Na święto Wojska Polskiego: Za mundurem geje sznurem

„-Panie Kapitanie, w naszej jednostce jest gej!!!
-Taaak?! A który to?
-Jak mnie pan pocałuje to panu powiem!”

Geje w wojsku? Militarny klimacik? Ależ oczywiście! Są też tacy. Żołnierze homo w naszej bohaterskiej i niezwyciężonej (acz, często-gęsto w historii zwyciężanej) armii. Nasi chłopcy kochani. Miodzio!

Czy to w czołgu, wśród 4 pancernych jako wierny (jak) pies towarzysz broni, czy to w lazarecie pośród sanitariuszy (metoda usta–usta), w orkiestrze wojskowej (gra na flecie?), czy w marynarce (najlepiej bez marynarki), artylerii (ale lufa!), lotnictwie (latawice!), wśród brygad podhalańskich (ci to mają ciupażkę), wreszcie na łodziach podwodnych (pełne zanurzenie). Są szeregowcami, kapralami, sierżantami, porucznikami, nawet generałami. Są wśród rekrutów, kotów i dziadków, weteranów. Zgodnie z prawami logiki powinni być wszędzie. Tylko że o nich… ni słychu ni widu. Tacy są cichociemni i dobrze się maskujący ci homo-żołnierze. W końcu nie jest ważne kogo kolega z wojska lubi najbardziej, jeżeli mężne walczy na polu chwały z Irakijczykami czy talibami. Ale co z takim począć, gdy w rodzimej jednostce w kraju na jednej samotnej warcie się stoi, w jednym namiocie śpi, pod jednym prysznicem się kąpie?

Zawsze fascynowało mnie takie gejo-żołnierskie życie wśród heteroseksualnych towarzyszy. Co się tam może wyrabiać w tym zuniformizowanym, zdominowanym przez samców środowisku? Czy i jak daje radę tam taki gej żyć?

Gej ofermą batalionową?

Niekoniecznie – przynajmniej dowodzi tego historia. W starożytnej Grecji jeden król – Gorgidas mu było – wpadł na odlotowy zaiste pomysł: jego doborowy hufiec winien składać się wyłącznie z par homoseksualnych kochanków. Był to tzw. „święty hufiec”, stworzony w 371 r. p.n.e. z 300 Tebańczyków do walki ze Spartą. Bardzo mało osób wie, że tebański “święty hufiec”, ta elitarna jednostka starożytnej armii greckiej, uformowana była z homoseksualistów i zwana była też “batalionem kochanków”. Ideą takiej formacji wojskowej było założenie, iż dobrze jest “postawić miłośnika obok oblubieńca”, gdyż w razie niebezpieczeństwa najbardziej myśli się o osobie ukochanej, a ponadto miłośnik chcąc odznaczyć się w oczach oblubieńca będzie bardziej dzielny. Z pewnością można uznać, że dobrze to funkcjonowało. Oddział szczególnie wsławił się w zwycięstwach pod Leuktrami (371) i Mantineą (362); był niepokonany i święcił sukces za sukcesem, aż do przełomowej bitwy pod Cheroneą w roku 338 p.n.e., kiedy to Filip II, ojciec Aleksandra Macedońskiego, pokonał Greków i tym samym położył kres niepodległości Grecji. Plutarch z Cheronei w swych Żywotach równoległych ukazuje podziw, jaki wzbudził “batalion kochanków” u jego zwycięzcy: “Kiedy po bitwie Filip oglądał poległych i doszedł do miejsca, gdzie leżało owych trzystu, którzy wprzódy równym marszem ruszyli naprzeciw nieprzyjacielskim włóczniom i wspólnie padli w boju, zadziwił się wielce, a gdy usłyszał, że był to hufiec kochanków, miał podobno zapłakać i zawołać: „ci powinni paść, którzy podejrzewają takich ludzi, że czynią coś niegodnego”( „> Polecam też świetny artykuł z POLITYKI pt. Tajemnica wojskowa

Ciocia Juanitta Siostra Juanitta, Pipilotta Viktualia Rogaldina Furia od Wszechkaczego Gniewu. Felietonistka homiczka. Teoretyczka amatorka. Erotomanka gawędziarka. Feministka męska. Miłośniczka filmów:”Priscilla królowa pustyni”,”To Wong Foo” oraz Dame Edna Show. Ciągle czeka na księcia i jest do wzięcia ;-)

Autorzy:

zdjęcie Ciocia Juanitta

Ciocia Juanitta

Siostra Juanitta, Pipilotta Viktualia Rogaldina Furia od Wszechkaczego Gniewu. Felietonistka homiczka. Teoretyczka amatorka. Erotomanka gawędziarka. Feministka męska. Miłośniczka filmów: „Priscilla królowa pustyni”, „To Wong Foo” oraz Dame Edna Show. Ciągle czeka na księcia i jest do wzięcia ;-)

9 komentarzy do:Na święto Wojska Polskiego: Za mundurem geje sznurem

  • Sluchainaya

    [Re: Na święto Wojska Polskiego: Za mundurem geje sznurem]

    Świetny artykuł!
    Z chęcią poczytałabym więcej na temat homoseksualistów w wojsku. Na przykład jakąś dobrą powieść – zna ktoś?

  • Patsy von Pommern

    [Re: Na święto Wojska Polskiego: Za mundurem geje sznurem]

    feministka męska czyli menimistka ;)

  • zewsząd i znikąd

    [Re: Na święto Wojska Polskiego: Za mundurem geje sznurem]

    Link do artykułu z „Polityki” nie działa.
    Zaś jeżeli chodzi o meritum – zawsze uważałam, że przymusowa służba wojskowa jest czymś upadlającym i cieszę się, że ją zniesiono. Swoją drogą słyszałam różne nieprzyjemne rzeczy o tym, jak to starają się odsiewać gejów na starcie (żeby taki w każdej sytuacji czuł się w Polsce dyskryminowany) – ale to już dość niesmaczna historia, poza tym, że „kolega”, który mi to opowiadał, był klasycznym homofobem chowającym pod homofobią jakąś niezdrową fascynację… ;)

  • Mr. Posejdon

    [Re: Na święto Wojska Polskiego: Za mundurem geje sznurem]

    Też mam kategorie D – z tego samego powodu ( jestem no-hetero)

  • wit

    [Re: Na święto Wojska Polskiego: Za mundurem geje sznurem]

    Dla ścisłości historycznej warto dodać, że Hufiec Tebański rozwalił pod Cheroneą inny prominentny biseks/gej: Aleksander, syn Filipa na czele jazdy, dowodzonej przez jego kochanka, Hefajstiona. Warto także dodać, że grecki „homoseksualizm” (nie istniało wtedy takie pojęcie) miał zupełnie inny wymiar niż dzisiejszy (bardziej koszarowo-sportowy, zwłaszcza w Sparcie). Był uważany za normalną (sic!), niezmiernie ważną część życia ówczesnego mężczyzny-wojownika i kompletnie nie przypominał życia dzisiejszych gejów. Przegięty, zniewieściały styl bycia i ubierania był kompletnie nie do pomyślenia.
    We współczesnej armii jest cała masa kryptogejów, lecz idiotyczne współczesne zasady społeczne i religijne każą im się z tym ukrywać. Bardzo dobrze, że CJ poruszył/a/ ten temat.

  • royte_pomerantsn

    [Re: Na święto Wojska Polskiego: Za mundurem geje sznurem]

    czyżbym dopatrzyła się u Cioci tolerancji dla polityki DADT???
    no niepokojąco…

  • xeniax

    [Re: Na święto Wojska Polskiego: Za mundurem geje sznurem]

    absolutnie fenomenalny tekst, dawno się tak nie uśmiałem, choć nie wyobrażam sobie być w wojsku… brrr.

  • Future laptops catcher

    [Re: Na święto Wojska Polskiego: Za mundurem geje sznurem]

    „Don’t ask, don’t tell – czyli co służba to służba, a co prywatne to prywatne.” – To sie zgadza. Patrząc na tych marine soldatów można pomyśleć, że w wojsku jest całkiem OK. A jak bawią się polscy soldaci ? Pewnie podobnie.

    http://bananaguide.com/article/77606/sexy_marine_gets_funky

    (via ‚banana’, bo może nie każdy posiada konto na YT, a tam wersja cenzurowana)
    Na deser coś z zupełnie innych klimatów. Chłopiec, który w dość szczególny sposób łapie laptopy.

    http://www.youtube.com/watch?v=oiNaadVOQEM

    Świetny sport – nieprawda ? Chyba sam go poćwiczę, no może na początku nie z laptopami, ale później to kto wie ?
    Teraz coś dla wytrwałych i odważnych, a może bardziej tych, którzy spędzają dużo czasu przed lustrem.
    „A może maseczkę” ?

    http://www.youtube.com/watch?v=954FiOkNHk8

  • Serreth

    [Re: Na święto Wojska Polskiego: Za mundurem geje sznurem]

    Heh…a ja takie fajne opowiadania w klimacie military SF piszę XD
    Niestety, u mnie chyba za brutalnie do tych wszystkich cacanych wspierań i ulizanych żołnierzyków, bliżej lujów ^^




Skomentuj

  

  

  

Obraz CAPTCHY

*

Możesz używać następujących tagów HTML

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Pamiętaj: zamieszczając komentarze akceptujesz regulamin

napisz do nas: listy@homiki.pl

Homiki.pl. Czasopismo zarejestrowane w Sądzie Okręgowym Warszawa Praga pod nr 2372 więcej »
Nr ISSN: 1689-7595

Powered by WordPress & Atahualpa