Sprawa szczecińska wygrana!

Wygraną kończy się proces, który już przeszedł do historii jako „sprawa szczecińska”. Uciążliwa sąsiadka pary gejów wypłaci odszkodowanie w wysokości 15 tys PLN.

Przypomnijmy, dwudziestopięcioletni Ryszard mieszkający ze swoim partnerem w Wolinie pozwał sąsiadkę, która w niewybredny sposób komentowała m.in. w miejscowym sklepie obecność w sąsiedztwie jednopłciowej pary. Pozwana Anna S. wyjątkowo uprzykrzała życie sąsiadom, na przykład nasyłając na ich dom policję pod pretekstem rzekomych libacji i awantur. Jej dyskryminujące i poniżające zachowanie sprowadziło na nią dotkliwą karę.

Dzięki sprawie szczecińskiej dowiadujemy się też, że słowo „pedał”, chętnie używane przez wspomnianą sąsiadkę z Wolina, jest uwłaczające dla godności osób homoseksualnych. Spieszymy się z doniesieniem o tym profesorowi Bralczykowi, który w mediach wyrażał opinię, że wyraz ten zatracił poniżający wydźwięk. Sprawa Ryszarda i jego partera pokazuje, że jednak nie.

Homofobiczna Mowa nienawiści jest w Polsce czymś powszechnym. Dzisiaj skończyła się bezkarność, takie wyroki mogą to zjawisko ograniczyć pisze KPH Szczecin, która to organizacja monitorowała prowadzenie sprawy.

To niezwykle ważny dzień nie tylko dla Ryszarda i jego najbliższych, ale też dla nas wszystkich. Wyrok sądu potwierdza to, co od wielu miesięcy naświetlają organizacje LGBT: mowa nienawiści jest realnym problemem a jej zapobieganie jest, obok postulatu związków partnerskich, zadaniem niezwykle ważnym.

(mm)

29 komentarzySprawa szczecińska wygrana!

  • rjz

    [Re: Sprawa szczecińska wygrana!]

    I dobrze. Może nie oduczy to homofobów od obrażania nas.. ale na pewno nauczka dla nich jest… i może ten przypadek zrobi szkołę i swoboda w pogardliwym wyzywaniu od pedałów lekko zostanie ukrócona…

  • prawo

    [Re: Sprawa szczecińska wygrana!]

    Pewnie nie tylko przez samo słowo „pedał” została skazana na taką karę. Musiała nieźle ich dręczyć. Jeżeli ktoś uprzykrza komuś życie i robi to w bezczelny , wyrafinowany sposób, to powinien zostać ukarany zgodnie z prawem. I tak też się stało.

  • Walpurg

    [Re: Sprawa szczecińska wygrana!]

    Mam nadzieję, że pan Paweł Lisicki, naczelny „Rzeczpospolitej” miał dzisiaj gęsią skórkę na wieść o tym wyroku.

    Oby tylko wyrok został utrzymany w wyższej instancji.

  • Loth

    [Re: Sprawa szczecińska wygrana!]

    Sprawiedliwy wyrok, oby więcej takich – dość mowy nienawiści. Bravo!

  • Lilianne E. Blaze

    [Re: Sprawa szczecińska wygrana!]

    1. Szkoda ze tylko 15 tys, to powinna byc suma ktora 1) jest proporcjonalna do poniesionych szkod, 2) realnie _boli_ sprawce.

    2. Jeszcze raz, mniej hurraoptymizmu. To oczywiscie wazne, ale to _jedna_ sprawa. Poczekajmy, jesli z kolejnych dziesieciu osiem bedzie wygranych to to bedzie realny powod do radosci.

    3. Polecam lekture http://miroslaw-orzechowski.blog.onet.pl/Pedaly-po-15-tysiecy-zlotych-z,2,ID387514206,n

    Prawo polskie nadal jest kompletnie dziurawe, tekst jest ewidentnie obelzywy, mimo tego zaden sad nie uzna go za popelnienie przestepstwa z powodu wadliwie skonstruowanegych art 256 i 257 KK. Gdyby napisal analogiczny tekst o np. Zydach prawdopodobnie poszedlby siedziec. Homoseksualisci (i pare innych grup, w tym na przyklad niepelnosprawni) chronieni z tych paragrafow nie sa. Dowcipnisiom ktorzy zaraz odezwa sie o „zadaniu przywilejow” odpowiadam – pewne prawa, np. do godnosci, prywatnosci i wlasnosci sa wrodzone i niezbywalne, i mowienie tu o „przywilejach” jest taka sama bzdura jak nazywanie „przywilejem” karalnosci kradziezy.

    Niestety nazywanie jednostek takich jak Orzechowski „skonczonym chamem” byloby przestepstwem z art 216. Natomiast nie jest przestepstwem nazwanie go osoba „calkowicie pozbawiona kultury”.

  • [Re:]

    Lilianne E. Blaze:
    Jak na polskie warunki i sprawy między „zwykłymi” ludźmi (a nie np. między politykami czy gazetami), zasądzona kwota jest bardzo wysoka (skazana jest, zdaje się, bezrobotna, a 15 tysięcy to nie tylko dla niej fortuna), zwłaszcza, że ma iść nie na cele społeczne, a dla powoda. Natomiast wyrok sam w sobie cieszy…

  • Lilianne E. Blaze

    [Re: Sprawa szczecińska wygrana!]

    > Jak na polskie warunki

    Co to znaczy „jak na polskie warunki”? Polski gej mniej cierpi jak ktos za nim lazi i wola „pedal”?

    > i sprawy między „zwykłymi” ludźmi

    Hello? Rownosc wobec prawa?

    > zasądzona kwota jest bardzo wysoka

    „Wysoka”? Chyba w jakims alternatywnym wszechswiecie.

    To jest _1/6_ ceny znosnego samochodu !

    > skazana jest, zdaje się, bezrobotna

    Co mnie to obchodzi? Co to obchodzi poszkodowanego? Co to obchodzi sad?

    > a 15 tysięcy to nie tylko dla niej fortuna

    J/w.

    Jesli to dla niej fortuna, bylo nie lamac prawa, kropka.

    Nie ma, niech odpracowywuje w kamieniolomach.

    > Natomiast wyrok sam w sobie cieszy…

    Cieszy…

    Zal.

    Zapadl pierwszy korzystny wyrok w sprawie ktora w calym cywilizowanym swiecie bylaby wygrana z automatu a my sie #$##$% cieszymy.

    Nie ma z czego sie _cieszyc_. To jest _normalne_.

    Oczywiscie, to jest jakies zwyciestwo, wazne zwyciestwo, ale sam fakt ze z czegos co gdzie indziej jest kompletnie normalne i oczywiste sie „cieszymy” swiadczy o tym jak daleka droga jeszcze przed nami.

  • Katarzyna Formela

    [Re: Sprawa szczecińska wygrana!]

    Daleka jeszcze droga przed nami – fakt. Ważne by po niej w ten właśnie sposób kroczyć: z wysoko podniesioną głową (mimo przeszkód, upokorzeń).

  • Twoje imięTOMEK

    [Re: Sprawa szczecińska wygrana!]

    WYROK JEST NIEPRAWOMOCNY WIĘC ZACZEKAJMY. MYŚLĘ, ŻE TO DOBRY POCZĄTEK. DOŚĆ OBRAŻANIA HOMOSEKSUALISTÓW. DOŚĆ OBELG, SZYDERSTW, WYŚMIEWANIA. JESZCZE PARE TAKICH GŁOŚNYCH SPRAW I NASTĘPNA PANI ZASTANOWI SIĘ NAD KONSEKWENCJAMI, TEGO CO MÓWI O INNYCH. KAŻDY MA PRAWO UKŁADAĆ SOBIE ZYCIE JAK MU SIĘ PODOBA, JEŚLI TYLKO NIE KRZYWDZI DRUGIEJ ISTOTY. TO JEGO PRYWATNA SPRAWA . I NIC NIKOMU DO TEGO. POZDRAWIAM WSZYSTKICH.:)

  • Katarzyna Formela

    [Re: Sprawa szczecińska wygrana!]

    własnie Prof. Gruszczyński (językoznawca) komentował w TVN24 wczorajszy wyrok. Bardzo ciekawa rozmowa. Na koniec stwierdził, iż ma nadzieje, iż będą kolejne takie sprawy! 🙂

  • Dominik

    [Re: Sprawa szczecińska wygrana!]

    Lilianne: 15000 to jednak jak na polskie warunki cena 1/2 lub 1/3 dobrego samochodu. Lub 2 jeszcze calkiem sprawnych samochodow „klasy podstawowej”. Takze suma jest – jak na polskie warunki – spora, i to tym bardziej cieszy, ze sad w miare surowo potraktowal zlamanie prawa przez ta pania. Mam nadzieje, ze jesli bedzie odwolanie, to sad II instancji podtrzyma wyrok.
    Cieszmy sie z malych krokow, a nie narzekajmy!

  • Dominik

    [Re: Sprawa szczecińska wygrana!]

    A pani ta nie ograniczyla sie podobno do uzycia slowa „pedal”, chodzilo o zwroty typu „ubieraja sie jak pedaly”, „spierdalaj pedale”, „pedaly ida sie jebac do parku” itd.
    Wyobrazacie sobie tak krzyczec np. za ksiedzem? Albo biskupem? (zamieniajac moze „pedaly” slowem „czarnuchy”, „sukienkowi”, „klechy” itp).

  • [Re:]

    Lilianne E. Blaze:
    I po co ten wściekły atak na każde moje słowo? Aż strach pomyśleć, co by było, gdybym wyrok sądu szczecińskiego skrytykował…

    1) Pisząc o „polskich warunkach” miałem na myśli kwotę odszkodowań – nie mówiłem nic o „mniejszej wrażliwości polskiego geja na wyzwiska”, bo byłby to absurd (sam zresztą od 20 lat takich wyzwisk doświadczam, i bynajmniej się z nimi nie pogodziłem, zwłaszcza, że to jedyna „korzyść” z posiadania moich skłonności, jakiej w życiu doznaję).

    2) Nie musisz mi też przypominać o równości wobec prawa – miałem na myśli tylko to, że na ogół jeśli chodzi o pomówienie słyszymy o sprawach między politykami lub mediami, w których skazuje się kogoś na przeprosiny i wpłacenie jakiejś (często podobnej do rzeczonych 15 tys.) kwoty na cel społeczny. Tu zaś mamy do czynienia ze sprawą między „szeregowymi” obywatelami, zasądzona kwota ma iść na konto powoda, a przecież istniały obawy, czy wyrok w tej sprawie będzie „dla nas” korzystny.

    3) Gratuluję, że tak Ci się w życiu powodzi, że 15 tysięcy złotych to dla Ciebie pestka i że, najwidoczniej, samochody kupujesz tak często jak pary butów. W polskich jednak warunkach dla milionów (!) ludzi jest to suma ogromna. Domagałaś się kwoty bolesnej dla skazanej – zważywszy, że jest ona bezrobotna, kara jest dla niej bardzo bolesna. Oczywiście, że powinna o tym pomyśleć, zanim zaczęła nękać owych chłopców, ale przecież ja jej nie bronię!

    4) Wreszcie, masz rację, że to powinno być normalne – ale w Polsce nie jest i dlatego ten wyrok jest tak satysfakcjonujący. Bo chociażby niedawno inny sąd zastanawiał się, czy homoseksualizm jest chorobą…

  • Skraplak

    [Re: Sprawa szczecińska wygrana!]

    Gratuluję chłopakom i bardzo się cieszę z wyroku – nikt nikomu nie może bezkarnie ubliżać i poniżać go z powodu orientacji seksualnej!

  • Lilianne E. Blaze

    [Re: Sprawa szczecińska wygrana!]

    > Ważne by po niej w ten właśnie sposób kroczyć: z wysoko podniesioną głową

    Zgadzam sie z tym. I moja definicja „kroczenia z wysoko podniesiona glowa” to miedzy innymi nie-klaskanie uszami za kazdym malym, czesciowym sukcesem.

    > Lilianne: 15000 to jednak jak na polskie warunki cena 1/2 lub 1/3 dobrego samochodu. Lub 2 jeszcze calkiem sprawnych samochodow „klasy podstawowej”.

    Ja mowie o _samochodzie_, nie pudelku na kolkach.

    > Cieszmy sie z malych krokow, a nie narzekajmy!

    Alez ja sie ciesze. Podkreslam tylko, ze to wlasnie „maly krok”, wiec nie robmy z tego zaraz Swieta Konca Dyskryminacji. To jest _maly_ krok. Wazny, ale maly. To nie jest powod do swietowania. Wszystko.

    > I po co ten wściekły atak na każde moje słowo?

    Nie wiem co nazywasz „wscieklym atakiem”. To ze mam wlasne zdanie? To ze go bronie? To ze kiedy wszyscy swietuja ja mam czelnosc powiedziec „calm the f*** down, to dopiero poczatek”?

    > Pisząc o „polskich warunkach” miałem na myśli kwotę odszkodowań – nie mówiłem nic o „mniejszej wrażliwości polskiego geja na wyzwiska”, bo byłby to absurd

    Kara powinna byc proporcjonalna do czynu, to czy sprawca jest bezrobotnym czy magnatem nie powinno miec znaczenia. Zanizona kara „bo skazany jest biedny” – w druga strone rowniez, zawyzona „bo go stac” – to groteska, kpina z prawa.

    (For the record – jestem za prawem minimalistycznym, ale silnym, spojnym i logicznym)

    > Gratuluję, że tak Ci się w życiu powodzi, że 15 tysięcy złotych to dla Ciebie pestka

    To nie ma znaczenia ile ta suma stanowi dla mnie, i nie powinno miec znaczenia ile ta suma stanowi dla niej. Nie powinno miec rowniez znaczenia czy skazana bedzie w stanie splacic ja z tygodniowej pensji, czy bedzie musiala ja odpracowywac do konca zycia. Jedyne co powinno miec znaczenie to to czy ta suma wynagradza poniesione straty czy nie.

    > W polskich jednak warunkach dla milionów (!) ludzi jest to suma ogromna.

    15 tys za kilka miesiecy (ma ktos dokladne daty?) robienia komus z zycia ***** to smieszna suma. Gdyby to byl _pojedynczy_ incydent mozna by dyskutowac.

    > Oczywiście, że powinna o tym pomyśleć, zanim zaczęła nękać owych chłopców, ale przecież ja jej nie bronię!

    Twierdzisz ze zostala ukarana wystarczajaco. Ja twierdze ze nie.

  • [Re:]

    Wymiar sprawiedliwości w kraju demokratycznym polega na tym, że wydając wyrok sąd uwzględnia zarówno poniesione przez ofiarę straty, jak i stopień winy sprawcy oraz jego możliwości zadośćuczynienia. Stąd „widełki” w ramach danej kary, a nie automatyczny przelicznik „tyle i tyle za to i za to”. Owszem, kary są proporcjonalne do czynów – ale i do sprawców. Ty byś chciała puszczać z torbami każdego, kto mówi „pedał”, mnie wystarczy publiczne napiętnowanie takich postaw – choć dzięki wdrożeniu Twoich postulatów, mógłbym zostać milionerem… 😉
    Satysfakcja z tego wyroku (zarówno orzeczenia winy, jak i odszkodowania) nie jest dla mnie powodem, by teraz znęcać się nad skazaną. Wyszła z sądu wściekła – a wolałbym, żeby wyszła skruszona, po zrozumieniu błędów w swoim postępowaniu. Kiedyś może to nastąpi…

  • d.biskupa

    [Re: Sprawa szczecińska wygrana!]

    Blaze taka bogata, ale słoma z butów wystaje…

  • Lilianne E. Blaze

    [Re: Sprawa szczecińska wygrana!]

    > Wymiar sprawiedliwości w kraju demokratycznym polega na tym, że wydając wyrok sąd uwzględnia zarówno poniesione przez ofiarę straty, jak i stopień winy sprawcy oraz jego możliwości zadośćuczynienia.

    Nie. To (zanizanie / zawyzanie kar ze wzgledu na majetnosc sprawcy) jest socjalistyczna nalecialosc wypaczajaca prawo. To taka sama aberracja jak podatek progresywny w imie „sprawiedliwosci spolecznej”. A to ze cos takiego jest powszechne nie oznacza ze tak powinno byc / jest prawidlowe / jest sprawiedliwe.

    > Ty byś chciała puszczać z torbami każdego

    Nie. Po prostu za proporcjonalne uznalabym np. 10 tys za jednorazowy incydent albo 200 tys za pelny miesiac znoszenia tego dzien w dzien.

    > Blaze taka bogata, ale słoma z butów wystaje…

    Masz do powiedzenia cos na temat, czy po prostu tak cie naszlo zeby rzucic losowa obelge?

    Nigdzie nie napisalam ze jestem (lub ze nie jestem) bogata, ani nic co by na to chociaz posrednio wskazywalo. Przeciwnie, napisalam wyraznie ze to czy ta suma jest dla mnie osobiscie mala czy duza jest bez znaczenia.

  • Katarzyna Formela

    [Re: Sprawa szczecińska wygrana!]

    Krystyna Bochenek: Rada Języka Polskiego, marszałek senatu –
    „Dlaczego właściwie „pedał” jest uważany za słowo obraźliwe?
    To słowo jest bardzo raniące, bo ma na celu napiętnowanie osób o innej orientacji seksualnej. Każde słowo, które jest narzędziem prześladowania, jest bardzo groźne i wyjątkowo dotkliwe. Sama jestem bardzo wrażliwa na brutalność w naszym codziennym języku. Przez całe swoje życie staram się dobierać słowa w taki sposób, aby nie ranić celowo swoich rozmówców. Zbyt często dopuszczamy do sytuacji, gdy słowo staje się orężem do walki, a dwoje ludzi przeciwnikami gotowymi do ataku.
    A więc sąd słusznie skazał tę kobietę? Czy taki wyrok może cokolwiek zmienić w języku, jakim posługujemy się na co dzień?
    Być może ktoś, kto przeczyta o tym wyroku, następnym razem dwa razy się zastanowi, zanim kogoś celowo obrazi. Nawet tego, który ma inne poglądy lub żyje inaczej niż my. Wyrok sądu przede wszystkim pokazuje, że powinniśmy się nawzajem bardziej szanować, bo język, jakiego używamy, świadczy o tym, jaki jest nasz stosunek do świata.”

  • Dominik

    [Re: Sprawa szczecińska wygrana!]

    Lilianne:
    Zgodzisz sie chyba, ze kara np. 10000 to duzo dla osoby zarabiajacej minimalne wynagrodzenie, natomiast dla precesa banku bedzie to koszt niewielki. Ktora z tych dwoch osob dotkliwiej odczuje kare, mimo iz przestepstwo popelnily identyczne? Jedna osoba bedzie sie moze wyplacala do konca zycia, a druga zapomni o zdarzeniu za miesiac. Kara ma na celu tez wychowanie czlowieka.

  • o. Anzelm

    [Re: Sprawa szczecińska wygrana!]

    W Finladii kary grzywny placi sie procentualnie od dochodu. Na przyklad za przekroczenie predkosci w ruchu drogowym wcale nie tak rzadkie sa mandaty wysokosci 10-20 tysiecy EURO. Czytalem kilka lat temu o jednej kobiecie, ktora miala zaplacic prawie 500 tysiecy Euro. Czy zaplacila, nie wiem, nie sledzilem tego z taka ciekawoscia. Tymczasem bezrobotny, ktory pracuje na czarno, uzywa samochod nie placac podatku drogowego, ubezpieczenia i innych oplat, czesto zapity w sztok, nie placi nic, a wszystkie koszty manipulacyjne placa za niego podatnicy. Po trzech latach obowiazek uiszczenia oplaty podlega amnestii – w ten sposob wykorzystuje sie system. Jesli chcemy rownych praw, to powinnismy byc rowni takze w takich przypadkach. Mam nadzieje, ze pozwana i inni, ktorzy dokuczaja homoseksualistom, wyciagna z tego jakies wnioski, i w przyszlosci beda kontrolowac swoje zachowania – chociaz tego nie mozna byc pewnym. Jestem pewny, Panie Alexanderson, ze w takim systemie jak w Finlandii, pozwana po wydaniu wyroku nie wyszlaby ze sadu wsciekla, a juz na pewno nie skruszona. Wyszlaby z usmiechem na twarzy, jednoczesnie wystawiajac srodkowy palec w gore. A juz nastepnego dnia zaczelaby po staremu szykanowac tych chlopakow.
    Aha, wolny, demokratyczny kraj to kraj sekularny, gdzie nie ma krzyzy na scianach szpitali, a juz na pewno nie ma ich w szkolach. Jesli ktos chce, to moze go nosic na szyi lub wytatuowac na ciele.

  • Lilianne E. Blaze

    [Re: Sprawa szczecińska wygrana!]

    > Zgodzisz sie chyba, ze kara np. 10000 to duzo dla osoby zarabiajacej minimalne wynagrodzenie, natomiast dla precesa banku bedzie to koszt niewielki

    Zgodze sie, ale to po prostu nie ma zwiazku. Uzaleznianie wysokosci kary od majetnosci sprawcy nie ma nic wspolnego ze sprawiedliwoscia, ma wylacznie tworzyc iluzje sprawiedliwosci dla tych ktorym gorzej (materialnie) powodzi sie w zyciu, zeby sie ucieszyli ze skoro „wielki zly prezes banku jest bogaty i napewno wiekszosc ukradl”, to w takim razie za dokladnie to samo przestepstwo ma zaplacic wiecej.

    To (stopniowanie kary ze wzgledu na majetnosc sprawcy) nie jest ani sprawiedliwosc, ani kara, to jest zwykla ordynarna zemsta zeby pospulstwo mialo ucieche. Ale widze ze do obalenia komunizmu _w mentalnosci ludzkiej_ jeszcze daleka droga.

    > Stąd „widełki” w ramach danej kary

    A wracajac jeszcze do „widelek” – wlasnie „widelki” umozliwiaja, czasem wrecz stwarzaja wiekszosc patologii w polskim sadownictwie.

    Widelki sa po to, zeby moc dostosowac kare do obiektywnych okolicznosci, sposobu i motywu popelnienia przestepstwa, nie od widzimisie sedziego.

    Przyklad pierwszy z brzegu, KK za gwalt przewiduje 2-12 lat. W praktyce znaczna wiekszosc wyrokow to 2-3 lata, a wyroki wyzsze niz 5 lat zdarzaja sie tylko jak sie trzy niedziele do kupy zejda przy pelni ksiezyca.

    Rozumiem ze to tez taka „sprawiedliwosc spoleczna”? „Sprawca byl taki biedny, czul ze mu jaja zaraz rozsadzi, on po prostu _musial_, wiec nie mozemy karac go za surowo”? Cos w tym stylu?

    Oczywiscie ze kiedy bezdomny ukradnie jakas sume na zarcie powinien dostac mniejsza kare niz prezes banku kradnacy na samochod. Ale dlatego ze 1) kierowal sie innym motywem, 2) suma byla inna. Ale FFS nie dlatego ze sa w innej sytuacji materialnej!

    Jesli za kims lazi dwoch facetow, bezrobotny i prezes banku, i wykrzykuja „pedal, pedal!” (albo „czarnuch”, „sk****syn” czy cokolwiek innego), robia to w ten sam sposob, przez ten sam czas, z taka sama czestoscia, _nie ma zadnych_ powodow zeby nie zaplacili takiej samej kary tylko dlatego ze jeden ma prawie nic a drugi duzo.

    > Mam nadzieje, ze pozwana i inni, ktorzy dokuczaja homoseksualistom, wyciagna z tego jakies wnioski,

    Zeby wyciagneli jakies wnioski trzeba by albo 1) jakiejs obiektywnie duzej sumy ktora bylaby rzeczywiscie egzekwowana, bez zadnych wyglupow typu „ale zaraz, nie mozna jej zabrac calosci pensji, przeciez musi miec na jedzenie, waciki i Rzepe”. Oh wait. Bezrobotna? Kamieniolomy! 2) kary pienieznej _i_ odsiadki. I j/w, bez wyglupow typu „wyrok w zawieszeniu”.

  • Dominik

    [Re: Sprawa szczecińska wygrana!]

    Lilianne: „Jesli za kims lazi dwoch facetow, bezrobotny i prezes banku, i wykrzykuja „pedal, pedal!””

    I jesli sad wymierzy im takie same sumy do zaplacenia, to z pewnoscia uderzy to bardziej w biednego. I to on bedzie mial wieksza motywacje, zeby nie popelnic jeszcze raz tego czynu.
    Natomiast mysle, ze mozna by im wymierzyc identyczne kary niefinansowe – np. aresztu, lub jakichs prac spolecznych.

  • [Re:]

    A tak w ogóle, to była sprawa cywilna, więc nie ma mowy o karze, tylko o odszkodowaniu…

  • Katarzyna Formela

    [Re: Sprawa szczecińska wygrana!]

    Gdzie dochodzi do naruszeń trzeba wytaczać sprawy – póki co cywilne (mam nadzieję, iż niedługo równiez karne).

    Póki co koncentrujmy się głównie na wprowadzeniu formalizacji naszych związków w Polsce.

    Ciekawy artykuł jest na interii. Z sondą: czy jesteś za formalizacją związków tej samej płci, oraz z filmem z kaplicy ślubów w NY:

    http://facet.interia.pl/news/oglaszam-was-mezem-i-mezem,1349138

  • Stefan

    [Re: a jak naprawde urzadzali burdy i libacie???]

    To chyba policja powinna ja scigac za falszywe doniesienia a tego nie zrobila.

    Czy za nazwanie kogos katol, skazano na 15 tys zl odszkodowania??

  • Stefan

    [Re: a jak naprawde urzadzali burdy i libacie???]

    To chyba policja powinna ja scigac za falszywe doniesienia a tego nie zrobila.

    Czy za nazwanie kogos katol, skazano na 15 tys zl odszkodowania??

  • Lilianne E. Blaze

    [Re: Sprawa szczecińska wygrana!]

    > To chyba policja powinna ja scigac za falszywe doniesienia a tego nie zrobila.

    W tym kraju za to sie praktycznie nie sciga. Przepisy sa, ale martwe. Kolejna patologia.

    > Czy za nazwanie kogos katol, skazano na 15 tys zl odszkodowania??

    Jednorazowe, czy tez przez kilka miesiecy?

    Mozesz sie nie martwic, przepisy n/t obrazy uczuc religijnych sa egzekwowane bardzo sprawnie. Wrecz entuzjastycznie.

    Chocby ostatnio – Za przerobienie kościelnych napisów „Żyj jak Maryja” i „Trwaj w wierze” na „Żryj jak Maryja” i „Trwaj zwierze” 18-latka została skazana na 400 złotych grzywny i rok więzienia w zawieszeniu.

    For the record – religia religia, ale to byl wandalizm, uwazam ze grzywna (za wandalizm) powinna byc wyzsza. Ale ten rok w zawieszeniu to jest chore.

  • Dominik

    [Re: Sprawa szczecińska wygrana!]

    „Czy za nazwanie kogos katol, skazano na 15 tys zl odszkodowania??”

    Jednorazowe, czy za miesiace inwektyw w stylu „pier… katole ida sie r…ac do parku”, „nie bede mieszkala z jeb… katolami na jednej ulicy”.
    Za lzejsze przewinienia nasze sady calkiem sprawnie karaja.

Skomentuj

Możesz używać następujących tagów HTML

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

  

  

  

Obraz CAPTCHY

*

Pamiętaj: zamieszczając komentarze akceptujesz regulamin

napisz do nas: listy@homiki.pl

Homiki.pl. Czasopismo zarejestrowane w Sądzie Okręgowym Warszawa Praga pod nr 2372 więcej »
Nr ISSN: 1689-7595

Powered by WordPress & Atahualpa