Amsterdam: pływająca parada

Ponad pół miliona osób oglądało w tym roku niepowtarzalną – bo jedyną na wodzie – Botenparade w Amsterdamie. Na jednej z kolorowych barek burmistrz miasta udzielił ślubu pięciu homoseksualnym parom holendersko-amerykańskim. Entuzjastycznie zostały przyjęte także platformy wojskowych i policjantów, ujawnionych lesbijek i gejów.

Organizowana po raz 14 parada była zwieńczeniem trwających tydzień Dni Dumy. Mimo kryzysu gospodarczego ich program rzucał wręcz na kolana. Na szczególną uwagę zasługiwała mnogość imprez kulturalnych, jak festiwal filmowy, wystawy w muzeach i galeriach, spotkania z literaturą, czy nauka tańca. Bo Gay Pride w Amsterdamie to nie tylko parada. W tym roku odbyły się m.in. piknik homorodzin, różowy szabat w synagodze, turniej tenisowy, zawody biegaczy, czy seminarium zdrowotne poświęcone… seksowi analnemu. W ramach Lesbian Pride zorganizowano m.in. warsztaty drag king oraz SM, a także przejazd tzw. motordykes. Swoje święto – Grey Pride mieli także dojrzali geje i lesbijki. To tylko niektóre z całej palety imprez. Ich różnorodność – jak podkreślają przedstawiciele ProGay, organizacji zajmującej się od 2006 roku obchodami Dni Dumy w Amsterdamie – pozwala zaktywizować całą społeczność LGBT.

Trwające do późna street-parties przyciągają heteroseksualnych mieszkańców miasta, niekiedy całe rodziny, a także licznych turystów. Botenparade stała się drugim co do wielkości eventem w Amsterdamie (po urodzinach królowej), a ubiegłoroczny Gay Pride został wybrany najlepszą tego typu imprezą w Europie. Szczycą się tym lokalne władze, które bardzo pomagają w jej organizacji, reklamując ją w całym mieście, a pewnie i nie tylko. Jedynym chyba mankamentem tego fenomenu jest fakt, że ceny noclegów w hotelach potrafią wówczas wzrosnąć o 50 procent .

Wspomniane zabawy uliczne odbywały się przez cały weekend przełomu lipca i sierpnia w kilku punktach miasta. Za dnia atmosfera przypominała wielki piknik. Wieczorami poszczególne ulice zamieniały się w dyskoteki na świeżym powietrzu, z falującym, wielotysięcznym tłumem. I tak scena przy kościele (tak, tak!) na Westermarkt, w pobliżu którego znajdują się zresztą Homomument oraz Gay Tourist Info, stała się m.in. areną igrzysk olimpijskich drag-queens, rywalizujących w rzucie torebką i przeciąganiu liny. Na Regulierdwarsstraat za dnia królowały rytmy karaibskie, a wieczorem rozbrzmiewała muzyka klubowa, przy Amstelu – bawiono się przy hitach holenderskich. Na Zeedijk z kolei, usytuowanej w pobliżu słynnej Warmoesstraat, dominowały skórzane klimaty. Po 1 w nocy, gdy kończyły się street-parties, zabawa przenosiła się do klubów, dyskotek, saun itp, czynnych do białego rana. Co ciekawe, choć Heineken i Amstel lały się strumieniami, a w użyciu bywały też inne miejscowe specjały, funkcjonariusze policji nie mieli wielu okazji do interwencji. Bez tarcz i kasków przechadzali się spokojnie, jakby tylko zaznaczając swoją obecność. Rozdawali także różowe smycze z napisem”Proud to be your friend”, długopisy i ulotki. Kwestie toalet miastu udało się rozwiązać, choć połowicznie, za pomocą kilkuset przenośnych pisuarów. Usytuowane pod gołym niebem w dość dziwnych miejscach, jak np. przy przystanku, zdały doskonale egzamin. Korzystanie z nich bywało nieco krępującą czynnością, ale miało też swoje uroki…

Parada to kilkugodzinny, chwilami iście oszałamiający feerią kolorów spektakl. Za sprawą wspaniałej architektury, barwnych choreografii, tańca i muzyki jest prawdziwą ucztą dla ducha i ciała. Platformami są barki płynące malowniczym kanałem Prinsengracht od okolic dworca kolejowego do Amstelu. W tym roku było ich 80, z czego kilkanaście miało przesłanie typowo polityczne. Najbardziej doniosły tegoroczny akt to ślub pięciu holendersko – amerykańskich par homoseksualnych udzielony na barce municypalnej przez burmistrza Joba Cohena. Uczczono w ten sposób 400-lecie założenia Nowego Amsterdamu (dziś Nowy Jork) przez Holendrów i wytknięto przy okazji brak odpowiednich regulacji za oceanem. W paradzie wzięli również udział homoseksualni członkowie armii w mundurach, przedstawiciele rządu z ministrem edukacji na czele oraz politycy, także chadeccy. Aplauz wzbudziła policyjna barka, oflagowana banerem „chcemy cię zrekrutować”. Z antydyskryminacyjnymi hasłami wystąpiły organizacje społeczne typu Amnesty International czy Hivos. „Moja szkoła jest gay ok” – pochodzi natomiast z platformy nastolatków. Swoją mieli nawet heterycy.

Na miano firm gay-friendly pracowały także korporacje, jak ING, TNT, czy De Nederlandschse Bank. Na wyglądającej jak sztabka złota barce banku podrygiwano w rytm przeboju „Money” Abby. Z ogromną fantazją udekorowane były także barki gejowskich klubów – w wielkie kwiaty, skrzydła, balony itp. Dobiegająca z nich rytmiczna muzyka wprowadzała w swoisty trans osoby zgromadzone na całej trasie. Najlepszą zabawę mieli ci, którzy odpowiednio wcześnie zadbali o dobre miejsce widokowe i odpowiednio się zaopatrzyli. Okoliczne bary, przyozdobione często różowym lub tęczowym akcentem, przeżywały w tym czasie istne oblężenie.

Przepłynięcie 80 platform nie oznaczało końca parady. Po nich na Prinsengracht wyruszyły setki, jeśli nie tysiące, wypełnionych ludźmi mniejszych barek i łódek. Pasażerom z pogorszoną koordynacją przytrafiały się czasem przymusowe kąpiele. Na szczęście skutkowały jedynie rozmazanym makijażem, zepsutą fryzurą lub mokrą odzieżą. Następna okazja do wielkiego świętowania w Amsterdamie za 361 dni. Dokładnie dwa tygodnie po Europride w Warszawie, po którym nadal nie wiadomo, czego się spodziewać…

Kliknij by powiększyć!

Prinsengracht i morze mniejszych łodzi…

Igrzyska drag-queens, przygotowania do rzutu torebką

Barka miejscowej policji i akcja rekrutacyjna

Zbiórka pieniędzy

Wojskowi paradowali w mundurach

Na barce można się też pohuśtać…

… a i stroje bywały odważniejsze

Policja w Amsterdamie rozdawała smycze i ulotki

Barka firmy TNT

Chrześcijańscy lesbijki i geje

Polotu też nie brakowało

Odrobina ekstrawagancji, czemu nie?

Formowanie szyków po minięciu mostu

Było także na czym zawiesić oko

Popołudniami i wieczorami można było szaleć na street-parties

Rafał Junior z zamiłowania podróżnik i kolekcjoner wrażeń. Lubi pomidorową, pierogi ze szpinakiem i naleśniki na ostro. W wolnych chwilach pedałuje lub biega po parkach, obcuje z kulturą bądź podpatruje facetów uganiających się za piłką.

Autorzy:

zdjęcie Rafał Junior

Rafał Junior

autor zmigrowany z php-nuke – ID: 240; nazwa: rafaljunior

15 komentarzy do:Amsterdam: pływająca parada

  • Stefan

    [Ile to kosztowalo]

    i kto za to zaplacil?

  • anka zet

    [Re: Amsterdam: pływająca parada]

    To ja czekam teraz na to, kiedy HG-W wywiąże się se swojej obietnicy i otworzy warszawską Paradę. Może, Pani Prezydent przy okazji Europride warto się pokazać społeczności LGBT? Zapraszam!

    Serdecznie Państwa pozdrawiam

  • Dominik

    [Re: Amsterdam: pływająca parada]

    „i kto za to zaplacil?”

    odpowiem zaczepnie: pewnie ta sama grupa spoleczna, ktora placila za wizyty JPII i kazdego innego papieza :-) .

  • Lilianne E. Blaze

    [Re: Amsterdam: pływająca parada]

    > kiedy HG-W wywiąże się se swojej obietnicy i otworzy warszawską Paradę

    Na szybko nie moge tego znalezc, czy moglabys podac jakis link albo dwa?

  • atak klonów

    [Re: Amsterdam: pływająca parada]

    wiem, że to co napiszę teraz jest niepopularne, ale mnie zachodni geje z parad nudzą, piękne ciała, ładne buzie, jasne, że sam bym chciał być takim „ideałem”, ale takie to nudne, oklepane, przewidywalne, wszyscy przypakowani, opaleni, tacy sami! zdjęcia takich właśnie facetów widziałem na stronach tej miejscowości w Hiszpanii, o której autor pisał niedawno na homikach. Wolę polską przaśność i różnorodność, niż klony pakerów.

    Natomiast same parady z zachodu to bajka! Zazdroszczę społeczeństwa otwartego.

  • foczka > atak klonów

    [Re: Amsterdam: pływająca parada]

    wolisz przasnosc i roznoorodnosc? chyba wolisz lenistwo i polskie kompleksy a nie przasnosc i roznorodnosc, hehehehe

  • Krzych

    [Re: Amsterdam: pływająca parada]

    ciekawy artykuł i zdjęcia. Fajnie że znowu gdzieś podróżowałeś Juniorze :) pozdrawiam

  • Alien

    [Re: Amsterdam: pływająca parada]

    Pytanie Stefana bardzo zasadne! Ale myślę, że przy okazji takich imprez miasto zarobiło na kilka kolejnych… Rafał – jak zwykle – napisał reportaż z polotem i wdziękiem, z ciekawymi zdjęciami! Dla mnie jest to jednak zbyt egzotyczne i chyba dlatego mam wątpliwosci co do entuzjazmu wszystkich Amsterdamczyków… Pozdrawiam ;-)

  • atak klonów

    [Re: Amsterdam: pływająca parada]

    do foczki:

    to nie jest tylko kwestia lenistwa, ale zmasowanego komunikatu o tym jak współczesny zachodni gej ma wyglądać. Feministki narzekają na kult ciała, reklamy uprzedmiotawiające kobiece ciała, a my się podniecamy klonami po siłowniach, których środowiskowa presja zmusza do upiększania się i odpowiedniego wyglądu, bo z innym wyglądem to jest się na oucie (towarzyskim, seksualnym, klubowym). Ileż to osób wprowadziło w kompleksy, zwłaszcza młodych, ale i tych starszych, których w klubie nie uświadczysz (nie tylko homo zresztą).
    Irytuje mnie to, bo jednak mało jest ideałów na świecie. A homo mogliby przystopować trochę z nastawieniem na wygląd.

  • foczka > atak klonów

    [Re: Amsterdam: pływająca parada]

    przede wszystkim feministki nie narzekają! a życie wcale nie musi sie opierac na towarzyskich, seksualnych i klubowych sukcesach. dbanie o siebie i brak kompleksow to przejaw wyborow, jakich dokonujemy jako dojrzale i dostatnie jednostki, a nie przymus kulturowy. a wyglad jest wazny, bo jest zewnetrznym komunikatem, ale tez daje poczucie bycia ok z wlasnym cialem, wiec nie pieprz glupio : ///

  • zewsząd i znikąd

    [Re: Kilka słów o wyglądzie]

    Jeżeli wygląd ma być komunikatem, to traci on jakiekolwiek znaczenie w sytuacji, gdy wszystkie i wszyscy mamy wysyłać jednakowy komunikat za pośrednictwem „jednakowego” wyglądu. Jeżeli wygląd ma dawać „poczucie bycia OK z własnym ciałem”, tym bardziej nie może być kłamstwem, bo to droga do społeczeństwa hipokryzji, wyszczerzonych nieszczęśników. A presja odpowiedniego wyglądu owszem istnieje – choć jasne, feministki skupiają się raczej na tym, co się nakazuje kobietom. Ale czy wygląd mężczyzn też nie podlega ograniczeniom? Ot choćby duże ograniczenia co do stroju (zakaz noszenia spódnic, jaskrawość dozwolona tylko w stylu sportowym oraz u małych chłopców…).
    Dla mnie też owszem wygląd ludzi jest ważny – ale dlatego, że kocham różnorodność. Wyczuwam, że coś jest nie tak w umysłach ludzi, jeżeli raptem co dwudziesty mężczyzna odbiega od pewnego sztywnego wzorca, czuję radość, gdy widzę, że „dziwolągi” nie boją się wychodzić na ulice. Analogicznie w środowisku LGBTQ. W końcu tęcza symbolizuje różnorodność, jest w gruncie rzeczy sprzeczne z ideą ruchu narzucanie wszystkim osobom homoseksualnym jednolitego stylu, jednolitej realizacji seksualności, jednolitych poglądów.

  • foczka > zewsząd i znikąd

    [Re: Amsterdam: pływająca parada]

    piekne sa idee, ale zycie to nie idea, a pragmatyka. nie chce mi sie tego tlumaczyc komus, kto w jednym akapicie pisze o pieknych ideach roznorodnosci, ale jednoczesnie „czuje radosc, gdy widzi, ze ‚dziwologi’ nie boja sie wychodzic na ulice”. ‚dziwolagi’??? a ty niby kim jestes?!

    gratulacje i pozdrawiam

  • Xen

    [Re: Amsterdam: pływająca parada]

    A ja jestem dziwolągiem ;) Zarówno w oczach heteryków jak i gejów, gdy dowiadują się, że jestem gejem.
    I taki właśnie chce komunikat wysyłać, że nawet geje nie muszą być, i nie są, jednakowi };-)
    I oto chodzi, że każdy jest (a w każdym razie powinien być) sobą, odrębną indywidualnością. Bez względu na to do jakiej grupy społecznej należy. A do wszelkich wzorców powinniśmy podchodzić z dużym dystansem.

  • Luki

    [Re: Amsterdam: pływająca parada]

    Tylko pozazdrościć…..




Skomentuj: Stefan Anuluj odpowiedź

  

  

  

Obraz CAPTCHY

*

Możesz używać następujących tagów HTML

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Pamiętaj: zamieszczając komentarze akceptujesz regulamin

napisz do nas: listy@homiki.pl

Homiki.pl. Czasopismo zarejestrowane w Sądzie Okręgowym Warszawa Praga pod nr 2372 więcej »
Nr ISSN: 1689-7595

Powered by WordPress & Atahualpa