Irlandia przyjęła ustawę o związkach partnerskich

26 czerwca br. Irlandia wprowadziła do swojego prawa kategorię związków partnerskich, które mogą zawierać pary bez względu na płeć. Ustawa o związkach partnerskich dotyczy par – jak donosi Reuters – „żyjących w długotrwałych związkach”. Przyznane prawa to przede wszystkim prawa/obowiązki alimentacyjne, zabezpieczenie prawne wspólnej własności, świadczenia socjalne czy prawa związane z dziedziczeniem.

Ustawa zachowuje jednakże wyraźne rozróżnienie pomiędzy związkiem partnerskim (civil partnership) a małżeństwem osób przeciwnych płci, które ciągle ma znacznie więcej praw. Irlandzki minister sprawiedliwości komentując ustawę stwierdził, że jednocześnie zachowuje ona nadrzędność małżeństwa osób różnych płci i zapewnia realizację konstytucyjnych praw wszystkich obywateli w państwie demokratycznym w odniesieniu do osób homoseksualnych.

Ustawę z wielkim zadowoleniem przyjął ruch LGBTQ w Irlandii. Kieran Rose, przewodniczący Gay and Lesbian Equality Network, podsumował ją następująco: Jest to reforma praw obywatelskich o historycznym znaczeniu. Pozwoli ona rozwiązać wiele najistotniejszych i najpoważniejszych problemów, z którymi muszą się mierzyć pary lesbijek i gejów. Ministrowi i rządowi należą się serdeczne gratulacje.

Warto na pewno zastanowić się, jak to możliwe, że kraj, plasujący się w czołówce „katolickości” w Europie, w którym homoseksualizm przestał być przestępstwem w 1993 r., w 2009 r. przyjmuje ustawę o związkach partnerskich. Oczywiście, nie ma prostego przełożenia sytuacji w społeczeństwie polskim na sytuację w społeczeństwie irlandzkim, gdzie Kościół Katolicki musiał zmierzyć się z gigantycznym skandalem pedofilskim, a jego znaczenie zmalało radykalnie. Oczywiście, Irlandia jest dłużej w „cywilizowanym” kontekście Unii Europejskiej. Oczywiście, to kraj dobrobytu i zamożności, a tolerancja idzie zazwyczaj z nimi w parze.

Może jednak możemy wyciągnąć jakieś lekcje?

(sass)

24 komentarzy do:Irlandia przyjęła ustawę o związkach partnerskich

  • Robert_1987

    [Re: Irlandia przyjęła ustawę o związkach partnerskich]

    Warto uściślić, że ustawa nie została jeszcze uchwalona. 26 czerwca projekt został zaprezentowany przez ministra sprawiedliwości Dermota Aherna. Ustawa zostanie teraz skierowana przez rząd do parlamentu. Głosowanie najpewniej na jesieni. Ustawa, wedle zapowiedzi rządu, wejdzie w życie do końca roku.

  • magda

    [Re: Irlandia przyjęła ustawę o związkach partnerskich]

    „Warto na pewno zastanowić się, jak to możliwe”…
    Do rządu weszła – jako partner mniejszościowy – Partia Zielonych i związki partnerskie stały się jednym z warunków koalicji.
    Pod rozwagę dla tych, którzy głosują na PO, dlatego, że to taka duża i silna partia.

  • zielony

    [Re: Irlandia przyjęła ustawę o związkach partnerskich]

    no to teraz czekamy na wejście Zielonych 2004 do koalicji :)

  • Ibn Ruszd

    [Re: Irlandia przyjęła ustawę o związkach partnerskich]

    No chyba nie wszyscy działacze/działaczki są aż tak zachwyceni:

    Saturday saw Dublin’s Gay Pride march – the largest yet. There were calls for marriage rights and not just civil partnerships based on the UK model. The Bill to allow civil partnerships has just been published and will become law by the end of the year. The Green Party in Ireland supports equal marriage rights but again will go along with the Fianna Fail bill as a first step.

    http://greenmpforvauxhall.blogspot.com/2009/07/pride-poets-and-battles.html

    Lepiej by było, gdyby irlandzcy Zieloni rządzili samodzielnie :)

  • marcin

    [Re: Irlandia przyjęła ustawę o związkach partnerskich]

    eee tam ,żeby w Irlandii rządzili samodzielnie;-p ważniejsze ,abyśmy dali Zielonym wreszcie się pokazać i wykazać dopuszczając ich do parlamentu , czy choćby podczas przyszłorocznej samorządówki.
    Trzeba pamiętać ,że Polska jako największy kraj Europy środkowej oddziaływuje na to co się dzieje na litwie, Białorusi , Ukrainie. Trochę więc solidarności z braćmi i siostrami z za wschodniej granicy.

  • xxxxxxxxxx

    [Re: Irlandia przyjęła ustawę o związkach partnerskich]

    Padł PRZEDOSTATNI bastion katolicyzmu w Europie? Kiedy ostatni upadnie?????

  • anna

    [Re: Irlandia przyjęła ustawę o związkach partnerskich]

    Jeszcze Malta i częściowo Włochy;-)
    A do tych wszystkich którzy mówią ,że glosują na PO , bo najpierw ekonomia , a potem można myśleć o związkach partnerskich.
    Jak długo Irlandczycy czekali i ile musicie się sami nachapać ,aby zacząć głosować na ludzi , którzy nie plują wam w twarz?

  • Katarzyna Formela

    [Re: Irlandia przyjęła ustawę o związkach partnerskich]

    Wrazając na NASZE podwórko (jednoczesnie wyciągając wnioski z tego co dzieje się wokół nas).

    Bardzo proszę o Wasze wypowiedzi –

    Mając do wyboru wprowadzenie w Polsce

    1/ małżeństw również dla par tej samej płci
    2/ jakąś formę formalizacji konkubinatów
    3/ umowy cywilno-prawne na wzór francuskiego PACS
    4/ związki partnerskie

    - bylibyście za którym z tych modeli formalizacji, w świetle prawa cywilnego, wspólnoty dwóch dorosłych osób??

    Czy tylko dla par tej samej płci?? (poza 1)

    Co jest każdej i każdemu z Was najbliższe?

    Proszę o porównanie wybranej opcji z pozostałymi.


    http://lgbtqa.blox.pl

  • zewsząd i znikąd

    [Re: Irlandia przyjęła ustawę o związkach partnerskich]

    Ja powiem tak: z jednej strony nie mam absolutnie nic przeciw temu, żeby zdefiniować małżeństwo na nowo jako związek dwóch dorosłych osób. Nie rozumiem, dlaczego płeć współpartnerów ma czynić tak straszną i ogromną różnicę między związkami homo i hetero.
    Jednak z drugiej strony uważam, że w dzisiejszej Polsce na to nie ma szans i dlatego jestem za zrobieniem właśnie takiego umiarkowanego pierwszego kroku, tak jak Irlandczycy. Przecież owszem, dla nas to zachowawcze – ale dla większości społeczeństwa i zapewne bardzo wielu posłów i posłanek to jest radykalne żądanie! Gdyby ustawa o związkach partnerskich weszła w życie, ludzie mogliby się przekonać, że proszę, nic strasznego się nie stało, społeczeństwo mogłoby się stać mniej homofobiczne i już mamy lepszy klimat społeczny do następnego kroku. Moim zdaniem jeżeli zacząć od małżeństwa (prawo budzące duże opory społeczne, konieczność wprowadzenia poprawki do konstytucji), to po prostu nie przejdzie. Skoro za SLD nawet ustawa o związkach partnerskich utknęła…
    Nie wiem, na czym dokładnie polega różnica między związkiem partnerskim i zarejestrowanym konkubinatem, więc tu się nie wypowiadam, mogę natomiast powiedzieć, że NIE podoba mi się model francuski. Moim zdaniem model związku partnerskiego daje większą ochronę w razie rozstania, bo związek rozwiązuje się w sądzie, a nie ot, na podstawie oświadczenia. Przynajmniej z tego, co miałam okazję słyszeć na konferencjach i dyskusjach na ten temat.

  • Ibn Rusz

    [Re: Irlandia przyjęła ustawę o związkach partnerskich]

    A tu komentarz ze strony LGBT community w Irlandii:

    http://www.pinknews.co.uk/news/articles/2005-13151.html#

    Jak widać – jest ostra dyskusja.

  • Katarzyna Formela

    [Re: Irlandia przyjęła ustawę o związkach partnerskich]

    odpowiadając – dopowiadając: konkubinat jest zgodnie z wolą żyjących z nim nieformalnym związkiem, lecz w odróżnieniu od sytucji w Polsce ma pewne uprawnienia przez państwo zapisane w prawie (u nas prawo do niezeznawania w sądzie) – zazwyczaj bez odrębnej ustawy: najem lokali, kwestie opieki, ew. zasiłków; w Polsce jest niedopowiedziane do końca w doktrynie czy kohabitacja (konkubinat) to tylko rodzina oparta o związek nieformalny M+K czy również ew. tej samej płci.

  • Xen

    [Re: Irlandia przyjęła ustawę o związkach partnerskich]

    Idealnie oczywiście byłoby gdyby związek osób tej samej płci był równoprawny z małżeństwem K+M. Ale zdaje sobie sprawę, że na razie jest to nierealne. Także jestem za związkami partnerskimi, tyle że ciężko mi zdecydować się, z jakich praw mógłbym (póki co) zrezygnować. Dla mnie osobiście najmniej znaczące jest prawo do adopcji, ponieważ sam nie zamierzam brać na siebie odpowiedzialności wychowania dziecka. No ale jest to egoistyczne podejście do sprawy, bo dla wielu par ta kwestia jest niezwykle ważna. Ale na to chyba najdłużej przyjdzie nam poczekać w naszym kraju.

  • zewsząd i znikąd

    [Re: Irlandia przyjęła ustawę o związkach partnerskich]

    Jeżeli chodzi o adopcję, na razie istnieje rozwiązanie bardzo kulawe, ale jednak dające jakieś zabezpieczenie, mianowicie zapis o adopcji ze wskazaniem na wypadek śmierci matki biologicznej. Póki obie partnerki żyją, zwykle jakoś sobie można poradzić, tu chodzi o to, żeby w takiej tragicznej sytuacji żyjącej partnerce jako „osobie obcej” nie odebrano dzieci i nie wsadzono ich do bidula. (O analogicznej sytuacji w przypadku gejów nie wspomniałam, bo jak wiadomo w Polsce bardzo rzadko powierza się dzieci mężczyznom – ale gdyby już doszło do sytuacji, w której gej wychowuje dzieci z wcześniejszego związku hetero, zapewne takie rozwiązanie też dałoby się zastosować.) To jedna z ciekawszych rzeczy, których się dowiedziałam na spotkaniu z autorką „Życia rodzinnego świstaka”.

  • Robert_1987

    [Re: Irlandia przyjęła ustawę o związkach partnerskich]

    Jest czego zazdrościć, a co powiedzie na to?
    http://www.google.com/hostednews/afp/article/ALeqM5hjrgMMgg5JR4WuLYjqWx5dRrRGOQ
    http://news.yahoo.com/s/afp/sloveniapoliticsgayslaw
    Kto by pomyślał?

  • Lilianne E. Blaze

    [Re: Irlandia przyjęła ustawę o związkach partnerskich]

    Dla mnie jedyna akceptowalna forma sa zwiazki dla homo i hetero plus malzenstwa dla homo i hetero. Przy czym zwiazki musza zawierac minimum obowiazek informowania o stanie zdrowia partnera i dziedziczenie po stawkach minimum. Nic mniej po prostu nie wchodzi w gre. Zgoda na cokolwiek mniej to po prostu afirmacja dyskryminacji.

  • Lilianne E. Blaze

    [Re: Irlandia przyjęła ustawę o związkach partnerskich]

    > Jeżeli chodzi o adopcję, na razie istnieje rozwiązanie bardzo kulawe, ale jednak dające jakieś zabezpieczenie, mianowicie zapis o adopcji ze wskazaniem na wypadek śmierci matki biologicznej.

    Mozesz napisac o tym wiecej i/lub dac jakis odnosnik?

    > Póki obie partnerki żyją, zwykle jakoś sobie można poradzić, tu chodzi o to, żeby w takiej tragicznej sytuacji żyjącej partnerce jako „osobie obcej” nie odebrano dzieci i nie wsadzono ich do bidula.

    Dokladnie i dlatego w zadnym wypadku nie mozemy mowic ze „na dyskusje o adopcji jest za wczesnie”. Sa juz dzieci ktore znajduja sie w takiej sytuacji, wiec ich sytuacja prawna musi zostac uregulowana teraz, nie „kiedys tam”.

  • Katarzyna Formela

    [Re: Irlandia przyjęła ustawę o związkach partnerskich]

    Gdybyście mieli pogrupować – od 1 – najważniejsze, po kolejne, które – tak czy inaczej – trzeba będzie ciąć póki co – jak taka lista by wyglądała??

  • rjz

    [Re: Irlandia przyjęła ustawę o związkach partnerskich]

    i ok – a teraz #zakochani# w Irlandii tuskopodobni i Co., no ciekawe jak się z tego wytłumaczycie? .. że my to jeszcze nie, bo kler, slrer i klechistan?

    r.

  • Katarzyna Formela

    [Re: Irlandia przyjęła ustawę o związkach partnerskich]

    Lilianne, słowo małżeństwo w Polsce to słowo, które określa formalną parę różnej płci. My – w związkach osób tej samej płci, nie tworzymy małżeństw w rozumieniu TEGO polskiego słowa. Kiedy to słowo nabierze innego znaczenia i stosowną zmianę w Konstytucji RP większość naniesie, wtedy będzie zupełnie inna sytuacja. Zatem nie mamy co mówić o małżeństwie! bo przecież nie chcemy zawierać ich (wiązać się z osobą różnej płci!). :) Pragniemy żyć w związkach formalnych! – i dla nich trzeba wybrać nazwę, i wypełnić ją treścią :) , prawami i obowiązkami! – O TYM MAMY MÓWIĆ CORAZ DOBITNIEJ! GŁOŚNIEJ I W REZULTACIE SKUTECZNIE. Druga sprawa: o dzieciach również nie mamy co MÓWIĆ. Sprawy DOBRA DZIECKA są rozstrzygane przez SĄDY!!! Jeśli ktokolwiek ma dziecko / dzieci i problemy z tym związane!!! POWINIEN DO SĄDU SIĘ ZWRÓCIĆ. Lillianne – zachęcam do tego! Ja również – póki nie mamy praw i obowiązków – możliwości życia w formalnych związkach – na drodze sądowej poddaję pod ocenę sądu sprawy, które uważam, iż powinny być w naszym wypadku postrzegane inaczej niż niż to ma miejsce. Działajmy SKUTECZNIE! Wprowadźmy REGULACJE BY MÓC FORMALIZOWAĆ NASZE ZWIĄZKI – więc każdy postulat musi zaakceptować większość parlamentarna i zwracajmy się o rozstrzygnięcia do sądów tam gdzie większość w swej świadomości nie pojmuje, że są sprawy, które w naszym życiu musimy uregulować choćby jednostkowo, bo taka właśnie jest życiowa konieczność – my o tym wiemy, oni pojmą za jakiś czas (teraz minimum dla obu stron do przeprowadzenia + sady, gdy trzeba). Jak potrzebujesz chętnie porozmawiam z Tobą prywatnie – gg masz.

  • Katarzyna Formela

    [Re: Irlandia przyjęła ustawę o związkach partnerskich]

    Przekazuję wypowiedź Pani Haliny Bortnowskiej, dot. wprowadzenia w Polsce regulacji prawnych dla par tej samej płci, którą otrzymałam dziś od Pani Haliny drogą mailową:

    „popieram zasadniczą myśl: związki osób tej samej płci powinny mieć oparcie w prawie, określającym prawa osób tworzących takie związki, to, czego potrzebują od społeczeństwa (na równi z innymi związkami).

    Kierując się tą życzliwością proszę o takie formułowanie apeli, by nie trzeba było utożsamiać się z grupą bezpośrednio potrzebującą takich związków dla siebie. Ja potrzebuję ich również, ale dla szczęścia i zdrowia mojego społeczeństwa i przyjaciół! To jest jednak różnica. Tak sformułowany apel łatwiej uzyskałby szersze poparcie. To sprawa bardzo ważna.

    /…/ uważam, że mogą i powinny istnieć różne „formy formalizacji”. Za niewskazany, bo niepraktyczny, budzący zbędne opory, uważam postulat „małżeństw”.

    /…/ mnie podoba się „związek partnerski”. Związek ślubny opiera się przecież na partnerskim. Merytorycznie na przykład taki związek łączy mnie z moim mężem. Myślę, że związki niesakramentalne tak powinny się nazywać, niezależnie od płci i orientacji seksualnej wchodzących w nie osób. Istotne byłoby włączenie intencji pełnej trwałości (czyli dozgonności), wtedy rozpad takiego związku byłby sankcjonowany prawnie z zachowaniem ostrożności i po próbach ratowania węzła, zabezpieczenia praw obu stron.

    /…/ Chodzi o to, by prawo wspierało osoby w związkach w ich dążeniu do trwania we wspólnocie.

    Społeczeństwo ma skąpe doświadczenie w kwestii takich związków. Potrzebne mu są liczniejsze, dłuższe doświadczenia, aby zaufać i ostatecznie włączyć w związki homoseksualne funkcję rodzicielstwa (dopuszczenie do działalności wychowawczej i, gdy będą zagwarantowane warunki, także do adopcji).”

    Serdecznie życzę powodzenia.
    Halina

  • Lilianne E. Blaze

    [Re: Irlandia przyjęła ustawę o związkach partnerskich]

    > Lilianne, słowo małżeństwo w Polsce to słowo, które określa formalną parę różnej płci.

    Nie. To jest popularna, potoczna definicja. Nie jest jedyna i nie jest „najbardziej prawidlowa”. Zawezanie tego do 1k+1m to newspeak (patrz Orwell).

    > stosowną zmianę w Konstytucji RP większość naniesie, wtedy będzie zupełnie inna sytuacja

    Nigdy tego nie zrobi jesli nie bedziemy tego zadac. Tym bardziej jesli jakas grupa wypowiadajac sie w imieniu wszystkich homo bedzie wmawiac mediom ze tego nie chcemy.

    > Druga sprawa: o dzieciach również nie mamy co MÓWIĆ. Sprawy DOBRA DZIECKA są rozstrzygane przez SĄDY!!!

    Ile znasz przypadkow kiedy po smierci biologicznego rodzica sad przyznal dziecko jej/jego partnerce/owi tej samej plci?

    > Działajmy SKUTECZNIE!

    NIE ZEBRZMY O OKRUSZKI !

    TA METODA JESZCZE NIGDZIE NIKT NIE WYWALCZYL NICZEGO !

  • Katarzyna Formela

    [Re: Irlandia przyjęła ustawę o związkach partnerskich]

    Nie masz racji Lilianne – odnosze się do ostanitego zdania:

    przeczytaj opinię chocby Joey (KK), która zawarła zwiazek w Danii – jak pewnie wiesz, był to pierwszy kraj (1989), który wprowadził związki;

    „Chociaż jestem zwolennikiem opcji maxi, to uważam, że nalezy zacząć od wersji mini. W Danii w 1989 roku w ustawie o związkach partnerskich nie było mowy o adopcjach dzieci (partnera czy obcych), a dziś są obie opcje i darmowa. legalna inseminacja i in vitro (ileś tam prób, jak heteryczki).”

  • zewsząd i znikąd

    [Re: Irlandia przyjęła ustawę o związkach partnerskich]

    Zgadzam się z Katarzyną. Dla mnie pytanie wygląda tak: czy lepiej mieć rozwiązanie niedoskonałe (związki partnerskie i utrzymany dyskryminujący zapis w Konstytucji), czy nie mieć nic? Niestety, przykro to mówić, ale ja naprawdę nie widzę w dzisiejszej Polsce żadnej perspektywy wprowadzenia małżeństw KK i MM. Rozważanie, co się musi zmienić, by to było możliwe, jest w tej chwili czystą gdybologią. Lepiej na razie skoncentrować się na walce o coś osiągalnego. Związki partnerskie, jeżeli będą już choć kilka lat funkcjonowały, mogą mieć znaczenie edukacyjne – zwiększać widoczność osób nieheteroseksualnych, pokazywać, że naprawdę pod wpływem wprowadzenia związków partnerskich nie rozpadły się wszystkie „tradycyjne rodziny” w Polsce… Wtedy można mówić o rozwiązaniach dalej idących. Zaczynanie od takich żądań to blokowanie dyskusji.
    (I nie, nie mam bynajmniej na myśli tego, że Lilianne ma się zamknąć. ;) Miej swoje zdanie – ale przyjmij to, że my, pragmatyczki i pragmatycy, nie chcemy tu utrwalać nierówności, tylko zacząć od czegoś osiągalnego.)

  • Lilianne E. Blaze

    [Re: Irlandia przyjęła ustawę o związkach partnerskich]

    Do pragmatykow i pragmatyczek:

    Mam dla Was propozycje – nastepnym razem jak pacyfisci beda protestowac idzcie do nich z transparentem „zadamy ograniczenia uzycia bialego fosforu o 15 % „.

    Porownanie jest do bolu trafne.




Skomentuj

  

  

  

Obraz CAPTCHY

*

Możesz używać następujących tagów HTML

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Pamiętaj: zamieszczając komentarze akceptujesz regulamin

napisz do nas: listy@homiki.pl

Homiki.pl. Czasopismo zarejestrowane w Sądzie Okręgowym Warszawa Praga pod nr 2372 więcej »
Nr ISSN: 1689-7595

Powered by WordPress & Atahualpa