Kulturalne kłamstwa gorsze niż chamstwo

W ramach swoistej nieformalnej akcji „gnęb geja” Rzepka opublikowała artykuł Tomasza Pietrygi (a któż to???) „Czego nie chcą wiedzieć geje”. Tak naprawdę nie ma w tym fakcie nic szczególnie zaskakującego, powoli zaczynamy się chyba przyzwyczajać, niestety, niepokojąca jest reakcja komentatorki Gazety Wyborczej, Miłady Jędrysik, chwalącej publikację Rzepki za wyważony ton i przedstawienie rzeczowych argumentów.

Niestety, pobieżna lektura tekstu Pietrygi pokazuje oczywiście, jak „wyważona” i „rzeczowa” jest jego argumentacja. Żeby chwycić się najbardziej rażących przekłamań:

Wprowadzenie specjalnego przepisu [chodzi o penalizację mowy nienawiści] służącego jakiejś określonej grupie nie byłoby więc niczym innym jak postawieniem jej w uprzywilejowanej pozycji wobec pozostałych.
Pojęcie mowy nienawiści nie odnosi się wyłącznie do gejów i lesbijek, a do wszystkich grup mniejszościowych i wykluczonych. Tak samo potępiane (a dopiero w ostateczności karane, o czym nie chcą pamiętać media) byłyby sugestie, ze należy odbierać prawa obywatelskie mniejszościom narodowym, a osoby niepełnosprawne likwidować, ponieważ są obciążeniem finansowym dla społeczeństwa.

Dla prawa kontekst orientacji seksualnej po prostu nie istnieje, bo byłby dyskryminacją jawnie naruszającą konstytucyjną zasadę równości obywateli wobec prawa.
Niedostępność małżeństw dla par jednopłciowych narusza tę zasadę. Pary homoseksualne nie mają tego wyboru, co pary heteroseksualne: nie mogą wybrać życia w związku nieformalnym lub sformalizowanym. W tym samym kontekście: Warto przeanalizować kilka przykładów z codziennego życia. Prawo cywilne pozwala swobodnie kształtować chociażby relacje majątkowe między partnerami tej samej płci. Zasady związane ze wspólnym nabywaniem majątku, dziedziczeniem czy darowiznami są dla nich takie same jak dla wszystkich innych osób żyjących w konkubinacie. [...] Chodzi tu o niemożność wspólnych rozliczeń czy wyższe opodatkowanie spadków i darowizn. Takie same zasady obowiązują wszak innych obywateli, a także osoby żyjące w konkubinacie.
Osoby heteroseksualne pragnące ułatwić sobie życie i zastosować korzystne dla nich rozwiązania mogą po prostu zawrzeć małżeństwo. Osoby homoseksualne tego nie mogą. To właśnie narusza zasadę równości wobec prawa.

Jednym z nich [mitów] jest brak prawa do odwiedzin partnera w szpitalu i uzyskania informacji o stanie jego zdrowia. Sprawę tę tymczasem od dawna reguluje ustawa o zawodzie lekarza. Art. 31 ust. 1 uzależnia udzielenie takiej informacji od zgody pacjenta.
P. Pietryga sprawnie ominął kwestię osoby nieprzytomnej, która wyrazić zgody nie może. I nie istnieje instrument prawny zabezpieczający partnera na tę okoliczność.

Miłada Jędrysik pisze, że „w takim tonie można rozmawiać”. Niestety, nie można zapominać o jednym – podane kulturalnym tonem kłamstwa, ominięcia, nieprecyzyjne informacje, zabiegi „odwracania kota ogonem” są dla dyskusji publicznej tak naprawdę znacznie bardziej niebezpieczne niż chamskie zachowania w stylu akcji „rzepkoza”. Powodują bowiem, że fałszywe informacje wchodzą w obieg, rozpowszechniane są w mediach, wrastają w świadomość społeczeństwa i niestety, regułą jest, że ich zdementowanie już nie zapada tak łatwo ludziom w pamięć. Dyskutując nie wolno uciekać się do kłamstw, to po prostu nie jest uczciwe. Dla nas pewne fakty, informacje są oczywiste. Dla społeczeństwa – niekoniecznie.

E-mail o podobnej treści został wysłany do Miłady Jędrysik. Z tymi, którzy są nam przyjaźni, chcemy dyskutować, przedstawiając nasze argumenty, tak by uniknąć dezinformacji. Mamy nadzieję doczekać się odpowiedzi.

Zastanawiam się przy okazji, czy Rzeczpospolita jest już w aż tak dramatycznej sytuacji, by próbować podwyższyć sobie liczbę czytelników publikacjami na kontrowersyjne tematy rodem z Faktu czy Superekspresu. Tylko czy robienie z własnych czytelników idiotów, którzy nie potrafią zobaczyć błędów w argumentacji i ewidentnych kłamstw jest najlepszą metodą?

(sass)

Dyskusję na temat akcji „rzepkoza” można śledzić na naszym fejsbukowym profilu: http://www.facebook.com/portal.homiki

13 komentarzy do:Kulturalne kłamstwa gorsze niż chamstwo

  • Moje imię

    [Re: Kulturalne kłamstwa gorsze niż chamstwo]

    Bardzo dobrze uzasadniony merytorycznie tekst z którym pani Jędrysik powinna się zapoznać tu: http://hyakinthos78.blogspot.com/2009/07/czego-nie-chce-wiedziec-pietryga.html

  • agata

    [Re: Kulturalne kłamstwa gorsze niż chamstwo]

    a czemu nie umiesciliscie swietnego tekstu roberta biedronia z rzeczpospolitej? umieszczacie homofobow, a naszych glosow nie. ;(

  • loth

    [Re: Kulturalne kłamstwa gorsze niż chamstwo]

    Rzepa musi się czymś ratować – może chce podkraść czytelników ND?

  • Adam Bulandra

    [Re: Kulturalne kłamstwa gorsze niż chamstwo]

    z punktu widzenia doktrynalnego tekst Pana Pietrygi stanowi raczej rzeczywiscie wyraz zlej woli, bo trudno byloby zarzucac Panu Pietrydze niewiedze. Nie wiem czy jest on prawnikiem, tym nie mniej trzeba miec na wzgledzie, iz pewne grupy maja prawo podlegac wyzszej ochronie, gdyz ich tak zwana podatnosc wiktymizacyjna jest wyzsza. Dotyczy to wlasnie gejow, lesbijki i osoby transplciowe, ale takze osoby z mniejszosci rasowych, etnicznych religijnych, etc. Slowem narazonych na tak zwana mowe nienawisci. Nie ma przy tym okolicznosci, ktore zwiekszonej ochrony by nie uzasadnialy, dlatego iz cecha (odmienna orientacjia) nie jest cecha, ktora mozna zmienic, lub co do ktorej zmiany mozna oczekiwac.
    Co do pozostalych kwestii prawnych to istotne jest jak pewne mechanizmy dzialaja w spoleczenstwie oraz jaka jest roznica w kosztach ich wprowadzenia. Czy stosuje sie je automatycznie, czy trzeba zawrzec umowe, ktora powinien sporzadzic prawnik. Dyskryminacja partnerow jednoplciowych bierze sie z kardynalnej pomylki, a wiec religijnego, tradycyjnego pojmowania rodziny. Rodzina to zgodnie z prawem zwiazek dwoch ludzi, ktorzy prowadza wspolne gospodarstwo. Rodzicielstwo nie jest przymusem rodzin, lecz ich przywilejem. Tyrania osob wypaczajacych normy i zasady czy to swieckie, czy religijne nigdy tego nie zmieni.
    Z drugiej strony w pluralistycznym swiecie, zdominowanym przez pewne ocje medialne trudno dyskutowac i szarpac sie z czyims niezrozumieniem i wstecznictwem. Kilka lat doswiadczenia od czasu mojej polemiki z prof. Nestorowiczem nauczylo mnie, iz wlasciwa sprawa obroni sie sama. Kazdy postep byl dzielem nie tych co podlegali dyskryminacji, lecz zyczliwych im ludzi, kotrzy w swojej madrosci zauwazali elementarna niesprawiedliwosc tkwiaca w ucisku, nie majacym racjonalnego uzasadnienia
    Na koniec prosilbym by nie naduzywac mojego poprzedniego tekstu, ktory napisalem na portalu, a ktory jak widac jest swobodnie przerabiany i wykorzystywany, takze przez komentujacych wyzej… To nie jest fair.

    detrollator adamie, co masz na myśli w ostatnim zdaniu? redakcja sygnalizuje, że czuje się zakłopotana i nie wie o co chodzi. daj proszę znać listy(at)homiki.pl

  • Remigiusz

    [Re: Kulturalne kłamstwa gorsze niż chamstwo]

    demaskowanie słownych manipulacji w artykule rzeczypospolitej- artykuł wart przeczytania, polecam!

    http://www.homoseksualizm.org.pl/index.php/rzeczpospolita-czego-nie-chca-wiedziec-geje/

  • MonikaCzaplicka

    [Re: Kulturalne kłamstwa gorsze niż chamstwo]

    „Osoby heteroseksualne pragnące ułatwić sobie życie i zastosować korzystne dla nich rozwiązania mogą po prostu zawrzeć małżeństwo. Osoby homoseksualne tego nie mogą.”

    Możemy zawierać małżeństwa, bo małżeństwo to związek kobiety i mężczyzny..

  • Lilianne E. Blaze

    [Re: Kulturalne kłamstwa gorsze niż chamstwo]

    > Możemy zawierać małżeństwa, bo małżeństwo to związek kobiety i mężczyzny..

    Nie ma zadnej uniwersalnej definicji malzenstwa ktora by mowila ze to 1 x K + 1 x M.

    Malzenstw jest tyle ile systemow prawnych i religijnych. Czesc z nich i teraz akceptuje inne kombinacje. Nawet niektore odlamy chrzescijanstwa akceptuja 2 x K i 2 x M. A nawet gdyby wszystkie inne „przeszly do historii” to 1) nie znaczy ze ich nie bylo, i ze nie moga pojawic sie znowu, 2) definicja jako jedna z mozliwych nadal istnieje.

  • Xen

    [Re: Kulturalne kłamstwa gorsze niż chamstwo]

    Jestem przekonany, że albo wypowiedź Moniki to miała być ironia, albo – co bardziej prawdopodobne – ktoś bezczelnie i po chamsku posłużył się jej nazwiskiem! ;/
    Bo kto jak kto, ale autorka petycji o prawo do zawierania związków partnerskich, takiego zdania na poważnie by nie wygłosiła.

  • idlxdb

    [Re: Kulturalne kłamstwa gorsze niż chamstwo]

    Dla mnie to zdanie brzmi zupełnie poważnie… Małżeństwo to związek kobiety i mężczyzny w celu ułatwienia sobie życia i urodzenia dzieci. Co to w ogóle za pomysł, żeby mieszać do tego uczucia i pożądanie?

  • Xen

    [Re: Kulturalne kłamstwa gorsze niż chamstwo]

    A stąd, że uczucia i pożądanie mają wpływ na wszystko w naszym życiu a największy w związku dwojga osób …bez względu na płeć.
    Ja bym spytał, co to za pomysł, żeby w kwestii uczuć, pożądania i związku dwojga ludzi zwracać uwagę na ich płeć? Przecież jest to tylko jedna i to nie najważniejsza cecha z ogromnej liczby cech opisujących i składających się na człowieka. Człowiek nie jest tylko biologiczną maszyną to podtrzymywania funkcji życiowych narządów rozrodczych.

  • zewsząd i znikąd

    [Re: Kulturalne kłamstwa gorsze niż chamstwo]

    Chciałam też przypomnieć, że jeszcze kilkadziesiąt lat temu w USA „małżeństwo” oznaczało związek dwóch osób różnej płci i tej samej „rasy”. W Polsce dopóki nie wprowadzono ślubów cywilnych (ktoś może pamięta przywoływane przez Boya argumenty kościelne na „nie” – „Każdy będzie mógł co tydzień rzucać żonę i brać sobie młodszą”…), małżeństwo było z założenia związkiem dwóch osób różnej płci i tego samego wyznania. Dopiero obecnie pod pewnymi warunkami możliwy jest „mieszany” ślub kościelny katolika/-czki i przedstawiciela/-ki innego wyznania lub katolicka/-czki i ateisty/-ki. (Poniekąd kilka lat temu taki ślub wzięli Kwach z żoną, wcześniej mieli tylko cywilny.) Zresztą sama zmiana polegająca na wprowadzeniu ślubów cywilnych już pokazuje, że także na gruncie polskim definicja małżeństwa nie jest stała i jednoznaczna. Kiedyś ten zapis w końcu zostanie zmieniony…

  • Lilianne E. Blaze

    [Re: Kulturalne kłamstwa gorsze niż chamstwo]

    http://en.wikipedia.org/wiki/Loving_v._Virginia

    1967. Mniej niz pol wieku temu.

  • megamasa

    [Re: Kulturalne kłamstwa gorsze niż chamstwo]

    Cześć. Sporą miałem przerwę. Trochę dyskutowałem na innym portalu. Zaraz, zaraz, jak oni siebie nazywają…? Aha – zwolennicy erotyki międzygatunkowej- czy jakoś tak. Pozdrawiam.




Skomentuj

  

  

  

Obraz CAPTCHY

*

Możesz używać następujących tagów HTML

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Pamiętaj: zamieszczając komentarze akceptujesz regulamin

napisz do nas: listy@homiki.pl

Homiki.pl. Czasopismo zarejestrowane w Sądzie Okręgowym Warszawa Praga pod nr 2372 więcej »
Nr ISSN: 1689-7595

Powered by WordPress & Atahualpa