Ciebie” – pada pytanie. I co zrobisz? Udasz greka? Skłamiesz? Dlaczego? Powiedz – geju, co lubi Twój facet, lesbijko, poopowiadaj o swojej dziewczynie. Przecież to takie proste.

To właśnie te codzienne coming outy uświadamiają nam, jak ważną rolę odgrywa wymiar naszej nieheteroseksualnej tożsamości. Dlatego chcemy je wspólnie świętować poprzez pokazanie, że jawnie żyjących gejów, lesbijek, osób biseksualnych i trans jest wśród nas coraz więcej.

Idziemy tropem naszych przyjaciół zza Oceanu. Powstała tradycja zamieszczania w sieci coming outowych filmików. Oto jak wygląda kilka spośród tych, które przygotowaliśmy na zachętę:

Do Dnia Wyjścia z Szafy – 11 października, jeszcze kilka dni! Wyjdź z szafy razem z nami! Nagraj się (choćby kamerą internetową) i zamieść swój film w sieci – jako odpowiedź na już zamieszczone przez nas filmy!

Zapraszamy na stronę gromadzącą wszystkie filmiki!

…a także na stronę naszego kanału na YouTube.

Akcję uszykowali wspólnie: nasz wydawca – Stowarzyszenie Otwarte Forum, Lambda Warszawa i Abiekt.

Polecamy najbardziej kompletną publikację na temat coming outu w Polsce: http://comingout.pl/

Ciąg dalszy nastąpi!

(txt ws comingout.blox.pl + mm)

40 komentarzy do:Hop hop! Wychodźcie!

  • antoś

    [Re: Hop hop! Wychodźcie!]

    genialna sprawa i jakie proste!

  • Ewa

    [Re: Hop hop! Wychodźcie!]

    Come out, come out, wherever you are! :)

  • loca

    [Re: Hop hop! Wychodźcie!]

    nie moge zobaczyc filmikow bo jestem w pracy, ale coming out robie ostatnio czesto. Zwlaszcza w pracy. Dzial finansow prawie caly wie, dyrektor generalny i kilka szefow dzialow tez, no i pewnie ze moi najlepsi znajomi:) A w piatek przed coming out day mam zamiar wyslac do wszystkich maila, wyoutowac sie i wyjasnic po co to robie (osoby znajace osobiscie geja lub lesbijke sa znacznie bardziej tolerancyjne).
    I takim sposobem dowie sie o mnie prawie 3 000 osob :) denerwuje sie juz od tygodnia, ale juz postanowione – robie to:)
    odwagi nam:)

  • A

    [Re: Hop hop! Wychodźcie!]

    JESTEŚCIE BOSCY!!!!!
    ;-) ))))

  • Arc-en-terre

    [Re: Hop hop! Wychodźcie!]

    Loca życzę powodzenia :) Odważny krok

  • junior

    [Re: Hop hop! Wychodźcie!]

    Brawo @ loca! Trzymam kciuki

  • nie-gwiazda

    [Re: Hop hop! Wychodźcie!]

    Ta akcja jest dlatego świetna, że nie wymaga zachodu tylko odwagi. ja to popieram w 100 proc. Ważne jest, by pokazywali się sami geje i lesbijki, a nie tylko gwiazdy, choć ich udział też jest ważny.

  • [Re:]

    Wszystko to naprawdę piękne, słuszne i godne podziwu, ale… czasem rzeczywistość jest zbyt złożona. Bo przed kim ma się ujawniać ktoś, kto od 10. roku życia funkcjonuje w swoim otoczeniu jako powszechnie wyśmiewany „pedał”, chociaż on sam nie ma żadnej świadomości własnej seksualności (inni „wiedzą” więc o nim przed nim) i nabywa jej stopniowo dopiero w trzecim dziesięcioleciu swojego życia, przechodząc przez fazy identyfikacji z hetero-, a-, bi- i homoseksualizmem? Jak pokazywać się publicznie ze swoim partnerem i otwarcie mówić w sklepie, że kupuje się bułeczki dla swojego chłopaka, jeśli nigdy się go nie miało, jeśli nie ma się żadnych, najbardziej nawet elementarnych doświadczeń w kontaktach o charakterze erotycznym, o byciu z kimś nawet nie wspominając? Jak sobie ulżyć „przyznaniem się”, jeśli jesteśmy obciążeni wyłącznie negatywnymi na nas reakcjami i od dziecka doświadczamy łamiących nasz charakter upokorzeń, wskutek których nabawiliśmy się lęku przed ludźmi w ogóle? Jak mówić z dumą „jestem gejem”, jeśli nasze gejostwo to tylko nieśmiałe wyobrażenia i marzenia, nie znajdujące – z braku szans, znajomości, możliwości, wewnętrznej gotowości – żadnej realizacji, tym samym zaś wciąż niedające nam pewności, kim właściwie jesteśmy? Jak identyfikować się z „innymi takimi jak ja”, jeśli pierwszego z nich spotyka się dopiero w 27. roku życia i jeśli z kolejnymi ma się kontakt więcej niż sporadyczny, jeśli się wciąż tylu rzeczy – o sobie, o nas – nie wie?…
    Zazdroszczę wszystkim, którzy się outują, bo mają CO ujawniać – w tym sensie jest im nawet łatwiej. Dlatego ja nie nagram filmu, choć mam nadzieję kiedyś to zrobić – na razie jednak mogę się publicznie przyznać tylko do tego, co napisałem powyżej…

    [pozwoliłem sobie powtórzyć tu przesłanie notki 584 z mojego bloga]

  • Filip z Łukaszem

    [Re: Hop hop! Wychodźcie!]

    Mieszkamy w Tomaszowie Mazowieckim.W stałym związku jesteśmy od prawie 4 lat.Oboje pracujemy.Mój chłopak w dużej sieci handlowej.Wszyscy o nas wiedzą sąsiedzi rodzina znajomi.Wiecie co niedowiarki?Polska to naprawdę tolerancyjny kraj!Nie spotkała nas przez te lata żadna nie miła sytuacja.Wszyscy nas sobie chwalą przede wszystkim na szczerość.Ba współpracownicy przychodzą i zwierzają się nam ze swoich problemów bo wiedzą,że można nam po prostu zaufać.Osoby które żyją w ciągłym ukryciu prawdziwego JA to po prostu tchórze i cioty!Przez takich struci chowających głowę w piasek nie mamy większego poparcia w świecie polityki a co za tym idzie nasze prawo pro GLGBiT jest bliskie krajom trzeciego świata!Ludzie jest nas w Polsce kilka milionów.Niema praktycznie osoby heteroseksualnej która nie miała by kontaktu z nami!Zdejmijcie więc maski fałszu i obłudy!!!

  • maciek

    [Re: Hop hop! Wychodźcie!]

    alexanderson… i wlasnie w tym jest problem wszyscy sie z ciebie smieja i nazywaja gejem, a ty sie wstydzisz i tak na prawde uciekasz, uciekasz nie dlatego ze oni sie smieja czy cie wyzywaja, uciekasz bo chcialbys byc kims innym… myslales pewnie nie raz „chcialbym byc NORMALNY”… ZROZUM TY JESTES NORMALNY!!! my polacy wychowani w utwierdzeniu ze wszystko co inne to chore, NIE!!!!!!!! i wlasnie dlatego dla ciebie jest jeszcze ważniejsze zeby powiedziec wszystkim w twarz tak jestem gejem i co masz z tym jakis problem? w ten sposob zaakceptujesz siebie i bedzie ci DUZO lzej!!!

    ja tez mialem problem z samoakceptacja… zaakceptowalem sie 1,5 roku temu… obecnie jestem z facetem od roku od 3 miesiecy z nim mieszkam wiedza o mnie wszyscy przyjaciele siostra i wielu znajomych… owszem ja tez sie boje powiedziec glosno TAK JA GEJ, ale to kiedys nastapi…

    powodzenia wszystkim!!! trzymam kciuki!!!!! ODWAGI:D:D

  • Twoje imię Tomek

    [Re: Hop hop! Wychodźcie!]

    Aleksanderson, czytając twój komentarz, odnoszę wrażenie, że to o mnie . Mam 39 lat i jestem gejem. Jestem gejem i nie czuję się z tego powodu nieszczęśliwy.Jestem jaki jestem. Nie przejmuję się tym co o mnie ludzie wygadują. Jedyne co mi doskwiera to samotność. Co do ujawnienia się. Jeśli ktoś czuje taką potrzebę to powinien to zrobić i to jak najszybciej.To mu oszczędzi dodatkowych cierpień. Lepiej próbować odnaleźć szczęście u boku ukochanej osoby niż zachować pozory i żyć w kłamstwie.

  • VY Canis Majoris

    [Re: Hop hop! Wychodźcie!]

    Tak, ta akcja jest bardzo potrzebna. Dobrze, ze znalazly sie w Polsce osoby, ktore wyszly z taka inicjatywa by takze polskie srodowisko LGBT dolaczylo do NCOD. Bravo! Mam nadzieje, ze wielu z Was wreszcie przestanie sie ukrywac, bo naprawde nie ma do tego powodu :)

  • [Re:]

    Dla jasności: dla mnie moje gejostwo nie jest problemem samo w sobie, nie ma dla mnie nic złego w homoseksualizmie – ja tylko nie mam pewności co do tego, kim jestem, bo znam wyłącznie samotność, a wszystko, co związane z seksualnością, zacząłem odkrywać po dwudziestym roku życia, co z kolei wzbudziło szereg kompleksów na tym polu (mam problem z seksem samym w sobie, a nie z homoseksualizmem). Nie ukrywam się, ale też nie mam czego ujawniać – zwłaszcza że tu, gdzie mieszkam, i tak funkcjonuję dość powszechnie jako „ten pedzio”. Kiedyś była to dla mnie ogromna tragedia, dziś staram się tymi opiniami nie przejmować, ale czasem jest to bardzo trudne, zwłaszcza jeśli ponosi się wyłącznie koszty tego, kim się jest, a nie dostaje nagrody w postaci odwzajemnienia miłości…

  • marcin

    [Re: Hop hop! Wychodźcie!]

    Aleksanderson – nadajesz sie na terapię. I nie piszę tego jako złośliwość, terapia jest wielu z nas potrzebna, zwłaszcza że masz w sobie takie wielkie poczucie krzywdy, a zarazem potrzebę akceptacji i dowartościowania. Twoje komentarze odbieram jako krzyk rozpaczy. Nie wiem, gdzie mieszkasz, ale poszukaj w Lambdzie pomocy. Może mają dostęp do psychologa w Twojej miejscowości. Ja myślę, że ten temat trzeba jakoś wyeksponować. Bycie szczęśliwym czasem kosztuje wiele wysiłku, ale warto się postarać, bo ma się jedno życie, choć to trudne.

  • royte_pomerantsn

    [Re: Hop hop! Wychodźcie!]

    A ja jestem strasznie ciekawa, ile osób odważy się wyleźć z szafy i nagrać swoje filmiki. Intuicja mi mówi, że projekt obejmie kilkanaście filmików osób aktywnych w środowisku, ale reszta uzna, że „fajniesuper” i zasiądzie z pizzą oglądać film na DVD. W szafie.

  • Abiekt

    [Re: Hop hop! Wychodźcie!]

    Royte – to nagraj swoje – zacznijmy wszyscy od siebie :)

  • schizofrenik

    [Hop hop! Zostańcie!]

    Zauważcie, że dresy nie ruszą np. pana Pawła, jeśli jeździ BMW i zatrzymuje się tylko na światłach, a żyje na osiedlu strzeżonym. Za to pani Basia, która miezka na Pradze i jeździ tramwajem i pan Krzyś, którego większość „kolegów”z podwórka to skini, powinni się raczej zastanowić. Ja sam, poprzez przyznanie się do choroby byłem atakowany min. na tym portalu.

  • agarama

    [Re: Hop hop! Wychodźcie!]

    taaa..wszystko to bardzo fajnie wyglada na tych portalach,wszystkie te porady też są niezawodne…ale dla aktywistow,znanych lub po prostu nie wiem,choćby dla osob mających dobra prace i pracujacych z ludzmi na poziomie! Z jakaś większa inteligencja!
    Ja nie skonczylam studiow,co z tego ze chcialam,nie wszyscy maja kase,pomoc od rodziny albo po prostu tak sie zycie ułożylo.Zostalam tylko z maturka,nie wazne ze bdb,i dzis moge pracowac albo za granica albo w Polsce jako fizol.Sorry,ale naprawde ja pracje z ludzmi powaznie ograniczonymi,ktorym nie pasuje,ze nie wdaje sie w plotki,przeszkadza,ze nie mam faceta,dzieci itp.i to wystarcza do odstawki a co dopireo wyjscie z szafy…Do czego zmierzam? otóż do tego,ze komus nie spodobala sie moja zazyłosc z partnerka,ten sam ktoś zadal pytanie czy zamierzamy zalegalizowac swoj zwiazek i od tego sie zaczelo…wszyscy nas odstawili na bok,moze tylko jedna lub dwie osoby mowily na przerwie smacznego albo ‚czesc’mimochodem jak nikt nie widzial ;>
    Nie ukrywalysmy sie,nie obnosilysmy sie ze swoim związkiem,czyli niby ta najlepsza opcja.Nasze zyczliwe usposobienia i taka zwykla uczynosc na nic sie zdala.Plotki sie rozeszly,nie dali zyc,skonczyla sie praca,o ktora tak nam ciezko.Nie mozemy obecnie razem mieszkac,meczymy sie i tesknimy do siebie,zwiazek na tym cierpi,ale nie zrezygnujemy z siebie nigdy,bo moja Dziewczyna jest miloscia mojego zycia.Po prostu podejdziemy nastepnym razem madrze do tego tematu.Dodam ze wczesniej,kiedys tam gdzies przyznalysmy sie i mialysmy przesr…e.Wiec juz nie wiem jak mamy sie zachowywac?! prosze niech mi ktos powie,doradzi,zebysmy mogly zyc normalnie,w jednej a nie dwoch rzeczywistosciach ! Juz widze nasz dzien comming out’u…chyba bysmy musialy na stale wyemigrowac.
    p.s.rodziny sie domyslaja,nieakceptuja,nasze zycie jest jak sen…

  • agarama

    [Re: Hop hop! Wychodźcie!]

    …zly sen.

  • dawid

    [Re: Hop hop! Wychodźcie!]

    To jest moja odpowiedz do Agaramy. Ja bym na waszym miejscu wyjechal, najlepiej do Lodynu badz innego miejsca w UK, badz Irlandii. Pracowac tam bedziesz tez fizycznie, ale za lepsze pieniadze. Bedziecie przynajmniej soba, wiem to bo tam bylem, wrocilem i zaluje bardzo tego. Jestem teraz w Polsce i wykorzystuje ten czas na angielski. Jak piszesz, ze sie meczycie to zaryzykujcie. Moze to nie jest wyjscie heroiczne, ale wydaje mi sie, ze dla was bedzie korzystne. Bedzie wam we dwie latwiej wynajac jakies mieszkanie i ktoras napewno dostanie pierwsza prace.

  • agarama

    [Re: Hop hop! zostancie lub wychodzcie !]

    do Dawida.
    Dawidzie,z niejednego pieca chleb jadłysmy,do Polski wrocilymy bo chcialybysmy w niej mieszkac.zycie za granica w tej kwestii,wbrew pozorom,jest tylko troche lepsze,wszystko zalezy od konkretnych ludzi.my mialysmy to nieszczescie trafic na osoby bardziej plytkie,nie zaglebiajace sie, w zadne neutralne tematy,a wlasciwie starajace sie tolerowac jako tako pojecie i osoby homoseksualne…chcialam podkreslic swoja wypowiedzia najbardziej fakt hurraoptymistycznego podejscia do tematu jakim jest comingout.zupelnie zgadzam sie w tym miejscu ze Schizofrenikiem.ale dzieki za odzew,moze jednak kiedy znow gdzies wyjdziemy,nie wrocimy tu,smutne…

  • junior

    [Re: Hop hop! Wychodźcie!]

    do @ agaramy:
    Nie zgodzę się. Nie trzeba wcale wyjeżdżać za granicę żeby w miarę normalnie żyć. Jeśli potrzebna jest zmiana klimatu, to powinna wystarczyć np. Warszawa, Kraków, Wrocław, Poznań czy Trójmiasto. Po co od razu uciekać za granicę?
    Coming out nie jest łatwy, to prawda. Trudno tak naprawdę przewidzieć to, co potem nastąpi. Trzeba się poważnie liczyć z tym, że początki będą trudne. Moja najbliższa rodzina przeżyła szok, ale z czasem jakoś sobie wszystko przyswoiła, a teraz jest wręcz sielana. Fatalnie zareagowała za to część dalszej rodziny. Zamiast wsparcia pretensje, że „obnoszę się z tym”, a za plecami ploty (nawet takie, że mam AIDS i długo już nie pociągnę). Było ciężko, ale zacisnąłem zęby i nikt mi w oczy złego słowa nie powie. No i wreszcie skończyły się pytania „kiedy się ożenisz” :) . Jeśli chodzi o bilans strat – paru znajomych i dobra praca. Absolutnie nie żałuję!
    Warto sobie uświadomić, że nikt – ani politycy, ani działacze – niczego za nas samych nie zmieni. Tylko 15 procent Polaków zna osobiście geja lub lesbijkę. Chcąc zmienić polską mentalność musimy pokazać, że jesteśmy dookoła. Normalni ludzie, z krwi i kości. Temu właśnie służy ta akcja, mogąca być także świetnym przetarciem przed wyjściem z szafy w realu

  • agarama

    [Re: Hop hop! Wychodźcie lub zostancie!]

    do Junior i w ogole do wszystkich zainteresowanych:
    Junior : oczywiscie zgodze sie z Toba,ze wychodzic powinni normalni ludzie z krwi i kosci,ale nie wychodza…dlatego ta garstka,ktora sie ujawnia często cierpi szykany-np.Twoj przyklad,moj przyklad.
    Ludzie,zdajcie sobie sprawe z tego,ze spora czesc ludzi w ogole , nie lubi rozmyslac,ograniczaja sie do swojego podwórka,dlatego nie maja nawet zamiaru postarac sie zrozumiec par homo.
    royte_pomerantsn! masz racje,akcja coming outu skonczy sie kilkanastoma filmikami,w tym kilku aktywistow nagra swoj filmik,chociaz nie powinny,bo one juz sie wyoutowaly…
    wczytajcie sie bardziej w moj pierwszy komentarz,gdzie zaznaczam,ze ja np.do tej pory mialam w pracy do czynienia z osobami prawdziwie nietolerancyjnymi,przeczytajcie jak to sie skonczylo! I jeszcze raz chce podkreslic,ze moja normalnosc na codzien i zyczliwosc na nic sie zdala,wystarczylo,ze jedna osoba rozeznala sie w tym co łaczy mnie z moja przyjaciolka,sama nie wiem jak na to wpadla?Nikt nam nie dal szansy,nikt nie machnal na to reka,skupili sie w umilaniu nam kazdego dnia pracy,nie respektowali na kazdym kroku,zupelnie jakbysmy nie mialy prawa do szacunku i byly jakimis zbrodniarkami! przyytlaczajaca czesc spolecznosci NIE NAWIDZI homoseksualistow! wystarczy posluchac przy byle okazji,kiedy tematy wsrod heterykow zabrną w rejony gejow i lesbijek.I wcale ludzie nie myla tego pojecia z pedofilia,jakby chcieli to widziec niektorzy i w ten sposob tlumaczyc sobie,ze ludzi nalezy uswiadamiac i wyjasniac kim jest pedofil a kim gej badz lesbijka i problem rozwiazany! nie!!!
    I na koniec,taka garstka podpisala sie pod petycja w sprawie zwiazkow jednoplciowych…nie oczekujcie,ze wieksze wyzwanie jakim jest nakrecenie filmiku przyniesie jakies zmiany.A tak w ogole to dlaczego to mozna obejrzec tylko w internecie??? przeciec artykulow,filmikow itp.rzeczy w internecie szukaja sami zainteresowani!!! moze zrobic program w tv publicznej badz prywatnej jak polsat,tvn? albo krotki reportaz w jakis informacjach,gdzie wiekszosc to hetero? pokazujecie czy tez dopuszczacie do tego aktywisci! zeby ludzie mogli zobaczyc jedynie parady,an ktore sama nie moge czesto patrzyc.po co sie tam w ogole tak przebieraja?wyjdz jeden z drugim i jedna z druga normalnie,w codziennym stroju,jak zwykly obywatel,to zaczna nas NORMALNIE odbierac.chcecie tego a zachowujecie sie przeciwnie,jak na zamknietych imprezach…troche zeszlam z tematu…

  • schizofrenik

    [Re: Hop hop! Wychodźcie!]

    widzisz, Agarama, to nie tak, jak myślisz, większość ludzi naprawdę ma gdzieś to, „co kto robi u siebie w domu”. problem z tym, że ja na przykład nie znam osób homoseksualnych, mogę je tylko pooglądać, jak wrzeszczą i się (…) na paradach. Teraz widzisz – ja jestem – wydaje mi się – trochę bardziej rozeznany i widzę, że to „aktywiści”, jak mówisz (ja nazywam lewactwo po imieniu); dla normalnego człowieka to stereotyp homoseksualisty. Dlatego popieranie jakichkolwiek akcji gejowskich to niestety strzał sobie w stopę. Tylko garstka ludzi zauważy, że geje to nie to samo, co homoseksualiści – o ironio, głównie konserwatyści i JKM.
    Mi długo zabrało, zanim zrozumiałem, że nie każdy musi mnie nienawidzić z powodu wpisu do historii choroby, jak Biedroń. Zrozumiałem to, kiedy skonfrontowałem dwa fakty – Biedroń w SLD śpiewa międzynarodówkę, a SLD nigdy nie odcięło się od akcji „Hiacynt” (ani żaden prawie „aktywista” jej nie potępił).

    Co do Twoich problemów – może warto poświęcić co drugi weekend na naukę. Jeśli studia na razie to za wysoki poziom, to zawsze istnieje coś takiego jak studium (często bezpłatne). Jeśli ja z moimi problemami zdecydowałem się na naukę, to nic chyba nie stoi na przeszkodzie, abyś i Ty spróbowała.

  • Lilianne E. Blaze

    [Re: Hop hop! Wychodźcie!]

    > problem z tym, że ja na przykład nie znam osób homoseksualnych

    Statystycznie niemozliwe.

    > mogę je tylko pooglądać, jak wrzeszczą i się (…) na paradach.

    Co robia? Pie*** sie? Na Paradach? Nie widzialam. A widzialam wiele Parad.

    > ja jestem – wydaje mi się – trochę bardziej rozeznany i widzę, że to „aktywiści”, jak mówisz (ja nazywam lewactwo po imieniu); dla normalnego człowieka to stereotyp homoseksualisty.

    Nie wszyscy aktywisci sa lewakami. Owszem, w Polsce praktycznie jedyna widoczna organizacja jest KPH przyrosniete do SLD, ale to bynajmniej nie oznacza ze tak musi byc albo ze tak jest wszedzie. W samej idei rownosci orientacji nie ma nic lewicowego.

    Dla normalnego czlowieka homoseksualista jest normalnym czlowiekiem.

    > Dlatego popieranie jakichkolwiek akcji gejowskich to niestety strzał sobie w stopę.

    Strzalem w stope jest wiazanie sie z lewica. Przypominam ze juz „raz” tutaj byla przy wladzy i w tym czasie zdazyla pogrzebac gotowa ustawe o zwiazkach partnerskich i wykreslic (tak, wykreslic – w pierwotnej wersji to bylo) z projektu konstytucji jednoznaczny zakaz dyskryminacji ze wzgledu na orientacje.

  • schizofrenik

    [Re: Hop hop! Wychodźcie!]

    „> problem z tym, że ja na przykład nie znam osób homoseksualnych

    Statystycznie niemozliwe.”
    statystycznie (albo sondażowo – jeden pies)to najlepsze dobranocki emituje TVN.
    Z trzech osób, o których wiem, że miały fascynację swoją płcią, dwie utraciły ją po zmianie leków, a mi samo przeszło. (statystycznie osób z zaburzeniami jest chyba mniej niż statystycznie homo i biseksualistów, a statystycznie urojenia homoseksualne, czy jak to nazwać są niezbyt częste – nie znalazłem ich opisów nigdzie poza Kępińskim – więc statystycznie tą statystyką można sobie wytapetować pokój, jak banknotami przy hiperinflacji).

    Lilianne, czy ja mówiłem o tym, jak to napisałaś pier(…), czy pozostawiłem wolne miejsce, aby nie wymieniać wszystkich zachowań niegodnych prawowiernego euromuzłumanina?

    A co do lewicowości, to jeszcze nie widziałem, aby jakiś aktywistahisterycznie bronił np. takiego Rafała „dziedku spieprzaj z Anteny” Ziemkiewicza przed zarzutami homofobii, klerykalizmu, czy pisodupopowłazdwa.

  • agarama

    [Re: Hop hop! Wychodźcie!]

    do schizofrenika: studia to nie za wysoki dla mnie poziom,ja ich po prostu nie dokonczylam,nie bede sie rozwodzic nad swomi kolejami losu.fizole,tacy jak ja nie maja czesto wolnego w weekend…ale to tez indywiduum
    w kazdym razie-i tu zgodze sie z Lilianne-niemozliwe bys nie znal zadnego homika,czlowieku,ja sie wychowalam na glebokiej wsi (slicznej nota bene :) ) opodal kikutysiecznego miasteczka,w ktorym dorastali geje i lesbijki,i juz kiedys wiedzialam,ze nie jestem sama..gdzie ty czlowieku zyjesz,ze nie znasz zadnego? w sensie osobistym ? czy moze w ogole nawet nie wylapujesz ich z tlumu? i nie rozumiem Twojej historii? jak to mozliwe,ze sie wyleczyles?

  • agarama

    [Re: Hop hop! Wychodźcie!]

    p.s. ja sie nie moge wyleczyc z milosci,bo nie jest ona choroba.choc to kwestia tez do dyskusji,jak kazda inna

  • schizofrenik

    [Re: Hop hop! Wychodźcie!]

    wyleczyć się podobno można, kwestia sporna, ja natomiast na nic nie chorowałem, nie licząc astmy, alergii, daltonizmu, świnki, półpaśćca i zapalenia płuc. Może źle się wyraziłem, ale chciałem objąć obie grupy. Właściwie powinno być „wydawało się, że są”. I to sugestywnie – taki np. Marcin – nie wiem, czy próbował, czy planował i go odcieli. Właściwie to trudna kwestia, jak oddzielić biseksualistów z BPD od heteroseksualistów z BPD i urojeniami (choć to może nie najlepsze określenie).
    Może cykliczność w BPD obejmuje nie tylko psychozy i afekty, a również orientację – raz jestem bi, innym razem (może z powodu ciśnienia, albo zdechły szczur dostał się do wodociągów) hetero? nie wiem, psychiatrzy się takimi pierdołami nie zajmują, a ci od jakichś gender studies są dziwni w poglądach i nieprzyjemni w obyciu, więc ich nie spytam.
    A co do znajomości gejów – nie uwierzysz, ale w okolicach Warszawy nie ma obowiązku noszenia opaski z trójkątem na ramieniu, i jak się przedstawiamy, to w formie , . Np odbieram telefony, zaczynające się od „dzień dobry, Jan Kowalski, firma Szmateks”, a nie „witam, tu gej Jan Kowalski”. Orientacja to trochę temat tabu. Być może poznałem parę osób homoseksualnych, ale nie patrzyłem, czy mają to wytatuowanie w widocznym miejscu.

    Zresztą chodziło mi tylko o to, że przeciętny człowiek nie wyłapie różnicy między paskudem Biedroniem, a normalnym człowiekiem, kochającym drugiego człowieka. Zresztą po co? Koleżanka brata(„homofoba”;) była atakowana przez swoją przyjaciółkę, bo jest „za mało homo”. Zgroza, jeśli nie wybaczają tego, że ktoś najpierw człowiekiem.

    —————————
    „każdy problem ma rozwiązanie
    jeśli nie ma rozwiązania to nie ma problemu” powtarzałem kiedyś, przeklinając nieznajomość rzeczywistości przez autora, a teraz sobie podśpiewuję. Bo nie zawsze jest tak źle, jak nam się wydaje. Dziwiłem się, jak dwa lata temu udawało mi się trafiać do domu, dziś znalazłem kartkę z tego okresu. Po miesiącu pamiętałem jeszcze dokładnie, jak powinien wyglądać schemat oświetlenia w kontenerze, a całą elektryką w nim zajmowałem się tylko raz. Nie jestem elektrykiem, a pamiętałem, jakie bezpieczniki dać do OPL-otek, jaka ilość przewodów, jak były skonstruowane wtyczki – chyba nawet, jaki kolor miał dany przewód, chociaż jestem daltonistą.
    Dwa miesiące temu wyglądało to tak -truję się prochami, piszę, że nie znajdę pracy, nie jestem w stanie ukończyć szkoły, myślałem tylko jak odejść, by jak najmniej zasmucić rodzinę. Dziś proszki same się odstawiły – albo one, albo wstawanie na szóstą do roboty. Mam robotę (chociaż jestem podobno „fizolem”), kończę pisać pracę semestralną (nie na studiach co prawda, ale od czegoś trzeba zacząć). Jak mówił Tomek a propo picia wódki – można?można!
    ba, może nawet podyskutuję z szefem, czy mógłbym co jakiś czas wziąć dzień bezpłatnego urlopu (chociaż nie powiem, że na terapię – o ile znajdę kogoś godnego zaufania).

  • schizofrenik

    [Re: Hop hop! Wychodźcie!]

    ps. zacząłem być chyba za związkami partnerskimi, kiedy zestawiłem fakt, iż ugotowanie obiadu przez osobę nie będącą z najbliższej rodziny to korzyść majątkowa i powinna podlegać opodatkowaniu z tym, iż niektórzy nie mogą być rodziną, i musieliby płacić haracz codziennie. (chociaż nazwać mnie można ksenofobem – widocznie nie chcę, aby państwo miało więcej kasy na zasiłki dla Czeczenów, czy Cyganów [a dalej eurofobem, bo wbrew orzeczeniu UE nie uważam zasiłków dla nierobów za prawo człowieka bez względu na narodowość]).

  • [Re: ]

    Ja tam się schizofrenikowi nie dziwię, bo sam pierwszego geja (o którym wiedziałem, że nim jest) poznałem mając 27 lat – a żyję w kilkunastotysięcznym miasteczku. Przez wiele lat myślałem, że jestem „z tym” sam…

  • agarama

    [Re: Hop hop! Wychodźcie!]

    schizofrenik,fajnego szefa masz i podyskutowac na temat urlopu z nim mozesz.widzisz,ja tez wpadlam na ten niesamowity pomysl :) ,ale moj ost.szef jaos nie byl zbyt rozmowny…

  • agarama

    [Re: Hop hop! Wychodźcie!]

    schizofrenik,fajnego szefa masz i podyskutowac na temat urlopu z nim mozesz.widzisz,ja tez wpadlam na ten niesamowity pomysl :) ,ale moj ost.szef jaos nie byl zbyt rozmowny…

  • schizofrenik

    [Re: Hop hop! Wychodźcie!]

    rzeczywiście różnie z szefami bywa, ja po pierwszej pracy doszedłem do wniosku, że potrzebuję psychiatry, lub neurologa. Po tym, jak mnie traktowali, zwątpiłem, czy jestem człowiekiem, a po dłuższym zastanowieniu się, czy mogę dostać urlop, postanowiłem sobie połamać nogi. Pierwsza psychoza jest najfajniejsza, jeśli się skończy, a ty masz szansę na drugą. Ale teraz jest OK, bo nie poszedłem do roboty z „jestem zaburzony” na ustach, a mój poprzednik, no cóż, delikatnie mówiąc sobie nie radził. Agarama, może to źle zabrzmi, ale czy masz jakieś problemy, nazwijmy to wewnętrzne? Czy twoje problemy z pracą wynikają tylko z tego, że nie ma innej w okolicy, czy też to coś innego (np. ciężko Ci sobie wyobrazić, że stać Cię na więcej)?

  • schizofrenik

    [Re: Hop hop! Wychodźcie!]

    rzeczywiście różnie z szefami bywa, ja po pierwszej pracy doszedłem do wniosku, że potrzebuję psychiatry, lub neurologa. Po tym, jak mnie traktowali, zwątpiłem, czy jestem człowiekiem, a po dłuższym zastanowieniu się, czy mogę dostać urlop, postanowiłem sobie połamać nogi. Pierwsza psychoza jest najfajniejsza, jeśli się skończy, a ty masz szansę na drugą. Ale teraz jest OK, bo nie poszedłem do roboty z „jestem zaburzony” na ustach, a mój poprzednik, no cóż, delikatnie mówiąc sobie nie radził. Agarama, może to źle zabrzmi, ale czy masz jakieś problemy, nazwijmy to wewnętrzne? Czy twoje problemy z pracą wynikają tylko z tego, że nie ma innej w okolicy, czy też to coś innego (np. ciężko Ci sobie wyobrazić, że stać Cię na więcej)?

  • Lilianne E. Blaze

    [Re: Hop hop! Wychodźcie!]

    > wyleczyć się podobno można, kwestia sporna

    To nie jest kwestia sporna, prawdziwi lekarze i psycholodzy/psychiatrzy co do tego sa zgodni. Mozna z kogos zrobic pseudo-aseksualiste przez pranie mozgu, terapie awersyjna i „modlitwe”, prawda, ale to wszystko. Nie ma mozliwosci zrobic z homo hetero (i odwrotnie).

    Zreszta – nad „leczeniem” pracuja juz od tak lekko liczac dwoch stuleci, jeszcze nie bylo jednego udanego i udokumentowanego przypadku, za to samobojcow i ex-ex-gejow byly i sa tlumy. Generalnie miazdzaca wiekszosc „wyleczonych” po max. 3-5 latach albo wraca do „poprzedniej” orientacji, albo laduje w psychiatryku na dluzej, albo konczy ze soba.

  • agarama

    [Re: Hop hop! Wychodźcie lub zostancie!]

    rozumiem Scizofrenik,ze ty juz nie jestes w stanie polemizowac,tylko dopuszczasz sie przedrzrezniania mojej osoby.widze to nawet w tym,ze tez dwa razy pusciles ten sam tekst…

  • schizofrenik

    [Re: Hop hop! Wychodźcie!]

    nie wiem,na jaki temat mógłbym polemizować i nie wiem, w czym przedrzeźniam. moze admin uznał za zabawne, żeby opublikować dwa razy ten sam tekst.
    W każdym razie znów muszę się tłumaczyć, ze nie jestem wielbłądem – otóż jak komuś wydaje się że jest lampą, to nie musi być koniecznie lampą i podobno za pomocą haloperidolu można mu to uświadomić. Można pod lampę podstawić dowolne słowo (np. Napoleon, gej, homoseksualista, czy nawet homoś) i to stwierdzenie nie straci na prawdziwości. Opisywałem między innymi Marcina, który ma to cudowne szczęście mieć stwierdzone i borderline i schizofrenię, w zależności od konowała. Myślę, że to, że kilka tygodni myślał, że jest homoseksualistą nie czyni z niego bi, gdyż nigdy nie miał pociągu do mężczyzn. Ja to trochę inny przypadek, może rzeczywiście biseksualność zmienia kierunek i natężenie w czasie. Prof. A. Kępiński pisał, że większość młodych ludzi ma problemy z określeniem orientacji, stąd podejrzenia o homoseksualność, tyle, że oczywiście to było jeszcze, zanim ludzie związani z Lewicą wprowadziła akcję „Hiacynt” (i o tym powinni przede wszystkim pisać Gazety pod zdjęciami kabrioletów z paradz panią Senyszynową na pierwszym planie, a Biedroniem w tle)
    Liliane napisałem prawdę – podobno można się wyleczyć z orientacji – podobno «(…), jak mówią» (słownik języka polskiego PWN.), a że ludzie gadają czasem głupoty, to inna para kaloszy.

    Agarama, chciaem wklei tu cztat z opisu BPD:”są zwykle altruistyczni, tj. bezinteresownie zatroskani o dobro innych”, ale może pasuje inny:”są źli na świat i ludzi za ich niedoskonałość.” Nie każdy, kto wyciąga pomocną dłoń chce ukraść Ci zegarek. Po prostu zauważyłem, że jeśli nie wyrwiesz się z tej sytuacji, to cię zniszczą, jak prawie udało się gównarzerii i księgowej z pierwszej pracy (chociaż pamiętam do dziś, jak szef mówił mi, że jak nie będę chodził z podniesioną głową, to mnie zgnoją, bo takie ich zwierzęce prawo – widać nie wszyscy zawsze są źli). Jak chcesz coś wyjaśnić, czy polemizować, to napisz na schizoafekt(małpa)wp(kropka)pl , bo przez jakiś czas nie będę wchodził na ten portal – poczekam, aż zapełni się kilkoma nowymi artykułami

  • lalala

    [Re: Hop hop! Wychodźcie!]

    ja to się nigdy nie odważę zrobić czegoś takiego :( do końca życia będę się szarpać ze sobą

  • Xen

    [Re: Hop hop! Wychodźcie!]

    Też kiedyś tak sądziłem, że nigdy się na to nie odważę. I trwało to koszmarnie długo zanim na to się zdobyłem. Ale teraz wiem, że lepiej późno niż wcale. A jedyne czego żałuje, to tego że aż tak wiele czasu na to potrzebowałem.
    Im wcześniej się na to odważysz, tym lepiej dla Ciebie :)




Skomentuj

  

  

  

Obraz CAPTCHY

*

Możesz używać następujących tagów HTML

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Pamiętaj: zamieszczając komentarze akceptujesz regulamin

napisz do nas: listy@homiki.pl

Homiki.pl. Czasopismo zarejestrowane w Sądzie Okręgowym Warszawa Praga pod nr 2372 więcej »
Nr ISSN: 1689-7595

Powered by WordPress & Atahualpa