Akt zemsty

Przy okazji jednej z wielkich rocznic i tragedii dziękuje się tym, którzy walczyli. Czy jeśli w Afganistanie zginie gej czy lesbijka, to w telewizji zobaczmy trumnę, nad którą pochyla się jej partner/partnerka? Ubrany na czarno, poklepywany przez rodzinę i uspokojony ciepłymi słowami premiera i prezydenta? A może już tak było. Może zginęła tam osoba homoseksualna. Tylko ktoś powstrzymał machinę, doradził szepcąc do ucha, że nie czas, bo to państwowa uroczystość. Że partner może zostać w domu. Tak będzie lepiej i ładniej. Ładniej będzie wyglądać załamana partnerka w domu, niż w telewizji. W domu nikt jej nie zobaczy. Będzie mogła się załamać, nosić w sobie ból straty i przestać się uśmiechać, ale będzie przy tym ładniej. Ładna śmierć, kto by nie chciał. Już za życia.

Taka lesbijka w akcie zemsty mogłaby zacząć prowadzić tira. Ogolić głowę, włożyć glany i pieprzyć przydrożne dziewczyny. Przyłapana na gorącym uczynku powiedziała, że to tylko autokreacja, taka poza, bo w rzeczywistości opłakuje swoją dziewczynę i siedzi sama w pokoju. Dzisiaj miała tylko zły dzień, to wyszła. Podobno potem pracowała w kopalni. Chciała się dokopać do swojej dziewczyny, to znaczy, do świata umarłych. Myślała, że jak już przekopie ziemię, węgiel, przebije się przez skamieliny i jakieś szczątki, to znajdzie ją. Tam na dole. Biedna nie przewidziała, że zabije ją wybuch metanu. Zdarza się. Gazety pisały, że to gej kopał na Śląsku, bo o lesbijkach nikt nie słyszał. Władze pojedynczego przypadku nie komentowały. Kościół cieszył się, że lesbijka jest pod ziemią. Górnicy uznali ją za świętą i na swoją modłę, ogłosili dzień Lesbiórki – a to była tylko poza, tak naprawdę ona nie wyszła ze swojego pokoju.

Nie wyszła, ale miała dostęp do sieci. Pisała maile. Pytała Google. Przeszukiwała fora. Nic, ani śladu. W końcu żyła tylko poszukiwaniem. Wiedziała, że wszystko jest powielane, że jej dziewczyna musiała zostawić ślad, na jakimś serwerze. Jak płaciła kartą, jak nagrała się na kamerę przemysłową, jak patrolowała wioski wokół polskiej bazy w Afganistanie. Stała się Millą Jovovich internetu. Miała pseudo Les Evil. Tropiła i zaglądała tam, gdzie nikt wcześniej nie był. Widziała rzeczy, których nigdy nie podejrzewała o istnienie. Kiedy po dłuższym czasie do pokoju weszli rodzice, zobaczyli swoją córkę. Zespolona z komputerem, połączona z nim setkami światłowodów, tykająca i pikająca. Nie mówiła, wpatrzona w ekran, sama stała się jego matrycą. Zastygła, królowa kryształu, z odświeżanym, bezgłośnym wołaniem – gdzie jesteś?

Przeniesiona, umieszczona w zakładzie. W dziale osobliwości, gdzie wszyscy wariaci mówili, że są normalni. Że to jest spisek. Mieli rozbiegany wzrok, nerwowe ruchy i ten żałosny wyraz twarzy, gdy jej dotykali, a ona tylko pikała i tykała. W gazetach pisali o pierwszym człowieku – maszynie. Władze nie zajmowały się indywidualnym przypadkiem. Kościół ruszył z inicjatywą powrotu do korzeni, odrzucenia maszyn. Naukowcy uznali ją za nowego człowieka. Kolejny etap ewolucji. Połączenie materii i ducha. Światłowodu i krwi. Mózgu i procesora. Zaczęły się testy. Pierwsze próby. Rząd zaczynał widzieć w człowieku–maszynie nowego żołnierza. Sprawa stała się tajna. Po wielu miesiącach wszystko ucichło, a ona została wysłana na misję. Wyczyścili jej pamięć. Wszczepili cechy idealnego żołnierza. I koło się zamknęło – a to była tylko poza, bo ona wciąż migała i pikała, stukała i tykała, z wołaniem – gdzie jesteś?

Niebieski Johnny Idealista, który mimo wszystko wierzy w szczęśliwe zakończenia. Lubi czytać fantasy. Odkąd pamięta, chciał wyruszyć w podróż do Skandynawii i kiedyś to na pewno zrobi. Lato spędza najdalej od słońca, zasłuchany w ulubione utwory muzyczne. Obecnie stawia kolejne kroki w dorosłym życiu i dmucha i chucha, aby się udało.

Autorzy:

zdjęcie Damian Niebieski

Damian Niebieski

Idealista, który mimo wszystko wierzy w szczęśliwe zakończenia. Lubi czytać fantasy. Odkąd pamięta chciał wyruszyć w podróż do Skandynawii i kiedyś to na pewno zrobi. Lato spędza najdalej od słońca, zasłuchany w ulubione utwory muzyczne. Obecnie stawia kolejne kroki w dorosłym życiu i dmucha i chucha, aby się udało.

13 komentarzy do:Akt zemsty

  • Arc-en-terre

    [Re: Akt zemsty]

    Świetny tekst :)
    Chyba najlepszy z tych, które dotąd czytałam :)

    Właśnie przy okazji 11 września zadałam sobie pytanie „zginęło tam prawie 3 tysiące ludzi, więc musieli być tam też homoseksualiści? A gdzie ich partnerzy, gdzie Ci, którzy ich kochali? W mediach o nich ani śladu”…

    Tak samo jest z każdą tragedią. My nie istniejemy…

  • Dominik

    [Re: Akt zemsty]

    „Zespolona z komputerem” to mi brzmi dość nieprzyzwoicie. Zresztą takich kwiatków w tekście jest znacznie więcej

    Pozdrawiam cieplutko.
    propp

  • Soniasonia

    [Re: Akt zemsty]

    Nie bardzo rozumiem, o co w tym tekście chodzi… Ale te surrealistyczne obrazy nieźle działają na wyobraźnię!

  • Xen

    [Re: Akt zemsty]

    No tak. Wydawać by się mogło, ze w obliczu tragedii ludzkiej, wszelkie uprzedzenia, nietolerancja i niezrozumienie powinny być odłożone na bok. I tak faktycznie przeważnie się dzieje, ale niestety nie jeżeli chodzi o ludzi nieheteroseksualnych. Takie sytuacje tu opisywane, pokazują jak bardzo przez większość ludzi jesteśmy traktowani jak obywatele drugiej kategorii. Co najmniej drugiej.
    Nie dziwie się wcale złości i oburzeniu zawartych w tym tekście.

  • citrix

    [Re: Akt zemsty]

    Czy naprawdę tylko ja (i mój chłopak)uważam że teksty Niebieskiego Johnnego są bardzo słabe i nieporównywalne z innymi publicystami homików? I nie mówię akurat o tylko o artykule powyżej. A komentarze niektórych że autor powinien wydać książkę ze swoimi tekstami mnie po prostu rozbrają. A sam temat ciekawy i możnaby napisać całkiem fajny artykuł.

  • Arc-en-terre

    [Do Citrixa]

    Citrix…jak Niebieski Johnny wyda książkę, to nie będziesz musiał jej kupować :) A ja go lubię czytać. Może i nie jest jakimś wielkim pisarzem, ale ma ciekawe skojarzenia, przez co lektura jego tekstów jest ciekawa:)

    Temat zresztą nie jest wyczerpany, więc z niecierpliwością czekam na Twój artykuł :)

    Pozdrawiam.

  • pip do citrix

    [Re: Akt zemsty]

    naprawdę tylko ty i twój chłopak tak uważacie.

  • Michał

    [Re: Akt zemsty]

    Na wojnie nie giną osoby homo. Homosie nie idą do wojska. Wyobrażacie sobie geja pindrzącego się półtorej godziny przed poranną zaprawą?? Poza tym geje nie lubią wojny. W ogóle bez sensu pierwsza część tekstu, a reszty nie chce mi się czytać

  • Do michała

    [Re: Akt zemsty]

    Nie chodzi tu o obronę tekstu Niebieskiego Johnny’ego.
    Jednak to Twój komentarz nie ma sensu. A raczej ma, bardzo stereotypowy. Czy dla Ciebie gej to pacyfista, najlepiej zniewieściały, metroseksualny? Na jakim Ty świecie człowieku żyjesz…

  • stereo-typ

    [Re: Akt zemsty]

    „Na wojnie nie giną osoby homo.”
    Bo sa kuloodporne???

    „Homosie nie idą do wojska.”
    Moze teraz nie ida (jak nie chca) ale do niedawna mielismy armie z poboru i nie tak latwo bylo sie „wymigac”…

    „Wyobrażacie sobie geja pindrzącego się półtorej godziny przed poranną zaprawą??”
    Mam na tyle bujna wyobraznie ze moge to sobie wyobrazic ale tak wogole to nie przepadam za s-f…

    „Poza tym geje nie lubią wojny.”
    A ktokolwiek normalny lubi???

    „W ogóle bez sensu pierwsza część tekstu, a reszty nie chce mi się czytać”
    Szkoda ze chcialo ci sie pisac!!!

  • Stefan

    [Re: Akt zemsty]

    Trzeba wycofac Polskie wojska z Afganistanu!!

  • Vampireq

    [Re: Akt zemsty]

    Wasze komentarze strasznie spłaszczają temat. Wydaje mi się że autorowi nie chodziło o to czy w wojsku są czy nie są osoby homoseksualne i czy się pindrzą godzinę przed zprawą. Orientacja osoby która ginie na wojnie nie ma znaczenia, ale znaczenie ma czy osoba z którą była w związku była tej samej czy innej płci. Bo tu już osoby heteroseksualne mogą liczyć na więcej, wsparcie, honory, list od władz, rentę wojskową, a osobom homoseksualnym nie pozostaje nic poza pustką i osamotnieniem. Nie ważne są rzeczy materialne. Ale we współczesnym świecie osoba homoseksualna opłakująca swojego partnera/partnerkę jest źle odbierana przez społeczeństwo, jako obnosząca się ze swoją seksualnością. A w rzeczywistości przeżywa taką samą stratę jak każdy inny, mąż, żona, matka, ojciec.




Skomentuj

  

  

  

Obraz CAPTCHY

*

Możesz używać następujących tagów HTML

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Pamiętaj: zamieszczając komentarze akceptujesz regulamin

napisz do nas: listy@homiki.pl

Homiki.pl. Czasopismo zarejestrowane w Sądzie Okręgowym Warszawa Praga pod nr 2372 więcej »
Nr ISSN: 1689-7595

Powered by WordPress & Atahualpa