Vogue – ostatnie dni wystawy w gdańskiej Łaźni!

Z zapowiedzi:

VOGUE – wystawa sztuki współczesnej o modzie męskiej z pytaniami społecznymi i gender. Konflikty i rozkosze naszego wieku ubrane w ekscytujące fetysze. Pytania o estetykę, ekonomię i look społeczeństwa.

Więcej o wystawie na łamach homików.pl – kliknij tutaj.

Uwaga! Wystawa kończy się 19 lipca!

***

Tymczasem polecamy interesujący wywiad z kuratorem wystawy Pawłem Leszkowiczem, który ukazał się w witrynie Obieg.pl. Przedstawiamy fragment wypowiedzi kuratora:

BRŰNO a sprawa polska

Przecież właśnie chodziło o taką przewrotność, o paradoks, i zaakcentowanie emancypacyjnego potencjału mody męskiej i jej niesłusznej i przestarzałej marginalizacji. Sztuka ma prowokować, a nie potwierdzać przyzwyczajenia.Poza tym od dekady istnieje już „Vogue” dla mężczyzn, a więc to pismo nie kojarzy się już wyłącznie z modą dla kobiet.

A gdyby nawet VOGUE promowało miłość homoerotyczną lub prawa gejowskie, to co w tym złego. Nigdy za mało promocji miłości i praw mniejszości. Czy mam promować nienawiść i odbieranie ludziom praw??? Czy wtedy wszyscy byliby zadowoleni? Wydaje mi się, że pomyliły się tu jednak moje wystawy i rzutujesz moje poglądy na wszystko co robię. VOGUE to wystawa o erotyzacji i pluralizacji męskości poprzez modę i konsekwencjach emancypacyjnych i artystycznych tego procesu. Nie jest to spojrzenie wyłącznie gejowskie. Moda dotyczy mężczyzn każdej orientacji. Homoerotyzm jest tylko jednym z komponentów wystawy, ważnym acz nie jedyny. Jak zwykle na moich wystawach występują artyści tworzący z perspektywy różnych płci i seksualności. To zderzenie mnie fascynuje. Przypominam, że sztuka jest wielowymiarowa i ja nie mam władzy czarodziejskiej różowej różdżki zamieniającej wszystko w afirmację homoseksualizmu, a każdej sztuki, którą pokazuję w promocję praw. Niestety. Takiej sztuki zresztą w Polsce jest niewiele.

Prawa gejów i lesbijek są w tej chwili kwestią tak elementarną, oczywistą, nagłośnioną, pokazaną i omówioną, że sztuka nikogo już tutaj nie przekona, nie nawróci, a na pewno nie zrazi. Jak już stawiałbym na popularniejsze formy kultury wizualnej: kino, TV lub Internet. Wszystkie argumenty zostały użyte. Albo ktoś jest świadomy niesprawiedliwości społecznej, albo nie jest. Potrzebne jest po prostu wybranie lokalnego Zapatero albo Tony'ego Blaira, aby tę sprawę załatwić prawnie i politycznie, przesądy społeczne jednak i tak zostaną (tak jak w kwestii rasowej). Dzieci są nadzieją, gdyż podejrzewam, że właśnie teraz ktoś taki się w Polsce rodzi. Za 30 lat pojawi się zmiana. Mam nadzieję, że tego dożyję.Podobnie jak polskiego „Vogue”. To przyjdzie razem.

Natomiast homofobiczną niechęć intensyfikuje każdy przejaw homoseksualizmu, w każdej dziedzinie. Czy sugerujesz, że należy w związku z tym stłumić gejowską ekspresję, w ogóle, aby nie zrażać? Z pewnością ten program spodobałby się polskiej prawicy i kościołowi.
źródło: obieg.pl

Zapraszamy do Łaźni!

(mt)




Skomentuj

  

  

  

Obraz CAPTCHY

*

Możesz używać następujących tagów HTML

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Pamiętaj: zamieszczając komentarze akceptujesz regulamin

napisz do nas: listy@homiki.pl

Homiki.pl. Czasopismo zarejestrowane w Sądzie Okręgowym Warszawa Praga pod nr 2372 więcej »
Nr ISSN: 1689-7595

Powered by WordPress & Atahualpa